Twórczość w użyciu > Opowiadania

ueham - historia

(1/8) > >>

BartekChom:
Zebrałem już sporo legend i zaczynam je tłumaczyć na dialekt obłoczków. Aby ocenić zrozumiałość tego dialektu, zamieszczam możliwie dosłowne tłumaczenie, a polski drobnym druczkiem.

Bumea laydéyba-myg lidébey-ueham-míenu láeláu-lálea-míenu abú manae hae.

Ja mówić-będzie stary-historia-owie woda-grunt-owie od my z.

Opowiem legendy z wysp Ustal Naror (naszych wysp)

Naóeloa-míenu

Kamienie-owie

Kamienie

(1)Naóeloa-míenu halá bu-daleáy mó yémofiá yebéamaleou. (2)Lidébey-hea-míenu hafoím nyélóífy. (3)Daebomegúo-míenu halá hóúgei mó deba. (4)Neahóeléa-míenu halá bu-baéóleamy mó neolóm aleahoi moemineha. (5)Hafoím daebomegúo-óel-feáho áláemonyu hálá lidébey-hea neahóeléa neam-maegúnea. (6)Laéa iélomanu-feáho háláolá hafoím manaelý-óel neolóm. (7)Lidébey-hea neahóeléa halá daegóy laé. (8)Laéa healalá uauhaméó heafú moemineha aleahoi hafoím nyélóífy mó meomyéh oéme Nyélóífy-neahóeléa. (9)Beadygi halá daebomegúo góéa laéa daebomegúo-óel-feáho lidébey-hea neahóeléa. (10)Leómai halá na lidébey-hea búadua-a neahóeléa.

(1)Kamienie-owie być nie-umierać i bardzo mądry. (2)Stary-naj-owie oni światło. (3)Beton-owie być głupi i zły. (4)Obłoczek-owie być nie-rozwaga i żyć jeden dzień. (5)Oni beton-ować-był dawny tego stary-naj kamień przez-przypadek. (6)On chcieć-był wtedy pomagać oni długi-ować żyć. (7)Stary-naj kamień być zamknąć teraz. (8)On musieć uczyć każdy dzień jeden oni światło i wysyłać jako Światło-obłoczek. (9)Ziemia być beton co on beton-ować-był stary-naj kamień. (10)Księżyc być według stary-naj dwa-ty kamień.

Kamienie są nieśmiertelne i bardzo mądre, a najstarsze świecą. Betony są głupie i złe. Najstarszy kamień dawno temu został przypadkiem zamurowany przez nierozważne, żyjące jeden dzień obłoczki, kiedy chciał im pomóc przedłużyć życie. Odtąd, uwięziony, musi uczyć codziennie jednego z nich świecenia i wysyłać jako Słońce. Ziemia (świat) to beton, który go zamurował. Księżyc jest drugim najstarszym kamieniem.

Féydeao-míenu

Elf-owie

Elfy

(1)Daebomegúo-óel-feáho haemó féydeao-míenu lidébey-hea neahóeléa-ene, mó úéneaih-míenu eadúe yenúafý halá daebomegúo-óel-feáho fien. (2)Meáho égao eomaiu-feáho háeá-míenu hafoím mó hafoím háheo-feáho Mealu uólóna emý láeláu-lálea-míenu abú manae.

(1)Beton-ować-był duże elf-owie stary-naj kamień-z2, i inny-owie mieć serce co beton-ować-był ono. (2)Ale tylko przyprószyć-był jakiś-owie oni i oni kazać-był Mar przyjść na woda-grunt-owie od my.

Wiele elfów zostało zabetonowanych z najstarszym kamieniem, a inne miały zabetonowane serca. Ale niektóre były tylko przyprószone i one sprowadziły Marów na wyspy Ustal Naror.

Fyáléofýma yáýa

Złoto wiek

Złoty wiek

(1)Hílá manáó daebomegúo-óel lidébey-hea neahóeléa fyáléofýma yáýa halá-feáho. (2)Leamoúy lá neahóeléa nyélóífy-feáho.

(1)Zaraz przed beton-ować stary-naj kamień złoto wiek być-był. (2)Wtedy ten kamień światło-był.

Bezpośrednio przed zamurowaniem najstarszego kamienia trwał złoty wiek, kiedy ten kamień świecił.

Czas-owie przed kamienie-owie zacząć światło

Czasy zanim kamienie zaczęły świecić
Wcześniej trwały czasy, zanim kamienie zaczęły świecić. Wtedy panowała ciemność, ale niezwykłe cech gruntu (nie ziemi) powodowały, że mimo to rośliny rosły. Kamienie i betony chodziły wtedy po świecie, a najstarszemu kamieniowi służyli rycerze, zaś księżycowi - kapłani - księżycowe osły. Stolica państwa najstarszego kamienia leżała tam, gdzie teraz Aeloahalindoa i już wtedy żyły tam zielone słonie i stadne tygrysy, ale grunt był bezkresny. Na dalekim zachodzie za krajem obłoczków zbierano pieniądze, które rosły na drzewach, zaś na wschodzie, oddzielony marchią elfów, znajdował się ponury kraj betonów. Kiedyś podróżnicy przebyli kraj betonów, niesamowity las za nim, walczyli z kyrgiem i odkryli skarbunek. Na północy była mroźna kraina, a za nią gorący kraj, w którym żyły różowe słonie, które tak naprawdę były szare i większe od zwykłych.
----------
W wersji z Aeru księżyc ma brata, a zamiast księżycowych osłów są ksieżycowi ludzie, ksieżycowe elfy itp. Co będę musiał poprawić?

BartekChom:
Dziś jeszcze wyślę to, co już było na wiki, a potem zaczną się pojawiać nowe szczegóły.

Czasy starożytnych
Jeszcze wcześniej światło zapewniali Starożytni, ale doświadczenia alchemików dały wprawdzie kamieniom, a w zasadzie również elfom, nieśmiertelność, ale zmusiły Starożytnych do odejścia. (Później najstarszy kamień próbował użyć alchemii do przedłużenia życia obłoczków.) Mówi się, że najstarszy kamień widział w młodości jednego. Kiedy ten Starożytny odszedł, zaczęły sie czasy, zanim kamienie zaczęły świecić.

Gwiazdy   
Mówi się też, że gwiazdy to ryby latające między księżycem a słońcem i pomagające im interpretować wskazówki najstarszego kamienia (konkretne słońce niedawno je słyszało, a księżyc jest o wiele mądrzejszy, ale i tak co jakiś czas je zapomina i świeci tylko częściowo).

Dzieciństwo najstarszego kamienia
Najstarszy kamień był sierotą, a jego rodzice, tak jak i prawie wszyscy jego rówieśnicy, zginęli w czasie najazdów betonów, które pojawiły się szczególnie licznie, kiedy zaklęcie dające kamieniem nieśmiertelność osiągało pełną moc. Mówi się, że gdyby najstarszy kamień znał swoich rodziców i doczekał ich śmierci, załamałby się. Natomiast rodzice księżyca, znającego najstarszy kamień od dzieciństwa, żyli długo i zmarli jako jedni z ostatnich kamieni, a jego ojciec był doradcą najstarszego kamienia (który wtedy jeszcze nie był najstarszy).

Kolejność wydarzeń
...
* czasy Starożytnych
* nadchodzi moda na alchemię
* pojawiają się betony
* rodzi się pierwszy w pełni nieśmiertelny kamień - najstarszy kamień
* rodzi się księżyc
* najstarszy kamień widzi ostatniego Starożytnego - usiłujący wszystko zaklasyfikować uważają to za początek "czasów zanim kamienie zaczęły świecić"
* najstarszy kamień zostaje władcą
* umierają rodzice księżyca
* najstarszy kamień uczy się świecić - początek złotego wieku
* najstarszy kamień zostaje zabetonowany, powstaje ziemia - koniec złotego wieku
* przyprószone elfy nakłaniają przodków Marów do podróży na wyspy Ustal Naror
* najstarszy kamień zaczyna wysyłać słońca

Młodość najstarszego kamienia
Kiedy najstarszy kamień był młody, wyróżnił się w czasie odpierania ostatniego wielkiego najazdu betonów. (Dlatego niektórzy rzeźnicy uważają, że jest godny miana pierwszego prawdziwego rzeźnika.) Księżyc wraz z rodzicami leczył wtedy rannych. W czasie tej wojny na słabo poznanych ziemiach między krainami kamieni i elfów pierwszy raz odkryto wioskę ludzi. Nie udało się wtedy ustalić, skąd przybywają i nie udało się tego dowiedzieć przed objęciem władzy przez najstarszy kamień, a wtedy ludzie uważali już, że od zawsze mieszkali tam, gdzie mieszkali. Wiadomo, że część z nich wywędrowała na zachód, ale nie wiadomo, czy mieszkańcy kraju, gdzie rosły pieniądze, byli ich potomkami. Kiedy władza najstarszego kamienia rozszerzała się na zachód, odkryto obłoczki, a wkrótce potem podróżnicy dotarli do kraju, gdzie rosły pieniądze.

Dzieciństwo najstarszego kamienie - uzupełnienie
Księżyc był jedynym kamieniem z pokolenia najstarszego kamienia, który przetrwał najazdy betonów i miał wielkie szczęście, że przetrwało też oboje jego rodziców. W sierocińcu jedynym kamieniem poza obecnym najstarszym był upośledzony młodzieniec. Natomiast najlepszym przyjacielem najstarszego kamienia w sierocińcu był pewien elf. Później jednak beton skaził jego serce.

BartekChom:
Álénua
Elf ten nosił imię Álénua nadane przez opiekunów sierocińca, którzy dzisiejszemu najstarszemu kamieniowi nadali imię Naóébuy, pierwszy nieśmiertelny kamień. Zabetonował swoje serce, ponieważ obraził się na Kromkę Chleba (Éamelyú Hamáláy w dialekcie obłoczków. Jego imię w prawdziwym dialekcie kamieni można też oddać jako Chlebakromek, co oddaje fakt, że jest to jedno słowo, jednoznacznie imię, a jednocześnie zachowuje związek rządu między chlebem a kromką), śmiertelnego kamienia, który opracował uporządkowaną wersję haúbay, języka starożytnych i kamieni. Najstarszy kamień uczy się na własnych błędach, więc w przyszłości będzie potrafił zapobiec podobnej zdradzie, a przynajmniej jej skutkom.

Początek ery ziemi
Kiedy obłoczki zabetonowały najstarszy kamień, zdał on sobie do końca sprawę z tego, że niektórzy są zbyt głupi, aby na nich polegać, a także z tego, że alchemii zawsze należy unikać (chociaż juz wcześniej jej zakazał, a sam był jedynym alchemikiem).

Wybrzeże kraju elfów
Nikt nie był na brzegu między krajem elfów a morzem. Od strony morza przybycie uniemożliwiały burze, a od strony lądu - gęsta puszcza.

Wizje przyszłości
Mówi się, że jeżeli najstarszy kamień pokona ziemię, stanie się legendarnym rzeźnikiem, dorówna Kubie Rozpruwaczowi, rzeźnicy pójdą za nim i znów będą służyć dobrej sprawie. Ale jeśli ktoś zabije księżyc, najstarszy kamień może oszaleć, ponieważ śmierć przyjaciół to jedna z niewielu rzeczy, z którymi najstarszy kamień sobie nie radzi.

W alfabecie
W alfabecie przetrwały najszlachetniejsze byty, w tym te, które zginęły po złotym wieku: héamoyan - kwiaty o pięciu płatkach rosnące najliczniej na pustyni na północ od kraju, gdzie rosną pieniądze, úamaofí - wielkie robaki i daefíyo stojące na gruncie. Tratwa to wspomnienie o flisakach, którzy żyli kiedyś jako starsza rasa obok Starożytnych nazywanych wtedy młodszą rasą.

