Autor Wątek: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne  (Przeczytany 419267 razy)

Offline Hapana Mtu

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5025 dnia: Kwiecień 23, 2021, 20:34:15 »
Cytuj
Niektóre jego cechy wynikły (np. usamodzielnienie końcówek) z równoczesnych prób opracowania pisma pojęciowego (rysunkowego),

o, jest ten projekt pisma jakoś bliżej opisany w dalszej części?
Właśnie nie. Więc albo porzucony, albo wyjdzie w następnej książce.
º 'ʔ(1)|z(0) + -(y(2))| = º 'ʔ(1)|z(2)|
 

Offline Caraig

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5026 dnia: Kwiecień 25, 2021, 01:40:25 »
Cytuj
Jak łatwo się domyśleć po nazwie jest to auxlang - i to taki z poważnymi aspiracjami połączenia całej ludzkości - docelowo miałaby istnieć międzynarodowa Akademia Języka Uniwersalnego.
Ach, tak... kolejny język mający w założeniach połączyć całą ludzkość i z jakiegoś powodu znowu jest europocentryczny.
 
Pochwalili: Hapana Mtu, Todsmer

Offline spitygniew

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5027 dnia: Czerwiec 02, 2021, 17:53:46 »
Cudowny przykład mutacji języka u kogoś, kto żyje w kulturze obrazu - filmów, seriali i gier - a książki czyta wyłącznie ze szkolnego przymusu. Lektura to dla niego synonim książki, a każde dzieło to produkcja.
P.S. To prawda.
 
Pochwalili: Dynozaur, Siemoród, Reiki98

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 783
  • Pochwalisze: 359 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5028 dnia: Czerwiec 08, 2021, 22:15:37 »
Ukradkiem i na zupełnym spontanie popełniłem taki mały projekt toponimiczny (załączony pod postem), nie informując o tym nikogo.

Jest to lista nazw miejscowych do naprawienia w rejonie Budziaka (część Ukrainy), czyli (po reformie 2020 r.) trzech rejonach obwodu odeskiego - akermańskim ("biłhorod-dnistrowskim"), bołgradzkim i izmailskim. Plus jedna zawieruszona wieś "Udobne" (Chankiszła), którą nie wiedzieć czemu w ramach ostatniej reformy przyłączono do rej. odeskiego jako eksklawę.

Budziak (południowa część Besarabji) to regjon o mocno wielokulturowej przeszłości (i w sumie teraźniejszości też, tylko niestety brakuje obecnych tam dawniej Niemców i Żydów), przed IWŚ należący do Imperja Rosyjskiego, między wojnami przyłączony do Rumunji, a po IIWŚ przejęty przez Związek Radziecki (jako część Ukraińskiej SRR - początkowo był to osobny obwód izmailski, ale szybko został scalony z odeskim). O ile Rumunja z toponimją tego obszaru obeszła się "tak sobie", bo dość często zmieniała końcówki nazw (zwłaszcza rosyjskie typu -owka na rumuńskie -eni, -ești, a niektóre zmiany były mocno niepotrzebne i nadgorliwe, n.p. Tatarbunar > Tătărăști), to jednak rdzeń większości nazw zostawał taki sam, a całkowite przemianowania były skrajną rzadkością, o tyle ZSRR po IIWŚ przyrządził temu regjonowi nazewniczą rewolucję, podobną do krymskiej czy królewieckiej (choć mniejszą, bo było wciąż sporo oryginalnie ruskich nazw, które pozostawiono, a wręcz można powiedzieć, że po rumuńskich machinacjach z końcówkami przywrócono do stanu właściwego), całkowicie niemal zacierając mieszany, wielojęzyczny charakter tamtejszej toponimji, zamieniając nieruskie toponimy (czyli mniej więcej połowę krajobrazu nazewniczego regjonu) typowymi sowieckimi "czystkowymi" nowotworami (w nielicznych przypadkach mającymi jakiś związek znaczeniowy z nazwą pierwotną), które znamy choćby z wymienionych wcześniej Krymu i Królewca. Przemianowania dotyczyły miejscowości mniejszych (podobnie zresztą jak na Krymie), miasta na ogół zachowały swoje historyczne nazwy. Po upadku ZSRR, niepodległa Ukraina odziedziczyła ten stan rzeczy, przywracając jedynie kilka historycznych toponimów (o czem jeszcze wzpomnę), głównie z powodów "dekomunizacyjnych".

Z tego powodu, Budziak jest regjonem "specjalnej troski" jeśli chodzi o toponimję, a jako że mam nawet trochę relewantnych map i dokument/list nazw (ale niestety żadnego opracowania etymologicznego, które pomagałoby naświetlić pochodzenie pewnych nazw i być może uzus w różnych językach), postanowiłem przekuć zamiary w czyn i przeprowadzić "Topomajdan" również i tam. Punktem odniesienia były małoruskie formy nazw, jako te oficjalne (ze względu na niedobór odpowiednich źródł, ustalenie form tych nazw w językach innych niż małoruski i rosyjski byłoby dość trudne, stąd na razie przynajmniej się tą kwestją nie zajmowałem). Załączony projekt jest ich prostą, łopatologiczną listą, gdzie mamy podaną nazwę obowiązującą ("złą", przeznaczoną do zmiany) i jej historyczny, poprawny odpowiednik. Nazwy podane są według rejonu, z wyszczególnieniem typu miejscowości (м. = miasto, смт = osiedle typu miejskiego, с. = wieś, с-ще = osada). W razie powtarzania się danej nazwy na poziomie rejonu, podana jest gmina (miejska, osiedlowa lub wiejska), do której należy, a w jednym przypadku (gdzie dana nazwa powtarzała się na terenie gminy) starostwo (odpowiednik naszego sołectwa mniej więcej). Wymienione na liście są jedynie te nazwy, które należy zmienić - jeśli danej miejscowości na liście nie ma, znaczy że jej nazwa ma zostać bez zmiany (w przeważającej większości są to miejscowości nieprzemianowane, choć są i takie, które powstały za sowieta lub dla których nie zdołałem znaleźć wiarygodnych informacyj historycznych [na szczęście niewiele]), pośród tych pozostawionych nazw na szczęście nie ma jakichś złośliwych raków.

Natury proponowanych przeze mnie zmian nazw tłumaczyć chyba nie muszę - jest to przywrócenie historycznych nazw, zmienionych głównie w 1945 roku. Wystarczy spoźrzeć na dowolną historyczną mapę regjonu lub to sowieckie rozporządzenie, dokumentujące przemianowania w regjonie. Chyba równie wyraźna jest jakościowa poprawa tych toponimów po moich zmianach, gdzie nazewniczy "krajobraz księżycowy" zmienia się w barwny i różnorodny system toponimiczny, w pełni odzwierciedlający etniczną specyfikę tego terenu. Ta widoczna już na pierwszy rzut oka zmiana sprawiała, że ten projekt tworzyłem z dość dużą satysfakcją, mimo że Budziak nie jest regjonem jakoś szczególnie blizkim memu sercu.
Udało mi się przywrócić całą masę autentycznych nazw pochodzenia tureckiego, rumuńskiego, bułgarskiego, niemieckiego, a także kilka nazw oryginalnie ruskich. Jeśli chodzi o nazwy typowo niemiecko brzmiące, starałem się ich unikać w sytuacjach, kiedy miałem wybór (dualizmy nazw w tym regjonie zdarzały się dość często, zwłaszcza w przypadku osad niemieckich właśnie) z prostego i objektywnego powodu, jakim jest brak Niemców w tym regjonie w czasach spółczesnym (przez co nazwy niemieckie zdają się niestety oderwane od realij), stąd n.p. dla osiedla typu miejskiego dziś znanego jako "Serpnewe" nową-starą nazwę ustaliłem nie jako Leipzig (jak nazywało się oficjalnie przed IIWŚ), tylko Skinosa (nazwa oboczna, ludowa, pochodząca od rzeki). Niemniej, przywróciłem paręnaście starych niemieckich nazw, przypominających o niemieckich luterańskich osadnikach sprowadzonych na te tereny w XIX wieku, brutalnie wygnanych podczas II Wojny Światowej.


Chociaż zdecydowana większość proponowanych zmian nazw "mówi sama za siebie", to jednak jest kilka zmian, z których czuję w obowiązku się wytłumaczyć.

-Przede wszystkiem, nazwa jednego z rejonowych miast (i jedyna postulowana tu zmiana nazwy miasta), znanego dziś jako Białogród Dniestrzański (Biłhorod-Dnistrowśkyj), któremu postanowiłem przywrócić przedsowiecką nazwę Akerman. Ktoś może się oburzyć - "ale dlaczego?", w końcu Białogród to historyczna słowiańska nazwa tego miejsca, znana w dokumentach już od X wieku, a Ak-kerman to po prostu jej turecka kalka (w ogóle, ta nazwa była dużo tłumaczona). To prawda, jednak nazwa ta nie przechowała się w ruskim użyciu do czasów nowożytnych (jedynie Bułgarzy cały czas nazywali to miasto Belgradem, co może stanowić pewien argument na obronę obowiązującej nazwy) i w okresie, kiedy Budziak przynależał do Imperja Rosyjskiego miasto to nazywało się właśnie Akermanem, stąd ta postać nazwy wydaje mi się lepiej pasować do nowożytnego miasta. Jest też lepiej ugruntowana w kulturze (u nas głównie dzięki Mickiewiczowi, a jest też minerał akermanit). Celem tego i innych moich projekt toponimicznych nie jest przywracanie zmienionych toponimów do stanu koniecznie pierwotnego, lecz "naturalnego", zprzed ingerencji w nie czynnika sztucznego (a powrót do starodawnej nazwy z niehistorycznym dookreśleniem jest niewątpliwie czynnikiem sztucznym), przywracając ciągłość historyczną obszarów z czasami przedsowieckimi, niejako nastawiając historję "na dobre tory". Nigdy nie pochwalałem wracania do nazw z jakiejś głębokiej starożytności, uważając takie działania za motywowane ideologicznie i rzadko uzasadnione. Ale nawet gdyby przyznać rację nazwie Białogród (ze względu choćby na to bułgarskie użycie i znaczeniową ekwiwalencję Akermanu), to i tak całe wrażenie psuje to ahistoryczne dookreślenie "Dnistrowski", które na domiar złego jest reliktem ZSRRu (kiedy trzeba było rozróżniać różne Biełgorody, położone w różnych zakątkach Związku), zupełnie niepotrzebnym niepodległej Ukrainie (a wręcz będące pewnym symbolem jej niegdysiejszej podległości). Za zupełną abominację uważam też nazwę rejonu - "Biłhorod-dnistrowski rajon" - kompletny sowietyzm, w dodatku długi i rozmemłany. Dziwię się, że wraz z reformą administracyjną 2020 r. nie zmieniono tego chociażby na "Biłhorodski rajon". Całkowity bezsens. W każdym razie, z wymienionych powodów uważam, że nazwa tego miasta w formie, w jakiej obowiązuje jest nie do utrzymania. A jeśli już zmieniać, to moim zdaniem lepiej na przedsowiecki, naturalny Akerman, niż naciągany Biłhorod. I niezależnie od tego, jak brzmi endonim, uważam że miasto to powinno po polsku zwać się Akermanem, chociażby ze względu na tego Mickiewicza. Tego poglądu niestety nie podziela KSNG, ale jebać ich.

-Mołdowo [Молдове] (rejon akermański) -> Mołodowo. Ta zmiana może wydawać się małostkowa, wszak to tylko jedna literka. Czasami drobne zmiany nazw lub wahania końcówek są całkowicie naturalne i gdybym miał kurczowo trzymać się tego, co piszą carskie mapy (które też nie zawsze są co do joty zgodne w kwestji brzmienia nazw), to musiałbym "poprawić" o wiele więcej nazw, niż tylko te, które umieściłem na liście. Tutaj jednak uznałem, że ta na pozór drobna zmiana wynika z czego innego - w czasach międzywojennych, kiedy obszar ten należał do Rumunji, zmieniono nazwę tej wioski na Moldoveni, co jest oczywiście nacechowaną ideologicznie adideacją nazwy pierwotnej, a po wojnie i wcieleniu regjonu do ZSRR, adideację tę utrzymano (mimo, że przywrócono nazwie jej ruską końcówkę). Dlatego wydaje mi się, że gdyby nie czynnik sztuczny (który tutaj zadziałał dwukrotnie), nazwa ta brzmiałaby Mołodowo (od młodości, nie Mołdawji), tak jak za cara. Dlatego postanowiłem wrócić do historycznej postaci tej nazwy, przywracając jej ruski charakter (gdyby ktoś mi zarzucił, że "tępię ruskie nazwy" - nie, ja jak najbardziej bronię ruskich nazw - te które tępię są zdupne, nie ruskie).

-Matyldówka [Матильдівка] (rejon bołgradzki) -> Mathildendorf. Zgodnie ze wzpomnianą przeze mnie zasadą "unikać nazw niemieckich, kiedy jest alternatywa", wieś ta powinna zwać się Saracyka (Сарацика), co jest historyczną oboczną [chyba rumuńską] nazwą tejże miejscowości. W tym wypadku jednak postanowiłem odstąpić od tej zasady, dlatego że w 2016 r. w ramach dekomunizacji postanowiono zmienić nazwę tej wsi z komunistycznego Żowtnewe (Жовтневе) na Matyldówkę, co jest oczywistym nawiązaniem do historycznej niemieckiej nazwy Mathildendorf. Choć nie mogłem utrzymać tej nazwy w obowiązującej formie (uważam, że nazwy powinno się przywracać jak najwierniej, nie "tylko nawiązywać"), to jednak postanowiłem uznać ten "krok w dobrą stronę" i skorzystać z dokładnej, historycznej postaci tej nazwy, zamiast "zawracać Dunaj kijem" i wprowadzać nazwę zupełnie inną. Gdyby nie doszło było do zmiany w 2016 r. i wieś nadal nazywałaby się Żowtnewe (lub wprowadzono by jakiś zupełny zdupizm), wówczas zastosowałbym nazwę Saracyka.

-Nowa Iwanówka [Нова Іванівка] (rejon bołgradzki) -> Iwanówka Bułgarska. Kolejna nazwa, o której wydawałoby się "nie ma co kopi kruszyć", zwłaszcza że rdzeń nazwy jest zachowany, zmieniono jedynie człon określający. W zmianie tej (co ciekawe, chyba nie usankcjonowanej urzędowo - a przynajmniej brak jej w podlinkowanym przeze mnie wyżej dokumencie) dopatruję się jednak chęci zatarcia wielokulturowej historji regjonu (zwłaszcza na obszarach zdobycznych unikano jak ognia odwołań do narodowości innych niż ruskie - n.p. na zagarniętej od Polski części obecnej Ukrainy pieczołowicie zmieniano nazwy typu Czechy, Tatary, Mazury, Wołochy, Żydy it.p.). Poza tem, wieś ta do dziś jest zamieszkana w znacznej mierze przez Bułgarów, tym bardziej wydaje się to sprawiedliwe.


No to teraz garstka statystyk. W niniejszym projekcie przywróciłem 137 nazw miejscowych, na 286 miejscowości, położonych w omawianym regjonie. Oznacza to, że 47,9% (a więc prawie połowa) nazw zostało zmienionych.
Dla poszczególnych rejonów statystyki prezentują się następująco:

-Rejon bołgradzki: 51/99 (51,52%)
-Rejon izmailski: 26/52 (50%)
-Rejon akermański: 59/134 (44,03%)

Oprócz tego, warto wzpomnieć o nazwach, których nie musiałem zmieniać, bo... Republika Ukrainy już zrobiła to już za mnie. W Budziaku takich miejscowości jest niestety bardzo mało (w stosunku do tego, co trzeba zmienić - kropla w morzu potrzeb), bo jedynie siedem, a mianowicie:
-Delżyler [Дельжилер] (rej. akermański) <- do 2016: Дмитрівка
-Karolino-Bugaz [Кароліно-Бугаз] (rej. akermański) <- do 1990: Затока (właściwie to nie Budziak, w międzywojniu należało do ZSRR, ale należy do rej. akermańskiego, to policzyłem do statystyk - jedyna taka miejscowość)
-Kulewcza [Кулевча] (rej. akermański) <- do 1995: Колісне
-Kubej [Кубей] (rej. bołgradzki) <- do 2016: Червоноармійське
-Karakurt [Каракурт] (rej. bołgradzki) <- do 2016: Жовтневе
-Nowy Karakurt [Новий Каракурт] (rej. bołgradzki) <- do 2016: Нове Жовтневе
-Matroska [Матроска] (rej. izmailski) <- do 2016: Матроська (to drobna zmiana, bardziej widoczna w języku rosyjskim [i w odmienie] - Матроска / Матросская, ale forma obecna jest poprawniejsza [na carskich mapach co prawda zwykle jest Matrosówka, ale forma obecna zdaje się naturalnym wahaniem i jest zgodna z rumuńską formą Matroasca. Zmiana ta nie była z dekretu o dekomunizacji, więc pewnie przemawia za nią faktyczny ludowy uzus).

Jeśli policzyć i te miejscowości, to w takim razie odsetek zmienionych nazw (względem tego, co było za sowieta) wynosi 50,35%, a więc przekracza połowę.

Tym razem nie bawiłem się w jakieś podawanie źródł, bo źródła są takie jak zwykle - mapy z Etomesto.ru, mapy z Mapstera, podlinkowany wyżej dokument, Wikipedja jako baza wypadowa, jakieś fragmenta starych kniżek (zwłaszcza carskie spisy), które udało mi się wygóglać, a w kwestji osiedli niemieckich pomagałem sobie jeszcze pracą «НЕМЦЫ РОССИИ: НАСЕЛЕННЫЕ ПУНКТЫ И МЕСТА ПОСЕЛЕНИЯ - ЭНЦИКЛОПЕДИЧЕСКИЙ СЛОВАРЬ» (oprac. zbiorowe).

Tak więc, udało mi się toponimicznie odkłamać kolejny rejon Europy. Choć nie jest on dla mnie szczególnie ważny, to jednak jestem usatysfakcjonowany efektem wykonanej pracy. Uzyskany w ten sposób krajobraz toponimiczny, choć zmieniony w niespełna połowie, jest wyraźnie lepszy, bardziej nasycony i bogatszy od tego, który mamy w Budziaku obecnie. Mam nadzieję, że kiedyś uda się uczynić mój projekt rzeczywistością.

Jak zwykle, zachęcam do pytań i uwag.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 24, 2021, 20:09:37 wysłana przez Dynozaur »
PFJ to Dyskord, a nie to martwe poletko pana Bucefała...
 

Offline Spiritus

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5029 dnia: Czerwiec 09, 2021, 13:15:57 »
Pewnie część z was już to widziała, ale poniżej mapa wshodniej Anglii przeznaczona dla polskich lotników z fonetycznym zapisem nazw miejscowych:
Spoiler
[close]
Najciekawsze jest chyba to "sji", żeby uniknąć wymowy przez "ś".
 

Offline Hapana Mtu

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5030 dnia: Czerwiec 11, 2021, 16:47:44 »
Art o duńskim auxlangu z 1823 nazwanym linguaż [sic] universale.
º 'ʔ(1)|z(0) + -(y(2))| = º 'ʔ(1)|z(2)|
 

Offline Toivo

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5031 dnia: Czerwiec 13, 2021, 11:58:03 »
Pewnego dnia przyszło mi do głowy, że za sprawą słowa gorący ~ gorętszy mamy w polskim morfologiczny mechanizm do stopniowania imiesłowów czynnych. Moglibyśmy więc urabiać coś w stylu idący ~ idętszy, cokolwiek by to miało znaczyć.
 
Pochwalili: QRSGN

Offline BartekChom

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5032 dnia: Lipiec 04, 2021, 20:31:41 »
Neben der Milchstraße, hat Andromeda eine Reihe von Zwergsatelliten, von denen 14 bereits entdeckt worden. Die berühmteste – M32 und M110. Natürlich ist es unwahrscheinlich, dass die Sterne jede Galaxie miteinander kollidieren, da der Abstand zwischen ihnen sehr groß ist. Die Tatsache, dass das gleiche in Wirklichkeit geschieht, Wissenschaftler sind noch recht vage Vorstellung. Aber schon erfunden Namen für die Zukunft Neugeborenen. Mlekomeda – das ist so noch nicht Riesengalaxie Wissenschaftler geboren.
Kto zmusił Niemców do nazywania przyszłej galaktyki po polsku?

A właściwie chciałbym się was spytać, czy znacie głębsze przyczyny niż to, co ustaliłem:

Jeśli jeszcze nie słyszeliście, krążą plotki, że Droga Mleczna i galaktyka Andromedy się połączą. Angielska nazwa to Milkomeda (Androway to druga możliwość, która pojawia się w żartach), a polska Mlekomeda albo Mlecznomeda (Androdroga nie widziałem - sam tworzę - a może Androga lepiej pasuje? Drogomeda? Andra Mleczna?). Jeden Niemiec ułożył "Milchmeda (Androstraße?)".

Po rosyjsku najwyraźniej Млекомеда. "Столкновение Млечного Пути и галактики Андромеды даст Млекомеду", jeśli umiem złożyć zdanie z trzech części. (Ktoś miał też "А по русски: Молокомеда либо Млечномеда.") I to chyba wyjaśnienia, skąd Mlekomeda w artykule po niemiecku - artykuł był raczej tłumaczony automatycznie z rosyjskiego, a nie z polskiego, a nieznane słowo automat przetransliterował. Doczytałem nawet, że archaiczne мле́чный jest z cerkiewizmu мле́ко, który z jakiegoś powodu, inaczej niż prawdziwe scs-owe słowo, nie był pisany przez jać. (Może ktoś chce się dowiedzieć, że путь ("pąć") to jedyne rosyjskie słowo czwartej deklinacji w rodzaju męskim (pierwsza męska, druga żeńska (+папа, мужчина itp.), trzecia nijaka i czwarta typu mysz))

Po rumuńsku "un gigant galaxie eliptica Mlekomeda" (zamiast "Lactomeda (de la Andromeda şi Calea Lactee)"), widzę jeszcze hiszpański (zamiast Lactómeda) i estoński (najwyraźniej zamiast Androtee, Linnumeeda, ale nawet nie wiem, co dokładnie znaczy Linnutee, skoro mleko to jakby piim).

I kim jest Risha Mlekomeda? Jakaś znana postać, czy po prostu internetowa artystka?
 
Pochwalili: Tolasz

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 783
  • Pochwalisze: 359 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5033 dnia: Lipiec 10, 2021, 21:31:33 »
Ciekawy przypadek nazewniczy na Zaolziu.
Wieś Chotěbuz, po polsku Kocobędz.
W języku czeskim, jak widać, mamy bardzo pierwotną, regularną i nietkniętą żadnym obcym wpływem słowiańską postać tej nazwy (od imienia Chociebąd=Chotěbud), podczas gdy w polskim obowiązuje postać mocno zniekształcona, zapewne pod wpływem niemieckim (zwłaszcza to pomieszanie początkowego Ch- i K- mocno trąci jermanizmem, chociaż dziwny jest fakt, że używana w czasach austrowęgierskich niemiecka postać tej nazwy to... Kotzobendz, co nie brzmi zbyt niemiecko [jakby wtórne przejęcie przez niemiecki już zniemczonej formy polskiej? Dziwne to, choć nie niemożliwe - nie takie historje spotykało się w Prusiech]).
Zastanawiam się, jaki jest powód takiego stanu rzeczy (t.zn. że w tych dość jednak podobnych językach [a na tym obszarze jeszcze bardzo mocno się przenikających] obowiązują tak różne, "niekompatybilne" ze sobą formy tej nazwy). Nie podeźrzewam polskiej formy o sztuczność - bardziej stawiałbym, że to Czesi coś przy tej nazwie majstrowali (sztucznawo ją archaizując w czasach międzywojennych, albo już wcześniej w kręgach inteligenckich). Ale jednoznacznego wyjaśnienia nie znam - postaram się go poszukać.

W ogóle, ciekawe też jest to, że KSNG traktuje polskie nazwy miejscowości na Zaolziu jako endonimy (na równi z nazwami czeskimi). Czy istnieje w Czechach jakaś legislacja, uznająca język polski za regjonalny na tym obszarze? Bo mówiąc szczerze, nigdy nie słyszałem.
PFJ to Dyskord, a nie to martwe poletko pana Bucefała...
 
Pochwalili: Ainigmos, zabojad, Kazimierz

Offline Todsmer

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5034 dnia: Lipiec 11, 2021, 12:20:25 »
Są polskie szkoły na Zaolziu ZTCP, więc pewno jest to w jakiś sposób uznane.
 

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5035 dnia: Wrzesień 01, 2021, 15:38:02 »





Był kiedyś w polskim gdzieś marginalnie jakiś miedź w rodzaju męskim, czy po prostu ktoś kto tłumaczył ten plakat nie do końca could into polish?

Tam jest chyba "miedz" w dodatku.
 

Offline Tolasz

  • Wiadomości: 508
  • Pochwalisze: 59 razy
  • Νημα δανια ναδ πηρογϊ, α Μοχαμμαδ βϋλ ϊχ σμακοψεμ!
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5036 dnia: Wrzesień 01, 2021, 23:20:09 »
zakup+kupno=zakupno ;-)
A sam plakat jest z Austro-Węgier czy Kajzeratu?
 

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5037 dnia: Wrzesień 05, 2021, 21:46:08 »
Ten napis na białym mówi że zakupu dokonuje jakiś Franz, ulica Mnisza 2 w Przemyślu, więc pewnie AW.
 

Offline spitygniew

Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5038 dnia: Wrzesień 09, 2021, 20:18:22 »
Może wtedy była inna reguła dopasowywania rodzaju przymiotnika w takich wyrażeniach, i to ma być związek zgody z następnymi rzeczownikami?
P.S. To prawda.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 783
  • Pochwalisze: 359 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Humor, ciekawostki i WTF lingwistyczne
« Odpowiedź #5039 dnia: Wrzesień 15, 2021, 19:36:38 »
Moje odkrycie z ostatnich dni - ktoś ucyfrawia Słownik Etymologiczny Nazw Geograficznych Ślązka! Co prawda, jest to niekompletne (zwłaszcza dokumentacje mają dziury) i w dużej mierze nieuporządkowane, ale jest - i to całkiem dużo.

Co prawda, wolałbym, żeby ktoś najzwyczajniej w świecie zeskanował książkowy SENGŚ - nie przepadam za takimi "przetworzonymi" słownikami książkowymi, ale i tak jest dobrze. Łudzę się, że może w przyszłości będzie można w tym wyświetlić również stronę źródłową (w końcu, niektóre takie "zdatabazowane" słowniki mają taką opcję). Przy czem, jak znam życie to obawiam się, że podobnie jak w przypadku wielu innych tego typu projekt (jak n.p. ESHP) pewnie i tutaj prace utkną w martwym punkcie...

Jakim cudem znalazłem to dopiero teraz? Przecież szukałem skanów SENGŚa w internetach, nie raz i nie dwa, a trafiłem na to dopiero w zeszłym tygodniu... Być może to bardzo nowa rzecz (na stronie jest data 2019, ale być może to data rozpoczęcia prac, a nie publikacji w internecie), dlatego mam cichą nadzieję, że jakieś postępy w pracach się pojawią.
PFJ to Dyskord, a nie to martwe poletko pana Bucefała...
 
Pochwalili: Tolasz