Polskie Forum Językowe

Językotwórstwo (conlanging) i światy => Conworldy i althisty => Wątek zaczęty przez: Hapana Mtu w Kwiecień 30, 2013, 07:17:34

Tytuł: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w Kwiecień 30, 2013, 07:17:34
To proponuje schowac to dla potomnosci i rozpoczac jakis nowy masowy conworld.

To robimy coś z tym w końcu, czy nie?

A może by tak zamiast Aeru 3.0 (czyli piątego już z rzędu albo pod rząd świata apriori, bo trzeba doliczyć dwie edycje Remy) zrobić dla odmiany drugi althist (chyba że liczyć ten z alt.conlangera, wtedy trzeci)? Większość obecnej populacji forum (nie wyłączając mnie) nie załapała się na stary alt.hist, więc będzie to w miarę nowe doświadczenie. Poza tym mieliśmy ostatnio na forum sporo udanych conlangów a posteriori (w dodatku nie slavlangów), może więc część z nich wsparłaby ten świat?

Mi ostatnio chodzi po głowie luźny szkic alternatywnej Anatolii z okolicami (dla odmiany bez Imperium Osmanum): na Bałkany wchodzi więcej Słowian, niż było ich *u nas*, większość terenów *naszej* Grecji zostaje zeslawizowana. Współcześnie Słowianie ci, sami siebie nazywający Jelenami, a przez zachód zwani Grekami, tworzą własne państwo. Żywioł grecki (niezeslawizowany) zachował się za to w Anatolii - ci Grecy sami siebie nazywają Rzymianami, a zachód zwie ich Jończykami, mają oni własne państwo i, jak łatwo się domyślić, uważają się za jedynych prawowitych spadkobierców starożytnych Greków i późniejszych Bizantyńczyków. Turcy seldżuccy przegrali historyczną bitwę pod Manzikertem (to mógłby być jeden z punktów zwrotnych dla alt.histu) i choć jakaś ich liczba osiedliła się w centralnej i wschodniej Anatolii, to nigdy nie tworzyli tam silnej państwowości (nigdy nie narodziła się też dynastia osmańska). Współcześnie określają się oni po prostu jako Seldżucy i nie mają własnego państwa, lecz żyją na pograniczu trzech państw: Jonii, Armenii (czyt. Wielkiej Armenii, nie tej z *dzisiejszych* map) i Kurdystanu (ten ostatni powstał w XX wieku). Są w większości alewitami (http://pl.wikipedia.org/wiki/Alewici). Miasto (Konstantynopol) osobiście widziałbym w roli stolicy słowiańskiej Bułgarii.  (Zmian poza Anatolią nie chciało mi się już wymyślać, ale przy braku Imperium Osmańskiego obstawiałbym np. silniejszą Serbię, Bułgarię i Węgry).

Na razie rzucam hasło. Nie będę płakać w razie jakby nie było odzewu. I nie upieram się, że jeśli projekt wypali, to musi uwzględniać powyższe moje fantazje.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Kwiecień 30, 2013, 10:52:31
A może by tak zamiast Aeru 3.0 (czyli piątego już z rzędu albo pod rząd świata apriori, bo trzeba doliczyć dwie edycje Remy) zrobić dla odmiany drugi althist (chyba że liczyć ten z alt.conlangera, wtedy trzeci)? Większość obecnej populacji forum (nie wyłączając mnie) nie załapała się na stary alt.hist, więc będzie to w miarę nowe doświadczenie. Poza tym mieliśmy ostatnio na forum sporo udanych conlangów a posteriori (w dodatku nie slavlangów), może więc część z nich wsparłaby ten świat?
W sumie lepiej, powinno się właściwie tworzyć konworld od tej strony.

Cytuj
Mi ostatnio chodzi po głowie luźny szkic alternatywnej Anatolii z okolicami (dla odmiany bez Imperium Osmanum): na Bałkany wchodzi więcej Słowian, niż było ich *u nas*, większość terenów *naszej* Grecji zostaje zeslawizowana. Współcześnie Słowianie ci, sami siebie nazywający Jelenami, a przez zachód zwani Grekami, tworzą własne państwo. Żywioł grecki (niezeslawizowany) zachował się za to w Anatolii - ci Grecy sami siebie nazywają Rzymianami, a zachód zwie ich Jończykami, mają oni własne państwo i, jak łatwo się domyślić, uważają się za jedynych prawowitych spadkobierców starożytnych Greków i późniejszych Bizantyńczyków.
No muszą tu być przynajmniej dwa języki helleńskie. Jeden w Anatolii a drugi w Grecji właściwej (może Peloponez?). Może na Peloponezie drugie państwo greckie? I ruch „przywrócenia jedności greckiej”?

