Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 217121 razy)

Offline Icefał

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1365 dnia: Lipiec 19, 2017, 10:15:41 »
Tak czy siak proponuję używanie Głagolicy dla Wysokopolszczyzny. Cyrylicę nie bo ona jest powszechna w słowiańskich kulturach prawosławnych, a Głagolica była używana przez katolicką Chorwację.


Dla mnie ta logika jest mocno naciągana. Wszelkie pisma z natury są sztuczne i dorobione, a jak ma być wybrane jakieś własne to powinno może powstać w drodze prawidłowej ewolucji, od logografii
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1366 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:07:59 »
Cytuj
styk - kontakt
(po)trzebować - musieć
rozgłos - radio (chyba po czesku jest podobnie, a my mamy przecież słowo rozgłośnia)
-znawstwo - logia
np. życioznawstwo - biologia

Niemal zapomniane polskie słowa:
pochodnik - ablatyw (chyba zrobię wysokopolską listę przypadków)
ustrój - organizm
gnilec - szkorbut
kwas przeciwgnilcowy - kwas askorbinowy

Kontakt to pytanie, jak to słowo będziesz używać. Na np. "Utrzymać kontakt z kimś" może np. znaczyć, że będziemy utrzymać przyjaźń lub po prostu kontakt, jak się ma jakiś interes (np. utrzymać kontakt z Uniwersytetem). Kontakt może też być dotkliwy, że się osoby lub osoba czegoś dotyka. W tym sensie, patrząc na definicję styka we Wikisłowniku, byłby styk okay, ale na pewno nie z innymi definicjami kontaktu

Nie wiem czy musieć była już pożyczką w czasach prasłowiańskich, ale jeżeli nie, to raczej proponuję powinien, według mnie brzmi to trochę elegantowo. "Każdy musi iść do szkoły", to "Każdy powinien iść do szkoły" na przykład.

Też chciałem użyć rozgłos na radio, ale to słowo już istnieje w innym znaczeniu (https://sjp.pwn.pl/sjp/rozglos;2516286.html). Zamiast tego zdecydowałem się na rozgłośnika.

-znawstwo na -logia jest okay, można tak dużo słów dla dyscyplin stworzyć, na biologię akurat miałem żywoustroje, ale biologia jest do dyskusji. Żywoustroje akurat się zdecydowałem na to, bo nie chciałem do każdego przedmiota użyć końcówkę -nawstwo. Mieliśmy tutaj iloznawstwo na matematykę, siłoznawstwo na fizykę, na pewno wiązoznawstwo na chemię też by było okay. Ale żeby nie skomplikować, jeden użytkownik tutaj zdecydował, żeby na matematykę po prostu użyć liczenie, a ja dodałem po prostu dla fizyki oddziaływania, dla chemii wiązania i dla biologi żywoustroje. Ale sam muszę się przyznać, że trochę problem może tutaj istnieć, że nie na szybko wiadomo by było, jak nazwać w takich przypadkach ludzie, jakie działają w tych dyscyplinach. Przy końcówcę -znawstwo zawsze można użyć -znawca. Ale jak to np. u liczeniu? Liczeniec? A Oddziaływania? Oddziaływaniec? Nie wiem dokładnie, to pytanie dla was.

Ale obojętnie, po zwrotem do twojego słowa: Jak to już raczej chyba żywoznawstwo, żeby dokreślić że chodzi tutaj o ustroje żywe. życioznawstwo bardziej przypomina mi dyscyplinę mądrości, nie filozofia, ale coś w tym sensie "bierzmy wszystko co doradcy życia powiedzieli i stworzymy z tego przedmiot".

Dla organizma bym używał nie ustrój, jak już to żywy ustrój lub jak ja żywoustrój (słowo używane w dokumencie z 1928 roku: http://www.przegladpowszechny.pl/archiwum_content/pdfs/1928/178.pdf). Bo ustrój to już zbyt ogólne słowo

Kwas przeciwglincowy brzmi raczej jak jakieś lekarstwo niż Witamina

Cytuj
Dla mnie ta logika jest mocno naciągana. Wszelkie pisma z natury są sztuczne i dorobione, a jak ma być wybrane jakieś własne to powinno może powstać w drodze prawidłowej ewolucji, od logografii

Oczywiście że są sztuczne i dorobione, ale tak samo jak ze słowami we Wysokopolskim nie możemy zacząć od 0. Kiedyś musi być granica, ona właśnie jest u Głagolicy i Cyrylicy.

 

Offline Widsið

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1367 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:10:27 »
Oczywiście że są sztuczne i dorobione, ale tak samo jak ze słowami we Wysokopolskim nie możemy zacząć od 0. Kiedyś musi być granica, ona właśnie jest u Głagolicy i Cyrylicy.
One nigdy nie były używane do zapisu polszczyzny, więc bym nie szarżował.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1368 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:12:16 »
Oczywiście że są sztuczne i dorobione, ale tak samo jak ze słowami we Wysokopolskim nie możemy zacząć od 0. Kiedyś musi być granica, ona właśnie jest u Głagolicy i Cyrylicy.
One nigdy nie były używane do zapisu polszczyzny, więc bym nie szarżował.

Wiem, ale Cyrylica lub Głagolica, nie jak Łacinka, są już dostosowane do języków słowiańskich.

To nie jest, że ja, jak u niektórych archaicznych słów, mówię żebyśmy wróciliśmy do naszych korzeń, oczywiście że nie była używana. Ale to, że nie była używana, nie znaczy, że nie możemy ją używać?
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2017, 12:23:15 wysłana przez poloniok »
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1369 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:33:36 »
Cytuj
Też chciałem użyć rozgłos na radio, ale to słowo już istnieje w innym znaczeniu (https://sjp.pwn.pl/sjp/rozglos;2516286.html). Zamiast tego zdecydowałem się na rozgłośnika.
Według mnie taka homonimia akurat nie przeszkadza. Rozgłośnik to dla mnie wysokopolska nazwa pracownika radia. Zamiast rozgłośnia radiowa byłoby po prostu rozgłośnia.
Cytuj
Kontakt to pytanie, jak to słowo będziesz używać. Na np. "Utrzymać kontakt z kimś" może np. znaczyć, że będziemy utrzymać przyjaźń lub po prostu kontakt, jak się ma jakiś interes (np. utrzymać kontakt z Uniwersytetem). Kontakt może też być dotkliwy, że się osoby lub osoba czegoś dotyka. W tym sensie, patrząc na definicję styka we Wikisłowniku, byłby styk okay, ale na pewno nie z innymi definicjami kontaktu
Oczywiście, że nie w każdym znaczeniu. Rodzime słowa nie muszą odpowiadać zapożyczeniom 1:1.
Cytuj
Nie wiem czy musieć była już pożyczką w czasach prasłowiańskich, ale jeżeli nie, to raczej proponuję powinien, według mnie brzmi to trochę elegantowo. "Każdy musi iść do szkoły", to "Każdy powinien iść do szkoły" na przykład.
Może też być na przykład "trzeba mi" zamiast "muszę"
Cytuj
Ale obojętnie, po zwrotem do twojego słowa: Jak to już raczej chyba żywoznawstwo, żeby dokreślić że chodzi tutaj o ustroje żywe. życioznawstwo bardziej przypomina mi dyscyplinę mądrości, nie filozofia, ale coś w tym sensie "bierzmy wszystko co doradcy życia powiedzieli i stworzymy z tego przedmiot".
Żywoznawstwo mi się podoba.
Cytuj
Dla organizma bym używał nie ustrój, jak już to żywy ustrój lub jak ja żywoustrój (słowo używane w dokumencie z 1928 roku: http://www.przegladpowszechny.pl/archiwum_content/pdfs/1928/178.pdf). Bo ustrój to już zbyt ogólne słowo
Teraz też się mówi "organizmy żywe"
Cytuj
Kwas przeciwglincowy brzmi raczej jak jakieś lekarstwo niż Witamina
Ale było w tym znaczeniu używane według słownika wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1370 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:41:01 »
Cytuj
Według mnie taka homonimia akurat nie przeszkadza. Rozgłośnik to dla mnie wysokopolska nazwa pracownika radia. Zamiast rozgłośnia radiowa byłoby po prostu rozgłośnia.

Raczej rozgłaszacz by się nazywał pracownik radia

Cytuj
Może też być na przykład "trzeba mi" zamiast "muszę"

Też fajne

Cytuj
Teraz też się mówi "organizmy żywe"

Jak ale w polszczyźnie się usłyszy słowo "organizm", to głównie by się miało organizmy żywe na myśli, zamiast przy ustroju już jakiś ustrój polityczny (trzeba tylko iść na Grafiki w Google i sam zobaczyć jak się wpisze te słowa)

Cytuj
Ale było w tym znaczeniu używane według słownika wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego.

No to spoko, jeżeli w takiej formie była zaakceptowana Witamina C.
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1371 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:44:41 »
Cytuj
No to spoko, jeżeli w takiej formie była zaakceptowana Witamina C.
A właśnie, jakie może być wysokopolskie słowo na witaminę?
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1372 dnia: Lipiec 19, 2017, 12:54:30 »
Cytuj
No to spoko, jeżeli w takiej formie była zaakceptowana Witamina C.
A właśnie, jakie może być wysokopolskie słowo na witaminę?

Tak spontanicznie bym powiedział zdrowokwas lub dobrokwas, coś w tym stylu. Nie chcę żadną żytnię albo takie coś bo to zaś by było ukrywane zapożyczenie.

Trzeba, żeby być pewnym, ale trochę researchu zrobić. Tak na szybko w słownikach synonimowych i staropolskich nie znalazłem jakiegoś dobrego odpowiednika, ale może egzystuje.

Ewentualnie można, bo powiedziałeś że w tym słowniku Witamina C jest zapisywana jako kwas przeciwglincowy, po prostu używać kwas zdrowotny. Bo trochę dziwnie by było, używać dobrokwas na Witaminę, ale już na Witaminę C tylko kwas (przeciwglincowy) ...
« Ostatnia zmiana: Lipiec 19, 2017, 13:01:44 wysłana przez poloniok »
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1373 dnia: Lipiec 19, 2017, 13:21:50 »
Nie no można by było mówić nie tylko kwas przeciwgnilcowy, ale też np. "dobrokwas C" czy coś w tym stylu tak jak to jest obecnie. A można powymyślać nazwy dla każdej z witamin, a "dobrokwasy" zostawić jako nazwę zbiorczą.
 

Offline poloniok

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1374 dnia: Lipiec 19, 2017, 13:28:46 »
Też trochę racja, w Niemczech też nikt nie mówi Ascorbinsäure (=  kwas przeciwglincowy), a mówią Vitamin C (= dobrokwas/zdrowokwas C).

Ale zaś po innej stronie też można mówić kwas zdrowotny C, jakoś naturalniej to wygląda w moim zdaniu...

Tutaj też pytanie, czy wysokopolszczyć też końcówki Witamin, bo "C", "B12", etc. są też jakimś tam zapożyczeniem...

Dlatego ja bym witaminę C tylko i wyłącznie nazwałby kwas przeciwglincowy, a witamina to już tylko kwas zdrowotny
 

Offline Kazimierz

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1375 dnia: Lipiec 19, 2017, 13:47:29 »
To chyba leciało początkowo alfabetycznie, ale później odkryli związki różnych witamin z witaminą B, albo odkryli, że nie pasują do definicji witaminy i dla tego trochę ich wypadło i kolejność się popsuła.

https://en.wikipedia.org/wiki/Vitamin#Etymology
http://www.etymonline.com/index.php?term=vitamin
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1376 dnia: Lipiec 19, 2017, 17:44:23 »
Cytuj
(chyba zrobię wysokopolską listę przypadków)

W polskim to tylko na celownik trzeba coś zaproponować. Z kolei na przypadki języków m.in. uralskich to raczej już by się przydały jakieś nazwy.

Co to witaminy C, to niech "po naukowemu" będzie kwas przeciwgnilcowy.
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1377 dnia: Lipiec 20, 2017, 19:18:09 »
Co to witaminy C, to niech "po naukowemu" będzie kwas przeciwgnilcowy.

Przy czym ta nazwa binominalna mogłaby się zleksykalizować do potocznego przeciwgnilcyna (z koncówką -yna / -ina dla nazw substancji chem.).
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2017, 19:34:32 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Pluur

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1378 dnia: Lipiec 20, 2017, 19:38:54 »
Poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale dlaczego poloniok ciągle zajmuje się wysokopolskim, skoro z polskim ma problem? Mi to powoli podbiega pod spam.

Cytuj
Według mnie taka homonimia akurat nie przeszkadza. Rozgłośnik to dla mnie wysokopolska nazwa pracownika radia. Zamiast rozgłośnia radiowa byłoby po prostu rozgłośnia.

Cytuj
Raczej rozgłaszacz by się nazywał pracownik radia
A właśnie, że rozgłośnik jest lepszą nazwą osobową.
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #1379 dnia: Lipiec 20, 2017, 20:18:21 »
Cytuj
(chyba zrobię wysokopolską listę przypadków)
W polskim to tylko na celownik trzeba coś zaproponować.
Ależ nie, lepiej zostawić celownik jako nazwę celną, zastępując kłopotliwy dla spółczesnego rodzimówcy dopełniacz zawieraczem i tak samo biernik dotycznikiem jako naprawdę intuicyjne znaczeniowo - Kopczyńskiego lista przypadków nie musi już dalej przepisać się na nowo.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2017, 20:36:50 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja