Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 170678 razy)

Offline Lukas

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #645 dnia: Marzec 10, 2015, 14:20:21 »
Od kiedy ćwiczyć jest zapożyczeniem?
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 153
  • Thanked: 35 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #646 dnia: Marzec 10, 2015, 18:50:53 »
Od dawna :)

Z zwicken.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #647 dnia: Marzec 22, 2015, 22:18:20 »
stal > ocel (jeszcze nie było?)
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #648 dnia: Marzec 22, 2015, 22:43:53 »
Skąd ocel?

Jakie macie alternatywy dla tych nieszczęsnych samochodu i samolotu? Owszem są rodzime, ale to przecież brzmi jak język przedszkolaka. Naprawdę, w czym samochód lepszy jest od brumbrum?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 120 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #649 dnia: Marzec 22, 2015, 23:15:09 »
Skąd ocel

Staropolskie (do dziś u Czechów), podobno z jakiegoś łac. aciale (oboczne do aciarium, za jakiemś niemieckiem pośrednictwem.

Ogólnie jest to zapożyczenie z tego już późnego okresu, wyłącznie zachodniosłowiańskie (jak te wszystkie "chwile", "wagi", "izby" it.p.), które trochę zacierają pojęcie "prasłowiańskości".

Jakie macie alternatywy dla tych nieszczęsnych samochodu i samolotu? Owszem są rodzime, ale to przecież brzmi jak język przedszkolaka. Naprawdę, w czym samochód lepszy jest od brumbrum?

To czy coś brzmi dobrze, czy głupio to już odczucie mocno subjektywne. "Samolot" i "samochód" spełniają swoją robotę, nie widzę potrzeby w zastępowaniu ich. Zresztą, wiele nowotworów będzie tak brzmiało - taka już przywara nowotworów.

Chociaż są i nowotwory takie, co do których mam spore wątpliwości i zastanowiłbym się nad ich zastąpieniem, np. "tlen". Budowa tego stwora jest całkowicie niepoprawna i niepolska... chociaż przez krótkość spełnia swoją rolę (tzn. łatwo od niego tworzy się derywata, takie jak "utlenienie", "dwutlenek" it.p., co uwalnia nas od "oksydacyj" i takich tam, które raczej pokutują w językach, w których rządzą "kwasorody"), ale do "wysokopolskości" mu mojem zdaniem daleko (pytanie - czem jest wysokopolskość).
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #650 dnia: Marzec 22, 2015, 23:40:39 »
Cytuj
Ogólnie jest to zapożyczenie z tego już późnego okresu, wyłącznie zachodniosłowiańskie (jak te wszystkie "chwile", "wagi", "izby" it.p.), które trochę zacierają pojęcie "prasłowiańskości".
Akurat izba i vaga są znane też na południu.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #651 dnia: Marzec 23, 2015, 12:19:10 »
Ocel występuje również na obszarze zachodnio-południowosłowiańskim (słwń. i sch.). Podoba mi się też sch. nado.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline spitygniew

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #652 dnia: Marzec 23, 2015, 16:20:42 »
libertyn - wolniś (autentyk XVIII-wieczny)
P.S. To prawda.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #653 dnia: Marzec 23, 2015, 19:01:43 »
Jakie macie alternatywy dla tych nieszczęsnych samochodu i samolotu? Owszem są rodzime, ale to przecież brzmi jak język przedszkolaka.

Ja wiem?, samochód to tylko kalka automobilu, którego w różnych skróconych wersjach używa pół świata, tak samo mądra/głupia jak ówże (chociaż samojazd byłby logiczniejszy).
« Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2015, 19:03:47 wysłana przez Wedyowisz »
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #654 dnia: Marzec 23, 2015, 19:25:40 »
Żaden z języków, którymi mówię, poza polskim, nie używa żadnej pochodnej automobilu. Car, coche, voiture, qiche.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #655 dnia: Marzec 23, 2015, 19:50:14 »
Angielski używa auto, tyle że jest to słowo drugiego wyboru po car i raczej w pewnych wyrażeniach (popularna gra Grand Theft Auto, ktoś coś?). Chyba wszystkie germańskie mają jakąś pochodną (auto albo bil, bíll w płn.-germ.). Romańskie rzeczywiście się w dużym stopniu wyłamują (ale we włoskim nawet jakże urocze autista «kierowca»).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 153
  • Thanked: 35 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #656 dnia: Marzec 23, 2015, 19:55:14 »
No i autostrada:)
 

Offline Vilène

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #657 dnia: Marzec 23, 2015, 19:55:54 »
(ale we włoskim nawet jakże urocze autista «kierowca»)
Prawdziwy conlanger musi jeździć samochodem, inaczej by nie chciał stworzyć języka w którym nie mógłby z współpasażerami autobusu porozmawiać.

BTW, autyzm → swójstwo.
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #658 dnia: Marzec 23, 2015, 20:07:51 »
Pisałem w tramwaju na telefonie, nie sprecyzowałem - oczywiście chodziło mi o słowo pierwszego wyboru, nienacechowane - takie, jakim w polskim jest samochód
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 699
  • Thanked: 120 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #659 dnia: Marzec 23, 2015, 21:00:24 »
Angielski używa auto, tyle że jest to słowo drugiego wyboru po car i raczej w pewnych wyrażeniach (popularna gra Grand Theft Auto, ktoś coś?). Chyba wszystkie germańskie mają jakąś pochodną (auto albo bil, bíll w płn.-germ.). Romańskie rzeczywiście się w dużym stopniu wyłamują (ale we włoskim nawet jakże urocze autista «kierowca»).

W ogóle, tak mi się przypomniało (choć nie ma to najmniejszego związku z tematem), że zawsze mnie kłóły w Wenedyku "sułowad" i "sułowół". Przecież w tym języku takie nowotwory nie mają racji bytu - dlaczego język wywodzący się z łaciny miałby unikać łaciny? Chyba się Jan zagalopował w inspiracji polskim.

Swoją drogą, nikt tu dawno nie gadał o Wenedyku. I o Janie. Nie jestem godzien Mu rozkazywać... ale mógłby tu czasem zawitać, zamiast wrzucać na fejsa jakieś gimnazjalne przytyki w stronę chrześcijan. Podniósłby przynajmniej średni poziom inteligencji na naszem forze (zakładając, że nie przenosiłby kontentu ze swojego fejsa tutaj. Chociaż paru dynamitardów użytkowników by to chyba ucieszyło).
« Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2015, 21:06:44 wysłana przez Dynozaur »
Precz z homofobją, transfobją i bifobją!
Wyrugujmy te potworki językowe raz na zawsze.