Polskie Forum Językowe

Językoznawstwo => Lingwistyka ogólna => Wątek zaczęty przez: Jątrzeniot w Grudzień 22, 2013, 23:26:34

Tytuł: Pochodzenie aprioryków
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w Grudzień 22, 2013, 23:26:34
Na ile przy tworzeniu aprioryków bierzecie pod uwagę to, z czego mógł wyewoluować wasz konlang? Zarysowujecie choć trochę np. historyczne procesy fonetyczne, czy zlewacie to? Pytam z ciekawości, bo ostatnio z dbałości o realizm zacząłem się wgłębiać w historię obecnie tworzonego przeze mnie języka i trochę mnie to frustruje. Musiałem np. rezygnować z jakichś pomysłów, bo nie potrafiłem dopasować do nich sensownego historycznego wytłumaczenia... Zdarzyło się komuś coś takiego?
Tytuł: Odp: Pochodzenie aprioryków
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Grudzień 22, 2013, 23:30:57
[...........]
Tytuł: Odp: Pochodzenie aprioryków
Wiadomość wysłana przez: Noqa w Grudzień 22, 2013, 23:42:07
Ja zwykle projektuje jakieś główne założenia, zarys gramatyki, fonologii, fonotaktyki dla języka docelowego, a potem tworzę sobie pomocniczo protojęzyk, żeby np. sworzyć ciekawą, a logiczną fleksję.
Tytuł: Odp: Pochodzenie aprioryków
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w Grudzień 22, 2013, 23:59:27
A z jakich pomysłów musiałeś zrezygnować? Może ktoś inny będzie to umiał rozwiązać.

No długo by tłumaczyć. Po prostu zdarzało mi się, że trudno mi było wymyślić historię konlangu tak, by miał szansę wykształcić się określony zestaw fonemów i system fonotaktyk wraz z określoną gramatyką. Bo oczywiście ja także zaczynam od obecnego stadium, a protojęzyk zarysowuję potem. No tylko, że wtedy zaczynają się różne problemy. Np. dociera do mnie, że przy przyjętych założeniach rozwoju konlangu wiele słów historycznie musiałoby mieć dziwaczne, niewymawialne brzmienie. Jakoś tam to rozwiązuję, ale byłem ciekaw, czy takie rzeczy tylko mi spędzają sen z powiek.
Tytuł: Odp: Pochodzenie aprioryków
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Grudzień 23, 2013, 00:09:55
[...........]
Tytuł: Odp: Pochodzenie aprioryków
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w Grudzień 23, 2013, 02:21:59
Ghoster post wyżej dobrze mówi. Poza tym ja się zastanawiam jeszcze nad tym, jakby miała wyglądać przyszła ortografia. Jeśli podoba mi się na przykład æ, œ lub ç, ş albo 'samogłoska + igh/ugh' w pisowni, to staram się wymyślić takie procesy, aby i ortografia miała sens i wizualnie fajnie wyglądała. Mam tak pewnie, dlatego że pismo i wymowa najbardziej mnie przyciągają w języku. Na resztę patrzę potem. Lubię też, gdy ortografia jest bardzo fonetyczna, ale jednocześnie czasem ciężko odgadnąć, skąd się np. wzięło:
i = [ʲɜ] ~ [aɪ] (załóżmy, że [i] > [ɪ] > [ɘ] > [ɜ]; [iː] > [eɪ] > [aɪ]).