Autor Wątek: Stàdap trùgil  (Przeczytany 1276 razy)

Offline Todsmer

Stàdap trùgil
« dnia: Styczeń 30, 2016, 22:35:34 »
Dzisiaj prezentuję pierwszy stworzony przeze mnie konlang derywowany z innego konlangu. Robiłem kiedyś coś podobnego z anatolskim, ale na dużo mniejszą skalę, no i to była raczej ewolucja, a zmiany niewielkie. Tutaj natomiast porwałem się na coś bardziej 'monumentalnego'. Nawiasem mówiąc, od zawsze planowałem stworzenie własnej rodziny językowej, a teraz, kiedy przyszło mi współpracować przy tworzeniu Psiego Świata, wcieliłem rzecz w życie.

Język nazywa się stàdap trùgil, wywodzę go ze staɣdap trudakiz. Zapewne zauważyliście, że w prajęzyku większość spółgłosek miało po trzy kontrastujące odmiany (zwykłą, palatalizowaną i faryngalizowaną). Oprócz tego były cztery spółgłoski nienależące do tej grupy (/ʔ h j w/), zwane spółgłoskami pojedynczymi, oraz cztery spółgłoski, mogące być również zgłoskotwórcze (/r l m n/). W drodze ewolucji, system spółgłoskowy uległ dramatycznemu przeobrażeniu. Spółgłoski "zwykłe" i miękkie zlały się ze sobą, dając spółgłoski bezdźwięczne. Natomiast spółgłoski faryngalizowane utraciły faryngalizację, i przeszły w spółgłoski dźwięczne (w uproszczeniu).

W prajęzyku forma rdzenia rzeczownika wyglądała tak: (C1)(C2)VCC.Były tutaj również inne obostrzenia (niektóre dotyczące fonotaktyk całego języka)
1. Spółgłoski z różnych rzędów (na przykład miękkie i faryngalizowane) nie mogły występować w jednej zbitce.
2. W zbitce wygłosowej musiała być przynajmniej jedna spółgłoska rzędowa (i zazwyczaj była ostatnia), a bardzo często były dwie.
3. Samogłoska przednia nie mogła występować przed spółgłoską faryngalizowaną, a tylnia przed miękką - wskutek czego mieliśmy alternacje samogłoskowe - bo niektóre sufiksy wymuszały palatalizację/neutralizację/faryngalizację (patrz punkt 1). Prawo to nie dotyczyło spółgłosek położonych przed samogłoską (co okaże się istotne później).
4. /j/ nie mogło występować w zbitce wygłosowej.
5. W zbitce nagłosowej /j w ʔ h/ nie mogło występować na pierwszym miejscu.

Pierwsze zmiany następowały jednocześnie. Było to (wspomniane już wcześniej) uproszczenie systemu spółgłoskowego, tonogeneza, i uproszczenie deklinacji. Jak wiadomo, w prajęzyku mieliśmy aż 11 przypadków, z których ostały się ledwo cztery (mianownik, dopełniacz, biernik, miejscownik), różniące się tylko tonem (końcówki odpadły zupełnie, zostały tylko pojedyncze spółgłoski w jednej-dwóch formach).

Za to wytworzyły się tony. W nienagłosowych zbitkach spółgłoskowych znikała pierwsza głoska, o ile była rzędowa. W zależności od tego, do którego rzędu należała, taki ton powstawał. Spółgłoski faryngalizowane powodowały ton opadający, palatalizowane rosnący, a zwykłe neutralny. Niedługo później zaczęły znikać spółgłoski faryngalizowane i miękkie, utrzymywanie alternacji samogłoskowych nie miało już sensu. Nieco wcześniej samogłoski przestały korelować przedniość/tylność ze spółgłoską po, i zaczęły ze spółgłoską przed. Wyrównało to większość alternacji samogłoskowych.

Zniknęła samogłoska /æ/. Po miękkich/zwykłych przeszła w /ɛ/ (zlewając się z pierwotnym /e/), natomiast po faryngalnych w /a/ (i zlała się z pierwotnym /ɒ/).

Zanikanie spółgłosek w zbitkach miało też inny ciekawy efekt. Mianowicie, jeśli zbitka była w wygłosie, samogłoska ulegała dyftongizacji (Vi jeśli przed miękką/zwykłą Vu przed faryngalną). Na dyftongach powstawały tony rosnąco-opadające, jak i opadająco-rosnące.

Przykład (formy trugilskie po wyrównaniach. Akut oznacza ton rosnący, grawis opadający. Na dyftongach akut oznacza ton opadająco-rosnący, a grawis rosnąco-opadający):
stàd ‘dźwięk’
Nom /stàd/ < */stɒxˤtˤur/
Gen /stád/ < */stæxt’as/
Acc /staùd/ < */stɒxˤtˤ/
Loc /stad/ < */stæxke/

Wpływ na tony miały również spółgłoski /j w ʔ h/:
/taroù/ < */tarruʔ/ ‘potem’ (dyftong z powodu ostatniej sylaby)
/úmb/ < */ʔumbo/ ‘my ekskluzywne’
/laùgr/ < */ljaxˤr/ ‘człowiek (Acc)’ (dyftong z /u/ powodowany przez /j/, a nie spółgłoskę faryngalizowaną)
/mei/ < */mwe/ ‘partykuła trybu łączącego’ (odwrotnie, /w/ powoduje dyftong z /i/)
/eú/ < */eʔe/ ‘zaimek zastępujący powtórzony zaimek’ (to już w ogóle dziwny przypadek)

Tony rosnące ani opadające nie mogły występować jeden po drugim w tym samym wyrazie. Pierwszeństwo miał oczywiście ton gramatyczny, jeśli istniał :) .

Końcówki przypadków nie zniknęły jednak zupełnie, jak by się mogło wydawać. Sporo z nich się usamodzielniła, i obecnie funkcjonuje jako przyimki. Natomiast jest jeszcze jeden naprawdę dziwny (nomen omen) przypadek. Z przypadku oznaczającego identyczność powstał ułomny, nieodmienny czasownik ‘być’ /rak/.

Ogólnie koniugacja nie uległa takim uproszczeniom jak deklinacja, przetrwały wszystkie tryby, imiesłów, nawet końcówki 3 osoby i perfectum. Oczywiście wszystko przemielone przez zmiany fonetyczne.

To na razie tyle, wspomnę tylko, że na skutek zmian fonetycznych z jednego schematu deklinacji powstało aż 5, a nie musiałem temu pomagać (a wręcz przeszkadzałem, wprowadzając uproszczenia i wyrównania). Następnym razem będą tabelki i przykłady. Aha, i zapis pismem chińskim :)
 

Offline Pluur

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 30, 2016, 22:46:23 »
Wreszcie się dzieje w naszej społeczności kochanej i wyniesionej na niebieskie błękity!

Język ciekawie zapowiadający się, tym bardziej, że tonalny - a póki co - w naszym Psim Świecie większość języków tonalnymi językami jest. Po za tym życzę powodzenia i owoców w dalszej pracy nad językiem.

I pytanie - planujesz większej liczby języków swej rodzinie językowej?
 

Offline Todsmer

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 30, 2016, 22:50:06 »
I pytanie - planujesz większej liczby języków swej rodzinie językowej?
Tak, mam pomysł na jeszcze jeden (z innej gałęzi), dodatkowo może pokrótce opiszę dwie pozostałe gałęzie (ogólnie w rodzinie językowej są cztery podrodziny, z czego dwie dominujące).
 

Offline Pluur

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 30, 2016, 23:13:50 »
No i fajnie! Wszystkie do naszego świata?
 

Offline Todsmer

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 30, 2016, 23:29:49 »
Yup.

Zapomniałem natomiast napisać o genezie nazwy. Staɣdap trudakiz oznacza dosłownie dźwięczne mówienie, ale "dźwięczne" tutaj znaczy prawidłowe, dobre. Trugilski utracił jednak w toku ewolucji czasownik trudgo "mówić" (jak i ten konkretny imiesłów), przez to drugi człon nazwy stał się niezrozumiały. Stąd tylko jeden krok do uznania słowa stàdap za język (w końcu pochodna od dźwięku, a po utracie zbitek rzeczowniki mogły kończyć się na pojedynczą spółgłoskę), a słowo trudakiz, już wtedy ściągnięte do trudg(iz), z powoli zanikającą końcówką -iz, dostało końcówkę -il, tworzącą przymiotniki w nowotrugilskim. Oczywiście słowu trùg została przypisana etymologia ludowa, a sama nazwa stała się nazwą ludu.
 

Offline Vilène

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 30, 2016, 23:49:16 »
Lofciam tą etymologię nazwy języka <3.

A swoją drogą, czy nie powinien być w dziale à posteriori?
 

Offline Caraig

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 30, 2016, 23:55:42 »
Dlaczego?
Przeca staɣdap trudakiz był w à priori. Poza tem, że ma być zapisywany pismem chińskim, to nie widać w nim nic aposteriorycznego.
 

Offline Vilène

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 31, 2016, 11:47:55 »
Dlaczego?
No skoro jest oparty na już istniejącym konlangu, to chyba już à priori nie jest, nie?
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 31, 2016, 13:00:28 »
Dlaczego?
No skoro jest oparty na już istniejącym konlangu, to chyba już à priori nie jest, nie?

No tak, ale sam istniejący konlang jest aprioryczny, czyli pochodne tego konlangu też muszą być aprioryczne, bo i tak nie są oparte na żadnym natlangu. Ja też mam konlangi a priori, które razem tworzą rodzinę, ale to nie jest tak, że tylko jeden z nich jest a priori. :/
 

Offline Todsmer

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 31, 2016, 13:07:50 »
Zależy jak zrozumiemy a posteriori :)
 

Offline Vilène

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 31, 2016, 14:04:22 »
Zależy jak zrozumiemy a posteriori :)
No mi chodziło po prostu o kontekst działów na forum, a w opisach mamy:

Conlangi: a posteriori
Języki sztuczne tworzone przez użytkowników forum. W tym dziale są się te oparte na istniejących językach.

Conlangi: a priori
Tutaj znajdują się conlangi nie oparte na żadnych istniejących językach, bądź korzystające z nich w minimalnym stopniu.


Bez rozróżniania czy te języki są naturalne czy sztuczne. Chociaż oczywiście można kontestować to czy brak warunku postnaturalności jest tu słuszny (IMO jest, a rozróżnienie bym raczej wprowadzała wewnątrz pojęcia a posteriori – np. rozróżniając języki postnaturalne od postapriorycznych takich jak ten).
 

Offline Canis

Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 31, 2016, 14:19:32 »
Na takiej zasadzie, ja mogę wrzucać bilion dialektów pinu do działu a posteriori. Potem trafi do mnie gorylion uwag, że nie ten dział, bo to nie jest oparte na natlangu. Neh, odrzućmy taką interpretację, PC.
 

Offline Obcy

  • Chwała Semienowi i Hordenowi!
  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 812
  • Pochwalisze: 32 razy
  • Zarządca Kontynentu Istanbudzkiego
Odp: Stàdap trùgil
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 31, 2016, 15:23:24 »
Na takiej zasadzie, ja mogę wrzucać bilion dialektów pinu do działu a posteriori. Potem trafi do mnie gorylion uwag, że nie ten dział, bo to nie jest oparte na natlangu. Neh, odrzućmy taką interpretację, PC.

Słuszna uwaga, inaczej wyjdzie tak, że np. mogę zasyfić dział a posteriori jakimś północnoszemierskim, zachodnioszemierskim, centralnoszemierskim, wysokoszemierskim, dolnoszemierskim i co tam jeszcze wymyślę tylko dlatego, że już był szemierski.