Językotwórstwo (conlanging) i światy > Inspiracje

Wypalenie conlangerskie

<< < (2/5) > >>

Todsmer:
Nie rób nic na siłę. Jeśli nie masz pomysłu na konlang, po prostu go nie rób.

Fanael:
Z tym nie mam problemu, pomysłów mam wystarczająco dużo.

Zastanawiam się, czy w ogóle nie rzucić w cholerę conlangerstwa.

Towarzysz Mauzer:
Przecież to nie żaden zawód, żeby go rzucać, czy - przeciwnie - czuć się jakkolwiek zobowiązanym do regularnej twórczości. Chyba że ktoś bardzo chce instytucjonalnie zakończyć ten traumatyczny okres w życiu ;).

Fanael:
Hobby też można rzucić.

Nie chodzi o to, że czuję się zobowiązanym do regularnego tworzenia języków. Chodzi mi o to, że gdy zaczynałem kąlanżyć, postawiłem sobie za cel stworzenie jednego konkretnego języka. Raz wyszedł nooblang, zresetowałem. Drugi raz wyszedł nooblang, znowu zresetowałem. Jak nietrudno się domyślić, od drugiego resetu za ten język się nie zabrałem. To mnie trochę załamuje.

tob ris tob:
To nie resetuj, tylko jak zbierzesz takich parę słabych konlangów, to bierzesz z tych wszystkich te dobre cechy i tworzysz superkonlang. Hmm?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej