Autor Wątek: Etymologye extraordynaryyne w ięzykach omnum partum mundi  (Przeczytany 23168 razy)

Offline dziablonk

Odp: Etymologye extraordynaryyne w ięzykach omnum partum mundi
« Odpowiedź #60 dnia: Styczeń 22, 2023, 13:04:49 »
Łotewskie zils (niebieski) (oraz zaļš (zielony)) pochodzą od plackowego *ǵʰelh₃-, oznaczającego żółty/zielony.
Generalnie z kolorem 'niebieskim' jest problem od czasów Homera. W łot. melns 'czarny' (melatonina?), a w litewskim mėlynas właśnie 'niebieski'.
BTW, podejrzewam, że z kolei żółty / złoty / zielony w słowiańskich z tego samego źródła.
Dziwno wam, iżem ja to tako pomieszany?
Jak ciećwierz przyszedłem w płatczyska ubrany.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 830
  • Pochwalisze: 432 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Etymologye extraordynaryyne w ięzykach omnum partum mundi
« Odpowiedź #61 dnia: Styczeń 22, 2023, 19:08:03 »
Generalnie z kolorem 'niebieskim' jest problem od czasów Homera.

Ano, nawet powstały teorje spiskowe, że starożytni Grecy nie mieli słowa na "niebieski", bo... nie widzieli tego koloru xDDDD
СЛАВА РОССІИ! ГЕРОЯМЪ СЛАВА!
 

Offline Siemoród

Odp: Etymologye extraordynaryyne w ięzykach omnum partum mundi
« Odpowiedź #62 dnia: Styczeń 22, 2023, 21:45:37 »
Kiedyś doznałem olśnienia i zrozumiałem, dlaczego np. kapusta jest modra, wino białe lub czerwone (a w niektórych językach czarne), cebula jest czerwona, podobnie w niektórych językach bakłażan jest niebieski i jakoś nikt dawniej nie mędrkował, że niby t.zw. czerwona cebula jest bordowa, jasne wino żółte (a winogrono zielonkawe), a kapusta i bakłażan są fioletowe. Najwidoczniej do wynalezienia i rozpowszechnienia sztucznych barwników w XIX wieku kolory podstawowe pokrywały dużo szersze zakresy odcieni, bo nie było takiej różnorodności barw, któraby wymagała ścisłego rozróżnienia np. niebieskiego od fioletowego – do rozróżnienia podstawowych typów winogron i win wystarczą określenia biały i czerwony, podobnie z cebulą czy kapustą. Znamienne jest też to, że w większości języków Europy nie ma określeń na kolory takie, jak pomarańczowy, fioletowy czy różowy, które nie byłyby zapożyczeniami (i to stosunkowo nowymi!).

To by też tłumaczyło rozbieżności między różnymi językami typu tych wymienianych wyżej – w końcu jagoda (zresztą lit. mėlynė) może być odbierana w zależności od odmiany jako czarna lub niebieska. Para żółty / zielony wydaje się dziwniejsza, jednak przychodzi mi do głowy to, że po persku 'ciapaty kolor skóry' to پوست سبزه pust-e sabze, czyli dosłownie skóra o kolorze trawy, co ma sens – w końcu trawa może przyjmować odcienie od zieleni do żółci w zależności od wysuszenia, zresztą w słowiańskich i bałtyckich ten rdzeń jest blizko związany z zielenią i ziołami.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2023, 23:24:12 wysłana przez Siemoród »
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Odp: Etymologye extraordynaryyne w ięzykach omnum partum mundi
« Odpowiedź #63 dnia: Styczeń 23, 2023, 11:30:02 »
Co jeżeli nazwy kolorów nie pokrywały szerszych zakresów odcieni - w ogóle nie pokrywały abstrakcyjnego spektrum barw, tylko były domenowo wyspecjalizowane (jedna nazwa na jasne/ciemne oczy i włosy, na spektrum barw przecież całkiem odmiennie usytuowane)?

Cytuj
Chyba kojarzę wiadro 'pogoda' z Wielkopolski, może to jakiś dolnoniemiecki kognat (niem. Wetter, ang. weather)?
Raczej nie, bo mamy m. in. serbochorwackie vedar 'pogodny'. Ale podtrzymanie obecności pod wpływem dniem. Weder - czemu nie?
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 
Pochwalili: Siemoród