Autor Wątek: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)  (Przeczytany 70697 razy)

Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Odpowiedź #240 dnia: Sierpień 18, 2020, 19:23:44 »
Postaram się poodnosić do niektórych kwestii. W międzyczasie: Olesch (1998) Okcĕnt venst'ĕ recĕ, czyli krótki referat naukowy po połabsku. Zdobyłem też Polańskiego Morfologię zapożyczeń niemieckich, dam do skanowania, tylko muszę większość jej porozcinać, bo od wydrukowania nikt jej najwyraźniej nie czytał w całości...

Co do części rzeczownikowej, mam już pewne hipotezy. W skrócie - większość mniej niż trzysylabowych pożyczek niemieckich miała paradygmat akcentuacyjny kontynuujący A, oprócz femininów z krótką samogłoską w rdzeniu. Te miały paradygmat kontynuujący C, ale bez charakterystycznych wahań akcentu w wyrażeniach przyimkowych. Postaram się to udowodnić wkrótce.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Odpowiedź #241 dnia: Wrzesień 11, 2020, 20:51:01 »
Miałem stworzyć połabską listę nazw krajów Europy... i oto ona.

Nazwy zapisywałem w swojej ortografji (nie jestem dumny z makrona - szczególnie tego "ū", bo nie pasuje do reszty, ale nie chciałem mnożyć bytów, a Siemorodzia kropka jest okropna xD Nie jestem też pewien, czy "ē" po ķ/ģ/chi to po prostu nie alofon "i" [choć mogą istnieć pary minimalne w bardzo nowych zapożyczeniach]) - myślę, że szybko ogarniecie jej reguły, zwłaszcza że każdą nazwę zapisywałem też "po polańsku".

Dla większości kilka podawałem parę warjant (zwykle z różnymi sufiksami oraz bardziej lub mniej przerobionych fonetycznie/morfologicznie, przedstawiających różne "szkoły" zapożyczania) - nie dlatego, że chcę tak daleko posuniętej synonimji tylko dlatego, aby drogą burzy mózgów zadecydować, który warjant jest najlepszy. Tam gdzie uważam, że egzonimu raczej by nie było podawałem formę endonimiczną, choć z uwzględnieniem też zapisu zwendyzowanego (podanego w nawiesie).

Jeśli chodzi o ogólne tendencje - opierałem się głównie na formach niemieckich (co chyba nie powinno dziwić) - nazwy państw zakończone na -land kalkowałem jako -ska (jako taki "skrót myślowy" od -ska zimia), ale w tych przypadkach, gdzie nie łatwo było stworzyć przymiotnik także używałem adaptacji -land jako -liǫdu (jako podobnie brzmiący i blizkoznaczny morfem rodzimy), często rozpatrywałem oba warjanta. Państwa zakończone na -ien, -ia, -ei kalkowałem jako -aja (zaświadczone n.p. w imieniu Moraja = Marja), inne nazwy traktowałem bardziej indywidualnie. W przypadku krajów słowiańskich lub w "słowiańskiej strefie wpływów" byłem skłonny mniej opierać się na niemieckim, a bardziej na endonimach/formach z innych języków słowiańskich.

To jest coś MOCNO wstępnego, nie traktujcie tej listy jak wyroczni (zwłaszcza w kwestji słowotwórstwa - nie jestem pewien co do wielu brzmień). To jest wstęp do szerszej dyskusji - liczę na Wasze sugestje, uwagi, poprawki.

No to leciem:


ALBANJA - Albanaja /Alba'najă/
Stolica: Tirana /Ti'rană/
Mieszkaniec: Albanår (-årska) /Alba'når/, Albanac (-acka/-îcia?) /Al'banăc/
Przymiotnik: albansķe /al'bansťĕ/

ANDORA - Ando(r)ra /An'doră/
Stolica: Andorra la Vella (nie widzę sensu tworzenia egzonimu)
Mieszkaniec: Ando(r)ranår (-årska) /Andoranår/ Ando(r)rionek (-onka) /Ando'ŕonĕk/
Przymiotnik: andoransķe /ando'ransťĕ/

ARMENJA - Armenaja /Arme'najă/
Stolica: Eriwán /Eri'van/, politpoprawnie: Jerewán /Jere'van/
Mieszkaniec: Armeniēr (-ērska) /Arme'ńėr/ (?), Armenajēr (-ērska) /Armena'jėr/ (???), Armenac (-acka/-îcia?) /Ar'menăc/
Przymiotnik: armensķe /ar'mensťĕ/

AUSTRJA - Ōst(è)rik /Öst(ĕ)'rik/ (z dolnoniem. - w sumie nie wiem, co z Austrją zrobić...)
Stolica: Win /Vin/, Widån /Vi'dån/ (drugie może jako "literacki" polonobohemizm)
Mieszkaniec: Ōst(è)riķēr (-ērska) /Öst(ĕ)riťėr/
Przymiotnik: ōst(è)ricķe /öst(ĕ)'ricťĕ/ (?), ōst(è)rikse /öst(ĕ)'riksĕ/ (jak ingelse?)

AZERBEJDŻAN - Azerbî(d)zán /Azerbai'(d)zan/
Stolica: Baku (Bakū) /Ba'ku/
Mieszkaniec: Azér (-ska/-înka) /A'zer/
Przymiotnik: azerbî(d)zánsķe /azerbai'(d)zansťĕ/, azersķe /a'zersťĕ/

BELGJA - Belgaja /Bel'gajă/, Belģaja /Bel'ďajă/
Stolica: Brusél /Brü'sel/, Brusil /Brü'sil/ (???)
Mieszkaniec: Belģēr (-ērska) /Bel'ďėr/
Przymiotnik: belgise /bel'gisĕ/, belģise /bel'ďisĕ/ (???)

BIAŁORUŚ - Biolèrûska /B́olĕ'rauskă/, Biolèrûs fem. /B́olĕ'raus/
Stolica: Minsk
Mieszkaniec: Biolèrûs (-înka) /B́olĕ'raus/
Przymiotnik: biolèrûsķe /b́olĕ'rausťĕ/

BOŚNIA - Bosnaja /Bosnajă/
HERCEGOWINA - Ercegowina /Ercego'vină/, Erceģuwîna /Erceďü'vaină/ (lub Herce-, są w połabskim zapisy świadczące o istnieniu marginalnego H- w tym języku). Druga forma z adaptacją produktywnego sufiksu -owina, choć może za daleko to idzie.
Stolica: Sarajevo (bez egzonimu) al. Sarajewe /Sara'jevĕ/
Mieszkaniec: Bosnak (-ocka) /'Bosnăk/ (???), Bosånac /Bo'sånăc/ (???)
Przymiotnik: bosånsķe /bo'sånsťĕ/ (?), (h)ercegowinsķe /(h)ercego'vinsťĕ/, (h)erceģuwînsķe /(h)erceďü'vainsťĕ/

BUŁGARJA - Būlgåraja /Bulgå'rajă/ (å z powodu skojarzenia z produktywnym sufiksem -år, ale może być też "a")
Stolica: Sofija /So'fijă/
Mieszkaniec: Būlgar (-ska) /'Bulgăr/ (gen. -åria)
Przymiotnik: būlgårsķe /bul'gårsťĕ/

CHORWACJA - Chorwotaja /Xorvo'tajă/, Chorwotska /Xorvo'ckă/ (kto powiedział, że trzeba w każdym przypadku kalkować niemiecki)
Stolica: Zagréb /Za'greb/
Mieszkaniec: Chorwat (-otska/-otînka?) /'xorvăt/ (gen. -ota)
Przymiotnik: chorwotsķe /xor'vocťĕ/

CYPR - Cipår /Ci'pår/ (gen. -pria?)
Stolica: Nikozaja /Niko'zajă/
Mieszkaniec: Ciprår (-årska) /Ci'prår/ (???)
Przymiotnik: cipårsķe /ci'pårsťĕ/

CZARNOGÓRA - Cornèģōra /Cornĕ'ďöră/
Stolica: Podgorica /Podgo'rică/, Podgorîcia /Podgo'raićă/ (to drugie z adaptacją sufiksu - całkowita adaptacja jako Pudģōrîcia to mojem zdaniem przegięcie)
Mieszkaniec: Cornèģōrconek (-onka) /Cornĕ'ďörconĕk/, Cornèģōrac (-acka/-îcia?) /Cornĕ'ďörăc/
Przymiotnik: cornèģōrsķe /cornĕ'ďörsťĕ/ (regularnie byłoby -ģursķe, ale jest toponim Ģōrska)

CZECHY - Cechie plur. masc. /'Cex́ĕ/
Stolica: Praga /'Pragă/
Mieszkaniec: Cech (Ceska) /Cex/
Przymiotnik: cesķe /'cesťĕ/

DANJA - Dionèmorka /Ďonĕ'morkă/ (druga część z PS *morka, znane w łuż. jako mroka - wczesne zapożyczenie niem. Mark)
Stolica: Kopènagén /Kopĕna'gen/, Kopènaģēn /Kopĕna'ďėn/ (czasem połabski zachowywał niem. -en i tutaj wydało mi się to na miejscu, ale nie jestem pewien co do brzmienia)
Mieszkaniec: Dionsķe (-ska) /'Ďonsťĕ/ (analogicznie do Siosķe = Niemiec)
Przymiotnik: dionsķe /'ďonsťĕ/

ESTONJA - Estniska /Est'niskă/, Estånska /E'stånskă/, Estliǫdu /Estľǫ'dü/
Stolica: Rewál /Re'val/, politpoprawnie: Tallinn (Talin)
Mieszkaniec: Est (-înka)
Przymiotnik: estnise /est'nisĕ/, estnisķe /est'nisťĕ/, estånsķe /e'stånsťĕ/

FINLANDJA - Finska /'Finskă/, Finliǫdu /Finľǫ'dü/
Stolica: Helsinki
Mieszkaniec: Fin (-ka/-înka)
Przymiotnik: finsķe /'finsťĕ/

FRANCJA - Franķèrik /Franťĕ'rik/, Frankrik /Frank'rik/ (możliwe też: Frąķèrik, Frąkrik - człon rik jako znany w połabskim pozostawiam)
Stolica: Paris /Pa'ris/, Pariz /Pa'riz/
Mieszkaniec: Francōz (-înka) /Fran'cöz/, Frącōz /Frą'cöz/
Przymiotnik: francōse /fran'cösĕ/ (dolnoniem. franzöösch), francōzķe /fran'cösťĕ/ (i analogicznie Frąc-)

GRECJA - Grecka /'Greckă/
Stolica: Atena /A'tenă/
Mieszkaniec: Grek (-ķînka) (dolnoniem. Greke)
Przymiotnik: grecķe /grecťĕ/

GRUZJA - Grūzaja /Gru'zajă/
Stolica: Tiflis, politpoprawnie: Tbilisi (chociaż Niemcy nie mają problemu z egzonimem)
Mieszkaniec: Grūzionek (-onka) /Gru'źonĕk/
Przymiotnik: grūzķe /'grusťĕ/

HISZPANJA - Szpanaja /Špa'najă/
Stolica: Madrid
Mieszakniec: Szpaniēr (-ērska) /Špa'ńėr/ (???), Szpanajēr /Špa'najėr/ (???), Szpanionek (-onka) /Špa'ńonĕk/
Przymiotnik: szpansķe /'špansťĕ/

HOLANDJA (NIDERLANDY) - Nederliǫdo /Nederľǫ'do/, Nîzka Liǫdo /'Naiskă ľǫ'do/ (nie jestem pewien, co do brzmienia l.mn. rzeczownika liǫdu - kiepsko znam się na akcencie)
Stolica: Amsterdám /Amster'dam/
Mieszkaniec: Nederliǫdår (-årska) /Nederľǫ'dår/, Oliǫdår (-årska) /Oľǫ'dår/ (????, tutaj zupełnie nie wiem, co robić)
Przymiotnik: nederliǫdsķe /neder'ľǫcťĕ/, nîzķèliǫdsķe /naisťĕ'ľǫcťĕ/, oliǫdsķe /o'ľǫcťĕ/, oliǫdårsķe /oľǫ'dårsťĕ/ (tu tym bardziej...)

IRLANDJA - Irliǫdu /Irľǫ'dü/, Irska /Irskă/
Stolica: Dublin (Dūblin)
Mieszkaniec: Ir (-înka)
Przymiotnik: irsķe /'irsťĕ/, irise /i'risĕ/, irse /'irsĕ/

ISLANDJA - Isliǫdu /Isľǫ'dü/
Stolica: Reykjavík (Rejķawik)
Mieszkaniec: Isliǫdår (-årska) /Isľǫ'dår/
Przymiotnik: isliǫdsķe /is'ľǫcťĕ/

KAZACHSTAN - Kazachstán /Kazax'stan/
Stolica: Akmolinsk, politpoprawnie: Nur-Sultan (Nūr-Sūltán)
Mieszkaniec: Kazách (-áska/-áchiînka?) /Ka'zax/
Przymiotnik: kazasķe /ka'zasťĕ/, kazachstansķe /kazax'stansťĕ/

LICHTENSZTAJN - Lichtensztîn /Lixten'štain/, Lichtenstén /Lixten'sten/ (bardziej "po dolnemu")
Stolica: Vaduz (Fadūc)
Mieszkaniec: jedna z powyższych nazw kraju + -år (-årska)
Przymiotnik: jedna z powyższych nazw kraju + -sķe (względnie -se)

LITWA - Litwa /'Litvă/, Lîtwa /'Laitvă/
Stolica (de facto): Wilna /'Vilnă/, politpoprawnie: Vilnius (lub zasym. Wilnius /Vil'ńüs/ -üs jak w Plotus "Piłat")
Stolica (legalna): Kûna /'Kaună/ (z niem. Kauen), politpoprawnie: Kaunas (Kûnás)
Mieszkaniec: Litwionek (-onka) /Lit'v́onĕk/, Lîtwionek (-onka) /Lait'v́onĕk/ (uznałem, że tutaj kalkowanie niemieckiego nie ma sensu i poszedłem w słowotwórstwo)
Przymiotnik: litåwsķe /li'tåvsťĕ/

LUKSEMBURG - Luksemborg /Luksem'borg/ (możliwa też pisownia przez "x")
Stolica: Luksemborg /Luksem'borg/
Mieszkaniec: Luksemborģēr /Luksembor'ďėr/
Przymiotnik: luksemborgse /luksem'borksĕ/ (?)

ŁOTWA - Letska /'Leckă/, Letliǫdu /Letľǫ'dü/
Stolica: Riga /'Rigă/
Mieszkaniec: Let (-înka)
Przymiotnik: letsķe /'lecťĕ/

MACEDONJA (PÓŁNOCNA) - Macedonaja /Macedo'najă/, politpoprawnie: No-Pèlnuc Macedonaja /Nopĕl'nüc Macedo'najă/ (złożenie jak no-pèlni wioter "wiatr południowy")
Stolica: Skopje (Skopie) /'Skoṕĕ/
Mieszkaniec: Macedonac (-acka/-îcia?) /Mace'donăc/, Macedonsķe (-ska) /Mace'donsťĕ/
Przymiotnik: Macedonsķe /Mace'donsťĕ/

MALTA - Malta /Maltă/
Stolica: Valetta (Waleta)
Mieszkaniec: Maltezår (-årska) (-ér; -erska?) /malte'zår/ (/malte'zer/???)
Przymiotnik: maltezķe /mal'tesťĕ/ (???)

MOŁDAWJA - Moldowa /Moldovă/ (niem. Moldau), Moldowaja /Moldovajă/
(BESARABJA - Besarabaja /Besarabajă/)
Stolica: Kiszinéw /Kiši'nev/
Mieszkaniec: Moldowionek /Moldo'v́onĕk/
Przymiotnik: moldowsķe /mol'dovsťĕ/

MONAKO - Monaco (Monako) /Mona'ko/
Stolica: jak powyżej
Mieszkaniec: Monegás (-ka?) /Mone'gas/ (???)
Przymiotnik: monegase /monegasĕ/, monegasķe /monegasťĕ/

NIEMCY - Sioska /'Śoskă/
Stolica: Borlen /'Borlĕn/
Mieszkaniec: Siosķe /'Śosťĕ/ (zaświadczone)
Przymiotnik: siosķe /'śosťĕ/

NORWEGJA - Norweģe neut.? /Nor'veďĕ/
Stolica: Oslo
Mieszkaniec: Norweģēr (-ērska) /Norve'ďėr/
Przymiotnik: norwegse /nor'vegsĕ/, norwezķe /nor'vesťĕ/ (??)

POLSKA - Pulska /'Pülskă/
Stolica: Warszawa /Var'šavă/, Warsowa /Var'sovă/
Mieszkaniec: Puliak (-ocka) /'Püľăk/
Przymiotnik: pulsķe /'pülsťĕ/

PORTUGALJA - Portūgál /Portu'gal/
Stolica: Lisabon /Lisa'bon/
Mieszkaniec: Portūģéz (-ka?) /Portu'ďez/ (???)
Przymiotnik: portūģézke /portu'ďesťĕ/, portūgalske /portu'galsťĕ/

ROSJA - Rûska /'Rauskă/
Stolica: Moskwa /'Moskvă/, Moskwo /Mosk'vo/
Mieszkaniec: Rûsķe (-ska) /'Rausťĕ/ (jak Siosķe, przy okazji kalkuje ros. русскій, w kwestję Ruski vs Rosjanin nie widzę sensu się tu zagłębiać)
Przymiotnik: rûsķe /'rausťĕ/

RUMUNJA - Rūmenaja /Rume'najă/
Stolica: Būkarést /Buka'rest/
Mieszkaniec: Rūmén (-înka?) /Ru'men/, Rūmenek (-enînka?) /Ru'menĕk/ (gen -enîka) (???)
Przymiotnik: rūmensķe /ru'mensťĕ/

