Chodzi mi o to, jak kiedyś (czyli w czasach pradawnych) człowiek znający tylko język x nauczył się języka y. Rozumiem - są dwa blisko sąsiadujące i spokrewnione ze sobą języki, które można poznać w mig, ale załóżmy, że jakieś plemię przywędrowało na nowe miejsce, gdzie jest otoczone ludźmi mówiącymi w zupełnie innym języku (a to się, rzecz jasna, zdarzało). I co podonczas?
[...........]
Tak, to mam właśnie na myśli.
A są na ten temat jakieś prace badawcze? Ktoś się tym zajął?
Z powodu braku wehikułu czasu* niestety nie.
*Czy tylko mnie denerwuje ta nazwa? Powinien być jakiś wyznacznik podróży, przezczasowy czy côś.
No ale przecież takie rzeczy się działy nie tylko w prehistorii, patrz odkrycie Ameryki i innych lądów.
Jeszcze w XX wieku odkrywano nowe plemiona i nawet jeśli znano już pokrewne języki, to wciąż była to nauka niemalże od początku.
To raczej nie na ten (bądź co bądź dziwny) temat, ale zna ktoś jakieś strony na temat, lub może opowiedzieć o wczesnej historii nauczania języków obcych? Tzn. np. jaki był pierwszy znany podręcznik do takiegoż? Możem głupi czy za krótko szukał, ale w internecie nie znalazłem.