Cytuj
Turcy seldżuccy przegrali historyczną bitwę pod Manzikertem (to mógłby być jeden z punktów zwrotnych dla alt.histu)
To akurat nie byłoby zbyt trudne, w końcu Cesarstwo przegrało głównie przez własną niekompetencję.

Cytuj
Miasto (Konstantynopol) osobiście widziałbym w roli stolicy słowiańskiej Bułgarii
I oczywiście Grecy marzą do odzyskania swojej stolicy. Stolicę „tymczasową” widziałbym w Nicei (może też Trapezunt, albo Smyrna?)

Cytuj
(Zmian poza Anatolią nie chciało mi się już wymyślać, ale przy braku Imperium Osmańskiego obstawiałbym np. silniejszą Serbię, Bułgarię i Węgry).[/size]
Renesans trzeba by nieco przesunąć w przyszłość (nie było upadku Cesarstwa, może tu jakieś pokojowe kontakty i powolniejszy rozwój idei?).

Moje propozycje/pytania:
→ Była schizma wschodnia?
→ Rekonkwista nie do końca skuteczna, Granada muzułmańska.
→ Jeśli nie było schizmy, może powodem byłby jakiś silny organizm państwowy w Italii?
→ Portugalia nigdy nie oddzieliła się. Odkrycia geograficzne przesunęły się nieco w czasie.
→ Flota Zheng-He dociera do Europy (ale Ameryka odkryta przez Europejczyków).
→ Rozbita Rumunia (może nawet zeslawizowana?).
→ Krucjaty (przy wsparciu dużo potężniejszego Cesarstwa Rzymskiego) odniosły dużo większe sukcesy (do sprecyzowania).
→ Na pewno nie było Habsburgów, Austria najprawdopodobniej jest/była częścią Węgier.
→ Może zachowanie wikińskich osad na Grenlandii? Może też na Nowej Fundlandii? W ogóle bym widział tu jakiś zupełnie inny rozwój sytuacji (nie wiem, legendy o jakichś bogactwach spowodowały osobiste zaangażowanie się króla Norwegii w sprawę wojen z Indianami? Do przemyślenia). Zmieniłoby to diametralnie historię Ameryki i odkryć geograficznych.
→ Większy podział u Arabów - osobne języki arabskie, osobne narody.
→ Może podział Anglii między Haralda i Wilhelma w 1066?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w Maj 03, 2013, 03:11:23
Zainteresowanie jak na razie zgodne z przewidywaniami wyrażonymi w temacie.
OK, ustosunkuję się na razie do paru propozycji.
No muszą tu być przynajmniej dwa języki helleńskie. Jeden w Anatolii a drugi w Grecji właściwej (może Peloponez?). Może na Peloponezie drugie państwo greckie? I ruch „przywrócenia jedności greckiej”?
Czemu nie? Nazwa Achaja jest jeszcze wolna.
Cytuj
I oczywiście Grecy marzą do odzyskania swojej stolicy.
Oczywiście.
Cytuj
Była schizma wschodnia?
Ja byłbym za pozostawieniem jej, ewentualnie można by pozmieniać jakieś szczegóły.
Cytuj
Rekonkwista nie do końca skuteczna, Granada muzułmańska.
Mnie to też przeszło przez myśl, jako takie odszkodowanie dla świata islamu za osłabienie na wschodzie.
Cytuj
Flota Zheng-He dociera do Europy (ale Ameryka odkryta przez Europejczyków).
[...]
Na pewno nie było Habsburgów, Austria najprawdopodobniej jest/była częścią Węgier.
Dobre. I jedno, i drugie.
Cytuj
Większy podział u Arabów - osobne języki arabskie, osobne narody.
Wystarczy stan faktyczny nazwać po imieniu.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Maj 03, 2013, 08:01:27
A nie lepiej by Rakuzy były czeskie?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: skomand w Maj 04, 2013, 18:24:32
Mi ostatnio chodzi po głowie luźny szkic alternatywnej Anatolii z okolicami (dla odmiany bez Imperium Osmanum): na Bałkany wchodzi więcej Słowian, niż było ich *u nas*, większość terenów *naszej* Grecji zostaje zeslawizowana. Współcześnie Słowianie ci, sami siebie nazywający Jelenami, a przez zachód zwani Grekami, tworzą własne państwo
A może po prostu Wielka Macedonia z Tesalią?

Większy podział u Arabów - osobne języki arabskie, osobne narody
Pan Bóg podyktował Muhammadowi  Koran w klasycznym arabskim. Koran w innym języku to nie Koran. Islam jest tu skutecznym mordercą językotwórstwa. Jeśli już coś kombinować to z chrześcijanami.

Rekonkwista nie do końca skuteczna, Granada muzułmańska
To nie mogło trwać w nieskończoność, Grenada i tak dostała dwa wieki gratis.

