Językoznawstwo > Nauka natlangów

čeština, aneb Silme snaží se bejt učitelem

<< < (2/11) > >>

Dynozaur:
Wreszcie coś relewantnego do moich interesów.

Mój ulubiony żyjący slavnatlang - spisovná čeština
Mój znienawidzony żyjący slavnatlang - hovorová čeština

A tak w ogóle, to dla mnie jakieś porąbane, że rozróżnienia "y/i" nie mogli utrzymać, a to ich popieprzone "ř" tak (nie żebym nie lubił tej głoski, uważam wręcz, że jest sexy). To serjo nienormalne! Tak, wiem, wiem, nie tak działają procesa fonetyczne, zaraz mi ktoś powie. No ale kurwa bez przesady...

Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że czeszczyzna jest śmieszna. Uważam, że to bardzo fajny język, ale tylko w wersji literackiej. Czeszczyzna potoczna to jakieś zdegenerowane, zniemczone monstrum, które utraciło wszystko, co w spisownej czeszczyźnie jest najciekawsze i najcenniejsze.

Chyba nie muszę mówić, że (staro)czeski to język, który uważam za najbardziej podobny do zimnego i na którym (obok SCSa) najbardziej się wzorowałem, tworząc jen.

Towarzysz Mauzer:

--- Cytuj ---A tak w ogóle, to dla mnie jakieś porąbane, że rozróżnienia "y/i" nie mogli utrzymać, a to ich popieprzone "ř" tak (nie żebym nie lubił tej głoski, uważam wręcz, że jest sexy).
--- Koniec cytatu ---
A kiedy utracili to rozróżnienie? Nie jest tak, że to jakaś bardzo stara tendencja? Bo na południe od pewnej linii «y» jakby zanika: ukraiński, czesko-słowacki, sztokawski, itd.

PS. Z téjto příčiny obezřu Karamazovů!

Ghoster:
[...........]

Vilène:

--- Cytat: Silmethúlë w Sierpień 30, 2012, 22:15:49 ---W dialekcie czeskim (okolice Pragi szczególnie)

--- Koniec cytatu ---
Czeski dialekt czeskiego oO – to chyba gorsze niż angielski angielski.

Dynozaur:

--- Cytat: Ghoster w Sierpień 30, 2012, 22:49:35 ---Większość tych, którzy uważają, iż czeszczyzna jest śmieszna to ludzie, którzy twierdzą, iż "wiewiórka" to po czesku "drevny kocur". Ja uważam czeszczyznę za strasznie pozytywny (w porywach "śmieszny") język przez całkiem inne rzeczy; sam przyznaj, że czeskie "se" li "ja sem" brzmią komicznie (podczas gdy po polsku takie "se" brzmi po prostu buracko). Także z nieznanego powodu /ż/ przed /i/ brzmi dla mnie w czeskim śmiesznie (dla porównania w polskim się nie zdarza bo mamy /y/, a w rosyjskim już tej śmieszności nie ma).

--- Koniec cytatu ---

No, też uważam, że to głównie wina tych idjotyzmów typu "dachovy obsranec", które ktoś kiedyś z nudów wymyślił.

A ruski też potrafi być miejscami śmieszny (Ja zażygał świat, idziem użynać), więc wydaje mi się, że czeski jest tak samo "śmieszny", jak i inne słowiańskie języki. Podobieństwa są śmieszne, po prostu.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej