Autor Wątek: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie  (Przeczytany 22388 razy)

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 747
  • Pochwalisze: 288 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 19, 2013, 12:34:19 »
Mówiłem, że "Wilnius" to neologizm.

"Jednojęzyczność stawała się obsesją litewskich działaczy. Wola stworzenia rzeczywistości podyktowała wynalezienie nazwy Vilnius, choć miasto nigdy tak się nie nazywało. W dawnych kronikach występuje jako Vilna albo Vilnia, od rzeki Vilny. A jeszcze Taryba używa nazwy Wilno".

I powiedział to Czesław Miłosz, czyli nie żaden nopowiec ani pisowski pseudohistoryk, do tego honorowy obywatel "Wilniaus".

Szach mat lewaki.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline spitygniew

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 19, 2013, 12:44:38 »
Nacjonalizm - najgorsze, co może się przydarzyć językowi.
P.S. To prawda.
 

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 19, 2013, 19:40:41 »
Nacjonalizm - najgorsze, co może się przydarzyć językowi.

No nie wiem. Podobno dzięki walijskiemu nacjonalizmowi odrodził się język walijski. Poza tym ja tam już chyba wolałbym, żeby taka np. kaszubszczyzna została w sztuczny sposób oczyszczona na wzór litewski, niż żeby powoli wymierała coraz bardziej się polonizując.
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 333
Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 19, 2013, 20:16:00 »
Podobno dzięki walijskiemu nacjonalizmowi odrodził się język walijski.

Ja bym powiedział, że to raczej dzięki walijskiemu patriotyzmowi...
ChWDChRL
 

Offline Noqa

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 19, 2013, 20:42:40 »
Cytuj
Ja bym powiedział, że to raczej dzięki walijskiemu patriotyzmowi...

W tym kontekście, nie ma to chyba większej różnicy.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 19, 2013, 21:24:35 »
Ma, ma, bo oprócz języków są jeszcze ludzie.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 747
  • Pochwalisze: 288 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 20, 2013, 19:42:55 »
Poza tym ja tam już chyba wolałbym, żeby taka np. kaszubszczyzna została w sztuczny sposób oczyszczona na wzór litewski, niż żeby powoli wymierała coraz bardziej się polonizując.

Jednak przyznasz, że zapożyczanie nazw miesięcy z chorwackiego to nie najlepsza droga puryfikacji.

Mojem zdaniem "puryfikacja" kaszubszczyzny powinna ograniczać się do grzebania po różnym gwarom (siatka djalektalna Kaszub jest naprawdę bogata) i wyciągania z nich archaizmów i innowacyj odróżniających ją od polszczyzny (część rzeczy można też pożyczyć od słowińszczyzny. Trup się nie obrazi). To naprawdę wystarczy, by uzyskać pożądany efekt.

W ogóle, dłóbanie w djalektach to naprawdę świetny patent na konlang (albo kondjalekt - mało kto w ogóle takie rzeczy tworzy).
« Ostatnia zmiana: Grudzień 20, 2013, 19:49:41 wysłana przez Dynozaur »
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline spitygniew

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #37 dnia: Grudzień 21, 2013, 10:46:39 »
Moim zdaniem lepszy język skażony lecz naturalny, niż nowomowa. No ale.
P.S. To prawda.
 

Offline Widsið

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #38 dnia: Grudzień 21, 2013, 14:16:04 »
Kaszubskie nazwy miesięcy nie są przecież zapożyczone z chorwackiego i naprawdę się ich tam używa.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 747
  • Pochwalisze: 288 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #39 dnia: Grudzień 21, 2013, 17:35:01 »
Kaszubskie nazwy miesięcy nie są przecież zapożyczone z chorwackiego i naprawdę się ich tam używa.

Rujan alert.

Rujan JEST chorwatyzmem (gdyby taka forma istniała w ogóle na gruncie okołopolskim brzmiałaby **rzujeń) i nikt go nie używa, chyba że pod wpływem języka literackiego.

Źródło dla niedowiarków, aczkolwiek ta nazwa powinna zapalać "czerwoną lampkę" u każdego, kto ma o językach słowiańskich chociaż minimalne pojęcie.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2013, 17:38:20 wysłana przez Dynozaur »
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline Widsið

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #40 dnia: Grudzień 21, 2013, 17:42:07 »
Pierwsze słyszę o słowie rujan w języku kaszubskim. To musi być naprawdę marginalne określenie o.O
« Ostatnia zmiana: Grudzień 21, 2013, 17:45:17 wysłana przez Widsið »
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 747
  • Pochwalisze: 288 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #41 dnia: Grudzień 21, 2013, 17:46:42 »
To jaki kaszubski "październik" znasz?
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline Widsið

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #42 dnia: Grudzień 21, 2013, 17:51:39 »
Zawsze to był pazdzerznik, przynajmniej u mnie w domu. Słyszałem też paklepnik/pòklepnik, ale nigdy rujan o.O
 


Offline Wedyowisz

Odp: Kwestie bałtyckie i bałtosłowiańskie
« Odpowiedź #44 dnia: Grudzień 22, 2013, 19:55:53 »
Ej, utwórzcie se temat „Chcemë le so zażëc!” i tam piszcie o kaszebścich miesiącach.
стань — обернися, глянь — задивися