Niesamowitość
Flisacy tworzyli rzeki. W końcu było ich zbyt wiele i doszło do katastrofy. W wodzie pojawiały się dziwaczne kolorowe stwory i żywe bezlistne "drzewa" zagrażające lądowi. Starożytni znaleźli na to radę - część rzek trzeba było osuszyć, a nadmiar wody zebrać w morzu i osolić. Daleko na wschód od późniejszej stolicy kraju najstarszego kamienia pozostał po niesamowitości las, suchy i juz nie kolorowy, ale wciąż groźny. Jej śladami były też niebezpieczeństwa na wybrzeżu kraju elfów, a pustynia była skutkiem ubocznym jej osuszania. Rozrost niesamowitości na północ powstrzymała mroźna kraina, a na południu niesamowitość była mniej niebezpiecznie i nie było warto jej niszczyć, ale z jej powodu przez wieki nikt się tam nie zapuszczał.

Flisacy
Flisacy nie byli tak doskonali jak Starożytni, kamienie, czy nawet elfy, a raczej porównywalni z ludźmi, chociaż długowieczni i obdarzeni talentem do świecenia oraz niezwykłą władzą nad wodą. Wynaleźli alchemię jeszcze zanim pojawili się Starożytni, ale nie znaleźli sposobu, by pomóc tym, którzy nie potrafili świecić. Centrum niesamowitości było tam, gdzie dawna stolica ich kraju, a skarbunek został tam ukryty przez pewnego flisaka, który później nie mógł po niego wrócić. Starożytni zaraz po pojawieniu się znaleźli sposób na pokonanie niesamowitości, ale nie dotarli do wschodniej części kraju, gdzie flisacy wymarli i kiedy kyrgi się pojawiły, nie spotkały innej rasy rozumnej. (Później jednak pojawiła się na wschodzi kolejna rasa.) Również na zachodzie flisacy w końcu wymarli. W złotym wieku pojawiły się ryby i nawet najstarszy kamień nie wiedział, że są one (zwłaszcza rozumne ryby latające) pewną formą powrotu flisaków.

Grunt
To úamaofí zapewniały niezwykłe właściwości gruntu. Ziemia rozszerzając się zmusiła do ucieczki úamaofí, które zniszczyły w końcu niesamowitość na południu, chociaż nikt ich później nie widział. Ponadto na ziemi nie mogły rosnąć héamoyan i odtąd pustynie są nie tylko suche, ale i martwe.

BartekChom:
Wysyłam w końcu ostatnie dokończone opowiadania. Od teraz będę wysyłał w miarę pisania.

Czasy alchemii
Przed czasami alchemii pewien elf wynalazł chleb i inne elfy, a zwłaszcza kamienie, próbując mu dorównać zajęły się alchemią.

Latanie
Kamienie nie miały rąk ani nóg, toczyły się i przenosiły przedmioty siłą woli i potrafiły latać, chociaż tylko niektóre, tak jak księżyc, miały do latania talent. Latały też obłoczki i oczywiście latające ryby, a pierwszymi znanymi stworzeniami latającymi były muchy. (Muchy jednak uważa się za małą formę plugawych stworów z niesamowitości.)

Era er flisaków
Kiedy flisacy sie pojawili, nie było innych ras rozumnych i nie wiadomo wiele o wcześniejszych czasach (chociaż przypuszcza się, że z nich pochodziły daefíyo). Dlatego znane ery zalicza się do ery er flisaków. Jej początek nazywa się  początkiem ery flisaków. Dalszy podział dotyczy tylko zachodu: Kiedy pojawili się starożytni, nastały czasy starożytnych, które dzieliły się na czasy starszej rasy i młodszej rasy, czasy samych starożytnych oraz czasy starożytnych i kamieni, przy końcu których wyróżnia się czasy alchemii. Czasy zanim kamienie zaczęły świecić, następną erę, dzieli się na wczesne i późne, a różnica między nimi to życie ostatnich śmiertelnych kamieni, postęp w tępieniu betonów i zasięg władzy najstarszego kamienia. Kiedy najstarszy kamień nauczył się świecić, nastał złoty wiek. Następną erę można nazwać erą ziemi i mówi się, że dzieli się ona na erę ludzi na ziemi i erę małp na ziemi, a dopiero po niej uwolni się najstarszy kamień. Wrócą też wtedy starożytni, uda się nawiązać kontakt z kyrgami i nastanie chlebowy wiek. Uważa się, że starożytni byli jak dotąd najmądrzejszą rasą, ale to najstarszy kamień jest najmądrzejszą istotą. Po chlebowym wieku era er flisaków ma jeszcze trwać długo aż zakończy się ponurymi czasami smoków.

Trzeci najstarszy kamień
Trzeci najstarszy kamień był ogrodnikiem i nazywał się Łopata (później Ojciec Łopaty, Dziad Łopaty itd., a dziś Prałopata). Jego żoną została córka Lśniącej Strugi (Łopatowa, Matka Łopaty, Babka Łopaty itd., a dziś Prałopatowa). To druga najstarsza kobieta-kamień. Jest najmniejszym ziarenkiem piasku.

Pojawienie się starożytnych
Starożytni pierwszy raz zobaczyli flisaków w czasie głośnej zabawy na wielkiej tratwie. Niesamowitość już narastała, a flisacy nie zdawali sobie z tego sprawy i uważali za normalne, że muszą odpędzać wielkie muchy i inne dziwadła wyłaniające się z rzeki.

Rodzina Prałopaty
Ojciec Prałopaty przed jego narodzinami nazywał się Młodszy Czarny Przyjaciel Úamaofí, a matka nazywała się Bratek. Starszy brat ojca Prałopaty (jego jedyny krewny) miał oczywiście na imię Czarny Przyjaciel Úamaofí. Matka Prałopaty była sierotą. Mówiono o niej, że nikt nigdy tak pięknie nie latał. Otrzymała własne imię z myślą o tym, aby ładnie brzmiało na pogrzebie. Mówi się, że to najsłynniejszy przykład pesymizmu w historii. Ślub Młodszego Czarnego Przyjaciela Úamaofí i Bratek krótko po bitwie, w której pierwszy nieśmiertelny kamień pokonał betony, był pierwszym ślubem kamieni w czasach zanim kamienie zaczęły świecić. To właśnie na nim Kromka Chleba obraził Álénuę. Pierwszy nieśmiertelny oraz Księżyc i jego rodzice byli gośćmi honorowymi. Kolejną uroczystością było zebranie pierwszych nieśmiertelnych kamieni zorganizowane już przez Naóébuy. Na nim mały Łopata pierwszy raz zobaczył córkę Lśniącej Strugi, która była jeszcze niemowlęciem. Trzecią i ostatnią z wielkich uroczystości na początku czasów zanim kamienie zaczęły świecić był ich ślub.

Imię Księżyca, czwarty i piąty najstarszy kamień
Leómai pochodzi od "niosący ulgę". To trudne słowa, więc wśród obłoczków czy nawet ludzi imię Księżyca nie jest tłumaczone dosłownie. Czwartym najstarszym kamieniem jest Troskliwy Słoń. Tak jak jego ojciec i dziadek prowadził sierociniec. Był to sierociniec mniejszy od prowadzonych przez elfy - jednego w stolicy, w którym wychował się najstarszy kamień i drugiego, w którym wychowała się Bratek. Troskliwy Słoń miał młodszego brata. Piątym najstarszym kamieniem i najstarszą żyjącą kobietą jest starsza siostra Prostej Sosnowej Deski. Pochodzi ona z rodziny wysokich rolników i dlatego Prałopatowa jest dziś najmniejszym kamieniem.

Zło i koniec ery er flisaków
Mówi się, że syreny będą podróbką ludzi/elfów i ryb, stworzoną przez nową niesamowitość. Nowa niesamowitość będzie przypominać starą, tak jak zabetonowane elfy z czasów ziemi przypominają Alenuę. Natomiast w erze smoków smoki zniszczą wszelkie dobro, wraz z uczniami najstarszego kamienia, którzy będą kimś więcej niż legendarnymi rzeźnikami, i samym najstarszym kamieniem, który już od dawna będzie wtedy legendarnym rzeźnikiem. Same smoki będą zbyt plugawe, żeby zasłużyć chociaż na miano rzeźników.

BartekChom:
Inne rasy
Krasnoludy będą czymś pośrednim między ludźmi i małpami, a dokładniej ludźmi udoskonalonymi przez małpy. Zrobią coś głupiego i zakończą chlebową erę. Syreny będą się dzielić na nizsze, równie przypominające człowieka, co małpę i wyższe, czasem naprawdę podobne do człowieka czy elfa. Ludzie wtedy wymrą, a elfopodobny wygląd będzie się źle kojarzyć aż do czasu, kiedy pojawią się niziołki, którym przyjdzie przełamać ten stereotyp.

Krasnoludy
Małpy tak naprawdę będą się dzielić na szympansy, goryle i orangutany i wrzucać ludzi i elfy do jednego worka tak, jak ludzie zaliczają je do małp. Przy tym nie będą zaprzeczać, że są mniej doskonałe od elfów, ale będą uważać się się za lepsze od ludzi. W chlebowej erze goryle, wykorzystując technikę powstałą w erze małp na ziemi, zmienią grupę ludzi w krasnoludy. Po pierwsze dodadzą im owłosienia. Ponieważ będą uważać małe rozmiary za główną zaletę ludzi, zmniejszą ich, ale tak, aby nie zmniejszyć jeszcze bardziej siły, a za to poprawić stosunek długości nóg do rąk.

Syreny i wampiry
Syreny będą się dzielic na
- prymitywne - o ciałach z grubsza łysych i rysach łączących wady elfów i ludzi (rasy najbardziej elfopodobnej) oraz małp, a ogonach pośrednich między flądrami i węgorzami, a na dodatek z włosami zamiast płetw
- elfwate (człowiekowate) - pozornie piękne jak elfy, chociaż łączące często elfie uszy np. z zarostem
- małpowate - przypominające rude goryle, czarnoskóre szympansy itp.
Nie będą miały prawdziwej krwi, takiej jak prawdziwe istoty elfobodobne i ryby, i będą miały na tym punkcie obsesję. Będą wysysać krew z istot elfopodobnych i ryb, a także namiastkę krwi z siebie nawzajem. Później wykształcą się spośród elfowatych wampiry, piękne, mające nogi i korzystające z krwi, którą będą wysysać, a spośród małpowatych - czterorękie białe nibygoryle, nadające pozór czerwieni swojej nibykrwi czerwonym światłem, które będzie wypełniać ich wnętrza i oczy, a krew pijące tylko z zazdrości, jak syreny. Wszystkie istoty elfopodobne wtedy wymrą (małpy jako ostatnie), a wkrótce potem zakończy się pierwszy rozdział ery er flisaków.

Odejście starożytnych
Starożytni odeszli na południe za niesamowitość. Wykorzystali do tego zdolność do dematerializacji. Jak ostatni odszedł ten, którego spotkał najstarszy kamień i który specjalnie został, aby go zobaczyć.

Ryby a flisacy
Ryby latające są reinkarnacją flisaków. Inne ryby są odpryskiem tej reinkarnacji, co zdarza się przy reinkarnacji ras. Flisacy będą się reinkarnować przez całą swoją erę er.

Koniec chlebowej ery
Krasnoludy będą wykopywać błyskotki, które okazą się czymś złym, co w poprzedniej erze er pogrzebano pod gruntem.

Era kyrgów
Na dalekim wschodzie trwa era kyrgów (tak przynajmniej wygląda to z punktu widzenia ludzi). Dziś żyją kyrgi i pokyrgi. Do chlebowej ery pojawią się jeszcze trzecie kyrgi, podobne do poprzednich, i kyrgostarożytni, podobni z budowy i inteligencji do starożytnych.

Ogień i gotowanie
Flisacy i starożytni potrafili gotować bez uzycia ciepła. Na gruncie pożary same nie wybuchały i dopiero kamienie odkryły ogień (bez tego elfy nie mogłyby wynaleźć chleba). Ludzie prawdopodobnie poznali ogień dzięki pożarowi, który roznieciły betony, i dopiero oni zarówno mogli używać pochodni, jak i potrzebowali ich.

Kealembou i Maleoi
Kealembou i Maleoi to dwoje flisaków, którzy ukryli skarbunek. Jak w pewnym stopniu sugerują ich imiona, flisacy nie używali głoski "f", którą wprowadzili dopiero starożytni.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej