Autor Wątek: Pytania różne (polszczyzna)  (Przeczytany 291573 razy)

Offline Siemoród

Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2670 dnia: Kwiecień 03, 2021, 19:53:03 »
W czeskim i węgierskim -asz wynika po prostu z przyjęcia formy łacińskiej w mianowniku, najpewniej przez pośrednictwo niemieckiego, a w tamtej epoce niemieckie /s/ było zapożyczane do słowiańskich (i jak widać do węgierskiego) właśnie jako sz/ż (stąd żart, kunszt czy żagiel). Postać polska i ruska najwidoczniej pochodzi od postaci z przypadków zależnych, gdzie końcowe -s wypada. O ile w polskim równie dobrze mógłby być Mikołasz (co funguje nadal choćby jako nazwisko), o tyle w ruskich imionach prawie nigdy końcowego -s nie zapożyczano (przynajmniej nie bezpośrednio z greki), dlatego mamy też ros. Ѳома, Матѳѣй, Лука, Іеремія i t.d.. Z tego powodu cerkiewna forma tego imienia brzmi, jak i byśmy się spodziewali, Никола (i podobnie zresztą u Serbów). Końcowe -й pewnie wstawiono na wzór innych imion, aby otrzymało ono męzką deklinację.

Swojem drognem: wiadomość nr 777
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 04, 2021, 15:57:19 wysłana przez Siemoród »
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 790
  • Pochwalisze: 368 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2671 dnia: Kwiecień 03, 2021, 21:20:40 »
Nierzeja rzeczywiście istniała (zresztą por. niemieckie Nehrung, bałtyckie Nerija [ztąd zapożyczenie]), zawsze brałem to na karb hiperpoprawności wobec warmijskiej zmiany m' > ń, ale być może jest w tym jakieś drugie dno...
Brakuje mi weny. Podrzucajcie sugestje nowej sygnatury. Ma być prowokująca, ale żeby Bukasz nie miał się do czego przypieprzyć.
 

Offline mijero

Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2672 dnia: Czerwiec 06, 2021, 09:04:58 »
Istnieją słowa twornica i twornik — czy powstały one od twór czy od tworzyć, czy jeszcze od czegoś innego? Pytam, bo wymyśliłem sobie słówka tworznica i tworznik do wysokopolskiego, ale wygląda na to, że nie miały prawa powstać. Jaka zasada stoi za -r- i przeciwko -rz-?
Bociem trzeba mi prawdę powiedzieć: przez obcy język w obce ręce państwa zachodziły.
 

Offline Spiritus

Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2673 dnia: Czerwiec 06, 2021, 12:42:44 »
Sufiksy z -n- blokują w polskim miękkość t,d,r (ale nie ł,s,z). Tak więc:
pancerz + nik > pancernik
paździerz + nik > październik
od + dźwierze + ny > oddźwierny
piekarz + nik > piekarnik
pie(p)rz + nik > piernik

Podobnie jak:
dwu + liść + ny > dwulistny
paproć + nik >paprotnik
narzędzie + nik > narzędnik

Ale porównaj:
przekazać + nik > przekaźnik
głos + nik > głośnik
siła + nik > silnik

Natomiast jako że te zasady są bardzo stare, to pojawiają się nowe "błędne" derywacje:
pieprz + nica + ka > pieprzniczka ("historycznie poprawnie" powinno być *pierniczka albo *pieprniczka)

Tak więc twoja tworznica mnie jakoś specjalnie nie dziwi (choć sam intuicyjnie utworzyłbym twornicę ;))

No i pamiętaj, że taka twornica nie jest morfologicznie stricte utworzona ani od słowa twór ani tworzyć, tylko od morfemu -twor-/-twór-/-tworz-/-twórz-, który przed tym sufiksem przyjmuje akurat postać -twor-.
 
Pochwalili: zabojad, mijero, Boletto

Offline mijero

Odp: Pytania różne (polszczyzna)
« Odpowiedź #2674 dnia: Wrzesień 12, 2021, 10:40:21 »
Co z tym -nia? Czy jest to przyrostek rodzimy, który odżył pod wpływem języków wschodniosłowiańskich, czy zapożyczony z tych wschodniosłowiańskich, czy po prostu błąd, czy za mało mamy wczesnych poświadczeń, aby porywać się na wnioski?

Rzeczowniki z -nia mają być tworzone od podstawy czasownikowej i dzisiaj głównie służą do nazywania miejsc, pomieszczeń w których oraz urządzeń czy przyrządów za pomocą których czynność jest wykonywana: bieżnia, chłodnia, jezdnia, tłocznia, stocznia, zsypnia, pędnia, przekładnia, skocznia itp. Tego rodzaju nazwy wystrzeliły w XX w. Z wcześniejszych czasów pochodzi trochę nazw dla działów nauki czy „narzędzi” myślenia: pisownia, przenośnia, składnia, wyrocznia, wyobraźnia itp. Wcześniej pojawiały się słowa z -nia w chyba każdym stuleciu. Wiele z nich uznaje się z rusycyzmy, Bańkowski jeszcze wskazuje na staro-mazowiecki, który miał być pod dużym wpływem wschodniosłowiańskich. Ale są i zastanawiające wczesne poświadczenia: głownia (1441, nazwa osobowa 1204, og.-słow.), jutrznia (XIV), łaźnia (1419), piesznia (1342; Bańkowski pisze o przesiedlaniu bartników z Mazowsza na Śląsk, którzy mieli przenieść nazwę – takie to oczywiste, że nie wymagało odesłania do jakichś dokumentów, czy pod przyjęte założenie?), plewnia (1420), płonia (1424), studnia (XIV), włócznia (XIV), zabrodnia (1356), biernia (stp.), gnuśnia (stp.). Nie było ich dużo, więc może po prostu zwykły błąd, który mógł pojawić się i w czasach, gdy język był rozumiany lepiej, bo nie tyle był rozumiany, co czuty?

Tak pytam, bo natrzaskałem sobie wielce zadowolony słówek do wysokopolskiego, tworząc je „na wzór” tych nowszych nazw i sądząc, że -nia pochodzi od przymiotników na -ny i -na. Ale od tego są rzeczowniki z -nik i -nica (a co by było od -no?). W związku z tym część z tych moich słówek jest zupełnie niemożebna, bo nie mają choćby tej podstawy czasownikowej.

Skąd się wzięło w polskim to -nia? Skąd się wzięło we wschodniosłowiańskich, z czego pochodzi (urzeczownikowiona nazwa czynności, której odpowiada polskie -nie, np. skoczenie — skocznia, tłoczenie – tłocznia?)? Co z tym -nia?
Bociem trzeba mi prawdę powiedzieć: przez obcy język w obce ręce państwa zachodziły.