Językotwórstwo (conlanging) i światy > Pisma i ortografie

Oznaczanie właściwości samogłoskowych; diakrytyki, digrafy

<< < (2/2)

Tolasz:
Mnie się bardzo podoba oznaczanie nosowości za pomocą ñ albo ŋ. Ładne są samogłoski umlautowane na wzór duńsko-norweski - y, ø, æ, można też za ich pomocą oznaczać zmiękczenie. Oraz ÿ na [ju] lub [y], jeśli prosty igrek ma być wykorzystany w innej funkcji. Na szwę ə - te dziwaczne litery dodają językowi kolorytu. Nie lubię oznaczania długości makronem, wolę digrafami, chociaż akurat ii, yy, uu wyglądają paskudnie w tekście, ewentualnie cyrkumfleksem na wzór walijski.
Jeżeli język ma zbitki trzy-, czterospółgłoskowe, to wieloznaki lepiej zastąpić jakimś diakrytykiem, żeby nie było, że dwie sylaby zapisuje się piętnastoma literami, a proste zdanie zajmuje trzy linijki. Dobrze mieć alternatywę w przypadku braku dostępnych znaków, np. ş - sz.

커래얟쓰:
Przede wszystkim ładny schludnie wyglądający łaciński zapis jest dużym plusem. Lubię porządek i konsekwencje. Jeżeli umlaut oznacza przednią wersję "u" no to przy "o" i "a" również, a nie żaden inny. Osobiście lubię stosować makron i cyrkumfleks w różnych zastosowaniach zależy co chcemy oznaczyć. Cyrkumfleks do nosowości, bardziej otwartej/zamkniętej czy przedniej/tylnej samogłoski, w zasadzie do wszystkiego poza długością(wiem walijski tak ma ale nie za bardzo mi się to podoba) bo do niej najlepszy makron. Do tego akut/grawis jako oznaczenie akcentu. Za to nie znoszę haczka w żadnym wypadku poza tonem. Nie za dobrze jest kiedy diakrytyków jest za dużo. Łacinka idealna nie jest to fakt i czasem jak język ma dużo fonemów bez nich ciężko sobie poradzić ale jak słusznie już podkreślono warto pomyśleć wtedy o jakiś digrafach. Chyba że mamy do czynienia z oznaczeniami tonów wtedy, zwłaszcza jeśli jest ich dużo bez diakrytyków ani rusz.
 
--- Cytat: Ghoster w Grudzień 26, 2017, 23:20:23 ---I to w sumie tyle z ładnie wyglądających diakrytyków na tony, a jak chce się zrobić ich np. 5 i żadne niezagięte, to jest już problematycznie.

--- Koniec cytatu ---
Akut/grawis na rosnący i opadający. Kropka na górze dla wysokiego, na dole dla niskiego. Makron analogicznie do bardzo wysokiego i bardzo niskiego. Haczek i cyrkumfleks dla łamanych albo jakiś innych pozostałych. Jak dla mnie tutaj nie ma większych problemów. Chyba że diakrytyki występują nie tylko dla oznaczenia tonów ale i innych cech samogłosek. Wtedy ze słów robią się jeżozwierze co wygląda paskudnie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej