Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 212920 razy)

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1380 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:20:12 »
Co jest złego w dopełniaczu i bierniku?
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 333
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1381 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:24:46 »
Cytuj
Cytuj
Raczej rozgłaszacz by się nazywał pracownik radia
A właśnie, że rozgłośnik jest lepszą nazwą osobową.

Bo? Przecież mamy głośnik i nie jest nazwą osobową. Rozgłaszacz jest moim zdaniem równie zły, wolę coś w stylu gadacza. Nazwa potoczna, ale myślę, że się przyjmie, wszak myszka jest bardziej potoczna i dzisiaj nikt jej nie kwestionuje.

Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale dlaczego poloniok ciągle zajmuje się wysokopolskim, skoro z polskim ma problem? Mi to powoli podbiega pod spam.

A tam zaraz spam. Bronię polonioka, bo choć większość jego propozycji jest słaba, to przecież on teraz generuje tu cały ruch i pośrednio wspomaga ten projekt, więc naprawdę nie widzę powodu, aby go uciszać.
ChWDChRL
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1382 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:29:32 »
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale dlaczego poloniok ciągle zajmuje się wysokopolskim, skoro z polskim ma problem? Mi to powoli podbiega pod spam.

Cytuj
Według mnie taka homonimia akurat nie przeszkadza. Rozgłośnik to dla mnie wysokopolska nazwa pracownika radia. Zamiast rozgłośnia radiowa byłoby po prostu rozgłośnia.

Cytuj
Raczej rozgłaszacz by się nazywał pracownik radia
A właśnie, że rozgłośnik jest lepszą nazwą osobową.

Dokładnie to samo mnie spytali rodzice dzisiaj, nie żartuję. Odpowiedź na to nie mam, czemu akurat się zajmuję wysokopolskim, skoro mam z polskim niektóre problemy. Myślę, że lubię po prostu eksperymentować, a bo mam głównie problemy gramatyczne, a w mniejszym stopniu leksykalne, pozwalam sobie na takie hobby. Poza tym Wysokopolski nie jest moim jedynym hobby językowym, mam też inne projekty na głowie, też jeden conworldowy, ale jeszcze tutaj nic nie upublikowałem bo potrzebują owe projekty jeszcze trochę czasu

Do rozgłośnika: czasownik jest rozgłaszać, to skoro tak jest, czemu nie mógł być rozgłaszacz na pracownika radia? Pracownik radia w tym sensie zdefiniuję jako osobę jaka jest mówcą w RMF FM na przykład, to w takim przypadku on jako osoba rozgłasza rzeczy różne (wiadomości np.). To czemu nie rozgłaszacz?

Cytuj
(z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.)

Czy to nie akurat pożyczka? Jest przecież penicylina z tą samą końcówką, i to przez to, bo w oryginale nazywa się penicillin...

Cytuj
A tam zaraz spam. Bronię polonioka, bo choć większość jego propozycji jest słaba, to przecież on teraz generuje tu cały ruch i pośrednio wspomaga ten projekt, więc naprawdę nie widzę powodu, aby go uciszać.

Hehe dzięki, wiem że słaba jest/była/będzie? ale staram się, żeby nie stworzyć dziwne słowotwory... Dlatego patrzę na słowa staropolskie na przykład, z jakim mogę argumentować. Jeżeli mam już coś wymyślić, to na pewność się zawsze spytam, żeby nie stać głupio

Cytuj
Rozgłaszacz jest moim zdaniem równie zły, wolę coś w stylu gadacza.

Gadacz też dobry, ale się chyba zaraz nie wie, że należy do radia...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2017, 20:32:31 wysłana przez poloniok »
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1383 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:33:12 »
Co jest złego w dopełniaczu i bierniku?
W tych nazwach przypadków jest złe to, że dopełniacz miałby kojarzyć się jakoby z dopełnianiem, zaś biernik - z braniem?, podczas gdy w pierwszym, mówiąc ogólnie, chodzi o zawieranie się elementów w zbiorze, stąd zawieracz, zaś w drugim - o przedmiot dotyczący postrzegania, stąd dotycznik.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2017, 20:41:11 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1384 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:34:56 »
Cytuj
Cytuj
(z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.)

Czy to nie akurat pożyczka? Jest przecież penicylina z tą samą końcówką, i to przez to, bo w oryginale nazywa się penicillin...
Niekoniecznie, mamy w polszczyźnie końcówkę -ina, np. w słowie "dziewczyna", albo " gęsina".
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1385 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:38:53 »
Cytuj
Cytuj
(z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.)

Czy to nie akurat pożyczka? Jest przecież penicylina z tą samą końcówką, i to przez to, bo w oryginale nazywa się penicillin...
Niekoniecznie, mamy w polszczyźnie końcówkę -ina, np. w słowie "dziewczyna", albo " gęsina".

