Autor Wątek: Pytania różne a rozmaite  (Przeczytany 190199 razy)

Offline Caraig

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1800 dnia: Sierpień 26, 2017, 15:14:43 »
 

Offline Úlfurinn

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1801 dnia: Sierpień 26, 2017, 18:47:12 »
Cieszę się, że na PFJ nie ma już Bojlera <3
Może teraz czas na Canisa...
 

Offline ɈʝĴ

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1802 dnia: Sierpień 27, 2017, 13:35:41 »
Pewnie tam mieszka.
Nie nie mieszkam tam, oraz nie wiem czemu akurat tylko w tym słowie.
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1803 dnia: Sierpień 27, 2017, 17:25:11 »
Czy ktoś wymawia podobnie obiad i objazd? W starannej mowie mam tendencję do wymawiania twardego [b] w tym drugim słowie, chociaż (jeśli wierzyć Wikisłownikowi) nagłos obu wyrazów jest identyczny. Natomiast co do połykania [j] po wargowych w wyrazach typu obiad, to myślę, że jest to rażący błąd wymowy, wynikający z niestaranności (w rzadkich wypadkach wynikający z wpływu ruszczyzny).
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2017, 17:27:25 wysłana przez Obcy »
 

Offline Kazimierz

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1804 dnia: Sierpień 27, 2017, 19:11:29 »
W "obiad" i "objazd" mam identyczne nagłosy. Natomiast po wargowych (jeśli nie ma przedrostka) nigdy, za wyjątkiem końcówki "-ia" w nazwach państw i nauk, nigdy nie mam [j]. Nawet bio wymawiam jako [bʲɔ]. Mam tak od zawsze, a o wymowie asynchronichnej dowiedziałem się z Wikipedii.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 27, 2017, 22:10:21 wysłana przez Kazimierz »
 

Offline Ghoster

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1805 dnia: Sierpień 28, 2017, 18:19:35 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2020, 12:10:51 wysłana przez Ghoster »
 

Offline Icefał

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1806 dnia: Wrzesień 02, 2017, 11:29:05 »
Jak się po polsku nazywa krój cyrylicznyy na który Rosjanie mówią вязь?
 

Offline Pluur

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1807 dnia: Wrzesień 02, 2017, 14:09:38 »
Wiąz?
 

Offline Siemoród

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1808 dnia: Wrzesień 02, 2017, 14:28:47 »
Jak się po polsku nazywa krój cyrylicznyy na który Rosjanie mówią вязь?
Kiedyś się spotkałem z nazwą wiazy, ale niezbyt góglowalne.

Wiąz?
Maorycemu chodzi zapewne o to:

Bardzo lubię ten krój, zresztą, kiedyś się nawet nauczyłem coś nim pisać.
Niech żyje Wolny Syjam!
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 898
  • Pochwalisze: 219 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1809 dnia: Wrzesień 02, 2017, 14:30:59 »
Niesamowite!
Co tam pisze?

Offline Pluur

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1810 dnia: Wrzesień 02, 2017, 15:01:56 »
Cytuj
Maorycemu chodzi zapewne o to:
Ano wiem, o nim też piszę.

Cytuj
Niesamowite!
Co tam pisze?
klik.
 

Offline Kazimierz

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1811 dnia: Wrzesień 02, 2017, 15:46:23 »
Wspaniałe!
 

Offline Noqa

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1812 dnia: Wrzesień 03, 2017, 00:26:37 »
Piękne. Cywilizacja Zachodu ma wreszcie czym rywalizować z kulturą arabską.

Ma ktoś jakieś doświadczenie z nauką języków z kompletnie odmiennymi stosunkami morfosyntaktycznymi niż języki europejskie? Powiedzmy ergatywne, aktywne, jakieś mocno-polisyntetyczne albo analityczne języki... Uczę się tego chińskiego i oczy mi wychodzą z orbit widząc jak odmiennie skonstruowana jest tam gramatyka, nawet jeśli jest całkiem prosta i intuicyjna z mojego punktu widzenia. Słyszałem wiele o dziwności japońskiej składni. Podzieli się ktoś wrażeniami odnośnie nauk takich egzotyków?

Uczyłem się odrobinę quechuy. Nie nauczyłem się zbyt wiele, ale widziałem na horyzoncie trochę prawdziwej polisyntaktyczności. Znalazłem dwa fajne źródła, które dają przykłady takiej zaawansowanej polisyntaktyczności: 1 i 2. Wśród nich takie cuda jak:

Aruchishishunki
‘He’ll make someone else work for you’

Yachachinakushankupis
‘They are teaching it to each other as well’

Curuta wañuchichisha Juanwan
‘He made Juan kill the snake’

Much’ananayakapuchkasqakupuniñataqsunamá
'So they’ve always been petting each other then.'

Oprócz tego mam spore doświadczenie z nauką chińskiego (co niekoniecznie przekłada się na jego znajomość). A jedną z trudności jest to, że gramatyka w chińskim zdaje się iść kompletnie prostopadle do gramatyk indo-europejskich. Z nauki języków europejskich byłem przyzwyczajony do tego, że brałem sobie zdanie po polsku, rozbijałem je na składniki gramatyczne, tłumaczyłem je według reguł, np. jak utworzyć formę przyszłą, składałem według określonych reguł i miałem zdanie w nowym języku. Z chińskim to nie działa, a po części winna jest gramatyczna ignorancja nauczycieli. Bo odpowiedników europejskich reguł jest niewiele, jest za to multum zupełnie innych zasad.

Weźmy chociażby przykład czasów, których w chińskim "nie ma". I tak np. chcę powiedzieć "Znajdę skarb." OK, wiem jak powiedzieć "znaleźć skarb". Chińczyk radośnie potakuje, że właśnie tak, widzisz jaki chiński jest prosty?
Dobra, dobra, ale ja nie chcę powiedzieć "znajduję skarb", ani "znalazłem skarb", tylko właśnie "znajdę skarb".
"Bardzo proste", odpowiada Chińczyk radośnie, "wystarczy dodać jutro. Albo za miesiąc, za rok"
Dobra, dobra; ale ja nie wiem, kiedy znajdę ten skarb, wiem tylko, że go znajdę - to czy mogę powiedzieć "znajdę skarb w przyszłości"?
"Nie...", tu Chińczyk się zasmuca. Mimo moich uporczywych próśb nie jest mi w stanie powiedzieć, dlaczego w języku, w którym jego zdaniem nie ma żadnych reguł, nie mogę dodać "w przyszłości". W końcu Chińczyk idzie na ugodę i proponuje mi powiedzieć "znaleźć kiedyś skarb".
Świetnie; ale zaraz, czy to znaczy zarówno "Znalazłem kiedyś skarb", jak i "Znajdę kiedyś skarb"? Oczywiście, że tak jest.
Przyciśnięty Chińczyk proponuje mi "Ja 会 znaleźć skarb". Przyciśnięty bardziej przyznaje, że to zdanie znaczy tyle co "Ja mogę znaleźć skarb."
No ale jeśli ja nie chcę powiedzieć, że mogę znaleźć, tylko że na pewno znajdę?
Chińczyk proponuje "Ja 要 znaleźć skarb". I znowu nie daję za wygraną i okazuje się, że zdanie znaczy "Ja chcę znaleźć skarb."
Świetnie, ja rozumiem Panie Chińczyku, że skoro chcę albo mogę, to implikuje to, że jeszcze tego nie zrobiłem, ale jakby nie o to mi od samego początku chodziło.

Później znalazłem w internecie, że podobno można po prostu dorzucić 以后 "potem". I mimo iż strona stara się mnie przekonać, że takie zdania są jak najbardziej w porządku, pozostaje lekko sceptyczny, ze względu na mojego Chińczyka oraz to, że 以后 oznacza właśnie "potem" i jest używane do łączenia zdań - w tym mówienia, że robiłem coś, a potem robiłem coś innego.

Podsumowując, chiński jest absolutnym koszmarem w swej kontekstowości, co też przekłada się na to, że w chińskim niespecjalnie należy tłumaczyć pojedyncze zdania. Języki europejskie prowadzą cię podpierającego się o barierkę, gdy jest się mówiącym wręcz uporczywe potrafi być to podkreślanie na każdym kroku kto co robi, komu, kiedy. Zaś w chińskim należy dookreślać tyle, ile potrzeba, żeby słuchający Chińczyk wiedział o co chodzi. I tylko tyle, bo jeśli postaramy się zostawić sobie margines jednoznaczności, co byłoby miłe w sytuacji, gdy jeszcze słabo chiński znamy, to Chińczyk powie nam, że to niepoprawnie i tak się nie mówi.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Ghoster

Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1813 dnia: Wrzesień 03, 2017, 15:35:35 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Październik 24, 2020, 12:08:45 wysłana przez Ghoster »
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 333
Odp: Pytania różne a rozmaite
« Odpowiedź #1814 dnia: Wrzesień 03, 2017, 16:25:58 »
Ciekawe, czy kiedyś jakaś chińska rakieta wybuchnie na starcie, bo inżynier nie mógł rozróżnić słów.
ChWDChRL