Polskie Forum Językowe

Zarządzanie forum => Przywitalnia - dla nowych => Wątek zaczęty przez: Feles w Lipiec 24, 2012, 23:44:29

Tytuł: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Feles w Lipiec 24, 2012, 23:44:29
Jak się u was zaczęło zainteresowanie językoznawstwem/językotwórstwem?

(Lepiej mieć osobny wątek na to.)
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w Lipiec 25, 2012, 01:59:46
Mi się wydaje, że to zawsze się musi wiązać w jakimś stopniu z dobrym słuchem. Ja np. odkąd pamiętam lepiej rozróżniałem dźwięki od innych, wychwytywałem różne subtelności. Pamiętam, że w podstawówce po lekcji fonetyki na polskim stwierdziłem, że mógłby istnieć taki dźwięk jak dźwięczny odpowiednik ch i sobie taki dźwięk wymyśliłem. Potem dopiero się dowiedziałem, że ten dźwięk serio istnieje - [ɣ]. I nigdy nie miałem problemów z wymówieniem niektórych dźwięków, których niektórzy przez lata nie potrafią się nauczyć. A jeśli chodzi o pierwsze kroki w conlangerstwie, to chyba po przeczytaniu Tolkiena. Tam na końcu, w przypisach, były częściowo omówione wymyślone przez niego języki i strasznie się tym wtedy zajarałem. Potem jeszcze doszła inspiracja Sapkowskim i jego językami i zacząłem jakieś własne nooblangi szkicować...
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: varpho :Ɔ(X)И4M: w Lipiec 25, 2012, 02:14:24
hm, u mnie raczej się zaczęło od zainteresowania pismami [po pierwszej lekcji angielskiego byłem niepocieszony, bo nie było żadnych specjalnych literek, ale za to rosyjski spodobał mi się, jak musiałem zeszyt przepisać] niż od fonetyki, chociaż w sumie jedno z drugim się wiąże... pamiętam, że wyobraziłem sobie np. jakoś we wczesnej podstawówce głoskę [ŋ] jako <nz> [analogicznie np. do <sz>]...

Tolkiena zacząłem czytać dość późno [w liceum, jakoś przy okazji wejścia tego do kin], "Władcy pierścieni" nie mogłem zdzierżyć [wysiadłem przy gadających drzewach], ale podobała mi się maniera tłumacza, wedle której np. Shire to była Włość. natomiast trochę się zasmuciłem, jak zobaczyłem, na jakiej zasadzie jest oparty tengwar, bo wcześniej niezależnie od niego sobie opracowałem serię alfabetów według bardzo podobnej zasady.

we wczesnym dzieciństwie mówiłem w ogóle po swojemu, kiedyś na starym forum zapodałem parę słów (http://www.conlanger.fora.pl/inne,6/jezyk-dzieci,1441.html).
potem jak się nauczyłem pisać, to zacząłem wymyślać język i zapisywać słówka, ale to był taki typowy relex...

tak trochę chaotycznie...
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Caulthaeigh w Lipiec 25, 2012, 07:53:57
Ja się tym zająłem gdy jarałem się strasznie Bałkanami a szczególnie Macedonią. Wtedy postanowiłem stworzyć taki język oparty na serbskim, chorwackim i macedońskim. Ale że nie miałem o tym pojęcia (teraz też nie jestem conlangerską encyklopedią ale czytałem o tym dużo i na starym forum przejrzałem wszystkie conlangi) to...no i dalej wiadomo. Rozkręciło się a po dłuuugim czasie postanowiłem że dołączę.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w Lipiec 25, 2012, 08:04:43
W moim przypadku zaczęło się to od wymyślania własnego świata, miałem może 10-12 lat? Sam nie wiem. Wymyślałem różne "czary" zafascynowany grami, a wiadomo, że zaklęcia wypowiada się często w obcych językach, więc próbowałem takowe zwroty tworzyć. Potem wziąłem słownik i stworzyłem strasznie nooblangerski Polenglische-misch (polsko-angielski mieszany), potem zaczęło się tworzenie innych nooblangów, jakoś może 2-3 lata temu stworzyłem prototyp nooblangu angiulskiego, który możecie ujrzeć na forum. :-) Teraz jest dużo mniej nooblangerski, ale nadal jest. XD

Co do polenglische-misch, to był on strasznie dziwny w zapisie. XD Niektóre słowa czytało się zgodnie z fonetyką angielską, było strasznie dużo wyjątków i niedopowiedzeń przy ortografii i wiele absurdów, np.: vzv [ʒ], jg [ʒ], j [ʒ], zve [ʒvɛ], albo sch [ʃ], ch [ʃ]~[k], sh [ʃ]. Przy samogłoskach też nie było lepiej. XD
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Rémo w Lipiec 25, 2012, 10:01:47
U mnie było podobnie jak u varpho :Ɔ(X)И4M:. Na początku zainteresowałem się pismami. Jak wiecie moje pismo tworzę od czasów podstawówki, ale grzebać w internecie na ten temat zacząłem w wakacje z 6 klasy na 1 gimnazjum. Pierwszy poważny wątek znalazłem na Elendii i oczywiście zakochałem się w ich pismach. Potem szybko znalazłem wasze forum, więc tam nawet nie zdążyłem się zarejestrować. I moim pierwszym i jedynym językiem jest Lantopel. W ogólne nie lubię mieć "parę" rzeczy, parę "rozpoczętych projektów". Wiem, że nie szybko ten język skończę (jeśli w ogólne) i wolę pracować sobie nad nim. Tak samo mam z pismami. Lecz tych mam 2 czy 3. Lecz tylko jedno dla mnie ważne i tylko tym potrafię swobodnie pisać i czytać. Jak na razie odziedziczyło wdzięczną nazwę "Boka", ale muszę to zmienić, bo pismo się zmieniło...

Ps. A teraz napiszę o Francuskim, bo wiem o co chodzi...
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Aureliusz Chmielewski w Lipiec 25, 2012, 11:35:48
Ojj, u mnie to się zaczęło tak, że kilka lat temu zajarałem się językami. Sam w sumie nie wiedziałem którego mam się uczyć :D
Więc wpadłem na pomysł, że stworzę język oparty (wtedy akurat na angielskim) na jakimś języku. Nie wyszło, zacząłem się gubić. Wtedy zainteresowałem się fantasy i odkryłem język przedstawiony w Eragonie. Wtedy stworzyłem swój język orków. Sorry, że tak chaotycznie ale nie mam czasu teraz tego przeczytać :P
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Lipiec 25, 2012, 11:59:53
Ja zacząłem pisać pod wpływém Starszéj Mowy Sapkowskogo.
Walnąłem sobie konworld, do niego zacząłem robić konlangi. Nie, nie żeby w tém konworldzie, który jest a priori, były języki opierana o PIE, wcale nie...
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w Lipiec 25, 2012, 12:02:10
Mam krótką pamięć... ale wiem, że byłem od początku zafascynowany dźwiękami; jak można je przekształcić, by wyszły nowe... W dzieciństwie zawsze się bawiłem zbitkami tych głosek, przy czym wychodziły jakieś nowe słowa. Raczej się nie powtarzały ;P
W ten oto sposób zacząłem opisywać, zapisywać je na kartkach.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: zabojad w Lipiec 25, 2012, 18:46:51
Zafascynowany językami chciałem zobaczyć czy można stworzyć własny, no i jakoś poszło.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: luk w Lipiec 25, 2012, 20:06:35
U mnie zaczęło się to w dzieciństwie od... opakowań różnych produktów :) Napisy na opakowaniach (nawet na zwykłej tabliczce czekolady) były w różnych językach, zawsze mnie ta różnorodność fascynowała, lubiłem to czytać i analizować, odkrywałem podobieństwo między różnymi językami (np. wiele podobnych słów we francuskim i włoskim, niemieckim i duńskim itd.), z czasem nieśmiało próbowałem stworzyć "coś swojego". I tak to poszło :)

Oprócz opakowań czytałem też np. instrukcje obsługi (im więcej języków miała taka instrukcja, tym lepiej) lub... mapy i atlasy. Dzięki objaśnieniom znaków na mapach uczyłem się, jak w różnych językach brzmią słowa typu "góra", "hotel", "most", "stacja benzynowa", "przejście graniczne" itp. :)

Pisma też lubiłem i lubię. Stąd od małego tworzyłem jakieś swoje pisma i nauczyłem się lepiej lub gorzej kilku pism, od cyrylicy zaczynając a na gruzińskim i arabskim skończywszy.

Słuch mam natomiast kiepski. Stąd moje większe zainteresowanie słownictwem i gramatyką a mniejsze fonetyką.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Lipiec 25, 2012, 20:29:51
Tutaj (http://www.conlanger.fora.pl/conlangi,2/yiyr-yiyzfsi,3562.html) oraz tam (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=70.0) znajduje się dość duża część historii moich najwcześniejszych doświadczeń z językami sztucznymi, które sam tworzyłem; opisałem to już, niemniej powtórzę, iż jako dziecko tworzyłem swoją własną mowę, która ewoluowała naprawdę długo, potrafiłem składać mało skomplikowane zdania w owym "konlangu" (nadal się spieram z tym pojęciem, jeżeli mówimy o Yiyr Yiyzfsi - bądź ogólnie języku, który tworzyłem, bowiem nie miał on nazwy; Yiyr Yiyzfsi zostało porzucone, bo z czasem takie rzeczy się dzieciom nudzą, dojrzewają one i nie widzę sensu, by niszczyć ten język dalszym rozwojem, ponieważ byłby on już niezwykle sztuczny - w każdym razie nadal zaparcie uważam, iż Yiyzfsi, a przynajmniej to, czym był na początku, gdy jeszcze nazwy nie miał, jest/był natlangiem). Tak czy inaczej, jeżeli dobrze pamiętam, moja historia zainteresowaniem konlangerstwem jest podobna do tej Canisa.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w Lipiec 31, 2012, 20:09:23
̥

— Na początku była ciemność, i tylko płomieniste ə̂ unosiło się nad przestworem wód ——
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Noqa w Lipiec 31, 2012, 21:52:57
I pomyślało ə̂: «Samotnem jest i samem sobą tylko będąc niczego nie tworzę». I zrodziło ə̂ trzy laryngały, a były to h1, h2, h3.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Vilène w Lipiec 31, 2012, 22:58:59
I pomyślało ə̂: «Samotnem jest i samem sobą tylko będąc niczego nie tworzę». I zrodziło ə̂ trzy laryngały, a były to h1, h2, h3.
A potem laryngały umarły. Trafiły do siódmego świata, gdzie spotkały szwę, i dowiedziały się, że tu wszyscy trafiają po zmianach fonetycznych.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Fanael w Lipiec 31, 2012, 23:30:41
I pomyślało ə̂: «Samotnem jest i samem sobą tylko będąc niczego nie tworzę». I zrodziło ə̂ trzy laryngały, a były to h1, h2, h3.
A potem laryngały umarły. Trafiły do siódmego świata, gdzie spotkały szwę, i dowiedziały się, że tu wszyscy trafiają po zmianach fonetycznych.
W tym świecie [a] jest spółgłoską, która ma trzy koartykulacje, [s] to nosowy mlask, a wszystkie zwarcia mają po pięć tonów.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Noqa w Lipiec 31, 2012, 23:38:12
[s] i [a] połączyły się w afrykat, stając się jednostką morfologiczną oznaczającą "który może stać się", ponieważ jednak nie istniały jeszcze czasowniki umarły wspólnie na niedoartykulację.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Mścisław Bożydar w Sierpień 01, 2012, 01:12:41
I pomyślało ə̂: «Samotnem jest i samem sobą tylko będąc niczego nie tworzę». I zrodziło ə̂ trzy laryngały, a były to h1, h2, h3.
Przypomina mi to pewną religię, którąśmy kiedyś z Fanelem opracowali :D
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Noqa w Sierpień 01, 2012, 12:09:07
Możesz się ją tu kontynuować ;-)
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Mścisław Bożydar w Sierpień 01, 2012, 13:16:18
No dobra, koniec OT.

Skąd się to to u mnie wzięło?
Prawdopodobnie pod wpływem dzieł Dżona Ronalda Rojela Tołkina.
A pierwszy język (teraz nazwałbym go nóblangiem, ale byłem z niego bardzo dumny) to Jav. Powstał w mojej głowie jakem nie mógł zasnąć. Spisałem wymyślone reguły języka, kilka słów i co tam jeszcze na drugi dzień do zeszytu. Zaraz potem znalazłem forum :-)
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w Sierpień 01, 2012, 15:26:00
— Na początku była ciemność, i tylko płomieniste ə̂ unosiło się nad przestworem wód ——
I pomyślało ə̂: «Samotnem jest i samem sobą tylko będąc niczego nie tworzę». I zrodziło ə̂ trzy laryngały, a były to h1, h2, h3.
A potem laryngały umarły. Trafiły do siódmego świata, gdzie spotkały szwę, i dowiedziały się, że tu wszyscy trafiają po zmianach fonetycznych.
W tym świecie [a] jest spółgłoską, która ma trzy koartykulacje, [s] to nosowy mlask, a wszystkie zwarcia mają po pięć tonów.
[s] i [a] połączyły się w afrykat, stając się jednostką morfologiczną oznaczającą "który może stać się", ponieważ jednak nie istniały jeszcze czasowniki umarły wspólnie na niedoartykulację.

Wsadź to ktoś na basza. xd
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Fanael w Sierpień 01, 2012, 17:06:24
Wsadź to ktoś na basza. xd
Sam możesz to zrobić.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: zabojad w Sierpień 01, 2012, 19:41:25
Niektórzy wolą wysługiwać się innymi. :D
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Canis w Wrzesień 19, 2012, 09:15:25
Wydaje mi się, że trzeba być za młodego pod wpływem języków obcych. Nawet niekoniecznie być ich uczonym, po prostu mieć kontakt z "niemoją mową" (= wyciągnąć wcześnie wniosek: to można inaczej?! :D).
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w Wrzesień 19, 2012, 16:39:34
Ja miałem szeroką i twardą barierę w dzieciństwie. :<
Jedyne, co mogłoby się teraz skojarzyć z językotwórstwem, to kody zamienne. (a - o, b - c, d - l, w - r, d - j, o - i; i  z "woda" wychodziło "rilo" ;p).
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w Wrzesień 19, 2012, 22:48:59
Powiem Wama, że do czasu Dodatków do Władcy Pierścieni (do dziś twierdzę, że istotniejszych od samej książki!) - przed pierwszą częścią, to była jakaś trzecia klasa podstawówki - to i mnie miękko nie było. Owszem, próbowałem w zerówce zrozumieć suahili na podstawie W pustyni i w puszczy, ale była to raczej ziemia jałowa, podobnie jak toponimy w  conworldowym niby-wschodnim-slavlangu z l-epentetycznym, też w podobnych czasach ;).
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Wrzesień 24, 2012, 21:29:23
Wydaje mi się, że trzeba być za młodego pod wpływem języków obcych. Nawet niekoniecznie być ich uczonym, po prostu mieć kontakt z "niemoją mową" (= wyciągnąć wcześnie wniosek: to można inaczej?! :D).

W moim przypadku to może się sprawdzać; rodzina ze strony ojca godoła (godo do teraz zresztą) po śląsku, rano zwasze telewizja czeska włączona była, a na dodatek jeszcze ciocia z niemiec, a to z kuzynem nie raz mówiła po niemiecku.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Feles w Wrzesień 24, 2012, 21:55:55
Ja dorastałem w otoczeniu słowników i książki do azbuki (oraz Tablic Matematycznych, Fizycznych, Chemicznych i Astronomicznych (http://antykwariat.tezeusz.pl/18616,lipczynski-julian-okolowicz-mieczyslaw-tablice-matematyczne-fizyczne-chemiczne-i-astronomiczne.html) - stąd moje pozostałe zainteresowania).
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Nasedo w Październik 13, 2012, 02:00:44
U mnie zaczęło się chyba od nauki francuskiego, i pierwszej próby stworzenia sztucznego języka, który bazował oczywiście na francuskim i polskim. Byłem wtedy chyba w gimnazjum... w każdym razie, nie miałem jeszcze komputera, i swoje notatki na temat języka zapisywałem w zeszycie. Potem porzuciłem to, jak mi się wtedy wydawało, dziwne hobby. Trochę podrosłem, poszedłem do liceum, i zacząłem regularnie korzystać z internetu. Interesowałem się wtedy dość mocno dawniejszą historią, dowiedziałem się między innymi że nasi przodkowie mówili językiem prasłowiańskim. Stąd się wzięło moje szersze zainteresowanie językami. Będąc już na studiach, znowu nabrałem ochoty na tworzenie języka, i trafiłem na conlanger.fora.pl. Już nie pamiętam, co było tu przyczyną, a co skutkiem... możliwe, że był to po prostu zbieg okoliczności.
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Cusses w Październik 20, 2013, 18:31:29
Kolega w podstawówce stwierdził, że nie da się wymyślić własnego języka i się założyliśmy. Tak to się zaczęło :)
Tytuł: Odp: Początki języków, czyli skąd się to u nas wzięło
Wiadomość wysłana przez: Spodnie w Październik 20, 2013, 21:04:49
Ja dorastałem w otoczeniu słowników i książki do azbuki (oraz Tablic Matematycznych, Fizycznych, Chemicznych i Astronomicznych (http://antykwariat.tezeusz.pl/18616,lipczynski-julian-okolowicz-mieczyslaw-tablice-matematyczne-fizyczne-chemiczne-i-astronomiczne.html) - stąd moje pozostałe zainteresowania).

Analogicznie u mnie. U mnie dochodzi ponadto zainteresowanie polityką, a przeto językami urzędowymi poszczególnych krajów, a w następstwie - samą istotą języków.