Językoznawstwo > Polszczyzna

Polski przyszłości

<< < (18/20) > >>

Kazimierz:
"czytám" zrozumiałbym jaki "czy tam".

Todsmer:
Też, bo w tym czytám po wypadnięciu /w/ nie ma redukcji długości - czyli mamy długie [a:], a nawet czasem jest wręcz [a.a] albo coś podobnego.

spitygniew:
Tam jest nawet wznosząco-opadający ton, więc prędzej powstanie wręcz toniczny akcent.

Spiritus:
Ech, dlatego napisałem, że "kiedyś w końcu" a nie, że jutro tak będą w radiu mówić ;). Jakbyście użytkownikowi łaciny ludowej powiedzieli, że kiedyś będzie się mówiło [aˈmaj] zamiast [aˈma(ː)βi], to by wam powiedział, że on to słyszy jako jako "a mai" (nawet jeśli sam tak nieraz mówił).

Wiadomo, że obecnie w izolacji bez redukcji długości brzmi to dziwnie - ale jakbyście się przysłuchali rozmowom, to jestem przekonany, że byście taką wymowę usłyszeli. Przecież to, co ma miejsce w polskim, to super powszechna zmiana, na którą jest dużo precedensów. Jasne, te dodatkowe cechy - intonacja, długość - mogą się zachować, szczególnie jeśli się sfonemizują w innych kontekstach. Ale na ten moment najbardziej prawdopodobne mi się wydaje, że w miarę tego jak wymowa z elizją się upowszechni, to nastąpi tendencja do zrównania jej do istniejącej fonologii - a co do zasady długość i intonacja są mniej stabilne od miejsca padania akcentu.

Terrus:

--- Cytat: CivilixXXX w Maj 24, 2019, 19:44:27 ---Coraz częściej jest gamma, nie wiem dzie ty żyjesz jeśli nie słyszysz.

--- Koniec cytatu ---
Ja też niezbyt słychuję gammienie, choć nie zwracam na to uwagi.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej