Językotwórstwo (conlanging) i światy > Conworldy i althisty

Higania, jej opis i historia

<< < (3/10) > >>

Reiki98:
Dziękuję, bardzo mi miło ;)

Okres "lotu w dół" (unúktó)(165-118 r. p.n.e.)- ciąg dalszy

Po zamordowaniu Laikiego z urzędu usunięto Tánę, a  generał Manami, organizator nieudanego przewrotu ze 162 r. p.n.e., mianował w październiku 154 r. p.n.e. na szefa Gaohó młodego Ihai'a, kuzyna Kimó, Hanany i Tány. Zaledwie 20-letni kanclerz był marionetką w rękach wojskowych, co zmieniło się wskutek konfliktu Manamiego z  ministrem wojny Shómi Hô, którego ten pierwszy chciał zastąpić. Mieszczanie z prowincji Akìru i Cibān wystawili flotę liczącą ponad 500 zwrotnych statków, a ich bankierzy przekupili wielmoży z Wyżyn, by stanęli po stronie Shómiego. Poparły go m.in. opozycyjne rody Muni, Wibi, Iji i Sê, a także chłopstwo mianijskie i drobni posiadacze.  Manami mógł natomiast liczyć na wsparcie większości rządzącego rodu (który jednak postawił warunek, że po pokonaniu wroga kanclerzem zostanie wpływowy Lāsó Shaló), mieszczan z prowincji od Hēgyū po Gugúsè, łącznie ze stolicą i kupiectwa z Wybrzeża i de facto niezależnych Wyżyn, dworskiego rodu Gi oraz nadmorskich rodów Tamau i Li. Obiecując zniesienie ceł na granicach prowincji, a jednocześnie poszerzając zakres wytopu broni i przygotowań logistycznych, musiał się Manami liczyć z koniecznością pozyskania funduszy w inny sposób. Zapożyczył się u kupieckiego rodu Amiaó, później dość wpływowego w całej Higanii. Mieszczanie już od VI w. p.n.e. odgrywali coraz większą rolę w pożyczkodawstwie i czasem po prostu lichwie, zręcznie wygrywając przeciwko sobie mniejsze i większe rody, a także posiadaczy i rolników.
Pierwsza de facto "wojna mieszczan" została, mimo początkowych sukcesów, przegrana przez zwolenników Shómiego. W 151 r. p.n.e. po zdobyciu Miná położonej nieopodal Kūchyì ówczesnej stolicy kraju Manami zdecydował o ścięciu lub spaleniu żywcem dziesiątków tysięcy jeńców, konfiskacie majątków wrogich kupców i możnych, nasileniu cenzury i, zgodnie z obietnicą, o mianowaniu na kanclerza Lāsó Shaló (211-135 r. p.n.e.). Co charakterystyczne, pozwolił mieszkać Shómiemu w niewielkim dworku w stolicy, co wskazywało na to, że miał się wkrótce otworzyć nowy front walki ze wspólnym wrogiem- rodem Lāsó.
Mieniącemu się do tej pory przyjacielem rządzących arystokratów Manamiemu wcale nie uśmiechała się perspektywa dzielenia władzą z asertywnym i, co gorsza, wpływowym kanclerzem. Związany niegdyś ze środowiskiem klasztorno-dworskim Shaló nabył cenne doświadczenia przydatne w biurokracji, miał też wpływowych przyjaciół wśród nomen omen wrogich mieszczan i essèhhi (arystokratów) z rodów Muni, Tamau, a nawet Iji. Tworząc wyłom w antyrządowej koalicji, nowy szef rządu osłabił pozycję wojskowych na czele z Manamim. Podstarzałemu Shaló przypisuje się również domniemane zabójstwo bratanka, Tány i wywołanie antymianijskich rozruchów na północy. Manami próbował bezskutecznie skompromitować kanclerza w oczach rywali i dworu, a gdy fałszowanie korespondencji i insynuowanie korupcji nie poskutkowało, generał wprowadził do otoczenia nowego ministra wojny, Kini Mamó (205-145 r. p.n.e.) zaufanego szpiega, zwanego Inaak ("Celna Kusza"). Doprowadził on w szybkim stopniu do zafałszowania ksiąg kancelaryjnych resortu i wewnętrznych konfliktów, lecz gdy go zdemaskowano, zmuszono Manamiego do publicznej pokuty przed placem świątyni Inini w stołecznym Miná. Ten nie tylko to zrobił, ale rzekomo własnoręcznie ściął Inaaka i ufundował rodowej świątyni   Kini szczerozłoty posąg boga Mókinikego. W uroczystej procesji szli przebrani wojownicy wojskowego, którzy niespodziewanie ciężko ranili stojącego obok ministra. Zamach się jednak nie powiódł i siły rządowe wszczęły wojnę podjazdową przeciwko Manamiemu. Ten nad rzeką Chiniri w 146 r. p.n.e. rozgromił ich, ale po korupcyjnych działaniach administracji rządowej, dezercji chłopstwa i klęsce sił wspierających generała na Wybrzeżu, opuścili go wszyscy sojusznicy. Po kilku miesiącach współpracy z wojskowym odmówił także Shómi. Manami Iwi 12 lipca 146 r. p.n.e. poległ w nierównej walce pod miastem Kipik w prowincji Menkó (dziś część Bānsamú). Cała rodzina generała została wymordowana przez oddziały Kini. Strzała sprawiedliwości dosięgła i samego ministra, który został zabity prawdopodobnie przez asasynów rodu Tamau, któremu zalegał ze spłacaniem pożyczki.
Pokonawszy największego wroga, triumfujący kanclerz mógłby mówić o sukcesie, gdyby nie nacisk oczekujących nagrody za wierność oddziałów rodowych, regularnych gwardzistów rządowych, najemników kupieckich i wolnych chłopów. Shaló zmagał się z rozlicznymi buntami chłopskimi, a także z inflacją i wielką suszą w latach 30. II w. p.n.e., prócz tego Higanię dręczyły najazdy plemion rewahijskich i mianijskich z północy. Największe zagrożenie dla jego rządów miało jednak dopiero nadejść.
W 136 r. p.n.e. pewien ubogi farbiarz z prowincji Daìrènk ukradł ceramiczną zastawę z lokalnej tawerny. Po krótkim śledztwie, prócz jego ukarania, wykryto, że w owym budynku działało centrum szmuglowania nielegalnych towarów z Haobanii, czy Orokii na wybrzeże Higanii. Szybko wydało się, że udział miały w tym miejscowe władze, a mieszczanie żądali powołania podobnych komisji w innych miastach i prowincjach. Szybko do postulatów dołączono dawno obiecane zniesienie ceł i udział z zysków w eksploatacji prowincjonalnych kopalń i plantacji. Plantatorzy, potentaci posiadający kopalnie, kupcy dysponujący flotą i rody Kumó, Wibi, Tamau i Muni spotkali się ze stanowczą odmową kanclerza, co doprowadziło do zbrojnego powstania i uwięzienia części namiestników jako zakładników. Po ponownej odmowie część z nich okaleczono, a nieudolnej, zaniedbanej armii nie udało się odbić więźniów. Cichy przeciwnik swego dziadka Shaló, Cinci (160-116r. p.n.e.), doprowadził do buntu części wojsk we wschodnich prowincjach i oblegał stolicę wespół z opozycją rodów.

Rządy kanclerza Cinci (135-118 r. p.n.e.)
Na początku 135 r. p.n.e. stary Shaló podał się do dymisji, a nowym kanclerzem został będący marionetką Cinci młodszy syn starca, Uwuk (181-120 r. p.n.e.). Cinci pozwolił dziadkowi pozostać w swej stołecznej rezydencji i tam, jak przystało na obalonego urzędnika, w spokoju tworzyć poezję. Niespodziewanie kilka miesięcy po przewrocie, dziadek Cinci został otruty, a wszystkie poszlaki wskazywały na opozycyjnych Muni i Wibi. Cinci zaatakował dotychczasowych niepewnych sojuszników, lecz po kilku latach zaprzestał oblegania twierdz rodu Tamau na Nizinach z racji buntów w rejonie stolicy. Zawarł z możnymi ugodę, na mocy której wydali oni "sprawców" otrucia, tj. swych niewygodnych przeciwników. Opozycja udawała, że wydaje zdrajców, a Cinci udawał, że jest wdzięczny za ich "honorowy" czyn.
Po kilku latach zamrożenia stosunków i wzajemnej infiltracji pewny swej pozycji szara eminencja Higanii zaatakował posiadłości wrogich rodów. Równie pewni swej siły przedstawiciele Tamau, Muni i Wibi zainspirowali chłopskie powstania w południowych prowincjach. Po niemożności uzyskania przewagi, obie strony zawarły rozejm w 125 r. p.n.e. Wskutek narastającej biedy na wsi higańskiej, nasilała się migracja zarobkowa chłopów ze wsi do miast, zwłaszcza w biedniejszych prowincjach, takich jak Hēgyū, czy Sâfu. Wskutek przyrostu ludności wzrastała produkcja, która powodowała obniżenie cen upowszechniających się na rynku towarów takich, jak naczynia z Haobanii i Orokii, czy orokijskie zboże. Na wybrzeżu w II i I w. p.n.e. rozwijał się na dużą skalę przemyt, gdyż wedle kodeksu ustanowionego przez kanclerza Kiaró, jedynie posiadacze ziemscy i ich agenci finansowi legitymujący się odpowiednimi przepustkami mieli prawo do odbioru towarów. Czarny rynek kusił łatwym zarobkiem, a będący na usługach wpływowych mieszczan urzędnicy prowincjonalni nie dopuszczali do rozwoju przedsiębiorstw drobnych handlarzy, często tak samo, jak elity, powiązanych z przemytnikami. By zatuszować skandale związane z rządem, likwidowano nieudolnie lokalny przemyt, co powodowało jedynie większy opór- rodziły się piractwo oraz tajne stowarzyszenia inspirujące się ideologiami z Haobanii i Orokii, oraz rodzimymi wartościami.  Najstarszą z nich był działający już od IV w. p.n.e. pod wieloma nazwami związek antyfeudalnych religijnych radykałów, znany powszechnie jako Rinbirē (Związek Walki Świętej). Ta i inne organizacje niemal natychmiast w praktyce stały się organizacjami przestępczymi zajmującymi się zastraszaniem i kontrabandą, choć miały wiele wpływów w pewnych klasztorach i nieoficjalne kontakty z władzami. Niektórych wojowników czasowo nawet wynajmowali rządzący. Tak też postąpił Cinci w 118 r. p.n.e., by stłumić żądania bratanka, Imaó (134-91 r. p.n.e.), który wszczął bunt przeciwko ministrowi ds. ludu z rodu Wuu. Był to spory błąd, gdyż wystąpili oni przeciwko swemu chlebodawcy, sowicie zapewne przez Imaó przekupieni. Cinci i kolejny jego marionetkowy kanclerz, młodszy brat Imaó, Nābā, uciekli do prowincji Menkó, gdzie chcieli uzyskać pomoc od prywatnych wojsk swego rodu i plantatorów. Większość żołnierzy, w tym wojownicy rodu Lāsó, przeszło jednak na stronę buntownika. Po pokonaniu ostatniego punktu oporu w Menkó Imaó ogłosił się kanclerzem i zgodnie z tradycją łaskawie pozwolił mieszkać pokonanym krewniakom w stolicy. Cinci po 2 latach wszczął kolejny bunt, który poskutkował jego uwięzieniem. Podobno bratanek zaproponował mu stanowisko w rządzie w zamian za zrzeczenie się roszczeń do prawa do armii i tytułu kanclerza. Cinci odmówił i 12 maja 116 r. p.n.e. popełnił samobójstwo,  przebijając się mieczem.

Rządy kanclerza Imaó (118-91 r. p.n.e.)
Imaó okazał się skutecznym administratorem- zreformował Najwyższą Ławę Sądowniczą, w której mieli zasiadać teraz tylko prawnicy wykształceni przez Akademię Prawną, a nie ze sfałszowanymi świadectwami wystawianymi przez rody, a także utworzył urząd Ochrony Stolicy (Gānkìnshuhal ), dbający wbrew nazwie, głównie o sprawy logistyczne i połączenia komunikacyjne. Zakulisowy wpływ na działania kanclerza miała jego matka, Hinó Shiri, której krewniacy zostali mianowani na ważnych gubernatorów i kluczowych ministrów, popierała też ona rozwój teatru i łożyła na budowę dróg prowincjonalnych obstawianych przez wojska sojuszniczych rodów. Matka kanclerza nieustannie lobbowała za wykonującymi zlecenia rządowe związanymi z jej rodem kupieckimi przedsiębiorstwami i korzystając z koneksji w środowisku essèhhi, oplotła kraj siecią wzajemnych powiązań i interesów, co zaczęło przeszkadzać młodemu gaórah w wyrobieniu sobie własnej pozycji. Po kilku zamachach na osobę Hinó Shiri kanclerz nakazał podwojenie jej ochrony, a potem wydzielił dla niej osobną jednostkę gwardii rządowej, co ta skrzętnie wykorzystała. Imaó próbował zatrudniać w otoczeniu matki swych sojuszników, na co ta nie pozostała mu dłużna.
Początkowym wspólnym wrogiem kanclerza i jego matki był Cinci, zaś po jego samobójstwie prowodyr działań opozycji w końcu I w. p.n.e. -  Wibi Kisá (162-95r. p.n.e.). Opłacane przez niego napady wynajmowanych zbrojnych band stwarzały wrażenie zemsty rządu na opozycyjnych posiadaczach, co było zamierzeniem rodu Wibi. Lāsó pomimo ogromnych wysiłków pozyskania sobie wsi i zdławienia opozycji możnych, w ciągu całych swoich rządów nie byli w stanie sobie z tym poradzić. Gdy Imaó próbował wymóc na nowopowstałych komisjach (dbających o drogi prowincjonalne) zapewnienie o nieprzekupności, został oskarżony o próbę naruszania porządku ustrojowego ustalonego przez Kiraó w Statucie. Świadczyło to o pozornie tylko potężnej machinie biurokratycznej rządzących, która była naprawdę kolosem na glinianych nogach. Powszechne były na poziomie prowincji kupczenie stanowiskami i niewymienialność elit, a nawet stolicy doskwierał brak bezpieczeństwa z powodu korupcji toczącej słabo opłacane, podatne na korupcję z wszelakich stron straże.

Gdy w 112 r. p.n.e. rody Wibi i Kumó wywołały z poparciem mieszczańskich armatorów powstanie chłopskie na Wybrzeżu, rozwścieczony Imaó postanowił rozprawić się ostatecznie z opozycją. Wysłał najwierniejszych dowódców do siedzib domów kupieckich i rezydencji chwiejnych możnych, by powiedzieli, po czyjej stronie stoją. Wybór w takich okolicznościach wydawał się oczywisty, więc kanclerz ruszył na ziemie rodu Wibi w prowincjach Shiwi i Menkó. Obie strony najeżdżały się przez kilka lat, stosując taktykę spalonej ziemi. Skuteczną walkę utrudniały żądania żołnierzy, by podwyższyć żołd oraz niejasne interesy matki Imaó z zaprzyjaźnionym z rodem Kumó bankierem Hasú Wyapó. Gdy kanclerz zażądał natychmiastowego zerwania z nim kontaktów, Hinó zrobiła to jedynie formalnie. Obie strony zmęczone po nieudanym szturmowaniu twierdz przeciwnika i nierozstrzygniętych potyczkach, a także przerażone widmem głodu z powodu przedłużającej się suszy w 110 r. p.n.e. zaprzestały walk. Matka podsunęła Imaó pomysł pojęcia za żonę córkę Wibi, Numi, lecz ten poślubił córkę innego dygnitarza, generała Muni Tókikiego, Paló. Tókiki oddał część rodowych ziem na rzecz państwa, czyli de facto dla Lāsó. Paló okazała się  wielką miłością szefa Gaohó i jego najwierniejszą sojuszniczką. W dwa lata później stanęła po stronie męża w obliczu ponownego ataku koalicji Wibi, Muni, Tamau, Kumó i Li na posiadłości państwowe w 107 r. p.n.e. Imaó kilka miesięcy wcześniej rozpoczął wdrażanie koncepcji "jedna ziemia w dwóch rodzajach" (lèmawai- mimmakáó, będąca wstępem do rozdziału ziem państwowych i ziem rodowych, na razie jedynie zwalniająca z podatków i zaciągania do służby wojskowej mieszkańców ziem rodowych i znosząca zasadę "dwóch panów" , tj. płacenia daniny wasalom i ich seniorom. Próba reformy sytuacji na wsi została przerwana przez kolejny konflikt wewnętrzny i tym razem Imaó z całym impetem uderzył z pomocą przekonanych co do rządu oddziałów chłopskich i stołecznych na ziemie wrogich rodów.   Początkowo siły rządowe nie odnosiły większych sukcesów, jak, w bitwie morskiej z najemniczą flotą opłaconą przez kupieckich sojuszników opozycji na wybrzeżu Gugúsè, która zakończyła się nierozstrzygnięta, mimo podstępnego ataku specjalnie wyszkolonych jednostek straży stołecznej na okręty, później zakończonego rzezią niemal wszystkich napastników. Gdy jednak matka kanclerza, a w ślad za nią jej otoczenie i klientela wycofali oszczędności zdeponowane w "pawilonach dobrobytu"(cyókiri) w stolicach różnych prowincji, należące do wpływowych bankierów Hasú, ci pozbawieni dużej części środków, z których korzystali, mogąc pożyczać ze zgromadzonych dóbr, najzwyczajniej podupadali finansowo. Zaczęli żądać od swych dłużników zwrotu długów na długoletnie działania zbrojne, a po odmowie rozpoczęły się dość krwawe walki wewnątrzfrakcyjne. Rząd wykorzystał to i rozgromił siły wroga ostatecznie latem 106 r. p.n.e. w bitwie pod Uó w prowincji Akìru, w której dowodził sam kanclerz.  Imaó zwyciężył swych przeciwników do 106 r. p.n.e. i na stołecznym placu Pāwai ("Nieba i Ziemi") kazał powiesić przywódców buntowniczych rodów, oszczędzając jednak swego teścia, Tókikiego.

Wojny rodowe końca II w. p.n.e. doprowadziły nie tylko do zapaści finansowej kraju i wszystkich jego klas społecznych, ale i do rozwoju sieci dróg, infrastruktury portowej, a także powstania utworów poetyckich keriksó - "opisy wojny". Opiewano w nich niedolę żołnierzy, ale i trudne wybory jednostek. Popularny stał się oparty na faktach poemat Kamó nású- dawa autorstwa poety chłopskiego pochodzenia, Nuómiego z Kin. Opisuje on prawdziwą historię syna Tókikiego, Samawi (tu przedstawiony jako jego bratanek, Hināba), który nie jest w stanie dokonać wyboru pomiędzy wiernością spowinowaconemu z nim kanclerzowi, a swemu ojcu i w ostatniej bitwie wojny, walcząc w szeregach opozycji, zabija tylko tych żołnierzy niepodlegających bezpośrednio rozkazom rządu, walcząc do końca, a w obliczu propozycji poddania się w zamian za wyrzeczenie się nazwiska, podrzyna sobie gardło. Opowieść ta wówczas była niezwykle poczytna w kręgach arystokracji. W rzeczywistości niejasne są losy Samawi po bitwie, być może zginął kilka dni po klęsce, próbując przebić się w kierunku stolicy w celu negocjacji pokojowych. Wszystko jednak zdało się na nic w obliczu klęski obozu opozycji. Wibi Kisá nie został jednak powieszony na placu stołecznym, być może przebywając incognito w szeregach  Rinbirē i czekając na dogodny moment do wznowienia antyrządowej walki, jak sugeruje  pisarz Sósó Daimi (57-130).

Reiki98:
Złote czasy Imaó i problemy wewnętrzne (106-95 r. p.n.e.)

Imaó drastycznie zmniejszył posiadłości wrogich rodów, część dzieląc między ich, od teraz niezależnych (dzięki rządowi) wasali, część konfiskując, a część zostawiając pod zastaw do niedawna sojuszniczym bankierom  z rodów Hasú i Amiaó, co było dużym błędem. Nawiązując kontakty z dworskim rodem Gi i mniejszymi rodami starej arystokracji, mającymi wpływ do II w. n.e. , także i na dwór kanclerski, rozpoczęli naciskanie kanclerza poprzez "wchodzenie butami" w jego przestrzeń domową. W 104 r. p.n.e. bowiem poprzez ród Gi, stołeczna gildia kupiecka  wystosowała "propozycję" przyjęcia przez małżonkę Imaó, Paló, nowych dam dworu. Przy okazji pewne środowiska dworskie lobbowały za wykonywaniem zamówień publicznych w obrębie rezydencji wchodzących w skład kompleksu pałacowego przez zaprzyjażnionych sponsorów. Gdy szef rządu rozeznał sie w sytuacji, było już za późno, gdyż kontakty z klikami kupieckimi wznowiła jego matka, co sprawiło, że sieć wzajemnych powiązań oplotła Radę Stanu, radę stołeczną, Pałac i administrację prowincjonalną. W ciągu kolejnych lat coraz trudniej było Imaó realizować swój program reform. Planował dokończyć projekt odciążenia chłopstwa z uciążliwych danin i wprowadzić dofinansowanie w razie klęsk żywiołowych, czy uprawiania nieurodzajnej ziemi, co udało się tylko połowicznie. W 98 r. p.n.e., mimo ustawicznego oporu ministrów, powiodło się przeforsowanie projektu budowy tam przeciwpowodziowych na rzece Óru w prowincji Menkó i wielu mniejszych rzekach, rozpoczeto też przekopywanie pierwszych kanałów. W 97 r. p.n.e. rząd wprowadził dofinansowanie na uprawy ryżu i bawełny na obszarach madów, zaś rok później dotacje dla zespołów rolniczych (huánii), które wykazywały chęć zakładania "spółek" uprawiających odporne na trudniejsze warunki klimatyczne roślin, co miało zachęcać do osiedlania się w północnych prowincjach, a także do oszuszania bagien na zachodnich kresach kraju. Gaohó mimo oporu środowisk kupieckich