Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 217132 razy)

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1395 dnia: Lipiec 27, 2017, 19:10:00 »
Zainspirował mnie muchomor.

Tylko muchomór jest historycznie poprawny :)
Tak w sumie nawet myślałem :-). To niech będzie -mór.
Cytuj
-pis - -ia (geografia - ziemiopis
Nie -ia, tylko -grafia!
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1396 dnia: Lipiec 27, 2017, 19:42:35 »
Zainspirował mnie muchomor.

Tylko muchomór jest historycznie poprawny :)
Tak w sumie nawet myślałem :-). To niech będzie -mór.
Cytuj
-pis - -ia (geografia - ziemiopis
Nie -ia, tylko -grafia!

Racja, ma więcej sensu tutaj. Obok geografii mamy nawet dość dużo słów kończących się na -grafia (http://pl.words-finder.com/index.php?end=grafia). Ciekawe jak fotografię (dyscyplina, a nie zdięcie!) spolszczyć, według mnie jakoś zdięciarstwo (lub coś w tym stylu) lepiej by brzmiało niż zdięciopis...

Ale dalej mamy problem na -ba dla końcówek -ika/-yka. Według SJP dziejopis jest po staremu na kronikę, a więc to trochę dziwna sytuacja, bo po pierwsze słowo kronika nie ma końcówkę -grafia, a więc przez to już by było teoretycznie nie poprawnie używać ową końcówkę (albo rzeczywiście istnieje słowo kończące się na -grafia i mające znaczenie kroniki). Do tego jak jeżeli już "prawidłowo" postępować to musiałoby się nazywać dziejba, podobnie jak gędźba jest dla muzyki
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2017, 19:44:43 wysłana przez poloniok »
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1397 dnia: Lipiec 27, 2017, 19:56:25 »
Nie zgadzam się z tobą. Tak jak pisałem wcześniej uważam, że wysopolskie słowa nie muszą odpowiadać zapożyczeniom z łaciny w stosunku 1:1, także jeśli chodzi o ich budowę. Sam pisałeś przecież, że dalzór to ukryte zapożyczenie z niemieckiego.
A więc nie każda -grafia będzie -pisem i nie każda -logia będzie znawstwem.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1398 dnia: Lipiec 27, 2017, 20:09:05 »
To yno gra jes, wyluzuj se. Nie mogę tak na zabawę trochę teoryzować?

Oczywiście że się sprzeciw stawiam ku ukrytych zapożyczeń, co ja miałem namyśli ale jeszcze dodatkowo było że przy niektórych przypadkach nie uda się stworzyć własne słowo, i to by były takie przypadki jak hydrografia albo takie kompleksowe rzeczy.

Zaproponowałem tutaj "rodzime" słówka dla biologii i tak dalej (żywoustroje, wiązania, etc.). Punkt jest, że nie dostałem żadnego feedbacku a więc sam nie wiem, czy na owe przedmioty owe słowa są spoko, czy nie. Do tego też nie wiem, jak naukowiec biologii w tym przypadku się nazywał, żywoustrojec?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 27, 2017, 20:12:08 wysłana przez poloniok »
 

Offline ɈʝĴ

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1399 dnia: Lipiec 27, 2017, 20:51:33 »
A może dla biologii mogłaby być po prostu przyroda, wtedy biolog to po prostu nauczyciel przyrody? I tak większość osób jakich znam nigdy nie powiedziała biologia, zawsze była przyroda.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1400 dnia: Lipiec 27, 2017, 21:25:16 »
A może dla biologii mogłaby być po prostu przyroda, wtedy biolog to po prostu nauczyciel przyrody? I tak większość osób jakich znam nigdy nie powiedziała biologia, zawsze była przyroda.

Nawet dobra propozycja...

A co według ciebie z chemią i fizyką?
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1401 dnia: Lipiec 27, 2017, 22:24:05 »
Ja bym proponował nazwę łączba dla chemii, taka propozycja już kiedyś chyba nawet padła.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1402 dnia: Lipiec 27, 2017, 23:08:26 »
Cytuj
Ja bym proponował nazwę łączba dla chemii, taka propozycja już kiedyś chyba nawet padła.

Też zakochałem się po pierwsze w łączbę, ale...

1. To akurat duplet z czeskiego lučba, a powiem jeno tak, że niektórzy tutaj nie za bardzo lubią dupletów z innych języków słowiańskich (w niejakim stopniu nawet zrozumiale)

2. Chemia to nie tylko o łączenie się elementów, ale też od ich rozdzielenie. Dlatego łączba więcej już jako Wysokopolskie słowo dla syntezy by pasowało, niż do chemii. A właśnie też dlatego zaproponowałem po prostu wiązania, bo tutaj mówimy już o słowem neutralnym, bo nie jest określone na łączenie lub odłączenie elementów.

 

Offline ɈʝĴ

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1403 dnia: Lipiec 28, 2017, 14:02:25 »
A może dla biologii mogłaby być po prostu przyroda, wtedy biolog to po prostu nauczyciel przyrody? I tak większość osób jakich znam nigdy nie powiedziała biologia, zawsze była przyroda.

Nawet dobra propozycja...

A co według ciebie z chemią i fizyką?
Mi podobają się wiązania, zaś z fizyką to może oddziaływania lub siłoznawstwo. Z osobami takimi jak chemik, fizyk, geograf to po prostu nauczyciel + nazwa przedmiotu w dopełniaczu.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1404 dnia: Lipiec 28, 2017, 14:19:51 »
A może dla biologii mogłaby być po prostu przyroda, wtedy biolog to po prostu nauczyciel przyrody? I tak większość osób jakich znam nigdy nie powiedziała biologia, zawsze była przyroda.

Nawet dobra propozycja...

A co według ciebie z chemią i fizyką?
Mi podobają się wiązania, zaś z fizyką to może oddziaływania lub siłoznawstwo. Z osobami takimi jak chemik, fizyk, geograf to po prostu nauczyciel + nazwa przedmiotu w dopełniaczu.

No ale nie chodzi o nauczyciela przecież, chodzi o naukowca raczej chyba. Jak no to już naukowiec wiązań itd.

Oddziaływania ma pro, że już istnieje, dodatkowo się wie więcej o tym, o jakie siły się tutaj mówi (jak spytałem znajomych co sądzą o siłoznawstwo to oni mówili że nie wie się z tego o jakie siły tutaj chodzi). Jak się te słowo wbije w Google Grafiki, to tylko i wyłącznie zdjęcia z fizyki są. Kontra jest że to dosyć długie słowo, ale tylko o sylabę więcej ma niż siłoznawstwo. Więc jestem za oddziaływaniami

Ale jak stworzyć przymiotniki z nich? Chodzi mi o liczenie (matematyka), oddziaływania (fizyka) i wiązania (chemia). Jak liceum biologiczno-chemiczne by się wtedy nazywało?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2017, 14:22:19 wysłana przez poloniok »
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1405 dnia: Lipiec 28, 2017, 14:25:03 »
Mi podobają się wiązania, zaś z fizyką to może oddziaływania lub siłoznawstwo. Z osobami takimi jak chemik, fizyk, geograf to po prostu nauczyciel + nazwa przedmiotu w dopełniaczu.

No ale nie chodzi o nauczyciela przecież, chodzi o naukowca raczej chyba. Jak no to już naukowiec wiązań itd.
(…)

Tam, gdzie nazwa dziedziny kończy się na -znawstwo, jest naturalny sposób derywowania nazw naukowców na -znawca (np. siłoznawca od siłoznawstwa).
 

Online Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1406 dnia: Lipiec 29, 2017, 06:18:38 »
Wskrzeszając przyrostek -nin dla nazw zbiorowości ludzkich, aby ku temu ukrócić nazbyt długie wyrażenia wieloimienne, które powtarzane wkurzają przy czytaniu:
mieszkaniec Bliskiego Wschodu (jak niezręcznie tłumaczy się Middle Easterner)  - Bliskowschodzianin
« Ostatnia zmiana: Lipiec 31, 2017, 15:27:57 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 865
  • Pochwalisze: 212 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1407 dnia: Lipiec 29, 2017, 09:13:13 »
Dziwi mnie to, że tak często tłumaczycie słowa jeden do jednego, więc mam do Was, Wysokopolan, pytanie, jakbyście jako jedno słowo przetłumaczyli na wysokoangielski takie opozycje jak:
a) czytać : poczytywać
b) rzucić : ponadrzucać
c) Warszawa : Warszawianeczka
O!

Offline Todsmer

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1408 dnia: Lipiec 29, 2017, 12:04:30 »
Dokładnie, zmiany 1:1 to nie żadne oczyszczanie słownictwa, tylko szyfrowanie starych słów nowymi.

Wręcz wspaniały przykład, dlaczego jakikolwiek taki projekt (jeśli byłby na poważnie) jest bez sensu :)
Można zamiast nowych słów obcych, jeszcze nie zakorzenionych, proponować rodzime odpowiedniki, ale próba wykorzenienia starych słów to absurd.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 865
  • Pochwalisze: 212 razy
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1409 dnia: Lipiec 29, 2017, 12:12:03 »
Z tym się nie zgodzę, że aż absurd, po prostu jak już dajemy odpowiedniki różnych zjawisk, to róbmy to po polsku. Jakieś dalekwzory to jest idiotyzm, tak język polski po prostu nie działa. Mamy nazwać zjawiska, dla których Polacy nie znaleźli rodzimych odpowiedników po polsku, zgodnie z tym, jak działa język polski. I dużo tutejszych propozycji to machinalne kalki strukturalne. Sam projekt jest ciekawy, ale zastanawiam się, jaki jest sens zastąpienia telewizora dalekowzorem - wszak oba te słowa nie są de facto polskie - jedno przez obce morfemy, drugie przez niepolską strukturę. Dlaczego nie jakaś zórka, zór, zórek, spojrznik, patrznik, oglądnik, patrzalnik (jak to nieraz na śmieszno się mówi), co wpadło mi do głowy tylko teraz.