Językotwórstwo (conlanging) i światy > Inspiracje

Podpisy waszych języków

(1/2) > >>

Hapana Mtu:
Przez podpis conlangu rozumiem taką charakterystyczną literę, głoskę, sekwencję liter lub głosek albo inną cechę fonetyki lub/i pisowni, którą można wskazać jako szczególnie dla niego charakterystyczną i automatycznie kojarzącą się z tym językiem (przynajmniej w subiektywnym odczuciu twórcy). Poniżej wrzucam kilka podpisów charakterystycznych dla moich własnych (po)tworów.

Tarykański - ң [n] - W ten sposób ortografia tarykańska oznacza protetyczne /n/ wskakujące pomiędzy niektóre morfemy. W wymowie litera ta nie różni się od н, jednak dzięki niej łatwiej odróżnić granice między morfemami i rozpoznać rdzenie zaczynające się od samogłosek, np. zapis ыңерца automatycznie sygnalizuje podział ың-ерц-а i rdzeń =ерц=, podczas gdy *ынерца dzieliłoby się na *ы-нерц-а ze rdzeniem *=нерц=. Litera została wprowadzona do języka bardzo dawno, a o stopniu jej zakorzenienia dobitnie świadczy to, że jest jedyną literą z diakrytyką, która przetrwała ostatnie reformy wymowy i ortografii.

Krakirski - ë [e] - Znak modyfikujący brzmienie spółgłosek z przypisaną samogłoską. Do spółki z q nadający językowi tolkienelfowaty wygląd. Do spółki z apostrofem robiący cuda z wymową. W dodatku powtarzający się w tekstach z niemiłosierną częstotliwością.
* Widzę, że lubujesz się w dodawaniu "udziwnionych" diakrytyków do alfabetu łacińskiego. Nic w tym złego, ma to nawet swój urok, ale niestety trochę rozprasza czytającego. Pijotrfieczerst.

Starohiundajski - ч [k] - Hiundajowie i Krakirzy w Odprysku po trochu robią za Rzymian i Greków. I o ile nie da się powiedzieć, że Krakiria = Grecja, a Hiundajja = Rzym albo odwrotnie, to tu mamy ewidentną inspirację Rzymem i c [k]. I podobnie jak w łacince wymowa c pożeglowała sobie z czasem od [k] przez [ʧ] aż po m. in. [ʦ], [s] i [θ], tak i w odprysku ч dość szybko przeszło w [ʧ]. Sam pomysł przypisania łacińskiego <c> do cyrylickiego <ч> jest zresztą dużo starszy niż j. hiundajski i pierwotnie miał być elementem italiańskiej cyrylicy.
* Ласчiатемi чантаре. Перчһе' не соно фiеро. Соно ун iталiано. Ун iталiано веро. Hapana Mtu

Wajtulski - ҩ [ɥ] - Litera charakterystyczna ortografii wajtulskiej. Co znamienne, wraz ze wzrostem wpływów wajtulskich w Tarykanii, przedostała się do grafii tarykańskiej.

Rowański - ę [ɛ̃] - Ogonek rowański jest wyznacznikiem panującej w tym języki specyficznej harmonii - działającej do tyłu i sygnalizowanej tylko raz (zlezlezlezlę [ɹɛ̃ɹɛ̃ɹɛ̃ɹɛ̃]), a w razie konieczności wyłączanej dierezą ([zlezlëzlezlę [ɹɛɹɛɹɛ̃ɹɛ̃]).
* Uh, nie za dużo tych nosówek? Toivo

Apentulski - ȝ [ʭ̪̗] - Litera ta zapisuje szczęk zębowy, najbardziej charakterystyczny spośród kilku dźwięków zmyślonych na potrzeby tego języka. (Dobór symbolu IPA dokonany przez Felesa.)
* [...]bo to /Ȝ/ kojarzy mi się chyba tylko i wyłącznie z zębowym szczękiem[...] Ghoster

Vajtulski - ӛ [ə] - W języku vajtulskim obok siebie występowały dwie samogłoski zredukowane - tylna ә [ʌ] i przednia ӛ [ə] - tworzące parę wymieniającą się zgodnie z zasadą harmonii. Przednia zgodnie z odwieczną logiką zarezerowaną dla takich przypadków dostała do ozdoby umlaut. I tak narodził się potwór.
*Ortografia okropna. Od szwy z dwoma kropkami aż oczy bolą. Toivo

Goszabadzki - өөь [ø̌ː] - Cechą specyficzną fonologii goszabadzkiej jest współwystępowanie iloczasu ortograficznie sygnalizowanego przez podwojenie samogłoski oraz tonów na piśmie wprowadzanych dodatkowymi znakami. Do tego samych samogłosek jest dość dużo i czasem mają dziwny zapis. Wszystko to do kupy potrafi w porywach powołać do życia trójznak, przy którym nawet najgorsze ortografie cyrylickie wydają się całkiem przyjazne.

Kartuski - ա́ [ˈa] - Akut w roli znacznika akcentu. Kiedyś przy nauce alfabetu ormiańskiego wydało mi się, że fajnie wyglądałby używając w takim czy innym celu akutu. Nadal tak uważam.

I jeszcze cytat ogólny:
* A na gwałtach na cyrylicy się nie znam, nie dorównam na pewno mistrzowi. Zabojad

Ghoster:
[...........]

Toivo:
Dla wigierskiego najbardziej charakterystyczne jest chyba x /ʃ/ albo połączenie xy /ʃy/. To pierwsze można jeszcze spotkać w jęz. romańskich, tego drugiego nie kojarzę znikąd indziej. Z fonetyki charakterystyczny jest jeszcze bardzo częsty dyftong ea /ea̯/.

Vilène:
Rodzki — šg [žg]. Sekwencja ta zawiera w sobie dwie charakterystyczne dla rodzkiego cechy – przejście prasłowiańskiego ždž w tą kombinację, i ortograficzne zapisywanie zawsze s i š zamiast z i ž przed obstruentem. Przykładowe słowo z tą sekwencją: dåšg „deszcz”.

Wielkopolski — ôu [u̯u]. Nie za bardzo znam się na niemieckich dialektach, ale gdybym miała wybrać coś co najprawdopodobniej nie występuje w żadnym innym z nich – wybrałabym właśnie ten dyftong. Dość niecodzienny, mimo że maskowany przez dość normalnie wyglądającą ortografię, ale za to charakterystyczny dla tego dialektu – występujący nawet w jego nazwie: pôunüsch.

barthlome:
Dla asławińskiego chyba najbardziej specyficzne jest to, czego... nie widać, czyli /ɬ/, dla którego nie wystarczyło literek w gruzińskim alfabecie, więc jest niezapisywane.

Słowo „bydło” pisze się zatem ფუა (pʰua), ale czyta /pʰy.ɬa/.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej