Językotwórstwo (conlanging) i światy > Conlangi: a posteriori

Języki golędzkie

(1/6) > >>

Siemoród:
Języki golędzkie - dwa blisko spokrewnione języki bałtyjskie używane na terenie Rosji, w Republice Golędzkiej oraz Republice Łuczańskiej.
Na początek, żeby się zorientować, z czym mamy do czynienia – klasyfikacja genetyczna:
Języki bałtyjskie

* Języki wzchodniobałtyjskie
* litewski
* łotewski
* żmudzki
* zemgalski †
* seloński †
* Języki zachodniobałtyjskie

* pruski †
* jaćwięzki †
* galindyjski †
* Języki kresowobałtyjskie
* prypecki †
* starogolędzki

* golędzki
* łuczańskiJęzykami golędzkimi są właśnie (nowo-)golędzki i łuczański.
Mapka, gdzie się tych języków używa:

Gielądzki na czerwono, łuczański na pomarańczowo.

Historia
Bałtowie, lud indoeuropejski, od około V wieku przed Chrystusem, do około VI wieku po Chrystusie zamieszkiwali tereny, które można w przybliżeniu ograniczyć przez Wisłę, Bug, Prypeć, Desnę, Okę i Wołgę, choć niektórzy wskazują nawet na Łabę jako na zachodni kraj ziem Bałtów. O wielu ludach bałtyjskich wspomina już Ptolemeusz, w szczególności wymienia z nazwy plemię Galindów. Jak łatwo zauważyć, mieli w ten sposób kontakty zarówno ze Słowianami, jak i z ludami bałtycko-fińskimi oraz wołżańskimi, o czym świadczą liczne zapożyczenia - fiń. seinä, lit. siena (ściana); pol. dziegieć, lit. degutas; mordw. пеель, lit. peilis (nóż), a w drugą stronę: fiń. laiva, lit. laivas (statek);  pol. dwór, lit. dvaras. Oprócz tego, na całym tym terenie spotykane są hydronimy pochodzenia bałtyjskiego, z tych bezspornych weźmy choćby Upa (główna rzeka Tuły), por lit. upė (rzeka); Cna (rzeka Tambowa), por. pruskie tusnā (cicha); mniej przekonujące bałtyjskie etymologie przypisuje się nawet do takich rzek jak Moskwa i Jauza albo Noteć czy Narew.

Około X wieku wydzieliły się trzy główne grupy plemion bałtyjskich: wzchodniobałtyjskie, zamieszkujące tereny dzisiejszej Łotwy, Litwy oraz północnej Białorusi; zachodniobałtyjskie zamieszkujące historyczne Prusy, w tym dolinę niskiej Wisły; a także kresowobałtyjskie, zamieszkujące pas wzdłuż linij Prypeć-Kursk oraz Briańsk-Dubna. Część z plemion kresowobałtyjskich jest wspomniane przez Nestora w ,,Powieści minionych lat" pod nazwą Golędź (strus. Голѧдь), ta sama nazwa pojawia się w niezliczonej liczbie toponimów i hydronimów na Rusi, na obszarze od Dubny do Briańska - Голядь, Голяди, Голядиха, Голядина, Голяжья Гора, Голяжье, Голятиха, Голядинка, Голеди… Golędź była opisywana przez Nestora jako bardzo waleczny i liczny lud. Inny kronikarz stwierdza, że Golędzini rozmnażali się jak króliki. Podobną do Golędzi nazwę dzierży również jedno z plemion żyjących w Prusiech, pomiędzy Szczytnem a Śniardwami, o samonazwaniu Galindiai, wywodzonemu od ogólnobałtyjskiego galas - koniec. Jedną z pozostałości po nich jest nazwa jednego z jeziór pod Mrągowem – Jezioro Gielądzkie. Co najciekawsze, toponimy o nieprzypadkowo podobnym brzmieniu spotyka się także na całym pasie wiodącym z Mazur przez Warszawę i Radom aż do Czech! Mamy wszak w Polsce Gieląd, Golądków, Golędzinów, Golędzin, w Czechach z kolei Holedecz, Holeszowice, Holedeczek. Jakby tego było mało, to w czeskim występuje czasownik klábosit (gadać bzdury), co w oczywisty sposób wiąże się choćby z litewskim kalbėti (mówić), a nie ma kognatu w innych językach słowiańskich. Podsumowując, Galindiai nazywało siebie kilka plemion żyjących na terenach od Pragi do Moskwy, my zaś skupimy się na tych bliżej Moskwy.

