Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 212139 razy)

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #555 dnia: Październik 03, 2013, 23:43:34 »
W słowniku z 1806 naszedłem niemocnicę jako infirmaria, Krankenstube, czyli - zdaje się - po prostu `szpital`.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #556 dnia: Październik 14, 2013, 14:43:06 »
Czyżby zatem czeska nemocnice (o tymże znaczeniu) była polonizmem?
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #557 dnia: Październik 14, 2013, 15:34:51 »
Chyba mimo wszystko obstawiałbym odwrotnie.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #558 dnia: Listopad 05, 2013, 17:05:22 »
Piżama. Mało języków ma tu coś oryginalnego. Były w polskim jakieś rodzime określenia na ciuchy do spania albo ich propozycje?
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Widsið

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #559 dnia: Listopad 05, 2013, 18:37:07 »
"ciuchy do spania" są niezłe ;)
 

Offline Ghoster

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #560 dnia: Listopad 05, 2013, 18:48:19 »
Jest polskie określenie "koszula nocna", można to rozciągnąć na inne części garderoby sennej.
 

Offline Vilène

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #561 dnia: Listopad 05, 2013, 19:13:49 »
„Pasiak nocny”!
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #562 dnia: Listopad 06, 2013, 14:00:29 »
Dyktator - kazaciel

Ze względu na spółmierność łacińskiego dicere i słowiańskiego "kazać" (i jedno i drugie to zarówno "mówić" i "nakazywać").

W zimnym jest kazataj.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Feles

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #563 dnia: Listopad 06, 2013, 14:04:44 »
Nie powinno być kaziciel?
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #564 dnia: Listopad 06, 2013, 14:05:44 »
Nie powinno być kaziciel?

To by było bardziej od "kazić".

-aciel jest jak najbardziej możliwy, w końcu przyjaciel - nie **przyiciel.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Feles

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #565 dnia: Listopad 06, 2013, 14:20:38 »
Z drugiej strony mamy przekaziciel i okaziciel oraz myśliciel, truciciel, właściciel bez **przekazić, **okazić, **myślić, **trucić i **właścić.
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #566 dnia: Listopad 06, 2013, 14:30:31 »
Z tym, że większość z nich to wtórne formacje. "Truciciel" to już w ogóle jakaś wtórność (jakby zatrzymał końcówkę bezokolicznika?). Właściciel również, pierwotnie był "właściel" (a z polskim rozwojem "włościel"). Ale masz rację - jeśli podążamy produktywnymi schematami, to powinien być kaziciel, tak jak okaziciel i przekaziciel. Po prostu - wymyślając "kazaciela" myślałem po prasłowiańsku, a nie po polsku.

Pierwotnie bowiem derywaty z -cielem tworzono od postaci bezokolicznikowej - tylko z "uciętą" końcówką -ć (-ti). A więc - żyć - życiel, jąć - jęciel, stać - staciel, kryć - kryciel, wieść - wieściel, przyjać - przyjaciel it.p. Ale we spółczesnym polskim mamy już raczej ustaloną produktywną końcówkę -iciel (a nie sam -ciel).
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2013, 14:37:56 wysłana przez Dynozaur »
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #567 dnia: Listopad 06, 2013, 15:01:54 »
Ciekawe. Polski ma jakąś astronomiczną ilość sposobów tworzenia nazw agensa, a i tak zwykle jak przyjdzie co do czego, pozostaje użyć imiesłowu czynnego. (Ostatnio rozmyślałem nad nazwami agensów bardzo produktywnej grupy czasowników na -ować i mamy: -ownik, -owca, -arz, -ierz, -erca, -ośnik, -iec, -uś, -osz; niekoniecznie wszystko bezpośrednio urobione od czasownika, ale tak czy siak pełni rolę nomen agentis).

Może kazun? Formacja archaiczna, ale niewzbudzająca wątpliwości co do sposobu utworzenia, no i brzmi poważnie.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Feles

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #568 dnia: Listopad 06, 2013, 15:13:52 »
-un nie wymaga czasownika na -ować?
anarchokomunizm jedyną drogą do zbawienia ludzkości
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #569 dnia: Listopad 06, 2013, 15:18:07 »
Ciekawe. Polski ma jakąś astronomiczną ilość sposobów tworzenia nazw agensa, a i tak zwykle jak przyjdzie co do czego, pozostaje użyć imiesłowu czynnego. (Ostatnio rozmyślałem nad nazwami agensów bardzo produktywnej grupy czasowników na -ować i mamy: -ownik, -owca, -arz, -ierz, -erca, -ośnik, -iec, -uś, -osz; niekoniecznie wszystko bezpośrednio urobione od czasownika, ale tak czy siak pełni rolę nomen agentis).

Może kazun? Formacja archaiczna, ale niewzbudzająca wątpliwości co do sposobu utworzenia, no i brzmi poważnie.

Taa, może od razu kazczy (jak łowczy)?
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.