Kyon > Kyon

Pytania rozmaite

(1/5) > >>

Widsið:
Jako że pojawiają się na Discordzie pytania, na które nie zdążam odpowiedzieć, bo albo zapominam o tym narzędziu, albo już zjechały 2 454 887 linii w górę i nie mogę się ich doszukać, zakładam temat na takie randomy, na które długo nikt nie dostaje odpowiedzi.

I w tym miejscu apel @Borlach, wiem, że pytałeś o jakąś zaginioną cywilizację w Tarum. Możesz przybliżyć koncept i kontekst i przypomnieć swoje pytanie?

Borlach:
Na Diskordzie zapytałem co to są za dwie kropki na mapie pod Tarum i czy to nie są przypadkiem jakaś spuścizna po Jjj którą trzeba z mapy wymazać. Pluur mi odpowiedział:
"3. To w dżungli to pierwotne miasta-państwa, które jeszcze ja tworzyłem, możemy chociaż jedno zostawić? Jakaś pozostałoś po dawnej cywilizacji, żyjące jednak i jakoś prosperujące - nie wiem handel czymś unikalnym? silna izolacja i samowystarczalność? Niech będzie mityczne, prosperujące, aż nagle wyginie bez śladu, z ciekawymi inskrypcjami i budowlami, niepodobnymi do okolicznych, a może nawet mające elementy podobne do tych z wymarłych miast Wielkiej Pustyni Zachodniej?"

Mnie się ten pomysł całkiem spodobał i pomyślałem sobie coś takiego - w głąbokiej dżungli na południe od Tarum mogłoby istnieć jedno miasto-państwo, samotna perła dżungli, pozostałość zapomnianej, pradawnej i przed-tarejskiej cywilizacji. Współcześni mieszkańcy Tarum, spokrewnieni z Azeńczykami i innymi ludami Północy, musieli jakoś kiedyś wymigrować na południe. Może przodkowie obecnych tarejczyków osiedlili się w Tarum na kilkaset lat przed upadkiem Ajniadów i zniszczyli jakąś pierwotną cywilizację tamtego obszaru. Myślę o takim połączeniu inwazji Ludów Morza i Wikingów. Najpierw jakieś rajdy wzdłuż wybrzeża, potem serio jakaś inwazja której następstwem byłby napływ nowych osadników.

Na miejscu (a może i zgliszczach?) tej starszej cywilizacji nowi przybysze zbudowaliby swoją własną, tak narodziłoby się Tarum, a to tajemnicze miasto-państwo dżungli byłoby jedyną pozostałością zaginionego ludu. W ogóle koncept tej przedtarejskiej cywilizacji kojarzy mi się z tym dość świeżym odkryciem, że w przed-kolombijskiej Amazonii, ale z daleka od rzek, istniały kiedyś prawdziwe miasta, a tamtejsza cywilizacja mogła mieć nawet milion mieszkańców.

Pluur:

--- Cytat: Borlach w Kwiecień 04, 2018, 17:34:50 --- W ogóle koncept tej przedtarejskiej cywilizacji kojarzy mi się z tym dość świeżym odkryciem, że w przed-kolombijskiej Amazonii, ale z daleka od rzek, istniały kiedyś prawdziwe miasta, a tamtejsza cywilizacja mogła mieć nawet milion mieszkańców.

--- Koniec cytatu ---
Wowwowowo ciekawe!

Henryk Pruthenia:
To z tą Amazonią odkrywają już chyba piętnasty raz...

Widsið:
Właściwie to myślałem o czymś podobnym, tylko inaczej rozłożonym w czasie, tzn. poprzednia cywilizacja w tym miejscu już nie istniała, kiedy Tarejowie tam przybyli, ale pozostawiła po sobie dosyć dużo materialnego dziedzictwa, które Tarejczycy zaadaptowali jako swoje. Sugerowałoby to mały odstęp historyczny, względnie konkurentny upadek poprzedników, w jakiś sposób, być może przez zarazę, klęskę demograficzną, czy trwały nieurodzaj zepchniętych do interioru w czasie, gdy ludy z północy nieśmiało dobijały do wybrzeży. Pozwoliłoby zarówno wyjaśnić szybszy rozwój technologiczny Tarum (stoją technologicznie w wielu aspektach wyżej niż pobratymcy z północy), kulturowe odstępstwa (tajemnica poprzedników i interpretacja ich dziedzictwa jako element kształtujący lokalną religię), a przy tym nie naruszałoby cennej dla mnie w tym wypadku "mentalności izolata".

Co wy na to?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej