Językotwórstwo (conlanging) i światy > Conlangi: a posteriori

Język arsański [Adnata]

(1/2) > >>

Henryk Pruthenia:
Język arsański (ars. ꙗзыкє aрсанѥскє) - kolejny język Adnaty. Jak widać po nazwie, jest to język słowiański, a w Adnacie powiedzielibyśmy antyjski. Jest to język Arsanii - jednego z najważniejszych państw Adnaty, oraz, jeżeli książki powstaną - duża część wydarzeń będzie miała miejsce właśnie tu, a los rodziny panującej wpleciony będzie mocno w fabułę.

Jeżeli chodzi o sam język, to wzorowany jest on na języku staroruskim, a także na języku nowogrodzkim. Jeżeli chodzi o cechy staroruskie, to podobny mamy rozwój nosówek, pięknie zachowane palatalizacje, a z nowogrodzkiego mamy inspirację z rozwoju sonornych, a także częściowo jerów w wygłosie, trochę morfologii, rozwój wargowa + j. Nie brałem jednak najbardziej jego charakterystycznej cechy, to jest braku drugiej i trzeciej palatalizacji - obie miały miejsce.

Zacznijmy od samogłosek - jest to chyba najciekawsza cześć opisu języka. Jery uległy wokalizacji pod akcentem do /e/, w pozycji słabej dość często dochodzi do jego zachowania, w wygłosie zawsze (miękkość zostaje zachowana); w reszcie pozycji jery wypadają. Stąd np. *nosъ > носє "nos", *nosъkъ > носєкє "nosek", ale *nosъka > нꙍска "noska". Widzimy, samogłoska powstała w wyniku wokalizacji jera zachowuje się w dziwnych pozycjach, a raz wypada. Samogłoski *ǫ oraz *ę przeszły w /u/ oraz /ä/ w jak w staroruskim, jednak /ä/ uległo dalszym przemianom: po samogłosce i w nagłosie uległo prejotyzacji, to po spółgłoskach palatalizacja zanikła, stąd mamy: *ęzykъ > ꙗзыкє "język", ale *męso > масо "mięso", co do *ǫ to mamy *mǫžь > мȣжє "mąż, mężczyzna". Prasłowiańskie *e dało twarde, niezmiękczające /e/, za wyjątkiem nagłosu, gdzie dało /o/, stąd: *ezero > озєро "jezioro", *lєtěti > летѣти "latać". Los *o jest ciekawszy, rozwinęło się /o/ wąskie oraz szerokie. Wąskie /o/ rozwinęło się z wzdłużenia zastępczego po wypadnięciu jerów, oraz z nagłosowego /o/, ale w końcu zlało się z szerokim wszędzie, za wyjątkiem nagłosu, gdzie dało to /vo/, stąd mamy: *onъ > ꙍнє /ˈvɔnɛ/ "on". Jać dała palatalizujące /e/, ale w pisowni jest zachowane *lěto > лѣто "lato". Co do pełnogłosu, to mamy rozwój ruski: *dorga > дорога "droga", *volsъ > волосє "włos", *melko > молоко "mleko", *bergъ > бєрєгє "brzeg". Co do sonornych, to wybrałem jedną z nowogrodzkich wariacji: *tъlstъ > тєлєстє "tłusty" oraz *čьrnъ >  чєрєнє "czarny". Jak widzicie, poszedłem w drugi pełnogłos, wybrałem to, ze względu na to, że ogólnym celem jaki przyświeca mi w języku jest zachowanie otwartej sylabie, tak jak w prasłowiańskim. Samogłoski w nagłosie często ulegają prejotyzacji, stąd mamy *azъ > ꙗзє "ja", *uže > южє "już".

Co do przemian spółgłoskowych, to język jest dość mocno zachowawczy, ale też szalony. Zbitki *kv', gv' mają ten sam rozwój, co język wielkomałożmudzkoruski, więc mamy: *gvězda > звѣзда "gwiazda", *květъ > цвѣтє "kwiat". Zbitki *tj, *dj (czy jak je tam dziś rekonstruują) dały to samo, co ludowe ruskie, więc mamy: *světja > свѣща "świeca", *dъdjь > дєжє "deszcz". Zbitka *tj jest zapisywana etymologicznie jako /щ/, lecz pamiętajmy, że wymawiamy ją jako /ч/. Zbitki *tl, *dl nie dały nowogrodzkiego *kl, *gl, ale wielkoruskie *l, stąd: *mydlo > мыло "mydło". Ciekawą, nowogrodzką cechą jest rozwój wargowej z "j", które uprościły się do ostatniego elementu. Lepiej będzie pokazać na przykładach, mamy *sъpati > спати "spać", ale *sъpjǫ dało сію "śpię", też *zemja > зєлꙗ "ziemia". Następnym procesem jest przejście w niektórych pozycjach /š/ do /x/, np. страхнє "straszny". Co do rozwoju /ш/, /ж/, /ч/, /ц/ - to doszło do tego samego co w ruskim, to jest depalatalizacja. Jest to częściowo oznaczone ortograficznie.

Co do gramatyki. Zacznę od fleksji rzeczownej. Najciekawszą cechą jest to, że wygłosowe jery zachowały się. Obejmuje to całą fleksję, dlatego mamy Ꙗзє ѥсмѥ былє старє мȣжє "Ja byłem starym mężem". Inną ciekawą cechą jest to, że w bierniku nie mamy tak sławetnej dla północnosłowiańskich żywotności, stąd Вижȣ конѥ "Widzę konia". Dla rzeczowników rodzaju męskiego opisujących ludzi rozwinęła się oddzielna za to oddzielna deklinacja, będącą mieszaniną deklinacji u-tematowej, liczby podwójnej i dziwnych wyrównań. I tak mamy: чєловѣкови "człowiekowi", мȣжа "mężowie", сє мȣжєма "z mężami", мȣжȣ "mężaGEN-AKK". U żeńskich dopełniacz zamiast -ы brzmi, jak w nowogrodzkim -ѣ, więc mamy То ꙗзє, мȣжє моѣ жєнѣ "To ja, mąż mojej żony". Co do odmiany spółgłoskowej, to rozszerzyła się o ona o kontynuanty dawnej -yni, stąd господы "gospodyni, pani", ale господынє "gospodyni, paniGEN", -inъ, stąd: aрсани "arsańczyk", ale aрсанинє "arsańczyka". Przymiotnik zachował w większej mierze dawną odmianę rzeczownikową, ale przyjął też parę bazowanych na nowogrodczyźnie dziwactw, i tak: Даі тє старȣмȣ чєловѣкови "Daj to staremu człowiekowi". Fleksja liczebnika to poplątanie z poplątaniem, najlepiej zajrzeć do tabelek. Najciekawszą rzeczą jest to, że dla biernika rozwinęła się końcówka -і, różne paradygmaty uległy potężnym przetasowaniom, mamy tutaj więc falowaną falę. Zatem: Слышȣ двѣі жєнѣ "Słyszę dwie kobiety". Liczebniki 5-10 przejęły deklinację i-tematów plus wpływy liczby podwójnej. Liczebnik ста "dwieście" to po prostu zachowana liczba podwójna. Ciekawą rzecz jest to, że zaimek pytający "kto" rozbił się na rodzaj żeński i męski, i tak: Кєто то ѥстѥ? To ѥстѥ чєловѣкє "Kto to jest? To jest człowiek", ale Кєтa то ѥстѥ? To ѥстѥ жєна. "Kto to jest? To jest kobieta." Ciekawie się też rozwinął biernik, mamy bowiem zachowane jeszcze praindoeuropejskie s z dopełniacza! I pojawiły się też formy uproszczone, więc Ѯꙍ ꙗзє тȣжє вижȣ? "Kogo to ja widzę?".

Poza tym dzieje się wiele, wiele, wiele innych rzeczy, ale ze względu na to, ile nad tym projektem siedzę (sześć bitych godzin i już padam), więc albo zajrzyjcie na wiki, albo poczekajcie na część drugą tego posta. Szkoda byłoby nie wyjaśnić czasownika.
Obym to dokończył!

Jak zwykle proszę o komentarze, pod ostatnim podobnym postem się rozwinęła fajna dyskusja, i jeżeli chcecie dalsze tego typu posty, to komentujcie!


 

커래얟쓰:
Rzuciłem okiem. Szerzej skomentuje rano. Póki co napiszę że podobno w adnacie nie ma miejsca a tu co rusz nowe języki się pojawiają : o

Henryk Pruthenia:
Bo projekt nie nowy, nie był spisany przez dość długi czas po prostu. Jeszcze muszę parę rzeczy opisać, i języki Adnaty będą po prostu dopracowywane.

Todsmer:
Przepraszam za gównopost, ale musiałem. Porządniej skomentuję za chwilę.


--- Cytuj ---Jak widać po nazwie, jest to język słowiański
--- Koniec cytatu ---
Po nazwie to bym stawiał na germański ;)

Henryk Pruthenia:
Chodziło o nazwę w konlangu :P
To czekam na komentarz!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej