Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Ghoster

Strony: [1] 2 3 ... 6
1
Conlangi: a priori / Aokoa
« dnia: Grudzień 28, 2017, 12:52:40 »
Aokoa to izolowany język używany przez ludność indyjską wydzielon z Malayalam-języcznych pod pretekstem niszczenia kultury buddyjskiej.
Język Aokoa jest bardzo prosty, zarówno fonetycznie jak i gramatycznie. Zapisywany jest uproszczonymi japońskimi kanji dla rdzeni, alfabetem hebrajskim dla prefiksów oraz cyrylicą dla sufiksów (w święta zamiast cyrylicy używa się greki) od dołu do góry w kolumnach od prawej do lewej przeskakujących zygzakami dwie do przodu, jedna do tyłu. Z racji niewygody w tym temacie będę używał transkrypcji łacińskiej.

Samogłosek jest tylko pięć i są bardzo proste:
[i] i   
[e] e   
  • o            
[a] a   [aː] ā

Ponadto fonem /i/ może nosić jeden z trzynastu tonów:

[i˥˧] ì   [i˨˧˦] í   [i˩˥˩] î   [i˥˩˥] ǐ   [i˩ʔ] ï   
[i˥] ī   [i˥˨˩] ĭ   [i˩˦˥] ȋ   [iˤ˥˩] ȉ   [iˤ˩˥] i̋
[!˧] ᶖ   [ĩ˨˨˧] ĩ   [iːː˥˦˥] ī̅

Ton „ī̅” występuje tylko w jednym słowie: „zī̅z” ‘odnóże pszczoły’. Ważnym aspektem akcentu aokoańskiego jest to, że wszyscy członkowie plemienia muszą przystosować się do zasady używania poprawnej intonacji i dzieci poniżej czternastu lat nie mogą schodzić do B-molu.

Fonemów spółgłoskowych jest nieco więcej niż samogłoskowych, bo aż sześć.

[n~ŋ] n
[tʰ] t   [q’] k
[ʑʷ] z   [h] h
[ɽ] r

Wymowa fonemu "n" zależy od tego czy pada śnieg. Jeśli tak, wymawiany jest jako [ŋ]. Zaskakujący jest fakt, iż aokoa nie posiada głosek wargowych, chociaż w pewnych dialektach /n/ jest wymawiane jako [m] przed tonami wysokimi oraz "r".

Prócz samogłosek i spółgłosek występują także głoski korpusowe:
[{klaśnięcie}] y
[{tupnięcie}] s
[{kaszlnięcie}] p
[{kichnięcie}] c (w dialektach południowych przeszło w [s])
[{pstryknięcie palcami}] dq
[{zatańczenie}] m (na tekstach religijnych zapisywane etymologicznie przez „ý”) - Wymowa tego fonemu ma sporo różnych wariacji, których nie będę omawiał w tym temacie.

Struktura sylaby to (C)(V)(C), tak więc przykładami sylab maksymalnie zużywających możliwości fonotaktyk są: [tʰetʰ], [aha], natomiast minimalnie zużywających możliwości fonotaktyk: [Ø].

Ponadto co bardziej uważni mogli już zauważyć jedną z cech fonetyki aokoi. Otóż języki często przejawiają harmonie samogłoskowe lub harmonie miejsca artykulacji szczelinówek, jednak w aokoa występuje harmonia palindromowa. Oznacza to, że każe słowo w języku musi być palindromem i nie ma od tej reguły odstępstw. Zatem jeśli weźmiemy przykładowe słowo „ata” ‘mężczyzna’ i zechcemy dodać do niego prefiks „k-„ ‘mój/twój’ (aokoa nie rozróżnia tego), to prefiks uruchomi harmonię palindromową i wyjdzie nam „katak” ‘mój ojciec’. Oczywiście co bardziej czepliwi mogliby przypuszczać, iż to wcale nie harmonia palindromowa, a po prostu wszystkie prefiksy w języku są tak naprawdę cyrkumfiksami, ale do tego słowa możemy dodać dodatkowo sufiks zdrabniający „-ĭt„ uzyskując słowo „katĭttĭtak”, który skutecznie broni założeń. W zależności jednak od części mowy harmonia może być progresywna, regresywna lub palindromować słowo od wewnątrz.

Akcent zależy od ilości sylab w słowie. Jeśli jest parzysta, jest oksytoniczny. Jeśli jest nieparzysta, akcent główny pada na drugą sylabę od środka w lewo, chyba że słowo ma jedną sylabę, wtedy nie jest akcentowane w ogóle. Słowa powyżej czterdzieściu dziewięciu sylab włącznie akcentowane są inicjalnie z akcentem pobocznym na co siódmą.

A teraz trochę specyfikacji gramatyki:

Bazowy szyk zdania to SOVOS (tak, słowa w zdaniu także podlegają globalnej harmonizacji palindromicznej), jednak jeśli ma się przynajmniej dwójkę synów, szyk zdania zamienia się na OVSVO. Jeśli jednak ma się ich z dwoma różnymi kobietami, oznaczane jest to szykiem SVOVS, zatem ostatni szyk obowiązuje tylko mężczyzn oraz kobiety adoptujące przynajmniej dwójkę synów od różnych matek.

Czasownik:
Aokoańskie czasowniki nie odmieniają się ani przez czas, ani przez osobę, ani też przez aspekty. Mogą się za to odmieniać przez kauzatywność. Spójrzmy zatem:
„anena” ‘wstawać’         
„tāukuāt” ‘łowić ryby’      
„reahaer” ‘dawać prezent w zimę’

Po dodaniu sufiksu „-Ø” tuż po pierwszej sylabie otrzymamy:

„anena” ‘podnosić (sprawiać, by coś wstało)’         
„tāukuāt” ‘sprawiać, że ktoś łowi ryby’      
„reahaer” ‘sprawiać, by ktoś dał prezent w zimę’

Oczywiście te czasowniki muszą mieć także podmiot, jeśli wyrażają kauzatywność. Ponadto w aokoa czasowniki mogą się też odmieniać przez poglądy polityczne. Jeśli jesteśmy za lewicą, dodajemy prefiks „ka-„, natomiast jeśli jesteśmy za prawicą, dodajemy sufiks „-ak” pod koniec już zharmonizowanego słowa. W dalszej jednak analizie, biorąc pod uwagę harmonię palindromową, można stwierdzić, że język po prostu oznacza centralność w poglądach poprzez dysfiks (lub skrajność poprzez cyrkumfiks "ka- -ak").

Rzeczowniki odmieniają się przez liczby. Pojedyncza i mnoga mają zawsze tę samą formę słownikową, ale istnieje też liczba dwunasto-krotna. Do jej utworzenia dodajemy do słowa prefiks „me-„ czternaście razy.
„atikkita” ‘koń’ lub ‘konie’
„memememememememememememememeatikkitaemememememememememememememem” ‘dwanaście koni’
Istnieją jednak rzeczowniki nieregularne, dlatego przykładowo dla rzeczownika „kemek” ‘włócznia’ liczba dwunasto-krotna będzie brzmieć „apepa” ‘dwanaście włóczni’.

Jeśli chodzi o stosunki morfosyntaktyczne, wszystkie dialekty aokoi są ustandardyzowane do kalendarzu księżycowego: w pierwszym kwartale używa się konstrukcji absolutywno-ergatywnych (końcówki: „-en” i „-ì”), w drugim nominatywno-akuzatywnych (końcówki: „ra-” i „ar-”), w trzecim trójdzielnych (duh, końcówki „at-”, „ot-” i „et-”), a w czwartym zakazane jest używanie podmiotu i czyn takowy jest chroniony potężnym tabu wśród aokoańczyków, tym samym nigdy w przeszłości się nie wydarzył. Jeśli księżyc jest zaćmiony w czwartek, to używa się systemu aktywnego polinezyjskiego niezależnie od kwartału (końcówka wskazująca na podmiot: „me-„ końcówka wskazująca na dopełnienie: „yu-„).

Przyimki są najżywszym elementem gramatyki aokoańskiej i odmieniają się przez tryby:
„eye-„ Tryb świadka
„edqe-„ Tryb „słyszałem od kogoś”-świadka
„ina-„ Tryb pytający
„kuku-„ Tryb ewidencjalny
 „oaa-„ Tryb czerwonych skarpetek – używany, jeśli nosi się akurat czerwone skarpetki. Natywi aokoi zawsze rozpoznają po nim obcojęzycznych, bo zakres „czerwoności” jest o wiele ściślejszy niż możnaby się spodziewać.
„i̋madqa-„ Tryb rozkazujący

Aokoa z rzadka zapożycza także słowa z innych języków, ale są to skrajnie rzadkie przypadki przez wymagania fonetyczne:
„Kayak” [q’a{klaśnięcie}aq’] ‘kajak’ z polskiego
„Noon” [noon] ‘południe’ z angielskiego, w dialektach północnych także „zakonnica”.
„Aziza” [aʑʷiʑʷa] „عزيزة” ‘kochana’ z arabskiego
„Sumsummusmus” [{tupnięcie}u{zatańczenie}{tupnięcie}u{zatańczenie}ːu{tupnięcie}{zatańczenie}u{tupnięcie}] ‘być największą myszą’ z łaciny, w aokoi jest to czasownik

2
Lingwistyka ogólna / Wymiana Fonemowa
« dnia: Listopad 23, 2017, 01:52:17 »
Zastanawia mnie czy znacie jakieś przykłady (z dowolnych rodzin językowych) zamiany dwóch fonemów miejscami. To jest nie przestawka, w której jest łańcuch zmian zapobiegających homonimii, czy przetasowanie fonemów, a zastąpienie fonemu A poprzez B oraz na odwrót.

W arabskim z zatoki (oraz jakichś dialektach jemeńskich) jest dość popularna przestawka /q/ <-> /ʁ/.

Także jakiś północny dialekt hiszpańskiego lubi sobie przestawiać /r/ i /l/ bardzo mocno, ale na chwilę obecną nie pamiętam nazwy.

3
Nauka natlangów / Ujujuj... Paszto.
« dnia: Listopad 10, 2017, 21:56:10 »
Chodzi oczywiście o lekcje Paszto na Uniwersytecie Jagiellońskim. Inaczej zwany językiem diabła.

Ortografia pasztuńska:
Nie będę się tutaj rozpisywał na temat abdżadu samego w sobie – jeśli ktoś jest zainteresowany, to prowadziłem lekcje abdżadu (są nieskończone, ale jak ktoś przeszedł przez całość to na swoją już rękę może zdobyć resztę liter bez większego problemu), zatem skoncentruję się tutaj po prostu na różnicach względem arabskiego abdżadu (nie perskiego, jako że moje zainteresowanie perskim było dawno temu i nieprawdą).

A więc wpierw cztery wersje pisane, potem transkrypcja, potem fonetyka:
[table=2]
[tr]
[td]پپپ پ[/td]
[td]p[/td]
[td][p][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ټټټ ټ[/td]
[td]ṭ[/td]
[td][ʈ][/td]
[td]Tutaj widzimy pasztuńskie, retrofleksyjne
kółeczko habitujące literę "t".
[/td][/tr]
[tr]
[td]چچچ چ[/td]
[td]č[/td]
[td][ʧ][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ځځځ ځ[/td]
[td]ʒ[/td]
[td][ʣ][/td]
[td]Nie wiem co ich podkusiło
do wymyślenia tej abominacji...[/td]
[/tr]
[tr]
[td]څڅڅ څ[/td]
[td]c[/td]
[td][ʦ][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ډـډـډ ډ[/td]
[td]ḍ[/td]
[td][ɖ][/td]
[td]A oto kolejny okaz
retrofleksyjnego kółeczka.
[/td][/tr]
[tr]
[td]ړـړـړ ړ[/td]
[td]ṛ[/td]
[td][ɽ~ɻ][/td]
[td]Retrofleksyjne kółeczko.
O tutaj zaraz na lewo.
[/td][/tr]
[tr]
[td]ژـژـژ ژ[/td]
[td]ž[/td]
[td][ʒ][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ږـږـږ ږ[/td]
[td]ẓ̌[/td]
[td][ʐ][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ښښښ ښ[/td]
[td]ṣ̌[/td]
[td][ʂ][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ککک ک[/td]
[td]k[/td]
[td][k][/td]
[td]Pasztuni nie lubią tego oryginalnego
zawijasu z kafu, więc go usunęli.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ګګګ ګ[/td]
[td]g[/td]
[td][g][/td]
[td]...Za to dodali na górnej kresce kółko.
(Nie mylić z retrofleksyjnym kółeczkiem!)
[/td][/tr]
[tr]
[td]ڼڼڼ ڼ[/td]
[td]ṇ[/td]
[td][ɳ][/td]
[td]Retrofleksyjne kółeczko
w swym naturalnym środowisku.
[/td][/tr]
[tr]
[td]وـوـو و[/td]
[td]w/u/o[/td]
[td][w/u/o][/td]
[/tr]
[tr]
[td]ههه ه[/td]
[td]h/a/ə[/td]
[td][h/a/ə][/td]
[td]Jeśli chodzi o tę literę, to może ona być
zapisywana tak jak po arabsku, ale Pasztuni
raczej uznają te wszelkie zawijasy za zbyteczne,
zatem znajdziecie też zapis هہہ ہ,
chociaż zdaje mi się, że unikod kłamie i tych
zawijasów na spodzie nie powinno tam  być.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ییی ی[/td]
[td]y/ay[/td]
[td][j/i][/td]
[td]Pasztuni nie potrzebują zapisywać dwóch
kropek pod ya, jeśli wiadomo, że to ya[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ېېې ې[/td]
[td]e[/td]
[td][e][/td]
[td]Pasztuni lubią masakrować arabskie kropki[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ۍ[/td]
[td]əy[/td]
[td][əj][/td]
[td]Pasztuni kochają szwę…[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ئ[/td]
[td]əy[/td]
[td][əj][/td]
[td]…tak bardzo, że mają dwa symbole
na zapisywanie końcowego z nią dyftongu[/td]
[/tr]
[/table]

Jeszcze taka mała uwaga, iż retrofleksyjne [ʂ] i [ʐ] brzmią mi w ustach mego nauczyciela bardziej jak [ʟ̝̊] oraz [ʟ̝], ale by nie komplikować pozostanę przy tradycyjnej transkrypcji.
Wszelkie arabskie emfatyczne są realizowane nieemfatycznie. Nie mam pojęcia jeszcze co oznacza „ع” (przypuszczam, że oznacza jakąś samogłoskę albo dyftong prędzej), ale jak tylko rozpracuję użycie, to informacją się podzielę. Ponadto jeśli kogoś to obchodzi, Pasztuni dodali sobie obok fathy harakat na szwę, który, cóż, jest prostą kreską nad literą. W przeciwieństwie do, oczywiście, fathy, której skośność jest w takim wypadku zawsze eksponowana. Ale harakaty są dla początkujących studentów arabistyki, nie będziemy się zniżać w tych lekcjach do ich poziomu. Wszyscy, którzy chcą posiąść Paszto powinni już dawno wiedzieć, że nikt prócz Japończyków tak naprawdę samogłosek nie potrzebuje wszystkich zapisywać.

Co do akcentu, to jest zazwyczaj oksytoniczny. W słowach perskiego pochodzenia jest oksytoniczny zawsze. Czasem jest paroksytoniczny. Zazwyczaj rzeczowniki żeńskie kończące się na „ه” są oksytoniczne, a przymiotniki paroksytoniczne, ale zauważywszy to pytając się wykładowcy czy jest li to reguła, powiedział mi, że nie wie i nawet jeśli są jakieś zasady akcentuacji pasztuńskiej, to lepiej sobie nimi nie zawracać głowy. Tak też zrobimy.

Co warto wiedzieć na temat zapożyczeń do Paszto:
Zapożyczenia z perskiego są zapisywane jak po persku i akcentowane jak po persku.
Zapożyczenia z arabskiego są zapisywane jak po arabsku i czytane udając, że głosek faryngalizowanych tak naprawdę nie ma. (W końcu arabski to słowo boże, zatem język diabła musi je besztać)
Zapożyczenia z angielskiego są zapisywane ortografią pasztuńską i są czytane absurdalnie.

لومړى لوست
Lumṛay lwast
Lekcja pierwsza

Paszto rozróżnia trzy stopnie zaimków wskazujących:
[table=2]
[tr]
[td]دغه [/td]
[td]Dəġa[/td]
[td]Ten[/td]
[/tr]
[tr]
[td]دا [/td]
[td]Dā[/td]
[td]Ten (ten dalej, także
ogólnie w zdaniu)[/td]
[/tr]
[tr]
[td]هغه [/td]
[td]Həġa[/td]
[td]Tamten[/td]
[/tr]
[/table]

A czasownik „być” w trzeciej osobie odmienia się przez rodzaj, zatem:
[table=2]
[tr]
[td]دئ[/td]
[td]Dəy[/td]
[td]Jest (m.)[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ده[/td]
[td]Da[/td]
[td]Jest (f.)[/td]
[/tr]
[/table]

Mając tę jakże rozbudowaną wiedzę możemy przystąpić do tworzenia najprostszych zdań:
[table=2]
[tr]
[td]دغه څوک دئ؟[/td]
[td]Dəġa cuk dəy?[/td]
[td]Kto to jest?[/td]
[/tr]
[tr]
[td]سوداګر دئ[/td]
[td]Sawdāgər dəy.[/td]
[td]To handlarz.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]جاسوس دئ[/td]
[td]Ğasus dəy.[/td]
[td]To szpieg.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]بېټک دئ[/td]
[td]Beṭak dəy.[/td]
[td]To część domu przeznaczona
tylko dla mężczyzn.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]دغه کاکا دئ[/td]
[td]Dəġa kākā dəy.[/td]
[td]To stryj.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ماما دئ[/td]
[td]Māmā dəy.[/td]
[td]To wuj (tylko od strony matki).[/td]
[/tr]
[/table]

[table=2]
[tr]
[td]دغه څوک ده؟[/td]
[td]Dəġa cuk da?[/td]
[td]Kto to jest? (f.)[/td]
[/tr]
[tr]
[td]آشپز ده[/td]
[td]Āšpaza da.[/td]
[td]To jest kucharka.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]دغه نرسه ده[/td]
[td]Dəġa nursa da.[/td]
[td]To pielęgniarka.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]غاټول ده[/td]
[td]Ǧāṭol da.[/td]
[td]Oto tulipan.[/td]
[td](Normalnie jest rodzaju męskiego,
ale jako imię jest żeńskie)[/td]
[/tr]
[/table]

[table=2]
[tr]
[td]دغه څه شى دئ؟[/td]
[td]Dəġa cə šəy dəy[/td]
[td]Co to jest? (n.)[/td]
[/tr]
[tr]
[td]چورلکه ده[/td]
[td]Čurlaka da.[/td]
[td]To jest śmigłowiec.[/td]
[/tr]
[tr]
[td]دغه خربزه ده[/td]
[td]Dəġa xarbuza da.[/td]
[td]To jest melon[/td]
[td](tak, wspólna etymologia z arbuzem)[/td]
[/tr]
[/table]

Już niedługo lekcja druga języku diabła. Będzie trochę treściwsza.

4
Conlangi: a priori / X
« dnia: Czerwiec 24, 2017, 01:43:02 »
X

5
Conlangi: a priori / X
« dnia: Kwiecień 16, 2017, 21:54:01 »
X

6
Lingwistyka ogólna / Psychodeliczna lingwistyka
« dnia: Listopad 19, 2016, 21:34:37 »
Eksperymentowałem w tym roku trochę z psychodelikami (dlatego Ghoster zniknął, ćpał po kątach przez rok aż stwierdził, że dość) i muszę powiedzieć, że specyfika pewnych substancji była naprawdę ciekawa z lingwistycznego punktu widzenia. Dla tych co mogą nie wiedzieć: środki odurzające bardzo zmieniają zarówno używanie jak i odbieranie mowy (jak alkohol działa każdy chyba wie, inne rzeczy są ciekawsze). Postaram się tutaj to tak pokrótce opisać dla zdeprawowanych potomnych.

Dawki LSD do 200ug:
Postrzeganie języku jest naprawdę ciekawym doświadczeniem. Poczynając od bardzo prostych wrażeń typu odczuwania słów przez różne zmysły (niekoniecznie te podstawowe - nigdy nie miałem tak, że "widziałem słowa" ani nic z tych rzeczy, ale odbieranie mowy na LSD jest bardzo mocno połączone z odczuciami łączącymi się z tymi słowami. Kilka razy pewne wyrazy (szczególnie dość pierwotne - istniejące w jakiejś formie w języku od dawien dawna) wydawały się śliskie, lepkie, gładkie, mokre. Na ogół rozciąganie się dźwięków w czasie bardzo ładnie pokazywało jak dane dźwięki pozostają w naszej pamięci, a jak brzmiały naprawdę (po słuchaniu kogoś przez 3 godziny non stop kładłem się potem do łóżka nadal słysząc bełkot tej osoby w uszach - doświadczenie raczej dziwne i głupie niż interesujące - chociaż głos, który słyszałem potem był zdecydowanie wyższy i bardziej piskliwy. Ważna rzecz: na LSD wszelkie wypowiadane słowa mają drugą stronę medalu. Jeśli zastanowić się odpowiednio głęboko, to do *każdego* zdania wypowiedzianego przez kogokolwiek, a już na pewno do pojedynczych wyrazów określających jakąś wydarzającą się sytuację można przypisać drugie dno. Paranoiczne, z podtekstem seksualnym, żartobliwe, jaki stan akurat dominuje w głowie ten wpłynie na postrzeganie słów innych, ale siatka połączeń kojarzeniowych między wyrazami niesamowicie się zaostrza i znacznie łatwiej jest znaleźć powiązania z różnymi innymi słowami/konceptami myśli. Rzucam takim bardzo luźnym pomysłem, że mogłoby to służyć jako środek zwiększający pomysłowość dla ewentualnych etymologów. Poza tym ogólne wrażenie niesamowitości słów, które potem często okazywało się być doświadczeniem raczej wydarzającym się w głowie niż faktycznie sensownym. Przy odpowiednim skupieniu na LSD można usłyszeć naprawdę cichutkie szepty czy bez większych trudności rozmowy w bardzo głośnych miejscach - pomaga bardzo nie tyle w skupieniu, co w zrozumieniu, że wystarczy zwrócić całą swoją uwagę na słowa danej osoby, by ją usłyszeć nawet w niesprzyjających warunkach. Do tego stopnia, że często wydawało mi się to nierealne. Gdyby tego było mało, to substancja ta dodatkowo sprawiła, że potrafiłem nie usłyszeć słów drugiej osoby (nie być świadomym jak brzmiało zdanie, które skonstruowała), ale wciąż być w stanie wyłapać z wypowiedzi wydźwięk emocjonalny, to jest zaczepność, flirtowność, żartobliwość (bardzo uświadomiło mnie to doświadczenie w tym jak poszczególne języki radzą sobie z konstrukcjami gramatycznymi - odnosi się wrażenie, że mówiąc to samo zdanie w różnych językach można do nich kompletnie inne drugie dna przypisać - podkreśla to bardzo moją niegdysiejszą teorię o tym jak ludzie w różnych językach odmiennie myślą i jak im się używane przez nich słowa kojarzą).

LSD 600ug:
To już było ciężkie doświadczenie. Wokal w muzyce w pewnym momencie zaczyna brzmieć jakby był modyfikowany w programie muzycznym (zmienianie pitchu, zniekształcenie dźwięku, ogólne wrażenie "rozlewania się rzeczywistości audialnej pochodzenia nie-bezpośrednio-ludzkiego"). W takim stanie nadchodzi w końcu moment, kiedy słowa są troszeczkę niezdolne do opisywania rzeczywistości wokół - brakuje określeń na rzeczy, które zaczynają się dziać, emocje, które się odczuwa (odniosłem wrażenie, że wszystkie znane mi języki mają po prostu za mało odcieni znaczeniowych w różnych synonimach oraz po prostu nie posiadają wyrażeń na pewne ekstremalne emocje/połączenia emocji). Język ogółem zaczyna umykać określaniu rzeczywistości, szczególnie przez pierwsze pięć godzin. Potem jest lepiej, z odpowiednią dozą stanowczości można w bardzo swobodny sposób kontrolować swój głos (mówić niżej, wyżej, artykułować poprawnie głoski, zwracać większą uwagę na swój aparat mowy i być bardziej świadomym tego co i jak się mówi). Odniosłem wrażenie, że jeśli ktoś ma otwarty umysł na tyle, by na LSD nie zwariować (ale no, może nie 600ug), to substancja ta mogłaby służyć do leczenia wad wymowy, które nie wynikają z fizycznych defektów aparatu mowy. Nawet i nie samych wad wymowy, co pomocy w nauce poważniejszego, stanowczego tonu głosu (w tym stanie po prostu bardziej się to wszystko czuje, łatwiej zwrócić uwagę na pewne elementy i jest wrażenie łatwiejszej nad nimi kontroli), chociaż być może marihuana też może mieć podobne zastosowanie "medyczne", a jest o wiele lżejsza. Mongolski śpiew gardłowy w tym stanie brzmi genialnie.

DOC 2mg:
Straszna jajecznica lingwistyczna. Wrażenie, jakby każde słowo było rozciągnięte, śliskie, obślizgłe wręcz. Słowa ociekają (dosłownie) obrzydzeniem, chorym wyobrażeniem fonetycznym większej części języka. Uczucie niesamowitości słów jest przedziwne (słowo "Bóg" jest w tym stanie obmierzłe, "świat" giętkie, głoska [i] szydercza). Żadnych wartości naukowych, nie polecam się nawet interesować.

DMT:
Rzeczywistość jest całkowicie inna, jakiekolwiek opisy lingwistycznych wrażeń same w sobie już uciekają definicji w takich stanach. Na tej substancji słyszy się głosy, ale nie do końca zewnętrzne, raczej jakby przemawiały duchy z innych światów - nie w żadnym znanym języku, po prostu jakby w umyśle posługiwały się najczystszym, zrozumiałym każdemu człowiekowi konceptem języka - gramatyką i fonetyką absolutną, która nie musi być wyrażona poprzez usta i odebrana przez uszy, formą transcendentnej komunikacji. Lingwistyka szamanistyczna to będzie moje podsumowanie.

7
Inspiracje / Galeria Dżiberiszy
« dnia: Kwiecień 30, 2015, 14:27:08 »
Wrzucajcie tu wszelkie przykłady gibberishy z filmów, książek, muzyki czy czegokolwiek innego na jakie się natknęliście kiedykolwiek. Fajnie by też było, gdybyście zapisywali w nawiasach pochodzenie ludzi, którzy w tych bełkotach mówią - interesuje mnie jak odmienne mogą one być pod względem tego skąd pochodzi osoba mówiąca.
Warcraft 3 - Archimonde Destroys Dalaran (? - Dobra jakość);
Shadow of the Colossus - Ending (Japończycy);
Rutland Weekend Television (Brytyjczycy - Nie do końca "gibberish" w rozumieniu tego tematu);
Gibberish ASMR (Amerykanka).

8
Lingwistyka ogólna / Poradnik Językotwórcy
« dnia: Kwiecień 01, 2015, 14:55:59 »
Prima Aprilis.
Jak tam u ciebie z nim, Canis?

9
Języki naturalne / Ghosterowy projekt językowy 2015
« dnia: Marzec 01, 2015, 11:38:11 »
Dobra, czas przestać się obijać i zacząć się uczyć języków. Tak samo mi jak i, zakładam, większości z was doskwiera brak systematyczności i konsekwencji w nauce języków, zatem proponuję mały projekt językowy, który pomoże co poniektórym. Ten temat ma być czysto praktyczny, więc z góry proszę co bardziej aspołecznych pieniaczy o nie udzielanie się, jeśli nie mają zamiaru do projektu dołączyć.

W czym rzecz: proponuję obecnym tutaj zamieszczać comiesięcznie listę pięćdziesięciu słów z natlangu, którego się uczą, którą inni użytkownicy będą mogli sobie przepisać na kartkę/skopiować na czytnik/zapisać w telefonie i zamiast marnować czas w autobusie jadąc do szkoły li pracy, będą oni czytać te słowa i uczyć się ich skrupulatnie przez cały miesiąc. Nawet jeśli nie będzie innych zainteresowanych na język, warto to zrobić dla samego siebie i tutaj tę listę umieścić, żeby być konsekwentnym i zacząć coś faktycznie osiągać w tej nauce języków, bo od miesięcy staram się ogarnąć arabski, niemiecki i w mniejszym stopniu rosyjski i właśnie z tego braku konsekwencji moje wyniki są, cóż, marne. Czemu dokładnie ma służyć ten projekt: ma on skłaniać uczących się do inicjatywy by tworzyć słowniki, które się im przydadzą i których będą się chcieli uczyć. Z drugiej strony ma ściągnąć trochę trudu z uczących się by i inni mogli w projekcie te słowniki potworzyć. Myślę, że tworzenie słowniku samemu zamiast kopiowania słówek z podstrony "kitchen vocabulary" angażuje uczącego się i, cóż, jeśli ktoś się z tym nie zgadza, w projekcie uczestniczyć nie musi.

Marzec:

Zamieszczam słownik słów arabskich (pewnie nikt nie byłby zainteresowany...):

"Marzec - Arabski"
[close]

Byłbym zainteresowany w liście niemieckiej i rosyjskiej. Zachęcam do uczestnictwa w projekcie, może niektórych nauczy to konsekwencji (oby mnie) i pomoże w nauce języków.

10
Lingwistyka ogólna / Liczebniki - systemy liczbowe
« dnia: Luty 11, 2015, 22:11:51 »
 - Niemiecki;
 - Holenderski;
 - Arabski.

Wskaże mi ktoś jeszcze które języki (zakładam, że większość germańskich i semickich) używają tego poronionego sposobu wyrażania liczb jako "23 - trzy i dwadzieścia", "174 - sto cztery i siedemdziesiąt"? Już boję się zaczynać nauki jakichkolwiek języków z obawy przed tym nieprzyswajalnym dla mnie zjawiskiem. Słyszałem, że we francuskim też występuje podobna sytuacja.

W ogóle liczebniki to zawsze najbardziej zryte aspekty gramatyki wszystkich języków. Jezu, rękami i nogami byłbym za internacjonalnym przejściem na system pasujący do obranego w dzisiejszych czasach standardu piśmienniczego cyfr - w każdym języku, nawet tych polskich "-naście" mógłbym się oduczyć jeśli by było trzeba.).

11
Pisma i ortografie / Wasze pismo 2015
« dnia: Styczeń 27, 2015, 18:23:01 »
x

12
Pisma i ortografie / x
« dnia: Styczeń 14, 2015, 00:10:41 »
x

13
Nauka natlangów / Lista Kursów
« dnia: Styczeń 12, 2015, 21:40:51 »

Proponuję przykleić.

No i chciałym podziękować Hapanie Mtu za bycie najaktywniejszym w tym dziale, dzieląc się mnóstwem notatek i nauczając języków w praktyczny sposób.

14
Nauka natlangów / Lekcje Arabskiego Abdżadu
« dnia: Styczeń 09, 2015, 14:54:44 »
W tym temacie stworzę pełną, obszerną lekcję na temat arabskiego abdżadu, jego formy pisanej, czytania oraz odcztywania arabskiej kaligrafii. Poruszę tu kwestię wszelakich ligatur, jakich używa się w świecie arabskim, zapis arabskiego w internecie oraz ewentualne wskazówki dla potencjalnych konlangerów, którzy chcieliby użyć abdżadu do swoich konlangów.

أبــــجـدية العـــربــية
'Alfabet Arabski'
"Abjadīyyä.tu al-Carabīyyä.tu"
Hiperpoprawna wymowa koraniczna: [ʔæbʤædijːætu‿lˤʕɑɾˠɑbijːætu]
Wymowa MSA: [ʔæbʤædijːæ‿lˤʕɑɾˠɑbijːæ(h)]
Wymowa potoczna: [æbʤædiː‿lˤɑɾˠɑbiː]

Alfabet arabski (dalej: abdżad) składa się z dwudziestu ośmiu podstawowych liter, w tym trzech samogłosek, oraz kilku modyfikacji liter, z których niektórzy traktują jedną z nich (hamzę) jako osobną, pełnosprawną literę, umieszczając ją na na końcu alfabetu. Poniższe lekcje będą dotyczyły tylko i wyłącznie MSA (Modern Standard Arabic), a przedstawiana wymowa dotyczyć będzie formy MSA (czyli najbardziej podstawowej), formy koranicznej (czyli hiperpoprawnej wymowy języka arabskiego zawartego w Koranie) oraz formy potocznej (czyli najpopularniejszych skrótowców fonetycznych w dzisiejszym MSA). Jeśli podana będzie tylko jedna wymowa, będzie ona dotyczyć tylko i wyłącznie podstawowej wersji MSA. Poniżej prezentuję cały arabski alfabet (pisany od prawej do lewej, co powinniście już wiedzieć, jak i całe pismo prócz cyfr, o czym innym razem):

ا ب ت ث ج ح خ
د ذ ر ز س ش
ص ض ط ظ ع غ
ف ق ك ل م ن ه و ي

Jak łatwo zauważyć, litery w pierwszych trzech rzędach (prócz pierwszej litery alfabetu: alifu) reprezentują pewne rodziny kształtów, w których litery są zapisywane tak samo, różnią się jedynie kropkami (różnice w wymowie są niemniej diametralne). Podczas tych lekcji *nie będę* przeprowadzał nikogo przez abdżad w kolejności alfabetycznej, a wybiorę poszczególne litery, wraz z którymi lekcje będą się optymalnie posuwać naprzód. Ważna informacja dla tych, którzy nie wiedzą: w arabskim nie zapisuje się (większości) samogłosek krótkich, za to samogłoski długie są (prawie) zawsze zapisywane! Nie myślcie teraz o tych nawiasach i wyjątkach, to wszystko bardzo proste i logiczne, co będę skrupulatnie i powoli wyjaśniał.

Pierwsza i najważniejsza informacja: za wyjątkiem sześciu liter, *każda* litera arabskiego alfabetu posiada cztery osobne formy, które są ich wariantami pozycyjnymi. Innymi słowy prawie każda litera wygląda inaczej pisana osobno, na początku słowa, w jego środku i na końcu. Oczywiście nie oznacza to, iż każda arabska litera jest całkowicie odmienna pisząc ją w różnych pozycjach, niemniej czasami znaki zmieniają się nie do poznania i ich kształtów trzeba się wyuczyć, jeśli macie zamiar opanować arabski abdżad. Litery w arabskim łączą się, ponieważ są one pisane w jednej, ciągłej linii (jako iż wiele liter dla odróżnienia od siebie posiada kropki, większość Arabów zapisując arabski najpierw pisze kształt liter, a dopiero potem dopisuje dane kropki).

Pierwsze cztery litery jakie poznamy to Alif, Bā’, Tā’ oraz Ŧā’, które oznaczają odpowiednio głoski [æː], [b], [t] oraz [θ]; trzy ostatnie litery należą do jednej rodziny i mają tę samą formę, różnią się jedynie położeniem kropek.

Forma każdej z tych liter łącząc się z innymi literami w słowie zachowuje się dokładnie tak samo, jedynie kropki są w innych pozycjach. Dla małego wyjaśnienia:
Forma izolowana to wygląd litery, która nie łączy się z żadnej strony (może to pokazywać, iż dany znak to nic więcej jak tylko litera, ale może też występować w słowie po grupie liter, które nie łączą się z lewej strony);
Forma początkowa używana jest na początku słów bądź w ich środku, jeśli znajduje się po literach, które nie łączą się z lewej strony;
Forma środkowa łączy się z innymi literami z obu stron;
Forma końcowa łączy się z innymi literami tylko z prawej strony.

[table=2]
[tr]
[td]Przykład[/td]
[td]Forma końcowa[/td]
[td]Forma izolowana[/td]
[td]Litera[/td]
[/tr]
[tr]
[td][/td]
[td]ـا[/td]
[td]ا[/td]
[td]Alif
ā
[æː] [ɑː]
[æ] [u][/td]
[/tr]
[/table]

Alif jest pierwszą i jedną z najczęściej używanych liter abdżadu. Za jego pomocą zapisuje się naprawdę przeróżne głoski, ale na razie wiedzieć trzeba tylko jedno: alif oznacza nader wszystko długie /a/, czyli "ā". Jego najbardziej podstawowa wymowa to [æː] i tak powinno się tę literę zapamiętać. Jeśli jednak alif graniczy z jakąś literą prezentującą dźwięk faryngalny/faryngalizowany, wymawia się go jako [ɑː].

Za pomocą samego alifu żadnego słowa jednak zapisać nie możemy, przejdźmy zatem do pierwszego rasmu.

[table=2]
[tr]
[td]Przykład[/td]
[td]Forma końcowa[/td]
[td]Forma środkowa[/td]
[td]Forma początkowa[/td]
[td]Forma izolowana[/td]
[td]Litera[/td]
[/tr]
[tr]
[td][/td]
[td]ـب[/td]
[td]ـبـ[/td]
[td]بـ[/td]
[td]ب[/td]
[td]Bā’
b
[b][/td]
[/tr]
[tr]
[td][/td]
[td]ـت[/td]
[td]ـتـ[/td]
[td]تـ[/td]
[td]ت[/td]
[td]Tā’
t
[t][/td]
[/tr]
[tr]
[td][/td]
[td]ـث[/td]
[td]ـثـ[/td]
[td]ثـ[/td]
[td]ث[/td]
[td]Ŧā’
ŧ
[θ][/td]
[/tr]
[/table]

"Rasm" 'Rysunek, szkic' - Tego słowa używa się w arabskim na określenie *kształtu liter bez kropki*. Jak można wyżej zobaczyć, wszystkie trzy litery mają dokładnie taki sam kształt i różnią się tylko kropkami - takich sytuacji będzie więcej, więc ważnym jest, by zacząć tego typu litery szybko zapamiętywać jako połączenie zmieniającego się rasmu oraz niezmiennych kropek. Trzeba też zapamiętać, że litery wyglądają inaczej w każdej pozycji w słowie i warto tutaj napomknąć, że wielu Arabów dzieli te litery (a przynajmniej te, które da się tak podzielić) na część właściwą, niezmienną (w powyższym przypadku jest to wzniesienie na linii pisma) oraz na ogon, końcówkę, jak zwał tak zwał - tę część, która jest usuwana w każdej pozycji, tylko nie na końcu, gdzie litera może zostać swobodnie zakończona, bo nie przerywa jej w tym kolejna, następująca po niej litera.

Zacznijmy od przeczytania chyba najprostszego słowa jakie może być:

باب
"bāb" 'Drzwi'

W przeciwieństwie do polskiego, w arabskim ten wyraz ma liczbę pojedynczą. Tak czy inaczej nie będę wyposzczególniał liter dla opornych, bo jest to najprostszy przykład i jeśli ktoś sobie nie radzi z tym, to już trudno. Należy wspomnieć o tym, iż rzadko kiedy w arabskim zdarzą się wyrazy, które można przeczytać dokładnie tak jak się pisze. Idąc głębiej w tę logikę można dojść do wniosku, że w arabskim takich wyrazów właściwie w ogóle nie ma, ponieważ każdy wyraz musi być czytany w jednym z trzech przypadków. Czyli powyższy wyraz, mimo transkrypcji jaką podałem, tak naprawdę wygląda jako:

"bāb.un" 'Drzwi'

Przy czym "-u-" jest wyznacznikiem pierwszego przypadku, nominatywu, a "-n" wyznacznikiem nieokreśloności wyrazu (są to zatem jakieś tam drzwi, niekonkretne bądź nieważne). Ważne jest by zapamiętać, iż *końcówek przypadków* nie zapisuje się w ogóle (z jednym małym wyjątkiem: przy trzecim przypadku zapisuje się alif na końcu, ale o tym potem).

Znając już pierwsze ważne słowo możemy coś do niego dodać; na przykład kolejne Bā’ na początku:

بباب
"bi-bāb.in"

Co się teraz stało zwie się gramatyką. Otóż dodaliśmy do wyrazu przyimek "bi-" (z którego zapisuje się tylko "b") i słowo stanęło w drugim przypadku. *Nie musicie* teraz jeszcze nic wiedzieć o przypadkach, ale chcę zwrócić uwagę na pewną bardzo ważną kwestię, która zapewne wielu zaprząta głowę. "Jak czytać arabski, skoro nie zapisuje się samogłosek krótkich?". I właśnie tutaj jest odpowiedź: jeśli znacie jakieś słowo bardzo dobrze (wiecie jak się je zapisuje i odmienia), oraz znacie te przyimki, które mogą się do wyrazu dołączyć, *zawsze* przeczytacie ten wyraz poprawnie! Jeśli zatem napotkacie wyraz, który już wkuliście, a następnie zobaczycie go w tekście z jakimś tajemniczym "b", to możecie w ciemno przeczytać to jako "bi-", ponieważ znacie też ten przyimek! Na tym właśnie polega nauka czytania arabskiego - to pismo powstało, by zapisywać nim arabski i arabski tylko i wyłącznie. Oczywiście najpierw trzeba poznać kilka podstawowych zasad języku, ale mogę zagwarantować, że czytanie arabskiego nie opiera się na zgadywaniu tego, jakie ktoś samogłoski wsadził w słowo, a na chłodnej kalkulacji i przypominaniu sobie na bierząco znajomych morfemów oraz składanie ich.

To samo tyczy się zresztą zmiany przypadku w słowie powyżej: jeśli postawi się przed wyrazem przyimek "bi-", możecie być pewni, że wyraz przyjmie drugi przypadek, nawet mimo faktu, iż tego się nie zapisuje. Mam nadzieję, iż wszystko jest klarowne. Jeśli nie, to i tak jedziemy dalej.

[table=2]
[tr]
[td]Przykład[/td]
[td]Forma końcowa[/td]
[td]Forma środkowa[/td]
[td]Forma początkowa[/td]
[td]Forma izolowana[/td]
[td]Litera[/td]
[/tr]
[tr]
[td][/td]
[td]ـل[/td]
[td]ـلـ[/td]
[td]لـ[/td]
[td]ل[/td]
[td]Lām
l
[l(ˠ)][/td]
[/tr]
[/table]

W tym momencie zaburzyłem kolejność alfabetyczną, ale to dla waszego dobra. Litera Lām służy do zapisywania dźwięku [l], który w pewnych otoczeniach może przyjmować nawet formę [lˠ]. Tak się składa, że słowo "Allah" wymawia się jako [ɑlˠːɑː(h)]. Warto zwrócić uwagę na to, iż w tej sytuacji fonem /a/ wymawiany jest jako [ɑ], tak jak pomiędzy głoskami emfatycznymi, o czym wcześniej wspomniałem.

Tak więc: opierając się na powyższej tabelce oraz na tym, iż poznaliśmy już literę Alif, możemy śmiało stworzyć to, z czego chyba najbardziej kojarzony jest język arabski, to jest zaimek określony "al-":

الباب
"al-bāb.u" 'Drzwi'

Stało się tutaj kilka ważnych rzeczy: po pierwsze należy zapamiętać, iż zaimek określony "al-" *zawsze* jest pisany łącznie ze słowem, które określa. Po drugie, słowo straciło "-n" z przypadku; jak już wspominałem, nunacja (czyli inaczej: obecność "-n" z przypadku) jest wyznacznikiem nieokreśloności wyrazu. Jeśli wyraz jest jednak określony (najczęściej poprzez dołączenie do niego "al-"), to owo "-n" się wykrusza i zostaje nam ledwie samogłoska przypadku, w jakim wyraz stoi. Jednak co bardziej czujnych mogło zainteresować dlaczego zapisaliśmy alifem krótkie "a". Otóż należy wspomnieć o tym, iż alifem zapisuje się przede wszystkim długie "ā", ale *także* krótkie samogłoski (wszystkie, o czym szerzej potem) na początku słów. Tak się składa, iż "al-" zapisywane jest poprzez "alif-lām". Tą samą zasadą rządzą się zwykłe rzeczowniki:

اب
"ab.un" 'Ojciec'

Mimo iż zapisaliśmy alif, czytamy to słowo przez krótkie "a". Ogółem, jeśli alif jest na początku słowa, to czyta się go krótko. Gdy przejdziemy do diakrytyków powiem jak to ograniczenie omijać.

ثبت
"ŧabata"
'Być stałym, być niezmiennym'

Ten przykład ładnie pokazuje nam to, jak bardzo arabskocentryczny jest abdżad. Otóż z tego słowa zapisaliśmy tylko i wyłącznie spółgłoski w nim występujące. To ważne, ponieważ arabski na takich rdzeniach spółgłoskowych się opiera - oznacza to, że dzięki takiemu sposobowi zapisu łatwiej zwracamy uwagę na rdzeń wyrazu, w tym przypadku "Ŧ-B-T". Istnieją oczywiście rzeczowniki zapisywane ledwie trzema literami (i to akurat tymi z rdzenia, którymi identycznie zapisany jest jakiś inny czasownik, na przykład), ale pamiętajmy, że arabski jest językiem fleksyjnym. Po rzeczownikach nie będzie końcówek koniugacji, a po czasownikach końcówek deklinacji - i właśnie stąd wiadomo jakie słowo czytamy. Ale to trochę wyższa szkoła jazdy.

Czas poznać kolejny przyimek, którym jest "li-" (do, dla). Jest on bardzo analogiczny do poprzedniego przyimku:

لباب
"li-bāb.in"
'Do drzwi'

...Jednak różni się on od niego jedną rzeczą. Otóż jeśli chcemy użyć na jednym rzeczowniku przyimku "li-" oraz zaimku "al-", musimy pamiętać, że "li-" bardzo się nie lubi z tym zaimkiem i zjada mu alifa, z czego wychodzi coś takiego:

للباب
"li-l-bāb.i"
'Do określonych drzwi'

Jeśli coś wyjaśniłem niezrozumiale, proszę pisać. A tymczasem zobaczymy jakie cuda dzieją się, gdy alif stanie za lāmem.

[table=2]
[tr]
[td]Przykład[/td]
[td]Forma końcowa[/td]
[td]Forma izolowana[/td]
[td]Litera[/td]
[/tr]
[tr]
[td][/td]
[td]ـلا[/td]
[td]لا[/td]
[td]Alif Lām

[læː][/td]
[/tr]
[/table]

Ligatura! Tak, w arabskim istnieje ligatura "alif-lām" i wiem, że czasami można się pogubić w tym wszystkim, jeśli zacznie się zapisywać samogłoski krótkie i im podobne symbole. Żeby nie było nieścisłości: ta ligatura jest przymusowa i nie wolno jej omijać, zatem rozdzielanie symboli lāmu oraz alifu jest najzwyczajniej w świecie błędem. Tak czy inaczej znając tę ligaturę poznajemy także nowe słowo:

لا
""
'Nie'

Tak: nie. Może to oznaczać nasze proste "nie", albo może być użyte w konstrukcji "lā [...]", gdzie oznacza "Nie ma [czegoś]". Jako iż poznaliśmy już tę literę, możemy poznać i inne rzeczowniki; dla ułatwienia podkoloryzuję te litery w łacince, które są zapisywane w arabskim.

[table=2]
[tr]
[td]تل
"tall.un"
'Wzgórze'[/td]
[td]تلال
"tilāl.un"
"Wzgórza'[/td]
[td]اتلال
"atlāl.un"
"Wzgórza'[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ثبت
"ŧabata"
'Być stałym, niezmiennym'[/td]
[td]ثابت
"ŧābit.un"
'Stały, niezmienny'[/td]
[td]تثبت
"taŧabbut.un"
'Weryfikacja, sprawdzenie'[/td]
[/tr]
[tr]
[td]تلاتل
"talātil.un"
'Problemy, kłopoty'[/td]
[td]ثلث
"ŧu.un"
'Jedna trzecia'[/td]
[td]تبل
"tabil.un"
'Smak'[/td]
[/tr]
[tr]
[td]ثلب
"ŧalaba"
'Krytykować, zniesławiać'[/td]
[td]ثالب
"ŧālib.un"
'Oszczerczy'[/td]
[td]لب
"labba"
'Zostawać (gdzieś)'[/td]
[/tr]
[/table]

Niektórzy mogli zauważyć, iż podwójne spółgłoski pisane są jako jedna - jest to stała zasada w arabskim i należy się jej trzymać. Jeśli zapisujemy dwa symbole koło siebie (np. "bb") to *zawsze* będzie się znajdować pomiędzy nimi jakaś samogłoska (no, prawie zawsze - ale są to zasady w pełni przewidywalne i klarowne, zero zgadywanek). No i proszę: kolejne ułatwienie w czytaniu abdżadu! A do tych, co właśnie pomyśleli: "ale skąd mam w takim razie wiedzieć czy spółgłoskę czytać jako jedną, czy jako dwie, skoro zapisuje się je identycznie?" - służy do tego specjalny diakrytyk, który poznamy później. I wbrew pozorom niektórzy go używają, w przeciwieństwie do większości diakrytyków w arabskim.

I nagle tego czego się przed chwilą nauczyliśmy (dosłownie pięciu ledwie liter) możemy użyć w konstruowaniu jakichś normalnych słów; wiem, że nieoznaczanie samogłosek krótkich może być męczące dla kogoś, kto je zawsze zapisywał, ale sprawa stanie się jaśniejsza wraz z kontyunacją poradniku. Możecie być pewni jednej rzeczy: w 99,5% przypadków, jeśli znacie już jakieś słowo (jak choćby te wypisane wyżej), możecie być pewni, że przeczytacie to słowo dobrze. Dlaczego? Ponieważ *tylko (no prawie) jedno słowo* pasuje do tego, co jest zapisane! I oto cały sekret odczytywania abdżadu arabskiego. Wszystkie słowa (z kilkoma drobnymi, naprawdę mało znaczącymi wyjątkami, które są zawsze wyczytywalne z kontekstu zdania) mają swój unikalny zapis, który, nawet jeśli jest niekompletny, pasuje tylko i wyłącznie do tego jednego słowa! Arabski jest bardzo trudno czytać nie znając słów, które się czyta (chociaż istnieje wiele wskazówek takich jak to, że, nawet mimo nieznajomości słowa, znacie na przykład przyimki do niego dołożone, albo zaimki dzierżawcze, albo końcówki fleksyjne, albo jeszcze coś innego, na przykład rozpoznajecie osnowę samogłoskową), ale jednak Arabowie jakoś sobie z tym radzą, zatem zapewniam: czytanie abdżadu nie jest takie trudne, trzeba jedynie poznać słowo, które czytamy. No przecież chyba każdy trzyma na biurku słownik Wehra, prawda?

15
Przywitalnia - dla nowych / Spowiedź i Pokuta Konlangerów 2015!
« dnia: Styczeń 08, 2015, 19:43:46 »
x

Strony: [1] 2 3 ... 6