Tak, ale kolega Ainigmos chciał w tym przypadku zaraz owe końcówki zdefiniować dla nazw substancji chemicznych. Znaczy że akturat TA końcówka by była zapożyczeniem
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1386 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:40:18 »
Co jest złego w dopełniaczu i bierniku?
W tych nazwach przypadków jest złe to ,że dopełniacz miałby kojarzyć się jakoby z dopełnianiem, zaś biernik - z braniem?, podczas gdy w pierwszym, mówiąc ogólnie, chodzi o zawieranie się elementów w zbiorze, stąd zawieracz, zaś w drugim - o przedmiot dotyczący postrzegania, stąd dotycznik.
Dopełniacz może i się jakoś zbytnio nie kojarzy, to fakt. Ale po co zmieniać coś co dobrze funkcjonuje. Lepiej zająć się słowami bez polskich odpowiedników. A co do biernika, to przecież skojarzenia są jasne - oznacza bierny obiekt działania podmiotu.
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1387 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:42:37 »
Cytuj
Cytuj
(z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.)

Czy to nie akurat pożyczka? Jest przecież penicylina z tą samą końcówką, i to przez to, bo w oryginale nazywa się penicillin...
Niekoniecznie, mamy w polszczyźnie końcówkę -ina, np. w słowie "dziewczyna", albo " gęsina".

Tak, ale kolega Ainigmos chciał w tym przypadku zaraz owe końcówki zdefiniować dla nazw substancji chemicznych. Znaczy że akturat TA końcówka by była zapożyczeniem
Ale dlaczego nie można tego podciągnąć pod nazwy substancji chemicznych?
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1388 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:42:59 »
Przy czym ta nazwa binominalna mogłaby się zleksykalizować do potocznego przeciwgnilcyna (z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.).

Taka -ina użyta właśnie w tym sensie jest pochodzenia łacińskiego, to problem :/
Słowiańskie *-ina jest raczej przeznaczone dla kolektywów, nazw odprzymiotnikowych oznaczających jakąś własność lub skutek i produktów pochodnych.

Ależ nie, lepiej zostawić celownik jako nazwę celną

No ale cel to germanizm :/
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2017, 20:46:30 wysłana przez Obcy »
Mogę mieć swój własny głupi podpis nawet wtedy, gdy mam bana.
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1389 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:47:09 »
Przy czym ta nazwa binominalna mogłaby się zleksykalizować do potocznego przeciwgnilcyna (z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.).

Taka -ina użyta właśnie w tym sensie jest pochodzenia łacińskiego, to problem :/

Ależ nie, lepiej zostawić celownik jako nazwę celną

No ale cel to germanizm :/
No ale jak jest -ina w nazwach mięs, to może być i w nazwach substancji.
A że cel to germanizm nie wiedziałem. ZTCW występuje także w rosyjskim i ma rodzaj żeński.
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1390 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:49:56 »
A że cel to germanizm nie wiedziałem. ZTCW występuje także w rosyjskim i ma rodzaj żeński.

Tak jest, ale to polonizm w rosyjskim :)
Mogę mieć swój własny głupi podpis nawet wtedy, gdy mam bana.
 

Offline Pluur

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1391 dnia: Lipiec 21, 2017, 10:21:55 »
Cytuj
Bo? Przecież mamy głośnik i nie jest nazwą osobową. Rozgłaszacz jest moim zdaniem równie zły, wolę coś w stylu gadacza. Nazwa potoczna, ale myślę, że się przyjmie, wszak myszka jest bardziej potoczna i dzisiaj nikt jej nie kwestionuje.
Rogłaszacz mi się kojarzy z nowomową, czy jakimś slangiem rewolucyjnym. Gadacz lepszy.

Cytuj
Odpowiedź na to nie mam, czemu akurat się zajmuję wysokopolskim, skoro mam z polskim niektóre problemy.
Choćby dlatego powinieneś popracować nad gramatyką, bo czasami na prawdę trudno jest zrozumieć jakieś Twoje dłuższe teksty.
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1392 dnia: Lipiec 27, 2017, 15:08:03 »
Nowy pomysł:
chwastomor - herbicyd
grzybomor - fungicyd
itd.
-mor - -cyd
Zainspirował mnie muchomor.
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1393 dnia: Lipiec 27, 2017, 17:07:31 »
Zainspirował mnie muchomor.

Tylko muchomór jest historycznie poprawny :)
Mogę mieć swój własny głupi podpis nawet wtedy, gdy mam bana.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1394 dnia: Lipiec 27, 2017, 17:58:55 »
Cytuj
-mor - -cyd

Cytuj
-izna - -izm (od nazwisk), nazwy języków

Cytuj
-znawstwo - logia

Może Wysokopolskie odpowiedniki na dalsze takie końcówki stworzyć?

Stawimy sobie takie odpowiedniki:

-pis - -ia (geografia - ziemiopis, http://sjp.pwn.pl/doroszewski/ziemiopis)

-ba - -yka/-ika (muzyka - gędźba)

To widać, że na przykład historia już ma polskiego odpowiednika (dzieje), a dziejopis to po dawnemu na kronika (a nie jakaś dziejba)...

Tak samo takie słowa jak trylogia też chyba nie będą mieć końcówkę -znastwo...

Znaczy że owe się raczej nie nadają

Co wasze propozycje są?



« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2017, 18:00:50 wysłana przez poloniok »