Twórczość w użyciu > Opowiadania

Świat według Canisa

(1/3) > >>

Canis:
Νιμι γιόκο, Ευτλάρι, No siemanko, Leszcze, αν ίχη Αγιανομήρα, tytułem Wstępu, Ο ρυ Κονλανκεα φορύμ χα κορέε Κανι, όμητλα τα ι τατλαμευι, ρα ινμανήρη νι παντανύι, υνύροε υ ρίναιτιμεντο. Αρατλανα'α νιν φόρονο υ κανια, για γιανύμα κονλανκεα κορέεια. Φα νηρη οκό ό χάρατα, ανι κοριαι ίμα. Τα ι για άρανκα υ χάρι λ'υνυ. Nieopodal konlangerskiego foruma żyje sobie jegomość Canis, mądry i piękny, bezbłędny i szlachetny, człowiek renesansu. Wyłonił się z canisowego świata, by olśnić pospólstwo conlangerowe swą mądrością. Dobył więc władzy ku uciesze ludu. Szczęśliwie i długo władał ludem ciemnym. ραμι υ λαμαραμ, dzień świra, Ιρίτλα, Κανι γιανυμά'α εὀν! Κοριαι υ Κονλανκαε φορύμ, χἀμπεο τανλα κονέι, ρανἠρα εὀν. Λἀμιγια αρυ νὀμαριγια τατλανευι κοριαι ραφανη ομήτλα τα ι κορανχαμαι! Ομα ραρανλαρια, ιρταντα υ ιλ ποναμα ναν γιυραι, φα ι μιναμι'α ιχτιρια-κομανη, ομα τηνλάμι, ναν χὐι. Jednakże, to Canis został olśnion! Pospólstwo conlangerskie, wyłączywszy wybranych niewielu, to durnie. O jakże skretyniała ludność dawna, niegdyś tak poważana w swej mądrości, naród dumny i piękny! Wkurwion, cisł insygnia swe w rynsztoki, i odszedł srebrnogrzywy, burzliwy, w chuj. ιραλη υ χιορα, pupil wiedźmy, Μηνοπαυ ότο κέτε α αράρα ηραμανι, ευνυ κοραμελα ό αράνι χαραρια. Ηνκά ο ταράνι υ υιτα υ κονλανκεα ρα ορόρα, φανάφα κοκορορι ιλ οκύι.  Φα χεαραμι ναν φορυμ, ιραμι εοριμα, γιατεχα κομαρενα, ιρτιμα, ρα χοάμα Ε Ι Ρ Ό. Τερέρε ι φυφυ κοταλκε ό ταμοα αρταμι, τα ι ρονάμι, ιτανακο υ ότο "πφφφ῾ . Τομαριο νιν υραι, τομαριο νιν αρο, έον ιτλαν αχα νομαι, ται κομα αι αρο, φυν γιορυ υ Χόρο α XXI μιριά οιταμα ότο ρα κι, α κανι αρταρα τα ι αρτανα υιτα ρα κοραμαε ιραντα. Chmurny chodził dwa tygodnie, aby spocząć przy skale złotej. Tam, gdzie blask chwały conlangerskiej nie dociera, postanowił trzymać swe wielorodne. Gdy zaś powrócił na forum, pełen przebaczenia, napotkał mroczne, zaciekłe, niewypowiedziane Z U O. Syczy i fuczy kotałke w ponurnym zniszczeniu, i miota się, skubany, powtarzając swe "pfff". Dymi mu z uszu, dymi mu z nosa, w maku garść kurzu, i w dłoni ciut prosa, lecz światła słońca XXI wieku przegonić on nie może, bo pies stróżuje i zniszczyć chwały przenigdy nie pozwoli.

Feles:
Wybacz, o Najmądrzejszy, o Najszlachetniejszy, my durnie chwały Twej nieskalanej oglądać niegodniśmy.

Ghoster:
[...........]

Canis:
W całym tekście użyłem aż całe 1 zapożyczeń. Kto je znajdzie, otrzyma 100 canispunktów i paczkę Pedigree.

(no dobra, dwa, ale "forum", a tym bardziej "Conlanger", się nie liczą)

Ghoster:
[...........]

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej