Polskie Forum Językowe

Językotwórstwo (conlanging) i światy => Conlangi: a posteriori => Wątek zaczęty przez: Widsið w Listopad 25, 2015, 06:54:15

Tytuł: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 25, 2015, 06:54:15
Krótka prezentacja, bo i język nie zaskakuje. Drawski (drägisch /ˈdrɛʝiʃ/ [ˈd̪rɛʝiʃ]), w alternatywnej historii pomorski (pommersch /ˈpomeəʃ/ [ˈpʰomːəʃ]), jest kontynentalnym językiem zachodniogermańskim, który powstał dla urealistycznienia Pomorza w mojej historii alternatywnej (tak, wiem, to całe zdanie jest piękne stylistycznie). Jego bezpośrednim przodkiem są wschodnie dialekty dolnosaskie. W althiście stanowi trzeci "wierzchołek" trójkątnego diastystemu kontynentalno-zachodniogermańskiego i z założenia najbardziej miał przypominać niemiecki i niderlandzki. Poziom wzajemnej zrozumiałości drawskiego z innymi językami zachodniogermańskimi przynajmniej w piśmie jest dosyć wysoki. Jako że w alternatywnej historii istnieje także mocno konserwatywny angielski (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=364.0), można powiedzieć, że rzeczony diasystem rozciąga się także na Wyspy Brytyjskie. Na początek krótki tekst, standardowa bajka o durnej owcy.


Dźwięki

i /ɪ/ [i ə]; ij /iː/ [i]; /ʏ/ [y ɵ]; üu /yː/ [y]; u /ʊ/ [ɵ]; uw /uː/ [u ɵ]
e /e/ [ə]; ee /eː/ [e ə]; /ø/ [ɵ]; öo /øː/ [ø ɵ]; o /o/ [ɵ]; oo /oː/ [o ɵ]
/ɛ~e/ [ə]; äa /ɛː/ [ɛ~e ə]
a /ä/ [ɐ]; aa /aː/ [ä ɐ]

ei1 /eɪ̯/; ai /aɪ̯/; oi /oɪ̯/

m /m/; n /n/; ng /ŋ/
p /p/; b /b/ [p]; t /t̪/; d /d̪/ [t̪]; k /k/; g2 /g/ [k]
ts /t͡s/; tsch /t͡ʃ/
s /s/; z /z/; sch /ʃ/; 3 /ʒ/
f /f/; v /v/; ch4 /ç/; g /ʝ/; ch /x/; h /h/
w /ʋ/; j /j/
r /r/5
l /l/


Kolor zielony oznacza, że dźwięk nie występuje w słowach rodzimych.
1 W wygłosie dyftong ei często wywodzi się z pierwotnego ī i jest zapisywany jako ij: wij "my" [ʋeɪ̯]
2 Wymowa twarda tylko w nagłosie wyrazu i po spółgłosce; derywaty zachowują pierwotną twardą wymowę, jeśli związek etymologiczny pozostaje czytelny: gang "raz" [gäŋ].
3 Zapis zgodny z etymologią: garage "garaż" [gɐrˈäʒə]
4 Wymowa uzależniona od etymologii, dźwięk nieobecny w części dialektów i zanikający, inaczej niż w niem., brak prostych reguł.
5 /r/ ulega wokalizacji w wygłosie sylaby.

Zmiany fonetyczne
Nie będę tutaj pokazywać całych tabel, bo mija się to z celem. Pokrótce opowiem za to, jakie były najważniejsze procesy, kształtujące współczesny język.

Drawski podobnie jak niderlandzki uczestniczy tylko w czwartej fazie przesuwki (/θ/ > /d/; ssas. the > de, thenkian > denken). Podobnie jak fryzyjski, angielski i najpółnocniejsze odmiany dolnoniemieckie, wywala spółgłoski nosowe, jeśli są między samogłoską a frykatywem (pger. *anþeraz > oder). I-mutacja jest późniejsza, niż w pozostałych językach germańskich, które ją przeprowadziły, i czasem nie występuje w słowach, w których by się jej spodziewano, bo wywołujące ją i zdążyło już wcześniej wypaść (foot "stopa" - foot "stopy"). Nagłosowe grupy spółgłoskowe z h zostają uproszczone poprzez pozbycie się h. Długie samogłoski ulegają dyftongizacji sporadycznie - głównie w wygłosach i przed spółgłoskami nosowymi, a także w przypadku wypadnięcia spółgłoski między dwiema samogłoskami: ssas. "my" > wij [ʋeɪ̯]; stēn > stein [steɪ̯n]; ōge > ooi [oːɪ̯].

Jak to w germańskich, bezdźwięczne zwarte są aspirowane, jeśli nie tworzą zbitki z s. Dźwięczne zwarte ulegają ubezdźwięcznieniu, ale nie stają się automatycznie aspirowane, stąd opozycja fortis-lenis jest ważniejsza od opozycji dźwięczna-bezdźwięczna.

Morfologia
Drawski jest morfologicznie średnio bogaty. Angielski (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=364.0) i górnoniemiecki biją go na głowę, jeśli chodzi o inwentarz morfemów fleksyjnych, ale z kolei występuje ich tu więcej, niż w niderlandzkim. W zaimkach osobowych ciągle rozróżnia się cztery przypadki ("ja": ik NOM, mijn GEN, mij DAT, mik ACC), chociaż w niektórych formy uległy już zlaniu ("ona": scher GENDAT; "ono": het NOMDATACC, w liczbie mnogiej wszystkie DAT=ACC). Pozostałe części mowy wyróżniają mianowniko-biernik i dopełniaczo-celownik (czasem nazywany "prepozycjonałem", bo większość przyimków wymaga jego użycia). Występuje rodzajnik określony i nieokreślony, nieokreślony nie posiada formy liczby mnogiej, a określony w liczbie mnogiej nie odróżnia rodzaju. Przymiotnik posiada odrębną odmianę mocną i słabą, ale różnice nie zawsze są czytelne, a w niektórych dialektach bliżej polskiej granicy opozycja została już zneutralizowana (jakkolwiek to brzmi).

W drawskim występują apofoniczne czasowniki mocne (rijden - reed - geriden), czasowniki słabe (deelen - deelde - gedeeld), czasowniki mieszane (bruwken - brook - gebruwkd; keezen - keezde - gekoren), czasowniki anomalne (doon - dede - gedon) i czasowniki nieregularne (sijn - was - gebeen). Czasownik odmienia się przez osoby tylko w liczbie pojedynczej w trybie oznajmującym. W liczbie mnogiej, a także w pojedynczej w trybie łączącym, jedna forma łączy się ze wszystkimi osobami. Prefiks ge- wprowadza imiesłów przeszły, ale jego wymowa waha się w zależności od dialektu: bliżej granicy z Meklemburgią może on być wymawiany jak [i] lub [ji], a w południowo-wschodniej części Pomorza (brzydka, Paint-made poglądowa mapka z podziałem Pomorza na regiony i powiaty pod tym linkiem (http://i67.tinypic.com/2ytxz6c.jpg)) może zniknąć całkowicie. Dodatkowo, jeśli czasownik zaczyna się na samogłoskę, prefiks jest redukowany do g- (interesseeren - ginteresseerd). Podobnie jak w języku niemieckim, część prefiksów powstrzymuje użycie ge-. Są to m.in. be- (zawsze, chyba że etymologicznie zatarty: blijven - gebliven), ge- (zawsze, tzn. prefiksu nie powtarzamy); and- (zawsze), for- (często) i oor- (często).

Słowotwórstwo jest typowo germańskie, afiksowo-kompozycyjne. Tworzenie bardzo długich rzeczowników jest niezalecane, ale powszechne także w mowie potocznej.

Składnia
Szyk w zdaniu prostym to SVO: Dynozaur leevd dat KUNM. "Dynozaur kocha KUNM." W przypadku złożonych form czasownikowych obserwuje się konkurujące modele: starszy, uznawany za poprawny, z wyrzucaniem czasownika znaczącego na koniec: KUNM is af Dynozaur geleevd. "KUNM jest kochany przez Dynozaura", Dynozaur had ein naast toponym geverifiseerd "Dynozaur zweryfikował kolejny toponim.", i nowszy, nierozbijający frazy czasownikowej (odp. KUNM is geleevd af Dynozaur. Dynozaur had geverifiseerd ein naast toponym.). Drugi model jest niedopuszczalny w piśmie, ale stosunkowo powszechny w mowie, i to nie tylko potocznej.

Podobnie ma się rzecz w zdaniach złożonych: w piśmie preferowany jest szyk à la allemande. W mowie ma to zastosowanie do zdań złożonych współrzędnie, z szykiem prostym po części spójników i przestawnym po innych. W zdaniu złożonym podrzędnie natomiast szyk końcowy typowy jest dla języka pisanego. W mowie natomiast pojawia się często szyk prosty z przesunięciem przysłówka:
Lit. Of het morn necht regened, bearveed ik dem toponymen fan des kreetes Dantewijk. "Jeśli jutro nie będzie padać, opracuję toponimy z powiatu gdańskiego."
Pot. Of het necht regened morn, bearveed ik dem toponymen fan des kreetes Dantewijk.

Albo:

Lit. Ik bearveed dem toponymen fan des kreetes Dantewijk of het morn necht regened.
Pot. Ik bearveed dem toponymen fan des kreetes Dantewijk of het necht regened morn.

W odróżnieniu do przemiany w zdaniu prostym, eliminowanie szyku końcowego nie cieszy się aż takim społecznym przyzwoleniem,
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Listopad 25, 2015, 08:09:31
Fajny miły conlang. Jestem ciekaw zapożyczeń słowiańskich.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 25, 2015, 09:39:59
Póki co, nie ma ich zbyt wiele; slawizmy funkcjonują w toponimii regionalnej, gdzie nazwy regionów wywodzą się od słowiańskich plemion (Kijzen por. Chyżanie, Prissen por. Pyrzyczanie), Kaschüben por. Kaszubi) czy innych nazw (Küddevürcht por. chudy, Sambor por. imię Sambor, nazwa derywowana od księcia z Sobiesławiców). Z niewłasnych nazw, póki co, w słowniku są cztery: beed "nędzny" (< *běda), kijz "osada" (< kasz. chëcz), koos "mierzeja" (< *kosa) i parm "barka" (< *pormъ).
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Listopad 25, 2015, 10:34:56
No cóż,  to zostaje mi tylko czekać na więcej.  :)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 25, 2015, 10:50:23
Jak miło mi ujrzeć prezentację kuzyna mojego języka astralogermańskiego :-) Właśnie brakowało mi tu języków czysto zachodniogermańskich.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 25, 2015, 11:25:55
Mnie nie dziwi, że mało takich języków powstaje - jakby nie patrzeć, zachodniogermańska rodzina językowa jest bardzo precyzyjnie opisana, więc każdy język, który się chce w nią wstrzelić, siłą rzeczy będzie bardzo przypominał te istniejące. Inna sprawa, że unikanie przypisania germlangu do zachodniej/północnej gałęzi powoduje często, że jest taki conlang bardzo wschodni, czyli zachowujący wszystko przez bardzo długi czas niczym zamrażarka w McDonald's.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Listopad 25, 2015, 16:59:40
Każdy chyba wpada w tą gocką pułapkę ;) Potem się ten język przepisuje i robi wielokrotne reformy, żeby go urealistycznić (jak na przykład u mnie /e:ws hwa wol:o niwi:xs habde/ -> /æus ʁɑ wuʎə neɪs hɑudə/).

Podoba mi się ten nieregularny i-przegłos.

Język najbardziej przypomina z pisma niderlandzki, ale to może dlatego, że niderlandzkiego nie znam ;)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 25, 2015, 17:32:18
Każdy chyba wpada w tą gocką pułapkę ;) Potem się ten język przepisuje i robi wielokrotne reformy, żeby go urealistycznić (jak na przykład u mnie /e:ws hwa wol:o niwi:xs habde/ -> /æus ʁɑ wuʎə neɪs hɑudə/).

Podoba mi się ten nieregularny i-przegłos.

Język najbardziej przypomina z pisma niderlandzki, ale to może dlatego, że niderlandzkiego nie znam ;)

Ja na szczęście nie znam za bardzo gockiego :-P
Co do reform języka, to przyznam, że mój szemierski jest bardzo konserwatywny i nie przeprowadziłem w nim ani jednej poważnej reformy (właściwie to żadnej reformy). Istanbudzki, chatyński i senderoski "zaliczyły" jedną ważną reformę, germański aż dwie.
A ortografia to chyba najbardziej przypomina dolnoniemiecką (z wyjątkiem pisowni rzeczowników) :-D

Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 26, 2015, 04:02:52
Gocki ma to do siebie, że nie trzeba go znać, żeby stworzyć podobny do niego germlang: jako że współczesna nauka zakłada, że gocki był językiem konserwatywnym i bardzo archaicznym, to na nim oparto ostateczną formę pragermańskich rekonstrukcji - wystarczy więc nieszczególnie mocno je zmieniać przy tworzeniu własnego conlangu i voilà, gocki gotowy.

Co do ortografii, miała przypominać niderlandzką, to wszak bliska rodzina. Stwierdzenie, że przypomina ortografię dolnoniemiecką, jest trochę naciągnięte, bo zakłada, że istnieje coś takiego, jak dolnoniemiecka ortografia, a to nie do końca ma pokrycie w rzeczywistości. Niemniej, dolnoniemiecki to też bliska rodzina, chociaż pod znacznie większym wpływem górnoniemieckim od wieluset lat, toteż część zmian, które zaszły w drawskim, w pozostałych dolnoniemieckich wariantach została już cofnięta.

PS: miałem nadzieję, że ktoś z was zwróci uwagę na słówko loo i stwierdzi "omg jakie kopiowanie z angielskiego, tam przecież też jest lo w takim znaczeniu!" Otóż loo jest fałszywym kognatem, ale spodobało mi się na tyle, że w sumie faktycznie jest używane podobnie jak ang. lo, tylko częściej. Słówko pochodzi od pger. *lētiją "(głośne) zachowanie" i stowarzyszonego czasownika, który znaczył "brzmieć" (cf. szw., nor. låta "ts."). Znaczenie "o, słuchaj", związane jest z późniejszą ewolucją tej formy na gruncie drawskim - czasownik stał się defektywny (poza loo nie występuje w żadnej innej formie) i był często używany do anonsowania na dworze książęco-elektorskim. Zmiana znaczenie z "teraz ja mówię" do "teraz wy słuchajcie" zaszła, gdy wszystkie pozostałe formy tego czasownika nam wyginęły.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Piołunnik w Listopad 27, 2015, 00:52:33
Cytuj
PS: miałem nadzieję, że ktoś z was zwróci uwagę na słówko loo i stwierdzi "omg jakie kopiowanie z angielskiego, tam przecież też jest lo w takim znaczeniu!" Otóż loo jest fałszywym kognatem, ale spodobało mi się na tyle, że w sumie faktycznie jest używane podobnie jak ang. lo, tylko częściej

Zgaduję, że nikt z czytających nie miał pojęcia o istnieniu takiego słowa, jak lo.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 27, 2015, 07:25:54
Albo, co gorsza, nieuważnie czytali!
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Hector w Listopad 27, 2015, 20:19:04
Jak napisałeś o loo to zrazu myślałem, że chodzi o toaletę...
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Piołunnik w Listopad 28, 2015, 04:32:48
Kamil M. żyje! :o
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 29, 2015, 17:35:37
Mnie brakuje szczegółów na temat fleksji imienia i czasownika. Jak wygląda z tym sprawa, bardziej w stronę niemieckiego czy niderlandzkiego?

I jeszcze mnie interesuje sprawa zapożyczeń z północnogermańskich.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 29, 2015, 17:59:45
Z doświadczenia wiem, że nikt nie czyta tych tabelek. Fleksja jest w pół drogi między niemieckim a niderlandzkim zarówno na czasowniku, jak i w grupie nominalnej. Szybki przegląd:

a) czasownik
- germańska odmiana typu past i non-past, pozostałe czasy i strona bierna tworzone analitycznie przy pomocy czasownika posiłkowego (praktycznie zawsze heven "mieć"; sijn pojawia się w zasadzie tylko w bardzo wysokich rejestrach i literaturze),
- czasownik odmienia się przez liczbę,
- czasownik odmienia się przez osobę w liczbie pojedynczej w trybie oznajmującym,
- istnieją czasowniki zwrotne z odmiennym zaimkiem zwrotnym (mik, dik, sik, uws, juw, sik); w dialektach bliżej polskiej granicy neutralizacja odmiany przez osobę do wspólnej formy sik,
- wyróżnia się trzy formy bezosobowe: bezokolicznik, imiesłów współczesny i imiesłów uprzedni; bezokolicznik może być używany w roli rzeczownika i w bardzo odświętnym języku odmieniać się przez przypadki; imiesłowy mogą mieć znaczenie przysłówkowe i przymiotnikowe, chociaż imiesłów współczesny w użyciu przysłówkowym zanika,
- istnieją czasowniki wymagające podmiotu w celowniku: mij wand dat ik meer heel had "brakuje mi szczęścia", mij find, he good leerend is "sądzę, że on jest dobrym nauczycielem".

b) grupa nominalna
- jak wspomniano wyżej, dwa przypadki, poza zaimkami osobowymi, które zachowują cztery,
- rodzajniki odróżniają rodzaj tylko w liczbie pojedynczej,
- przegłos w liczbie mnogiej staje się ponownie produktywny i pojawia się w wyrazach, w których jest nieetymologiczny (spoor "tor" - spöor "tory"), mimo że nie ma go w niektórych, w których byłby spodziewany (foot "stopa" - foot),
- odmiana określona i nieokreślona przymiotnika jest zachowana, chociaż podupada na zdrowiu w wyniku redukcji końcówek.

Zapożyczeń z północnogermańskich nie ma wiele, jest ich natomiast sporo pomeranizmów w skandynawskich językach althistu (w althiście Stralsund przyćmił Lubekę jako centrum handlu w regionie). Ich zasięg semantyczny pokrywa się z zasięgiem realhistowych dolnogermanizmów we współczesnych językach północnogermańskich.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Listopad 29, 2015, 18:48:34
Naprawdę,  strasznie podobają mi się Twoje germanskie projekty i życzę na przyszłość więcej takowych! Ciekaw jestem Twojego języka dla Rygi i okolic,  gdyby taki powstał.  I chyba muszę się wziąć za jeden swój projekt germanski.
A ja tabelki czytam. :)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 29, 2015, 19:43:41
Niech będzie, parę podstawowych tabelek.

Czasownik, paradygmaty słabe. Etymologicznie wzór I kontynuuje odmianę ssas. czasowników zakończonych na -ian, podczas gdy II - na -on. W praktyce, drugi wzór przyjmują często czasowniki, których temat kończy się na grupę spółgłoskową. (deelen "dzielic"; achten "pilnować")

(http://i64.tinypic.com/157ozn.png)

Rzeczownik, główne wzory odmiany (bez przegłosu). Istnieje jeszcze parę innych, ale według tych odmienia się większość rzeczowników. (dag "dzień", erde "ziemia", schip "statek")

(http://i63.tinypic.com/v74n10.png)

Rodzajnik

(http://i63.tinypic.com/2s1prm8.png)

Zaimek osobowy

(http://i68.tinypic.com/2aexrlv.png)

Przymiotnik (soot "słodki")

(http://i68.tinypic.com/9ia0t0.png)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w Listopad 29, 2015, 20:10:24
Bardzo miło się przegląda! Jak robisz te tabelki? I czy da się takie tabelki nie w obrazku zrobić, a w silniku fora?

Sam język mi się bardzo podoba, choć ortograficznie przez te podwojone samogłoski i ij przypomina mi zbytnio niderlandzki.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 29, 2015, 20:12:50
No to zaskoczyła mnie trochę odmiana imienia, logicznie przypomina... rumuński.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 29, 2015, 20:25:08
Tabelki są zrobione w excelu i sprintscreenowane, żadna filozofia :P Szukając rozwiązań ortograficznych pozbawionych diakrytycznej nonszalancji znanej z Islandii czy Wysp Owczych, a jednocześnie osadzonych w germańskiej tradycji, miałem w zasadzie do wyboru rozwiązanie niderlandzko-angielskie albo rozwiązanie niemieckie. Stwierdziłem, że zapisywanie długiej samogłoski poprzez podwojenie podoba mi się bardziej, niż wstawianie tego h, ot, cała filozofia.

Jeśli chodzi o przypadki, rumuński faktycznie posiada podobny system, ale używa go inaczej. W przypadku rumuńskich odmian, kluczową rolą dopełniaczocelownika jest jednak funkcja dopełniaczowa, wyrażanie przynależności. Bardzo mało przyimków wymaga tego połączonego przypadka (na tę chwilę kojarzę tylko datorită "dzięki" i împotrivă "przeciw", a także ich wtórne odpowiedniki grație i contra). W drawskim z kolei dopełniaczowe znaczenie się zaciera, dla wyrażenia dopełniacza istnieją peryfrazy z to i fan, a odmieniona forma jest wywoływana przede wszystkim przez przyimki. "Koniec dnia" to po drawsku dages ende albo ende to des dages, przy czym to tę drugą formę prędzej usłyszymy.

Inną sprawą jest, że taka forma połączenia przypadków to jeden z dwóch potencjalnych modeli "ostatniej szansy", zapowiadających rychły koniec deklinacji rzeczownikowej. Drugim modelem jest równie powszechne łączenie wszystkich przypadków zależnych w jeden, jak to miało np. miejsce w angielskim (to tak gwoli ciekawości, pisałem magisterkę o takich bzdurkach).
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 29, 2015, 20:34:30
Co do ortografii, to bardzo podoba mi się ograniczenie stosowania podwójnych spółgłosek tylko do właściwych geminat, a skądś się wzięła pisownia długich, umlautowanych samogłosek, że tylko w jednej samogłosce zaznaczamy umlaut? Super są zwłaszcza głoski ai i oi - moim zdaniem to właśnie one nadają drawskiemu oryginalność. Całe szczęście, że nie ma tego potwornego niderlandzkiego oe, jednak jest ij i uw, ale za to mają "bardziej uzasadnioną" wymowę niż w niderlandzkim.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 29, 2015, 20:46:40
Ai i oi to stosunkowo rzadkie głoski ;P

Z tymi umlautami po prostu nie chciałem robić z zapisu długiej samogłoski gry pt. "połącz punkty". Przez moment przyszło mi na myśl, żeby stawiać po jednej kropce na literę (spȯȯr), ale potem doszedłem do wniosku, że nie będę sobie komplikował życia. Przypuszczam, że gdyby ktoś w tym języku pisał ręcznie, najpewniej też by te kropki stawiał gdzieś na środku. W każdym razie, dyftongi /ɛa/, /yʊ/ i /øo/ w drawskim nie występują, więc uważam, że zapis jest jednoznaczny i bez powielania dierezy nad obiema literami.

Cytuj
bardzo podoba mi się ograniczenie stosowania podwójnych spółgłosek tylko do właściwych geminat
A gdzieś się tak nie robi?
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 29, 2015, 20:51:42
Cytuj
bardzo podoba mi się ograniczenie stosowania podwójnych spółgłosek tylko do właściwych geminat
A gdzieś się tak nie robi?

No niestety w wielu germańskich podwójna spółgłoska oznacza skrócenie samogłoski, co wydaje mi się nieefektywnym zapisem. Tyle :-)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 29, 2015, 20:56:42
Z tego co się orientuję, to jest skandynawska praktyka przede wszystkim. W Skandynawii podwójna spółgłoska oznacza także geminatę w wymowie; te geminaty pojawiły się wraz z przebudowaniem systemu iloczasowego i wiążą się z zachowaniem wagi sylaby. Niemcy chyba tego nie robią, w sensie z tym zapisem? Kojarzę, że na północy podwojenie spółgłoski oznacza wzdłużenie samogłoski, i to mi się faktycznie wydało głupie (cf. Mecklenburg [-e:-]).
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Listopad 29, 2015, 22:26:53
Jeszcze angielski :)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Toivo w Listopad 29, 2015, 23:45:45
Nie no jak to? W niemieckim owszem podwojona spółgłoska często oznacza skrócenie samogłoski, np. Ratte /ʁatə/ "szczur" vs. rate /ʁɑ:tə/ "radzę". Tyle że to nie jest do końca konsekwentne, pewnie szczególnie w przypadku nazw własnych.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 30, 2015, 12:43:04
Angielski zbyjmy (zbądźmy?) milczeniem. A moja niemiecka wymowa jest tak super polskoakcentowa, że w sumie mogę być nieświadomy. Dzięki za uświadomienie w takim razie! W drawskim, kiedy coś podwajamy w ortografii, znaczy że jest albo długie w przypadku samogłoski, albo "przytrzymane" w przypadku spółgłoski. W transkrypcji z braku laku oznaczam to za pomocą [ˑ].

Czy macie jeszcze jakieś dubia nt. tego conlangu do rozjaśnienia?
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 30, 2015, 13:31:52
Odnośnie do ch:
Cytuj
Wymowa uzależniona od etymologii, dźwięk nieobecny w części dialektów i zanikający, inaczej niż w niem., brak prostych reguł.

Można to nieco rozjaśnić? Jakieś przykłady?
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 30, 2015, 13:53:54
Można. Dwuznak <ch> oznacza generalnie dźwięk /x/, wywodzący się ze starosaskich:
a) -h: tōh > tooch [t̪ʰoːx] "ciągnął",
b) h przed spółgłoską: suht > sucht [sʊxt̪ʰ] "choroba",
c) g przed samogłoską z tylnego szeregu: brūdigomo > brücham [ˈbryxɐm] "pan młody".

<ch> używa się też do zapisu dźwięku /ç/, który wywodzi się z:
a) g przed spółgłoską: baluhugdig > bolhüchdig [ˈboˌlyçd̪̻iʝ] "nieprzychylny",
b) f przed spółgloską: heftian > hechten [ˈheçt̪ʰn̪̩] "przybić".

Jako że g generalnie rzadko stoi w pozycji przed spółgłoską, a zmiana z f nie zaszła w każdym słowie (luft > luft "powietrze" ale luftian > lüchten "wznosić"), samo /ç/ jest rzadkie i miesza się z /x/. Trzeba pamiętać, gdzie ten dwuznak co oznacza. W wielu dialektach, w tym w stołecznym, różnica już się zneutralizowała na korzyść /x/, chociaż są też obszary, w których wykształciła się opozycja /x/ po tylnej - /ç/ po przedniej, podobnie jak w wysokoniemieckim.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 30, 2015, 17:35:39
Gratka dla miłośników tabel - lista czasowników nieregularnych! Lista zawiera tylko podstawowe postaci bezokoliczników, chyba że oryginalny czasownik się nie zachował - wtedy najpowszechniejszy derywat.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Listopad 30, 2015, 17:56:03
Super, w językach germańskich jest to moja ulubiona część, do tego czasowniki są bardzo zróżnicowane.
Pytanko: czy tam, gdzie jest kilka form, to całkiem wymienne formy, formy zróżnicowane dialektalnie czy też formy uzależnione od kolokacji i stylistyki?
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Listopad 30, 2015, 18:04:46
Wszystkie odpowiedzi są poprawne. Pierwsza jest najgeneralniejsza forma, pozostałe mogą się pojawić w różnych kontekstach. Wybór między gegangen i gegon uzależniony jest od tego, czy chodzi nam o dosłowne "iść", czy np. o bardziej metaforyczny kontekst (goon oznacza także "minąć", 40 lat minęło = het is 40 jeere gegon). Blewen i bleen to pierwotnie dwa oddzielne czasowniki, ale nikt nie wyczuwa już różnicy, więc wszystkich form można używać zamiennie. Trzeba uważać z bidden i bieden, coraz powszechniejsze stają się formy tego drugiego także dla pierwszego, więc można czasem się źle zrozumieć. Brzydko jest powiedzieć loog zamiast looch, ale się zdarza. Itd. itp.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Marzec 11, 2016, 16:58:56
Tak się zastanawiam, lubicie opisy dialektów i sytuacji socjolingwistycznej?
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Caraig w Marzec 11, 2016, 17:31:28
Ja tak, nawet bardzo mnie to ciekawi, jeśli chodzi o drawski. Możesz śmiało wrzucać.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Marzec 12, 2016, 07:30:41
Dlaczego flaga Republiki Pomorskiej jest identyczna jak moja flaga Chatyngi (błękitno-biała)?? Mam nadzieję, że to tylko przypadek. :)
Są jakieś uzasadnienia drawskich toponimów, np. Schildhall?
Są rzeczowniki mające przegłos w liczbie mnogiej lub których liczba pojedyncza = liczba mnoga?
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Marzec 12, 2016, 12:19:26
Jeśli chodzi o flagę, to na pewno przypadek (https://de.wikipedia.org/wiki/Provinz_Pommern), o ile nie czerpałeś podobnych inspiracji ;)
Pomorska toponimia często odbija tę rzeczywistą, właściwą lub ludową. Część toponimów została wyjaśniona tutaj (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=405.msg66059#msg66059), nazwy regionów są często ostatecznie słowiańskiego pochodzenia, ale mocno zdrawszczone, podobnie jest z rzekami.
Rzeczowników z przegłosem trochę jest, chociaż sam przegłos, jak już wspominałem, jest w drawskim zjawiskiem relatywnie młodym. Przykłady: book : böoker "książka : książki", gast : gest "gość : goście", hand : hende "ręka : ręce", man : män "mężczyzna : mężczyźni[/i]. Rzeczowniki z wyrównaną liczbą pojedynczą i mnogą w mianowniku też nie należą do rzadkości, zwykle mają rodzaj nijaki i spodziewalibyśmy się w nich przegłosu, ale go tam nie ma. Dobrym przykładem jest "stopa": foot : foot.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Marzec 12, 2016, 15:50:29
Do opisania rzeczywistości dialektalnej na alternatywnym Pomorzu przyda nam się powtórka z geografii. W spoilerze brzydka mapa regionów i powiatów, w nawiasie podane polskie egzonimy, tam gdzie funkcjonują, a z gwiazdką - realhistowe nazwy.

Spoiler
[close]

O języku standardowym

Władza centralna na Pomorzu ma się relatywnie dobrze zaledwie od pierwszej połowy XVIII wieku, kiedy to zdobyła ona sobie posłuch i poklask za sprawą zręcznej polityki, dzięki której kraj poszerzył swoje granice kosztem podupadającej na zdrowiu Polski, a później także w wyniku krótkiego konfliktu zbrojnego z sąsiednią Meklemburgią, ustalając swoje obecne granice. Wcześniej, mimo oczywistej stołeczności Szyldału ‒ miasto było siedzibą księcia-elektora (körhertog [ˈkøəˌheət̪ʰɵʝ]) ‒ każdy region poniekąd żył swoim życiem. Stworzenie ogólnonarodowego języka standardowego na bazie wielu często dosyć mocno od siebie odbiegających dialektów było zadaniem trudnym, ale nie niemożliwym ‒ niemniej, inaczej niż w Norwegii, w której warunki językowe były jeszcze bardziej złożone, nikt się go po prostu nie podjął. O ile stopień wzajemnej zrozumiałości poszczególnych dialektów był wysoki i nikt nie miał wątpliwości, że w Pile i w Arsundzie mówi się tym samym językiem, o tyle nieporozumienia, szczególnie pomiędzy ludźmi pochodzącymi z odległych względem siebie albo odizolowanych regionów, były na porządku dziennym. Klasa wyższa, inaczej niż w innych krajach o ustroju monarchicznym, imitowała obyczaje znane z elektorskiego dworu, ale nie dotyczyło to sfery językowej. Każdy mówił, jak mu się podobało.

Pomorze zawdzięcza swój obecny standard językowy, zarówno w mowie, jak i w piśmie, kolei. To tzw. baanmaal "język kolejowy" jest podstawą współczesnego "pomorskiego ogólnego", jak się standard nazywa. Baanmaal powstał celem usprawnienia obsługi i sterowania ruchu na dynamicznie rozwijającej się sieci kolejowej na Pomorzu. Założenie było takie, że pracownicy kolei, w tamtych czasach często przenoszeni z jednego miejsca na drugie w celach szkoleniowych i w wyniku niedoborów siły roboczej, mogli bez przeszkód rozumieć się nawzajem. Inicjatorem pomysłu była Południowa Dyrekcja Kolei (Baandirektion Suwd [ˈbaːnd̪irəkˈçon̪ ˈsuːt̪]), która celem stworzenia baanmaal zawiązała dość niecodzienną współpracę z językoznawcami i etnologami z Akademii Książęcej (Hertogenakademie [ˈheət̪ʰɵʝn̪̩ɐkʰɐˈd̪emiə]) w Szyldale i Uniwersytetu w Gryfii.

Znaczenie baanmaalu wzrosło z rozpowszechnieniem się telefonów, w końcu XIX wieku kolejarski standard bardzo się rozpowszechnił w różnych dziedzinach życia. Z pewnymi modyfikacjami wprowadzono go do systemu publicznej edukacji, zaczęto w nim publikować rozporządzenia, ustawy i inne dokumenty rządowe, w których do tamtej pory panowała zupełna wolna amerykanka. Zwieńczeniem sprzątania syfu było założenie w 1892 przy Akademii Książęcej istniejącego do dziś Komitetu ds. Języka Ogólnego (Komitee für dat gemeine maal, KGM [kɵmiˈteː fɵd̪ɐt̪ʰ gəˈmeɪ̯n̪ə ˈmaːl]). Komitet zajmuje się publikacją słowników i gramatyk normatywnych, nie mając przy tym szczególnie preskryptywnego podejścia ‒ nawet standard językowy na Pomorzu dopuszcza często kilka form wariantowych w przypadkach, w których poszczególne dialekty nie bardzo się zdecydowały na jedną opcję. Unika się przy tym także nadmiernego etymologizowania ‒ świadomość saskiej genezy języka jest żywa, ale nikt nie sięga po "Helianda", żeby znaleźć ostatni wspólny mianownik między poszczególnymi gwarami.

W postach powyżej, jeśli nie zaznaczono inaczej, opisywany był właśnie pomorski ogólny (gemein pommersch [gəˈmeɪ̯n̪ ˈpomˑəʃ]).

O zróżnicowaniu dialektalnym
W załączniku tabela z wybranymi cechami dialektalnymi i ich obecnością w poszczególnych gwarach:
+ oznacza, że cecha występuje w danej gwarze
(+) oznacza, że cechę zaobserwowano niedawno
h oznacza, że cecha występowała wcześniej, ale już się jej nie obserwuje

Wyróżnia się pięć głównych zespołów, systemów dialektalnych: chyżański (obejmuje obszar Marchii Wkrzańskiej i Chyżan), nadodrzański (obejmuje oba powiaty z Odrą w nazwie, obszar stołeczny, Pyrzyce i Nadinie, a także wyspy Wolin, Uznam i mniejsze), kaszubski (region Kaszuby bez okolic Gardenhallu oraz powiat Dräge), samborski (region Sambor i miasto i powiat Gardenhall) oraz gwdziański (Puszcza Gwdziańska bez powiatu Dräge). Oddzielnie klasyfikuje się gwarę rańską, która, choć wykazuje pewne podobieństwa z dialektem chyżańskim, poszła dalej z wieloma zmianami. Chociaż różnice między poszczególnymi gwarami wewnątrz systemu uległy już pewnemu spłaszczeniu, nadal słychać różnicę, gdy rozmawiają ze sobą osoby mieszkające w zasięgu innych dialektów.

Postrzeganie dialektów jest bardzo zróżnicowane; na Ranie lokalna gwara jest kluczowym elementem lokalnej tożsamości, służy klasyfikowaniu my-oni, szczególnie w sezonie letnim, gdy wyspa jest oblężona przez turystów. Gwary kaszubskie uchodzą nawet we własnym regionie za wyjątkowo wieśniackie, a lokalna społeczność, szczególnie z młodszych pokoleń, zwraca się ku bardziej prestiżowemu językowi ogólnemu. Szczególnym poważaniem cieszą się wszystkie gwary miejskie, które przetrwały zawieruchę czasu ‒ arsundzka, gryfijska, szyldalska, swijnhaveńska oraz sulska. Gwara miejska Piły, z powodu uwarunkowań historycznych ‒ miasto miało status "miasta zamkniętego znaczenia państwowego" od zakończenia drugiej wojny światowej w 1950 do 1982 roku i w tym czasie dokonała się znaczna zmiana językowa w wyniku zjawiska kotła językowego, wynikającego z dużej liczby przyjezdnych: wojskowych, specjalistów, urzędników czy naukowców z całego kraju ‒ jest obecnie najbliższa językowi standardowemu, chociaż od otwarcia miasta część cech dialektalnych z sąsiednich regionów Wedel i Krajna zaczęła powoli tam wracać.

Na razie tyle ‒ chętnie odpowiem na pytania!
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Marzec 16, 2016, 01:01:37
Gwara krajeńska ― reinländer maal

Gwara krajeńska to jedna z największych gwar dialektu gwdziańskiego. Podobnie jak sąsiednia gwara wedelska (wädelsch) i tucholskoborska (tüulerheedisch), wykazuje ona kilka specyficznych cech, których nie obserwuje się w zasadzie poza gwdziańskim systemem dialektalnych i co do których powszechnie uważa się, że wynikają one z wpływu sąsiednich gwar i dialektów lechickich. Inaczej jednak, niż również bardzo charakterystyczna gwara rańska, nie cieszy się ona szczególnie wysokim statusem i jest praktycznie nieobecna ― poza, oczywiście, lokalnymi elementami leksykalnymi ― w krajeńskich miastach, takich jak Wielatowo (Weldenkirk, 40 208 mieszk. 2016), Osterburg (13 150 mieszk.), czy Barnimstad (4 030 mieszk.). Chociaż z historycznego punktu widzenia miasto Piła (Snijdmül, 255 309 mieszk.) również leży w pomorskiej definicji na terenie Krajny, to jednak jego specyficzny charakter i późniejsze tymczasowe zamknięcie sprawiły, że wytworzyła się tam gwara miejska, której najbliżej do języka standardowego ― krajeńskie elementy gwarowe dopiero powoli powracają do tego czwartego w kraju ośrodka.

1. Historia regionu

Krajna, po pomorsku zwana Reinland, była od zawsze swego rodzaju skrzyżowaniem interesów Pomorza i Polski, a żadne z tych państw przez bardzo długi czas nie było w stanie wyegzekwować nad nim pełnej kontroli. De iure Krajna należała do Pomorza w latach 1310-1552 i 1632-1704, a w pozostałych okresach do Polski, aż do 1726 roku, gdy ostatecznie ustaliła się obowiązująca także dziś granica państwowa. Kontrola de facto była jednak sprawowana przez lokalnych władyków, którzy mieli tendencję do zmieniania swoich barw, kiedy było im to na rękę. Ludność regionu była zawsze zróżnicowana pod względem etnicznym, jednak osoby pochodzenia germańskiego stanowiły tutaj zawsze większość, a dodatkowo unikano mieszania się; na słowiańsko-germańskie małżeństwa patrzono z politowaniem, jeśli nie z odrazą, a dzieci z takich małżeństw często spotykały się z ostracyzmem, który zmuszał je ― niejednokrotnie z całymi rodzinami ― do emigracji w głąb jednego ze zwaśnionych krajów, albo i dalej.

Wraz z pokojem w Landsbergu nad Wartą w 1726 tereny rozumiane przez Pomorzan jako Krajna stały się oficjalnie częścią Księstwa-Elektoratu Pomorza, a kształtująca się wówczas mocniejsza władza centralna w końcu, chociaż nie bez trudu, uporała się z lokalną magnaterią, przyzwyczajoną do tego, że ich region przez większość czasu na dobrą sprawę nikogo nie obchodził. Animozje między ludnością pomorską a polską zaczęły ustępować w wyniku wielu czynników ― emigracji do Polski, upowszechnienia edukacji, stopniowej pomeranizacji mieszkańców. W 1855 roku ustanowiony został powiat Krajna (kreet Reinland) w ramach prowincji Noteć-Nowe Pogranicze (Neese-Nüschede), przemianowanej w 1916 na Puszczę Gwdziańską (Küddevürcht). Powiat istnieje w niezmienionych granicach do dziś, a jego stolicą pozostaje Wielatowo, trzeci co do wielkości ośrodek regionu.

2. Fonetyka i fonologia
Cechy dialektalne wg klucza z pliku z posta powyżej: 1.1; 1.3; 2.1; 3.1; 4.1; 5.4; 6.5; 7.3 (7.4)

System spółgłoskowy gwary krajnackiej nie odstaje znacznie od systemu pomorszczyzny ogólnej ― występują w nim wszystkie fonemy języka ogólnego, ani mniej, ani więcej. Część fonemów różni się jednak dystrybucją:
― /r/ nie ulega wokalizacji w wygłosie ani po samogłosce: acker [äker] "pole", barg [bärʝ] "góra", wörksam [ˈʋørksam] "pracowity"
― spółgłoski zwarte nigdy nie są aspirowane, podobnie jak w języku polskim: groot [gru̯ot] "duży", mist [mɪst] "mgła", Weldenkirk [ˈʋeldencɪrk] "Wielatowo"
― spółgłoski /n p b t d k g/ posiadają swoje zmiękczone allofony [ɲ pʲ bʲ tʲ dʲ c ɟ], które występują przed [i]: nijt [ɲet] "nie", kild [cɪlt] "dziecko", sestig [ˈsestʲiʝ] "60"
― nie ma rozróżnienia między długimi i krótkimi spółgłoskami.
Ponadto, wygłosowe k często jest nieme w formach zaimkowych: ik [ɪ], mik [mɪ].

Więcej atrakcji dzieje się w systemie samogłoskowym, ponieważ podobnie jak wiele innych gwar wschodniego Pomorza, gwara krajeńska ma tendencję do znoszenia opozycji iloczasowej. Wśród gwar, w których obserwuje się taką tendencję, zwykle ma ona formę dyftongizowania długiej samogłoski albo po prostu neutralizowania opozycji poprzez jej skrócenie. Gwara krajeńska jest w tym względzie nietypowa, ponieważ część długich fonemów ulega dyftongizacji, część ― skróceniu ze zmianą barwy.
― /iː/ → /i̯e/: bijden [ˈbʲi̯eden] "czekać", mijk [mi̯ek] "dużo", tijme [ˈtʲi̯eme] "godzina"
― /yː/ → /iː/ → /i̯e/: düuden [ˈdʲi̯eden] "wskazywać", düuster [ˈdʲi̯ester] "ciemny", süun [si̯en] "syn"
― /uː/ → /u̯ʊ/: bruwken [ˈbru̯ʊken] "mieć w zwyczaju", huws [hu̯ʊs] "dom", ruwd [ru̯ʊt] "miejsce wycinki"
― /eː/ → /i̯e/: bleef [bli̯ef] "został", eek [jek] "dąb", meer [mi̯er] "więcej"
― /øː/ → /u̯e/: geföol [fu̯el] "uczucie", spöor [spu̯er] "ślad", stöoren [ˈstu̯eren] "drażnić"
― /oː/ → /u̯o/: brood [bru̯ot] "chleb", droorch [dru̯orx] "smutny", krooch [kru̯ox] "knajpa, karczma"
― /ɛː/ → /eː/ → /i̯e/ (hipotetycznie)
― /aː/ → /ɔ/: maal [mɔl] "mowa", maane [mɔne] "księżyc", naar [nɔr] "prawie"

Istotną cechą jest także zlanie się krótkiego /ʏ/ z /i/ oraz /ɛ/ z /e/. Redukcja samogłosek również nie zachodzi w takim stopniu, jak w języku standardowym, chociaż brak opozycji krótkie-długie w sylabie nieakcentowanej powstrzymuje ewentualne przesunięcia, wynikające z poprzedniego punktu.

3. Morfologia
Cechy dialektalne wg klucza z pliku z posta powyżej: 8.6; 8.8; 8.11; 9.1; 10.3

Morfologicznie gwara krajeńska charakteryzuje się pewnymi uproszczeniami w zakresie fleksji. O ile odmiana przez osoby zostaje zachowana, o tyle w mowie nie istnieją już formy trybu łączącego ― są zastępowane przez parafrazy z blijven "zostać". Ani prefiks ge-, ani prefiks be- nie są używane do tworzenia form imiesłowu uprzedniego, niezależnie od tego, czy czasownik jest słaby, mocny, mieszany czy nieregularny: sijnbeen "być", nijmennumen "brać", kwelenkweld "cierpieć", robenrobd "pracować", wendenwand "skręcać". Pojawia się tendencja do przesuwania czasowników mocnych do klas słabych: braadenbraadebraad (a nie breedgebraaden) "piec", gravengravdegravd (a nie groofgegraven) "kopać". Jedynym czasownikiem posiłkowym dla czasów złożonych jest czasownik heven, który w tym użyciu ma specjalne, nieodmienne formy he w czasie teraźniejszym i hade w przeszłym. Czasowniki zwrotne funkcjonują, ale zaimek zwrotny jest nieodmienny i ma zawsze formę sik [sɪ].

W odmianie rzeczownika obserwuje się tendencję do regularyzowania zarówno starych, jak i nowych form przegłosowych: hand : hande "ręka : ręce", schoo : schoon "but : buty". Jednocześnie niektóre pary zaczynają funkcjonować jako odrębne wyrazy w odmiennych znaczeniach i otrzymują nowe formy mnogie: spoor : spoore "tor : tory", spöor : spöore "ślad : ślady". Wyraziste końcówki -e i -en w liczbie mnogiej są produktywne i rozprzestrzeniają się także na rzeczowniki nijakie, które w standardowym języku często mają homofoniczne formy liczby pojedynczej i mnogiej: schip : schipe "statek : statki", word : worden  "słowo : słowa".

W odmianie przymiotnika brak jest już rozróżnienia między odmianą określoną i nieokreśloną ― w każdym kontekście stosuje się odmian nieokreślonych: ein üvel deet "niesforny bachor, nieokr."; dat üvel deet "niesformy bachor, okr.".

W słowotwórstwie ponownie pojawia się tendencja do usuwania sufiksu ge-, por. przykład geföol, powyżej. Częstym zjawiskiem jest także tworzenie afektywnych form czasownikowych z infiksem -kn-, wywodzącym się od standardowego zmiękczającego -kin (diernkin "dziewczynka"): gefallen "lubić" → (ge)fälknen [ˈfelknen] "lubić, *lubkać", roben "pracować" → röbknen [ˈrøpknen] "pracować, *pracówkać, *róbkać".

4. Słownictwo

Gwara krajeńska dysponuje szerokim asortymentem słów o etymologii polskiej, które nie weszły do języka standardowego, wśród nich dalij [ˈdäleɪ̯] "naprzód" (< pl. dalej), deet [dʲi̯et] "bachor" (< pl. dziecię), dreme [ˈdreme] "odpoczynek, drzemka, przerwa" (< pl. drzemać, drzemka), meeze [ˈmi̯eze] "miedza" (< pl. miedza), mosteck [ˈmostek] "kładka" (< pl. mostek), püur [pʲi̯er] "ziemniak" (< pl. pyra), roben [ˈroben] "pracować" (< pl. robić). Ponadto jest to gwara leksykalnie produktywna, która wyzyskuje morfemy słowotwórcze w innych regionach już raczej archaiczne, takie jak przyrostki and-, bal-/bol-, ot- czy sufiksy -hacht, -rick i -reed.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Toivo w Marzec 22, 2016, 00:25:03
Częstym zjawiskiem jest także tworzenie afektywnych form czasownikowych z infiksem -kn-, wywodzącym się od standardowego zmiękczającego -kin (diernkin "dziewczynka"): gefallen "lubić" → (ge)fälknen [ˈfelknen] "lubić, *lubkać", roben "pracować" → röbknen [ˈrøpknen] "pracować, *pracówkać, *róbkać".

To mi się bardzo podoba, jakoś tak pasuje do tego języka. Super!
(na drawskim fejsbuku "zalajkować", to byłoby pewnie właśnie "fälknen" :D)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Marzec 22, 2016, 16:12:36
Częstym zjawiskiem jest także tworzenie afektywnych form czasownikowych z infiksem -kn-, wywodzącym się od standardowego zmiękczającego -kin (diernkin "dziewczynka"): gefallen "lubić" → (ge)fälknen [ˈfelknen] "lubić, *lubkać", roben "pracować" → röbknen [ˈrøpknen] "pracować, *pracówkać, *róbkać".

To mi się bardzo podoba, jakoś tak pasuje do tego języka. Super!
(na drawskim fejsbuku "zalajkować", to byłoby pewnie właśnie "fälknen" :D)

Zgadza się, szkoda tylko, że niemieckie -chn- nie ma takiej funkcji, wtedy na pewno miałby pożytek z drawskiego :((((
BTW na początku myślałem, że dreme to jakiś przegłoszony odpowiednik czegoś typu droom (bądź niemieckiego Traum), a nie slawizm :)
No i jaka jest etymologia maal? Bo aż mnie kusi połączyć ze staropolską mołwą (zwłaszcza że związek z niderlandzkim taal jest chyba raczej wykluczony)
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Борівой w Marzec 22, 2016, 16:29:34
No i jaka jest etymologia maal? Bo aż mnie kusi połączyć ze staropolską mołwą (zwłaszcza że związek z niderlandzkim taal jest chyba raczej wykluczony)
https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Germanic/ma%C3%BEl%C4%85
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Marzec 22, 2016, 16:37:09
No i jaka jest etymologia maal? Bo aż mnie kusi połączyć ze staropolską mołwą (zwłaszcza że związek z niderlandzkim taal jest chyba raczej wykluczony)
https://en.wiktionary.org/wiki/Reconstruction:Proto-Germanic/ma%C3%BEl%C4%85

No dobra, przecież nie znam języków skandynawskich, a z tego, co widzę, to właśnie tam się stosuje ten rdzeń (w niemieckim bowiem Mahl jest zmutowane).
EDIT: Jaka durna pała ze mnie, przecież mamy norweski bokmål, czyli ("język książkowy") xDDDDDDDDDD
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Marzec 23, 2016, 23:54:46
Hah, czyli jednak kogoś to zainteresowało! Etymologia maal oczywiście dobrze zidentyfikowana :)

W pierwszym poście o dialektach została dodana standardowa wymowa toponimów wylistowanych w spoilerze.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Kwiecień 11, 2016, 23:57:07
Na okazję 750. słowa w drawskim słowniku, lista zapożyczeń, czyli słów, które nie zostały odziedziczone z języka starosaskiego, ani nie powstały z rodzimych elementów, a także kalki słowotwórcze:

Z angielskiego: boot "łódź" (< śrang. boot), computer "komputer" (< computer)
Z francuskiego: aventier "przygoda" (< aventure), famijlj "rodzina" (< famille), fantasie "fantazja" (< fantasie), fictijf "fikcyjny" (< fictif), garage "garaż" (< garage), magazin "czasopismo" (< magasin), serie "seria" (< série), velo "rower" (< vélo)
Z greki: cellephon (zł. grekołacińskie), energie "energia" (< energeia), telephon "telefon" (zł.)
Z niderlandzkiego: appelsine "pomarańcza" (< appelsien), flick "migotanie" (< flikken), tie "herbata" (< thee)
Z niemieckiego: baanhof "dworzec" (< Bahnhof), inständig "usilny" (< inständig < łac. instans), overliven "przeżyć" (< überleben), rein "granica" (< Rain)
Z języków słowiańskich: beed "nędzny" (< běda), dalij "naprzód" (< pl. dalej), deet "bachor" (< dětę), dreme "odpoczynek" (< pl. drzemka), kijz "przysiółek" (< kasz. chëcz), koos "mierzeja" (< kosa), meeze "miedza" (< pl. miedza), mosteck "kładka" (< pl. mostek), parm "barka" (< pormъ), püur (< pl. pyra), roben "pracować" (< pl. robić)
Z języków skandynawskich: jäck "gołoledź" (< strnord. jaki), lochn "sztil" (< strnord. logn)
Z portugalskiego: tscha "herbata" (< chá)
Z łaciny: antagonist "antagonista" (< antagonista), celle "komórka" (< cella), cellephon (zł. grekołacińskie), dekaad "dekada" (< decas, -des), divein "cudowny" (< divinus), drake "smok" (< draco), figur "figura" (< figura), flamme "płomień" (< flamma), inständig "usilny" (< instans, przez niem.), kapitel "rodział" (< capitalis), kammer "sypialnia" (< cammera), marmuwr "marmur" (< marmor). normaal "normalny" (< normalis), peeper "pieprz" (< piper), person "osoba" (< persona), post "słupek" (< postum), punkt "punkt" (< punctum), schole "szkoła" (< schola), spegel "lustro" (< speculum), stoppel "zarost" (< stipula), tempel "świątynia" (< templum), torso "tułów" (< torso), universität "uniwersytet" (< universitas)


Jak widać, drawski nie podchodzi do zapożyczeń ze szczególnym pietyzmem i nie zawsze dopasowuje je do swojej ortografii (computer), albo robi to częściowo i niekonsekwentnie (fictijf ale dekaad). Uważam, że to dodaje trochę kolorytu, zwłaszcza że słowa rodzime charakteryzują się bardzo regularnym i zazwyczaj fonemicznym zapisem.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w Kwiecień 12, 2016, 13:51:31
Dlaczego zapożyczyłeś ruskie słowo na mierzeję, skoro istnieje takie piękne substratowe słowo jak Nerija/Nierzeja/Nehrung, o bałtyckim pochodzeniu, tak silnie związane z terenem, na którym mierzeje się znajdują?

"Kosa" to obrzydliwy import z rosyjskiego, w dodatku całkowicie nieznany na terenach okołopruskich przed XX wiekiem.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Kwiecień 12, 2016, 14:10:18
Oba określenia herbaty tie i tscha są równoprawne?
Poza tym niemieckie inständig to gwoli ścisłości nie jest zapożyczenie, tylko kalka.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Kwiecień 12, 2016, 23:44:30
Koos miało pierwotnie znaczyć "kosa", dryf semantyczny był niezależny, w związku z kształtem przypominającym narzędzie. Nie mam pojęcia o ruskich słowach na mierzeje. Naprawdę ktoś już na to wpadł? :( Za dużo mam już słów z neer w rdzeniu, ale jeszcze pomyślę, co z tym zrobić. Istnieje jakaś pierwotna rekonstruowana forma?

Tie to określenie standardowe. Tscha to raczej archaizm, chociaż pojawia się czasem w nazwach produktów herbacianych, a także na tych obszarach, którym bliżej do słowiańskości.

Mówiłem, że kalki też zawieram w liście.
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Czerwiec 06, 2016, 22:07:19
Jak być może wiecie, pracuję trochę w urbanistyce. Czego możecie nie wiedzieć to to, że to się często przejawia w moich sztucznych językach bogactwem określeń na miejską przestrzeń, które może onieśmielać nawet angielski, z jego crescentami i innymi lane'ami, nie mówiąc o polskim trójpodziale ulica-aleja-plac. Postanowiłem wam dziś to słownictwo przybliżyć.

Nazewnictwo wewnątrz pomorskiej tkanki miejskiej zazwyczaj dobrze oddaje zaszłości historyczne, jako że kraj ten uniknął większości potencjalnie destrukcyjnych konfliktów - modernizowanie tkanki, poza stolicą kraju, miało charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny, a i w stolicy średniowieczne centrum miasta zostało na swoim miejscu, nie dzieląc losów podgrodzia (i swojego realhistowego odpowiednika). Z tego powodu wiele nazw charakteryzuje się ciągłością sięgającą najdawniejszych czasów. No ale do rzeczy.

Każde miasto posiada swoje reprezentacyjne ulice. Koncept reprezentacyjnej ulicy wprowadziła na Pomorze Hanza, dlatego wiele centralnych ulic miast (a także większych dzielnic o miejskiej przyszłości) ma w nazwie człon hövdstraat [ˈhøft̪st̪raˑt̪ʰ]. Chociaż dosłownie znaczy to "główna ulica", inaczej niż w Polsce i w Niemczech, taka nazwa rzadko występuje samodzielnie: człon hövd- dodawano do nazw najważniejszych ulic, które już istniały. Stąd główna ulica Suły nazywa się Lange Hövdstraat "główna ulica Długa", a Piły - Posnener Hövdstraat "główna ulica Poznańska". Nowsze reprezentacyjne ulice określane są nazwami loop [loːpʰ] "pętla", ringe [ˈrɪŋə] "pierścienie", a także zapożyczonymi allee [ɐˈlˑeː] i promenade [pʰrɵməˈn̪äd̪ə]. Zasadniczo różnica między loop a ringe polega na tym, że pierwsze określenie nazywa pełną pętlę wokół śródmieścia, podobną do Ringu w Wiedniu i docelowej wizji poznańskiego Stübbena, natomiast drugie - jej poszczególne fragmenty. Tego typu ulice są w pomorskich miastach szerokimi reprezentacyjnymi alejami z ruchem samochodowym rozdzielonym szerokim pasem ruchu pieszego, co uzasadnia pluralizację tego określenia. Allee to szeroka aleja dostępna dla ruchu samochodowego, mająca charakter drogi głównej lub zbiorczej i umożliwiająca komunikację między dzielnicami. Promenade zaś, nieco wbrew swojej etymologii, ma charakter reprezentacyjnej alei śródmiejskiej w rodzaju paryskich Pól Elizejskich albo berlińskiego Unter den Linden.

Barwniej jest w nazewnictwie mniejszych ulic. Podstawowe określenia to, oczywiście, weg [ʋeʝ], straat [st̪raːt̪ʰ] "ulica" oraz gaat [gaːt̪ʰ] "zaułek". Występują one w zasadzie w losowych kombinacjach, chociaż gaat jest zazwyczaj mniej ważna, niż straat, która jest mniej ważna, niż weg. Dodatkowo, weg zazwyczaj występuje poza ścisłym centrum miasta. Oprócz tego istnieje szereg innych określeń, których część, wraz z etymologiami (jeśli nie saskie) i krótkim objaśnieniem wymieniam poniżej:
Z) banke [bäŋkʰə] to nabrzeże - ale tylko w obszarach portowych,
Z) dijk [d̪iːkʰ] oznacza groblę, a szerzej także dowolną drogę umieszoną na nasypie, grobli, wale czy podobnej konstrukcji,
Z) feld [felt̪] to ulica poza ścisłym centrum miasta, zazwyczaj w dzielnicach zabudowy jednorodzinnej, z jednym pasem ruchu w każdą stronę, rozdzielona pasem zieleni (jak np. Łomżyńska w Poznaniu),
Z) gang [gäŋ] to każda ulica zbyt wąska, żeby prowadzono na niej ruch (dawniej wozowy, obecnie samochodowy). Ulica typu gang to zwykle wąski, pieszy skrót między ważniejszymi ulicami - najczęściej dzieli nazwę z jedną z nich,
Z) gard [gaət̪] (psł. *gordъ) to ulica przebiegająca pod (istniejącym lub nie) murem obronnym, palisadą czy podobną konstrukcją obronną,
Z) heeg [heːʝ] to aleja w tradycyjnym rozumieniu - droga otoczona szpalerami drzew,
Z) klöos [kʰløːs] (< łac. clausus) to krótka, ślepa uliczka w obszarze zwartej zabudowy pierzejowej,
Z) över [ˈøvə] to dowolne nabrzeże nieportowe,
Z) nazwą pad [pʰät̪] określa się różnego rodzaju drogi gruntowe, które przebiegają po obszarach niezalesionych; w obszarach bardziej zadrzewionych właściwym określeniem jest neer [n̪eːə] (< łac. nemus, -oris),
Z) reed [reːt̪] to alejka w parku, szczególnie w dużym parku przypałacowym, gdzie dawniej często odbywały się przejażdżki konne,
Z) rondweg [ˈron̪d̪ʋəʝ] to ślepo zakończona kręta ulica na przedmieściach; inne ulice o łukowatym kształcie, które jednak łączą się z innymi, mają w nazwie gewind [gəˈʋɪn̪t̪],
Z) sijde [ˈsiːd̪ə] jest etymologicznie związana z moim nickiem i tradycyjnie oznaczała drogi wylotowe; obecnie jednak, w wyniku pomyłki z homofonicznym sijde "strona" i używaniem nazw kierunkowych, często w ten sposób określa się graniczne ulice dzielnic czy kwartałów (np. Westender sijde, Aldammer sijde itp.).
Z) stall [st̪älː] to ulica drugorzędna w obrębie historycznego centrum, prowadząca do zaplecza innej, ważniejszej ulicy, do której zazwyczaj jest równoległa i z którą dzieli nazwę (Lange Hövdstraat w Sule ma swoją Lange Stall),
Z) uwl [uːl] (< psł. *ula) to dawniej nieutwardzona ulica w obrębie ścisłego centrum miasta.

Jeśli chodzi o place, wybór również jest stosunkowo szeroki. Rynek, podobnie jak w polskim, a inaczej niż po niemiecku, zawsze określimy mianem ring [rɪŋ]. W części miast można się spotkać także z pleonastycznymi określeniami marktring oraz torgring (< psł. tъrg). Dziedzińce, a także reprezentacyjne place w pobliżu miejskich pałacy czy ważnych budynków określa się mianem hof [hof]. Typowe rondo to rondkeer [ron̪t̪k̪ʰeˑə]. Duże skrzyżowania, także z ruchem okrężnym, często nazywają się zaś krüuze [kruːzə] lub keering [ˈkeːəriŋ]. Istnieje także proste określenie na plac, plats [pʰlät͡s].

Będę pewnie rozwijał temat, może jak kiedyś dostanę jakiekolwiek wolne, to nawet narysuję jakiś przykładowy plan miasta. Stay tuned!
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: elslovako w Czerwiec 06, 2016, 22:44:45
może jak kiedyś dostanę jakiekolwiek wolne, to nawet narysuję jakiś przykładowy plan miasta

heavy breathing
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Obcy w Sierpień 04, 2016, 13:38:59
Tak mi teraz się nasunęło: skoro drawski już ma dość porządny słownik, to czy kiedykolwiek myślałeś w jakiś sposób zmierzyć wzajemną zrozumiałość drawskiego i innych języków germańskich (na czele z angielskim, niemieckim i niderlandzkim)? Jest jakaś grupa słownictwa dość osobliwa w stosunku do innych germańskich (jak np. portugalskie dni tygodnia w stosunku do innych romańskich)? A może poza tym czasownikowym słowotwórstwem i zesłowiańszczonymi przedrostkami są jeszcze inne fajne "perełki" morfologiczne?

EDIT: Taka mała pochwała za rozróżnienie "tijd" (czas) i "tijm" (godzina), fajne to :D
Tytuł: Odp: Drawski
Wiadomość wysłana przez: Widsið w Sierpień 13, 2016, 15:34:11
Jaką metodą byś to sprawdził?

Co do słownictwa, trochę podstawowego się różni, jest też pewna tendencja do wykorzystywania marynistycznego słownictwa w kontekstach poetyckich, a w konsekwencji dalej także potocznych, por. np. lochn "flauta, sztil" > "spokój ducha", ale musiałbym się bardziej temu przyjrzeć, żeby napisać coś więcej. To jest coś, o czym pamiętam, tworząc słownictwo, ale nie mam jakiegoś zbioru takich rzeczy nigdzie sporządzonego.