Językoznawstwo > Lingwistyka ogólna

Język a płeć

<< < (3/3)

Towarzysz Mauzer:

--- Cytuj ---Też obstawiam manierę, taką jak vocal fry zdobywające popularność u amerykańskich/angielskich nastolatek.
--- Koniec cytatu ---
OK, kojarzę brzmienie zjawiska, pojawiającego się czasem u angielskich lektorów, ale jak to brzmi w wersji nastoletniej (na jutiubie znajduję same jakieś parodie tego)?

Jątrzeniot:
A znacie jakieś oficjalnie zarejestrowane przypadki w innych językach? Ale faktycznych różnic fonetycznych a nie jakiejś maniery czy stylu mówienia. Bo tej innej wymowy polskich ś, ź, ć, dź nie zauważyłem dotąd a japońska wymowa u jako [ɯ] chyba dotyczy też większości mężczyzn?

Noqa:
Tu masz

Niby ona tylko o vocal fry wspomina, ale przecież używa tego przez cały czas. Dla mnie brzmi to naturalnie.
0:58 - I'm taking public speaking class
1:00 - for you
3:21 - really nerveus
3:28 - my voice shakes

EDIT: Tu jest o tym trochę, generalnie najprawdopodobniej wywodzi się on z zawirowań intonacyjnych, takich samych jak to przeciąganie końcówki czy kończenie każdego zdania rosnącą intonacją. Dodawanie "prawda?" czy "no nie?" zaliczyłbym do plonów tego samego zjawiska.

Ghoster:
[...........]

Pingǐno:
A co ze stereotypem orientacji seksualnej i wpływu jej na wymowę? xd Zawsze mnie zastanawiało, co mają te dwie rzeczy ze sobą wspólnego.

Rozróżnienie między wymową męską a wymową żeńską nigdy mnie nie zastanawiało. Aparat mowy nie ma tu nic do rzeczy, bo nawet mężczyźni mogą mieć taki sam jak kobiety, jeżeli było prawdą to, że biologicznie mamy różne.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej