Językoznawstwo > Lingwistyka ogólna

Problem Ciastkowego Potwora (przypadki)

(1/4) > >>

CookieMonster93:
Tworzę przypadki do nowego języka (wyszło mi 26 XD) i mam małe pytanie... Czy któryś z nich nie istnieje nadliczbowo? Tzn. Czy np. są 2 a wystarczy 1? Będę naprawdę wdzięczny za każdą pomoc. :-)

1. Nominativus (Mianownik) (kto? co?)
2. Dativus (Celownik) (komu? czemu?)
3. Accusativus (Biernik) (kogo? co?)
4. Illativus (do wnętrza czegoś/w coś)
5. Abessivus (bez czegoś)
Usunięte:
Instructivus (w jaki sposób?) np. wolno, szybko

Połączone w jeden!:
6. Causalis (z powodu czegoś)
Prolativus (przez coś, przez powierzchnię czegoś, przez wnętrze czegoś)
7. Allativus (w stronę czegoś/ ku czemuś)
Sublativus (na coś, na powierzchnię czegoś)
8. Prosecutivus (wzdłuż czegoś)
Aequativus (względem czegoś)
9. Comitativus (z czymś)
Instrumentalis (Narzędnik) (kim? czym?)
10. Adessivus (przy czymś/u czegoś)
Temporalis (o czasie/w czasie czegoś) np. o ósmej, w czasie lekcji
Locativus (Miejscownik) (gdzieś)
11. Distributivus (po ile, co ile[nie dotyczy czasu]) np. po 3 dla każdego           
Distributivus-temporalis (jak często) np. co tydzień, codziennie
12. Elativus (z wnętrza czegoś)
Delativus (z powierzchni czegoś)
Ablativus (od czegoś)
13. Comparativus (jak coś) +
połączenie => essivus + essivus-formalis + essivus-modalis + formalis (jako ktoś / coś)(po jakiemu?)
14. Possesivus (czyj?) np. motor Maćka
Genitivus (Dopełniacz) (kogo? czego?)

Silmethúlë:
Em, o co tak naprawdę pytasz? Póki co widzę, że jest 26 przypadków, a starczy 1. Wiele języków radzi sobie bez przypadków.

Ghoster:
[...........]

CookieMonster93:
Pytam, czy nie stworzyłem przypadkiem dwu przypadków o tej samej funkcji. :-)

CookieMonster93:

--- Cytat: Ghoster w Lipiec 01, 2012, 19:30:02 ---Oczywistym faktem jest, iż liczba tych przypadków jest naprawdę spora i mógłbyś ją ostro ograniczyć, ale to akurat twoja własna wola; ze swojej strony dodam, iż takie głębokie systemy przypadkowe prowadzą konlangera zazwyczaj jedynie do zlikwidowania większości tych przypadków, zlania się kilku (-nastu nawet) w jeden czy po prostu porzucenia języka z powodu stopnia skomplikowania. Wyobraź sobie, że z każdego słowa musisz stworzyć różne formy, co daje ci minimalnie dwadzieścia sześć form jednego słowa; dodając do tego liczbę mnogą masz już pięćdziesiąt dwa, zdrobnienia to kolejne sto cztery... A to w końcu tylko jedno słowo, wyobraź sobie co się dzieje, jeżeli chciałbyś dorobić np. różne rodzaje, płci (zazwyczaj są one trzy, więc mnożyłbyś wszystko dodatkowo razy trzy), które pasują do różnych kategorii gramatycznych... Odpowiedz sobie najpierw na pytanie, czy na pewno chcesz mieć aż tak ekstremalnie skomplikowany język, czy może tworzysz język z masą przypadków, ale dość nikłą gramatyką, co samo w sobie (przynajmniej moim zdaniem, nikt nie musi się ze mną zgadzać) wygląda dość miernie. Większość tych konstrukcji, zamiast osobnym przypadkiem, możesz rozwiązać po prostu jakimś już istniejącym, bazowym przypadkiem i konkretnym przyimkiem. Tym bardziej, iż jeszcze nie widziałem jakichś szczególnie skomplikowanych języków z twojej strony, więc myślę, iż jest to porywanie się z motyką na słońce.


--- Cytuj ---Possesivus (czyj?) np. mój, twój
--- Koniec cytatu ---
Nie sądzę, by possesyw mógł się odnosić do zaimków dzierżawczych... Ale co ja tam wiem.

--- Koniec cytatu ---

Każdy przypadek ma dwie końcówki (niezależnie od liczby), więc nie jest to trudne. np.
-(n)as
(n) pojawia się po samogłosce

Zgadzam się, powinienem je ograniczyć, ale póki co nie wiem jak/czym. Docelowo ma być ich 15. (Dlatego też pytam,czy mogę utworzyć np. jeden w miejsce dwóch)

Cytat: Possesivus występuje m.in. w języku angielskim: his book, her cat, Mike's car.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej