Autor Wątek: Anno Mundi zamiast Anno Domini  (Przeczytany 7245 razy)

Offline Ghoster

Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 16, 2015, 00:12:40 »
Jak ja kocham, gdy ktoś w końcu przerywa takie słowne, bezargumentowe przepychanki jakąś perorą do rzeczy; szkoda tylko, że potem tego nikt nie docenia i wyskakuje ktoś z kolejnym jednolinijkowym postem kończącym się na "xD".
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 274 razy
  • Wiecznie obserwowany
Sage
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 16, 2015, 00:28:48 »
Sage

Pseudonaukowe pierdolenie.
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Todsmer

Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 16, 2015, 00:52:49 »
Czas nie ma początku.
Przyjmując religijnie IE gadanie o cyklach czasu.

Zgodnie z obecnie istniejącą wykładnią fizyki, czas prawdopodobnie nie ma sensu przez początkiem czasu, czyli czasu 0. Ostatnio coraz więcej fizyków się buntuje, no ale to nie wystarczająco na popoularnonaukowe wywody :)
Przynajmniej na razie.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 16, 2015, 10:20:12 »
Co do czasu przed czasem, i wpływu tegoż na nas, to jeszcze jest hipoteza o wszechświecie przed Big Bangiem, rozwijającym się w przeciwną stronę. Prawa fizyki z grubsza są symetryczne względem czasu – jeśli się odwróci czas, większość¹ zjawisk fizycznych zajdzie tak samo, jak zachodzą normalnie (jak się zderzy dwie kulki i popatrzy, dokąd polecą – to dałoby się uzyskać identyczny tor ruchu, ale z przeciwnymi zwrotami, gdyby je ze sobą zderzyć przeciwnie).

W związku z czym istnieje hipoteza, że przed Wielkim Wybuchem istniał wszechświat, który się kurczył, i od stanu największej entropii dążył do stanu najmniejszej entropii, pod koniec swojej ewolucji zapadając się do punktu, z którego rozwinął się nasz wszechświat.

Ponieważ zazwyczaj uznaje się, że strzałka czasu (i to, jak my postrzegamy czas) jest równoważne kierunkowi, w którym rośnie entropia, to w takim wszechświecie można mówić, że byłby siostrzanym wszechświatem naszego, ale o czasie płynącym w przeciwną stronę – i istniałby przed naszym Wielkim Wybuchem. My byśmy istnieli wówczas przed Wielkim Wybuchem tego wszechświata.

Zwizualizować sobie tę hipotezę można prostym eksperymentem myślowym. Weźmy trochę jakiegoś gazu, złożonego z małych (klasycznie się zachowujących) cząstek i umieśćmy go w małej przestrzeni w jakimś większym pomieszczeniu z doskonałą próżnią. Po wypuszczeniu, cząsteczki gazu dzięki swojemu ciśnieniu, rozejdą się po całym pomieszczeniu, będą się niby losowo ze sobą zderzać. Dopóki nie wypełnią całego pomieszczenia – objętość naszego gazu będzie się zwiększać, a ciśnienie maleć. Jeśli by teraz odwrócić ten proces fizyczny, każdej cząstce zmienić pęd na przeciwny, zaczną się zderzać w taki sposób, że w końcu się skompresują do stanu, w jakim były, gdy je do pomieszczenia wkładaliśmy – cały proces rozszerzania będzie odwrócony – a, jeśli popatrzymy dłużej na ich rozwój – cofniemy czas dalej niż do chwili zero, w którym je do pomieszczenia włożyliśmy – będą się znów rozszerzać, w trochę inny, ale podobny sposób, po całym pomieszczeniu.

¹ Z pewnymi niuansami, wszystkie prawa fizyki zostają zawsze zachowane po równoczesnym odwróceniu czasu, zmianie ładunków elektrycznych na przeciwne i odbiciu lustrzanym przestrzeni (tzw. symetria CPT)
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2015, 15:13:25 wysłana przez Silmethúlë »
 

Offline spitygniew

Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 18, 2015, 14:51:14 »
Ale to przypadkiem nie zakłada ujemnej krzywizny przestrzeni, podczas gdy wszystko wskazuje na zerową co świadczy od tym, że nastąpi śmierć cieplna Wszechświata?
P.S. To prawda.
 

Offline Vilène

Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 18, 2015, 17:27:46 »
Ale to przypadkiem nie zakłada ujemnej krzywizny przestrzeni, podczas gdy wszystko wskazuje na zerową co świadczy od tym, że nastąpi śmierć cieplna Wszechświata?
Przecież śmierć cieplna nie jest sprzeczna z tym co Silme zaproponował – taki przeciwwszechświat tylko z naszej perspektywy będzie się kurczył aż do kolapsu w osobliwość, z perspektywy mieszkańca przeciwwszechświata to właśnie u niego czas płynąłby tak jak go postrzegamy, wprzód aż do śmierci cieplnej, zaś nasz wszechświat byłby tym w którym czas jest ujemny (płynie do tyłu).
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 274 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 19, 2015, 10:50:25 »
to w takim wszechświecie można mówić, że byłby siostrzanym wszechświatem naszego, ale o czasie płynącym w przeciwną stronę

O kurde! Już wiem, skąd pochodzę!
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline spitygniew

Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 20, 2015, 12:05:03 »
Przecież śmierć cieplna nie jest sprzeczna z tym co Silme zaproponował – taki przeciwwszechświat tylko z naszej perspektywy będzie się kurczył aż do kolapsu w osobliwość, z perspektywy mieszkańca przeciwwszechświata to właśnie u niego czas płynąłby tak jak go postrzegamy, wprzód aż do śmierci cieplnej, zaś nasz wszechświat byłby tym w którym czas jest ujemny (płynie do tyłu).
W sensie, że w punkcie granicznym temperatura osiągnęłaby te 3 K, a że nie mielibyśmy wglądu w to co "potem", dla nas byłoby właśnie śmiercią cieplną?
P.S. To prawda.
 

Offline Vilène

Odp: Anno Mundi zamiast Anno Domini
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 20, 2015, 13:33:50 »
W sensie, że w punkcie granicznym temperatura osiągnęłaby te 3 K, a że nie mielibyśmy wglądu w to co "potem", dla nas byłoby właśnie śmiercią cieplną?
E, nie. Punktem granicznym miałby być tu Wielki Wybuch, nie śmierć cieplna.