Polskie Forum Językowe

Językotwórstwo (conlanging) i światy => Conworldy i althisty => Wątek zaczęty przez: Reiki98 w Luty 26, 2019, 00:34:55

Tytuł: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Luty 26, 2019, 00:34:55
Witam! Pragnąłbym przedstawić tutaj krainę siedmiuset wysp oblewanych przez Morze Szmaragdowe, kraj o tradycji pięciu tysiącleci, zwany Higanią.
Higania (hig. Higān hēkkì) leży na samym południu ogromnego kontynentu Esakar (po hig. Hȃnwaizó- "obszar wielkiej ziemi", lub Pātiti- ""zbierający[w jedno] niebiosa",  też: Āsāka- zap. z j. osońskiego).

Podstawowe informacje:

Urzędowa nazwa państwa: Higān hēkkì- Cesarstwo Higanii
Ustrój: monarchia parlamentarna, demokracja parlamentarna
Powierzchnia: ok. 493 000 km²
Populacja:93 500 000
j. urzędowy: higański
Głowa państwa: cesarz Hìamō (od 1969 r.)
Szef rządu: kanclerz Caóhi Kèddraó (0d 2016 r.)
Waluta: múk
Stolica: Kūchyì

Higania jest krajem przeważnie nizinnym, nie licząc Płaskwyżu Kaó i  dość niskich gór Heganów na północy. Wybrzeże na zachodzie klifowe, częściowo riasowe, w innych częściach niskie, z piaszczystymi plażami. Liczne są kanały wcinające się od strony morza głęboko w ląd. Charakterystyczny krajobraz ukształtowała działalność człowieka trwająca już od III w. n.e., cechująca się raz tworzeniem kanałów przecinających wąskie półwyspy, innym razem przedłużaniem podłużne zatoki, a  innym razem natomiast wysuszaniem zatok, jak to było w przypadku okolic stolicy.
Wybrzeże, traktowane często jako odrębna kraina historyczna, cechuje się widoczną od wieków przewagą mieszczaństwa, silnymi tradycjami samorządowymi, zaś dziś największą otwartością i rozwiniętą infrastrukturą turystyczną.
Niziny (suwau), do dziś o charakterze rolniczym, były przez wieki świadkami zmagań najważniejszych rodów i wypierania rdzennej ludności mianijskiej przez przybyłych na tereny dzisiejszej Higanii przodków współczesnego narodu. Wyżyny (hasām)), gdzie pojawia się lasostep, były przez wiele stuleci swoistą "dziką północą", gdzie wykształciła się niezależna klasa arystokracji wojskowej oraz wspólnot wolnych najemników. Do dziś żyją tam potomkowie wspomnianych Mianijczyków. 

Ustrój:
Higania jest monarchią od zarania swych dziejów. Głową państwa jest cesarz (wāhen, oficjalnie: kāwā wāhen- "Jego Cesarska Mość/Jego Majestat Cesarz"). Władza cesarska istnieje według mitologii (do XX w.) państwowej od VIII w. p.n.e., choć ze źródeł historycznych wiadomo, że rozciągnęła się na cały kraj dopiero około III w. p.n.e.  Cesarz od wieków pełni funkcję czysto reprezentacyjną i symboliczną, pozostając symbolem jednoczącym naród i swoistym autorytetem moralnym. Jest oficjalnym zwierzchnikiem sił zbrojnych, formalnie mianuje rząd, kanclerza, członków Izby Wyższej, profesorów i urzędników dworskich, pełni także najważniejsze funkcje kapłańskie na terenie swych posiadłości, lecz de facto jego pozycję można porównać do statusu cesarza Japonii. Od 1969 r. zasiada na tronie Hìamō.

Faktyczną władzę wykonawczą pełni kanclerz (gaoráh), stojący na czele rządu (gaochin) i wyłaniany w wyniku wyborów parlamentarnych co 5 lat (najczęściej zostaje nim szef zwycięskiej partii). Obecnym kanclerzem jest Caóhi Kèddraó, przewodniczący Ośrodka Ludowego, rządzący od 2016 r.
Parlament Higanii (Hōssadó) jest podzielony na wybieraną w wyborach Izbę Przedstawcielską (Gaiciróh) i mającą znaczenie symboliczne Izbę Parów (Hanaróh).

Podział administracyjny:
Kraj jest podzielony na 27 prowincji gaì i jeden specjalny region administracyjny. Prowincje dzielą się na powiaty sām, w niektórych prowincjach urzędowo nazywane lokalnymi terminami.  Na czele prowincji stoi delegowany przez rząd gubernator kirahzán, w stolicy taki gubernator pełni też funkcje prezydenta miasta.

Demografia:
96% mieszkańców kraju stanowią Higańczycy (Higān-sāwāi), do których rząd zalicza też autochtonów wysp Kāgany i Surêi oraz Wēyu, posługujących się de facto odrębnymi, choć zbliżonymi do higańskiego językami. Na pewnych odcinkach wybrzeża do dziś mieszkają rdzenne ludy seē, gau i ripī, a w północnych prowincjach rozprzestrzeniona po całym niemal wschodnim Esakarze ludność mianijska. Na zachodzie kraju można spotkać narodowości tamnijskie i potomków osadników z Kilungii, zaś w stolicy kraju coraz częściej możemy usłyszeć język kanlȃ i różne języki mianijskie, używane przez imigrantów z Kandanii, a także sanagamijski, kurumijski, czy języki daheńskie i kere- używane przez imigrantów ekonomicznych z dalekiego wschodu i zachodu kontynentu i wyspy Dahenii.

Język higański zapisuje się pismem logograficznym, którego znaki od ok. XXII w. p.n.e. do ostatniej reformy z lat 80. XX wieku niezmiennie ewoluowały. Mniej więcej połowie słów odpowiadają znaki monosylabowe, zaś drugie pół zaś- dwu-, rzadziej trójsylabowe. Przyczyną jest przyporządkowanie niegdyś dwóm odrębnym znakom tworzącym złożenie, jednego, często już będącego częścią złożenia znaku. Dla przykładu wyraz wāhen dziś zapisywany jest jednym znakiem, choć nie zawsze tak było ( o czym gdzie indziej).


Antyczna historia kraju:

Wedle mitologii higańskiej pierwszymi władcami kraju byli wnuk bogini niebiańskiej Nekì, Chójii oraz córka słonecznej bogini Umowidó, Hensai. Potomka ich syna z tronu strącił uzurpator, a po wielu latach zemścił się na jego potomkach książę Sakānbaidómu, który został intronizowany wedle tradycji 5 lipca 833 r. p.n.e. jako pierwszy cesarz Daumó.

C.D.N.
C.D.N.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Luty 26, 2019, 08:35:11
Hej!
Istny potok informacji :)

Czy jest to jedynie suchy świat, czy będą się w nim rozgrywać jakieś historie?
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Caraig w Luty 26, 2019, 10:54:09
Fajne, bardzo fajne - taki azjatyckawy konŭorld, co chwali się przy zalewie tych europejskawych (w tym mojego). Są jakieś mapy tego?
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Luty 26, 2019, 13:18:32
Dziękuję za dobre słowa! Bez przesady, nie umniejszałbym pozytywnego wkładu wpływów "europejskawości", która w przypadku krajów osonijskich i u mnie nieco się pojawi ;) Co do pierwszego pytania, już tworzę opowieść na temat wydarzeń z III wieku n.e., która w przyszłości będzie też tu opublikowana. Jeśli chodzi o mapy, są na razie w prymitywnej formie Painta i rysunków w zeszycie, postaram się wkrótce je wrzucić  ;)
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Luty 27, 2019, 23:51:03
Antyczna historia kraju-kontynuacja

Mityczną historię Higanii i pierwszych władców cesarstwa opisuje Higān-gósó ("Dawne zapisy Higanii"), stworzona najprawdopodobniej przez jednego mnicha znanego pod imieniem Hanó z klasztoru Ráshôji, być może na zlecenie rodu Muni, w końcówce II w. p.n.e.
Zanim na ziemie Higanii przybyli protoplaści współczesnego narodu, zamieszkiwały je od ok. 20-15 r. p.n.e. ludy o niezidentyfikowanej przynależności etnicznej, zwani w historiografii od V w. n.e. Kómi("założyciele", "pionierzy").  Być może na północnych Wyżynach przeważali przodkowie Mianijczyków, bądź wspólni przodkowie ludów rewahijskich i innych plemion stepowych, zaś na południu ludy języków (maó)kómi, tj. późniejsze plemiona ripijskie i tzw. ludy Morza Południowego, choć to jedna z licznych hipotez. Starożytni pisarze higańscy, , jak np. mnich Oe Shicilù, działający w VII w. p.n.e., autor z "Wspomnień porannej mgły" (Aló- kaúki- meórì), wierzyli, że cały obszar Higanii dali im we władanie bogowie i tą krainą mieli oni władać, by zgodnie z przeznaczeniem, stała się "rajem na ziemi" (senenkān - "kraj (stan, połać) wiecznego światła"). Aż do XVII w. n.e. historycy wierzyli w ów dziejowy determinizm i uparcie głosili niepodzielność cesarstwa od zarania oficjalnych dziejów.
Ludy Kómi trudniły się rybołówstwem, myśliwstwem i zbieractwem, od X tysiąclecia znały rolnictwo. Od IV tys. zaś państewka pasterskie na Nizinach i przybrzeżne społeczności rybackie były na dobrej drodze na stworzenia rozwiniętej cywilizacji. Cóż więc się stało, że nagle na Wybrzeżu zanika ślad kultur wyrabiających zdobioną kwadratowymi wzorami ceramikę i budujących łodzie w kształcie szyjki butelki?

Około 3000 r. p.n.e. na wybrzeżu Morza Szmaragdowego przybyli przodkowie narodu higańskiego zwani  Ugekui/ Usāwāli "protoplaści narodu"lub Maóbi- "praprzodkowie".  Do połowy I tys. p.n.e. trwa wypieranie słabiej rozwiniętych tzw. ludów Kómi, choć nigdy ich języki nie rozpuściły się w morzu żywiołu higańskiego całkowicie. Kultura i organizacja państwowa Protohigańczyków już zaraz po ich "desancie" wykazywała się dość wysokim stopniem rozwoju, są nawet głosy, że już wówczas znali oni coś na kształt proto-pisma. Zbrojnie i przez przewagę gospodarczą powodowali odpływ ludności mianijskiej w głąb kraju, sami zaś poddawali się z wolna wpływom kultur Kómi, czego przykładem może być niwelacja całkowicie analtycznego charakteru języka i wpływ na wierzenia.
  Terytoria  później tworzące nową państwowość, były aż do V w. p.n.e. mozaiką królestw,księstw, państw wodzowskich, swoistych republik kupieckich, wspólnot maodó , państw oligarchicznych i lenn o różnym, skomplikowanym statusie. Władcy państewek zwanych mahó, ogólnie znani są w historiografii jako hórai, lecz nie jest to termin precyzyjny.

Tytuły władców państw okresu przedcesarskiego:
hórai- wódz, naczelnik
mún-król
ki- książę-naczelnik wspólnoty księstw (caikai)
kiwā- książę, zwykle lennik króla, lub hórai
kibórai- udzielny władca lenna lub apanażu w ramach mahó
 óodókiwā/odókiwā- przewodniczący wspólnoty odó
maodóki- polityczny, potem symboliczny przywódca maodó zrzeszających lenna obszarników

Około 1200 r. p.n.e. było około 130 różnych państewek, rywalizujących na polach gospodarczym, militarnym i kulturalnym. Wielkie wpływy zdobywali mieszczanie i duchowni, zaś w niektórych mahó królowie i hórai stawali się zależni od de iure klienckich rodów zrzeszonych w kibó, które, w odróżnieniu od maodó, były de iure podległe różnorakim seniorom. Sytuacja chłopów w słabych maodó, lub lennach kibó była godna pożałowania- musieli oni oddawać daninę swym panom, a także seniorom tychże panów, nierzadko też rządcom wsi i przy okazji duchownym. Częste były zjawiska ucieczki i organizowania się w zborojne bandy na krótko skutecznie obalające feudalny porządek, co wkrótce stanie się higańską tradycją narodową.

http://pl.conlang.wikia.com/wiki/Historia_Higanii?file=Higania_ok._1200_r._p.n.e..png - Mapa hipotetycznego położenia państewek higańskich około XIII w. p.n.e.

Okres Kóman

W IX w. p.n.e. coraz większe wpływy w regionie Morza Środkowego (Bānsamú), tj. akwenu pomiędzy pasem środkowych Nizin, a wyspami na wcinających się w ląd zatokach, zyskiwało państewko zwane początkowo Layocók-mahó, ("Błogiego spokoju")zaś potem Higān-mahó ("Dostojnego Ładu"). Około VII w. p.n.e. prowadziło już ekspansję na wybrzeżach Morza Szmaragdowego i uzależniło od siebie większość zachodnich mahó. Najprawdopodobniej w tym okresie, wciąż jeszcze stosunkowo silni władcy tego mahó, ogłosili się nie królami, lecz tytułem wāhen ("pan/władca [wprowadzający, dzierżący] boską energię/dostojny pierwiastek, tj. )-cesarz. Już wcześniej używano tytułu kāwā , trudnego do przetłumaczenia terminu ("utrzymujący w obiegu wā/ byt dający rozbłyśnąć mocy wā"). W oficjalnej tytulaturze dworskiej używano tylko tego tytułu, nie możemy jednak zapomnieć o terminie , obecnym przecież w oficjalnej nazwie państwa- hēkkì (hēgekukì) znaczy tyle, co "cesarstwo". Pochodzi on od tytułu używanego od ok. XIV stulecia i znaczy tyle, co "majestat niebiański", czy "wszech-energia" i jest swoistym odpowiednikiem dla zbyt świętego, by wszędzie być widocznym zwrotu kāwā wāhen. W archaicznym brzmieniu brzmiał zapewne *hʊ:m i był używany nawet w znaczeniu "dobry, radosny". Dziś używa się go w nazwach instytucji dworu cesarskiego, jak np. Gwardii-Hēmón.

W okresie wzmożonej ekspansji władze młodego cesarstwa nie mogły podołać administrowaniu państwem tylko i wyłącznie przez arystokratycznych namiestników tworzących nieregularnie zbierającą się Radę- . Cesarz powoli przestawał kontrolować rozrastające się majątki arystokratów i poczynania swych dostojników z Rady, a około VII w. p.n.e. powołał pod naciskiem rodów urząd gaórah- kanclerza. Dwór miał cichą nadzieję na to, że kanclerz tworzący Gaohó- Radę Stanu, rząd, będzie oddanym jego sługą, jednak się przeliczył. Późniejsze nominacje przeforsowywali skorumpowani możni skupieni w Radzach Cesarskiej i Stanu. Częste stały się walki rodowe i przejmowanie siłą urzędu kanclerza przez wpływowych wojskowych. Ważne rody dworskie, jak Gi, do IV w. p.n.e. miały poważny wpływ na sprawy państwa, potem odsunięte nieco przez arystokratów z Nizin i "wyręczani" przez przedsiębiorczych mieszczan. Duchowni zręcznie podburzali lud przeciwko kolejnym konkurentom o władzę, korzystali na łapówkarstwie i produkcji broni. Sytuację komplikowały rody książęce jinahi, wywodzące się z książąt krwi odsuniętych od dworu za sprawą zbyt dużej ilości cesarskich potomków, również próbujące uszczknąć dla siebie nieco wpływów.

W 213 r. p.n.e. wyniku "wojny gromów" dotychczas rządzący wespół z koalicją mniejszych rodzin dworskich ród Iji został odsunięty od władzy przez rozmyślnie korzystających z chaosu w państwie Lāsó, którzy będą od teraz, przynajmniej nominalnie, zasiadać na krześle kanclerza, nie licząc krótkiej przerwy, do połowy III w. n.e.

c.d.n.


Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Luty 28, 2019, 01:33:09
Fajny opis prehistorii. Bardzo miło się czytało, lubię takie smaczki :)
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Luty 28, 2019, 23:48:57
Bardzo dziękuję! :D

Dla uporządkowania informacji: okres Kóman trwał od założenia cesarstwa do przejęcia władzy przez Lāsó, a dzieli się go na okresy:
Kaihó ("przed Radą)- do powołania stałej Rady Cesarskiej nadzorowanej przez kanclerza (532 r. p.n.e.)
Lôcu ("pod Prawem")- od powołania stałęj Rady do obalenia rodu Iji (532-213 r. p.n.e.)

Kultura i nauka okresu Kóman

W ciągu tego pół tysiąca lat ludzkie poglądy na świat, postrzeganie rzeczywistości i twórczość ludzka z pewnością musiały się zmieniać. Rzeczywiście, sztuka i filozofia uległy głębokim przemianom. Rodzące się od XI w. p.n.e. koncepcje szkół "narodowych" były od IV w. p.n.e. łączone z ideami napływającymi przez kupców z Haobanii i ziem Rodanii na północy Esakaru.

Prym wśród wydarzeń kulturalnych od VII w. p.n.e. wiodły te organizowane lub sponsorowane przez dwór cesarski, np. z okazji święta Pamón (ku czci przodków domu cesarskiego), czy Święta Krokusów, gdzie rywalizowano na polu układania i deklamacji wierszy, odegrania dramatu, układania kompozycji z kwiatów, czy nawet gry w piłkę. Interesujący był konkurs pauná ("przeglądanie obrazu"), polegający na odgadnięciu autora namalowanego dzieła poprzez ekspresję na nim wyrażoną.  Nietypowy był zwyczaj, że  w każdej konkurencji po klęsce przegrani musieli ułożyć wiersz na temat jej przyczyn . Prócz zespołów cesarskiego, arystokratycznych i prowincjonalnych, udział w nich mogli brać wysłannicy z resztki wciąż niezależnych królestw. Każdy zespół miał przypisane barwy, zmieniane w zależności od ich powodzeń lub porażek.
W mniejszych ośrodkach i po wsiach rozwijały się lokalne trupy i zespoły śpiewacze, najmujące się często do umilania uczt wielmożów i wychwalające ich w pieśniach. Częste są już jednak prześmiewcze przyśpiewki i komedie (chiriji  ), których część zebrał w swych pracach księgowy rodu Wuu Shinók Himashó (VI w. p.n.e.).  Na obszarach wiejskich zachodniej prowincji Hēgyū zanotował on fakt obchodzenia święta ku czci przodków przez chodzenie z drewnianym kościotrupem na palu (pokazywanie kości uważano za tabu), zaś na wyspie Linin na Morzu Środkowym- wbijanie w ziemię fletni i piszczałek wypełnionych ziarnami grochu oraz zwyczaj palenia wełnianych maskotek lisów i kun, wiązanych ze złymi mocami.
W związki z koniecznością obrony mniejszych i większych mahó przed zakusami wrogów, w wielu, zwłaszcza ustawicznie atakowanych państewkach, wykształciła się państwowa edukacja wojskowa, której podlegali wszyscy dorośli wolni mężczyźni. Zwyczaje takie panowały zwłaszcza w królestwach wschodnich Wyżyn i niektórych państwach nadmorskich. Np. w maleńkim królestwie Zutó władzę wykonawczą sprawował samorząd wojowników (lóhó), którzy wybierali przewodniczących spośród dowódców floty (samúshu), a radę i jej zwierzchników kontrolowali wysłannicy kupców (sawami) wyłaniani spośród ichniejszego samorządu. Wojsko, w którym nacisk kładziono na flotę, organizowało własne szkoły (keriksasal), w których uczyli się także synowie kupców i bogatszych chłopów. Kilka razy do roku organizowano tańce z maskami (iwóki) i tańce z mieczami (chiwóki) oraz brutalne walki wręcz, które miały wyłonić elitę wojskową. Tradycje te przetrwały nawet po likwidacji państwowości (całkowite uzależnienie od kupieckiego Król. Waì w IX w. p.n.e. i podbicie przez Higanię w V w. p.n.e.), na Zutó tańce wojenne utrzymały się aż do IX w. n.e., zaś na terenie pobliskiego Su aż do XV w. Podobnym ustrojem cechowało się wspomniane Waì, gdzie władzę de facto posiadały jednak różnorakie korporacje kupieckie, a każda nowa założona faktoria stawała się wpół niezależną placówką (mêjik). W każdej osadzie zakładano szkoły portowe, uczące dzieci kupców, rybaków i żołnierzy (często mieszkańcy łączyli trzy te profesje), rozwijały się też przyświątynne szkółki tańca, a nawet malarstwa. Na całym higańskim obszarze etnicznym rozwijało się malarstwo i rzeźbiarstwo, początkowo zwłaszcza religijne, od X w. p.n.e. coraz częściej jednak ukazujące życie codzienne, a także ceremonie i święta. Rysunki postaci mogą wydawać się karykaturalne, lecz miało to na celu oddanie hierarchii, a także wykazywało wiarę, że zbyt dokładne przedstawienie bóstwa mogłoby je poważnie obrazić. Zapewne dopiero pod wpływem mianijskim upowszechnia się tradycja rytualne tańca w maskach i tworzenia posążków bóstw.

Czysto higańskie nurty myślicielskie narodziły się, jak dziś uznają historycy, na wysoce zurbanizowanym Wybrzeżu, gdzie panował kosmopolityzm i "demokratyczna" kultura. Kupcy dochodzili do majątków własnymi siłami, niejednokrotnie cenzus majątkowy pozwalał im na głosowanie w miejskich radach. Mieszczanie stawali się ważnymi pożyczkodawcami dla arystokratycznych elit i ważnymi pośrednikami w  handlu z bogatymi mahó. W takiej atmosferze pisarze tacy, jak Lini Jójók, czy Chii Têkka (obaj działali w XI w. p.n.e.), dochodzili do wniosku o samowystarczalności każdego człowieka i mocy boskiego pierwiastka zaô, utrzymującego w kosmosie  . Wskutek nagłej ekspansji rodzących się potęg, a od VIII w. upadku starych graczy w polityce od Wyżyn po Wybrzeże, inicjatywę przejęli obszarnicy i mieszczanie, sterujący w wielu państwach władcami, na co sztandarowym przykładem było królestwo Kóhim na ziemiach zachodniej Higanii. Przewroty owe rujnowały przekonanie o ładzie ustalonym przez bogów, poetę Unú z VIII w., tworzącego krótkie wiersze kiki, skłaniało to nawet do swoistego agnostycyzmu. Na ogół myśliciele postulowali jednak ścisły związek z przyrodą,dający człowiekowi harmonię ładów w sercu (sózaôhihi)i spokój ducha. Myśliciele z Nizin, tacy jak "poeta Lasu" Óta Má (?-ok. 605 r. p.n.e.), głosili z kolei konieczność podporządkowani się woli bóstw i iście konfucjańskie oddanie się swym rolom. Ich następcami, choć bardziej liberalnymi, byli saedó - "wiejscy poeci". Z dworem cesarskim, dworami lokalnych władców i arystokracji związani byli np. pieśniarze z rodu Têggó, dla których stanowisko nadwornego poety (kēdó) było dziedziczne.
Stołeczny uczony Gaódi Ha z V w. p.n.e., uważał, że najdoskonalszą formą władzy jest monarchia despotyczna, oparta na niebiańskim ładzie jaki miał reprezentowany być przez higański feudalizm.Na czele prac rządu oficjalnie stał cesarz, "wspierany" przez kanclerza. Mówił o konieczności rządów cesarskich, jednak dodając, że sprawami państwa mieli sterować z "błogosławieństwem" władcy możni. Dyskryminowani mieli być w takim idealnym cesarstwie mieszczanie, co też oficjalnie czyniła władza, choć  byli oni siłą napędową gospodarki. Gaódi w istocie powielił zastałą koncepcję władzy, dodając jedynie położenie nacisku na kult przodków w narodowej religii kácya, przez co łączyć miała naród z przodkami niewidzialna nić budująca wākān-kemó- wspólnotę duchową. Mimo braku oryginalności, to jego wizerunek widniał w Akademii Prawnej, a potem Uniwersytecie Cesarskim.
 
Pod wpływem myślicieli uchodzących z sąsiedniejgo, orokijskiego królestwa Waen i rodzimych uczonych, w 298 r. p.n.e.  powołano w stolicy Akademię Prawną -Câì-duliān, kształcącą nie tylko przyszłych prawników do Najwyższej Ławy Sądowniczej- Paishi-taji/ Tadáhóji, ale i urzędników dworskich i miejskich, strategów, książąt krwi i do I w. n.e. wysokich rangą kapłanów.  Do kanonu literatury przeszedł "Żywot trzech wojowników" (Nánrè- ileró)  Jie Ôcana (ok. 355-267 r. p.n.e.), wiernego naśladowcy Gaódiego, w którym nakreślił trzy życiowe drogi i triumf tej najlepszej- życia w skromności i posłuszeństwie.
Okres Kóman cechował się także położeniem fundamentów pod naukę higańską. Już od XIV w. p.n.e. znane są wizerunki mistrzów sóyak, łączących funkcje nadwornych kapłanów, lekarzy i astrologów, z których zdaniem liczono się aż do początków I tys. p.n.e. nie tylko przy wyborze pomyślnych dni na ceremonie dworskie i święta religijne, ale i przy obsadzaniu ważnych stanowisk i nadawaniu ziemi. Wbrew panującym jeszcze do niedawna poglądom, nie wywodzili się oni z mianijskich elit kapłańskich, ale z wszelkich klas społecznych, przy czym na Wybrzeżu większość z nich była pochodzenia chłopskiego. Znany jest przypadek błyskotliwej kariery niejakiego Ókama z Księstwa Cui nad Morzem Środkowym, syna ubogiego pasterza, który został nadwornym lekarzem i doradcą króla Baóbu, Sāny (ok. I poł. VIII w. p.n.e.). Lekarze tacy potrafili dokonywać trepanacji czaszki i prostych operacji plastycznych, znali się też na ziołolecznictwie. Zresztą do połowy XX w. kapłani w Higanii prowadzili finansowane przez państwo szkoły zielarskie. Od IX w. p.n.e. świetnie rozwijała się matematyka, a także poszerzała się wiedza Higańczyków o fizyce i geografii wschodniego wybrzeża i stepów. Jednymi z najwybitniejszych uczonych byli Ha Lini (ok. IX w. p.n.e.) z Królestwa Sen, postulujący kulistość globu i mnich Umawó (ok. 540-480 r. p.n.e.), który prowadził badania anatomiczne, historyczne, a także pożeglował, prawdopodobnie aż do terenów dzisiejszej południowej Sanagamii (wschodni Esakar).
 
I okres rządów Lāsó (213 r. p.n.e.-121 r. n.e.)
Po przejęciu władzy przez patrząc na wielkość posiadłości, raczej słaby ród z ziemiami w ówczesnej prowincji Kóga (dziś część Kēmdu), zwierzchnik rodu, Kiraó (250-201 r. p.n.e.) po zasiądnięciu na krześle kanclerza, ogłosił umorzenie długów dla popierających go popleczników. Miało to zadziałać w zgoła drugą stronę i istotnie- sojusznicze rody i ich bankierzy zapomniały o kredytach udzielonych Kiraó na wojnę o władzę. Nowy gaórah prowadził politykę divide et impera w stosunku do wrogich rodów, zwłaszcza Iji, którzy świeżo utracili władzę. Kiraó w 202 r. p.n.e. opublikował "Kodeks [na]całą Higanię" (Sāhigān haihô), regulujący stosunki z innymi obszarnikami i mieszczanami, a także sprytnie wiążący dochody Dworu z położeniem rządzącego rodu, co oznaczało  konieczne podporządkowanie się woli kanclerza. Rolę cesarza, już oficjalnie, poważnie ograniczono, po raz pierwszy wyznaczając mu limit podróży i obowiązki ceremonialno-kulturalne. Odtąd będzie to stała praktyka. Rok później Kiraó zginął w niejasnych okolicznościach, a urząd kanclerza objął jego młodszy brat, zdolny polityk  Kuhahú (241-162 r. p.n.e.). Dokonał on ważnych zmian w Radzie Cesarskiej i Gaohó, powołując osiem ministerstw: mósō/ lemósō):
Wojny (Kerikmósō),
Ludu- tj. ds. rolnictwa i robót publicznych- Sāwāimósō),
Edukacji (Uhìmósō)
Dworskie ( Kēmósō)
ds. Sądów i Trybunałów (Paishikómósō)
Skarbu (Kānimósō)
Majątków i Ziemi (Waidó we Kakarì- mósō)
Religii Państwowych (Gekukìlómósō.

Powołano także urzędy przedstawicieli Dworu,sądów oraz mieszczan, a także, co ciekawe, rzecznika rządu (hózán- "człowiek Rady").  De iure na owe urzędy powoływał cesarz za "sugestią" kanclerza, oczywiście było odwrotnie i to bez jakiejkolwiek sugestii. Klarowny podział stanowisk miał zapobiegać nepotyzmowi i promować profesjonalizm,o czym rzecz jasna szybko zapomniano.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 02, 2019, 02:24:52
Podział administracyjny współczesnej Higanii (Higān sākkì gaì roānu):

1. Hēgyū ze stolicą- Kin
2. Kìrócu-gyū-  Saómi
3. Sagō- Remók
4. Daìrènk- Idó
5. Shúk- Mambón
6. Zāisāmhó- Dōwa
7. Gāngal/ Gāngaì- Kūchyì
8. Gugúsè- Koarú
9. Kēmsō- Kalátu
10. Tālasó- Yuì
11. Yosôk- Gokó
12. Sūdoì- Sūwu
13. Hēzó- Wábān
14. Kiricyā- Caikó
15. Gōguk- Yabôkó
16. Máguk- Jābokó
17. Sáimái- Kāi (siedziba rady), Nōmbi (siedz. prefekta)
18. Besē- Lēmônk
19. Bānsamú- Moról
20. Kēmdu-  Raosú
21. Akìru- Sôcyâ
22. Sâfu- Karrak
23. Cibān- Hebu
24. Wáôg- Lú
25. Kūrô- Ralmóm
26. Yōsógō- Mōcì
27. Lóhi-Miyi
28. Specjalny Region Administracyjny Wysp Kāgana i Surêi - stol. Wāwāna (wspólna dla obu wysp, stolica Kāgany), Taumi (dla Surêi)

http://pl.conlang.wikia.com/wiki/Higania?file=Higania.png - Podział administracyjny Higanii (numery prowincji wg podanych tutaj)

Prowincje (gaì) dzielą się na powiaty (sām). Na czele prowincji stoi prefekt kirahzán, zaś powiatu  kusāmhō - starosta.

 Starosta dpowiedzialny jest za sprawy podatkowe, utrzymywanie formacji powiatowych, tj. policji, straży miejskiej, drogowej i służb ratowniczych, za przeznaczanie funduszy na utrzymanie środków komunikacji miejskiej/ wiejskiej i zabytków.  O dbałość o służbę zdrowia, fundusze na rozwój turystyki i funkcjonowanie urzędów, w tym obsługę kolei  oraz spłacanie długów odpowiada urząd prefekturalny. Władze prowincji i powiatów wybierane są co 5 lat  wyborach samorządowych.
 
Specjalny Region Administracyjny Wysp Kāgana i Surêi (hig. Kāgana we Surêi Lóchúshó), kāgmi (Kāk(u)mi é Súri Bucoishì), sulī (Kākāma bu Sulī Rucaisí). Na czele Terytorium nie stoi gubernator prowincji, lecz specjalny wysłannik cesarza, czyli de facto rządu - gubernator cesarski (hig. kāwāshihō), j. kāgmi -(gābúzēbu), j.sulī - (kābusíbu), tj. dosłownie "wysłannik/komisarz Jego Cesarskiej Mości. Obie wyspy posiadają autonomiczne parlamenty regionalne. Kāwāshihō nadzoruje pracę parlamentów i decyduje o poparciu budżetu na kolejny rok, a także powołuje na stanowiska sądownicze i administracji rządowej, lecz wedle ustaw z 1997 i 2011 r. jego funkcja staje się stopniowo coraz bardziej ceremonialna. 

Na wyspach Wēyu-jiúsók istnieje urząd komisarza ds. Wysp (jiúsók-kómimzán), reprezentujący w zgromadzeniu prowincjonalnym prowincji Sâfu interesy mieszkańców Wysp. Od lat 80. na archipelagu istnieją ruchy dążące do utworzenia osobnej prowincji, powołujące się na odrębną do początku XIX w. od Higanii przeszłość, na czele z Demokratyczną Koalicją Narodowo- Regionalną istniejącą od 1994. W wyniku złożenia wniosku popartego przez ponad 25 000 mieszkańców Wysp,  13 maja 2018 r. odbyło się referendum, w którym mieszkańcy mieli się opowiedzieć za tym, czy chcą,by archipelag był dalej częścią prowincji Sâfu, czy też oddzielną prowincją. Pytanie brzmiało:

Czy jesteście Państwo za utworzeniem oddzielnej od Sâfu prowincji obejmującej wyspy Wēyu z niezależnym zgromadzeniem i językami Wysp jako językami regionalnymi?
Wyniki oficjalne z 17 V 2018 r.
NIE: 60,7%
TAK:38.7%
głosy nieważne: 0.6 %


W efekcie Wyspy pozostały w ramach prowincji Sâfu, lecz gdyby większość głosowała na TAK, nowa prowincja powstałaby do wiosny 2020 r.


Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 05, 2019, 00:12:23
I okres rządów Lāsó (213-121 r. p.n.e.)- ciąg dalszy

 Rządy kanclerza Lāsó Kuhahú (201-165 r. p.n.e.)

W wyniku reform ustrojowych rozpoczął się powolny proces degradowania pozycji Rady Cesarskiej na rzecz Rady Stanu. Rządzący musieli lawirować między stronnictwami mieszczańskimi (trudnym sojusznikiem, podatnym na wpływy kupieckiego lobby, ale i opozycyjnych możnych). a w praktyce wasalnymi rodami, którym jednak zawdzięczali Lāsó kruchą pozycję hegemona.
Kanclerz Kuhahú w 190 r. p.n.e. zorganizował pierwszą wyprawę na ludy mianijskie, organizując prowincję Winik, później podzieloną na Sūdoì i Umúk (dziś część Zāisāmhó), a w kolejnych latach poszerzając prowincje Shiwi (część Zāisāmhó) i Hādewaici( dziś w Sáimái). Wydał szereg dekretów antykorupcyjnych i usunął ze swego otoczenia skompromitowanych dostojników, jednocześnie poszerzając w ostatnich latach rządów kontrolę nad podejrzanymi o nielojalność rodami oraz cenzurując pewne dzieła. W 168 r. p.n.e. w czasie wizyty w klasztorze Dódo w prowincji Akìru został trafiony strzałą przez zamachowca, najpewniej działającego na zlecenie rodu Muni lub Gi. Po dojściu do siebie rozpętał kampanię antyopozycyjną, aresztując wpływowych możnych, bankierów , kupców, a nawet kapłanów, słusznie lub nie podejrzewanych o sprzyjanie siłom opozycyjnym. Po tym wydarzeniu nigdy nie był już tym samym człowiekiem- nakazał zamknięcie teatrów w swych posiadłościach i w stolicy, zostawiając tylko ten dworski, zakazał otwierania gospód w określone dni, a także ogłosił comiesięczne posty mające na celu wybłaganie bóstw o zdrowie jego wnuka, chorowitego Mipi. Coraz częściej przebywał kontemplując w samotności, a sprawy urzędowe pozostawiał sekretarzowi, Laikiemu z rodu Nú (195-154 r. p.n.e.). W 165 r. p.n.e. starzejący się i zmęczony  Kuhahú przekazał urząd bratankowi, Hananie (187/186-155 r. p.n.e.).

Okres "lotu w dół" (unúktó)(165-51 r. p.n.e.)
Młody Hanana po objęciu urzędu, mimo presji wpływowych ministrów, pragnął zniwelować wpływy ich koterii, odsyłając wiceministrów m. in. ds. ludu oraz edukacji. Nowy kanclerz chciał też, ku zadowoleniu tych samych ministrów, osłabić prawą rękę swego wuja, Laikiego, więc mianował go dowódcą stołecznej gwardii i namiestnikiem stolicy (te stanowiska rozdzielono dopiero w 125 r. n.e.), a potem namiestnikiem dalekiej prowincji Shiwi. Szybko jednak zdał sobie sprawę z niemożności poradzenia sobie z naciskiem opozycji i otoczenia ministrów, a także środowiska Kuhahú. Sam on, choć pozornie pogrążony w kontemplacji i piszący poematy religijne, organizował zaplecze zauszników mających mieć zakulisowy wpływ na bratanka, lobbował też za powrotem Laikiego.

Po próbie zamachu stanu przez gen. Manamiego Iwi i ministra wojny Shómi Hô, na stanowisko sekretarza kanclerza w 162 r. p.n.e. ostatecznie wrócił Nú Laiki. Zreorganizował on armię, składy ważnych ministerstw, ale i wbrew kanclerzowi doprowadził do złagodzenia cenzury i wznowienia wystawiania sztuk w stolicy. Nie spodobało się to nawet Kuhahú, który w tymże roku zmarł. l Hanana wbrew naciskom popleczników stryja, latem 157 r. p.n.e. mianował Laikiego pierwszym ministrem prawa. W obliczu agresji plemion rewahijskich i mianijskich oraz rebelii rodów Muni i Iji został on natomiast ministrem wojny. Role się odwróciły i to teraz sojusznicy zmarłego kanclerza byli wrogami Laikiego. Wskutek buntu chłopskiego w posiadłości kanclerza w Ini w prowincji Kēmdu i wielkich strajków we flocie, w 155 r.  p.n.e. Hanana ustąpił na rzecz nieudolnego brata, Kimó (180-140 r. p.n.e.), a kilka miesięcy póżniej został zamordowany. Laiki w zemście usunął sterowanego przez ministrów Kimó i na krzesło kanclerza wprowadził Tánę (177-151 r. p.n.e.), najmłodszego brata Hanany i Kimó. W jego imieniu chciał przeprowadzić reformę finansową, znosząc uciążliwe daniny i zastępując je w większości pracami zbiorowymi i opodatkowując największe rody, a także kontynuować walkę z korupcją. w 154 r. p.n.e. został jednak, odpoczywając nad jeziorem Wibók w prowincji Hēgyū  zaskoczony przez konnych napastników i podstępnie zamordowany. Nie jest wiadome, czy zrobili to poplecznicy wrogich mu ministrów, czy wysłannicy opozycji.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w Marzec 05, 2019, 00:46:35
Robisz bardzo fajne opisy. Dobrze się to czyta.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 07, 2019, 00:18:13
Dziękuję, bardzo mi miło ;)

Okres "lotu w dół" (unúktó)(165-51 r. p.n.e.)- ciąg dalszy

Po zamordowaniu Laikiego z urzędu usunięto Tánę, a  generał Manami, organizator nieudanego przewrotu ze 162 r. p.n.e., mianował w październiku 154 r. p.n.e. na szefa Gaohó młodego Ihai'a, kuzyna Kimó, Hanany i Tány. Zaledwie 20-letni kanclerz był marionetką w rękach wojskowych, co zmieniło się wskutek konfliktu Manamiego z  ministrem wojny Shómi Hô, którego ten pierwszy chciał zastąpić. Mieszczanie z prowincji Akìru i Cibān wystawili flotę liczącą ponad 500 zwrotnych statków, a ich bankierzy przekupili wielmoży z Wyżyn, by stanęli po stronie Shómiego. Poparły go m.in. opozycyjne rody Muni, Wibi, Iji i Sê, a także chłopstwo mianijskie i drobni posiadacze.  Manami mógł natomiast liczyć na wsparcie większości rządzącego rodu (który jednak postawił warunek, że po pokonaniu wroga kanclerzem zostanie wpływowy Lāsó Shaló), mieszczan z prowincji od Hēgyū po Gugúsè, łącznie ze stolicą i kupiectwa z Wybrzeża i de facto niezależnych Wyżyn, dworskiego rodu Gi oraz nadmorskich rodów Tamau i Li. Obiecując zniesienie ceł na granicach prowincji, a jednocześnie poszerzając zakres wytopu broni i przygotowań logistycznych, musiał się Manami liczyć z koniecznością pozyskania funduszy w inny sposób. Zapożyczył się u kupieckiego rodu Amiaó, później dość wpływowego w całej Higanii. Mieszczanie już od VI w. p.n.e. odgrywali coraz większą rolę w pożyczkodawstwie i czasem po prostu lichwie, zręcznie wygrywając przeciwko sobie mniejsze i większe rody, a także posiadaczy i rolników.
Pierwsza de facto "wojna mieszczan" została, mimo początkowych sukcesów, przegrana przez zwolenników Shómiego. W 151 r. p.n.e. po zdobyciu Miná położonej nieopodal Kūchyì ówczesnej stolicy kraju Manami zdecydował o ścięciu lub spaleniu żywcem dziesiątków tysięcy jeńców, konfiskacie majątków wrogich kupców i możnych, nasileniu cenzury i, zgodnie z obietnicą, o mianowaniu na kanclerza Lāsó Shaló (211-135 r. p.n.e.). Co charakterystyczne, pozwolił mieszkać Shómiemu w niewielkim dworku w stolicy, co wskazywało na to, że miał się wkrótce otworzyć nowy front walki ze wspólnym wrogiem- rodem Lāsó.
Mieniącemu się do tej pory przyjacielem rządzących arystokratów Manamiemu wcale nie uśmiechała się perspektywa dzielenia władzą z asertywnym i, co gorsza, wpływowym kanclerzem. Związany niegdyś ze środowiskiem klasztorno-dworskim Shaló nabył cenne doświadczenia przydatne w biurokracji, miał też wpływowych przyjaciół wśród nomen omen wrogich mieszczan i essèhhi (arystokratów) z rodów Muni, Tamau, a nawet Iji. Tworząc wyłom w antyrządowej koalicji, nowy szef rządu osłabił pozycję wojskowych na czele z Manamim. Podstarzałemu Shaló przypisuje się również domniemane zabójstwo bratanka, Tány i wywołanie antymianijskich rozruchów na północy. Manami próbował bezskutecznie skompromitować kanclerza w oczach rywali i dworu, a gdy fałszowanie korespondencji i insynuowanie korupcji nie poskutkowało, generał wprowadził do otoczenia nowego ministra wojny, Kini Mamó (205-145 r. p.n.e.) zaufanego szpiega, zwanego Inaak ("Celna Kusza"). Doprowadził on w szybkim stopniu do zafałszowania ksiąg kancelaryjnych resortu i wewnętrznych konfliktów, lecz gdy go zdemaskowano, zmuszono Manamiego do publicznej pokuty przed placem świątyni Inini w stołecznym Miná. Ten nie tylko to zrobił, ale rzekomo własnoręcznie ściął Inaaka i ufundował rodowej świątyni   Kini szczerozłoty posąg boga Mókinikego. W uroczystej procesji szli przebrani wojownicy wojskowego, którzy niespodziewanie ciężko ranili stojącego obok ministra. Zamach się jednak nie powiódł i siły rządowe wszczęły wojnę podjazdową przeciwko Manamiemu. Ten nad rzeką Chiniri w 146 r. p.n.e. rozgromił ich, ale po korupcyjnych działaniach administracji rządowej, dezercji chłopstwa i klęsce sił wspierających generała na Wybrzeżu, opuścili go wszyscy sojusznicy. Po kilku miesiącach współpracy z wojskowym odmówił także Shómi. Manami Iwi 12 lipca 146 r. p.n.e. poległ w nierównej walce pod miastem Kipik w prowincji Menkó (dziś część Bānsamú). Cała rodzina generała została wymordowana przez oddziały Kini. Strzała sprawiedliwości dosięgła i samego ministra, który został zabity prawdopodobnie przez asasynów rodu Tamau, któremu zalegał ze spłacaniem pożyczki.
Pokonawszy największego wroga, triumfujący kanclerz mógłby mówić o sukcesie, gdyby nie nacisk oczekujących nagrody za wierność oddziałów rodowych, regularnych gwardzistów rządowych, najemników kupieckich i wolnych chłopów. Shaló zmagał się z rozlicznymi buntami chłopskimi, a także z inflacją i wielką suszą w latach 30. II w. p.n.e., prócz tego Higanię dręczyły najazdy plemion rewahijskich i mianijskich z północy. Największe zagrożenie dla jego rządów miało jednak dopiero nadejść.
W 136 r. p.n.e. pewien ubogi farbiarz z prowincji Daìrènk ukradł ceramiczną zastawę z lokalnej tawerny. Po krótkim śledztwie, prócz jego ukarania, wykryto, że w owym budynku działało centrum szmuglowania nielegalnych towarów z Haobanii, czy Orokii na wybrzeże Higanii. Szybko wydało się, że udział miały w tym miejscowe władze, a mieszczanie żądali powołania podobnych komisji w innych miastach i prowincjach. Szybko do postulatów dołączono dawno obiecane zniesienie ceł i udział z zysków w eksploatacji prowincjonalnych kopalń i plantacji. Plantatorzy, potentaci posiadający kopalnie, kupcy dysponujący flotą i rody Kumó, Wibi, Tamau i Muni spotkali się ze stanowczą odmową kanclerza, co doprowadziło do zbrojnego powstania i uwięzienia części namiestników jako zakładników. Po ponownej odmowie część z nich okaleczono, a nieudolnej, zaniedbanej armii nie udało się odbić więźniów. Cichy przeciwnik swego dziadka Shaló, Cinci (160-116r. p.n.e.), doprowadził do buntu części wojsk we wschodnich prowincjach i oblegał stolicę wespół z opozycją rodów.
Na początku 135 r. p.n.e. stary Shaló podał się do dymisji, a nowym kanclerzem został będący marionetką Cinci młodszy syn starca, Uwuk (181-120 r. p.n.e.). Cinci pozwolił dziadkowi pozostać w swej stołecznej rezydencji i tam, jak przystało na obalonego urzędnika, w spokoju tworzyć poezję. Niespodziewanie kilka miesięcy po przewrocie, dziadek Cinci został otruty, a wszystkie poszlaki wskazywały na opozycyjnych Muni i Wibi. Cinci zaatakował dotychczasowych niepewnych sojuszników, lecz po kilku latach zaprzestał oblegania twierdz rodu Tamau na Nizinach z racji buntów w rejonie stolicy. Zawarł z możnymi ugodę, na mocy której wydali oni "sprawców" otrucia, tj. swych niewygodnych przeciwników. Opozycja udawała, że wydaje zdrajców, a Cinci udawał, że jest wdzięczny za ich "honorowy" czyn.
Po kilku latach zamrożenia stosunków i wzajemnej infiltracji pewny swej pozycji szara eminencja Higanii zaatakował posiadłości wrogich rodów. Równie pewni swej siły przedstawiciele Tamau, Muni i Wibi zainspirowali chłopskie powstania w południowych prowincjach. Po niemożności uzyskania przewagi, obie strony zawarły rozejm w 125 r. p.n.e. Wskutek narastającej biedy na wsi higańskiej, nasilała się migracja zarobkowa chłopów ze wsi do miast, zwłaszcza w biedniejszych prowincjach, takich jak Hēgyū, czy Sâfu. Wskutek przyrostu ludności wzrastała produkcja, która powodowała obniżenie cen upowszechniających się na rynku towarów takich, jak naczynia z Haobanii i Orokii, czy orokijskie zboże. Na wybrzeżu w II i I w. p.n.e. rozwijał się na dużą skalę przemyt, gdyż wedle kodeksu ustanowionego przez kanclerza Kiaró, jedynie posiadacze ziemscy i ich agenci finansowi legitymujący się odpowiednimi przepustkami mieli prawo do odbioru towarów. Czarny rynek kusił łatwym zarobkiem, a będący na usługach wpływowych mieszczan urzędnicy prowincjonalni nie dopuszczali do rozwoju przedsiębiorstw drobnych handlarzy, często tak samo, jak elity, powiązanych z przemytnikami. By zatuszować skandale związane z rządem, likwidowano nieudolnie lokalny przemyt, co powodowało jedynie większy opór- rodziły się piractwo oraz tajne stowarzyszenia inspirujące się ideologiami z Haobanii i Orokii, oraz rodzimymi wartościami.  Najstarszą z nich był działający już od IV w. p.n.e. pod wieloma nazwami związek antyfeudalnych religijnych radykałów, znany powszechnie jako Rinbirē (Związek Walki Świętej). Ta i inne organizacje niemal natychmiast w praktyce stały się organizacjami przestępczymi zajmującymi się zastraszaniem i kontrabandą, choć miały wiele wpływów w pewnych klasztorach i nieoficjalne kontakty z władzami. Niektórych wojowników czasowo nawet wynajmowali rządzący. Tak też postąpił Cinci w 118 r. p.n.e., by stłumić żądania bratanka, Imaó (134-91 r. p.n.e.), który wszczął bunt przeciwko ministrowi ds. ludu z rodu Wuu. Był to spory błąd, gdyż wystąpili oni przeciwko swemu chlebodawcy, sowicie zapewne przez Imaó przekupieni. Cinci i kolejny jego marionetkowy kanclerz, młodszy brat Imaó, Nābā, uciekli do prowincji Menkó, gdzie chcieli uzyskać pomoc od prywatnych wojsk swego rodu i plantatorów. Większość żołnierzy, w tym wojownicy rodu Lāsó, przeszło jednak na stronę buntownika. Po pokonaniu ostatniego punktu oporu w Menkó Imaó ogłosił się kanclerzem i zgodnie z tradycją łaskawie pozwolił mieszkać pokonanym krewniakom w stolicy. Cinci po 2 latach wszczął kolejny bunt, który poskutkował jego uwięzieniem. Podobno bratanek zaproponował mu stanowisko w rządzie w zamian za zrzeczenie się roszczeń do prawa do armii i tytułu kanclerza. Cinci odmówił i 12 maja 116 r. p.n.e. popełnił samobójstwo,  przebijając się mieczem.

Imaó okazał się skutecznym administratorem- zreformował Najwyższą Ławę Sądowniczą, w której mieli zasiadać teraz tylko prawnicy wykształceni przez Akademię Prawną, a nie ze sfałszowanymi świadectwami wystawianymi przez rody, a także utworzył urząd Ochrony Stolicy (Gānkìnshuhal ), dbający wbrew nazwie, głównie o sprawy logistyczne i połączenia komunikacyjne. Zakulisowy wpływ na działania kanclerza miała jego matka, Hinó Shiri, której krewniacy zostali mianowani na ważnych gubernatorów i kluczowych ministrów, popierała też ona rozwój teatru i łożyła na budowę dróg prowincjonalnych obstawianych przez wojska sojuszniczych rodów. Matka kanclerza nieustannie lobbowała za wykonującymi zlecenia rządowe związanymi z jej rodem kupieckimi przedsiębiorstwami i korzystając z koneksji w środowisku essèhhi, oplotła kraj siecią wzajemnych powiązań i interesów, co zaczęło przeszkadzać młodemu gaórah w wyrobieniu sobie własnej pozycji. Po kilku zamachach na osobę Hinó Shiri kanclerz nakazał podwojenie jej ochrony, a potem wydzielił dla niej osobną jednostkę gwardii rządowej, co ta skrzętnie wykorzystała. Imaó próbował zatrudniać w otoczeniu matki swych sojuszników, na co ta nie pozostała mu dłużna.
Początkowym wspólnym wrogiem kanclerza i jego matki był Cinci, zaś po jego samobójstwie prowodyr działań opozycji w końcu I w. p.n.e. -  Wibi Kisá (162-95r. p.n.e.). Opłacane przez niego napady wynajmowanych zbrojnych band stwarzały wrażenie zemsty rządu na opozycyjnych posiadaczach, co było zamierzeniem rodu Wibi. Lāsó pomimo ogromnych wysiłków pozyskania sobie wsi i zdławienia opozycji możnych, w ciągu całych swoich rządów nie byli w stanie sobie z tym poradzić. Gdy Imaó próbował wymóc na nowopowstałych komisjach (dbających o drogi prowincjonalne) zapewnienie o nieprzekupności, został oskarżony o próbę naruszania porządku ustrojowego ustalonego przez Kiraó w Statucie. Świadczyło to o pozornie tylko potężnej machinie biurokratycznej rządzących, która była naprawdę kolosem na glinianych nogach. Powszechne były na poziomie prowincji kupczenie stanowiskami i niewymienialność elit, a nawet stolicy doskwierał brak bezpieczeństwa z powodu korupcji toczącej słabo opłacane, podatne na korupcję z wszelakich stron straże.

Gdy w 112 r. p.n.e. rody Wibi i Kumó wywołały z poparciem mieszczańskich armatorów powstanie chłopskie na Wybrzeżu, rozwścieczony Imaó postanowił rozprawić się ostatecznie z opozycją. Wysłał najwierniejszych dowódców do siedzib domów kupieckich i rezydencji chwiejnych możnych, by powiedzieli, po czyjej stronie stoją. Wybór w takich okolicznościach wydawał się oczywisty, więc kanclerz ruszył na ziemie rodu Wibi w prowincjach Shiwi i Menkó. Obie strony najeżdżały się przez kilka lat, stosując taktykę spalonej ziemi. Skuteczną walkę utrudniały żądania żołnierzy, by podwyższyć żołd oraz niejasne interesy matki Imaó z zaprzyjaźnionym z rodem Kumó bankierem Hasú Wyapó. Gdy kanclerz zażądał natychmiastowego zerwania z nim kontaktów, Hinó zrobiła to jedynie formalnie. Obie strony zmęczone po nieudanym szturmowaniu twierdz przeciwnika i nierozstrzygniętych potyczkach, a także przerażone widmem głodu z powodu przedłużającej się suszy w 110 r. p.n.e. zaprzestały walk. Matka podsunęła Imaó pomysł pojęcia za żonę córkę Wibi, Numi, lecz ten poślubił córkę innego dygnitarza, generała Muni Tókikiego, Paló. Tókiki oddał część rodowych ziem na rzecz państwa, czyli de facto dla Lāsó. Paló okazała się  wielką miłością szefa Gaohó i jego najwierniejszą sojuszniczką. W dwa lata później stanęła po stronie męża w obliczu ponownego ataku koalicji Wibi, Muni, Tamau, Kumó i Li na posiadłości państwowe w 107 r. p.n.e. Imaó kilka miesięcy wcześniej rozpoczął wdrażanie koncepcji "jedna ziemia w dwóch rodzajach" (lèmawai- mimmakáó, będąca wstępem do rozdziału ziem państwowych i ziem rodowych, na razie jedynie zwalniająca z podatków i zaciągania do służby wojskowej mieszkańców ziem rodowych i znosząca zasadę "dwóch panów" , tj. płacenia daniny wasalom i ich seniorom. Próba reformy sytuacji na wsi została przerwana przez kolejny konflikt wewnętrzny i tym razem Imaó z całym impetem uderzył z pomocą przekonanych co do rządu oddziałów chłopskich i stołecznych na ziemie wrogich rodów.   Początkowo siły rządowe nie odnosiły większych sukcesów, jak, w bitwie morskiej z najemniczą flotą opłaconą przez kupieckich sojuszników opozycji na wybrzeżu Gugúsè, która zakończyła się nierozstrzygnięta, mimo podstępnego ataku specjalnie wyszkolonych jednostek straży stołecznej na okręty, później zakończonego rzezią niemal wszystkich napastników. Gdy jednak matka kanclerza, a w ślad za nią jej otoczenie i klientela wycofali oszczędności zdeponowane w "pawilonach dobrobytu"(cyókiri) w stolicach różnych prowincji, należące do wpływowych bankierów Hasú, ci pozbawieni dużej części środków, z których korzystali, mogąc pożyczać ze zgromadzonych dóbr, najzwyczajniej podupadali finansowo. Zaczęli żądać od swych dłużników zwrotu długów na długoletnie działania zbrojne, a po odmowie rozpoczęły się dość krwawe walki wewnątrzfrakcyjne. Rząd wykorzystał to i rozgromił siły wroga ostatecznie latem 106 r. p.n.e. w bitwie pod Uó w prowincji Akìru, w której dowodził sam kanclerz.  Imaó zwyciężył swych przeciwników do 106 r. p.n.e. i na stołecznym placu Pāwai ("Nieba i Ziemi") kazał powiesić przywódców buntowniczych rodów, oszczędzając jednak swego teścia, Tókikiego.

Wojny rodowe końca II w. p.n.e. doprowadziły nie tylko do zapaści finansowej kraju i wszystkich jego klas społecznych, ale i do rozwoju sieci dróg, infrastruktury portowej, a także powstania utworów poetyckich keriksó - "opisy wojny". Opiewano w nich niedolę żołnierzy, ale i trudne wybory jednostek. Popularny stał się oparty na faktach poemat Kamó nású- dawa autorstwa poety chłopskiego pochodzenia, Nuómiego z Kin. Opisuje on prawdziwą historię syna Tókikiego, Samawi (tu przedstawiony jako jego bratanek, Hināba), który nie jest w stanie dokonać wyboru pomiędzy wiernością spowinowaconemu z nim kanclerzowi, a swemu ojcu i w ostatniej bitwie wojny, walcząc w szeregach opozycji, zabija tylko tych żołnierzy niepodlegających bezpośrednio rozkazom rządu, walcząc do końca, a w obliczu propozycji poddania się w zamian za wyrzeczenie się nazwiska, podrzyna sobie gardło. Opowieść ta wówczas była niezwykle poczytna w kręgach arystokracji. W rzeczywistości niejasne są losy Samawi po bitwie, być może zginął kilka dni po klęsce, próbując przebić się w kierunku stolicy w celu negocjacji pokojowych. Wszystko jednak zdało się na nic w obliczu klęski obozu opozycji. Wibi Kisá nie został jednak powieszony na placu stołecznym, być może przebywając incognito w szeregach  Rinbirē i czekając na dogodny moment do wznowienia antyrządowej walki, jak sugeruje  pisarz Sósó Daimi (57-130).

Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 23, 2019, 00:47:57
Złote czasy Imaó i problemy wewnętrzne (106-95 r. p.n.e.)

Imaó drastycznie zmniejszył posiadłości wrogich rodów, część dzieląc między ich, od teraz niezależnych (dzięki rządowi) wasali, część konfiskując, a część zostawiając pod zastaw do niedawna sojuszniczym bankierom  z rodów Hasú i Amiaó, co było dużym błędem. Nawiązując kontakty z dworskim rodem Gi i mniejszymi rodami starej arystokracji, mającymi wpływ do II w. n.e. , także i na dwór kanclerski, rozpoczęli naciskanie kanclerza poprzez "wchodzenie butami" w jego przestrzeń domową. W 104 r. p.n.e. bowiem poprzez ród Gi, stołeczna gildia kupiecka  wystosowała "propozycję" przyjęcia przez małżonkę Imaó, Paló, nowych dam dworu. Przy okazji pewne środowiska dworskie lobbowały za wykonywaniem zamówień publicznych w obrębie rezydencji wchodzących w skład kompleksu pałacowego przez zaprzyjażnionych sponsorów. Gdy szef rządu rozeznał sie w sytuacji, było już za późno, gdyż kontakty z klikami kupieckimi wznowiła jego matka, co sprawiło, że sieć wzajemnych powiązań oplotła Radę Stanu, radę stołeczną, Pałac i administrację prowincjonalną. W ciągu kolejnych lat coraz trudniej było Imaó realizować swój program reform. Planował dokończyć projekt odciążenia chłopstwa z uciążliwych danin i wprowadzić dofinansowanie w razie klęsk żywiołowych, czy uprawiania nieurodzajnej ziemi, co udało się tylko połowicznie. W 98 r. p.n.e., mimo ustawicznego oporu ministrów, powiodło się przeforsowanie projektu budowy tam przeciwpowodziowych na rzece Óru w prowincji Menkó i wielu mniejszych rzekach, rozpoczeto też przekopywanie pierwszych kanałów. W 97 r. p.n.e. rząd wprowadził dofinansowanie na uprawy ryżu i bawełny na obszarach madów, zaś rok później dotacje dla zespołów rolniczych (huánii), które wykazywały chęć zakładania "spółek" uprawiających odporne na trudniejsze warunki klimatyczne roślin, co miało zachęcać do osiedlania się w północnych prowincjach, a także do oszuszania bagien na zachodnich kresach kraju. Gaohó mimo oporu środowisk kupieckich rozpoczęła też program aktywizacji mieszkańców zachodu pochodzenia tammijskiego i ripijskiego, których zatrudniano  w spółkach rybackich i przy oszuszaniu zbiorników wodnych. W latach 115-95 p.n.e. zwiększono w całym kraju z około 30 do ponad 200 lokalnych centrów handlowych,  w tym zaopatrujących w leki, z niecałych 40 do 80 stałych centrów targowych, zadbano także o aprowizację wojska i kupców, rozwijając sieć zajazdów i ustanawiając przy nich strażnice, poprawiając stan dróg. Przy okazji jednak tak licznych przetargów plenić się zaczęły korupcja i nepotyzm, a do ochrony dróg coraz częściej zatrudniano pół-bandyckie oddziały zbrojne na utrzymaniu elit kupieckich. Zwiększały się ataki zbrojnych band, a niezbyt dobre wieści zaczęły nadchodzić z samej kancelarii Gaohó, gdzie wykryto w samym 98 r. p.n.e. 21 defraudacji środków przeznaczonych na rozbudowę infrastruktury i dozbrojenie gwardii miejskiej. Na początku 95 r. p.n.e. antykorupcyjna komisja rządowa odkryła spisek miedzy środowiskiem pewnych wojskowych, otoczeniem matki kanclerza, a bankierami i mniejszymi rodami saióhi wzbogaconymi na ustawianych przetargach. Gdy kanclerz dowiedział się o kolejnych niebezpiecznych kontaktach matki, wciąż jeszcze nie mógł przypuszczać, że najgorsze przed nim.  Wobec silnej chęci reform, matka nie mogła już sterować Imaó i wobec tego, między 98, a 96 r. p.n.e. najpewniej nawiązała pośrednie kontakty z frakcją Rinbirē ukrywającą Wibi Kisá. Chciała, by przez ich ataki na rządowe przedsiębiorstwa i notabli związanych z Imaó, "jedynie" nastraszyć syna, lecz skończyło się na próbie zabójstwa. Wtedy, wiedzać najprawdopodobniej, że wyroku na niego nie może cofnąć, sama zaczęła go podtruwać. Kisá ostatecznie przystąpił do szturmu na siedzibę własnego rodu i wymógł na bracie, Samawa, oddanie stanowiska głowy rodu, po czym  w przebraniu z delegacją udał się do Hinó Shiri. Matka Imaó uzgodniła, że zamach stanu rozpocznie się w pierwszym dniu czerwcowego święta Pamón. W międzyczasie rząd zorientował się w sytuacji i wysłał oddziały, które zdobyły siedzibę rodu Wibi, lecz część obszarników i kupców nasłała na stolice prowincji świetnie uzbrojone oddziały partyzanckie,by blokować główne drogi i uniemożliwić skuteczną komunikację. Dzięki determinacji Imaó, dobra banków cyókiri skonfiskowano, a posterunki zajęte przez wroga odbito, a sam udał się na święto do stolicy. Otoczony nagle przez przebranych za gwardzistów Gaohó napastników, ponoć kazał swym strażnikom rzucić miecze i był gotów na śmierć. Gdy już łucznicy mieli wystrzelić w kierunku świty rządowej płonące strzały, z odsieczą przybyły oddziały rodu Muni dowodzone przez szwagra kanclerza, Pá Asó (134-80), którym towarzyszył też teść Imaó, Tókiki. W trakcie krwawej bitwy posłańcy wręczyli kanclerzowi pisma wskazujące na udział jego matki w antyrządowym spisku. Udał się z gwardią do niczego niespodziewającej się kobiety i, czekając na finał bitwy,  według późniejszych kronikarzy wypił z nią herbatę, po czym wściekły pokazał jej dokument.  Wojska rządowe rozprawiły się z buntownikami, samego Kisá według "Kronik roku słońca" z 450 r. n.e. żywcem podpaliły. Imaó zszokowany zdradą matki, kazał wymordować przebywających w stolicy dostojników z rodu Hinó, zaś sama Shiri usunęła się do klasztoru, najpierw stołecznego, a później w Munu w prowincji Shúk. Nie wiadomo natomiast, czy kanclerz już wówczas wiedział, że jest otruwany.

Ostatnie lata rządów Imaó (95-91 r. p.n.e.)

Pozbywając się zdrajców z konkurencyjnych rodów, a także części z własnych szeregów, rząd na czele z Imaó mógł na pozór kontynuować najważniejsze reformy, łącznie z poprawą sytuacji na wsi, wszak obiecaną jeszcze w końcu III w. p.n.e. Gaohó targały jednak konflikty wewnętrzne, a poza Miná, czyli stolicą oraz miastami prowincjonalnymi, dominowało bezprawie i prawo silniejszego. Kupcy wciąż najmowali zbrojne bandy do ochrony majątków, a władzę poza siedzibami gubernatoró sprawowali przemycający kruszce i pobierający od rolników haracze watażkowie.

W dodatku o silną pozycję zaczęli rywalizować: siostrzeniec kanclerza, Namaki i szwagier Imaó, Asó. Jego żona, młodsza siostra szefa rządu, Wió, naciskała, by jej dwaj młodsi synowie, Chii i Tahi, zostali mianowani na lukratywne stanowiska. Mimo, że jej brat nie uległ namowom kobiety, członkowie rządowej komisji ds. majątków (Waidó-sehó), powiązani z rodem Pá, przekupili wpływowych ministrów z Jie Nilim, ministrem majątków i ziemi, na czele. Sojusznicy Wió, tworząc,na ile im pozwalał kodeks rządowy, fikcyjne biura, doprowadzili do utrudnienia przepływu informacji między poszczególnymi organami rządowymi i fałszowali sprawozdania finansowe. W 94 r. p.n.e. Chii i Tahiego oddelegowano do rządu jako "studentów" odbywających praktyki. Gdy wreszcie zweryfikował to sam Imaó, dostrzegając, że nie ma ich na liście adeptów Akademii Prawnej, bez skrupułów ich zwolnił. Niejasne są natomiast losy niesubordynowanych ministrów. Sam Asó zaś w ostatniej chwili sprzeciwił się posunięciom małżonki i podobno zagroził jej oddaleniem w razie kontynuowania praktyk korupcyjnych. Niezniechęcona Wió potajemnie zwróciła się jednak do swej przebywającej na wygnaniu matki z prośbą o pomoc. Ta początkowo lawirowała między stronnictwami Namakiego i Asó, wybrała jednak obóz zięcia i w przebraniu opuściła klasztor Munu. "Kroniki roku słońca" mówią nam o tym, że mąż Wió początkowo sprzeciwił się angażowaniu w spisek, jednak, gdy teściowa obiecała mu zbrojną pomoc floty kupieckiej, zgodził się. Spiskowcy mieli oficjalnie, tj.wedle wiedzy Asó, jedynie zdyskretytować Namakiego i odebrać mu majątek " w imię ochrony kanclerza", Shiri i Wió pragnęły jednak osadzenia na krześle kanclerskim powolnego sobie Chii.
Pierścień wokół nieświadomego katastrofy Imaó zaciskał się i tylko przypadek sprawił, że wykrył on spisek. Wracając zimowym porankiem 91 r. p.n.e. z obrad Gaohó dotyczących nowego nadziału ziemi, jeden z przybocznych kanclerza spostrzegł ludzi w pośpiechu wynoszących coś z magazynu należącego do posiadłości ministra Jie Niliego. Poinformował o tym gwardię rządową, która na rozkaz Imaó przeszukała budynek, w którym ukryte było złoto, srebro, a także weksle i dowody transakcji ważnych kupców, ministrów, urzędników i członków stołecznej rady miejskiej z rodami Tamau i Pá, a także członkami Rinbirē. Poszczególne  nici afery prowadziły także do ważnych gubernatorów, posiadaczy z warstw essèhhi, kóhi i saióhi, bankierów i rodów arystokracji dworskiej. Wojsko i członkowie komisji antykorupcyjnych konfiskowali majątki i nacjonalizowali całe posiadłości rodów, nie omieszkając nawet pozbawić godności szlacheckich Namakiego, który dał się wplątać w spisek, co było największą ujmą dla honoru.
 Kanclerz wciąż jednak nie odkrył najważniejszej nici, łączącej matkę z Wió i Asó. Gdy oddziały rządowe w celu rutynowej kontroli weszły i tam, okazało się, że mimo zapewnień przekupionych przez Shiri mnichów, nie ma jej w budynku. Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach Shiri i Wió ujawniły się w mieście Niri w prowincji Akìru, skąd poprowadziły zbrojny bunt skorumpowanych wielmożów i bogatych mieszczan z Wybrzeża. Imaó był wspierany przez Tókikiego i swą żonę, Paló. Wojska spiskowców od wiosny 91 r. p.n.e. bezskutecznie oblegały stolicę, paląc jednak i pustosząc przedmieścia, a nawet okolice pałacu cesarskiego. Kanclerz ewakuował z miasta swą żonę, dwoje dzieci- 11-letnią Himi i 7-letniego Sú, a także cesarza i najważniejszych dostojników. Zadbał  o stworzenie punktów ewakuacji dla cywilów, zorganizował również naprędce prowizoryczną straż pożarną i służby lekarskie. Z wielkimi stratami od 20 do 40 000 zabitych, armia rządowa odparła  wroga, uzyskując wsparcie Asó, który przeszedł na stronę szwagra.

 Po zwycięstwie ujawniono Imaó z  opóźnieniem, kto rzeczywiście stoi za spiskiem. Powtórna analiza zgromadzonych dokumentów i śledztwo wewnątrz armii doprowadziły do ukarania połowy z dowódców gwardii rządowej i większości ministrów, którzy spiskowali z Wió i Shiri. Te jednak nie poddały się, żądając ochrony dla Chii i przedstawiały siebie zręcznie jako ofiary manipulacji. Imaó zaprosił je na plac Nieba i Ziemi i wysłuchał ich skarg, po czym przedstawił niebite dowody ich zdrady, w opinii wielu kronikarzy, gorzko płacząc, po czym kazał wymordować towarzyszących kobietom dostojników. Tego samego dnia rozesłał też oddziały po całym kraju, by schwytały i straciły każdego zdrajcę. Wió i Shiri kazał umieścić w piwnicy pod stołecznym chramem, po czym w  dzień po dowiedzeniu prawdy, w siedzibie Najwyższej Ławy Sądowniczej, rada sędziowska skazała je na dożywotni pobyt w małej chacie ceremonialnej klasztoru Dódó w prowincji Akìru. Na  placu Pāwai następnie gwardia rządowa  na oczach matki i siostry kanclerza wytraciła publicznie około 40 oficjeli i mieszczan,wcześniej aresztowanych przez wojsko. Wbrew woli kanclerza generał Ti Kême oślepił Tahiego i podobno połamał wszystkie kości Chii, za co kanclerz skazał go na banicję na wyspę Ió.

Imaó od zimy 91 r. p.n.e. coraz gorzej przeżywał potajemnie podtruwanie go - nie wydalił bowiem cztery lata wcześniej ze swej rezydencji najważniejszej osoby związanej z Shiri, mistrza ceremonii Sawaó. W końcu i jego przyłapano na gorącym uczynku- zrobił to wg "Kronik" adiutant Imaó, Sósó. Według wspomnień Tókikiego, kanclerz wówczas kaszlał już krwią i nic go by nie uratowało. Sawaó  według kronik Gaohó zginął przebity mieczem w czasie toastu na cześć zwycięstwa nad opozycją, otruty winem, lecz zapewne, co wiemy z relacji wiarygodnych świadków- zapisków dowódców gwardii- tak naprawdę mógł popełnić samobójstwo. W maju 91 r. p.n.e. z życiem pożegnała się także Shiri, a po nieudanej próbie samobójczej Wió, przeniesiono ją do izolowanej kwatery straży miejskiej w mieście Tilók nieopodal Dódó. Nie poprawiło to jednak kondycji zrozpaczonego kanclerza, który, niemal pozbawiony przyjaciół, krewnych i drżący o zdrowie, zaczął tworzyć poezję egzystencjonalną i niemal całkowicie odciął się od świata. Do zmiany postępowania nakłoniła go żona. Do lipca przeprowadził w końcu reformę nadziału ziemi, wyrównując szansę najuboższym chłopom, a także powołał oddziały kontrolujące drogi prowincjonalne i powiatowe. Zabronił także członkom spowinowaconych z pełniącymi urzędy ludźmi rodów obejmować stanowiska.

W końcu sierpnia poczuł się na tyle źle, że Tókiki w obecności Sósó i Paló powiedział mu prawdę o jego stanie zdrowia. Wstrząśnięty Imaó przyjął to jednak z godnością i w swej ostatniej decyzji zaufał raz jeszcze Asó, wysyłając go do Akìru, by aresztował resztki ukrywających się buntowników. Tam czekał jednak na niego gen. Ti, który uciekł z wygnania i uległ namowom pozostających na wolności zwolenników Wió, by powołać Chii na urząd kanclerski, co przeczyłoby doniesieniom o rzekomych krzywdach wyrządzonych siostrzeńcom Imaó i wskazywałoby na bardziej prozaiczne powody wygnania, tj. konflikt o pozycję. Asó zagrożono jednak, ze jeśli nie przystąpi do spisku, zabiją jego i całą rodzinę, co było oczywistym kłamstwem. W ramach fikcji przyprowadził do stolicy przebranych za dygnitarzy ich służących. Wciąż zachowujący jasność umysłu Imaó przepytał ich jednak z wiedzy o ceremoniale i poezji, a gdy nie umieli odpowiedzieć, kazał ich wybić. Zrozpaczony zdradą Asó, doprowadził do aresztowania buntowników, którzy zaprzeczyli, by mieli chcieć zabić rodzinę kanclerskiego szwagra. Gdy to usłyszał Sósó, doniósł o tym kanclerzowi i zalecił ostrożność, ten jednak, wedle Tókikiego długo się wahając, "z ponowną boleścią w oczach i łzami rzewnymi" zapytał się : "Dlaczego znów mnie zdradziłeś?" , na co wg teścia Imaó, Asó odpowiedział : "Bo bardziej kocham rodzinę, niż swoje życie" , na co kanclerz miał odpowiedzieć: "Ja straciłem je oba" i przebił go mieczem. Kilka dni później opuszczony przez niemal wszystkich, Imaó zmarł w otoczeniu najbliższej rodziny i teścia.
Ciekawostką jest fakt, że osobie Imaó , a zwłaszcza jego żony, Paló, poświęcony jest higański serial Chaóweni ("Przeszywające łzy") z 2015 r.

Lawó i Sú (91-51 r. p.n.e.)
Po śmierci Imaó nie było jasne, kto obejmie urząd kanclerski. W obawie przed wojną domową między dawnym obozem Namakiego, a także Wió, teraz wspierającym Chii, a zwolennikami Imaó, którzy widzieli na czele rządu Lawó, syna kuzyna zmarłego kanclerza,obie strony zdecydowały się na kompromis i nowym szefem rządu został Kanon, brat ojca Lawó, Fuzzu.  Paló  , czekająca na zemstę za śmierć ukochanego męża, przygotowywała Sú do udziału w ceremoniach dworskich i rządowych, co nie spotkało się z aplauzem konkurentów.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w Marzec 27, 2019, 17:05:28
Jakaś mapa krainy by się przydała.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 27, 2019, 17:20:25
Witam! Załączałem już link do mapy aktualnego podziału administracyjnego, dla pewności załączam jeszcze raz. Numery prowincji zgodne z numeracją w poście dotyczącym podziału administracyjnego. Może i prymitywnie, ale daje ogólne wyobrażenie 😉

http://pl.conlang.wikia.com/wiki/Higania?file=Higania.png.


Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Marzec 27, 2019, 20:02:18
Wszystko strasznie gęsto rozmieszczone, wygląda zwarcie i w miarę realistycznie.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 28, 2019, 01:35:59
Czterdzieści stuleci braków najazdów od strony morza i Wybrzeże "zapełnione" miastami (wciąż się bogacącymi) od VIII w. p.n.e. robi swoje  :D Nie wliczam małego epizodu z wieków XVI-XIX w. n.e., związanego z kupiecką Republiką Naukenijską, ale o tym kieeedyś (wszak dopiero jesteśmy na I w. p.n.e.). Dziękuję jednakowo za wszelkie uwagi i dobre słowa.

Lawó i Sú (91-51 r. p.n.e.)- ciąg dalszy
Nowy kanclerz, Lāsó Kanon, miał być sterowany przez Fuzzu, który nie miał jednak najwidoczniej silnej osobowości, skoro po pół roku urzędowania Kanona odebrano Fuzzu stanowiska ministra ds. ludu. Na dalszy plan zepchnął go generał Ti, którego ścigania zaprzestano jakiś czas po śmierci Imaó. Zorganizował on przewrót w prowincji Zāisāmhó, skąd mógł kontrolować obrót towarem z portów na Wybrzeżu. Najpierw ogłosił się komisarzem ds. obrony (gaìchâsehónió), a jesienią 89 r. p.n.e. usunął dotychczasowego namiestnika. Już wcześniej wpływał na prace rządu poprzez zainstalowanie posłusznego sobie ministra obrony, Numaó Sèwu. Sam Ti nie mógł jeszcze otwarcie objąć władzy, zaproponował więc za pośrednictwem posłów stronnictwu popierającemu Chii poparcie w zamian za obsadzenie na najważniejszych resortach swoich ludzi. Przygotowana w pośpiechu wyprawa lekkiej piechoty i kawalerii przeciwko Zāisāmhó zakończyła się całkowitą klęską z powodu niskiego żołdu wypłacanego najemnikom i ich słabemu wyszkoleniu. Niemal połowa prowincjonalnych garnizonów do 87 r. p.n.e. przeszła na stronę Ti, którego nieoczekiwanie poparł Lawó przeciwko obozowi Paló.

Wdowa po Imaó nie zrezygnowała ze swych ambicji, lecz z racji słabości sojuszników nie mogła wystawić odpowiedniej armii. W efekcie ojciec Paló, Tókiki, zdecydował się w lipcu 86 r. p.n.e. na samodzielny szturm na zdobyte przez Ti miasta w prowincji Bānsamú. Został jednak odparty, a stan rządowego skarbca był katastrofalny, co kazało zaniechać dalszych walk. Poszczególne stronnictwa wyprowadzały z cyókiri, kas rodowych i samego skarbca gigantyczne sumy na zakup uzbrojenia u mieszczańskich armatorów. Teraz zadłużone rody musiały spłacić długi, w innym wypadku potężne domy kupieckie posuwały się nawet do zmuszania zastawiania całych posiadłości. Sterujący młodym Chii Namaki i jego sojusznicy z rodów Tamau i Wibi, stronnictwo Lawó oraz Muni  na czele z Tókikim zawarli dwuletnie porozumienie pokojowe, złamane jednak pod wpływem wzmocnienia obozu gen. Ti. Dołączyli bowiem do niego stronnicy Chii, którzy spłacili część długów nowych sprzymierzeńców. Wczesną wiosną 85 r. p.n.e. armia buntowników na czele z Ti wyruszyła przeciwko Sagō i Daìrènk, zaś sfinansowana przez bankierów z rodu Amiaó flota i siły Lawó zaatakowały miasta Wybrzeża dotąd niewspierające Ti. Armia rodu Muni dowodzona przez teścia Imaó, początkowo odparła napastników pod wodzą Lawó, lecz musiała zmagać się z rajdem floty od wschodu, a także partyzanckimi atakami jednostek pirackich na Morzu Środkowym i nadciągającymi czterema armiami pod rozkazami samego Ti. Po niemal dwóch latach ciężkich walk wskutek zdrady gen. Kiki Chii, który wyjawił Lawó położenie składów broni. Tókiki przegrał bitwę pod Mambón, wówczas będące małą wioską Kili, zaś latem tegoż roku ponownie, pod Irimi w Kēmsō. Droga do Morza Środkowego i stolicy dla buntowników stała otworem. 10 sierpnia w potyczce na wybrzeżu Kēmsō, która w historiografii urosła do rangi weilkiego starcia, poległ Muni Tókiki. Rodzina Paló nie mogła się już czuć bezpiecznie, a ostatni gwarant choć minimalnego zachowania wpływów stronników Imaó poległ.

Porządki generała Ti (85-68 r. p.n.e.)
 Ti Kême i Lāsó Lawó wkroczyli do stolicy we wrześniu, każąc zabić lub oślepić setki jeńców, a także zamknąć związane z opozycją świątynie, domy kupieckie, a nawet podejrzane wytwórnie i teatry. Ti wprowadził Nowy Kodeks (Haumhaihô), który jasno określał kompetencje kanclerza, całej Gaohó, organów sądowniczych, Rady Cesarskiej, dworu i rady miejskej. Nakazał przekształcenie kupieckich gildii (notabene zwanych odó) w rady (inihó) z nakazem rozproszenia majątku , rozkazał tez likwidację cyókiri i konfiskatę oszczędności na rzecz państwa, czyli swych sojuszników. Rozpoczął swoistą izolację rodu Muni, aresztując wpływowych jego przedstawicieli, a Paló i jej dzieciom nakazując zamieszkanie w chacie ceremonialnej przy Urzędzie Sztuki na terenie przyległym do pałacu cesarskego- symboliczny gest ów miał przypominać niedolę Wió, a generał takie gesty uwielbiał. Ti mianował siebie ministrem wojny, natomiast Lawó został ministrem majątków i ziemi. Po krótkim spięciu z Lawó ostatecznie Ti ogłosił kanclerzem chorowitego brata Lawó, Suikiego. Rzecz jasna był marionetką w rękach obu panów. Kanona kazał zaś umieścić w areszcie domowym, a gdy wg "Kronik roku słońca": "stwierdzili u niego mędrcy otępienie i niemoc zupełną", słuch po nim zaginął. W ciągu następnych lat, mimo wysiłków rządzących w Paló i jej synu, już nastoletnim Sú, wzrastała pogarda i nienawiść dla uzurpatorów, którzy zabronili im kontaktowania się z kimkolwiek spoza Urzędu Sztuki.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Marzec 28, 2019, 10:45:11
Ja przeczytam wszystko jak już skończysz cały opis. Wtedy przynajmniej będę wiedział co się dzieje :P
Liczyłeś ile cały opis ma już stron?
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Marzec 29, 2019, 00:01:41
Przeliczyłem cały tekst z Conlang Wiki skopiowany na Worda i doliczając kawałek tekstu tu, wyjdzie coś około 85 stron. Jestem dość w ciężkim szoku, ale liczby nie kłamią  ;D A i na wiki nie doszedłem znacznie dalej, niż tu, jestem na latach 40. III w. n.e.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Marzec 29, 2019, 08:54:22
To wyjdzie Ci mały Silmarillion :P
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Kwiecień 03, 2019, 03:03:33
Właśnie mam tylko nadzieję, że nie zajmie mi to tak długo, jak całe życie ;) Jeśli chodzi o takie legendarium, to taki utwór jest w trakcie tworzenia:  http://pl.conlang.wikia.com/wiki/Hig%C4%81n-g%C3%B3s%C3%B3.


Porządki generała Ti (85-68 r. p.n.e.) - ciąg dalszy
Mariaże polityczne w łonie rodu Ti

Ti umacniał przez kolejne lata wpływy, m.in. wymieniając wszystkich gubernatorów prowincji na sobie uległych, wskutek czego musiał zbrojnie usunąć niektórych silnie opierających się mu oponentów, wyprawiając wojska przeciwko prowincjom Sȃfu i Bānsamú.  Aby umocnić sojusz z Lawó, w 83 r. p.n.e. wydał za niego swoją córkę, Úki (106-74). Małżeństwo jednak okazało się bezdzietne i po dwóch latach Ti doprowadził do rozwodu pary, której według "Opowieści sprzed okna" (Nóksū maná, aut. Nini Tahi, l. 60 I w. p.n.e.) "żaden związek miłosny, ni spojrzenie ukradkowe choćby nie łączyły".  Niezniechęcony generał postanowił jednak jeszcze raz spróbować na dobre połączyć oba rody i ogłosił zaślubiny córki z bratem Lawó, kanclerzem Suikim. Ani wielki posag wniesiony de facto dla Lawó przez gen. Ti ( z którego miały być później wypłacane sumy na utrzymanie dworu pary), ani wszelkie wygody zapewnione  Úki w rezydencjac i licznych posiadłościach obu rodów nie doprowadziły jednak do skonsumowania związku- Suiki okazał się być impotentem, zaś szpiedzy Ti ogłosili odkrycie drugiego , rozwiązłego życia Úki. Udowodniono jej kilka lat później ujawniony fakt romansu z urzędnikiem biura świątynnego z miasteczka Kipii nieopodal stolicy, którego personaliów dziś niestety nie znamy. Oficjalnie przyznała się do błędu i zerwała z nim stosunki, zaś Suikiego o niczym nie poinformowano, de facto jednak ojciec "pierwszej damy" Higanii tolerował romans, gdyż jego owoce wkrótce miały "dowieść" rzekomo udanego pożycia z Suikim- w 81 r. p.n.e. Úki urodziła pierwszą córeczkę, Súsú (81-40 r. p.n.e.), zaś  w 76 r. p.n.e. kolejną, Ikiri (76-62 r. p.n.e.).  Lāsó Lawó i Ti Kême, celebrując fikcję szczęśliwego małżenstwa, nieustannie umacniali pozycję w kraju.

Narodziny nowej opozycji
Sú, wspierany przez Paló, zaczął odbierać gruntowne wykształcenie z zakresu prawa, filozofii i sztuk walki jeszcze przed przewrotem Ti. Przerwało ten proces zdobycie przez niego władzy i izolacja rodziny na terenie Urzędu Sztuki. Tam wedle ściśle ustalonego planu dnia chłopak mógł najprawdopodobniej jedynie, posiłkując się kronikami klasztornymi, jak każdy adept świątynny, przyswajać sobie zawiłości ceremoniału i uczyć się utartych formułek. Zapewne więcej swobody miała jego siostra, Himi, gdyż w 82 r. p.n.e. 20-letnią dziewczynę matka wydała za 26-letniego Tamau Akikiego (108-68 r. p.n.e.). Kilka miesięcy później strażnicy stołeczni aresztowali mężczyznę pod sfingowanymi zapewne zarzutami o korupcję i torturowali go, lecz nieoczekiwanie za kaucją wpłaconą przez wuja Akikiego, Usó (140-55 r. p.n.e.), mąż Himi opuścił areszt. Usó był skonfliktowany z rodziną z powodu poparcia rebelii Wió, a potem gen. Ti, lecz po nieuczciwym zagarnięciu jego ziem przez sojusznika Lawó, Nuwó Maumiego, przeszedł na pozycje antyrządowe. Akiki był, jeśli wierzyć „Kronikom roku słońca”, nieustannie nękany groźbami ze strony zwolenników Gaohó, w końcu w  77 r. p.n.e. wojska rządowe zajęły i spaliły posiadłość młodego małżeństwa, a Usó zapewnił im schronienie w swej rezydencji na terenie Menkó. Tymczasem w Urzędzie Sztuki dorastał Sú, w tajemnicy nauczany przez mistrza ezoretyki zaôji, a de facto wybitnego stratega i myśliciela, Liji Tukku (ok. 155 r. p.n.e.- 61 r. p.n.e.). Paló w latach 70. rozpoczęła przez zaprzyjaźnionych kapłanów proces odtwarzania kontaktów z resztą rodu Muni oraz z sojusznikami z Tamau, w tym z zięciem, a także z rodami Kumó, Li oraz częścią Gi i Wibó. Problemy pojawiły się w momencie wymienienia z rozkazu Lawó całego składu kapłanów i urzędników obsługujących obszar świątyni, a wkrótce wszystkich pracowników Urzędu Sztuki. Kuzyn Sú nakazał wyburzyć niektóre budynki, zaś chatę ceremonialną przerobić na magazyn. Jego samego i Paló przesiedlił najpierw do dawnego magazynu przy południowej ścianie Urzędu, zaś w 74 r. p.n.e. do maleńkiego spichlerza w zaułku całego kompleksu, gdzie podobno mieli mieć wydawany posiłek co 2 dni. Przeciw tak okrutnemu traktowaniu zaprotestował nawet sam gen. Ti i nakazał kontrole sprawdzające zdrowie obojga, a po kilku miesiącach powrót do odtworzonej chaty ceremonialnej. Ten incydent był tylko jednym z całej serii nieporozumień, które przyczynią się do otwarcia konfliktu na linii Ti Kême- Lāsó Lawó.
Higania od 78 r. p.n.e. zmagała się z corocznymi suszami na obszarze Wyżyn, a także tradycyjnie antyrządowych prowincji Menkó i Bānsamú. Coraz liczniejsze bunty chłopskie doprowadziły do ponownej konieczności ochrony posiadłości obszarników przez opłacane sowicie oddziały wcześniej plądrujące okolice, zwłaszcza w północnych prowincjach. Niewypłacalnie odszkodowań rolnikom, które obiecał niegdyś Imaó, doprowadzało do licznych buntów, przez co liczne rody i mieszczanie zapożyczali się w mimowolnie odradzających się cyókiri (teraz zwanych mónmoyók) na potrzeby opłacania najemników strzegących ich dóbr, co prowadziło niejednokrotnie do upadłości słabsze finansowo rodziny i/ lub dołączanie zbrojnych oddziałów do buntowników lub wrogich wielmoży, co zmuszało do wynajmowania do ochrony wojsk zaprzyjaźnionych rodów, które także stawiały warunki co do żołdu. Nierzadkie były przypadki wdrażania przez rząd w porozumieniu z lokalnymi wpływowymi podmiotami swoistych planów naprawczych dla upadających fortun i zakładów, często rody powierzały silniejszym sojusznikom część pieniędzy w zastaw, co prowadziło potem do konfliktów i niekończących się waśni o oddanie kwoty w razie poprawy sytuacji. Często więc takie plany naprawcze były w istocie destrukcyjnymi, mające na celu pozbycie się problemu, tj. bankrutującego rywala.
Ti obiecał dziesięciu prowincjom dodatkowe sumy dla wsparcia gospodarki, lecz obniżając zawartość srebra w múkach, doprowadził do zaburzenia obiegu pieniądza w poszczególnych prowincjach i w efekcie rozkwitu czarnego rynku. Dodatkowo, zrabowane przez oddziały chłopskie i rodowe majątki wielu rodów rozpierzchły się po kraju, co spowodowało wejście dużych ilości srebra i złota w obieg i zwiększony popyt, a co za tym idzie i inflację. Wspólne przedsięwzięcia Lawó z rodem Ti opierały się na kontaktach z gildiami kupieckimi i dawaniu im w zabezpieczenie pewnych kwot. Gdy kupcy odroczyli wypłatę pieniędzy w związku z inflacją, Ti postanowił odzyskać sumy siłą, lecz na Wybrzeżu wiele garnizonów zbuntowało się wskutek zaprzestania wypłacania żołdu.
Ti cierpiał nie tylko na dolegliwości związane z pustoszejącym skarbcem i inflacją, ale też z powodów rodzinnych. W 74 r. p.n.e. zmarła, najprawdopodobniej na szkarlatynę, jego ukochana córka, Úki. Miał jednak jeszcze jedną, Chiri, tym razem szczęśliwie ożenioną z Unuk Só, dzięki której doczekał się, niestety prędko zmarłej wnuczki Malâki oraz wnuka Iri (84-15 r. p.n.e.).
Wszystkie te problemy wykorzystała Paló i jej syn, którzy w czerwcu 72 r. p.n.e. wskutek ataku niezidentyfikowanych oddziałów na gwardię stołeczną i podpalenia siedziby Gaohó uciekli ze stolicy. Pomógł im Tamau Usó, jak i mieszczańska rodzina Rápi. Z Rápi Hami, córką wpływowego Unugu, Sú zaprzyjaźnił się już około 80 r. na terenie Urzędu Sztuki, gdzie okazjonalnie posługiwała, co pomogło jakiś czas ukrywać się jemu i matce w posiadłości Unugu. Po pogorszeniu się warunków udali się do posiadłości Usó, gdzie przebywała Himi z mężem, a gdy i tam nie było bezpiecznie, prawdopodobnie sam , Sú z Hami przebywali w ukryciu w prowincji Kēmsō. Czekali tam na dogodne okoliczności, które pojawiły się w końcu 72 r. p.n.e., gdy nieznani sprawcy podpalili posiadłość gen. Ti pod stolicą, a na początku następnego roku pozostawili w okolicy sfałszowane kwity  z listami, mające świadczyć o knowaniach Lawó z opozycją.
Upadek Ti i Lawó
 Wściekły Ti w przypływie z pewnością ostrego gniewu zaatakował ziemie Lawó, czyli większość posiadłości de iure rządzącego rodu.  Początkowo zwyciężał osłabione buntami wojska byłego sojusznika, lecz wskutek przeniknięcia w oddziały rządowe agentów Rinbirē, armia zaczęła się kurczyć. Mimo pyrrusowego zwycięstwa morskiego najemnej floty Lawó nad siłami Ti w końcu 71 r. p.n.e.  obie strony zaczęły mieć poważne problemy z zaopatrzeniem i wiernością wasali. Linie podziałów często przebiegały przez spokrewnione rodziny, a nawet same wnętrza rodów. Słabość dotychczasowych uzurpatorów wykorzystał 27-letni już Sú, który zorganizował własną drużyną złożoną z naprędce wyszkolonych wojowników ze szkółek szlacheckich, szkół świątynnych, dezerterów z armii rodowych i chłopskich powstańców. Poparły go środowiska mieszczańskich plantatorów w Menkó, gdzie zorganizował bazę swej armii i dokonywał wypadów na terytoria obu wrogów. Po dwóch latach trwania już przygasającego nieco konfliktu oblegane od zimy 69 r. p.n.e. siły pod wodzą syna Imaó zajęły prowincje Gugúsè, Zāisāmhó, Cibān  i Kemu, a wkrótce przystąpiły do oblegania stolicy spalonej niemal doszczętnie przez wycofujące się siły rządowe.
Generał Ti tymczasem w 68 r. p.n.e. doczekał się pierwszej prawnuczki, Rini, z małżeństwa swej wnuczki, , Súsú z Pá Ninim. Nie pocieszył się jednak długo rodzinnym szczęściem- w kilka miesięcy później wskutek ponownych buntów w armii zaczął ponosić kolejne klęski z Lawó i  Sú. Latem tegoż roku dzięki talentom gen. Nóyó Mimiego zreorganizowano armię, m.in. poprzez wcielenie do niej części dezerterów z chłopskich oddziałów i obiecanie przyznanie równych działek żołnierzom,  a na kilka tygodni rząd odzyskał nawet stolicę. Nic jednak nie mogło już powstrzymać syna Imaó od całkowitego zwycięstwa- liczne oddziały na służbie kupców, od których zależne były armie obu uzurpatorów, przechodziły jednak na stronę Sú.  Ti ewakuował garnizon stolicy 12 lipca, zaś sam wycofał się dopiero po tygodniu, walcząc osobiście z atakującymi tymczasową siedzibę Gaohó, mieszczącą się zapewne na terenie  jego posiadłości. Po wycofaniu się z miasta stołeczny garnizon wbrew jego rozkazom i oczekiwaniom bezwarunkowo skapitulował, zaś Lawó zbiegł na sam zachód, do prowincji Hēgyū, do miasta Wēkin. Nie mając wyboru, generał próbował beskutecznie się z nim skontaktować. Tymczasem wojska Tamau Usó opanowały zachodnie Menkó i ruszyły na prowincję Sagō, gdzie Usó zdobył poparcie przekupnych klik kupieckich i oddziałami kaperskimi zmusił ostatnie morskie siły Ti do poddania się. Otoczony w prowincji  Daìrènk gen. Nóyó Mimi popełnił samobójstwo, a samego Ti ujęto, gdy próbował uciekać, według doniesień Usó, na wyspę Kāganę. Na rozkaz Sú, przyprowadzono go w kajdanach do  stolicy i sądzono w odtworzonej siedzibie Najwyższej Ławy Sądowniczej. W międzyczasie żołnierze szukający w klasztorach i świątyniach zbiegów z wrogich armii niespodziewanie odkryli kryjówkę Wió w przybytku w prowincji Shúk. Okazało się, że była przez czas rządów generała ukrywana przez obszarników świątynnych w porozumieniu z rządem, który nie chciał mieć w niej wroga, ale i zbytnio nie wywyższać jej pozycji. Z powrotem umieszczono ją w kwaterze w Tilók.

Ludzie Lawó ujęli dowodzonych przez Tamau Akikiego 20 000 żołnierzy na południu prowincji Menkó, skąd pod groźbą powieszenia mieli pomaszerować, by przegrupować się na wybrzeżu i uderzyć na stolicę. Akiki zorganizował jednak kilka dni później pod osłoną nocy ucieczkę swych podkomendnych. Zostali jednak schwytani na początku września, czy to z powodu zbyt wolnego marszu, czy zdrady któregoś z żołnierzy. Odcięty od sił wuja Akiki próbował przyjąć atak osobistej gwardii Lawó, lecz jego wojsko zostało wybite niemal do nogi, a sam został zabity, na rozkaz bądź nawet z ręk samego Lawó. Nie jest pewne, czy zginął w walce, czy, jak głosi inna wersja, wtrącony po torturach do piwnicy. Strata bratanka jeszcze bardziej przynagliła Usó do walki z siłami wroga i zwiększyła wsparcia z pewnością zrozpaczonej Himi dla jego sprawy.

 Ti Kȃme miał wskutek sugestii Luó Ushiego, 27-letniego ministra prawa,(w tymczasowym rządzie pod kierownictwem kuzyna Imaó, Nubu) stracić tytuł generalski, prawo do noszenia miecza, wszelkie nadania i rangi dworskie,a w efekcie zostać skazanym na ścięcie.  Sú, pamiętając jednak o jego oddaniu sprawom Imaó w czasach walk z buntownikami, nakazał traktowanie generała z godnością. Sugerowano mu honorowe samobójstwo, lecz odrzucił te "prośby" , twierdząc, że nie czuje żadnego wstydu, czy boleści, by musiał odbierać sobie życie. Ubrany w najlepszą zbroję i " z wzniesioną dumnie ku słońcu głową" został uduszony w głównej sali nowej siedziby Gaohó 2 sierpnia 68 r. p.n.e. w obecności Paló, jej syna, a także Tamau Usó, Luó Ushiego, najważniejszych sojuszników nowego rządu, mieszczan stołecznych i przedstawicieli dworu. Rozpoczynał się nowy okres.

Następna część- Rządy Sú- restauracja idei Imaó


Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Kwiecień 10, 2019, 02:16:53
Rządy Lāsó Sú - odrodzenie idei Imaó (68-55/54-51 r. p.n.e.)
Konflikt interesów w Gaohó

Gaohó kierowana przez kuzyna Sú, Nubu, przez pierwsze miesiąca urzędowania ścigała podejrzanych o sprzyjanie Ti, bądź Lawó, nie mogąc jednak schwytać samego Lawó. Prawdopodobnie w końcu 68 r. p.n.e. doznał on poważnego wypadku, w wyniku którego młody polityk został częściowo sparaliżowany. Nie są to jednak pewne informacje z racji skąpości źródeł dotyczących przebywania Lawó w konspiracji.
W rządzie z wolna zarysowywał się konflikt między mającym rosnące ambicje"technicznym" kanclerzem Nubu, a sprzyjającym teraz nowemu obozowi,stronnictwu Tamau Usó. W marcu 67 r. p.n.e.  Sú poślubił ukochaną Hami, a jej ojciec, Rápi Unugu, stał się kluczowym sojusznikiem syna Imaó. W konflikt na łonie rządu włączył się ponadto Namaki, znów próbujący sterować kuzynem, Chii. Zdesperowany z powodu zapaści finansowej swych dobrach, próbował nawet oddać je pod zastaw ministrom w zamian za stanowisko w Radzie Stanu, lecz jego wysiłki spełzły na niczym. Ponad 40-letni Chii nie zamierzał biernie patrzeć na ambicje Namakiego i wystąpił zbrojnie przeciwko krewnemu, za co dostał opiekę rządu. Sprzeciwiał się temu jednak Nubu, nie chcąc narazić się kuzynowi. Niezwykłe skomplikowanie tych zależności pogłębiał fakt, że ponownie rody Kumó, Wibi, czy arystokracja dworska i mieszczanie byli podzieleni w swych sympatiach i antypatiach.
 Sú zrozumiał, że to ostatni moment na przechwycenie władzy i dokończenie reform swego ojca. Na początku maja 67 r. p.n.e. ujawnił dokumenty świadczące o korupcji w rządzie i wprowadził posłuszne sobie oddziały na dziedziniec Gaohó. W większych miastach prowincji zaczął szkolić rekrutów z wszystkich warstw społecznych do oddziałów zwanych tóbatoi ("walczący oszczepami") i organizować sieć powiązanych z jego stronnictwem zakładów, szkół wojskowych, urzędników i drobnych posiadaczy. Wskutek konfliktu Nubu z Usó, z łatwością przejął wraz z wiernymi wojskami władzę nad stolicą, a potem rozpoczął negocjacje z rządem, by wysondować nastroje. Z wydatną pomoca Luó Ushiego przeprowadził też kluczowe zmiany w Najwyższej Ławie Sądowniczej i dokonał korekt składu rady miejskiej.
10 dnia miesiąca kaló (25 maja) ogłosił przejęcie kontroli nad pracami Gaohó. Nie wiadomo, czy faktycznie nie chciał przynajmniej na początku zostać kanclerzem, czy była to jedynie propagandowa zagrywka, w każdym razie, uległszy prośbom sojuszniczych ministrów, 1 czerwca został ogłoszony na zebraniu Rady niemal jednogłośnie nowym kanclerzem Higanii, po czym udał się odebrać formalną nominację od cesarza. Dzień wcześniej urząd złożył jego kuzyn, Nubu. Tym samym, pierwszy raz w okresie rządów Lāsó i jeden z nielicznych w całej tej epoce, szefem Gaohó został syn wcześniejszego kanclerza. Od razu po zaprzysiężeniu, nowy gaórah usunął większość ministrów i część wiceministrów, zlikwidował też  niemal wszystkie komisje i wezwał do Miná  wszystkich namiestników prowincji.
Kanclerz Sú

Świeżo mianowany kanclerz rozpoczął "wietrzenie" Gaohó w ramach hasła sasawún - "zmywająca fala", co miało być metaforą na przełamanie dotychczasowych szkodliwych dla kraju układów. Ostatecznie cofnął niemal wszystkie uchwały z czasów rządów Ti i Lawó, często nawet przepisując niektóre i proklamując je nowymi, by stworzyć pozór całkowitej  odnowy. Urzędnicy miejscy i rządowi (za wyjątkiem ministrów) mieli być odtąd wybierani przez losowania (idimó) spośród nieskazitelnie uczciwych kandydatów spoza wielkich rodów obszarniczych. Zniesione zostały cenzusy majątkowe decydujące o obsadzie poszczególnych ministerstw, zaś namiestnicy i urzędnicy wysyłani do danej prowincji, jeśli stamtąd nie pochodzili, to przynajmniej musieli zdać egzamin ze znajomości danego regionu. Odtwarzano komisje pomagające rolnikom, czy weteranom, a także powołano Straż Dobra (Cyómón)- radę 20 wyłanianych w wyniku losowania urzędników nadzorujących prowincjonalnymi oddziałami paó, ścigającymi korupcję.

Sú przywrócił wprowadzone niegdyś przez Imaó dopłaty dla zespołów rolniczych za hodowlę wybranych roślin, rozszerzając pomoc rządową o wspieranie lokacji nowych wsi, zasiedlanie nieużytków, a także zakup narzędzi. Rząd promował też innowacje w rolnictwie, by małe zakłady rzemieślnicze stawały się przeciwwagą dla wpływowych gildii kupieckich. Ministerstwo Ludu oraz Min. Majątków i Ziemi wspólnie zaczęły łożyć na zachęcanie kolonistów tammijskich, a także ludności ripijskiej i mianijskiej na tworzenie nowych wsi na obszarach dotąd niezasiedlanych. Cel powstania takich osad, z "nadania rządowego" (hótu-li-móku) był dwojaki- z jednej strony miało to służyć zasilaniu rządu częścią wpływów z ceł (wiele z tych osad leżała na granicach ze stepowymi plemionami) i sprzedaży, z drugiej zaś przesiedlenie się części mniejszości etnicznych na inne tereny rozładowywało potencjalne napięcia i zmniejszało zagrożenie wykorzystania ich jako narzędzia walki z rządem. Prócz rolnictwa, nowy rząd finansował także odbudowę stolicy, z której jednak większość budynków administracji rządowej przeniesiono do pobliskiego Rini, zaś Najwyższą Ławę Sądowniczą do rozwijającej się prężnie  Kūchyì, która za nieco ponad sto lat zresztą stanie się stolicą kraju.

 Kanclerz zdecydował się na swoistą decentralizację w celu odciążenia wpływów opozycji w mieście, dbał jednak mocno o przywrócenie do porządku zrujnowanej stolicy. Wyłonione  w ramach konkursów przedsiębiorstwa kupieckie, najmujące do robót budowlanych doświadczonych fachowców, pod okiem komisji rządowych odbudowały w ciągu dwóch lat nie tylko zabudowę placu Nieba i Ziemi, najważniejsze świątynie, urzędy i rezydencje, ale i przebudowały wiele mniejszych placów, tworząc skwery, parki i ogrody. Scalono archiwum miejskie, rządowe i dworskie w Bibliotekę Centralną (Gānkawauchimi) ze wspaniałą siedzibą z mahoniu, nieopodal pałacu. Odtworzono i powiększono wydziały Akademii Prawnej, a jej filie powstały w Joyók, Kin, Remók i Kūchyì. Ministerstwo Ludu, ściągając należności od nieuczciwych obszarników i konfiskując im majątki, zyskało fundusze na sfinansowanie odbudowy dzielnic mieszkalnych i utworzenia sieci kanalizacji w najbiedniejszych dzielnicach stolicy, a później większych miastach większości prowincji. Ważniejsze rody arystokratyczne i mieszczańskie zostały zmuszone do wspólnego łożenia do skarbca Gaohó w celu pomocy regionom zrujnowanym przez wojny domowe lub aktualne klęski żywiołowe.
Dużo zmian nakazał też Sú przeprowadzić w sądownictwie, stanowiąc, że odtąd sędziowie będą wyłaniani przez konkursy spośród najlepiej wykształconych prawników. Po raz pierwszy w historii kraju zdecydował o rozdzieleniu polityki od prawa, zakazując urzędnikom ubiegania się o wyższe stanowiska w ławach. Próbowano bezskutecznie przeprowadzić zmiany w ławach miejskich, a próba reformy sądów rodowych zakończyła się klęską z powodu oporu rodu Kumó i Tamau, a także byłego kanclerza Nubu.  Rząd w końcu 66 r. p.n.e. uchwalił obniżenie na 4 lata podatków dla prowincji najbardziej dotkniętych klęską nieurodzaju i zapowiadając kary dla przemytników próbujących sprzedawać zagraniczne zboże i żywność po nieuczciwych cenach. W porozumieniu z Ministerstwem Prawa, ławy doglądały też reformy trybunałów wojskowych, w których mieli zasiadać szkoleni w młodości w Akademii Prawnej emerytowani oficerowie.

Prócz reform ustrojowo-gospodarczych, zdecydowano się na mecenat nad teatrem i zespołami śpiewaczymi. Rząd zaczął wysyłać delegatów na święto Pamón, wprowadzać do wiejskich i miejskich szkół poezję i aktywizować młodzież, organizując konkursy oratorskie i muzyczne oraz obligować lokalnych urzędników i rzemieślników do finansowania instrumentów i strojów. Przywracano dzięki dawniejszym tekstom lokalne obyczaje, organizowano integrację muzykantów i aktorów z różnych cześci kraju, a na egzaminach kwalifikacyjnych do Akademii Prawnej, Gaohó, czy gwardii rządowej i cesarskiej, obowiązkowa stała się znajomość ważnych tekstów poetyckich, czy kronik. Ostrożnie i nienachalnie wprowadzano także do tego pewnego stopnia kult Imaó, zresztą już wcześniej uważanego przez część prostej ludności m.in za inkarnację boga wiatru. W stolicy na placu przy głównej świątyni ustawiono obraz z jego podobizną, a w niektórych miastach urzędnicy fundowali słupy i ołtarzyki ze znakiem "i"z imienia Imaó- znaczącym honor.

Tymczasem narastał powoli konflikt odsuniętego nieco od wpływów rodu Tamau z rządem. Próbowali wykorzystać Chii do swych planów, ten jednak odmówił, co syn Imaó przyjął z uznaniem. Siostra szefa rządu. Himi, próbowała lawirować między teściem- Usó, a rządem, częściowo wspierając reformy brata, np. poprzez zapewnianie pracy bezrolnym chłopom w swych włościach. Rada Stanu zdecydowała w 65 r. p.n.e. o przyznaniu weteranom równej powierzchni działek na obszarach północnych prowincji, by zniechęcić ich do buntów. Mieli także tworzyć sieć sił pomocniczych, wspierających w razie powodzi, czy pożarów lokalne społeczności. Podobną służbę stworzono w stolicy.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Kwiecień 16, 2019, 03:00:42
Kanclerz Sú- ciąg dalszy

Kryzys lat 50-tych
Prace nad reformami armii i rolnictwa przerwały dwie klęski, jakie spadły na Higanię w końcu lat 60. I w. p.n.e. Środkowe prowincje nękały w latach 64-62 p.n.e. wyjątkowo ciężkie susze,  w prowincjach zachodnich natomiast, zwłaszcza w Hēgyū, katastrofalne w skutkach były powodzie. Rząd usiłował naprawiać tamy przeciwpowodziowe, jednak kanclerz uznał, że jedynym wyjściem będzie stworzenie kanałów melioracyjnych. Na podobny pomysł wpadł również, obmyślając pomoc dla plantatorów z  Bānsamú i Menkó, w tym przypadku miały jednak służyć w odwrotnym celu, do nawadniania okolicy. Ministerstwo Ludu zarządziło ogólnokrajowy program budowy studni i kanałów, przy okazji tworząc w gęściej zaludnionych regionach wiejskich prowincji nizinnych i wyżynnych prowizoryczną kanalizację.

W kwietniu 64 r. p.n.e. smutki i obawy w obozie kanclerskim zostały choć na moment rozwiane- Hami i Sú doczekali się pierwszego dziecka, córeczki nazwanej Panai (pierwszy człon na cześć babci, Paló). Sú, podobnie jak jego ojciec zwolennik myśli Lu Sasaó,  zrezygnował z konkubin i pozostał wierny swej żonie, wbrew naciskom wielu grup, chcących ulokować swe córki w rezydencji gaórah.
W takim przypadku najprawdopodobniej wszyscy w otoczeniu kanclerza liczyli następnym razem na syna, traf jednak chciał, że  w 61 r. p.n.e. Hami znów  urodziła córkę, drugie i ostatnie dziecko pary kanclerskiej, nazwaną Hai (co znaczy "grzybień biały").

Drugie zagrożenie było jednak o wiele poważniejsze- na północne prowincje od wiosny 64 r. p.n.e. zaczęły napadać konne oddziały plemion pochodzenia mianijskiego i  Sugü (hig. Suguk), spokrewnionych z późniejszymi Laughi i Rewahijczykami. Wymuszały one kontrybucje, a w razie odmowy plądrowały wsie i miasteczka. Sú niezwłocznie nakazał ogłosić stan gotowości we wszystkich zaatakowanych prowincjach i stworzyć prowincjonalne sztaby, a gdy to nie wystarczyło,wysłał na północ ministra wojny, Há Ticiego (110-44). Ten zarządził mobilizację w całym kraju, powołując pod broń wszystkich rezerwistów w armii, a także strażników dróg, służących w służbach pomocniczych weteranów i strażników miejskich. Oczekiwano na kolejny atak, który nastąpił w końcu marca 64 r. p.n.e. Do maja trwały ciężkie walki, w których zginęło wielu żołnierzy higańskich. Dość chłodny początek wiosny, nagłe ulewy oraz niedobór żywności i ciężkie warunki polowe (walczono m.in. na mokradłach, gdzie wielu wojowników się potopiło), sprawiły, że doszło nieomal do buntu, jednak dzięki swemu darowi perswazji Tici przekonał żołnierzy, by wytrwali. Według zapisków własnego autorstwa- "Dokumentom z bitwy" (Keriksó) i wspomnieniom dowódców, wiemy, że minister walczył w jednym szeregu ze zwykłymi żołnierzami, jadł z nimi proste posiłki i sypiał w skromnym namiocie, co z pewnością musiało przekonać do niego walczących z wrogiem.
Jednak wszystko to nie pomogło w bitwie na rozlewisku pod Tóik (dziś w prowincji  Kiricyā), gdzie otoczone przez barbarzyńców wojska w liczbie zapewne około 4 000, zostały wybite niemal co do nogi przez wroga. Do nieprzyjacielskiej niewoli dostał się sam minister wojny, którego wykupiono dopiero po miesiącu z racji uprowadzenia go na północ od obozu koczowników. W negocjacjach o odzyskanie ministra i pogrzebanie poległych uczestniczył sam kanclerz.
W 62 r. p.n.e. wojska pod wodzą Ticiego (który z racji klęski i niewoli był bliski popełnienia samobójstwa, lecz odwiódł go od tego Sú) jednak przejęły inicjatywę i w kilku bitwach doszły aż do głównego obozu plemion (plemienia, klanu?) Suguk, plądrując go oraz paląc Odzyskano także zrabowane mienie mieszkańców północnych prowincji, a przynajmniej jego część. Podobno na prośbę samego cesarza Awayó zaniechano planu zabicia elity plemiennej włącznie z wodzem (j. rew. mamnäg). Informacja ta pochodzi z "Kronik" Kamá Lijìego, mistrza ceremonii dworskiej z przełomu II i III w. n.e., podobną zapisał, opisując dzieje wojny z ordami z początku III w. n.e., więc wydaje się ten fakt niepewny.

W czasie ataków koczowniczych plemion w obronę zaangażowały się oddziały tworzone przez miejscowych obszarników i rozwijające się również na północy mieszczaństwo, doraźnie finansowane były też przez wiele środowisk wojska Rinbirē. Wkrótce przestano je dotować, a że wzmocniły swą pozycję, zaczęły coraz śmielej atakować i rabować posiadłości notabli, którzy zaczęli upominać się o pomoc państwa. Gaohó zdecydowała o przeznaczeniu funduszy na odbudowę zniszczonych przez nomadów miejscowości, zawierano jednocześnie kontakty z wrogimi wobec najeźdźców, osiadłymi lub koczowniczymi plemionami, niektóre z nich osiedlając w wioskach przygranicznych, mających pełnić funkcję strażnic.
Zamieszanie w kraju spowodowane kryzysami wykorzystał Tamau Usó, który wbrew zapewne przewidywaniom elit, zawarł sojusz z Lāsó Nubu i zaczął wykorzystywać najemników higańskich, plemiennych, jak i partyzantów np. Rinbirē. Po kanclerskim proteście na jakiś czas zaprzestał zbrojnych najazdów na sąsiadujących obszarników, z którymi miał zatargi, potem jednak, od ok. 60 r. p.n.e. rozszerzył działalność, organizując swoistą siatkę przestępczą, wprawdzie na razie niewystępującą przeciw rządowi. W 58 r. p.n.e. Usó najechał wielkiego zbrojnego najazdu na posiadłość Kinu, dawnego sojusznika Lawó i wnuka Ódóby- wnuka kuzyna gen. Ti. Przy okazji doszło do zatargu z krewnymi kanclerza, czemu ten, wspierany przez Unugu, nie mógł biernie się przyglądać.

Teść kanclerski rozpoczął rokowania z dotychczasową opozycją, teraz nieco obawiającą się wpływów Usó. Jednocześnie członkowie Gaohó próbowali uspokoić napiętą sytuację, organizując w tym samym roku wspólne obchody święta Pamón przez zwaśnione strony w pałacu cesarskim na zaproszenie dworu. Doszło jednak do tragedii- wracając do swej rezydencji, upity syn Usó, Kanao, zaczął kaszleć krwią i doznał ogromnych  boleści, a w kilka godzin później już nie żył. Zrozpaczony ojciec oskarżył rząd o otrucie Kanao, lecz najprawdopodobniej zrobili to oczekujący na odszkodowania za suszę drobnoszlacheccy dzierżawcy ziem Usó.  On sam jesienią 58 r. p.n.e. zorganizował w swych włościach przewrót i przejął całkowitą władzę w rodzie Tamau, aresztując lub mordując nieposłusznych wasali.   

Konflikt wewnętrzny- Rápi vs Tamau
Rápi z Unugu na czele rozpoczęli fałszowanie kwitów mające na celu kompromitację Tamau, dołączyli do nich wkrótce zamożni plantatorzy i wielu mieszczan ze środkowego Wybrzeża, jednocześnie zachowując rezerwę wobec rządu, co było problemem dla Rady Stanu.
Atmosfera w stolicy i większych ośrodkach zgęstniała jeszcze bardziej, gdy wyszły na jaw skandale finansowe związane z poplecznikami rządu, jak i opozycji, tworzącymi fikcyjne stanowiska dla swych krewnych i sojuszników. Tym razem kanclerz postanowił nie odpuścić nawet stołecznej radzie miejskiej i wznowił politykę sasawún . Gwardia rządowa siłą wyniosła z budynku skorumpowanych urzędników i spaliła ich szaty i trzcinowe pędzelki, pozbawiając w ten symboliczny sposób godności. Część kierownictwa miejskiej ławy sądowniczej chciała odwołać się do Najwyższej Ławy Sądowniczej, lecz uprzednio kanclerz wziął ich na zakładników, zapewniając jednocześnie rodzinom stosowną opiekę. Przeprowadzono też czystkę w straży miejskiej, która odtąd podlegała dowódcy gwardii rządowej. W cały kraju rząd próbował stworzyć sieć posterunków interwencyjnych (kaucao), skąd wojsko mogło szybko interweniować w razie niepokojów wszczętych przez np. opozycję.

Kolejne lata odznaczały się mozolnymi próbami Gaohó, aby powstrzymać pełzająy konflikt Usó i obozu Unugiego, mocno już dzięki poparciu bogatych mieszczan uniezależnionego od rządu. Stare rody, jak Gi, Wibi, Kumó, czy Ha, popierały początkowo kanclerza, lecz z powodu jego nieprzejednanej dbałości o uczciwość, zaczęły puszczać nieznacznie oko w kierunku sił antyrządowych. Następna wielka susza, w 56 r. p.n.e., zwłaszcza w prowincjach Sâfu i Cibān doprowadziła do głodu i nędzy tysiące chłopskich dzierżawców. Wybrzeże w tym okresie natomiast, szczególnie w prowincji Kirócu-gyū i  w Daìrènk zostało w dużej mierze zniszczone przez silny tajfun, a wiele bogacących się na handlu miast i miasteczek legło w gruzach, a raczej w deskach. Mimo, że rząd przeznaczył fundusze na odbudowę, sytuacja wydawała się coraz gorsza. Ucisk feudalny możnych saióhi w prowincji Menkó doprowadził do usunięcia tamtejszego gubernatora. Po interwencji wojsk rządowych, Nubu, zapewne przekupiony przez ród Tamau zaczął głosić konieczność obrony prowincji Menkó. Mówił o gniewie bóstw na rząd, czego skutkiem miałyby być właśnie klęski żywiołowe. Usó i Nubu, już wrogowie kanclerza, wszczęli latem tego samego roku zbrojny bunt, lecz wskutek niesnasek połączyli siły dopiero około października.  Lāsó Sú wezwał Usó do opamiętania się i deklarował gotowość wybaczenia błędów. Jego najemnicy wybili jednak co do nogi dwudziestu posłów przezeń wysłanych na negocjacje. Przebieg walk przeciwko kanclerzowi jest niejasny, nie zachowały się teksty mówiące o zasięgu poszczególnych armii. Wiadomo jednak, że nie było decydującej bitwy rozstrzygającej konflikt, a do ostatecznej defensywy wojsk rządowych doprowadziła likwidacja ważnego, choć niepewnego sojusznika- w lutym lub kwietniu 55 r. p.n.e. zamordowano Lāsó Chii, zapewne na zlecenie Lāsó  Namakiego, konkurującego ze swym wujem, Nubu, o schedę po Sú. Nubu w obawie o własną pozycję pojawił się na pogrzebie Chii, zorganizowanym przez rząd. Być moze chciał pojednać się w jakiś sposób z krewniakiem, lecz nie miał złudzeń, że jego słabość wobec rządu wykorzysta Namaki. Tamau Usó oficjalnie deklarował poparcie dla Nubu jako kanclerza, lecz prawdopodobnie skrycie myślał o sterowaniu Namakim, na nieszczęście dla Usó dość asertywnym. Być może to Namaki zlecił zabójstwo wpływowego bratanka Usó, wybitnego dowódcy Kinony w sierpniu 55 r. p.n.e., którą Usó zamierzał wydać za swą synową, Himi.

Klęska obozu rządowego i triumf obozu Usó - 56-53 r. p.n.e.

Himi wciąż nie wiedziała, czy ma otwarcie poprzeć Usó, czy bronić honoru rodziny i dołączyć do brata. Wiele źródeł wskazuje na to, że od połowy roku kobieta przebywała w areszcie domowy, skąd po kryjomu próbował odbić ją kanclerz. Ostatecznie ani prośby matki, Paló, ani próby negocjacji ze strony członków Muni i Gi nie pomogły i Usó, pokonując rządowe wojska pod stolicą, zabrał Himi ze sobą.  Unugu rekrutował najemników tak wielu, ilu mógł, posuwając się nawet do "wykradania"  ich wrogom i brania ich rodzin za zakładników, co potępiał jego zięć. Najemnicy Usó wykonali podkopy pod murami stolicy i zaczęli ją oblegać latem 55 r. p.n.e., zasypując ją gradem płonących strzał i kamieni, a nawet według niektórych źródeł podrzucając truchła psów i szczurów. Kanclerz opuścił miasto i bronił się w prowincji Gugúsè, lecz wobec groźby zabicia Himi poddał załogę stolicy, z którą pozostawał w łączności.
Większość dotychczasowych sojuszników, prócz teścia, Unugu, stanęła przezornie po stronie triumfującej trójcy  Namaki-Usó-Nubu i nie pomylili się- w kilka miesięcy później większość garnizonów mimo heroicznej walki skapitulowała i Lāsó Sú musiał uchodzić z twierdzy Inik incognito, zapewne korzystając z pomocy rebeliantów umiarkowanej gałęzi Rinbirē, ukrywając się z rodziną i najwierniejszymi sojusznikami w lasach dzisiejszej północno-wschodniej prowincji Besē.



 
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Maj 21, 2019, 01:22:45
Klęska obozu rządowego i triumf obozu Usó - ciąg dalszy

Gdy obalony kanclerz przebywał na wewnętrznej emigracji, jego teść, Rápi Unugu dzięki swym kontaktom próbował stworzyć koalicję przeciwko stronnikom Usó, głównie złożoną z rodów mieszczańskich i drobnoszlacheckich. Tymczasem w stolicy trwały spory o kształt nowego rządu- rywalizowały ze sobą stronnictwa popierające Nubu i Namakiego,do gry zaś Usó włączył wnuka swej siostry, 28-letniego Nabȃmę, który miał zastąpić ukochanego siostrzeńca, zabitego kilka lat wcześniej Akikiego. Rządzący rodem Tamau Usó planował wydać go za swą synową, Himi, lecz ta wedle "Listów na wietrze" (Yánari, VII w.) zagroziła głodówką w razie zmuszenia ją siłą do poślubienia Nabȃmy. W lutym 54 r. p.n.e. , mąż Súsú,  wnuczki gen. Ti, Pá Nini, próbował naciskami dyplomatycznymi, a potem zbrojnie bezskutecznie wymusić oddanie pod głosowanie Gaohó kandydatury kuzyna żony, Ti Ódóby, a po fiasku także najmłodszego syna Chii, Ibó. Po aresztowaniu nastoletniego Ibó i schwytaniu gwardzistów Niniego ostatecznie poparł on w walce o krzesło kanclerskie Nubu.

Ostatecznie obyło się bez większych walk- wedle rządowych kronik i pamiętników chociażby samego Usó (zachowanych w nielicznych XI-wiecznych odpisach), spór rozstrzygnięto w ciekawy sposób-  grą w kości wedô- Nubu wypadł znak "ogień", zaś Namakiemu ponoć "woda". PO długim sporze, który żywioł jest silniejszy, ostatecznie rzucono jeszcze raz i Nubu wylosował ten sam znak, zaś Namaki- "ziemię", co wedle zasad wykluczało go z kolejki. To, że ziemią można zagasić ogień, co zauważali późniejsi kronikarze, wówczas wszystkim umknęło, a może miało umknąć...
Namaki musiał pogodzić się z porażką i oddać pole wujowi. Lāsó  Nubu został desygnowany na kanclerza między 4, a 10 grudnia 54 r. p.n.e. (tj. w środku miesiąca riri) i od razu przystąpił do montowania własnego, bezgranicznie lojalnego zespołu. Na ministra prawa wyznaczył brata Niniego, Pá Iu, zapewne w imię zasady divide et impera, zaś na czele ministerstwa połączonego chwilowo resortu skarbu, majątków i ziemi- wnuka Usó, Tamau Ijiego. Ministrem ludu został Wibi Sóna, zaś ministrem ds. sądów i trybunałów- chyba na otarcie łez Lāsó Namaki. Za kontakty z dworem i duchownymi odpowiadał Kumó U, natomiast za resort prawa- wybitny prawnik Gaódi Sakāwa. Połączenie niektórych ministerstw miało na celu nie tylko odchudzenie biurokracji, ale i zaoszczędzenie pieniędzy oraz ograniczenie walki o stanowiska. Nubu nie narzucał arbitralnie stanowisk, musiał liczyć się z opinią urzędników Gaohó, sojuszników i zapewne mieszczaństwem stołecznym. Tamau Usó nie ubiegał się o żadne stanowisko rządowe, starając się być spiritus movens całej machiny biurokratycznej, czuwając nad podziałem wpływów, lecz sprytnie Nubu zaproponował mu stanowisko wiceministra wojny, a potem ludu. Po odmowie ostatecznie osadzono na stanowiskach wiceministerialnych przedstawicieli pomniejszych rodów, zaś na czele stołecznej gwardii, do której przyłączono gwardię rządową, oddziały ratownicze, pożarnicze i strażników dzielnicowych oraz świątynnych postawiono Fa Wugu, sojusznika rodów Kumó i Gi, tworząc ciało zwane Magistraturą (daiwyaó). Urząd ten kontrolował też przepływ towarów i ludzi oraz utrzymywał szpiegów, kontrolujących mieszkańców stolicy i siedzib namiestników, przejmując niejako obowiązki wygaszanego zapewne Gānkìnshuhal - Urzędu Ochrony Stolicy, utworzonego jeszcze przez Imaó.

Władza nad krajem nie oznaczała jednak tylko umiejętności podziału wpływów na higańskim "torcie" , lecz także bieżące problemy ludności. Opozycja na czele (choć to przywództwo dyskusyjne) z obalonym Sú wykorzystywała fakt niezajęcia się przez uzurpatorski rząd gehenną mieszkańców południowych prowincji, których domy i pola zniszczone były przez susze, jak i tajfuny. Ostatecznie rząd wysłał pomoc do najbardziej doświadczonych przez klimat prowincji- Sâfu i Cibān, lecz nieuczciwi urzędnicy terenowi częstokroć sprzedawali zboże po wyższych cenach, co podkopywało zaufanie ludności do władz i rodziło bunty.

Obalony kanclerz w międzyczasie tworzył alternatywny rząd "na uchodźstwie", korzystając z pomocy teścia i sojuszników. Zdecydował się na wybieg, wysyłając zaufanego Luó Ushiego do stolicy, gdzie miał udawać, że korzy się przed Nubu, prosi o wybaczenie i potępia obalonego szefa Gaohó. Zabieg ów się udał, a sam Luó został nawet mianowany na stanowisko wiceministra prawa, wciąż potajemnie działając dla Sú.
W końcu zimy 53 r. p.n.e. Luó zaczął fałszować akta ministerialne i wbijać klin między Nubu i Namakiego, ujawniając udział tego drugiego w przemycie towarów luksusowych, co zapewne było prawdę . W odpowiedzi na działania Namakiego, kanclerz zwolnił go z urzędu, a ministerstwo prawa połączył z resortem sądów i trybunałów. Wprowadził także rządowy monopol na alkohol, wyrób kosmetyków,a  także uprawę wszelkich roślin, z których można było sporządzać używki. W niektórych prowincjach wprowadzono także krótkotrwałą prohibicję, która jednak z powodu wrzenia wśród kupców nie utrzymała się długo. Kanclerz Nubu chciał uderzyć w mniejsze, powiązane z mieszczaństwem i opozycyjne raczej rody, lecz wyszło to na jego niekorzyść.

Bunt Namakiego i usunięcie  Lāsó Nubu  (wiosna-jesień 53 r. p.n.e.)


Rząd Nubu nie rozwiązał w większości problemów wsi - plantatorów, jak i tym bardziej chłopstwa. Coraz liczniejsza warstwa wzbogaconych na handlu nadwyżkami zbóż chłopstwa wraz z drobnymi posiadaczami i mieszczanami inwestującymi w sadownictwo i plantacje domagała się pomocy rządowej, lecz Nubu nie miał na jej realizację nie tyle chęci, co czasu- musiał zająć się sprawami rozgrywek wewnątrz gabinetu i wzmocnienia pozycji względem opozycji i Namakiego. Skarbiec świecił pustkami, a kolejne susze nie zapowiadały poprawy sytuacji rolników. Szef Gaohó musiał się uciec do egzekwowania coraz wyższych podatków od  essèhhi, kóhi i saióhi osadzonych w północnych, biedniejszych znacznie od południa prowincjach, niedotkniętych w takim stopniu jak Wybrzeże i Niziny przez suszę. W razie niesubordynacji nakazywał wysyłać na północ oddziały wyaóchaózai, będące specjalnym zbrojny ramieniem Magistratury, które dokonywały niejednokrotnie okrutnych wymuszeń i rzezi, nie bacząc na głodujących nawet i tam mieszkańców.

Sytuację wykorzystał odsunięty od zaszczytów Namaki, pragnący przeciwstawić się wujowi. Nie myślał o nawiązaniu kontaktów z obalonym Sú, choć zapewne wojskowi sojusznicy Namakiego to uczynili. Już niemłody (w 53 r.  57 lat), choć wciąż energiczny Namaki, którego według "Kronik roku słońca" "głowy włos siwy ni jeden nie przyprószył", zaangażował się w pomoc cierpiącym z powodu polityki rządowej drobniejszy posiadaczom i kupiectwu, zagrożonych przez prawa monopolowe. Zmobilizował część wojsk rodowych, udało mu się także przekonać do siebie garnizony w prowincjach Menkó, Kēmsō, Gugúsè, Zāisāmhó i Bānsamú, co pozwoliło na otoczenie prowincji nadbrzeżnych, na których północnych granicach znajdowały się licznie obsadzone twierdze strzegące dostępu do wybrzeży i kanałów. Dzięki dyplomacji i zastraszaniu Namaki zdobył sobie posłuch także w prowincji  Shúk i części Sâfu, zapewniając sobie tym samym dostęp do wschodnich i zachodnich krańców kraju oraz izolując wybrzeża od wciąż prorządowych Wyżyn. Zamieszanie bezskutecznie próbował wykorzystać  Sú, po jakimś czasie prawdopodobnie zniechęcony do energicznych działań przez teścia.

W maju Namaki zdobył większość prowincji wschodnich i z wydatną pomocą floty kaperskiej przypuścił atak wzdłuż zatok w prowincji Hēgyū. Coraz bardziej zacieśniał pierścień na wybrzeżu. Nie pomogła próba kontrofensywy armii rządowej z północnych prowincji, ani z wysp prowincji Sagō- namiestnicy poddawali się jeden po drugim, otwierając bramy miast armii buntowników. Najcięższe walki trwały w prowincjach Cibān i Besē, gdzie liczne mokradła opóźniały marsz i dawały przewagę znającym teren wojskom lokalnych rodów. W czerwcu i lipcu niemal wszystkie rody dotąd stojące po stronie Nubu przeszły na stronę Namakiego. Z buntem własnych oddziałów musiał zmierzyć sie Tamau Usó, który stracił wszelkie wpływy, lecz według późniejszych kronikarzy Namaki pod groźbą śmerci przestrzegł żołnierzy do łaskawego traktowania ziem Usó. Po bitwie pod Hebu w  Cibān (początek lipca) buntowników poparła większość sił Magistratury, a wkrótce poddał się sam garnizon stolicy, ponoć uprzednio z własnej inicjatywy mordując wpływowych rajców miejskich i wspierających Nubu urzędników. Tym samym najprawdopodobniej osobiście, w końcu lipca Namaki wkroczył do stolicy.

Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Maj 28, 2019, 02:18:47
Reformy Namakiego, okres "małego terroru"- lipiec- październik 53 r. p.n.e.

 Lāsó Namaki, obejmując władzę w Higanii, nie starał się w pierwszym miesiącu dokonywać rażących zmian w aparacie władzy, pozostawiając większość oficerów (rzecz jasna tych, którzy przezornie poparli wcześniej bunt) i urzędników na stanowiskach. Zapewne po chwilowym namyśle Namaki zdecydował się osobiście objąć urząd gaoráh. Utworzył Ministerstwo Magistratury (wyaómósō), działające odrębnie od pozostałych, którego urzędnicy byli w całości zależni od kanclerza.  Mianował na ministra wciąż połączonego resortu prawa i sądów Luó Ushiego, zaś inne resorty obsadził w następujący sposób:

Ministerstwo Wojny- Wibi Sóbo (brat Wibiego Sóny)
Ministerstwo Ludu- Tamau Iji
Ministerstwo Skarbu- Kumó Mira
Ministerstwo Religii Państwowych i Dworskie- Kumó U
Ministerstwo Skarbu, Majątków i Ziemi- Mana Gā
Ministerstwo Magistratury- Cêu Kikiji

[Ministerstwo Majątków i Ziemi - od jesieni (?) ]- Ini Wifôk

Namaki dokonał w sierpniu poważnych przesunięć, stawiając na czele stołecznego chramu kacjańskiego Wibiego Sónę, który nie miał o tego kompetencji. Protestujących kapłanów i wiernych, wedle "Kronik" oskarżających kanclerza o obrazę bóstw, szef Gaohó kazał zmasakrować. Na Placu Nieba i Ziemi kazał powiesić niesubordynowanych żołnierzy (zapewne wybranych), część sprzeciwiających się mu możnych z rodów Wibi, Tamau, Gi i Há. Zarządził ustawiczne poszukiwania  Lāsó Sú i rozkazał prześladować i przesłuchiwać wszystkich kapłanów i urzędników podejrzanych o kontakty z nim.

Z drugiej strony jednak rozpoczął starania o poprawę doli poszkodowanego chłopstwa, znosząc wprowadzone przez Nubu prawo zakazujące handlu płodami rolnymi poza rodzimą wsią. Nakazał także inspekcje wielkich majątków ziemskich w celu sprawdzenia warunków pracy dzierżawiących pola rolników. W swych prywatnych posiadłościach  już wcześniej starał się wprowadzić umowy zbożowe (sunraó), zwalniające najuboższych chłopów od oddawania tyle samo pszenicy, czy ryżu, co bogatsi rolnicy. Kontynuował starania
Sú w celu walki z suszą poprzez tworzenie kanałów melioracyjnych i rozdawanie żywności z prowincjonalnych magazynów. W ciągu swych krótkich rządów wprowadził sprawiedliwsze ustawodawstwo dla świątyń, które nie egzekwowało opłat za dzierżawę ziemi wedle rangi przybytku (podział klasztor/ świątynia), a wedle liczby osób w niej posługujących i możliwości agrarnych. Ponownie rozpoczął też poważną walkę z korupcją, bezwzględnie torturując i zabijając podejrzanych o wyzyskiwanie biedniejszych warstw i kupno stanowisk. Wprowadził do wszelkich instytucji publicznych zasadę kolegialności- w przypadku stanowisk ministerialnych i wiceministerialnych miała ona wynosić 2 lata i mogła być tylko raz odnawiana, przy czym po ustąpieniu danego urzędnika, stanowisko to musiał obejmować członek innego rodu. Namaki dopuścił do wszelkich stanowisk rządowych mieszczan z większych ośrodków, wykazujących się majątkiem od 0.2 do  0,5 hamadó (od 8 do 12,5 km²), aby stworzyć przeciwwagę dla wielkich rodów.

W czasie urzędowania Namakiego niespodziewanie uaktywniło się środowisko związane z obozem Lawó, w którym główne skrzypce grał teraz przedstawiciel rodu Kinu, Mimichi (ok. 100- 51 r. p.n.e.). Próbował on jednocześnie wkupić się w łaski Namakiego, jak i  Sú. Nieformalne kontakty utrzymywał z nim zapewne teść  Sú, Rápi Unugu, w tajemnicy przed zięciem. Nie jest jasne natomiast, czy wówczas żył jeszcze Lawó. Historycy podają różne wersje wydarzeń- według jednej z nich Lawó został zamordowany przez ludzi Namakiego w pełnię miesiąca kaló (II połowa maja) 55 r. p.n.e., według innych ukrywał się jeszcze kilka lat w prowincji Sūdoì, gdzie go otruto. Inna wersja mówiła o utopieniu go przez zazdrosną kochankę po wyścigu konnym (co by wykluczało jego paraliż), a ta przytoczona przez "Kroniki" i cytowana w "Opowieściach znad biurka" (Óso-maná z lat 40-tych I w, p.n.e. (aut. Nini Wibu,  będących kontynuacją " Opowieści sprzed okna" Nini Tahiego, ojca autorki tego pierwszego dzieła), ma sugerować jego o wiele wcześniejszą śmierć w wyniku zapewne zawału. W każdym razie Lawó, jeśli w ogóle pozostawał przy życiu, nigdy więcej nie pojawił się publicznie, choć jego stronnictwo doskonale radziło sobie bez niego.

Jeśli chodzi o kwestie religijne, Namaki prócz obsadzenia najważniejszych stanowisk kapłańskich, w zasadzie nie ingerował w życie duchowe cesarstwa. V-wieczne odpisy, zapewne z kronik rządowych, mówią nam o cotygodniowych wizytach kanclerza w stołecznych świątyniach, a także prowincjonalnych, w tym w słynnym Dódo w prowincji Akìru. Według "Opowieści sprzed okna", a co wydaje się bardzo prawdopodobne, nierzadko przychodził także do świątyni Nabȃbónók, gdzie oddawał cześć Imaó. Istotnie, kanclerz odrestaurował tę świątynię i ufundował nowy ołtarz Imaó, czczonemu jako "chwalebny przodek" (mamabó). Najwidoczniej nie była jego celem walka z pamięcią o ojcu swego wroga, lecz mimo wszystko czuwanie nad pamięcią o nim.
Bunt przeciwko Namakiemu (wrzesień-październik 53 r. p.n.e.)

Poparcie wielkich rodów i namiestników prowincji dla nowego kanclerza było uzależnione od rozdawania apanaży i wsparcia finansowego prowincji, a więc ich kiesy. Namaki planował zmniejszyć niedolę ludu, choć pewnie nie w celach czysto humanitarnych, lecz by zapobiec buntom, jednak i tak kolidowało to z chęcią wzbogacenia się jego sojuszników. Efemeryczni wasale Namakiego i sojuszniczy urzędnicy we wrześniu 53 r. p.n.e. zaprzestali wysyłania raportów i oświadczeń finansowych, niektórzy zaś według "Kronik roku słońca" posunęli się nawet do zamordowania członków Magistratury kontrolujących ich poczynania. Tymczasem w końcu sierpnia po długich poszukiwaniach schwytano ukrywającego się Nubu z niedobitkami wiernych mu sił rządowych. Namaki pozwolił podeszłemu wiekiem wujowi zamieszkać w stolicy w w swej dawnej willi, lecz ten odmówił, więc krewniak nakazał osadzić go (zresztą w dość komfortowych warunkach) w ogrodzie Urzędu Sztuki na terenie pałacu cesarskiego , jak niegdyś młodego Sú z rodziną.

Między 5, a 8 września do działań przeciwko Namakiemu przystąpił Tamau Usó, obiecując zaprzyjaźniony rodom sowitą zapłatę z rządowych i własnych środków. Był to jego poważny błąd, bowiem niejako zobowiązał się do obrabowania skarbca Gaohó. Nieoczekiwanie front zmienił dotychczas popierający Namakiego Pá Nini, prowodyr antyrządowego buntu z ubiegłego roku. Zagrożony aresztem przez ujawnienie przez Magistraturę sfałszowanych zeznań podatkowych, nie miał wyboru innego niż zbrojne wystąpienie po stronie jakiegokolwiek buntownika. Początkowo ukorzył się przed Usó i przysiągł mu wierność, lecz gdy ten przegrał z armią Gaohó kilka ważnych strategicznie potyczek na wybrzeżu Sâfu, przeszedł na stronę odbudowującego swą pozycję Sú.

Obalony kanclerz z pomocą naprędce zorganizowanych najemniczych sił  kupiectwa, wolnych chłopów i części wyżynnych rodów, za radą teścia przystąpił do z  pewnością dlań oczekiwanego odzyskiwania terytorium. Do końca września dzięki talentowi swego ministra wojny, Há Ticiego, wygrał bitwę nad jeziorem Ówók w prowincji Besē, po czym odzyskał większość Wyżyn i wschodniego część pasa Nizin. Wydawało się, że niełatwo będzie pokonać Namakiego z racji silnego poparcia ze strony części kupiectwa i średniozamożnego chłopstwa, jednak bunt Usó i konflikty w ramach obozu upadającego kanclerza rozwiały te obawy. Mimo zaciekłej obrony stolicy, którą kierowali Luó Ushi i kanclerz Namaki, miasto zdobyły na kilka dni sił Usó, uwalniając zapewne wtedy z aresztu domowego Nubu i ogłaszając go ponownie kanclerzem. Luó wpadł na sprytny pomysł ogłoszenia kapitulacji broniących się jeszcze w Dzielnicy Sokoła wraz z nim wojsk i zaprosił dowódców wraz z Usó na ceremonię poddania się oraz herbatę. Tam ich wszystkich kazał wymordować, co się udało, bowiem zabójcy, głównie z Magistratury, przebrani byli dla niepoznaki w szaty kapłańskie. Sam Usó, ostrzeżony przez kogoś, zdołał zbiec z miasta, lecz nie miał czego szukać w swych posiadłościach- Nini otworzył bramy ważniejszych miast przed wojskami syna Imaó. W końcu października doszło do buntu części floty rządowej i przejścia na stronę Sú. Kanclerz kontrolował już niemal wszystkie ważniejsze prowincje prócz zachodnich, samej stolicy i tradycyjnie prorządowych prowincji Sagō i Daìrènk.

W Miná, tj. stolicy, niepodzielną władzę w czasie "małego terroru" Namakiego sprawowała Magistratura ze swymi zbrojnymi oddziałami, terroryzując wpływowych mieszkańców, choć wbrew wielu kronikom nie była też przyjacielem ubogiej ludności, częstokroć wymuszając kwaterunki, pieniądze, czy zboże na potrzeby słabo opłacanych garnizonów rekrutowanych z prowincji. Namaki próbował zwiększyć im żołd i szkolić na profesjonalnych żołnierzy- do września wymienił większość dowództwa, wprowadził żelazną dyscyplinę i surowo zabronił rabunków, choć w praktyce egzekwowano to chyba tylko na głównych placach w pobliżu siedziby Rady Stanu i Pałacu. Reformy kanclerskie nie zmieniły nic w kwestii potężnych wpływów urzędników tego organu. W końcu października podejmowanie wszystkich decyzji w mieście, a i częściowo pewnie i w regionach, leżało w gestii tej potężnej instytucji. W przeddzień oblężenia stolicy przez siły Sú, Namaki powierzył Luó Ushiemu wicedowództwo nad oddziałami stołecznymi- scalonych wojsk gwardii rządowej i miejskiej Magistratury. Odkrył on nieprawidłowości finansowe oraz ukrywanie sojuszników Nubu, a wedle wspomnień wielu dygnitarzy,  także plany eliminacji Namakiego, co mogło być prawdą. Nie wiemy, czy Luó czuł się związany nieco z kanclerzem po dość dobrym okresie współpracy, lecz z pewnością nie zależało mu na silnej pozycji Magistratury. Zarządził nocne ćwiczenia wojskowe i w przeddzień planowanego przewrotu, gdy na pobliskiej wyspie Migák-sók lądowały już wojska Sú, wraz z gwardią rządową wymordował i uwięził większość wojsk Magistratury. Życie stracił również jej dowódca, Mó Kámka (ok. 80-53 r. p.n.e.), zamieszany według Luó w przemyt i knucie z obozem Usó. 

Zszokowany Namaki powierzył stanowisko dowódcy wojsk stołecznych Luó, a gdy oddziały Sú po długim ostrzale wyłamały bramy miejskie, Luó Ushi według "Opowieści znad biurka" "sygnał dymny druhowi swemu [Sú] puścił i szturmując z sojusznikami [ z gwardii] Bramę Pięciu Cnót, jak orzeł uderzył na dowódców niecnych i urzędników co do jednego wybił". Gdy Namaki zorientował się co do zdrady najwierniejszego sojusznika, chciał jeszcze raz go przekonać do walki dla niego wedle jednej wersji, lub walczyć z nim wręcz, wedle drugiej, lecz ostatecznie zapewne zbiegł z miasta. Według "Opowieści znad biurka", przytaczających romansową wersję wydarzeń, Luó Ushi szlachetnie nakazał Namakiemu uciekać w przebraniu ze stolicy, zapewniając o nietykalności i nieskrywanym podziwie, po czym  osobiście wybił kilka oddziałów piechoty próbującej przedrzeć się do biura kanclerza, by go zgładzić. Niemal na pewno to fikcja literacka, choć nie można wątpić, że istnieje ziarnko prawdy w postaci celowego oszczędzenia Namakiego przez Luó Ushiego.

Luó Ushi powitał powracającego do miasta po ponad dwóch latach Sú na Placu Nieba i Ziemi. Wojska kanclerza wkroczyły do stolicy już prawie bez oporu, przy entuzjazmie części ludności z faktu, że dla niektórych Miná była wolna. Problemy miał nie tylko obalony Namaki, ale i wciąż broniący się w twierdzy podstołecznej Kirik Tamau Usó. Po jej zdobyciu przez armię nowego rządu uciekł do prowincji Menkó. Najprawdopodobnej tam został zamordowany, być może z polecenia Niniego, raczej nie Namakiego. Zapewne dokonali tego powiązani z Ninim dotychczasowi stronnicy Nubu, który teraz pozostawał na łasce nowego rządu. Jeśli liczyli oni na przychylność  Lāsó Su, to bardzo się mylili, gdyż zarządził on natychmiastową pogoń za nimi, a potem zdaniem kronikarzy Gaohó osobiście pilnował, by wyrwano im języki i paznokcie i przysmażano ogniem. Mimo straty ważnego konkurenta, nota bene zdrajcy,  pamiętał syn Imaó o pomocy, jakiej Usó udzielił mu i jego małżonce przed laty, broniąc ich przed pościgiem gen. Ti i Lawó.

 
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Czerwiec 03, 2019, 01:51:56
Powrót do władzy Lāsó Sú (53- 51 r. p.n.e.)

Po powrocie obalonego wcześniej Sú do stolicy przywrócono do życia w ciągu kilku miesięcy najważniejsze postanowienia Gaohó w sprawach pomocy chłopom, czy odgórnej walki z korupcją. Po odwróceniu ról tym razem kanclerz zarządził ściganie ukrywającego się Namakiego. Nie planował jednak brutalnej zemsty na popierających uzurpatorów rodach, odmawiając im jedynie prawa do inwestowania w nieruchomości i produkcję na terenie stolicy, jak i posiadłości  Lāsó. Ciężka sytuacja rolników na Nizinach uległa nieco poprawie za rzadów Namakiego, który mimo próby realizacji pewnych pomysłów, nie zdążył nawet z ich uchwaleniem przez silny opór. Kluczową rolę wtedy i po restauracji rządów Sú miał tu silny opór Magistratury bogacącej się na konfiskacie ziem od skompromitowanych możnych. Zaraz po wkroczeniu do miasta dowództwo Magistratury pod kierownictwem Luó Ushiego zadeklarowało wierność nowemu rządowi, lecz kanclerz słusznie w to nie wierzył. Nakazał Luó ponowne przeprowadzenie śledztw z pomocą niewplątanych w interesy tego organu urzędników, przeważnie z otoczenia Nubu, jak i mieszczańskiego. Kontrole wykazały ogromne nieprawidłowości w związku z przejmowaniem ziem przez ten urząd. W maju 52 r. p.n.e. rząd ogłosił wielkie ćwiczenia wojskowe w prowincji Akìru, na które zaprosił też dowództwo Magistratury. Tam kanclerz ogłosił naprawę krajowej moralności (wèccai) i nakazał wkrótce potem uwięzić skompromitowane grono. Część urzędników Magistratury pozostała w stolicy została schwytana i aresztowana bądź zesłana na wygnanie, część wcielono do nowych organów, część rozpierzchła się po kraju. Wobec próby buntu, podsycanej przez ród Tamau i niektórych wojskowych związanych z Namakim, ale i organizacją Rinbirē, siły rządowe  zgromadziły część oficerów i cywilnych pracowników wygaszanej instytucji i wybiły na placach Miná i miast prowincjonalnych, dochodziło także do samosądów.

Sprawa Inai'a i Tókó (52 r. p.n.e.)

Po likwidacji Magistratury, zastąpiono ją przywróconym Urzędem Ochrony Stolicy. Pracę w nim otrzymało wielu kupców i bogatych prowincjonalnych mieszczan powiązanych z rodem Rápi. Kierujący nim twardą ręką Unugu, teść kanclerski, nieubłaganie posuwał się w latach i planował oddać kierownictwo nad rodziną nie najstarszemu, lecz średniemu synowi, zdolnemu Inai'emu (100-51 r. p.n.e.). Najstarszy syn Unugu, Tókó (105-51 r. p.n.e.),  sprzeciwił się decyzji ojca i przekupił część popierającej decyzję Unugu klienteli. Ponad połowa zależnych od ojca Tókó rodzin kupieckich przyjęła ofertę Tókó i zagłosowała przeciwko kandydaturze Inai’a. Wybór na głowę (nasú) kupieckiego rodu (sawamii) odbywał się bowiem, zwłaszcza na Wybrzeżu od ok. VII w. p.n.e. aż po VII w. n.e. w sposób specyficznie rozumianej, lecz jednak demokracji. Spółki kupieckie (sawapai )organizujące życie publiczne wielu rad miejskich, właściwie rządziły się na sposób oligarchiczny, choć właśnie decyzję o wyborze głowy dominującego w spółce pozostawiano de iure w gestii wszystkich członków. Z jakichś powodów latem większość kupców zmieniła jednak zdanie, więc Tókó poprosił o zbrojną pomoc ród Tamau. Stanowczo sprzeciwił się temu kanclerz, wysyłając na drogę prowincjonalną prowadzącą do Óki w prowincji Gugúsè niewielkie oddziały rządowe. Po ich pokonaniu przez siły Tamau rząd zdecydował się na ostrzejsze rozwiązanie i wzorem poprzednich kanclerzy, Sú tym razem zaatakował ziemie rodu. Zdobył ważniejsze miasta, lecz siły przysłane na pomoc Tókó robiły postępy na wybrzeżu, odcinając wojska rządowe od floty kupieckiej pod kontrolą Unugu. Ostatecznie do jesieni zdławiono bunt, a Tókó zbiegł, zapewne dołączając do sił partyzanckich popierających Namakiego w celu siania zamętu.

Reformy wewnętrzne i polityka zewnętrzna

Gaohó po pomocy Unugu zdecydowało o konfiskacie wszelkich środków utrzymania dla zagrażających i potencjalnie zagrażających pozycji kanclerza rodów. Podporządkowani Sú ministrowie takze byli elementem niepewnym, do czasu kolejnej reformy. Reformy Roku Wiatru (yákamsusó), wcielone w życie w listopadzie 52 r. p.n.e. wprowadzały w życie regulacje dotyczące wymogów co do objęcia stanowisk rządowych, a także wprowadzały rozdział insytytucji terenowej administracji rządowej od organów poszczególnych rodów. Odtąd ministrami, wiceministrami, ani przewodniczącymi rad miejskich nie mogły zostać osoby pełniące funkcje głów rodów, a także kapłani głównych chramów, burmistrzowie miast, rajcy stołeczni, sędziowie państwowi i rodowi oraz przedsiębiorcy aktualnie inwestujący w dziedzinę która pokrywałaby się z ich dziedziną działania, jako urzędników. Zapobiegać to miało tworzenia się koterii i wpływania na decyzje rządu poprzez różne naciski finansowe. Kanclerz rozkazał wprowadzić także kontrolę majątków rodów dworskich, co zapewne zarządził pod wpływem swej matki, Paló, pragnącej odzyskać wpływy wśród arystokracji stołecznej wyczyszczonej z konkurencji.
Rząd starał się wspierać spółki kupieckie w zdobywaniu nowych rynków- wielu żeglarzy zapuszczało się na dalekie wybrzeża od Zatoki Zachodu Słońca (dziś Jaśminowej, w Naukenii) aż po wybrzeża dzisiejszej Mokamii na wschodzie Esakaru. Kanclerz popierał wymianę z wyspiarskimi ludami żyjącymi wzdłuż wybrzeży kontynentu. Firmy kupieckie zakładały na wybrzeżach bazy w celu wymiany i przeładunku, z czasem rozwijające się w enklawy higańskie np. na wyspach Wēyu, a także wyspach Sakkan (Sakā-jiúsók, dziś część Rep. Pidamu).
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Czerwiec 03, 2019, 08:38:13
Ile już stron tekstu?
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Czerwiec 05, 2019, 01:25:16
Jakieś 28 stron wedle Worda, z czego znaczna część to rozciągnięta historia Imaó & syna.

Reformy wewnętrzne i polityka zewnętrzna Lāsó Sú- C.D.

Rada Stanu z polecenia kanclerza wzmacniała możliwości obronne garnizonów północnych w obawie przed najazdami koczowników- ludów zarówno proto-rewahijskich, jak i mianijskich. Kanclerz wysłał na początku 52 r. p.n.e. do mianijskich plemion misję dyplomatyczną na czele z wiceministrem ludu, młodym Yóyokiem Kimą (ok.80r. p.n.e.- 7 r. n.e.), sojusznikiem Luó Ushiego. Misja trwała niemal rok i zakończyła się sukcesem- podpisano traktaty handlowe i wojskowe, zdobyto też nowe informacje na temat obszarów północnych. Rząd dbał o kontrolę nad stepowymi szlakami z racji tego, że prowadziły one dalej do bogatych państw rodanijskich i haobańskich. Wysłannicy rządowi wrócili w dosłownie ostatniej chwili przed upadkiem rządów Sú.

Gaohó rozpoczęło prace nad umożliwieniem dopłat na tworzenie młynów zbożowych i wodnych w biedniejszych prowincjach, a także możliwością pomocy finansowej dla drobnych posiadaczy oraz przedsiębiorczych rolników, co przez co znaczniejszych panów saióhi zostało potraktowane jako próba wtrącania się w ich sprawy. Ostatecznie próby uporządkowania sytuacji na wsi ugrzęzły w kancelarii rządowej, a na Nizinach rozlały się protesty zmagajacych się z suszą rolników.

[b]Powstanie młyńskie i upadek rządów Lāsó Sú (XI 52- VII 51 r. p.n.e.)
[/b]


Wzrastające ambicje Rápi Unugu, teścia kanclerza, nie pozwalały na gruntowne zbadanie majątków nawet pozostających pod kontrolą Gaohó mieszczańskich urzędników- ojciec Hami stworzył wokół siebie sieć powiązań niemożliwych lub bardzo trudnych do zerwania. Sú , naciskany przez ponad 80-letnią matkę, chciał choć trochę wpłynąć na teścia, by zaniechał budowania potężnej koterii. Na szczęście Unugu był skłócony z głównym opozycyjnym rodem, Tamau, co uniemożliwiało im połączenie sił. Nie jest to pewne, ale prawdopodobne, że szef rządu zlecił przygotowanie fałszywych listów, na wszelki wypadek jeszcze bardziej skłócających obie strony.

Lāsó Sú, pozostający pod wpływem rosnącego i coraz bardziej ambitnego stronnictwa podeszłej wiekiem Paló,  jak i koterii swej żony, niepewnej co do poparcia Unugu (w końcu swego ojca), bał się powtórzenia losu własnego ojca. Do tego dochodziły wpływy Tamau, na które, czy chciała, czy nie, podatna była siostra kanclerza, Himi, przecież wdowa po ważnym arystokracie z tego rodu. Zbrojna opozycja na czele z Namakim, radykalne grupy i tajne stowarzyszenia religijno-polityczne, niejasna działalność synów Unugu, rosnąca niepewność co do Luó Ushiego- wszystko to ciążyło na zapracowanym szefie Gaohó. Kanclerz zaczął mniej przychylnie patrzeć na Luó zapewne po ułaskawieniu przez niego kilkuset antyrządowych bojowników schwytanych na zalesionych wzgórzach prowincji Shúk. Wydaje się, że kanclerz podejrzewał, że Luó może coś wiedzieć o miejscu ukrywania się Namakiego. Do dziś niewiadomo jednak, czy tak faktycznie było. Nie wskazują na to zapiski żadnego z kronikarzy ani ówczesnych urzędników.

Powstanie młyńskie
Podburzani przez wrogie rządowi siły na czele z Tamau i przekupionych przezeń oddziały Rinbirē chłopi w prowincjach Menkó, Cibān, Sȃfu, Zāisāmhó i Bānsamú wystąpili w listopadzie 52 r. p.n.e. zbrojnie przeciwko drobnym posiadaczom i lokalnej administracji. Wyznaczeni niedawno przez rząd urzędnicy zwykle nie znali miejscowych stosunków, ale i nie zawierali kompromisów z wyzyskującymi częstokroć lud obszarnikami. Ci namówili biednych chłopów do zabijania bogatszych odpowiedników, a także wielu oficjeli i konkurentów z innych rodów. Nazwa powstania (wói-luhhi) bierze się z faktu, że w ramach celowego okrucieństwa, według wielu źródeł, chłopi dosłownie mielili złapane ofiary w lokalnych młynach. Inna interpretacja mówi, że paradoksalnie buntownicy powoływali się na brak młynów jako przyczynę głodu, a przecież rząd planował je wybudować.

Zdrada Unugu i duże problemy rządu

Zbrojny rozruch rozszerzył się szybko na połacie Nizin, Wyżyn i Wybrzeża, mimo gorączkowych prób rozmów ze strony kanclerza. Gdyby zbrojnie wystąpił przeciwko chłopom podburzanym przez opozycję, straciłby przez lata budowany wizerunek przyjaciela prostego ludu. Po klęsce broniących się w miastach sił rządowych w kilku ważnych potyczkach Tamau przypuściło wspólnie z wracającym z wewnętrznego wygnania Namakim szturm na strategicznie położone twierdze na Wybrzeżu, a następnie wojska te skierowały się ku stolicy. W międzyczasie kanclerz odkrył intrygę wśród rodu Rápi- Unugu , a raczej jego synowie, rozmyślili się, poparli wcześniejszego rywala- Tókó i zaproponowali mu sterowanie nowym kanclerzem a być może nawet krzesło kanclerskie. Ród Tamau, konsolidujący swe siły oparte o tradycyjnie opozycyjne rody, jak i zyskujący znów wśród rodów dworskich, jak Gi, zdobywał na Wybrzeżu powiat za powiatem. Na czele rodu stał teraz silny i charyzmatyczny lider- Saóma, stryjeczny wnuk Usó, zdecydowanie antyrządowy i bezwzględny nawet wobec własnej rodziny- kazał otruć swych braci i kuzynów, gdyż podejrzewa ich, słusznie zresztą, o kontakty z rządem.

Kanclerz nakazał gwardii rządowej przeszukać biura Urzędu Ochrony Stolicy i rady miejskiej miasta. Prawdopodobnie żałował swej decyzji o pozwoleniu na szerokie wpływy teścia w państwie. Według "Opowieści sprzed okna" ostro pokłócił się z własną żoną o sens całej akcji. Wysłany do przeprowadzenia kontroli minister wojny, Shina Imók, niespodziewanie zmuszony był stoczyć potyczkę z siłami kupców, po czym dostając się do środka, ujrzał tylko płonące akta. To samo dzieło mówi nam , że Unugu jakoby śmiał się zięciowi w żywe oczy, gdy usłyszał o oskarżeniach. Rozwścieczony kanclerz nakazał uwięzić swych szwagrów, lecz ich siły przebiły się do dzielnicy rządowej i przejęły kontrolę nad siedzibą Gaohó. Większość posiadłości rodowych zajął zaś już Namaki. Luó Ushi bohatersko dowodził obroną miasta, wcześniej mordując zdrajców z Urzędu Ochrony Państwa, pracujących dla Unugu. Większość floty przeszła do maja 51 r. p.n.e. na stronę opozycji, wielu dowódców i urzędników rządowych zginęło lub dostało się do niewoli.   


Zamordowanie Lāsó Sú i triumf Namakiego

W początkach lipca, miesiąc po ujawnieniu jakoby zdrady Unugu, przyszedł on do zięcia, przepraszając go za swych sojuszników i mówiąc, że zna fortel, jak odeprzeć atak. Wtedy siły wroga przypuściły desant na wybrzeże miasta, mordując wielu cywilów rozpaczliwie broniących domostw. Wielu miało już dość walk i przyjęło z ulgą wkroczenie wojsk Namakiego. W czasie przeglądu prochowni szwagier kanclerza, Inai, który to zapewne siłą zmusił ojca do oszukania Sú, otworzył bramy rządowej zbrojowni przed wojownikami z  Rinbirē lub   recydywistami opłaconymi przez wpływowych kupców. Ci, według "Kronik roku słońca" podbiegli do kanclerza, by zadać mu kilka pytań. On w ostatniej chwili zorientował się co do ich zamiarów i począł uciekać, lecz wkrótce, mimo usilnej obrony do samego końca, podobno samym kijem, Lāsó Sú został zadźgany na śmierć włóczniami, a według innej wersji uduszony. Ciało kanclerza mordercy zostawili w kanale i zbiegli.
Po długich poszukiwaniach znaleziono kanclerza i wedle "Opowieści", mdlejąca z rozpaczy Hami oskarżyła o zabójstwo swego ojca. Gdy on dowiedział się, że mógł za tym stać jego syn, doznał śmiertelnego zawału. Luó Ushi odpowiednio wcześnie schwytał wszystkich szwagrów kanclerza, prócz Tókó i w imieniu szefa Gaohó nakazał ich torturować. Gdy przyznali się do czynu, rzekomo własnoręcznie ich zabił. Dodatkowo wymordował wszystkich przebywających w stolicy członków elit kupieckich i zwolenników Tamau. Było już jednak na wszystko za późno- Namaki 14 lipca wkroczył do stolicy, a Luó Ushi poległ zapewne owego ranka w wyniku zatrutej strzały.

Wracający po dwóch latach do miasta kuzyn zamordowanego kanclerza, by udowodnić swe czyste zamiary, natychmiast kazał aresztować wszystkich podejrzanych o spisek. Po krótkich poszukiwaniach odnaleziono też Tókó i mimo zapewne minimalnego, a w każdym razie mniejszego niż Inai udziału w spisku na życie  Sú, był tym razem przez Namakiego osobiście torturowany i skazany na dożywotnią pracę w kopalniach, jednak kilka dni potem zbiegł i został zbity , bądź popełnił samobójstwo. Tymczasem broniący posiadłości w obrębie ogrodów cesarskich, gdzie przebywały Paló i Hami z córkami, zostali wybici i żołnierze Namakiego wkroczyli do pałacu. Znów z pomocą przychodzą nam "Opowieści", mówiące o tym , jak "błagały niewiasty owe, i małżonka kanclerza i matka jego sędziwa o litość ze łzami w oczach szczerymi. Wtem zatrzymał żołnierzy, jak mówią, sam zwycięzca, Namaki i nakazał swym wojownikom opuścić broń. Mąż ów, trzeba przyznać mu teraz, zacny i honorowy, kazał z największą czcią niewiasty owe traktować i złego niczego im nie czynić, po czym puścił je wolno" .  Ten akt łaski ze strony Namakiego, jeśli rzeczywiście był on wówczas w tym pałacyku, należy odczytywać zapewne jako próbę propagandowego podkreślenia jego honoru i wspaniałomyślności serca, choć nie można zaprzeczyć, że w grę wchodziły tu zarówno sentymenty rodzinne, jak i ludzkie odruchy. Zaczynała się epoka Namakiego, zwana drugim terrorem , być może niezasłużenie, lecz oświecone i pomyślne rządy Imaó i  Sú wyraźnie z tym okresem będą kontrastować, choć stanowią teraz zamknięty rozdział dziejów Higanii.


Następne rządy- Drugi terror- Barwna epoka Namakiego
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Czerwiec 05, 2019, 07:46:46
Spróbuj zmienić na interlinię 1.5, jak to zawsze drukują :P
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Czerwiec 08, 2019, 11:45:54
Gdzie jest taka funkcja na forumowym edytorze? Nigdzie nie moge jej znaleźć, a próbowałem już kilka razy.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Czerwiec 08, 2019, 14:09:10
Mówię o wordzie/offisie, tak się nabija strony w wydawnictwach :P
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Czerwiec 08, 2019, 20:42:46
Ach tak, jeśli o to chodzi, to w sumie zmniejsza się, ale jedynie o kilka stron.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Lipiec 05, 2019, 00:39:31
Rządy  Lāsó Namakiego (51-40 r. p.n.e.)

Nowe porządki w kraju
Po ustabilizowaniu sytuacji w stolicy i najważniejszych, tj. najbardziej strategicznych miejscach kraju, Namaki przystąpił do eliminacji najbardziej zaciekłej opozycji. Już w lipcu 51 r. p.n.e. zaprosił, zapewne do swej rezydencji, przedstawicieli gildii kupieckich i wpływowych rodów mieszczańskich. Stopniowo, w ciągu kilku miesięcy, w wyniku gróźb i machinacji finansowych, pozbawił wiele osobistości elit mieszczańskich wsparcia i linii obrony. Jeśli wierzyć zapiskom biografa Namakiego, mnicha Hóny, zgromadził on w sali w siedzibie stołecznej ławy miejskiej większość wpływowych i zamieszanych w różne malwersacje lub kontakty z zabójcami Lāsó Sú osobistości. Jak pisze Hóna, niespodziewanie wkroczył : śmiały i odważny pan kanclerz i rzekł chytrym, krnąbrnym oszustom owym: -Dziś to ja będę was sądzić." i wpuścił do środka gwardię swą i sala cała wnet się jak zachodzące nad falami słońce zaczerwieniła. Ile tym prawdy, a ile ubarwienia, trudno ocenić, faktem jest natomiast, że nowy kanclerz zrealizował swą zemstę na środowisku od lat będącym nie tyle trudnym sojusznikiem, co ciągłym intrygantem wobec rządzącego rodu. Namaki kazał latem 51 r. p.n.e. wymordować wiele rodzin kupieckich ważnych dla lokalnej gospodarki, ale i stanowiących zagrożenie z racji np. utrzymywanych sił zbrojnych, w tym większość (prócz kobiet i dzieci) rodów Rápi, Wóbu, Hainai i Zādā.

Szef Gaohó bez oporu zatrudnił w swej administracji współpracujących dotychczas z Sú urzędników. Jak wynika ze sprawozdań namiestników, od razu zabrał się na finansowanie odbudowy zniszczonych miast, w tym stolicy, reorganizacji handlu i transportu oraz naprawy strażnic i fortów. Samodzielnie powołał specjalnych urzędników czuwających nad uczciwością konkursów i przetargów na odbudowę wielu obiektów. Niezgładzone bogate elity mieszczańskie ochoczo zgodziły się współpracować z nowym rządem, by finansować różnorakie przedsięwzięcia wiążące się z budową sieci kanalizacji, kanałów, osiedli i młynów. Namaki starał się nie dyskryminować ze względu na pochodzenie, lecz wymagał od każdego bezgranicznej lojalności. Na czele ministerstw postawił całkiem nowych, ludzi niezwiązanych ani z arystokracją essèhhi, ani z dowództwem wojskowym, wolnych od niejasnych powiązań i, przynajmniej o opinii, krystalicznie uczciwych. Czesto pojawiał się na obradach Rady Stanu, tłumaczył ministrom zawiłości prawne, często też według Hóny gromił urzędników za opieszałość.

"Drugi terror" (51-50 r. p.n.e.)

Namaki od jesieni zdecydował się na ostrzejszy kurs wobec potencjalnych oponentów. Roztoczył kontrolę nad tradycyjnie opozycyjnymi rodami, jak Tamau i Muni,  przez sprowadzanie najstarszych synów szlacheckich na wychowanie i edukację w stołecznej Akademii Prawnej, czyniąc z nich niejako zakładników rządu. Przez  plan wybudowania fortec na granicach posiadłości najpotężniejszych rodów, spotkał się ze zbrojnym buntem Tamau, Hinó, Wibi i Kumó. Najpotężniejszą armię rodową, czyli Tamau, pokonał używając ich broni- podburzył ludność chłopską, uprzednio wykorzystaną do antyrządowego przewrotu, do zmuszenia pana do zapłaty za służbę wojskową. Po odmowie chłopi z wydatną pomocą armii rządowej pokonali wojska Tamau, a później spaliły ich siedzibę rodową na początku lutego 50 r. p.n.e. Podobny los wkrótce spotkał sojusznicze rody. Najdłużej, bo do września, broniły się siły rodu Kumó.

Przegranych czekały niezwykle ciężkie warunki-  połowiczne zburzenie fortec położonych nad granicznymi rzekami i przy wzgórzach, wydanie całych rodzin na służbę do stolicy, całkowita likwidacja armii rodowych i obsadzenie fortec siłami rządowymi, a także zakaz noszenia mieczy przez mieszczan i arystokratów i podział ziem rodowych na rzecz dotychczasowych ich wasali i sąsiadów. Namaki ogłosił w imieniu cesarza bardzo bolesny dla arystokratów edykt o degradacji rangi (saicám), który np. wykluczał ich z możliwości audiencji na dworze, a także edykt o uwolnieniu (yumā), znoszący poddaństwo wasali wobec pokonanych rodów.  Na posiadłościach dotychczas potężnych rodów Namaki przyznał ziemie wzajemnie skłóconym rodzinom, aby  nie doprowadzać do antyrządowego sojuszu i zorganizował gęstą siatkę szpiegów. Ogłoszono wynagrodzenie w postaci nadziału ziemi i gotówki dla potencjalnych denuncjatorów podejrzanych zachowań. Kanclerz dokonał korzystnych dla siebie posunięć w środowisku sędziów, roztaczając nad nimi kontrolę ministra prawa. Zaczął też kontrolować wydatki bogatych elit kapłańskich i ustanowił cywilną kontrolę nad wojskiem. Dowódców powoływał spośród ekspertów z dziedziny wojskowości z Akademii Prawnej, lecz będących członkami arystokracji urzędniczej.

Kanclerz nie zapominał o ambicjach mieszczan i zorganizował w całym kraju "przemeblowanie", polegające np. na przesiedleniu ambitnych rodów kupieckich z prowincji Sâfu na sam zachód Kìrócu-gyū. Wielu zdolnych armatorów i finansistów umieścił w stolicy jako uprzywilejowanych  rządowych ekspertów (hówaraó), będących de facto jego zakładnikami. Ustanowił specjalne biura dla np. kontroli finansów miast, czy kontroli mariaży międzyrodzinnych. Tworzone przez  te instytucje zapisy, zachowane w odpisach,  dziś są dla  badaczy cennym źródłem genealogicznym. Rady miejskie miały przeznaczać połowę swych wydatków na potrzeby ośrodków, zaś połowę oddawać do puli rządowej, aby pieniądze owe nie stały się źródłem malwersacji, czy przyczyną "kupczenia".

Namaki z wielką stanowczością zwalczał korupcję. Przewidział kary śmierci i chłosty dla urzędników rządowych i prowincjonalnych podejrzanych choćby o ów proceder. W tym celu zabronił oficjelom posiadania gotówki w czasie pracy w urzędzie czy służbowej podróży. Po pieniądze mogli udawać się do specjalnych komór cyóhaó ("skrzynki dóbr"), gdzie strażnicy mieli wydawać weksle na poszczególne towary, czasem też samą, specjalnie oznaczoną gotówke. Często jednak dochodziło do malwersacji z powodu braku kontroli nad takimi ośrodkami, rozpowszechnił się nielegalny handel papierami wartościowymi. Jednak,co warto zauważyć,  takie nietypowe rozwiązanie zbliżone jest do funkcjonowania dzisiejszego bankomatu.
 
Opozycyjni wobec Namakiego mieszczańscy kronikarze opisują zwłaszcza początek jego rządów jako czas upadku i terroru. Nic nie wskazuje jednak na to, by gospodarka w tak krótkim czasie podupadła, a jeśli tak było, spowodowane było ciągłymi wcześniejszymi konfliktami wewnętrznymi. Namaki realizował sprawne i czasem zaskakujące jak na owe czasy rozwiązania, które miały wzmóc jego kontrolę nad życiem Higanii i pomóc wzdrażać ważne reformy. To, że musiało to byc realizowane siłą i często nie było po myśli części elit, nie znaczy, że należy przyjmować ten punkt widzenia i ulegać powielanemu czasem stereotypowi kontrastu między rządami Imaó i Sú, a Namakiego.

Reformy Namakiego
Gaohó ponaglana przez kanclerza realizowała szybko i sprawnie wiele nowych projektów, a także kontynuowała te będące sztandarowymi rozwiązaniami poprzednich kanclerzy, jak reformę rolną Imaó. Namaki przyznawał 1/20 hamadó dziesięciu rodzinom chłopskim, lecz po radach nowego  ministra ziem i majątków, Inóka Umiego, dostosował ten system elastycznie do prowincji i sytuacji rodziny. System został pomyślany tak by rodzina stanowiła podstawową jednostkę rozliczeniową, jak i źródło rekruta do armii. Jeśli było na to rodzinę stać, mogła wykupić jedynego syna od służby wojskowej, w takim razie odszkodowanie płacił pan lokalnych ziem lub dany mężczyzna odbywał zamienną służbę w organizowanej właśnie przez Namakiego, jednej z sieci wiejskich szkółek obronnych. Broń była wypożyczana miejscowym władzom na określony czas, choć ze zwrotem bywało różnie. Namaki ustanowił ceny maksymalne dla najważniejszych dla wyżywienia biednych rodzin produktów, choć realizacja tej decyzji przebiegała opornie. Rząd osiedlał bezrolnych chłopów i weteranów na ziemiach odebranych buntowniczym rodom lub nieużytkach w północnych prowincjach.

Wzdłuż odbudowywanych i finansowanych w 1/ 3 przez rząd, 1/3 przez namiestników, zaś  1/ 3 przez rady miejskie i wiejskie dróg , a także wzdłuż arterii wodnych powstawały liczne osiedla robotnicze, gdzie napływała np. uboga ludność rolna i zubożali mieszczanie, a nawet porzuceni przez panów biedni drobni arystokraci. Były one nierzadko siedliskiem biedy i wylęgarnią drobnej przestępczości, a i źródłem rekruta dla tajnych organizcji. By temu zaradzić, Namaki wysyłał w teren inspektorów rządowych, by monitorowali sytuację i wzmacniali straże, a także zarządzali roboty publiczne i wymagali od lokalnych urzędników inwestycji w dany teren. Rząd finansował stypednia dla zdolnych dzieci z ubogich rodzin, finansował ich pobyt w stołecznych szkołach klasztornych, szkołach walki, warsztatach, a nawet Akademii Prawnej.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Lipiec 06, 2019, 01:49:29
Reformy Namakiego- C.D.
Przeprowadzone zostały istotne zmiany na szczeblu miejskim- pilnujące porządku służby w stolicy, a wkrótce wszystkich, przynajmniej formalnie, ośrodkach miejskich, miały pełnić funkcję kontrolną nad miejskimi urzędnikami. Na czele połączonej gwardii rządowej i straży stołecznej postawiony został młody wojskowy Saimá Wawi. Wymieniono wszystkich namiestników prowincji i przydzielono im rządowych kontrolerów- cywilnych (hóttè) i wojskowych  (shuttè), pełniących służbę incognito, jako zwyczajni urzędnicy. Zakazane zostało nadawanie wojskowym apanaży w zamian za służbę wojskową lub zwycięskie kampanie, zwanych caidó. W zamian za to dowódcy otrzymywać mieli zwyczajny żołd, tak jak pozostali żołnierze, a swe prywatne majątki mogli zachować tylko, jeśli zostawali na stałe zwolnieni ze służby czynnej, której granicę wyznaczono na 65-ty rok życia. Do tego czasu ziemie ich pozostawały pod nadzorem rządu. Podobnie czyniono z ministrami i najważniejszymi prawnikami oraz namiestnikami kluczowych prowincji. Przeprowadzona w 45 r. p.n.e. dewaluacja monety i obniżenia w niej zawartości srebra zaradziły fałszowaniu gotówki przez spekulantów i przemytników. 

Gaohó wypowiedziało wojnę wszelkim przestępcom wzbogacającym się na wymuszeniach, kontrabandzie, czy spekulowaniu cenami ziemi i towarów. W 47 r. p.n.e. Ministerstwo Ziemi i Majątków wydało obwieszczenie ogłaszające równe ceny ziemi dla poszczególnych grup w społeczeństwie, w zależności od wielkości dotychczasowego majątku, a także stanu gleb i ilości chłopów na terenie oferowanej ziemi. Zobowiązano w nim dzierżawców majątków do wyposażania takich działek w narzędzia rolnicze i studnie. Zapowiadano także wyższe, lecz rozłożone sprawiedliwie podatki dla lokalnych elit. Zrównano w prawach mieszczańskich i arystokratycznych właścicieli, zakazując jednocześnie wyzysku chłopów i podkreślając ich osobistą wolność (yusae). Edykt ten nosił nazwę Sādó-kaidówaô-u- hânsómnai („Wielkie ustalenie cen ziem całego kraju”) i był przełomem w polityce majątkowej Higanii. Zaraz po jego publikacji kanclerz zadbał o jego odpowiednią realizację, wysyłając kompetentnych kontrolerów i „motywację zbrojną”, czego nie trzeba wyjaśniać. Zaczęła wzrastać świadomość wagi nawożenia gleby i stosowania płodozmianu, zwłaszcza kładziono na to nacisk na Wybrzeżu, gdzie działki były niewielkie, a  ludzi wielu do wykarmienia.
Ponadto Namaki zdecydował się poruszyć nieco zaniedbaną przez poprzedników kwestię użytkowania ziem rodowych rządzącego rodu Lāsó. Wprowadził tam analogicznych do powyżej wspomnianych kontrolerów jakości pracy administratorów i jakości upraw.  Zwolniono, czasem nie omieszkając  używać przemocy, niewydolnych i nieuczciwych zarządców, a także podzielono ziemię na cawó, odpowiadające 10 , a na mniej zaludnionych ternach 30 km² i grupujące  kilkadziesiąt lub kilkaset rodzin, za które odpowiedzialny był dany zarządca (irúi). Zarządcy podlegali cyówui- „korzystającym z dóbr”- wasalnym rodom, dysponującym  zazwyczaj kilkunastoma hamadó. Podstawową jednostką rozliczeniową była wspólnota (tai) grupująca  od pięciu do czterdziestu rodzin, wybierająca sołtysa (taikān), dysponującego pomocą urzędników wasali i wojowników. Administracja wiejska podlegała jednak bezpośrednio urzędnikom rodu Lāsó, którym od 48 r. p.n.e. zaprzestano, podobnie jak bocznym odgałęzieniom rządzącego rodu, wypłacać pensje z rządowej kiesy.

Decyzje Namakiego w sprawach personalnych

Kanclerz prawdopodobnie już od momentu objęcia władzy rozpoczął tworzenie wiernego i fachowego zaplecza, spośród którego miał wyłonić swego następce na urzędzie szefa Rady Stanu. Yóyok Kina, sojusznik Luó i wiceminister ds. ludu w rządzie Sú, zyskał uznanie nowego kanclerza po tym, jak skuteczie demaskował skandale i defraudację w poszczególnych instytucjach i nie przeszedł do opozycji.  Wydał stołecznym siłom policyjnym skorumpowanych  oficjeli, w tym nawet członków swej rodziny. Około 40-letni Yóyok w 48 r.  p.n.e. został wiceministrem prawa, gubernatorem Menkó rok póżniej, zaś w 45 r. p.n.e. został mianowany na samego ministra połączonych resortów prawa oraz sądów i trybunałów. Według "Opowieści znad biurka", Namaki był nie tyle podejrzliwy, co nader wobec stronnictw poszczególnych przebiegły i gotów jednych wytracić, by z nowym wschodem słońca ich synów wywyższyć. Zapewne przesadnie autorka podkreśliła tu zmienność względów kanclerza, lecz fakt, że w czasie jego 11-letnich rządów nie licząc rozprawy z rodami, nie wybuchł żaden poważny konflikt, o czymś jednak świadczy.

Reformy Roku Wiatru wprowadzone przez kanclerza Sú zostały zachowane, a nawet uzupełnione. Zakazano mianowania na namiestników danej prowincji osób wywodzących się z lokalnych rodów. Funkcja namiestnika od 46 r. p.n.e. miała trwać nie dłużej niż 2 lata, po czym na podstawie wyników egzaminów komisja, na której czele stał kanclerz, wybierała nowego zarządcę prowincji. Zabroniono również stacjonowania garnizonów w dobrach lokalnych możnych i mieszczan nie dłużej niż tydzień, a fundusze zgromadzone przez dowódcę, by zaniechać korupcji miały być deponowane w miejscowej cyóhaó - "bankomacie". Namaki wprowadził zasadę funkcjonującą z wyjątkami do początku XX wieku, w której myśl ministrem ds. religii państwowych miał być jedynie posługujący kapłan lub mnich. Kanclerz zmieniał czesto swych ministrów- odsyłał na inne urzędy lub zamieniał stanowiskami, dbając jednocześnie o ich kompetencje w danej dziedzinie. Prawdopodobnie bał się tworzenia koterii. Wprowadził żelazną dyscyplinę w siedzibie Gaohó- od służki po ministra, każdy podejrzewany o zmowę, korupcję i inne winy mógł być torturowany, lub co najmniej zatrzymany. Najgorzej jednak mieli ci, którzy wzbogacili się na wyzysku ubogich.

Fragment tabliczki glinianej z lat 40. I w. p.n.e., Saól, Prowincja Gāngal

wiceministrowi Hinó Óyai od [ tj. z resortu] Wojny, 4 razy [batem] za spóźnienie,
[fragment uszkodzony]
słudze [?] z prowincji Zāisāmhó [?], konfiskata wynagrodzenia
[...]
urzędnikowi [trzeciej] rangi Irysa, z [resortu] Dworskiego, konfiskata wynagrodzenia,
ministrowi wojny[sic!] Ai Yaikowi, pięć razów [batem] i konfiskata trzech worków mąki za [?- uszkodz.]
[...]
słudze wicekanclerza, naoczne stłuczenie półmisków [z żywnością] i [fragment uszkodzony- wylanie?] wody [...]

Jak widać, kary za drobne nawet przewinienia bywały surowe, choć z pewnością nie było tak zawsze, a być może to wyjątki. Tabliczki do celów gospodarczych wypalano, zapisywano, a następnie porzucano lub ponownie wykorzystywano, często utwardzały się w wyniku licznych pożarów drewnianych budowli.

Kwestia stosunków rodzinnych a kanclerz Namaki

Namaki zadbał o odpowiednie koligacje swego rodu-  córki Sú, Panai i Hai, wydał, zapewne wbrew ich woli, za wpływowych przedstawicieli arystokracji urzędniczej- Panai w 49 r. p.n.e. poślubiła Yóyoka Ahaó, młodszego brata wiceministra Kiny, zaś w dwa lata póżniej młodsza jej siostra, Hai, została poślubiona Suwaó Sādzie, gubernatorowi  Zāisāmhó, a potem utworzonej w 45 r. p.n.e. prowincji Letó. Tymi i innymi mariażami kanclerz chciał kontrolować swych sojuszników i rzeczywiście to czynił.  Namaki tolerował obecność koterii skupionej wokół podeszłej Paló. Staruszka nie zamierzała pogodzić się z panowaniem Namakiego i zapewne też małżeństwami wnuczek. Być może gniew jej nieco zmalał, gdy doczekała się prawnuków- Panai w 47 r. p.n.e. urodziła córkę nazwaną właśnie Paló, zaś w 44 r. p.n.e. syna- Cyókiego. Kanclerz liczył się na dworze prawdopodobnie jedynie z Paló, pamiętającą czasy Imaó, w dziełach współczesnych Namakiemu kronikarzy urastających do rangi złotego wieku.

Kanclerz Namaki prywatnie
Według kronikarza Hóny, szef Gaohó  codziennie rano modlił się i składał ofiarę przy ołtarzyku opiekuńczym duchom i przodkom, w tym Imaó, ćwiczył potem sztukę walki z mieczem lub wykonywał proste ćwiczenia, a następnie parzył herbatę. Pisał, jak większość wykwalifikowanych ludzi jego epoki, wiersze o wysublimowanej treści, malował obrazy, lecz nade wszystko cenił teatr, od sztuk satyrycznych po utwory tragiczne. Łożył na budowę i odnowę teatrów i kostiumy aktorów, zapewnił najsłynniejszym teatrom opiekę państwa, a także założył grupę teatralną w obrębie siedziby Gaohó. Polityk sam dawał przykład swym urzędnikom do zaangażowania się, ponoć występując nawet w stroju mitycznego cesarza Daumó, czym miał wywołać zgorszenie według opozycyjnych kronikarzy. Kanclerz organizował wystawne i suto zakrapiane przyjęcia dla artystów, sam się jednak często na nich nie pojawiając. Sam miał stronić od alkoholu, a za jego spożywanie na terenie urzędów nakazał karę chłosty.

Wierząc zapiskom Hóny, Namaki wydawał się być raczej introwertykiem lubiącym najlepiej pracować w zaciszu swego pokoju oraz ceniącym ład i spokój. Jest prawie pewne, że nigdy się nie ożenił, ani nie miał dzieci. Uwielbiał godzinami przesiadywać wśród regałów Biblioteki Głównej. Niezwykle oczytany i elokwentny urzędnik, potrafiący zarówno ironicznie kpić ze swych podwładnych, jak i ich szczerze wspierać radą. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że większość informacji kronikarzy, przedstawiających Namakiego jako bezwzględnego tyrana, zostało opartych na przejaskrawionych faktach lub całkowicie je zmyślono. Jeśli chodzi o wprowadzenie  żelaznej dyscypliny i wzajemnej podejrzliwości, to okoliczności i ludzie wokół najpewniej nie pozostawiali kanclerzowi innego wyboru.

Ostatnie lata i kwestia sukcesji


Prawie 70-letni kanclerz starał się w ciągu swych rządów, po rozprawieniu się z największymi wrogami, załagodzić toczące elity higańskie spory, a także spróbować zlikwidować zarzewie licznych buntów, czyli niesprawiedliwy podział ziemi.  W tym celu nie tylko dokonał reform rolnych, ale i starał się porozumieć z wysłannikami zbrojnych oddziałów Rinbirē, przy okazji próbując metody divide et impera. Namaki zimą 44 r. p.n.e. rozchorował się po polowaniu w prowincji Shúk i był zmuszony spędzić jakiś czas poza insytytucjami rządowymi, jednocześnie kontrolę nad administracją powierzając wiernemu Yóyokowi Kinie. Minister prawa zaczął niepostrzeżenie rugować arystokratyczne rozpasanie urzędników na rzecz pokory i dyscypliny, nad czym mimo wszystko nie umiał zapanować Namaki. Yóyok odciął ministrów i wiceministrów na czas pełnienia urzędów od dochodów z własnych majątków, wskazując, że są sługami państwa (gaosóu). Zakazał im także pełnić dodatkowych funkcji na dworze, kontaktować się z wojskowymi, a także stworzył nowy system rang urzędniczych, oddzielając go od dworskiego.
Gdy Namaki wrócił do pełni sił, był zapewne pełen podziwu dla reformatora, lecz mógł czuć się także zaniepokojony jego wzrastającymi wpływami. Jednak to właśnie jego Namaki typował na nowego kanclerza, ignorując praktykę dziedziczenia urzędu kanclerza w obrębie swego rodu. Arystokraci dworscy i ważni dostojnicy rządowi, jak i opozycja związana z Hami, wciąż najpewniej niepogodzoną z władzą Namakiego. Kanclerz załagodził narastające spory między rodami w mistrzowski sposób- przyznał  krewnym i dostojnikom apanaże, których administrowanie wzajemnie poróżniające ich interesy. Zapewne rozbudował też siatkę szpiegów opłacanych przez armię i być może fikcyjnie zatrudnianych w służbach policyjnych.  Wiosną 42 r. p.n.e. z łatwością poradził sobie z próbą buntu gubernatora Menkó, Umi Zeo, brata Inóka, do którego dołączył  Suwaó Sāda,  mąż Hai, inspirowany być może przez elity plantatorskie i środowiska utrzymujących się na poziomie klik kupieckich. Pomógł zwalczyć wystąpienie szwagra Yóyok Ahaó, małżonek Panai, za co został nagrodzony stanowiskiem głównodowodzącego siłami piechoty i IV Rangą Niższą Sójki (wók) w ministerstwie majątków i ziemi.

Wskutek próby zamachu stanu , kanclerz Namaki stał się bardziej niż wcześniej podejrzliwy i surowy. Z racji tego, że  kilku priominentnych członków rodu Lāsó uczestniczyło w buncie, wzmożył kontrolę nad rodowymi posiadłościami i postarał się o zmniejszenie uposażenia dla niewygodnych krewniaków, z których najbardziej buntowniczych kazał ściąć. Rodzącą się wewnętrzną opozycję na czele najprawodopodobniej z adoptowanym przez bratanka wnukiem siostry Namakiego, oficerem Yasāu (65-17 r. p.n.e.) zmusił do posłuszeństwa nie tylko konfiskatami i odebraniem najemników. Jak wskazują na to badania archeologiczne, między 42, a 40 r. p.n.e.  zniszczone zostały w kilku siedzibach rodowych  wizerunki kilkunastu członków rodu najbliższych Yasāu i innymi oponentami kanclerza, a zastąpiono je pośpiesznie wizerunkami kanclerzów Cinciego i Imaó.  Namaki wyznaczył krewniakom ścisły plan dnia i przydzielił najbliższym krewnym Yasāu całodobową straż, jego samego, bądź zamykając w areszcie domowym, bądź wysyłając pod "opieką" na północne rubieże kraju do strażnicy granicznej.

Kanclerz zimą z 41 na 40 r. p.n.e. przygotowywał finansowaną ze środków pokonanych rodów Tamau i Kumó, a także ze skonfiskowanych kies krewniaków wielką wyprawę na niesubordynowane plemiona mianijskie i planował rozbudowę kilku stołecznych chramów cesarskich i rodowych, lecz w lutym 40 r. p.n.e. ciężko zaniemógł, ponownie scedując obowiązki na zaufanego Yóyoka Kinę. Urzędnik stłumił krwawo bunt wolnych dzierżawców i drobnych mieszczan wspierany potajemnie przez  Rinbirē, a także kazał otruć dowódcę gwardii rządowej, Amau Sósóma za łapówkarstwo. Brat Kiny, Ahaó, został mianowany w imieniu kanclerza ministrem wojny, zaś Umiego Inóka, odwołanego w wyniku podejrzliwości Namakiego, zastąpił w resorcie majątków i ziemi Ki Wata, co było ewenementem z racji dopuszczenia do urzędu ministerialnego po raz pierwszy od ponad stu lat dworskiego arystokraty. Stan kanclerza w kwietniu tymczasem dramatycznie się pogorszył.

Śmierć Namakiego i próba przewrotu

Nie jest jasne, na co chorował kanclerz, przypuszcza się, że cierpiał na zapalenie oskrzeli lub choroby układu krążenia, albo też na obie dolegliwości. Niezależnie od diagnozy, w maju cierpiący urzędnik nagle poczuł się lepiej i zdecydował się powrócić do swych codziennych obowiązków. Brał według wielu niezależnych zapisków udział w paradzie wojskowej, inspekcji po stolicy i wyprawie do okolicznych lasów, a nawet wydał wystawną ucztę i barwne przedstawiene teatralne na cześć jednego z dowódców, bez większego chyba powodu. Po tym wydarzeniu poważnie zaniemógł i odprowadzony przez Yóyoka Kinę do swych komnat udał się na spoczynek. Minister miał się z nim spotkać w dobrej atmosferze jeszcze rano 24 maja. Po popołudniowych ćwiczeniach urzedników i garnizonu stołecznego miał według "Kronik roku słońca" raz jeszcze odwiedzić Namakiego, po czym zszokowany znalazł go martwego przy biurku. Początkowo ukrył ten fakt, by zabezpieczyć swe interesy w Radzie Stanu. Potem jednak z pewnościa uznał, ze długo nie może trzymać tego w tajemnicy i ogłaszając odejście kanclerza, ogłosił się jego zastępcą, który miał prawo nadawać rangi i wyznaczać kolejnego kanclerza. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w półtora tygodnia później, z udziałem cesarza, dostojników dworskich i rządowych, wielu gubernatorów, a także bez wątpienia Hami, jej córek i wnucząt.  Lāsó Namaki dożył wieku 64 lat, będąc pierwszym od ponad stu lat kanclerzem, który w chwili śmierci pozostawał nieusuniety na krześle szefa Gaohó.

Opróżnienie krzesła kanclerskiego próbował wkorzystać Yasāu, przekupując pozbawione teraz ochrony rządu i motywacji straże i zbierając siły rodowe do ataku na stolicę. Sytuację błyskawicznie opanował jednak Yóyok Kina, zarządzając blokadę wszystkich dróg prowadzących do stolicy i rewizje rezydencji rodowych w celu szukania broni, co przyniosło, jak pokazała przyszłość, pozytywny skutek. W tydzień po ucieczce, młody oficer został aresztowany i umieszczony pod nadzorem w, jakże symbolicznym i dobrze znanym miejscu, jakim był Urząd Sztuki. Sam Yóyok Kina zmobilizował być może do 30 000 żołnierzy z prowincjonalnych garnizonów oraz z poboru i pozostawił ich w mieście i okolicach przez kolejne miesiące dla pewności.



Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Sierpień 02, 2019, 23:59:22
Rządy braci Yóyoków- kontynuacja epoki Namakiego (40-34 r. p.n.e.)

Nowy kanclerz i uspokojenie sytuacji


Yóyok Kina po przechwyceniu całkowitej władzy nie zastosował brutalnych represji wobec przeciwników, próbując porozumieć się z rodami Mana, Muni, Wibi i Sóna, wprowadzając część z ich przedstawicieli do rządu. Dzięki dalekowzroczności polityka udało się tym razem trwale zażegnać widmo wojny domowej i dodatkowych cierpień i tak już wymęczonej ludności. W wyniku być może częściowego kompromisu, nowym kanclerzem został człowiek słaby i nieasertywny, dość chorowity 32-letni Lāsó Maira, bratanek Namakiego. Brat Kiny, Ahaó, pozostał na stanowisku ministra wojny, zaś resorty prawa oraz sądów i trybunałów, dworski, majątków i ziemi, edukacji i ds. ludu dostały się w ręce wyżej wymienionych możnych z przychylniej nastawionych do rządu rodzin. Odnowiona Rada Stanu skupiła się na dalszym zwalczaniu korupcji, sprawie reformy armii, poskromieniu wygórowanych ambicji rodów ziemiańskich i kupieckich, a także zwalczaniu często podżegających do buntów rolnych grup zbrojnych, jak radykałowie z Rinbirē.

Reforma wojskowa

Yóyok Ahaó próbował jeszcze za rządów Namakiego zreformować system wojskowy, lecz nie było mu to dane z racji wewnętrznych konfliktów i skupienia się Gaohó na innych zagadnieniach. By mądrze przeprowadzić planowaną przez Namakiego kampanię przeciwko stepowym plemionom i wzmocnić kontrolę rządu nad wewnętrzną opozycją, należało podjąć poważne kroki w celu umocnienia i odnowienia sił zbrojnych.
Ahaó, zapewne z pomocą wielu współpracowników i rządowych komisarzy-kontrolerów, sporządził obszerny raport dotyczący sytuacji w armii. Ustalono, że najważniejszymi problemami są złe warunki panujące w koszarach, tworzenie się w lokalnych okręgach wojskowych klik konserwujących kumoterstwo i nepotyzm, a także niedostateczne wyszkolenie uzbrojenie żołnierzy. Minister zarządził następujące kroki naprawcze:

-rotacyjność dowódców i ich administracji- wybór przez ministerstwo co 4 lata, zakaz pełnienia służby w jednym okręgu przez dwie kadencje, chyba, że w grę wchodziły szczególne zasługi,
-surowe kary pieniężne i cielesne za rabunki, gwałty i wymuszenia dokonywane przez żołnierzy oraz za przemyt, korupcję, nepotyzm i malwersację,
-jednakowe uzbrojenie dla żołnierzy wedle rang, wykonywane przez lokalnych rzemieślników opłacanych przez prowincjonalne komisje wojskowe,
-zakaz pełnienia urzędów dowódców poszczególnych oddziałów przez byłych dowódców w armiach prywatnych,
-zakaz stacjonowania w jednej okolicy oddziałów armii rządowej i prywatnej,
-zakaz pełnienia urzędów dowódców przez możnych i bogatych mieszczan wywodzących się z tego samego powiatu, w którym znajdował się garnizon,
-przydzielenie żołnierzom działek budowlanych i rolnych o wielkości zależnej od liczby garnizonu, będących źródłem utrzymania,
-zrównanie żołdu dla wszystkich rang, wypłacanego z wspólnego funduszu prowincjonalno-armijnego,
-podzielenie kraju na 45 okręgów wojskowych (shugal), często niepokrywających się z granicami powiatów w ramach prowincji,
-powołanie funduszu zabezpieczającego rodziny weteranów i działki żołnierzy od katastrof naturalnych,
-poprawa sytuacji w koszarach poprzez obowiązkowe kontrole komisarzy i program budowy toalet, odpływów wody, studni, a także przestronniejszych i jaśniejszych pomieszczeń dla żołnierzy,
-łączenie oddziałów mieszanych- wysyłanie żołnierzy z różnych prowincji do garnizonu w innej,
-rozdział funduszów wojskowych i przychodów z majątków u dowódców- zakaz korzystania z pieniędzy i przywilejów przez arystokratów w czasie pełnienia stanowiska dowódcy,
-dopuszczenie do awansowania na najwyższe stanowiska biedniejszych mieszczan i wolnych rolników,
-ograniczenie przymusowego poboru i próba stworzenia armii zawodowej, wyłanianiej sposród członków miejskich milicji, sił policyjnych, straży drogowych i części oddziałów rodowych,
-podział 155 garnizonów w całej Higanii na poszczególne sekcje  ("flagi"- waó- chitoi- "tych od miecza", tótoi "od włóczni", mintoi- "od młota"- tj. oddziałów kroczących w pierwszym szeregu i uzbrojonych w szable oraz toporki, iditoi- "tych od strzału", tj. obsługujacych działka prochowe, gótoi- "tych od łuku"), przy czym wyrażało to raczej próbę uporządkowania rozmieszczenia poszczególnych oddziałów, a nie rodzaju obsługiwanej broni),
-położenie nacisku na wykształcenie ogólne- historię, poezję, geografię, arytmetykę , podstawy filozofii i kaligrafię, jak i rzecz jasna nauka strategii, taktyki, historii oręża, logicznego myślenia i umiejętności przetrwania w terenie.

Naprawa sytuacji w armii umożliwiła, że zapewne dość szybko Yóyok Kina zaczął myśleć o rozpoczęciu wyprawy przeciwko plemionom mianijskim. Nowi dowódcy garnizonów i gubernatorzy prowincji zapewnili niezbędne wyposażenie i zakwaterowanie dla maszerujących na północ kraju żołnierzy. Wobec kolejnych ataków koczowników, Kina zdecydował się uderzyć najpewniej wcześniej niż planował, bo już w 37 r. p.n.e. Mimo początkowych trudności żołnierzom udało się pokonać dość dobrze uzbrojone w łuki, włócznia i brązowe miecze plemiona, nazywane przez Higańczyków Yānau. Na czele armii stał sam Ahaó, który z sukcesami posunął się nawet do 100 km w głąb terytorium wroga, na ziemie dzisiejszej południowej Kandanii. Jesienią 37 r. p.n.e. Ahaó powrócił do stolicy w pełni chwały, otrzymując od cesarza, a tak naprawdę od brata, nowo utworzony tytuł marszałka (minin). Szacuje się, że mimo miażdżącego zwycięstwa armii higańskiej, w walkach mogło polec od 15 do nawet 35 000 atakujących. Zachowany na dawnej północnej granicy kraju list wojownika  na dębowej tabliczce wyrażać może myśli i obawy żołnierzy w tamtym czasie walczących.

Do matki mej Nakó,
syn twój Zaēm pisze, by uspokoić Cię, że miewa się dobrze i modli się, byś i Ty [tak samo się czuła].
Jesteśmy już 5 [dni?] w drodze na wzgórza, skąd ujrzeć mamy dym w obozie wroga. Wstajemy o porannej mgle i kładziemy się wśród śpiewu cykad i świerszczy. Nękają nas ataki podjazdowe. Jedzenia mało, ale odżywiam się dobrze, głód mnie nie trapi, więc łzom ulecieć nie daj, Matko. Wiedz, że wrócę i mój kuzyn Chió [znak niewyraźny- łucznik (?)] [też],
pamiętaj, by [wypatrywać?] ogłoszeń [fragment zatarty], [wiedz?], że rychło powrócę,
sto tysięcy sztandarów i ostrzy jest z nami, z łaską bóstw powrócimy zwyciężcami,
nie martw się i nie frapuj
[serca ]Matko,
dnia piątego miesiąca [ilók?- marzec/kwiecień]

Po 37 r. p.n.e., mimo stosunkowego spokoju na granicach północnych i ładu wewnętrznego, nie brakowało spięć w rodzinie Yóyoków. Panai, żona Ahaó, nie godziła się na drastyczną edukację wojskową syna, Cyókiego, przeciw czemu też oponowała babcia, Hami i prababcia- Paló. Sędziwa wdowa po Imaó potrafiła wciąż zgromadzić wokół siebie koterię złożoną z wpływowych ziemian i dworskich możnych, z którą liczyli się nawet Yóyokowie, jako sukcesorzy Namakiego. Yóyok Kina osobiście jakoby buntował Cyókiego przeciwko rodzinie po kądzieli, lecz miał zaprzestać tego po ostrym proteście Paló i Hami.

Skutki kampanii na północy
W wyniku wyprawy mianijskiej elity rzadzące zdobyły więcej informacji o otaczających kraj ziemiach północnych wyżyn, kontynuowano też akcję osiedleńczą, zwłaszcza w nowej prowincji, Letó oraz w skrawkach ziemi przyłączonych do Higanii w wyniku ostatniej kampanii. Już od czasów Namakiego poprawiała się jakość materiałów pomocowych dla armii, a po wyprawie Ahaó zaczęto tworzyć lepszej jakości mapy (matói), a także zaczerpnięto od koczowniczych plemion nowe techniki wojenne, jak używanie ognistych katapult huócu i szersze wykorzystanie kawalerii. Od lata 30. I w. p.n.e. wojskowi  osadnicy w północnych prowincjach zaczęli zakładać hodowle koni, szkoły wojskowe i farmy garnizonowe, a liczne nieużytki przekształcać zaczęto w pastwiska dla zwierząt gospodarskich- koni, ale i bydła czy owiec, a także rozwinięto infrastrukturę zaopatrzeniową na szlakach handlowych prowadzących do państewek mianijskich. Wśród plemion upowszechniło się np. budowanie stałych siedzib władzy, zakładanie klasztorów i ogrodów, rozwój wytopu żelaza, czy wreszcie rozwój opartego na higańskim pisma. Jednocześnie, prócz wspomnianych wojennych innowacji, nowi higańscy mieszkańcy północnych rubieży wprowadzili dzięki mianijskim sąsiadom do swej kuchni takie napoje i potrawy, jak mleko i jego przetwory, smażone i duszone mięso wołowe, czy niekiedy końskie oraz nowe rodzaje trunków i przypraw. Ponadto  handel i kontrola nad mianijskimi mieszkańcami wyżynnych prowincji zrodziły potrzebę przyswojenia sobie języków mianijskich i rewahijskich- powstawały słowniki oraz szkółki tłumaczy.
Yóyok Ahaó zdecydował w 36 r. p.n.e. o utworzeniu Centralnego Instytutu Wojskowego (Bānshukukómim), którego wyodrębnione działy zajmowały się kolejno kartografią, logistyką, badaniami nad uzbrojeniem, historią i literaturą, taktyką i strategią, kontaktami ze światem handlu oraz wywiadem. Zgromadzenie dużej ilości wykształconych na Akademii Prawnej i w szkołach wojskowych fachowców umożliwiło lepszą kontrolę nad rozrastającą się biurokracją wojskową z racji tego, że pracownicy Instytutu, lojalni całkowicie wobec Gaohó, rozsyłani byli po prowincjach.

Początek problemów finansowych  i sytuacja na granicach

Zimą 35 r. p.n.e. minister skarbu, Chikin Soyūm, bądź ktoś z jego środowiska, wykrył proceder fałszowania pieniędzy będących w obrocie w jednym z   domów handlowych w prowincji Kēmdu. Yóyok Kina od razu rozkazał kontrolę sytuacji w całym kraju, a po rozeznaniu się co do ogromnej skali procederu, postanowił zarządzić utworzenie lokalnych rządowych mennic będących pod pieczą gubernatorów prowincji. Szybko okazało się, że to za mało i trzeba dokonać poważniejszych reform. Kina wydał rozkaz zwrotu do kas prowincjonalnych kwitów zaświadczających, że dane instytucje otrzymują rządowe wsparcie. Szybko uporano się z funduszami armii, gorzej było ze świątyniami, czy przedsiębiorstwami będącymi de facto spółkami mieszanymi. Yóyok Kina i minister Chikin zdecydowali się na radykalny krok- denominację monety, prócz tego wprowadzając na niej specjalne zabezpieczenia, co było, jak pokazują badania archeologiczne, innowację na skalę całego regionu, a nawet kontynentu, być może prócz Haobanii. Kina postanowił jednak oprzeć wartość pieniądza na sztabach złota z dzierżawionych przez prowincje kopalń. Dotychczasowe dziesięć múków miało odpowiadać jednemu nowemu múkowi. Ponadto wprowadzono dwie nowe jednostki, shim , bedący równowartości 1/10 nowej monety i caó, stanowiący 1/25 nowego múka. Nowe środki płatnicze miały obowiązywać na terenie całego kraju, a nie jak dotąd, różne monety były honorowane jedynie w poszczególnych prowincjach. Winnych procederu przemytu i fałszowania monet skazano na karę śmierci przez publiczne powieszenie, by dać przykład społeczeństwu.
Yóyok Ahaó być może zbyt pochopnie wdał się w spór z bogatymi mieszczanami i obszarnikami oraz elitami kapłańskimi, którzy nie chcieli naruszenia powstałej wokół nich swoistej otoczki, ukrywającej przed wzrokiem rządzących różnorakie procedery i niejasne interesy. Wojsko nierzadko wkraczało do chramów i klasztorów, brutalnie przeszukując pomieszczenia w poszukiwaniu kwitów. Ostatecznie Kina zdecydował, że przed wszelkimi instytucjami cieszącymi się rządowymi dotacjami będą umieszczane tabliczki z wpisaną kwotą wsparcia na dany okres, a fundusze  bogatych świątyń i domów handlowych zostaną okrojone do 1/3- reszta majątku będzie zdeponowana w sejfach pod nadzorem władz prowincji. Jednocześnie Yóyokowie zachowali wprowadzone przez Namakiego system cyóhaó i ścisłą separację namiestników od lokalnej szlachty i stanowisk dowódczych.
Zaledwie w rok po udanej kampanii na północy, koczownicy, być może z mianijskiego plemienia Qaqtak (?) (hig. Kakutak), ponownie przypuścili najazdy na prowincje Letó i Shúk, co spotkało się z ostrą odpowiedzią armii i osadników. Ahaó zapewne już wcześniej zdecydował, że osadnicy będą tworzyć oddzielne korpusy pospolitego ruszenia (chaóshuzai), w których gros rekrutów stanowili wolni chłopi dzierżawiący lub posiadajacy ziemie odebrane ludom mianijskim. Agresorzy podburzyli do wystąpień część ludności mianijskiej, co najpewniej sprowokowało również odwet osadników i nakręcającą się spiralę przemocy. Z racji zbrodni popełnianych po obu stronach i dla dobra spokoju na pograniczu, po rozgromieniu napastników Kina udał się osobiście na północ i zarządził, by wsparta natychmiast przez Gaohó prowincja Letó zapewniła środki na odbudowę i utrzymanie strażnic granicznych, pomoc rodzinom weteranów i ukaranie winnych zajść antyhigańskich. Jednocześnie nieoczekiwanie wyciągnął rękę do mieszkających tam Mianijczyków i wykazał się znów dalekowzrocznym zmysłem politycznym- co niesłychane jak na owe czasy, postanowił o utworzeniu istnej autonomii dla autochtonów, wprowadzając język/ języki  (?)mianijskie jako pomocnicze dla administracji części powiatów. Zdecydował także o finansowaniu przez prowincję plemiennych przybytków, powoływaniu na higańskie urzędy lokalnych możnych i naukę w klasztornych szkołach języka higańskiego dla tubylców, zaś mianijskich dla osadników, co było pomysłem tyle wówczas wyprzedzającym o wieki swe czasy, co dla współczesnych szokującym. Co ciekawe, na jakiś czas pojawiły się nawet na miejscowych monetach napisy w języku zapewne Mianijczyków Qaqtak, zapisywanym dostosowanym do miejscowej mowy pismem higańskim.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Wrzesień 12, 2019, 02:04:03
b]Kolejne tarcia wewnętrzne i upadek rządów braci Yóyoków[/b]

Bunt Suwaó Sādy i wystąpienie Lāsó Yasāu
W kolejnej kampanii przeciwko plemionom mianijskim uczestniczyli obok Yóyoka Ahaó także minister ds. ludu Sham Casân, kilku wiceministrów i dowódców gwardii stołecznej i rządowej, a także w drodze wyjątku, normalnie jako gubernator prowincji Letó odsuwany przecież od spraw wojskowych Suwaó Sāda. Wkrótce namiestnik poróżnił się z Ahaó w sprawie zapewne przydziału funduszy pomocowych dla grup samoobrony w swej prowincji, a być może i w kwestii łupów, które miano deponować w sejfach rządowych na terenie stolicy danej prowincji. Przypuszczalnie Sāda zagarnął część łupów dla siebie, a że był silną osobowością, począł bronić interesów swych i swoich żołnierzy. Jak nalezy przypuszczać, zwlekał on również z oddaniem kwitów rządowi w czasie procedury denominacji. Na początku 34 r. p.n.e., mając za sobą żołnierzy prowincjonalnych garnizonów, a przede wszystkim lokalne siły osadniczej samoobrony, za które osobiście wszak odpowiadał, w cichym porozumieniu z rodami Wibi i Muni próbował dokonać przewrotu i zablokowania dróg prowadzących na południe, do stolicy. Początkowo małe siły buntowników zostały powstrzymane przez wierne rządowi oddziały, a po przysłaniu posiłków całkiem stopniały. Rozpoczęła się szkodliwa dla interesów państwa licytacja-kto wpłynie na mianijskich buntowników skrycie pragnących zemsty na władzach higańskich i przekupi, by zaatakowali czy to stronę rządową, czy buntowników. Ostatecznie Suwaó krwawo stłumił rozruchy antyhigańskie i autorytetem miecza "przekonał" autochtoniczne oddziały chłopskie do przejścia na swoją stronę, rzecz jasna nie bez dużych sum. Powstańcy przetaczali się przez północne prowincje, obracając w perzynę wiele szlacheckich majątków i zastraszając swych przeciwników przez wymuszenia i egzekucje.

Wskutek taktyki Ahaó, polegającej na ściganiu wroga w partyzanckich pościgach po trudnym terenie lesistych,  pagórkowatych nierówności prowincji Menkó i Besē, ostatecznie rozgromiono siły Suwaó w bitwach nad rzeką Yachik i pod miastem Cuum w miesiącu wóshi , tj. w drugiej połowie kwietnia. Mimo surowego ukarania wielu zdrajców, nie schwytano Suwaó, który najpewniej skontaktował od czasów Namakiego się z pozostającym w swoistym areszcie domowym Lāsó Yasāu, który nie stracił ambicji na urząd kanclerski. Akcja odbicia Yasāu przez wydzielony batalion nieco się przeciągnęła wskutek krwawych walk z gwardzistami chroniącymi podstołecznej rezydencji. Ostatecznie, jak się okazało, będący zręcznym i podstępnym politykiem uwolniony mężczyzna stanął na czele kolejnego antyrządowego buntu. Powstańcy w wyniku inspirowania do wystąpień tak restrykcyjnie  kontrolowanych przez Namakiego i Yóyoków armatorów i obszarników, doprowadzili do rozlania się wystąpień na obszar wiekszości Nizin i części Wybrzeża. Pożar ten, mimo wciąż znaczącej przewagi Gaohó, był nie do opanowania. Ostatnią iskierką nadziei był fakt, że opozycyjne co prawda wobec rządzących rody Muni, Kumó, Wibi i Tamau wciąż nie występowały otwarcie przeciwko Yóyokom. Zdołały jednak , mimo braku siły militarnej, odbudować przez okres ich rządów siłę gospodarczą i  wspólnie z właścicielami fortun kupieckich i plantacji sfinansowały najemników walczących i palących miasta i wsie dla sprawy Sādy i Yasāu.
Mimo wyraźnego okrucieństwa powstańców, rządzący tracąc nikłe chociażby wsparcie wielu środowisk, mogli liczyć jedynie choćby na neutralność pognębionych niegdyś przez Namakiego rodów. Z chwilą przełamania fortyfikacji w prowincjach Sagō i  Gugúsè ci możni nawet już nie kryli się z sympatią dla buntowników. Nie było w zasadzie jednej kluczowej bitwy decydującej o upadku rządów Yóyoków. Dotychczasowa epoka przemijała w róznych miejscach stopniowo, z tygodnia na tydzień, pod stosami spalonych dachów domostw i niszczonych ogrodach i placach. Najemnicy z północnych prowincji,najpewniej właśnie Higańczycy, nie oszczędzili nawet grobowców i mauzoleów Imaó i Namakiego. De facto jedynym przedstawicielem powstańców, który zaprostestował przeciwko niszczeniu mienia i grabieżom ludności był oficer, o ironio, mianijskiego pochodzenia, Okcu Mi(mian. Aqzumyih?), karający nawet śmiercią oddział swych żołnierzy za podobne czyny, nota bene zamordowany, (zapewne  na ich zlecenie lub wręcz przez nich) u schyłku przewrotu.
Do sierpnia 34 r. p.n.e. cała Higania pozostawała w rękach buntowników, a ciężko broniąca się stolica padła już w początkach lipca. W wyniku walk w prowincji Tālasó w końcu lipca poległ Yóyok Ahaó, zaś jego brat Kina osobiście walcząc w obronie pawilonu, w którym przebywali krewni Namakiego, w tym  kanclerz Maira, ponad 90-letnia Paló, Hami, jej córki i wnuczęta. Nie jest jasne, czy niemal otoczony przez wrogów zażył truciznę, czy przebił się mieczem.

Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Wrzesień 12, 2019, 06:20:51
Nazwa trochę niefortunna tych braci :P
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Wrzesień 13, 2019, 01:15:48
Podobnie jak niefortunny koniec   ::) :P Efekt humorystyczny w brzmieniu nazwiska rodowego znaczącego "miejsce magnolii" [starohig. zapewne * yaak'yac'- ya:kʲatɕ] niezamierzony.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Wrzesień 17, 2019, 23:41:16
Rządy Lāsó Yasāu (34-18  r. p.n.e.)

Po obaleniu rządów Yóyoków przyszedł czas na nowe porządki w kraju. Yasāu, który jak tylko odebrał od cesarza szaty kanclerskie, co stanowiło oczywiście czystą formalność,  prędko odwdzięczył się za wsparcie i mianował Suwaó ministrem wojny. Niektórych, najbardziej wiernych Yóyokom ministrów kazał skrócić o głowę, a ich zbeszczeszczone ciała wystawić na widok publiczny. Wymordował też najpewniej wielu prominentnych krewnych z rodu Yóyoków, a także skonfiskował im i ich sojusznikom posiadłości. Naciskany przez stronnictwa magnatów obszarniczych i arystokracji urzędniczej, przywrócił rodom Muni, Wibi, Kumó i Tamau prawo do posiadania własnych sił, jednak nie większych niż 5 000 i rekrutujących się spoza macierzystej dla danego rodu prowincji.
Anegdota zawarta w "Księdze wartościowych słów" (Hirìlesó) głosi, że Yasāu zaprezentował ściętą głowę poległego Yóyoka Ahaó seniorce rodziny, Paló, by pokazać, że jest ich wybawicielem od kurateli zauszników Namakiego. Staruszka miała jakoby odrzec: "Różnicy nie czyni ta głowa czy twoja, wiatr zmienny każdą może wystawić", czyniąc aluzję do zmienności charakteru polityka i zdrady swego wuja, Namakiego. Kryje się tu również gra słów- imię kanclerza brzmieć może podobnie do wystawionego na "atak wiatru"- yásaó. Jeśli ta historia jest choć w części prawdziwa, sędziwa Paló dałaby wyraz  niezwykłej przenikliwości i świadomości swej nienaruszalnej pozycji, pomimo tylu zmian władzy.

Nowy rząd, kodyfikacja prawa i kroki przeciwko rodzinie Panai

Rząd Yasāu powołany jesienią 34 r. p.n.e. składał się z wiernych nowemu szefowi Gaohó reprezentantów środowisk arystokracji ziemiańsko-urzędniczej, notabli mieszczańskich, zwłaszcza kupieckich i plantatorów. Nie jest jasny skład powołanego wcześniej prowizorycznego rządu. Od listopada przydział urzędów reprezentował się następująco:

Ministerstwo Prawa, Sądów i Trybunałów- Saó Chii (przyjaciel Suwaó)
Ministerstwo Wojny-  Suwaó Sāda
Ministerstwo Skarbu, Majątków i Ziemi- Muni Sābi
Ministerstwo ds. Ludu- Yai Tachyócu
Ministerstwo Dworskie i Religii Państwowych- Nábai Kuam
Ministerstwo Prac i Projektów (Wūmiun-mósō)- Tamau Hizzaó

Niektóre ministerstwa scalone zostały w jedno, gdyż według kanclerza mnogość instytucji działających dla podobnych celów  była zbędna. Powołano także nowe ministerstwo, resort prac i projektów- miał on służyć nie tylko wdrażaniu przez rozmaite siły porządkowe i urzędy ważnej dla władzy kontroli, ale i czuwaniu nad planowaniem inwestycji, prawidłowym przebiegiem przetargów i dbałości o interes państwa. Stworzenie takiego ministerstwa, jak i ograniczenie biurokracji, były niewątpliwie dobrym pomysłem, jednak dbałość o partykularne interesy szybko doprowadziła do rozplenienia się korupcji i nepotyzmu. Zanikły typowe dla Namakiego rygor i dyscyplina, choć zachowano, przynajmniej formalnie, wszystkie poprzednie reformy obowiązujące od czasów Imaó do rządów Yóyoków. W 32 r. p.n.e. na rozkaz ministra prac i projektów Tamau Hizzaó, stworzono Indeks Praw Krajowych (Sākkì-mócâi-hôsó), kodyfikujący wszelkie dokonane dotychczas zmiany. Zawierał on nawet prawa zwyczajowe różnych prowincji od VII w. p.n.e. oraz ważniejsze reformy Lāsó od początku ich rządów.

 Mimo protestów uczonych, w 31  r. p.n.e. Akademię Prawną podporządkowano bezpośrednio Gaohó, a więc Ministerstwu Prawa, a wykładowcy mieli się stawiać w progach ministerstwa dwa razy w miesiącu. Wybór sędziów Najwyższego Trybunału Sądowniczego miał przebiegać przez losowanie z delegatów poszczególnych prowincji, wybieranych przez gubernatorów. Przy rządzie od 28 r. p.n.e. zaczęła działać redakcja Słów Prawniczych (Câirì), pierwszego w historii Higanii i zapewne  całego kontynentu czasopisma, choć wydawanego głównie jako komentarz do tekstów rządowych i tych autorstwa dawnych myślicieli. Jednocześnie kanclerz rozpoczął kampanię terroru przeciwko wybitnym uczonym, takim jak Chii Isók, czy potomek słynnego Gaódiego Ha, Gaónun Saimbaó, którzy w swych dziełach inteligentnie ośmieszali rządzących. Wielu z nich, w tym obydwu wspomnianych, skazał szef Gaohó na śmierć.  Podobną nagonkę przeprowadzono na niektórych duchownych i mieszczan, w tym tych, którzy zasłużyli się w dojściu do władzy nowemu rządowi.

Lāsó Yasāu rozpoczął powolny proces pozbawiania przywilejów, a wkrótce i godności, krewnych swej szwagierki, Panai, wdowy po Yóyoku Ahaó. W 33 r. p.n.e. pozbawiono bliskich Panai możliwości finansowania wszelkich inwestycji poza stolicą, a wkrótce i w niej samej, w 32 r. p.n.e. zabroniono im opuszczania stolicy, organizowania hucznych ceremonii, polowań, czy koncertów, a także wydawania więcej niż przychody roczne samej Panai, zresztą obcięte wcześniej do zaledwie 150 múków miesięcznie. Niebezpieczeństwo dla Sādy i Yasāu stwarzał fakt, że dorastał Cyóki, syn Panai i Ahaó, który stawał się, jak niegdyś Sú, twarzą opozycji i kandydatem na mściciela ojca i obalenia uzurpatorów. W 31 r. p.n.e. więc kanclerz kazał zamknąć go z matką i siostrą, Paló (jak pamiętamy, zawdzięczającą imię prababci), na terenie Urzędu Sztuki. Uważny czytelnik z pewnością zapamiętał owe legendarne już miejsce i zrozumie symboliczne znaczenie tego czynu. Szef rządu windował za to na wysokie stanowiska syna Suwaó Sādy, nastoletniego Ichaó, a także własne dzieci- 10-letniego Mióka i 7-letniego Waimę, zapewniając im fikcyjne stanowiska w rządzie. Kanclerz wziął też za zakładników synów i zdolnych dowódców z sił bogatych rodów i mieszczańskich armatorów, by trzymać ich w razie potrzeby w szachu. Ożenił też w 28 r. p.n.e. , mimo demonstracyjnego sprzeciwu prababci i pozostałych bliskich, młodziutką Paló ze swym sojusznikiem, 31-letnim Yai Hinabą, bratem ministra ds. ludu, Tachyócu.


Konspiracja pod przewodnictwem Yóyoka Cyókiego

Młody Cyóki tymczasem dorastał, odbierając potajemne ćwiczenia wojskowe i wykształcenie artystyczne, historiograficzne, ceremonialne i religijne. W 29 r. p.n.e., gdy chłopiec miał 15 lat, upozorowano jego wizytę w pobliskiej świątyni cesarskich przodków, by pozwolić młodzianowi na ucieczkę. Zapewne duży wkład miał w nią wnuk mistrza Liji Tukku, Mawashiego, którego dziadek jak pamiętamy, nauczał w tajemnicy w podobnych zresztą warunkach pradziadka Cyókiego, kanclerza Sú. Cyóki od czasu ucieczki z Urzędu Sztuki, zapewne szkolił się i wychowywał pod okiem rebeliantów powiązanych z rodem Yóyoków i/lub kuzyna ojca, wuja Yóyoka Chasóka, który uniknął krwawej zemsty z rąk nowych władz. Najpewniej udział w przygotowaniu prawnuka do antyrządowej działalności miała prababcia Paló, która przecież podobnie czuwała niegdyś nad kształceniem syna. Problemem pozostawał fakt, że młodzieniec nie wywodził się po mieczu z rodu Lāsó. Wkrótce miał i ten problem się rozwiązać- w 28 r. p.n.e. brat poprzedniego kanclerza Mairy, Ómi, dokonał formalnej adopcji Cyókiego i go usynowił. Wokół małoletniego syna ekskanclerza Mairy, który  zapewne przez wzgląd na ekscentryzm i słabe zdrowie nie miał wpływu na nominację syna, tworzyło się drugie stronnictwo, podważające prawa Cyókiego do przewodzenia opozycji i ewentualnego objęcia urzędu kanclerza. Ów młodzieniec, Kuhahú(48-18 r. p.n.e.), nazwany tak na cześć wielkiego przodka [patrz Rządy kanclerza Lāsó Kuhahú (201-165 r. p.n.e.)], został wykorzystany przez stronnictwo bogatych mieszczan i plantatorów, a także dworzan, którzy nie chcieli dalszych wpływów Yóyoków, a także nie tolerowali nowych władz.

Yasāu pragnął poróżnić siostry Panai i Hai, co, zważywszy na fakt, że pierwsza z nich była matką Cyókiego, zaś druga żoną najważniejszego kanclerskiego sojusznika, mogło i musiało się udać. Z niewiadomych przyczyn nie wiemy jednak nic o potencjalnych konfliktach, które, jeśli występowały, zażegnywać musiała siła perswazji ich babci, sędziwej Paló, jak i dworskiej opozycji. Staruszka na początku lat 20-tych przeniosła się najpewniej do któregoś z kobiecych pawilonów pałacu cesarskiego, by stamtąd kierować wciąż siłami opozycyjnymi wobec rządu. Główna siła jednak spoczywała teraz w ręku ambitnych, wyszkolonych w armii Namakiego i Yóyoków wojskowych i urzędników, działających potajemnie na stanowiskach rządowych lub wśród zbrojnej opozycji. Niemal stuletnia arystokratka, jak i jej synowa Hami nie miały już po prostu siły i środków, by sprawiać, że wszyscy przeciwnicy rządu będą działać na ich zasadach.
W 27 r. p.n.e. Paló, siostra Cyókiego, siłą ożeniona z Yai Hinabą, urodziła syna, Pasaó , część imienia zawdzięczającego babci, więc zdaje się, że Hinaba łaskawszym okiem niż jego mocodawcy spoglądać zaczął na żonę i jej rodzinę. Pozwolono rodzicom na odwiedziny wraz z dzieckiem w rodzinnej rezydencji Panai i, co było tradycją, u cesarza, najpewniej maleństwo spotkała wówczas również praprababcia Paló.

Mecenat rządowy nad sztuką i kolejny kryzys gospodarczy

Kanclerz Yasāu mimo okrutnych prześladowań oponentów znajdował czas na zachwycanie się poezją i malarstwem. Sponsorował wielu wybitnych malarzy i muzyków, sam też rzeźbił w drewnie, wykonywał instrumenty, komponował utwory poetyckie, projektował stroje, kaligrafował i malował, co nie było wówczas rzadkością, choć też nie codziennością wśród najwyższych elit. Zabiegał o wystawianie licznych sztuk w teatrach stolicy i na trasie swego przejazdu po prowincjach, jednak w przeciwieństwie do Namakiego, sam nie parał się aktorstwem. Yasāu, jak wiemy z relacji, był człowiekiem niezwykle porywczym, a na temat jego charakteru zachowało się wiele anegdot. Pewnego razu wedle "Kronik roku słońca" zapragnął udać się na otoczoną wyłącznie pochylonymi sosnami  wietrzną łąkę. Po długich poszukiwaniach takowego miejsca w końcu okazano je kanclerzowi w prowincji Kirócu-gyū. Ten rozbawiony odrzekł, że tak naprawdę chodziło mu o poetyckie porównanie ( w poezji higańskiej sosna kojarzy się ze stałością i zarazem zmiennością życia) i zapragnął poznać najbardziej wiernych mu ludzi. Teraz jednak spostrzegł, że są to ci, którzy spełnili jego życzenie. Innym razem szukał inspiracji do malowidła z latającymi wronami. Jego żołnierze przynieśli mu buntowników i ścięli na jego oczach. Wzburzony tym czynem polityk miał jakoby sam potem wybić zabójców, co dopełniło jego kompozycję.
W 28 r. p.n.e. wskutek ponownej suszy w środkowych prowincjach doszło do wystąpień chłopskich i protestów plantatorów, a znacząco podrożały ceny podstawowych produktów rolnych. Gaohó musiało wymóc dostawy na prowincjach północnych, gdzie szybko dostrzeżono możliwość wyzysku drobnych mianijskich i higańskich posiadaczy. Szybko i tam zachwiała się równowaga sił. Mimo zbrojnej pomocy ministra wojny Suwaó, rząd nie mógł łatwo opanować niepokojów. W portowym mieście Joyók doszło do zabicia przez rozwścieczony tłum kupieckich notabli wzbogacająych się na spekulacji. W wyniku tych wydarzeń kanclerz stał się bardzo podejrzliwy, zarządził ścisłą kontrolę ministrów, zwłaszcza Suwaó, a także rodu Yai. Spowodowało to efekt odwrotny i stopniowe przechodzenie Yai Hinaby na pozycje antyrządowe. Wprowadzenie do obiegu nowych monet z obniżoną ponownie zawartością szlachetnego kruszcu zachwiało systemem finansowym, a wskutek braku chęci reformowania systemu niezadowolenie chłopów zwiększało się zarówno w rodowych posiadłościach rządzącego rodu, jak i na ziemiach ich sojuszników. Rody takie jak Muni czy Tamau, by zapewnić sobie bezpieczeństwo od chłopskich wystąpień zaczęły łamać umowę dotyczącą sprowadzania niewielkiej liczby najemników spoza prowincji- zaczęto fikcyjnie meldować miejscowych wojowników w pobliskich prowincjach za pośrednictwem zaprzyjaźnionych, bądź/i skorumpowanych urzędników. Cały system zaczął się chwiać.

W 27 r. p.n.e. doszło w prowincjach Menkó i Bānsamú do poważnego wylewu rzek, w tym największej, nawadniającej okoliczne pola i plantacje bawełny- Shânri. Spowodowało to gwałtowne załamanie się handlu płodami rolnymi i szybkie zwiększenie się cen produktów. W obliczu nieudolności gubernatorów, kanclerz zdecydował się ich wymienić, lecz gdy to nie pomogło, podjął radykalny i  szkodliwy w skutkach krok- zdecydował o wprowadzeniu cen maksymalnych na najpotrzebniejsze produkty rolne. Spowodowało to protesty rolników, a po kilku miesiąciach wystąpienia zbrojne, które jak zawsze były wspierane przez oddziały Rinbirē. Szef Gaohó zdecydował się wysłać żołnierzy  ministra Suwaó, by stłumiły rebelię. Złe warunki pogodowe i niskie morale spowodowały jednak wybuch antyrządowych nastrojów wśród nich, jak i w wielu innych garnizonach armii. Na początku 26 r. p.n.e. klęskę poniosła ekspedycja samego Suwaó. W wyniku sromotnej porażki nad rzeką Miri, minister wojny w poczuciu hańby podał się do dymisji, czego nie zaaprobował kanclerz. Coraz więcej oddziałów, w tym prywatnych wojsk rodowych, przechodziło na stronę rebeliantów. Tylko wymuszony wspólny sojusz rodów obszarniczych i sił rządowych powstrzymał rozlewanie się buntu na kolejne połacie Higanii. Przebywający w ukryciu Yóyok Cyóki ze swymi zwolennikami poszerzyli swą bazę wypadową i liczebność oddziałów dzięki napływowi bezrolnych chłopów i licznych dezerterów. Wiosną 26 r. p.n.e. wsparli lokalnego watażkę z prowincji Tālasó, niejakiego Aisosó ("Wybranego Sokoła"), który zdobywszy bogacące się na handlu rzecznym i wydobyciu srebra miasteczka zmonopolizował zyski z kopalń i portów dla swych zwolenników. Z krnąbrnym "sojusznikiem" próbował uporać się wuj Cyókiego, Chasók, lecz z niewiadomych przyczyn nie zdołał obalić uzurpatora. Przypuszczalnie miejscowego kacyka chroniła paradoksalnie pomoc rządowa, by osłabiać i różnić zbrojną opozycję i wspomagać finansowo skorumpowanych prowincjonalnych urzędników. Aisosó stworzył w mieście Wibió coś na kształt własnego dworu i armii, kazał też siebie tytułować "namiestnikiem prowincji Wibió" (Wibió-waigaì-kānrah), a prócz rządów silnej ręki słynął też ze znakomitego mecenatu nad lokalną kulturą i rzemiosłem. Co ciekawe, zapewne nie przestrzegał podziałów społecznych, czyniąc urzędnikami zarówno prostych rolników z jego armii, jak i zbuntowanych wielmożów, a sam miał być z pochodzenia wolnym chłopem.

Dalsza kompromitacja systemu Yasāu i wzrost siły Cyókiego (25-18 r. p.n.e.)

Mimo chwilowego opanowania niepokojów, rządy Yasāu zostały poważnie osłabione w wielu prowincjach, zaczynając od dotkniętych ostatnimi klęskami żywiołowymi, a kończąc na północnych rubieżach, gdzie znów dały o sobie znać najazdy mianijskich plemion i bunty rolne. Kolejne szybkop przeprowadzane denominacje monety jedynie pogarszały sytuacje- szerzyły się fałszowanie monet i hiperinflacja. Poszczególni gubernatorzy zaczynali samodzielnie opłacać garnizony rządowe i wyprawiać się na okoliczne ziemie, by rabować miejscowe cyóhaó, w których przecież deponowano dobra urzędników. W 24 i 23 r. p.n.e. w całym kraju rozgorzały utarczki między oddziałami prowincjonalnymi, a także podjazdy na ziemie obszarników. Pozycję swą znacznie wzmocnił bogacący się teraz także na handlu solą i trzymający w szachu gubernatorów Tālasó i Zāisāmhó watażka Aisosó. W razie niesubordynacji urzędników mógł wstrzymać napływ towarów drogą rzeczną, a także zniszczyć tamy, by zrujnować rozległe obszary należące do miejscowych rodów.
 W końcu kanclerz zdecydował się podjąć kampanię przeciwko rządom samozwańczego namiestnika, lecz jego siły, dwukrotnie większe od rebeliantów, zostały niespodziewanie pokonane u bram miasta Chókmal. Samowładca zajął stolice obu prowincji i obsadził tam własnych gubernatorów. Uszczuplone siły rządowe wycofywały się na wszystkich frontach, nękane także przez siły Chasóka, piratów na Morzu Wewnętrznym i zbuntowanych obszarników.  Yasāu zamierzał sformować kolejną armię, jednak najpierw stawił się w kwietniu 23 r. p.n.e. na pogrzebie sędziwej Hami wdowy po kanclerzu Sú. Na uroczystości niespodziewanie zamordowany został minister edukacji Shami Cu, de facto zdolny strateg i kontroler poczynań opozycji dworskiej. Rozwścieczony kanclerz zaczął być bardzo podejrzliwy nawet wobec najbliższych sojuszników, a teren pałacu cesarskiego nakazał otoczyć oddziałami rodowych oddziałów.

Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Październik 10, 2019, 23:22:46
Rozkład i upadek władzy Yasāu (23-18 r. p.n.e.)

Paradoksalnie Cyóki i Chasók mieli problemy z wybiciem się na liderów zbrojnego przewrotu wobec planktonu rozlicznych ugrupowań, armii rodowych i oddziałów przemytniczych. Najpewniej nie chcieli z nimi współpracować z prostej przyczyny- po zdobyciu władzy mieliby problem z poskromieniem tylu różnych zbrojnych frakcji. Wzmocnili wobec tego kontakty z dworem poprzez licznych kapłanów i z niektórymi armatorami i mniejszymi rodami kóhi, czekając, by siły rządowe i rebelianci-przemytnicy wzajemnie się wykrwawili. Skompromitowaną władzę Yasāu utrzymywali już tylko wyrachowani kupcy i możni, niechętni jakimkolwiek zmianom w strukturze gospodarczej. Handel i administracja na obszarze Środkowych Nizin wskutek ciężkich walk załamywały się. Wskutek nędzy chłopskiej dochodziło do coraz to nowszych wystąpień, co tylko pogłębiało dramat zniszczeń na terenach wiejskich. Północ kraju była już całkowicie odcięta od Wybrzeża z racji panoszenia się wszystkich wspomnianych grup zbrojnych i pustoszenia przez plemiona mianijskie.
W 20 r. p.n.e. doszło już do walk w samej stolicy, wcześniej częściowo spalonej przez rajdy piratów-przemytników na usługach odbudowujących ekonomiczną potęgę armatorów. Przeciwko Gaohó wystąpił na wpół niezależny gubernator Sagō- Cóói Saini, który rok wcześniej zajął Joyók- ważny ekonomicznie i militarnie port. Narzucił też zwierzchność miejscowym elitom mieszczańskim, dając im de iure autonomię gospodarczą, a de facto zmuszając do posłuszeństwa klikom armatorów. W ciągu kilkunastu miesięcy załamało się życie kulturalne i administracja nawet w centrum Miná, a spłonęły doszczętnie siedziba rządu i Biblioteka Centralna. Rabowano cenne dzieła z Akademii Prawnej, a nawet z dworskich klasztorów i pawilonów.

 W obliczu narastającego chaosu silna władza w jakiejkolwiek postaci wydawała się być dla ludności błogosławieństwem, stąd niezwykle silna pozycja Aisosó, który zdobył nawet prowincje Shúk i Sūdoì oraz przyległe ziemie, więc był niekwestionowanym panem północno-zachodniej Higanii. Na początku 18 r. p.n.e. ogłosił się "doskonałym panem" (sānrah), a nawet zlecił wykonanie imitujących kanclerskie naszyjników i szat. Obrał na swą stolicę miasto Akik (dziś część Mambón w Shúk), które przemianował na Zāópui- "Wznoszące się w Harmonii". Zaczęto tam wznosić jego okazałą siedzibę i świątynię rodową, gdzie, co najciekawsze, czczono również kanclerza Imaó.
W wyniku efektownej ofensywy Chasók zdobył większość prowincji nad Morzem Wewnętrznym, a do wiosny 18 r. p.n.e. większość Wybrzeża, najtrudniej zaś przyszło uporać mu się z gubernatorem Cóói, którego usunął w czerwcu. Armia Cyókiego zdobyła zaś prowicje wschodnie i całkiem rozbiła siły Suwaó nad Zatoką Chibin w maju. Prawdziwe trudności rozpoczęły się w momencie kampanii przeciwko Aisosó. Wszechwładny watażka rozbijał kolejne ekspedycje sojusznika Chasóka, generała Ini Iriego, także w wyniku stosowania taktyki spalonej ziemi. Ostatecznie Chasók podstępnie wysłał kilkanaście małych statków handlowych na eskapadę wzdłuż Zatoki Órói i ukkryte tam siły przypuściły desant na najbogatsze miasta w posiadaniu samozwańczego kanclerza. W wyniku bardzo zaciętych walk ucierpiały tamtejsze ośrodki i ich znaczenie także kulturalne, lecz do sierpnia uporano się z Aisosó, którego głowę wystawiono na głównym placu miasta Akik, stolicy jego "wiecznego" quasi-państwa.
Siły rodów Tamau, Muni, Iji, Wibi i Suwaó po klęsce rządu wsparły Kuhahú, lecz ten został zdradziecko zamordowany w drodze do stolicy w marcu 18 r. p.n.e.
Cyóki oskarżył o to opozycyjnych obszarników i pokonał ich siły w kilku bitwach w prowincji Gugúsè. Po tym wspólnie z Pá Cunaókiem ujarzmił watażków na wybrzeżu Morza Szmaragdowego i w końcu maja  triumfalnie wkroczył do stolicy, do w poły zrujnowanej Miná. Wyzwolenia kraju spod uzurpacji doczekała się też po niemal dwudziestu latach 106-letnia prababcia, Paló, jedyna, która jeszcze pamiętała czasy Imaó i w narracji rządu gwarantowała ciągłość starej epoki Imaó i nowej epoki Cyókiego.



Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Październik 11, 2019, 06:16:31
Tytuł się zepsuł :P
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Październik 14, 2019, 22:29:04
Dziękuję  za czujność, już poprawiam ::)

P.S. Nie zauważyłem, że właściwie już wcześniej poprawiłem hehe.
Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Październik 14, 2019, 23:25:22
Rządy Cyókiego- srebrna era (18 r. p.n.e.- 4 r. n.e.)


Początki rządów obozu Cyókiego- trudny pierwszy rok

 26-letni syn Panai i Ahaó po zwyciężeniu wszystkich przeciwników nie został wbrew oczekiwaniu jego obozu automatycznie wprowadzony na krzesło kanclerskie, ale ostrożnymi krokami zdobywając coraz więcej władzy, badał nastroje wśród elit. Dopiero po kilku miesiącach pozwolił wprowadzić się ponownie do stolicy swej matce, Panai i siostrze, Paló. Wojska rządowe musiały uporać się jeszcze z niektórymi słabnącymi, acz wciąż groźnymi na wpół samodzielnymi gubernatorami, a także dotąd wspierającymi rebeliantów watażkami, jak były sojusznik Aisosó, Chaimi, w końcu otoczony i wzięty do niewoli w prowincji Shúk. Siły dotąd wspierające obóz obalonego kanclerza Yasāu obwołały tymczasowym kanclerzem w prowincji Sâfu jego siostrzeńca, Chimóma, a samego Yasāu zamknięto w którymś z klasztorów. Niebawem jednak zamordowano zarówno marionetkowego Chimóma , jak i nastoletnich synów Yasāu, Mióka i Waimę, najpewniej uczynili to frakcyjni przeciwnicy, dotąd wspierający upadający rząd. Tym razem prawdopodobnie solidarność rodowa wzięła górę nad sporami i Cyóki nakazał schwytać zdrajców i poddać ich najwymyślniejszym torturom, a  Yasāu umieścić w co prawda areszcie domowym, lecz w godnych warunkach, w klasztorze Caumān w prowincji Gugúsè. Przypuszczać można, że zdruzgotany po śmierci synów urzędnik dobrowolnie zrzekł się tytułu kanclerskiego. Kroniki rządowe i zapiski znanych niezależnych twórców zgodnie głoszą podziw obalonego szefa rządu dla wielkoduszności Cyókiego. Ile w tym prawdy, a ile propagandy, chyba nigdy nie będzie nam dane tego wiedzieć.
W czerwcu 18 r. p.n.e. na stanowisko kanclerza wyniesiony został Lāsó Micó, lekkoduch o pogodnym usposobieniu, pochodzący z bocznej gałęzi rodu, bo z potomstwa kuzyna Imaó, Cócóka. Brak powiązań z uwikłanymi w konflikt gałęziami rodu, niezaangażowanie w sprawy państwowe i fakt, że Cyóki w końcu po mieczu będący członkiem rodu Yóyoków nie chciał wciąż ubiegać się o to stanowisko, sprawił, że 40-latek był idealnym kandydatem na to stanowisko. Rzekomo po ceremonii zaprzysiężenia natychmiast udał się do pawilonów oddać się wszelkim rozrywkom.
Cyóki oparł swe rządy na zaufanym wojskowym środowisku wuja Lāsó Chasóka (został on ministrem wojny), wspierającym obóz rebeliancki drobnym posiadaczom i mieszczanom z Nizin, a także opozycji dworskiej skupionej dzięki charyzmie sędziwej prababki Paló.
W końcu września 18 r. p.n.e. nagle  były kanclerz Yāsau został zamordowany w swym pokoju klasztornym. Cyóki nakazał wsząć śledztwo, po czym oskarżył ponownie, chyba nie bez słuszności, grupy interesów skupione wokół rodów Tamau, Kumó, Muni i Wibi. Wydał im walną bitwę na południu prowincji Kēmsō i wspólnie z Chasókiem, nie bez trudności, po miesiącu pokonali połączone siły rodowe i doszczętnie złupili rezydencje wrogich obszarników. Jednocześnie Cyóki samodzielnie przeprowadził odgórne zmiany w radach miejskich na Wybrzeżu, by oczyścić administrację z wrogich mu elementów. Synów wielu bogatych mieszczan i dziedziców fortun opozycyjnych rodów wziął do stolicy jako zakładników, jednocześnie zapewniając im wykształcenie i wszelkie luksusy. W obliczu niespodziewanego wystąpienia przeciwko Gaohó gubernatora Menkó, Cyóki postanowił wymienić na stanowiskach wszystkich gubernatorów, a w styczniu 17 r. p.n.e. wyprawić się na północ kraju, by zwłaszcza w prowincji Letó zaprowadzić ład i wymóc posłuszeństwo. Walki tam trwały dwa miesiące i musiały być ciężkie, skoro wystawiony po usunięciu lokalnego namiestnika obelisk głosi:

"dnia czwartego miesiąca haok [początek lutego] wojska wielkiego dowódcy Chasóka stłumiły opór wszelki w mieście Sankchiaó, ogniem i stalą głowy chciwych możnych uniżyły, a lud od srogiej niewoli wyzwoliły. Pan Zewnętrznych Połaci [hóesum]- najpewniej dworski tytuł Cyókiego] mieczem swym drogę w oddziałach wroga jak w skale wykuwał [...]
dnia dziesiątego miesiąca haok miasto Cinah padło, butna twierdza żmij się poddała, obie strony krwią broczyście ziemię zrosiły, wielce [wyczerpane] wojska ludu broniące odpocząć raczyły, a z nimi Panowie Pięciu Bram [elita wojskowa i urzędnicy ze stolicy, w tym Cyóki] [...] wojska swe [Cyóki] w triumfie przeprowadził, a krnąbrnemu gubernatorowi Letó nos i uszy [kazał] obciąć [...] tak to Letó dumne, ozdoba ziem północnych, szafirowy kamień, perła oświetlająca blaskiem stepy, wielkim [dowódcom] się poddała i żyć [ w spokoju] może"

Ostateczne objęcie władzy- Cyóki kanclerzem

Po kampanii na północy młody urzędnik zdecydował o zabezpieczeniu swej politycznej pozycji poprzez objęcie urzędu ministra prawa. Wkrótce zrozumiał, że i to nie wystarczy i zadecydował o wymienieniu szefów stołecznych sił policyjnych i miejskich urzędników, przy okazji podporządkowując ich ministerstwu wojny. Wydał dekrety o finansowaniu odbudowy stolicy i naprawy mostów, kanalizacji i budowli w najbardziej zniszczonych regionach, a lokalni urzędnicy mieli obowiązek pod groźbą aresztu wysłać raporty o stanie ekonomicznym danego obszaru. Na początku kwietnia 17 r. p.n.e. stłumił zbrojny bunt mieszczan i rolników wspierany przez rodową opozycję i Rinbirē w prowincjach  Daìrènk i Hēgyū. Po odbytym w Miná triumfie Cyóki  uznał, że rządzenie z pozycji szarej eminencji nie jest mu już potrzebne i wreszcie "został ogłoszony" kanclerzem- był to iście teatralny spektakl. Na początku odmówił wnioskowi ministrów i dowódców armii, lecz po "usilnym" błaganiu reprezentantów szlachty obszarniczej, mieszczańskich kupców, arystokratów dworskich i wolnych rolników, 14 kwietnia 17 r. p.n.e.  uznał, że pora przychylić się ich "spontanicznym" wnioskom i został mianowany formalnie przez cesarza kolejnym kanclerzem Higanii. Dotychczasowy figurant, Micó, po dymisji otrzymał wysoką odprawę i zapewniono mu utrzymanie w rządowej rezydencji w centrum stolicy- najpewniej był na tyle niegroźny, że nawet nie opuścił zamieszkiwanego pawilonu.

Odbudowa gospodarcza i kulturalna

Jedną z pierwszych decyzji Cyókiego jako szefa Gaohó, było zmniejszenia uposażenia ministrów, a także własnego. Zarządził oddawanie 20 % przychodu z posiadłości rodowych w złocie i 40 % w srebrze na potrzeby odbudowy zrujnowanej gospodarki w poszczególnych prowincjach- np. ministerstwo wojny miało zająć się wsparciem dla Letó i Sagō, zaś sam kanclerz pomagać Sâfu i Kirócu-gyū. Dobra deponowano w cyóhaó, które stały się teraz także swoistymi bankami. Cyóki wprowadził instytucję "osobowości prawnych z pieczęcią rządową" (hósakwū-cāidaifâi), która miała za zadanie wspierać odradzającą się gospodarkę. Wysyłani w teren urzędnicy rządowi, wykształceni w Akademii Prawnej wybitni ekonomiści nadzorowali wcielanie w życie rządowej ochrony nad dźwigającymi się ze zniszczeń rodzinnymi zakładami, przedsiębiorstwami rolnymi, armatorskimi, farbiarskimi,włókienniczymi i wszelkimi innymi. Nad takimi mieszczańskimi i nie tylko drobnymi biznesami opiekę poprzez "pieczęć rządową " sprawował sam rząd- w razie przewozu ich towarów przez inne prowincje, kupcy byli zwalniani z wewnętrznych ceł, zwalniano takie firmy od podatków na 5 do 8 lat, w razie przetargów brano pod uwagę interes takich przedsiębiorstw. Ponadto Rada Stanu zadecydowała o przyznawaniu zapomogi dla rodziny właścicieli firm i finansowaniu wyżywienia pracowników i zakupu niezbędnych maszyn, a czasem wynajmu lokali- często warsztaty też tworzono na terenach należących do władz prowincji. W zamian za taką pomoc przedsiębiorcy zaopatrywali w swe produkty innych wspieranych przez rząd kupców i vice versa. Zwalczaniem korupcji i przemytu zajmowały się wybrane w głosowaniu przez właścicieli firm rady ekonomiczne (nuhó), wymieniane co rok. W ten sposób powstał przejrzysty system pozwalający na szybką poprawę stanu gospodarki.
Cyóki postawił także na odbudowę ważnych dla tożsamości i kultury higańskiej miejsc. Już w końcu wiosny 17 r. p.n.e. odbudowano i wzbogacono o pozłacane i wysadzane szafirami statuy i kolumny świątynię Imaó, w kolejnych latach przywrócono też świetność siedzibom Akademii Prawnej i Biblioteki Centralnej. Powiększono siedzibę Gaohó, Najwyższej Ławy Sądowniczej, z własnej kiesy Cyóki łożył na modernizację i pogłębienie stołecznego portu, a także wielu klasztorów i świątyń, w tym budowli na terenach pałacu cesarskiego. Utworzona w 15 r. p.n.e. Akademia Wojskowa (Rikbeilian) połączona adminitracyjnie i fizycznie z Centralnym Instytutem Wojskowym zaczęła szkolić młode elity wojskowe, skupiając się teraz także na ćwiczeniu sztuki władania różnoraką bronią, samodyscypliny i ćwiczeniach medytacyjnych od najmłodszych lat. Rekruci wywodzili się ze wszystkich warstw społecznych i jedynie  ich umiejętności decydowały o awansie.
Podobnie jak kiedyś Imaó, Cyóki troszczył się o rozwój klasztorów, teatrów i tradycyjnej sztuki ludowej, wspierając takowych poetów i pisarzy. Jak Namaki grał w urządzonym nieopodal rządowych biur teatrze, pisał poematy i dziełka filozoficzne, zachowane przepisane w niewielkich fragmentach. Kanclerz wspierał także prace mające na celu odkrywanie przedmiotów ze starożytności higańskiej. Gromadził  je jako wota w świątyniach i we własnej kolekcji, wysyłał je również na dwór. Artefakty porównywano z opisami dawnych twórców, badano rozwój pisma i ikonografii- rozwój przeżywało coś, co dziś można śmiało nazwać archeologią.
W 15 r. p.n.e. kanclerz wyposażył w okręty i zaopatrzenie wspieraną przez rząd wyprawę kupiecką, która za zadanie miała najpewniej opłynąć cały Esakar. Na czele dwudziestookrętowej floty stał doświadczony nawigator i syn bogatego mieszczanina z Joyók, sojusznik Cyókiego, Cucum Taì (ok. 50 r. p.n.e.- 7 r. n.e.). Wyprawa dotarła jednak w wyniku pirackich napadów, problemów pogodowych i pewnie kilku innych czynników do północnych wybrzeży dzisiejszej Rodanii, nieopodal miast-państw haobanijskich, a flota powróciła po wielu problemach w 10 r. p.n.e.  Dzięki niej Higańczycy zdobyli jednak choćby powierzchowną wiedzę o tamtejszych ludach, linii brzegowej,  florze i faunie. Nie zachowały się zapiski z tamtejszej podróży, opieramy się jedynie na relacjach kronikarzy i cudem zachowanych fragmentach parafrazowanych zapisków kapitana Cucuma.

Tytuł: Odp: Higania, jej opis i historia
Wiadomość wysłana przez: Reiki98 w Listopad 05, 2019, 22:45:34
Rodzina Cyókiego i spisek przemytniczy

Cyóki ani na chwilę najpewniej nie pomyślał o jakimkolwiek prześladowaniu Hai i jej bliskich za to, że byli rodzinnie związani z jego przeciwnikami. Zapewnił im majątki w stolicy i wygodne życie, postanowił jednak o tym, że jego kancelaria będzie dysponować przychodami rodziny, które to będą potem rozdysponowywne po skarbcach jej członków. Szef rządu zachował podział ziem rodowych wprowadzony przez Namakiego. Wzorując się na wielkim pradziadku Imaó, Cyóki kontynuował koncepcję "jednej ziemi w dwóch rodzajach" (lèmawai- mimmakáó), na początku urzędowania zarządzając przeniesienie ulokowanej w prowincjonalnych cyóhaó [wierzę, że nikomu nie trzeba przypominać zasad ich funkcjonowania]. W 14 r. p.n.e. zaś kanclerz ostatecznie zakazał pobierania podatków od możnych podległych rządzącemu rodowi i ich poddanych przez poborców rodowych (kēmuók), od teraz mieli być to jedynie poborcy rządowi (hómuók). Ustalił też maksymalną pulę posiadania ziemi (tósuik) i pobierania przychodów przez poszczególnych członków rodu, a także ograniczył finansowanie krewnych przez podatki płacone przez wasali rodu i ich poddanych, ograniczając "listę cywilną" do osoby kanclerza, jego rodzica/ów i rodzeństwa. Co ciekawe, analogiczne rozwiązanie na dworze cesarskim wprowadzono dopiero na początku XX wieku.  [sic!]

Kanclerz był zainspirowany pradziadkiem także w innych dziedzinach życia- na początku 16 r. p.n.e. poślubił pochodzącą z drobnego rodu ziemiańskiego z prowincji Menkó  18-letnią Hoiraó Cuwae. Wszystko wskazuje na to, że tak jak Imaó, od czasu ślubu pozostał wierny żonie do końca, nie przyjmując na dwór drugorzędnych małżonek, ani nałożnic. Już jesienią narodziła się ich pierwsza córka, Pawuó, nazwana tak, zgodnie z rodzinną tradycją, pierwszym członem na cześć praprababci, a zapewne i ciotki, zaś drugim na cześć matki Cuwae, Wuói.
Lāsó Cyóki zaraz po objęciu rządów zaczął szkolić w sztuce wojennej oraz poezji, historii i kaligrafii swego bratanka Pasuó. 10-letni chłopiec był  potencjalnym przyszłym następcą kanclerza w przypadku braku męskiego potomka.
Kanclerz utrzymywał serdeczne stosunki z przybranym ojcem, Chasókiem, ministrem wojny i głównym dowódcą armii. Siłą zbrojną i charyzmą trzymał on w szachu opozycyjne rody obszarników, a miał za sobą wcale liczne środowiska mieszczańskie i drobnoszlacheckie. Naturalnie Cyóki niemal na pewno kontynuował ścisłą współpracę z arystokracją dworską skupioną, przynajmniej formalnie, wokół jego 107-letniej prababci.

W 16 r. p.n.e. wiceminister wojny, generał Ini Iri wykrył w prowincjach Bānsamú i Akìru sprzysiężenie opozycji na czele z Tamau, częścią Muni i pozostającego na wygnaniu syna Suwaó Sādy, Ichaó. Wspierali oni działania przemytników prowadzące do osłabienia lokalnej gospodarki i w efekcie antyrządowych buntów. Odwołano dotychczasowego gubernatora za nieprzykładne pilnowanie interesów regionu, a wysłani przez Chasóka wojownicy przeprowadzili zamachy na najważniejszych inspiratorów spisku. Zamieszani w konszachty przywódcy lokalnych struktur konspiracyjnej Rinbirē również zginęli w wyniku działań rządu. co spowodowało odwetowe zamachy, np. nieudana próba zabójstwa gen. Iniego. Ichaó natomiast zamknięto w strzeżonym pawilonie pod stolicą. Jego krewni jednak postanowili go odbić, lecz wysłane przez jego wuja, Sómiego oddziały zostały zmasakrowane przez żołnierzy, a Chasók osobiście obległ siedzibę rodu Suwaó. Ostatecznie opozycyjni możni wydali najważniejszych wrogów rządu jako zakładników.