Tak, do tej pory to wszystko wyżej pisane to był realhist, choć szokujący. Teraz przejdźmy do althistu. W XV-XVI wieku realhistu naszy Bałtowie asymilują się z ludnością słowiańską i jedyne co po nich zostaje to toponimia i kilka śmiesznych słówek. W althiście Golędzan spotyka los podobny do Litwinów – w XIII wieku przyjmują chrześcijaństwo (z Moskwy), bojarzy bardzo szybko się asymilują z ludnością rosyjską i język przetrywa (przetrawa?) jako język chłopów. Na przełomie XV i XVI wieku język ten zostaje po raz pierwszy spisany przez misjonarzy prawosławnych (ruskich) i katolickich (polskich i litewskich) – przez pierwszych w cyrylicy, przez drugich w łacince. Tę fazę rozwoju języka nazywamy starogolędzkim.

Bałtowie zamieszkują rozciągnięte terytorium i w końcu XIX wieku, kiedy nadchodzi renesans języków mniejszości w Imperium Rosyjskim, w gielądzkim są wydawane książki, pisane są teksty, powstaje język literacki skupiony wokół dwóch głównych zespołów dialekt: dialekta północne nazywają się golędzkimi, a południowe – łuczańskimi (stgol. laukas - pole). Przez wieki języki golędzkie nasycone zostały licznymi slawizmami, często słowa dublowano (np. stgol. kainā - cena oraz stgol. čenā - koszt), czasem przez wpływ słowiański zniekształcano słowa rodzime.

Zacznę od języka starogolędzkiego i to z niego będę wywodzić nowogolędzki i łuczański
Fonetyka:
samogłoski krótkie:
i /i/        u /u/
   e /e/
         a /a/
samogłoski długie:
ī /i:/        ū /u:/
  ē /e:/   ō /o:/
         ā /a:/
dyftongi:
ai /aɪ/
ei /eɪ/
au /aʊ/
Tak, póki co nudny jak cholera baltlang.
spółgłoski:
p /p/    t /t/   ť /tj/   č /t͡ʃ/   k /k/
b /b/             ď /dj/           g /g/
m /m/  n /n/  ń /ɲ/
v  /ʋ/   s /s/                 š /ʃ/
           z /z/                 ž /ʒ/
           l /ɫ/    ľ /lj/
           r /r/   ŕ /rj/
                    j /j/
Z osobliwości – w starogolędzkim brak twardego d! Pojawia się ono dopiero w nowogolędzkim i łuczańskim w nowszych zapożyczeniach jak np. Dānija (taki kraj).
Rozwój fonetyczny do tego momentu inspirowałem ze strzępków oryginalnego języka Golędzi, czyli głównie z hydronimów i zapożyczeń w językach wołżańskich.

W ortografii samogłoski przednie zmiękczają v, t, d, l, r, więc ich wariantów z akutem nie zapisuje się.

Jutro napiszę pacierz i procesa.

Henryk Pruthenia:
Fajne, fajne, też takie coś kiedyś robiłem. Wzorowałeś się na pracach Toporowa. On podawał tam rekonstrukcje niektórych procesów i inwentarza głoskowego? Zapomniałeś o tej ludności, która miała dożyć końca średniowiecza na północy Białorusi. Co do Łaby - to tu muszę trochę zasmucić, jeżeli chodzi o obszar Pomorza Przedniego, to rekonstruuje się tam tylko parę "bałtoidalnych" toponimów, podobno już około 1000 lat przed Chrystusem mieli stamtąd już dawno nie istnieć. Więc może to była jakaś zagubiona grupa satem? Co do tych śladów na Czechach - na pewno nie ma jakichś alternatywnych etymologii dla tych nazw?

Mapa śmieszna, bo łapie prawie przedmieścia Moskwy.

Siemoród:

--- Cytat: Henryk Pruthenia w Wrzesień 24, 2019, 21:53:03 ---Fajne, fajne, też takie coś kiedyś robiłem. Wzorowałeś się na pracach Toporowa. On podawał tam rekonstrukcje niektórych procesów i inwentarza głoskowego? Zapomniałeś o tej ludności, która miała dożyć końca średniowiecza na północy Białorusi. Co do Łaby - to tu muszę trochę zasmucić, jeżeli chodzi o obszar Pomorza Przedniego, to rekonstruuje się tam tylko parę "bałtoidalnych" toponimów, podobno już około 1000 lat przed Chrystusem mieli stamtąd już dawno nie istnieć. Więc może to była jakaś zagubiona grupa satem? Co do tych śladów na Czechach - na pewno nie ma jakichś alternatywnych etymologii dla tych nazw?

Mapa śmieszna, bo łapie prawie przedmieścia Moskwy.

--- Koniec cytatu ---
1. Tak, trochę Toporowa czytałem, znalazłem tylko szacunki co do inwentarza głoskowego, bez żadnych konkretów. Procesa pokażę jutro, starałem się je odtworzyć z hydronimów i zapożyczeń we wschodniosłowiańskich (np. ros. кромсать, скирд (<стирта?), пакля, тюря, янтарь, кувшин/ковш (co jest starsze? czy może to z różnych narzeczy?), деревня, перть, мума, пусма, алес, аланя, даса... od cholery tego jest, podobno nawet słowo kreml jest baltyzmem)  i wołżańskich (пеель, кшна, кардас, шенже i jeszcze parę).

2. Na północnej Białorusi w tym althiście żyłyby ludy wzchodniobałtyckie, czyli coś bliższego Litwinom. Gdzieś kiedyś nawet czytałem o Bałtach żyjących w Orszy i okolicach gdzieś w XVI wieku, podobno to byli Litwini, tak przynajmniej twierdzą sami zainteresowani xD

3. Z Łabą to jest jak mówiłem dość licha sprawa, najprawdopodobniej ziemia Bałtów kończyła się na Wiśle. Z toponimią jest tak, że jeśli mamy jedną-dwie nazwy, to tak naprawdę nie mamy żadnej, coś jak testis unus testis nullus xD

4. Coś próbują to łączyć z przymiotnikiem "goły", albo jak to pisze wikipedia:

--- Cytuj ---V názvu vesnice je ukryto staročeské vlastní jméno. Může to být Holedek, jak se domníval Josef Mrázek,[3] nebo Goleda podle Antonína Profouse.
--- Koniec cytatu ---
Czyli nie wiedzą.

5. Niby przedmieścia Moskwy niedaleko, też o tym myślałem, ale z drugiej strony Petersburg też leżał dwa wieki tuż obok Estów i Finów, co nie zaszkodziło ani jemu, ani im.

6. W ogóle po starogolędzku "długa" to vulgā a nie jakieś ilga jak po litewsku, więc bardzo prosta droga do wywodzenia nazwy największej rzeki Europy xD

Siemoród:
Na razie jednak co-nieco o deklinacji. Starogolędzki zachował bałtosłowiańskie deklinacje rzeczowników na -as, -us, -ā, -ō, -an, -en, -is oraz na -ū i -u, czego nie można powiedzieć o pozostałych bałtyjskich (chociaż ponoć pruski miał alu)! Będę tutaj po kolei dodawał deklinacje.

Starogolędzki zachował także liczbę podwójną, do tego wzbogacił się przypadkami, co jest skutkiem kontaktów bałtyjsko-fińskich. Innowacyjne przypadki są w rzeczywistości skostniałymi poimkami.

Na początek -as, na przykładzie gartas (ogród, zagroda):
Spoiler[close]
Męzki temat na -is na przykładzie švēris (źwierzę)
Spoiler[close](przypomina, że w tej ortografii <ia>, <iu>, <io> nie są dyftongami, <i> jedynie zmiękcza poprzedzającą spółgłoskę).

Męzki temat -us na przykładzie sūnus (syn)
Spoiler[close]Wbrew pozorom us-tematy to bogaty zbiór słów, sporo jest tu slawizmów oraz dawnych bałtosłowiańskich as-tematów.

Żeński ā-temat, na przykładzie bartā (broda):
Spoiler[close]

Żeński is-temat na przykładzie natis - noc.
Spoiler[close]
Teraz temat na -an, czyli neutrum: ažaran (jezioro)
Spoiler[close]Jak widać, deklinacja podobna do tej na -as, dlatego w językach potomnych zacznie się z nią zlewać, co też nastąpiło było we wzchodniobałtyjskich.

Teraz temat na -en, czyli kolejne neutrum: vimen (imię):
Spoiler[close]Podobnie odmieniały się inne rzeczowniki o temacie spółgłoskowym.

Ultrarzadkie u-tematy. Na przykładzie menu (miód):
Spoiler[close]Dosłownie parę słowies, m.in. menu (miód), alu (kwas chlebowy, piwo to pīvas i jest to slawizm), nangu (niebo).

Henryk Pruthenia:
Skąd bierzesz informacje na temat fleksji?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej