Kyon > Kyon

Gospodarka

<< < (3/3)

Canis:
No nie wiem, mi sie wydawalo, ze okreslenie co tam uprawiaja i ile jest raczej kluczowe dla określenia jak się tam żyje.


--- Cytat: Borlach w Marzec 30, 2020, 17:44:55 ---Ja się na pewno zabiorę za ustalanie swoich roślin uprawnych, ale teraz niestety pochłonęły mnie sprawy uniwersyteckie XD
Z tym, że chyba aż w takie arkana imperialnej ekonomii wchodzić nie będę

Wgl mylę się, czy uprawne rośliny Tangii to rośliny Ameryki Środkowej i Południowej?
W sumie nawet pasuje to tego regionu XD

--- Koniec cytatu ---
Yup, tak określiłem :D

Henryk Pruthenia:
No u mnie wszystko wygląda dość europejsko, tylko fauna cofnięta jakieś 7 tys. lat.

Pluur:
O to właśnie chciałem pytać w Finis Kyons!


--- Cytat: Borlach ---Wschód
- jakieś rdzenne zboża
- być może winogrona są ze Wschodu?
--- Koniec cytatu ---

Zboża takie jak w Polszy i Europie, bowiem klimat dosyć podobny jest (pszenica, jęczmień, sorgo, proso, owies, żyto. Ponadto myślę, że winogrona mogłyby róść w Olsenii, na północy (Felża) może i banany. Co do herbaty, to kiedyś pisałem o specjalnej herbacie olseskiej, która pochodzi z południowych obszarów Monarchii (tam już dosyć zimno jest). Po zaparzeniu ma odcienie niebieskiego, grantowego lub fioletowego. Co innego na Wschodzie? Jabłka, cytrusy (Szyszenia, Felża), może jakaś odmiana kawy (Szyszenia, Felża).

PS: Ciekawym zbożem jest np. dziki ryż (https://pl.wikipedia.org/wiki/Zizania_wodna), https://pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%82ka_abisy%C5%84ska, czy https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82o%C5%9Bnica_ber.

EDIT: W wątku o Ajdynirze jest cała nitka o handlu na Kyonie, można by to wydzielić? O handlu fajnie by było też podyskutować, szczególnie w skupinach regionalnych.

Canis:
To jest ciekawe. Pisałem rozdział o systemie monetarnym Tangii w 2.2020, przed pandemią. Ponieważ jest odpowiednik XVIII wieku (9509 EK), to panuje twardo parytet złota. Zatem mogłem w ramach ciekawostki odnieść ceny walut tangijskich do polskiego złotego. Oczywiście jest to absolutnie bez sensu, bo w systemie waluty fiducjarnej (nieopartej o złoto czy inne metale) ceny złota lecą w kosmos.

Parytet złota zniesiono cudem w 1971 roku w USA, co się udało tylko i wyłącznie z powodu nałożenia się kupy nieprawdopodobnych czynników i do tego absolutnie cały (100% państw) świat wszedł w ten pomysł. W Kyonie odejście od parytetu złota jest mało prawdopodobne - taki eksperyment monetarny może przebiec tylko w bardzo szczególnych warunkach. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że każdy kraj na świecie mógł to zrobić w dowolnym momencie historii, a doszło do tego pierwszy raz w historii finalnie dopiero w 1971 roku.

W latach 60 w USA uncja złota wyceniano na sztywno na $35 dolarów 1965, czyli po inflacji $289 dolarów 2020. To jakieś 1130 złotych. Dziś (26.09.2020) uncja złota kosztuje 10 363 złotych.

Analogicznie, widzimy, że moneta bulionowa 7,78g AU, na podstawie której oparto tangijską transnarodową walutę "aotai", w 2.2020 była szacowana na ok. 1500 złotych. Miesiąc po tym, w Europie wybuchła pandemia, a za nią zapewne największa recesja gospodarcza od Wielkiej Depresji lat '30-ych. To samo 1 aotai (7,78g AU) można by zatem wycenić na 2450,70 złotych.
To tylko eksperyment myślowy, oczywiście porównywanie walut kyońskich z poziomu 18 wieku na parytecie złota do walut fiducjarnych Ziemi z 21 wieku jest kompletnie bez sensu. Jednak jest ciekawe, że zapaść globalnej gospodarki na Ziemi znajduje odzwierciedlenie nawet w takich miejscach jak artykuły o Kyonie.

Henryk Pruthenia:
Hmm, może i ja opiszę waluty u Neszów? Bo de facto jest ich masa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Nie udało się pochwalić
Pochwalanie...
Idź do wersji pełnej