rozpoczęła też program aktywizacji mieszkańców zachodu pochodzenia tammijskiego i ripijskiego, których zatrudniano  w spółkach rybackich i przy oszuszaniu zbiorników wodnych. W latach 115-95 p.n.e. zwiększono w całym kraju z około 30 do ponad 200 lokalnych centrów handlowych,  w tym zaopatrujących w leki, z niecałych 40 do 80 stałych centrów targowych, zadbano także o aprowizację wojska i kupców, rozwijając sieć zajazdów i ustanawiając przy nich strażnice, poprawiając stan dróg. Przy okazji jednak tak licznych przetargów plenić się zaczęły korupcja i nepotyzm, a do ochrony dróg coraz częściej zatrudniano pół-bandyckie oddziały zbrojne na utrzymaniu elit kupieckich. Zwiększały się ataki zbrojnych band, a niezbyt dobre wieści zaczęły nadchodzić z samej kancelarii Gaohó, gdzie wykryto w samym 98 r. p.n.e. 21 defraudacji środków przeznaczonych na rozbudowę infrastruktury i dozbrojenie gwardii miejskiej. Na początku 95 r. p.n.e. antykorupcyjna komisja rządowa odkryła spisek miedzy środowiskiem pewnych wojskowych, otoczeniem matki kanclerza, a bankierami i mniejszymi rodami saióhi wzbogaconymi na ustawianych przetargach. Gdy kanclerz dowiedział się o kolejnych niebezpiecznych kontaktach matki, wciąż jeszcze nie mógł przypuszczać, że najgorsze przed nim.  Wobec silnej chęci reform, matka nie mogła już sterować Imaó i wobec tego, między 98, a 96 r. p.n.e. najpewniej nawiązała pośrednie kontakty z frakcją Rinbirē ukrywającą Wibi Kisá. Chciała, by przez ich ataki na rządowe przedsiębiorstwa i notabli związanych z Imaó, "jedynie" nastraszyć syna, lecz skończyło się na próbie zabójstwa. Wtedy, wiedzać najprawdopodobniej, że wyroku na niego nie może cofnąć, sama zaczęła go podtruwać. Kisá ostatecznie przystąpił do szturmu na siedzibę własnego rodu i wymógł na bracie, Samawa, oddanie stanowiska głowy rodu, po czym  w przebraniu z delegacją udał się do Hinó Shiri. Matka Imaó uzgodniła, że zamach stanu rozpocznie się w pierwszym dniu czerwcowego święta Pamón. W międzyczasie rząd zorientował się w sytuacji i wysłał oddziały, które zdobyły siedzibę rodu Wibi, lecz część obszarników i kupców nasłała na stolice prowincji świetnie uzbrojone oddziały partyzanckie,by blokować główne drogi i uniemożliwić skuteczną komunikację. Dzięki determinacji Imaó, dobra banków cyókiri skonfiskowano, a posterunki zajęte przez wroga odbito, a sam udał się na święto do stolicy. Otoczony nagle przez przebranych za gwardzistów Gaohó napastników, ponoć kazał swym strażnikom rzucić miecze i był gotów na śmierć. Gdy już łucznicy mieli wystrzelić w kierunku świty rządowej płonące strzały, z odsieczą przybyły oddziały rodu Muni dowodzone przez szwagra kanclerza, Pá Asó (134-80), którym towarzyszył też teść Imaó, Tókiki. W trakcie krwawej bitwy posłańcy wręczyli kanclerzowi pisma wskazujące na udział jego matki w antyrządowym spisku. Udał się z gwardią do niczego niespodziewającej się kobiety i, czekając na finał bitwy,  według późniejszych kronikarzy wypił z nią herbatę, po czym wściekły pokazał jej dokument.  Wojska rządowe rozprawiły się z buntownikami, samego Kisá według "Kronik roku słońca" z 450 r. n.e. żywcem podpaliły. Imaó zszokowany zdradą matki, kazał wymordować przebywających w stolicy dostojników z rodu Hinó, zaś sama Shiri usunęła się do klasztoru, najpierw stołecznego, a później w Munu w prowincji Shúk. Nie wiadomo natomiast, czy kanclerz już wówczas wiedział, że jest otruwany.

Ostatnie lata rządów Imaó (95-91 r. p.n.e.)

Pozbywając się zdrajców z konkurencyjnych rodów, a także części z własnych szeregów, rząd na czele z Imaó mógł na pozór kontynuować najważniejsze reformy, łącznie z poprawą sytuacji na wsi, wszak obiecaną jeszcze w końcu III w. p.n.e. Gaohó targały jednak konflikty wewnętrzne, a poza Miná, czyli stolicą oraz miastami prowincjonalnymi, dominowało bezprawie i prawo silniejszego. Kupcy wciąż najmowali zbrojne bandy do ochrony majątków, a władzę poza siedzibami gubernatoró sprawowali przemycający kruszce i pobierający od rolników haracze watażkowie.

W dodatku o silną pozycję zaczęli rywalizować: siostrzeniec kanclerza, Namaki i szwagier Imaó, Asó. Jego żona, młodsza siostra szefa rządu, Wió, naciskała, by jej dwaj młodsi synowie, Chii i Tahi, zostali mianowani na lukratywne stanowiska. Mimo, że jej brat nie uległ namowom kobiety, członkowie rządowej komisji ds. majątków (Waidó-sehó), powiązani z rodem Pá, przekupili wpływowych ministrów z Jie Nilim, ministrem majątków i ziemi, na czele. Sojusznicy Wió, tworząc,na ile im pozwalał kodeks rządowy, fikcyjne biura, doprowadzili do utrudnienia przepływu informacji między poszczególnymi organami rządowymi i fałszowali sprawozdania finansowe. W 94 r. p.n.e. Chii i Tahiego oddelegowano do rządu jako "studentów" odbywających praktyki. Gdy wreszcie zweryfikował to sam Imaó, dostrzegając, że nie ma ich na liście adeptów Akademii Prawnej, bez skrupułów ich zwolnił. Niejasne są natomiast losy niesubordynowanych ministrów. Sam Asó zaś w ostatniej chwili sprzeciwił się posunięciom małżonki i podobno zagroził jej oddaleniem w razie kontynuowania praktyk korupcyjnych. Niezniechęcona Wió potajemnie zwróciła się jednak do swej przebywającej na wygnaniu matki z prośbą o pomoc. Ta początkowo lawirowała między stronnictwami Namakiego i Asó, wybrała jednak obóz zięcia i w przebraniu opuściła klasztor Munu. "Kroniki roku słońca" mówią nam o tym, że mąż Wió początkowo sprzeciwił się angażowaniu w spisek, jednak, gdy teściowa obiecała mu zbrojną pomoc floty kupieckiej, zgodził się. Spiskowcy mieli oficjalnie, tj.wedle wiedzy Asó, jedynie zdyskretytować Namakiego i odebrać mu majątek " w imię ochrony kanclerza", Shiri i Wió pragnęły jednak osadzenia na krześle kanclerskim powolnego sobie Chii.
Pierścień wokół nieświadomego katastrofy Imaó zaciskał się i tylko przypadek sprawił, że wykrył on spisek. Wracając zimowym porankiem 91 r. p.n.e. z obrad Gaohó dotyczących nowego nadziału ziemi, jeden z przybocznych kanclerza spostrzegł ludzi w pośpiechu wynoszących coś z magazynu należącego do posiadłości ministra Jie Niliego. Poinformował o tym gwardię rządową, która na rozkaz Imaó przeszukała budynek, w którym ukryte było złoto, srebro, a także weksle i dowody transakcji ważnych kupców, ministrów, urzędników i członków stołecznej rady miejskiej z rodami Tamau i Pá, a także członkami Rinbirē. Poszczególne  nici afery prowadziły także do ważnych gubernatorów, posiadaczy z warstw essèhhi, kóhi i saióhi, bankierów i rodów arystokracji dworskiej. Wojsko i członkowie komisji antykorupcyjnych konfiskowali majątki i nacjonalizowali całe posiadłości rodów, nie omieszkając nawet pozbawić godności szlacheckich Namakiego, który dał się wplątać w spisek, co było największą ujmą dla honoru.
 Kanclerz wciąż jednak nie odkrył najważniejszej nici, łączącej matkę z Wió i Asó. Gdy oddziały rządowe w celu rutynowej kontroli weszły i tam, okazało się, że mimo zapewnień przekupionych przez Shiri mnichów, nie ma jej w budynku. Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach Shiri i Wió ujawniły się w mieście Niri w prowincji Akìru, skąd poprowadziły zbrojny bunt skorumpowanych wielmożów i bogatych mieszczan z Wybrzeża. Imaó był wspierany przez Tókikiego i swą żonę, Paló. Wojska spiskowców od wiosny 91 r. p.n.e. bezskutecznie oblegały stolicę, paląc jednak i pustosząc przedmieścia, a nawet okolice pałacu cesarskiego. Kanclerz ewakuował z miasta swą żonę, dwoje dzieci- 11-letnią Himi i 7-letniego Sú, a także cesarza i najważniejszych dostojników. Zadbał  o stworzenie punktów ewakuacji dla cywilów, zorganizował również naprędce prowizoryczną straż pożarną i służby lekarskie. Z wielkimi stratami od 20 do 40 000 zabitych, armia rządowa odparła  wroga, uzyskując wsparcie Asó, który przeszedł na stronę szwagra.

 Po zwycięstwie ujawniono Imaó z  opóźnieniem, kto rzeczywiście stoi za spiskiem. Powtórna analiza zgromadzonych dokumentów i śledztwo wewnątrz armii doprowadziły do ukarania połowy z dowódców gwardii rządowej i większości ministrów, którzy spiskowali z Wió i Shiri. Te jednak nie poddały się, żądając ochrony dla Chii i przedstawiały siebie zręcznie jako ofiary manipulacji. Imaó zaprosił je na plac Nieba i Ziemi i wysłuchał ich skarg, po czym przedstawił niebite dowody ich zdrady, w opinii wielu kronikarzy, gorzko płacząc, po czym kazał wymordować towarzyszących kobietom dostojników. Tego samego dnia rozesłał też oddziały po całym kraju, by schwytały i straciły każdego zdrajcę. Wió i Shiri kazał umieścić w piwnicy pod stołecznym chramem, po czym w  dzień po dowiedzeniu prawdy, w siedzibie Najwyższej Ławy Sądowniczej, rada sędziowska skazała je na dożywotni pobyt w małej chacie ceremonialnej klasztoru Dódó w prowincji Akìru. Na  placu Pāwai następnie gwardia rządowa  na oczach matki i siostry kanclerza wytraciła publicznie około 40 oficjeli i mieszczan,wcześniej aresztowanych przez wojsko. Wbrew woli kanclerza generał Ti Kême oślepił Tahiego i podobno połamał wszystkie kości Chii, za co kanclerz skazał go na banicję na wyspę Ió.

Imaó od zimy 91 r. p.n.e. coraz gorzej przeżywał potajemnie podtruwanie go - nie wydalił bowiem cztery lata wcześniej ze swej rezydencji najważniejszej osoby związanej z Shiri, mistrza ceremonii Sawaó. W końcu i jego przyłapano na gorącym uczynku- zrobił to wg "Kronik" adiutant Imaó, Sósó. Według wspomnień Tókikiego, kanclerz wówczas kaszlał już krwią i nic go by nie uratowało. Sawaó  według kronik Gaohó zginął przebity mieczem w czasie toastu na cześć zwycięstwa nad opozycją, otruty winem, lecz zapewne, co wiemy z relacji wiarygodnych świadków- zapisków dowódców gwardii- tak naprawdę mógł popełnić samobójstwo. W maju 91 r. p.n.e. z życiem pożegnała się także Shiri, a po nieudanej próbie samobójczej Wió, przeniesiono ją do izolowanej kwatery straży miejskiej w mieście Tilók nieopodal Dódó. Nie poprawiło to jednak kondycji zrozpaczonego kanclerza, który, niemal pozbawiony przyjaciół, krewnych i drżący o zdrowie, zaczął tworzyć poezję egzystencjonalną i niemal całkowicie odciął się od świata. Do zmiany postępowania nakłoniła go żona. Do lipca przeprowadził w końcu reformę nadziału ziemi, wyrównując szansę najuboższym chłopom, a także powołał oddziały kontrolujące drogi prowincjonalne i powiatowe. Zabronił także członkom spowinowaconych z pełniącymi urzędy ludźmi rodów obejmować stanowiska.

W końcu sierpnia poczuł się na tyle źle, że Tókiki w obecności Sósó i Paló powiedział mu prawdę o jego stanie zdrowia. Wstrząśnięty Imaó przyjął to jednak z godnością i w swej ostatniej decyzji zaufał raz jeszcze Asó, wysyłając go do Akìru, by aresztował resztki ukrywających się buntowników. Tam czekał jednak na niego gen. Ti, który uciekł z wygnania i uległ namowom pozostających na wolności zwolenników Wió, by powołać Chii na urząd kanclerski, co przeczyłoby doniesieniom o rzekomych krzywdach wyrządzonych siostrzeńcom Imaó i wskazywałoby na bardziej prozaiczne powody wygnania, tj. konflikt o pozycję. Asó zagrożono jednak, ze jeśli nie przystąpi do spisku, zabiją jego i całą rodzinę, co było oczywistym kłamstwem. W ramach fikcji przyprowadził do stolicy przebranych za dygnitarzy ich służących. Wciąż zachowujący jasność umysłu Imaó przepytał ich jednak z wiedzy o ceremoniale i poezji, a gdy nie umieli odpowiedzieć, kazał ich wybić. Zrozpaczony zdradą Asó, doprowadził do aresztowania buntowników, którzy zaprzeczyli, by mieli chcieć zabić rodzinę kanclerskiego szwagra. Gdy to usłyszał Sósó, doniósł o tym kanclerzowi i zalecił ostrożność, ten jednak, wedle Tókikiego długo się wahając, "z ponowną boleścią w oczach i łzami rzewnymi" zapytał się : "Dlaczego znów mnie zdradziłeś?" , na co wg teścia Imaó, Asó odpowiedział : "Bo bardziej kocham rodzinę, niż swoje życie" , na co kanclerz miał odpowiedzieć: "Ja straciłem je oba" i przebił go mieczem. Kilka dni później opuszczony przez niemal wszystkich, Imaó zmarł w otoczeniu najbliższej rodziny i teścia.
Ciekawostką jest fakt, że osobie Imaó , a zwłaszcza jego żony, Paló, poświęcony jest higański serial Chaóweni ("Przeszywające łzy") z 2015 r.

Lawó i Sú (91-51 r. p.n.e.)
Po śmierci Imaó nie było jasne, kto obejmie urząd kanclerski. W obawie przed wojną domową między dawnym obozem Namakiego, a także Wió, teraz wspierającym Chii, a zwolennikami Imaó, którzy widzieli na czele rządu Lawó, syna kuzyna zmarłego kanclerza,obie strony zdecydowały się na kompromis i nowym szefem rządu został Kanon, brat ojca Lawó, Fuzzu.  Paló  , czekająca na zemstę za śmierć ukochanego męża, przygotowywała Sú do udziału w ceremoniach dworskich i rządowych, co nie spotkało się z aplauzem konkurentów.

Tolasz:
Jakaś mapa krainy by się przydała.

Reiki98:
Witam! Załączałem już link do mapy aktualnego podziału administracyjnego, dla pewności załączam jeszcze raz. Numery prowincji zgodne z numeracją w poście dotyczącym podziału administracyjnego. Może i prymitywnie, ale daje ogólne wyobrażenie 😉

http://pl.conlang.wikia.com/wiki/Higania?file=Higania.png.


Henryk Pruthenia:
Wszystko strasznie gęsto rozmieszczone, wygląda zwarcie i w miarę realistycznie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej