Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dziablonk dnia Lipiec 27, 2022, 22:37:03 »
 ::)
Pod rząd też mnie nie zachwyca, ale to sprawa mniejszego kalibru. Powiem tylko, że z okazji stulecia niepodległości warto sobie pewne rzeczy odryć na dobre. :D

Można oczywiście rozważać alternatywne scenariusze, tzn. pochodzenie z niemczyzny, tylko trzeba by to w jakiś sposób uwiarygodnić, np. ponieważ in Bezug auf niemcy skrócili w bezüglich, to Polacy się tym mogli zainspirować. Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem. :P
Jakimś jednak zrządzeniem losu to właśnie zabór rosyjski ze swoimi czynownikami w nim przodował.
Ale ogólnie: samo wyrażenie to straszne pustosłowie i nie używam tego, ani z przyimkiem, ani bez przyimka.  >:(
22
Przywitalnia - dla nowych / Prośba o wypełnienie ankiety
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Agnieszka dnia Lipiec 27, 2022, 21:07:48 »
Cześć wszystkim,

Mam prośbę o wypełnienie poniższej ankiety, zbieram informacje do projektu z kursu. Ankieta dotyczy aplikacji do języków obcych

https://forms.gle/JWq3Ah5gYaLbGegm6   

Z góry dziękuję za pomoc !
Agnieszka
23
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Lipiec 27, 2022, 17:50:18 »
Z tego co czytam, to za rusycyzm przez poprawnisiów jest postrzegany nie tyle sam wyraz odnośnie, co raczej jego samodzielne użycie w roli przyimka, t.zn. odnośnie do … jest cacy, ale odnośnie to Sybir, Krym i smród onucy.

A wziąłem za przykład niemiecki, bo tam oprócz betreffs pochodzenia rzeczownikowego i bezüglich pochodzenia przysłówkowego są też wyrażenia typu in Bezug auf, tym samym odnośnie (bez do) wcale nie musi kalkować ruskiego относительно / касательно.

Zresztą nawet gdyby tak było, to nie wiem, w czym np. takie pod rząd jest gorsze od z rzędu (bo hurr durr po rusku jest подрядъ), skoro ta forma ma chyba już z wiek i na dobre wryła się w język polski.
24
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dziablonk dnia Lipiec 27, 2022, 15:38:33 »
To z tego, że nie cierpię takich obcych wtrętów, które udają nie wiadomo co specjalnego, a nie są ani lepsze jak chodzi o treść, ani w zgodzie z polską składnią, za to się chwaszczą na potęgę.  >:(
25
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Kazimierz dnia Lipiec 27, 2022, 11:51:03 »
A jak rusycyzm to co z tego? xD
26
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dziablonk dnia Lipiec 27, 2022, 00:17:44 »
Może by i zadowoleni byli...  8), tylko jakim cudem miałoby to się z niem.: betreffs / ... / ...   urodzić? ::)
Weź i porównaj ros. otnositel'no czego: morfologicznie, strukturalnie, semantycznie - 1:1; mz to dalej taka sama watolina z PRL czy innego priwiślańskiego kraju.  >:(

[Sam podeźrzewam zresztą, że pod tym wszystkim leży i kwiczy jakieś  francuskie par rapport à (skalkowane chyba 'w odniesieniu do'?), ale tu od biedy masz chociaż a!]
27
Polszczyzna / Odp: Polski przyszłości
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Lipiec 26, 2022, 23:27:01 »
To mówią całkiem wyraźnie, u mnie w szybkiej mowie w tym pierwszym zdaniu dałoby się wzkazać jeszcze co najmniej dwie lenicji xDDDD
Spoiler
[close]
28
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Siemoród dnia Lipiec 26, 2022, 23:17:00 »
Dlaczego niby rusycyzm? Ja wiem, że p0loniści (pewnie ostatnimi czasy częściej niż zwykle xD) srają się o rusycyzmy, choć na ogół jest nie do udowodnienia, że dany wyraz lub konstrukcja składniowa kalkuje język rosyjski. Kto wie, może powstało na wzór niem. betreffs, no ale wtedy wszyscy byliby zadowoleni xd
29
Języki naturalne / Odp: Dynozaurowe projekta toponimiczne
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dynozaur dnia Lipiec 26, 2022, 21:59:09 »
Moi drodzy, czas na kolejny duży projekt toponimiczny Dynozaura, czyli zapowiadany od dawna na Dyskordzie MEFEDRON (nazwa kodowa), czyli nic innego jak całkowita dekunmizacji nazw miejscowych Republiki Słowackiej.

Słowacja to kraj, którego krajobraz toponimiczny ulegał dość mocnym przemianom. Jak wiadomo, przed I Wojną Światową cały obszar obecnej Słowacji stanowił część Królewstwa Węgier w ramach monarchji habsburskiej. Językiem administracji zatem był węgierski i toponimy używane na mapach oraz w oficjalnych spisach miały węgierską grafję. Był to jednak wciąż bardzo naturalny krajobraz toponimiczny, składający się z nazw pochodzenia słowiańskiego, madziarskiego i niemieckiego (w różnych proporcjach, w zależności od regjonu i jego składu etnicznego). Wszystko się zmieniło na przełomie XIX i XX wieku (jeśli chodzi o Słowację, taką symboliczną datą, w której wprowadzono najwięcej urzędowych zmian jest rok 1904 - ale zmiany zdarzały się i parę lat wcześniej lub później), kiedy uruchomiona została zmasowana akcja madziaryzacji niewęgierskich toponimów na etnicznie niemadziarskich terenach Korony Węgierskiej. Ofiarami tej akcji padały oczywiście głównie toponimy w tej "centralniej", od zawsze etnicznie słowiańskiej, części kraju. Ten stan rzeczy uległ praktycznie stuprocentowemu odwróceniu po I Wojnie Światowej, kiedy w ramach nowo utworzonego państwa czechosłowackiego upodmiotowiony został język słowacki, a słowackie miejscowości, których nazwy zostały wcześniej zmadziaryzowane, odzyskały swoje pierwotne miana - tym razem w grafji słowackiej (która mogła ulegać legkim przemianom wraz z formowaniem się jeszcze nie do końca "okrzepłego" literackiego języka słowackiego). Nie prowadzono przy tym żadnej większej kampanji zmieniania nazw "od zawsze" węgierskich czy niemieckich, więc był to dobry okres dla toponimji tego kraju - nowotwory się zdarzały (największym była nazwa stolicy, o której za chwilę), ale były rzadkością (powstawały też czasem nowe kolonje, które dostawały nazwy "od zera", choć czasami powstawały na gruntach wcześniejszych osad i majątków, zwłaszcza węgierskich). Sytuacja zmieniła się raz jeszcze po II Wojnie Światowej (znowu symboliczna data większości zmian - 1948), kiedy Czechosłowacka Republika Socjalistyczna rozprawiła się z niesłowackimi (głównie madziarskimi i niemieckimi - ale zmiany nie ominęły też nazw ruskich, a także polskich - n.p. etnicznie polska wieś Gniazda [w grafji słowackiej: Gňazdá - tak zawsze pisano przed 1948] została zesłowacczona na "Hniezdne") toponimami niemalże "do zera". Oprócz tego, w ramach ideologji komunistycznej zwalczano także nazwy na tamte czasy "politycznie niepoprawne", przede wszystkiem związane z chrześcijaństwem (szczególnie miejscowości nazwane od chrześcijańskich świętych, którym ucinano człon "Svätý", zostawiając samo imię - najbardziej znany tego przykład to duże jak na warunki słowackie miasto Turczański Święty Marcin, które po zmianach stało się po prostu "Martinem" - w ogóle, czy tym Słowakom nie sprawia dyskomfortu mówienie n.p. "wczoraj byłem w Marcinie"? xD). Apogeum tego typu zmian przypada na lata 60. XX wieku. Stan ukształtowany w komunie trwa do dziś - nie było zbytnich tendencyj do powrotu do nazw tradycyjnych - zmiany po 1990 roku da się policzyć na palcach jednej ręki (najbardziej znanym przykładem jest etnicznie węgierskie miasto Šafárikovo, któremu przywrócono tradycyjną nazwę Tornaľa, przywrócono też kilka nazw "chrześcijańskich", ale naprawdę tylko kilka). Miejscowości o odpowiednim procencie ludności węgierskiej mają dwujęzyczne tablice (na których nazwy węgierskie są na ogół zgodne z historycznymi), jednak temat zmiany urzędowej nazwy słowackiej podejmowano skrajnie rzadko (i jeśli już to krótko po upadku komuny). Oprócz dwu głównych typów zmian nazw (zmiany "etniczne" oraz "ideologiczno-religijne"), trzeci typ stanowią nazwy nowych gmin, wynikających z połączenia dwóch (rzadko więcej) miejscowości - łączenie gmin było bardzo częste w czasach CzSRS. Jeżeli nazwa połączonej gminy była po prostu złączeniem (poprzez łącznik) nazw dotychczasowych miejscowości, to oczywiście zostawiałem ją bez zmian (chyba że któraś z tych miejscowości była już wcześniej przemianowana w ramach n.p. demadziaryzacji - wówczas przywracałem historyczną nazwę tejże części). Nierzadko jednak tworzono nazwy od "przysłowiowej czapy" albo uciekano się do jakichś dziwnych hybryd (n.p. Ladomer + Vieska = Ladomerská Vieska albo Radačov + Meretice = Radatice, dla porównania - to tak jakby Kędzierzyn-Koźle nazwać "Kędzierzyńskie Koźle" albo "Kędzieźle" - głupota), wówczas zmieniałem takie nazwy na zrost nazw historycznych części. Kiedy nowa gmina była konglomeratem trzech lub więcej wcześniejszych miejscowości o podobnym rozmierze, wówczas uznawałem ją za nowy twór administracyjny i nazwę pozostawiałem, chyba że podpadała pod "szczególnego raka" - wówczas szukałem jakiejś historycznie sensowniejszej alternatywy. Zmiany wynikające z połączenia miejscowości (zwłaszcza te typu "Ladomerská Vieska" - pewnie niejeden z Was powie, że "czepiam się" niepotrzebnie) można potraktować jako "mniej prjorytetowe" od zmian innych typów, jednak wciąż uważam, że zasadne jest ich wprowadzenie, celem przywrócenia pewnej "czystości" krajobrazu toponimicznego, a także dlatego że przy okazji łączenia gmin także nierzadko "przy okazji" załatwiano również kwestje zmiany z powodów etnicznych.

Można więc powiedzieć, że ta dekunmizacja to w gruncie rzeczy odwrócenie zmian dokonanych przez CzSRS i powrót do stanu międzywojennego - w uproszczeniu tak, ale nie do końca. Przede wszystkiem, nazwy pochodzenia madziarskiego miały w administracji międzywojennej nierzadko czysto węgierską grafję, z typowymi dla tegoż języka manieryzmami ortograficznymi. Uznałem jednak, że w realjach obecnych nazwy te powinny być przystosowane do grafji języka słowackiego - jeśli nie udało mi się w żadnym dostępnym źródle znaleźć zesłowacczonej pisowni dla danej madziarskiej nazwy, to tworzyłem ją sam. Są to jednak przyswojenia bardzo regularne i czysto "graficzne", więc raczej nie powinny budzić większych kontrowersyj. Nie zawsze też formy, które wprowadzałem były dokładnie zgodne z tym, co obowiązywało w międzywojniu - jeśli w jakimś starszym źródle udało mi się znaleźć formę, którą uznałem za "lepszą" lub bardziej autentyczną, to stosowałem ją. Nie ruszałem też drobnych zmian graficznych (dokonywanych czasami i po IIWŚ - często dotyczyły zmiany pisowni głosek zmiękczonych, a także ujednolicenia pewnych końcówek [n.p. -oviany, -oväny -> -ovany]), jednak jeśli uznawałem że dana "drobna" zmiana istotnie wykoleja brzmienie i/lub semantykę nazwy, bądź ukrywa jej rzeczywisty rodowód, to i takie zmiany cofałem - dlatego na liście nie brakuje zmian nazw różniących się o przysłowiową "jedną literkę" lub dwie. Dla miejscowości, które zostały po słowacku pierwszy raz nazwane w międzywojniu (czy też, nie ma w moich materjałach pisanych dowodów na to, że kiedykolwiek przed 1918 nosiły jakąkolwiek słowacką lub zesłowacczoną nazwę), a przedtem nosiły jedynie niezmienioną w żaden sposób nazwę obcą (zwykle węgierską), stosowałem "przywilej ziem odzyskanych" i zachowywałem ich ustalone w międzywojniu nazwy - zwłaszcza, że są to przypadki dość rzadkie, a poza tem takie nazwy były na ogół dość prostymi przyswojeniami lub tłumaczeniami nazw oryginalnych (chyba że nazwa międzywojenna była istotnie "rakiem" lub udało się w jakimś dokumencie znaleźć starszą formę zesłowacczoną - wtedy oczywiście takie nazwy zmieniałem). Jeśli jednak przez całe międzywojnie miejscowość nosiła nazwę n.p. węgierską - to wtedy uznawałem, że tradycyjną "słowacką" nazwą wsi jest nazwa węgierska - i taką stosowałem. Niektóre nazwy wprowadzone po IIWŚ brzmią na tyle podobnie do oryginałów lub "autentycznie", że można by przypuszczać, że są rekonstrukcjami domniemanych pierwotnych słowiańskich nazw tych miejscowości, które uległy madziaryzacji. Niestety, nie jestem w posiadaniu żadnego opracowania etymologicznego, które pozwalałoby na rozstrzygnięcie takich kwestyj - ponadto, uważam że rekonstrukcjonizm nie powinien odbywać się kosztem nazw używanych ludowo, dlatego nawet takie drobne zmiany typu Nasvad -> Nesvady wolałem cofać, ze względu na brak pewnego historycznego uzasadnienia. Jednak gdyby udało mi się kiedyś wejść w posiadanie jakiegoś opracowania etymologicznego, pozwalające naświetlić genezę powstania i etymologję obowiązujących nazw na Słowacji, być może mogłoby to stanowić przyczynek do rewizji niektórych ustaleń. Nie mogę pominąć też jedynego nabytku terytorjalnego Czechosłowacji po II Wojnie Światowej, czyli trzech leżących po prawym brzegu Dunaju wiosek Čunovo/Dunacsún (Csún) Rusovce/Oroszvár i Jarovce/Horvátjárfalu (Horvátjándorf) (w ogóle, historja przyłączenia tych wiosek do Czechosłowacji jest dość zabawna - Czechosłowacy zażądali przyłączenia tych wiosek, bo "granica węgierska jest zbyt blizko Preszburga", mimo że to oni sami wcześniej powiększyli granice Preszburga, przyłączając doń w międzywojniu prawobrzeżną Petrżałkę - zaś po IIWŚ... i tak wcielili te trzy wioski w granicę Preszburga, toteż jakby chcieli, to mogliby użyć tego argumentu raz jeszcze xDDD Kto wie, może to dalekosiężna strategja uzyskania dostępu do morza? xD). Teoretycznie, można by zastosować wobec nich "przywilej Ziem Odzyskanych", jako że tak naprawdę nie miały one wcześniej słowackich nazw - ogólnie, te trzy wioski (obecnie dzielnice Preszburga) nigdy nie były zamieszkane przez Słowaków. Były za to zamieszkane przez Chorwatów (Grodziszczańskich) - i w tym języku posiadały przyswojone nazwy. Postanowiłem więc za podstawę "uzasadnionych historycznie" nazw słowackich przyjąłem właśnie tradycję chorwacką (Czunowo zostało bez zmian, bo zbiegało się z użyciem chorwackim).

W sumie, w niniejszym projekcie przewidziano 549 zmian nazw miejscowych, przy czym jedną należy uznać za "warunkowo wztrzymaną" - chodzi tutaj o zmianę nazwy stolicy kraju, czyli Preszburga (lub Pożonia - w języku polskim historycznie używano wymiennie tych dwu nazw [odpowiednio z niemieckiego i węgierskiego - przy czem obie uchodzą za genetycznie słowiańskie], dzisiaj panuje sklecona naprędce "Bratysława"). Miasto to, historycznie w większości etnicznie niemieckie, Słowacki lud nazywał "Prešporok" (gen. Prešporka, oczywisty germanizm). Jednak chęć nazywania tego miasta bardziej "po słowiańsku" (czy raczej, rekonstrukcji domniemanej jego starosłowiańskiej nazwy) pojawiła się już w wieku dziewiętnastym. Autorstwo nazwy "Bratislava" przypisuje się ojcu literackiego języka słowackiego - Ludowitowi Szturowi, przy czem on raczej rekonstruował "Břetislav", co jest bliższe prawdzie (choć i co do tego są spory - na pewno ahistoryczną bzdurą jest łączenie tej nazwy wprost z osobą Brzetysława I, Brückner zaś postulował nazwę "Przecław"). Obecna, zepsuta i semantycznie bezsensowna forma tej nazwy ukształtowała się później i nigdy (do I Wojny Światowej) nie wyszła poza ramy pewnego "naukowego postulatu", aż w końcu wraz z utworzeniem międzywojennej Czechosłowacji zastosowano ten twór jako oficjalną nazwę miasta, które obrano na stolicę słowackiej części kraju. Zgodnie z ogólnodekunmizacyjną zasadą, aby trzymać się form ludowych i przedkładać je nad niekonieczne rekonstrukcje (w dodatku wysoce wadliwe jak ta). W tym wypadku jednak, nazwa "Bratislava" jest jakąś tam podstawą spółczesnej państwowości słowackiej - symbolem jej niezależności i kulturowego odrodzenia. Dlatego uważam, że należy ją na ten moment zostawić w ramach "kompromisu z rzeczywistością" - przywrócenie nazwy Preszburg (Prešporok) byłoby zbyt "odrealnionym" krokiem. Niemniej, uważam że po likwidacji Unji Europejskiej i przywróceniu właściwych stosunków w Europie (w ramach których planowane jest m.in. odtworzenie Czechosłowacji, chociaż tutaj akurat jeszcze widzę szerokie pole do dyskusji), uważam że wartałoby podjąć temat powrotu do umocowanej historycznie, ludowej nazwy obecnej stolicy Republiki Słowackiej.

Tradycyjnie więc czas na statystyki - ilość i udział procentowy nazw zmienionych wg krajów (czyli słowackich jednostek administracyjnych pierwszego rzędu - odpowiednik naszych województw). Do statystyk wliczono jedynie nazwy miast i gmin (słow. obec), które stanowią podstawową jednostkę terytorjalną Słowacji. Chociaż w projekcie zmieniałem również nazwy części gmin i dzielnic miast, to jednak nie wliczałem ich do poniższych statystyk, gdyż trudno byłoby policzyć ich ogólną liczbę (czasami też bywa, że jakaś gmina dzieli się na części nazywające się tak samo jak gmina, ale z dookreśleniami typu Nowy/Stary, Wyżny/Niżny [bo powstała z połączenia wsi o takich nazwach] - wówczas, jeżeli taka gmina wg projektu zmienia nazwę, to i owe części powinny być odpowiednio zmienione - uznałem to za "logiczne", więc tego typu zmian nie zamieszczałem specjalnie na liście i nie wliczałem do puli nazw zmienionych). Niemniej, myślę że te statystyki dają pewien ogląd na zakres zmian:

Kraj bystrzycki: 55/516 (10,66%)
Kraj preszburski: 26/73 (35,62%)
Kraj koszycki: 78/440 (17,73%)
Kraj nitrzański: 119/354 (33,62%)
Kraj przeszowski: 69/665 (10,38%)
Kraj trenczański: 8/276 (2,90%)
Kraj tarnawski: 70/251 (27,89%)
Kraj żyliński: 20/315 (6,35%)
Cała Słowacja: 445/2890 (15,40%) [w tym 11 miast, Preszburg nie wliczony]

Liczby te byłyby "soczystsze" gdyby te jednostki administracyjne bardziej dzieliły kraj na osi północ-południe i uwzględniały regjony historyczno-etniczne - tak niestety nie jest, jest to podział całkowicie sztuczny, stworzony jakby celowo z myślą o zacieraniu regjonalizmów i etnicznych zaszłości. W każdym razie, 15,40% toponimji kraju kwalifikuje się do zmiany - są oczywiście kraje z bardziej rozwalonym polityką i ideologją krajobrazem toponimicznym, niemniej ok. co siódma nazwa gminy do zmiany - to raczej całkiem sporo. Motywy większości tych zmian były typowo "czystkowe", zatem odnowiona historyczna toponimja z pewnością zyskuje na kolorycie i niewątpliwie lepiej oddaje historję regjonów oraz całego kraju. Poprawa jakości powinna być widoczna.

Sama lista zmian nazw jest ułożona bardzo prosto - według krajów, najpierw nazwa obowiązująca, a po strzałce nazwa proponowana (historyczna). Każda miejscowość (prócz miast) zaopatrzona jest też w kod oznaczający Okres (co tłumaczy się jako "okręg" lub "powiat" - jednostka administracyjna drugiego stopnia), celem łatwiejszej lokalizacji. Kody te zostały wzięte bezpośrednio z oznaczeń tablic rejestracyjnych (w przypadku miast dzielących się na numerowane okręgi - takowe są dwa [Preszburg i Koszyce], dodatkowo opatrzone numerem oznaczającym numer okręgu). Części gmin i miast (czyli miejscowości "niesamodzielne") opatrzone są oznaczeniem "ad" (z łac. "do"), oznaczającym gminę/miasto, do której przynależą. Pod koniec zamieściłem krótką bibljografję materjałów, które posłużyły mi w ustaleniach (brakuje w nich wyraźnie jakiegoś opracowania etymologicznego - nie wiem, czy Słowakom udało się skrobnąć jakiś słownik etymologiczny nazw miejscowych i na ile jest on dobry - jednak do przeprowadzenia dekunmizacji są to dane historyczne z grubsza wystarczające). Jak zawsze zachęcam do zadawania pytań (choć nie wiem, czy ktoś tutaj interesował się na tyle Słowacją jeśli chodzi o toponimję) - chętnie odpowiem.

Tak więc, kolejna cegiełka pod dekunmizację Europy i świata położona. Trochę mi głupio, że zajmuję się jakąś zagranico, a porządnego opracowania dla Ziem Wyzyskanych czy "ruskiej" części Prus wciąż nie ma - ale tutaj jestem bardziej świadomy braków w zgromadzonym przeze mnie materjale i chciałbym, żeby akurat te materjały były jak najbardziej "dopieszczone". Jeneralnie, jeśli chodzi o projekta toponimiczne - myślę, że obecnie szykuje się nieco "chudszy" okres, ze względu że mam obecnie na głowie wiele spraw związanych ze zmianą miejsca pracy (a praca niestety zamiejscowa, będę musiał dojeżdżać, co dodatkowo odbiera czas...), ale jeszcze nie mówię "hop". Do stworzenia projektu toponimicznego potrzeba impulsu, bodźca. Jeśli taków znajdę (albo on znajdzie mnie), to z pewnością wystartuję z jakąś kolejną dekunmizacją - jednak na ten moment trudno mi powiedzieć, co to będzie. Tak więc, póki co - pobierajcie i ćpiejcie mój Mefedron!
30
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dziablonk dnia Lipiec 26, 2022, 21:26:04 »
bo to akurat rusycyzm (z rosyjskiego otnositel'no czego>:(
dla greckiego peri znalazłem tak na szybko odpowiedniki: 'wokół, o, w sprawie', ale nie znam greckiego  :(, ani kontekstu, w którym tamto straszne słowo może być użyte  :-\
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10