Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 211802 razy)

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #105 dnia: Luty 22, 2012, 19:34:49 »
Silmethúlë, to co zaprezentowałem nie wymaga żadnej morfologicznej/fonologicznej podbudowy. To mogłoby zachodzić jako zwyczajne przekształcenie nazwy oficjalnej i skomplikowanej w potoczną.
Tak jak radioodbiornik stał się po prostu radiem, a np. komputer funkcjonuje często jako komp. (choć drugi nigdy nie wyszedł ze strefy slangu)

Chodzi mi głównie o to, że wysokopolski nie może zachowywać się tak, jakby ominęło go 300 lat ewolucji. Tak działa świat - stare słowa stają się nie potrzebne (kiedyś cep, młyn, itp. były słowami codziennego użytku, dziś takim będzie komputer, komórka), pojawiają się nowe pojęcia i za tym musi iść jakieś tworzenie nowej tkanki morfologicznej. Chodzi mi głównie o to, że gdy już się taka tkanka pojawi to ma szanse być wykorzystywaną przy nowych słowach - i przez, powiedzmy, 300 lat sporo może się z tego wykształcić.

Wysokopolski stanie się bardzo ubogim, jeśli cała jego morfologia będzie sprowadzać się do tego małego wycinka, który łączy staropolszczyznę i polski współczesny. A pojawi się też pewnie problem homonimów, jeśli rozmównikiem mogłoby być równie dobrze i konwersatorium, i mediator, i telefon.

Inną drogą byłoby kreatywne (wymagające doszukiwania się metafor) wykorzystywanie innych starych polskich rdzeni, np. żęcia, itp. Ale szczerze mówiąc ciężko mi wymyślić, do czego to mogłoby się odnosić i jak miałoby ocalić przed nawałem pochodnych rozmowy, znastwa czy pisania.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #106 dnia: Luty 23, 2012, 02:50:59 »
No właśnie, radio to po prostu pierwszy człon "radioodbiornika" (jak i zbiorowe określenie zjawiska i sposobu przesyłania dźwięku falami radiowymi). "Komp" to pierwsza sylaba słowa "komputer", któras raczej nigdy nie wyjdzie poza użytek potoczny. Podobnie stosowanie słowa "komórka" na "telefon komórkowy" - tutaj również jest samodzielny, pełnoprawny człon - a wręcz całe słowo.

Do tego twoje przykłady to zapożyczenia, które nie składają się ze zrozumiałych członów rodzimych.

Ergo takie skrócenie w polszczyźnie praktycznie nie jest możliwe, szczególnie jeśli zwracamy szczególną uwagę na jej "dbałość", "staranność". Możnaby ew. dopuścić istnienie słowa "dalek" albo coś w tym rodzaju, ale na pewno nie losowej mieszanki sylab wyciętych z każdego morfemu - polszczyzna tak nie robi (nawet z zapożyczeniami!). Zatem nie, to co podałeś jako "symulacja realnych procesów" nie ma nic wspólnego z realnymi procesami.

I ja się z twoim zdaniem nie zgodzę, dopóki nie przytoczysz naprawdę przytłaczających argumentów z rzeczywistej polszczyzny, literackiej, uznanej przez RJP i PWN.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2012, 02:53:21 wysłana przez Silmethúlë »
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #107 dnia: Luty 23, 2012, 10:32:25 »
Racja, zapędziłem się.
Ale ubogość wysokopolskiego dalej mnie boli. Wiele słów jest genialnych, ale jednak pokaźnik, przyciśnik, rozmownik mnie rażą.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #108 dnia: Luty 23, 2012, 17:39:55 »
ale jest sporo formantów [czy formantopodobnych członów wyrazów złożonych], które można by po prostu ożywić. np. -un czy -dziej do wykonawców czynności. :)
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #109 dnia: Luty 23, 2012, 20:29:27 »
O - i choćby to jest myśl. Zwłaszcza -un brzmi dobrze, bardziej naturalnie.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #110 dnia: Luty 23, 2012, 20:41:13 »
O - i choćby to jest myśl. Zwłaszcza -un brzmi dobrze, bardziej naturalnie.

tylko że -un jest chyba tylko dla osób...
ale "telefun" is fun. ;)
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #111 dnia: Luty 26, 2012, 14:06:53 »
To odnośnie urozmaicania słownictwa wysokopolskiego o nowe tworzajki:

dzwonidło - telefon (tak, wiem, że było 100 innych propozycji, ale ta ma tą zaletę, że jest blisko istniejącej mowy* i jakoś mniej mi trąci sztucznością)

...oraz o twory wyzyskujące dotychczas obyczno upotrzebiane:

dalziernik - telewizor
dalziorać - oglądać telewizję**

Tak czy siak, narzędziom polecam tworzajki -dło i -ba, a może nawet -ajło i -ica! :)


* EDIT: W użyciu! :)
** EDIT2: Tak, wiem, że 100 razy było, ale urzekło mnie uczniackie zioranie, jako starożytny częstotliwnik od źrzeć!
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 14:15:24 wysłana przez Towarzysz Mauzer »
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Vilène

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #112 dnia: Luty 26, 2012, 15:00:29 »
dzwonidło - telefon (tak, wiem, że było 100 innych propozycji, ale ta ma tą zaletę, że jest blisko istniejącej mowy* i jakoś mniej mi trąci sztucznością)
E, mńe ten nowotfur raźi potocznośćou. Varphowy rozmównik mi śe bardźej podoba.
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #113 dnia: Luty 28, 2012, 01:00:19 »
Być może już było:
native speaker - rodzimomówca
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Online Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 01, 2012, 22:31:02 »
Być może już było:
native speaker - rodzimomówca
Znaczeniowo nawet dorównane, ale czy nie zgrabniej dla polskiego ucha brzmiałoby: gwarca (jak w chorwackim govornik), skoro każdy mówi, ale w swojej gwarze ;-)
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Vilène

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #115 dnia: Marzec 01, 2012, 22:36:31 »
nie zgrabniej dla polskiego ucha brzmiałoby: gwarca
Nie.

Akurat "gwarca" brzmi dla mnie pokracznie, zaś "rodzimomówca" - naturalnie.
 

Offline Canis

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #116 dnia: Marzec 02, 2012, 06:51:30 »
Ale "gwarca" ma jeden rdzeń, "rodzimomówca" jest wyrazem złożonym. Nie lepiej przyjąć obydwu?
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #117 dnia: Marzec 04, 2012, 10:22:39 »
Jakbyście spolszczyli "hejtować"?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #118 dnia: Marzec 04, 2012, 10:45:44 »
Pluć na coś.

Po co wymyślać nowotwory?
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Wiadomości: 1 269
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #119 dnia: Marzec 04, 2012, 12:46:30 »
Szkalować? Lżyć?
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?