Chciałbym Wam zaprezentować mój dość stary (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=237.0) projekt łacinki dla języka polskiego:
A a - a
An an - ą
B b - b
Ch ch - cz
D d - d
Dj dj - dż
Dz dz - dz
E e - je/ie
En en - ję/ię
F f - f
G g - g
H h - h
I i - i
J j - ż
Je je - e
Jen jen - ę
K k - k
Kh kh - ch
L l - l/ł
M m - m
N n - n
O o - o
Oo oo - ó
P p - p
R r - r
Rh rh - rz
S s - s
Sh sh - sz
T t - t
Ts ts - c
U u - u
V v - w
Y y - y/j/zmiękczenie (przed samogłoskami)
Ya ya - ja/ia
Yan yan - ją/ią
Yi yi - ji
Yo yo - jo/io
Yoo yoo - jó/ió
Yu yu - ju/iu
Z z - z
' - zmiękczenie w wygłosie, albo przed spółgłoską
Po sh, ch, j, dj, pishemy zavshe /i/ oraz /e/, nigdy /y/, chi /je/. Tak samo z vjersyan nosovan
Zamyast /sh/ mojna pisats' /w/, a /j/ /zh/.
Mam nadzeen, je sen spodobalo :)
Z povajanem - Hjenryk Pruthjenya
Straszne.
Poguś robi łacinkę, koniec świata!
Dlyachego kajdy ujitkovnik musi zaraz uznavats' tjen moen latsinkjen za strawnan? Ona est latva, chitjel'na (dlya mne), i tso nayvajnewe - ne posyada zbjendnykh znakoov dyakrytychnykh.
Gloovnjem tselem v zalojenyu bylo to, by ta latsinka yak naymney prhipominala tjen ofitsyalnan wkaradzitsen.
I sandzjen, je tjen tsel' zostal osyagnenty v stu protsentach! ^^
PS: Moje zachants' v ney pisats' na forhe na stale, hjen?
udany żart z metody wprowadzania cyrylicy za pomocą translit.ru, me gusta.
Bardzey jart z tjego, yak lyudze pishan...
Mam znayomjen gruzinkjen, ktoora potrafi zapisyvats' russki tak yak ya to tjeraz roben...
Czy tylko mnie bolą oczy, jak to czytam?
Aytam aytam, zobachitse, tym bjendan pisats' vawe dzetsi!
«w» dlya «sh» vyglyanda tsudachne, no v sms-kakh est ne zgorwe (dujo wibtsey sen piwe, ale to tyl'ko po rusku, vo v tjey latsintse san lichnje dvuznaki i trooyznaki ^^)