Moje propozycje:
Słowianie Anatolijscy i Italogrecy przetrwali.
Genueńczycy kolonizują Krym.
Mała i Wielka Armenia trwale rozdzielone dwa oddzielne języki.
Rumunia wcześniej.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Feles w Maj 04, 2013, 18:41:26
Cytuj
Pan Bóg podyktował Muhammadowi  Koran w klasycznym arabskim. Koran w innym języku to nie Koran. Islam jest tu skutecznym mordercą językotwórstwa. Jeśli już coś kombinować to z chrześcijanami.
To może, nie wiem, Allah objawił się Aramejczykom, ci podbili na kilka wieków kawałek Bliskiego Wschodu, ale później przegrali Świętą Wojnę z sojuszem arabsko-chrześcijańskim.
Arabowie z kolei mogli przyjąć… hmm… zaratusztrianizm?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Maj 07, 2013, 01:12:11
Byłoby miło zachować rozbite Niemcy, wtedy chętnie zaopiekuję się Brandenburgią, Pomorzem i Saksonią :)
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: spitygniew w Maj 07, 2013, 19:54:52
No, nareszcie! Jako że ominął mnie poprzedni althist, a Aer chyba już nigdy nie wyjdzie ponad poziom zlepka miernych szkiców, sam chciałem coś takiego zaproponować. Moje pytanie - dzielimy się strefami wpływów, czy tez kontynuujemy ta burzę mózgów która już zdążyła się rozpętać?  Z jednej strony ciężko mi wyobrazić sobie, że taki konflikt interesów może działać, no ale w sumie Jaruzja nie dość że wyszła, to jeszcze okazała się zajebistsza od wszystkich trzech Bethisadów. ;p

Tak czy siak, na początek trza by wybrać jakąś cezurę - skoro już była mowa o Schiźmie, Manzikercie i podboju Anglii (swoją droga zajebisty ten pomysł z jej podziałem, czemu sam nigdy na to nie wpadłem?), proponowałbym okrągły rok tysiączny.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 08, 2013, 20:12:12
Taka drobna próba ogarnięcia tego, cośmy już wykoncypowali (z Węgrami chyba przesadziłem :D ).

Jeszcze przed mapą (żebyście zauważyli), parę pytań:
1. Winlandia przechodzi? Bo to byłby chyba największy punkt zwrotny w tej historii, bardzo chętnie bym się tym zajął :)
2. Co z Rusią, Polską itd?
3. Jakie granice w świecie arabskim?
4. Co robimy z Francją?
5. Fragmenty Pomorza (np Rugię) widziałbym duńskimi albo ew. szwedzkimi.

Co poza Europą i Ameryką?

Najlepiej byłoby, żebyście Wasze propozycje granic dawali mi do zrobienia, bo ja mam plik w gimpie z ładnymi warstwami, gdzie mogę ładnie te wszystkie granice rysować, a niestety nie mogę tego obrazka przesłać (za dużo waży).

(http://img545.imageshack.us/img545/2356/althist.png)

Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: spitygniew w Maj 08, 2013, 21:03:48
Co, kolejny projekt robimy od dupy strony?! Ja bym proponował te strefy wpływów i zaczęcie sporówpracy od tego tysięcznego roku.

A jeśli tak, to prosiłbym o, powiedzmy... mogę mieć Wyspy?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 08, 2013, 21:33:51
No ja te granice to chciałem tak orientacyjnie, żeby pozaznaczać ogólne cele althistu, no ale w sumie chyba Twój pomysł jest lepszy.

Mapy jednak bym tworzył, na przykład co 200 lat (żeby to jakoś w całości ogarnąć), zacząłbym od tej (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cc/Europe_1000.jpg).

Nie mam nic przeciwko Wyspom w twoich rękach (chociaż sam miałem parę pomysłów na nie, chciałbym tylko przypomnieć o nordyckiej obecności na Hebrydach i w Irlandii - nie mówiąc już o Jorviku - z osłabionymi Anglikami wyszłaby z tego naprawdę ogromna mozaika).

Ja natomiast chciałbym Amerykę (Północną), i chyba w konsekwencji będę musiał nieco zahaczyć o Skandynawię.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Maj 08, 2013, 22:07:34
Jeśli tak, to ja poprosiłbym o północną, i środkową Polskę, łącznie z Pomorzem Przednim (język szykowan' już). Tak w ogóle, to myślę, że może by zamieszanie wśród Słowian zrobić? (tzn.: brak ludów nam znanych, i tylko nasze wymyślone?)

Edit:
(http://s6.ifotos.pl/mini/althistpn_nrparpr.png) (http://ifotos.pl/zobacz/althistpn_nrparpr.png/)

To mniej, więcej zasięg owych mojich Słowian, oczywiście pod wpływami ze Skandynawii, też jakieś luźniejsze dominium nad nimi, pozwalające na rozwój kultury
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 08, 2013, 22:33:45
Widsith już rezerwował Pomorze.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Maj 08, 2013, 22:38:35
Szkoda, a można się spytać o rozmieszczenie Słowian, w Europie?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w Maj 08, 2013, 22:39:23
z Węgrami chyba przesadziłem :D
Igen. Czy ja dobrze widzę, że zajmują Czechy? Ale przynajmniej nie mają Chorwacji. W sumie można by coś takiego przepchnąć jako państwo federacyjne, np. w składzie właściwe Węgry, Siedmiogród (sasko-seklerski), Czechy, Niemcy (czyli *nasza* Austria; ew. pod jakąś inną nazwą, jak po prostu Austria albo Burgenland, choć do XIX wieku przynajmniej Węgrzy mówili na Austryjaków németek), może jeszcze Morawy, Wojwodina (Vajduság) albo Baczka. Nándorheférvár jest w Serbii, dobrze widzę?

W ogóle, to ładna mapa wyszła.
ak w ogóle, to myślę, że może by zamieszanie wśród Słowian zrobić? (tzn.: brak ludów nam znanych, i tylko nasze wymyślone?)
Tzn. inne historyczne plemiona wysuwają się na czoło i stąd mamy dziś inne państwa pod innymi nazwami, czy po prostu zmyślamy własne kraje?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 08, 2013, 22:41:04
Szkoda, a można się spytać o rozmieszczenie Słowian, w Europie?
Dawaj swoje propozycje, ten projekt chyba ma być demokratyczny, nie?

EDIT:

(…) Czy ja dobrze widzę, że zajmują Czechy? (…)
Tak, dobrze widzisz. Nawet zajmują lewobrzeżny Górny Śląsk :)

Cytuj
(…) W sumie można by coś takiego przepchnąć jako państwo federacyjne, np. w składzie właściwe Węgry, Siedmiogród (sasko-seklerski), Czechy, Niemcy (czyli *nasza* Austria; ew. pod jakąś inną nazwą, jak po prostu Austria albo Burgenland, choć do XIX wieku przynajmniej Węgrzy mówili na Austryjaków németek), może jeszcze Morawy, Wojwodina (Vajduság) albo Baczka.  (…)
Tak to mniej więcej widziałem.

Cytuj
(…) Nándorheférvár jest w Serbii, dobrze widzę?  (…)
Nie mam pojęcia, co to jest. Mapka z podkładem:
(http://img811.imageshack.us/img811/2460/althisthun.png)
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Maj 08, 2013, 22:56:00
Dawaj swoje propozycje, ten projekt chyba ma być demokratyczny, nie?

Spox, poprzemyślam dokładniej, ale na chwilkę obecną myślę, że brak Bałtów (lub asymilacja z Słowianami), a też i Estonia bez Estończyków, jako Ugrofinów, myślę też że Słowianie, za Odrę nie dotarli? Nie wiem, jak na razie to tylko Pribaltika + Ruś + Mołdawia/Besarabia, aż po Krym i Kaukaz?
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 08, 2013, 22:58:33
Punkt zwrotny jest w 1000 roku, mapę podałem w którymś z poprzednich postów. Więc przemyśl to jeszcze raz :)
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w Maj 08, 2013, 23:04:39
Cytuj
(…) Nándorheférvár jest w Serbii, dobrze widzę?  (…)
Nie mam pojęcia, co to jest.
*Obecna* stolica Serbii. Z mapy wynika, że przy granicy, ale w Serbii.

W razie czego ja zaklepuję sobie Turków i Ugrofinów na wschodzie Europy, na Syberii i w Azji Centralnej (chyba, że ktoś będzie miał na nich jakiś konkretny, fajny pomysł, to odstąpię). Węgrami i Seldżukami może się zająć ktoś inny (tym bardziej, że ci drudzy bezpaństwowi), choć zawsze służę radą.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Maj 09, 2013, 17:40:47
Ja w sumie bym wziął całe północne Niemcy + Pomorze w niemieckiej definicji (do Lęborka, bez Gdańska, z Piłą) i Brandenburgię z Nową Marchią oraz dzisiejszą germańską kontynentalną Skandynawię - bez Finlandii.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Maj 09, 2013, 18:02:44
Dobra, dziś bardziej ogarniętym  :-P

Cytuj
Punkt zwrotny jest w 1000 roku, mapę podałem w którymś z poprzednich postów. Więc przemyśl to jeszcze raz :)
Jak wyżej :P Spoko temat już przemyslywany

Cytuj
Tzn. inne historyczne plemiona wysuwają się na czoło i stąd mamy dziś inne państwa pod innymi nazwami, czy po prostu zmyślamy własne kraje?
Ja jestem za tym drugim, a jak! Albo wymieszać, tzn.: jedni zostają (dajmy na to Serbowie), inni się 'wychylają' i też wymyślamy (ja to uostatnie, a i już powiem, że zachodniosłowiański jest mój lud)

(http://s6.ifotos.pl/mini/Beztytuup_nrhpwws.png) (http://ifotos.pl/zobacz/Beztytuup_nrhpwws.png/)

Tak Zachodni Słowianie zajmują Prusy,Litwę Żmudź, Łotwę i Estonię - jedna nacyjo

Ponad to myślę, że Polskę zdominowali Mazowszanie? Część Bałtów wywędrowało by razem z Ugrofinami z Estonii do Ingrii i okolic Nowogrodu; Ruś (ob. Białoruś i Ukraina) rozbita, ob. Rosja europejska to wiele państw, i śladowa ilość Słowian, ew. jakieś państewko wokół Tabowa?/Moskwy?, reeasumując Bałtowie asymilizują się z mojimi lub z Rusinami, Rusini rozbici (3~4 państwa) + Państewko rosyjańskie, które nie podbija połowy świata, a wokól Petersburga i Nowogrodu powstaje Mała Finlandia - pod częściowym zwierzchnictwem moich, w przeciwieństwie do Dużej Finlandii (zwierzchnictwo Skandynawii?) - na razie harmider, przy znakach zapytania trza rozwinąć demokratycznie

*tak teraz się zastanawiam - może kilka więcej języków wschodniosłowiańskich? (z podziałem na: Rusińskie i Rosyjskie?)
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 10, 2013, 13:37:20
Ja w sumie bym wziął całe północne Niemcy + Pomorze w niemieckiej definicji (do Lęborka, bez Gdańska, z Piłą) i Brandenburgię z Nową Marchią oraz dzisiejszą germańską kontynentalną Skandynawię - bez Finlandii.
Ja jak mówiłem, biorę północną Amerykę z Grenlandią i Islandię, ale myślę, że będę potrzebował Twojej pomocy przy realizowaniu moich pomysłów :)
Już teraz mogę powiedzieć, że chciałbym żeby jakiś król norweski czy duński zorganizował wyprawę do Winlandii (bo nie wiem, legendy o bogactwach jakichś były, jeszcze myślę że to można jakoś sprecyzować), i skończyło się to kolonizacją Nowej Fundlandii i okolic Rzeki św, Wawrzyńca.

Tak ogólnie, myślę, że najlepiej byłoby jakby każdy sobie rozwijał historię wiek po wieku (albo co 200 lat), i na koniec każdego okresu prezentacja pracy i uzgadnianie tego ze sobą. Bo przecież świat to naczynia połączone, i się potem okaże że np jedna osoba sobie wyobraziła kolonizację zachodniej Afryki przez (załóżmy) Francuzów, a tu się okazuje, że Francji nie ma.

Tak więc, Pluur, myślę żebyś ładnie opisał pierwsze 200 lat (1000 - 1200) tej historii wśród Słowian, przedstawimy swoje historie, skorelujemy, i robimy dalej.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: spitygniew w Maj 10, 2013, 14:14:41
Cytuj
Cytuj
Tzn. inne historyczne plemiona wysuwają się na czoło i stąd mamy dziś inne państwa pod innymi nazwami, czy po prostu zmyślamy własne kraje?
Ja jestem za tym drugim, a jak!
Ekhm, przypominam o dacie wejściowej...

Cytuj
Ponad to myślę, że Polskę zdominowali Mazowszanie?
Jak wyżej, ale zwracam uwagę na wydarzenia z lat 30. XI w., które można by ciekawie przeinaczyć. ; )
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 10, 2013, 14:25:28
Jak wyżej, ale zwracam uwagę na wydarzenia z lat 30. XI w., które można by ciekawie przeinaczyć. ; )
Zwłaszcza to (http://pl.wikipedia.org/wiki/Miec%C5%82aw).
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w Maj 10, 2013, 14:38:00
Ach, szkoda, że więcej jest zapału do althistów... :l
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Maj 10, 2013, 15:06:12
Ja jak mówiłem, biorę północną Amerykę z Grenlandią i Islandię, ale myślę, że będę potrzebował Twojej pomocy przy realizowaniu moich pomysłów :)
Już teraz mogę powiedzieć, że chciałbym żeby jakiś król norweski czy duński zorganizował wyprawę do Winlandii.
Generalnie myślałem o tym, żeby jednoczenie się Norwegii przyszło w wyniku dziedziczenia kolejnych królestw przez władców ze Stavanger (a samo państwo nosiłoby nazwę Rygjaland a nie Noregr - chcę tam przy okazji mój rygijski wstawić), a nie rozwiązania siłowego. Jako że takie pokojowe formowanie się kraju sprzyja mniejszym zniszczeniom, a więc większemu bogactwu i tym samym pieniążków mogłoby starczyć nawet na zabawę w wycieczki do Ameryki Północnej, szybszą kolonizację Islandii i bardziej skuteczną Nowej Funlandii i Grenlandii. Myślę, że można by także wprowadzić element konkurencji i wysłać tam także Duńczyków, podzielić region na duńską i rygijską strefę wpływów (Denalaginn i Rygjalaginn, przez odniesienie do historii Anglii), ale to już w twojej gestii :)

Edit:
Wiem, wyjeżdżam trochę przed ustalony punkt wyjściowy, ale Norwegia sama w sobie mało kogo wówczas obchodziła (jak zresztą przez większość swojej historii) i chcę ją poprowadzić do większej chwały ;)
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Maj 10, 2013, 16:26:54
Cytuj
Tak więc, Pluur, myślę żebyś ładnie opisał pierwsze 200 lat (1000 - 1200) tej historii wśród Słowian, przedstawimy swoje historie, skorelujemy, i robimy dalej.

Czyli zgadzacie się na *przybałtyckich* Słowian Zachodnich?

Jak wyżej, ale zwracam uwagę na wydarzenia z lat 30. XI w., które można by ciekawie przeinaczyć. ; )
Zwłaszcza to (http://pl.wikipedia.org/wiki/Miec%C5%82aw).

Jestem za

Poza tym myślę, że troszkę wydarzenia przed 1000 rokiem by można lehko zgiąć, c'nie? :P

Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 10, 2013, 18:02:48
Czyli zgadzacie się na *przybałtyckich* Słowian Zachodnich?
Jeśli dokładnie to uzasadnisz, czemu nie? Chociaż mi osobiście taki rozwój historii wydaje się być dość mało prawdopodobny. Możnaby jakoś pomyśleć o np podboju Litwy i Prus przez Ruś czy Mazowsze, i późniejszą asymilację tubylców.

(…) Jako że takie pokojowe formowanie się kraju sprzyja mniejszym zniszczeniom, a więc większemu bogactwu i tym samym pieniążków mogłoby starczyć nawet na zabawę w wycieczki do Ameryki Północnej, szybszą kolonizację Islandii i bardziej skuteczną Nowej Funlandii i Grenlandii. (…)
Myślę, że tu właśnie kolonizacja Islandii powinna być wolniejsza, bo kraj ten funkcjonował jako swoista kolonia karna, myślę że pokojowe przejęcie władzy zmniejszyłoby liczbę wygnańców (i prawdopodobnie nie byłoby wtedy Snorriego i obu Edd :( ).

Cytuj
(…) Myślę, że można by także wprowadzić element konkurencji i wysłać tam także Duńczyków, podzielić region na duńską i rygijską strefę wpływów (Denalaginn i Rygjalaginn, przez odniesienie do historii Anglii) (…)
No to jest dobry pomysł. Zwłaszcza że taka konkurencja będzie sprzyjać sojuszom między Europejczykami a Indianami, co spowoduje większe rozprzestrzenienie techniki. Kawaleria indiańska w kolczugach i z mieczami, to jest to :D
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Maj 10, 2013, 18:14:14
O ludzie, to jest genialne, jak teraz przeczytałem o Indjach!
Ja bym z chęcią wziął Ruś, ale ją rozwaliliście, więc nie będę się nad nią znęcał.

Dlatego ja bym wziął stepy Europy Wschodniej. Mniej więcej obszar zamieszkany przez Piecyzngów dawniej.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Tuktun w Maj 10, 2013, 18:44:56
Ja chcę Wielką Japonię  ;-D Tak w ogóle to myślałem, żeby może Inkowie przetrwali konkwistę najazd jakichś Europejczyków, ale to mało prawdopodobne (trzeba by było obmyśleć jakieś szczegóły). Chociaż na pewno istnienie państwa Inków byłoby ciekawe.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Maj 10, 2013, 21:03:38
(…) Tak w ogóle to myślałem, żeby może Inkowie przetrwali konkwistę najazd jakichś Europejczyków, ale to mało prawdopodobne (trzeba by było obmyśleć jakieś szczegóły). (…)
Na pewno jakieś państwa indiańskie będą trwały o wiele dłużej niż w rzeczywistości (bo Wikingowie), co do przetrwania do dnia dzisiejszego - jeszcze nie wiem, wyjdzie pewno w praniu. Niemniej jednak, Inkowie byliby za daleko na południe, żeby docierały do nich nowinki w jakiejś większej ilości.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Maj 10, 2013, 21:33:21
Zastanawiałem się nad podziałem cesarstwa po śmierci Ottona III. Można by np. zrobić tak, że ten szwabski książę, którego imienia nie pamiętam, jednak nie został pokonany pod Strasburgiem i imperium podzieliło się na część północną i południową. W ten sposób Węgrom byłoby łatwiej dostać Austrię w swoje chciwe ręce, być może ośrodek władzy przeniósłby się gdzieś bardziej na południe, może jakaś częściowa italianizacja, przynajmniej wśród elit? Z drugiej strony rozdrobnienie na północy mogłoby być może wtedy trochę przyhamować.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Pluur w Maj 11, 2013, 15:55:09
Myślałem, myślałem, i w kwestii mojich nic nie wymyśliłem, czyli tereny znów wolne. Pooglądam waszą (i tak już wielką pracę) i może w kolejnym althiście przyłączę się :D
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Wrzesień 07, 2013, 16:28:15
Ok, widzę że się nic w tym temacie od paru miesięcy nie dzieje. Może po moim poście coś się ruszy, dlatego wrzucam historię w fazie szkicu, a nie ukończoną.

Jak zapewne wiecie, moją działką jest głównie Ameryka Północna i kolonizacja nordycka. Najpierw co nieco o historii (taki szkicyk).

Wikingowie z Grenlandii zakładają kolonię na Nowej Fundlandii, która przetrywa kilkanaście lat (może późniejsza ekspedycja, z ok 1015 r?), ale nienajlepiej im się tam dzieje. Poseł nowofundlandzki przybywa więc do króla norweskiego (czy tam rygijskiego) i prosi o wsparcie, pomoc itd. Król jednak tej pomocy nie udziela. Poseł idzie więc do króla angielsko-duńskiego (Kanuta?) i prosi go z kolei o wsparcie, przedstawiając wielkie potencjalne bogactwa, napomykając o tym, że król norweski w swoim zaślepieniu tej szansy nie wykorzystał. Kanut się godzi, i wysyła ekspedycję pod dowództwem albo swojego młodszego syna Harolda, albo Godwina (ojca późniejszego króla Anglii). Ten drugi pozwala na późniejsze zmiany w historii angielskiej (zwłaszcza podział); prawdopodobnie nie byłoby wtedy króla Harolda, pierwszy natomiast dodaje ekspedycji większego prestiżu. Oczywiście wszystko tu zależy od Spitego.

Ekspedycji dobrze poszło, osada została wsparta nowymi osadnikami (anglosaskimi i duńskimi), i niedługo potem został zasiedlony wschodni skraj wyspy. Kontakty z tubylcami układały się w miarę pokojowo. Wtedy Norwegowie ogarnęli się i sami zaczęli organizować wyprawy, pierwsza ich kolonia została założona na Long Island. Szło im trudniej, bo tamtejsi Indianie byli bardziej wrogo nastawieni do osadników (albo to osadnicy zrazili do siebie tubylców). Kolonie okazały się być idealnym celem wszelkiej maści uchodźców itp.

Mapa:
(http://img853.imageshack.us/img853/5469/qor7.png)

Kolory: czerwony, pomarańczowy i żółty oznaczają kolejne stopnie kolonizacji duńsko-angielskiej, natomiast trzy odcienie zielonego - norweskiej. Kolorami zaznaczony jest obszar zwartego zasiedlenia, nie bierze się pod uwagę zasiedlenia rozproszonego. Koniec pierwszego etapu to ok. koniec XI wieku, drugiego koniec XII wieku, a ostatniego połowa XIII wieku.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w Wrzesień 07, 2013, 23:15:49
Wiem, że przełomowy jest rok 1000, ale patrząc na to co tu zostało stworzone, myślę, że w przypadku Słowian, możemy przesunąć to do 850-900? W taki układzie chętnie przejmę okolice Górnego Śląska.

(http://img841.imageshack.us/img841/5533/s1lb.jpg)

Ogólnie chciałbym tam stworzyć kraj, który byłby swoistym słowiańskim wyrzutkiem.

Powiedzmy, że Polski nie ma, lub powstaje później. Jest to więc dobre miejsce na rozwój języków centralno-słowiańskich. Później mamy najazd Madziarów. Część się lechizuje, a mniej więcej ten obszar, który zaznaczyłem pozostaje pod jurysdykcją madziarską. Później widziałbym osłabienie Węgier na tym obszarze i włączenie tych ziem do Polski, czy czegoś w ten teges. Potem mamy rozbicie dzielnicowe, podczas którego ten region coraz bardziej się oddala, aż w końcu staje się osobnym państwem.
Są to okolice 1240-60. Państwo najpierw księstwem, potem królestwem. Przyjmuje katolicyzm.
Kilkakrotnie podbite, w końcu w samym centrum Europy.
Jeśli zrobimy reformację, to widziałbym to państwo protestanckie. Później jednak widziałbym je zateizowane, jak na przykład Czechy, czy Węgry.

Dalsza historia jest do dopracowana.

BTW: Jeśliby ktoś się zajmował okolicami Polski, to będziemy się musieli trochę pogodzić, bo gwary dolnego śląska i wyżyny krakowsko-częstochowskiej będą zapewne miały jakieś cechy języków
centralno-słowiańskich. To samo z Czechami.

====

Swoją drogą wypadałoby przenieść ten wątek z poddziału o Aerze.

EDIT: A sorry pomyliłem się.

====

Myślę, że kraj mógłby się później rozwinąć do:

(http://img7.imageshack.us/img7/6610/c62y.jpg)

Przy czym granica południowo-zachodnia jest dyskusyjna.

====

Czy ten althist będzie w ogóle kontynuowany, czy umarł śmiercią naturalną ;(

EDIT: Sorry za pisanie posta pod postem.

====

Admin: Nie pisz postów po spirytusie.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w Listopad 12, 2013, 15:32:10
Tak, wiem - nie pisz posta pod postem, ale pragnę zauważyć, iż tamten post został wrzucony ponad 2 miesiące temu!

Naprawdę się pytam - czy byłby ktoś skory do kontynuowania tego/stworzenia nowego projektu na forumowy althist? Bo przyznam, że nadal po głowie chodzi mi projekt zmadziaryzowanego (a później dobrze też bym widział częściową germanizację) języka słowiańskiego. Więc.. Jak będzie? Jest ktokolwiek zainteresowany na poważnie i ma już jakiś plan?

PS: Z założeń tego althista najbarziej odpowiadają mi silne Węgry, bo domyślnie kraj, język i kultura miały być mocno zmadziaryzowane).
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w Listopad 12, 2013, 15:50:18
[...] projekt zmadziaryzowanego [...] języka słowiańskiego.
Chichot historii, bo sam madziarski jest silnie zeslawizowany.
Cytuj
Jest ktokolwiek zainteresowany na poważnie i ma już jakiś plan?
Wolna Udmurcja! Niepodległa Erzja! Imperium Jakuckie! Meksyk pod rządami Azteków!
A poza tym, nie mam nic przeciwko dalszemu rozwijaniu istniejącego zalążka.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Feles w Listopad 12, 2013, 16:16:09
[...] projekt zmadziaryzowanego [...] języka słowiańskiego.
Chichot historii, bo sam madziarski jest silnie zeslawizowany.
Z drugiej strony, genetycznie Węgrzy to zmadziaryzowani Słowianie.
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Czerwiec 21, 2014, 18:07:23
Chyba tylko ja cokolwiek robię w tej althiści.



Ameryka około 1300 roku.
Zaznaczone jedynie ziemie znane Europejczykom.

(http://i60.tinypic.com/2cdaeqp.png)

Na mapie zaznaczono wszystkie ponadplemienne organizmy, różnią się one poziomem rozwoju, centralizacji itd, np. Tuscarora to tak naprawdę lużny związek plemion (w których prym wiodą Tuscarora), stworzony w obronie przed Susquehanna (którzy z kolei są norweskim państwem satelickim).

Najciekawszy z państw wybrzeża (powstałych głównie pod wpływem europejskim, w przeciwieństwie do ludów doliny Missisipi i południowego wybrzeża) jest Elfland (nazwa nie ma wiele wspólnego z elfami). Jest to jedyne niezależne państwo nordyckie, w którym jednak lokalni Indianie mają spore wpływy, więc mamy de facto kulturową mieszankę nordycko-indiańską. Elfland jest w ścisłym sojuszu z Konfederacją Irokeską (która to z kolei powstała dużo szybciej niż historycznie).

Terytoria duńskie są w dużej części (jeśli nie w większości) zasiedlone przez Anglosasów, którzy przybyli tu zwłaszcza po 1066 roku.

Pod koniec XIII wieku pierwsze indiańskie statki (głównie irokeskie) zaczęły docierać do kontynentalnej Europy (nie licząc Skandynawii).
Tytuł: Odp: A może dla odmiany... groch ościenny zkapuściny
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w Lipiec 25, 2014, 13:26:48
Okej Panowie i Panowie. Skoro coś ostatnio tukej rusza i pamięć o althiście się odradza to dorzucę swoje trzy czy cztery grosze. Zainspirowała mnie ostatnio teoria, jakoby część Indian miało przypłynąć ze wschodu, ze Starego Świata. Zainspirowało mnie to do althistu, w którym jakiś lud indoeuropejski mógłby przybyć do Nowego Świata. A i powiem, że po przeczytaniu tego co tu tworzył tqr nawet bardziej mi się to by podobało. I w sumie takie przybycie do Ameryki Normanów byłoby fajnym spoiwem dla jakieś organizacji tych ludów. Jednocześnie myślałem raczej o południu US, więc nie byłoby takiego konfliktu. Więc jak, myślę, że to byłoby ciekawe a i powiem, że nie miałbym siły, by zająć się całą Ameryką a co dopiero althistem.

PS: Dodam jeszcze, że wszystko, co pisałem wcześniej w tym wątku jest nieaktualne i w ogóle obecnie Europa niezbyt mnie interesuje.