SAN MARINO - San Marino
Stolica: San Marino
Mieszkaniec: San-Marinår (-årska) /Sanmari'når/ (???)
Przymiotnik: san-marinsķe /sanma'rinsťĕ/

SERBJA - Serbaja /Serbajă/
Stolica: Belgrád /Bel'grad/, Biolègord /B́olĕ'gord/ (przesada?)
Mieszkaniec: Serb (-înka) /Serb/ (podczas gdy Serb Łużycki to Sarb)
Przymiotnik: serbsķe /'serbsťĕ/
**KOSOWO - Kosovo (Kosowo) fem., Kosowe /Ko'sovĕ/, Kosuwe /Ko'süvĕ/
**Stolica Kosowa: Priština (Prisztina) /Pri'štină/

SŁOWACJA - Slowokaja /Slovo'kajă/, Sluwokaja /Slüvo'kajă/ (końcówka naśladuje niem. Slowakei
Stolica: Presborg /Prez'borg/, politpoprawnie: Bratislawa /Brati'slavă/
Mieszkaniec: Slowak (-ocka) /'Slovăk/, Sluwak (-ocka) /'Slüvăk/
Przymiotnik: slowocķe /Slo'vocťĕ/, sluwocķe /slü'vocťĕ/

SŁOWENJA - Slowenaja /Slove'najă/, Sluwenaja /Slüve'najă/
Stolica: Ljubljana (Liūbliana) /Ľu'bľană/
Mieszkaniec: Slowenac (-acka/-îcia?) /Slo'venăc/, Sluwenac (-acka/-îcia?) /Slü'venăc/
Przymiotnik: slowensķe /slo'vensťĕ/, sluwensķe /slü'vensťĕ/

SZWAJCARJA - Swicia /'Svićă/, Szwicia /'Švićă/
Stolica: Bern
Mieszkaniec: Swiciår (-årska) /Svi'ćår/, Szwiciår (-årska) /Švi'ćår/
Przymiotnik: swiciårsķe /svi'ćårsťĕ/, szwiciårsķe /švi'ćårsťĕ/

SZWECJA - Swede /'Svedĕ/, Szwede /'Švedĕ/ pl. masc. (wiem, że niemieckie Schweden to neut., ale łatwo to reinterpretować jako pluralne -en)
Stolica: Stockholm (Sztokolm?)
Mieszkaniec: Swed (-înka), Szwed (-înka)
Przymiotnik: swedsķe /'svecťĕ/, szwedsķe /'švecťĕ/

TURCJA - Torkaja /Tor'kajă/
Stolica: Angora /An'goră/, politpoprawnie: Ankara /An'kară/
Mieszkaniec: Tork (-ķînka) /Tork/ (zaświadczone)
Przymiotnik: torcķe /'torcťĕ/

UKRAINA - Ūkrajina /Ukra'jină/, Ūkrajîna /Ukra'jaină/, Îkrojîna /Aikro'jaină/ (ta całkowita adaptacja to chyba grube przegięcie xDDD)
(MAŁA RUŚ - Molèrûska /Molĕ'rauskă/, Molèrûs fem. /Molĕ'raus/)
Stolica: Ķējéw /Ťė'jev/, Ķējuw /Ťė'jüv/ (?)
Mieszkaniec: Ūkrajinac (-acka/-îcia?) /Ukra'jinăc/ (i analogicznie do innych warjant)
Przymiotnik: Ūkrajinsķe /Ukra'jinsťĕ/ (i analogicznie do innych warjant)

WATYKAN - Watikán /Vati'kan/
Stolica: Watikán
Mieszkaniec: Mamy ustalone słowo na papieża?
Przymiotnik: watikansķe /vati'kansťĕ/

WĘGRY - Wǫgre /'Vǫgrĕ/ pl. masc. (jako "mądre" zapożyczenie niem. Ungarn lub literacki slawizm)
Stolica: Budapest (Būdapészt)
Mieszkaniec: Wǫgår (-gårska/-grînka) /'Vǫgår/ (gen. Wǫgra)
Przymiotnik: wǫgårsķe /vǫgårsťĕ/

WIELKA BRYTANJA - Wilķèbritanaja /Vilťĕbrita'najă/, Wilka Britanaja /'Vilkă Brita'najă/ (jak jest "Zjednoczone Królewstwo" nie mam póki co sił ustalać)
Stolica: London /Lon'don/
Mieszkaniec: Brit (-înka)
Przymiotnik: britsķe /'bricťĕ/
**ANGLJA - Ingelska /In'gelskă/, Ingliǫdu /Ingľǫ'dü/
**Anglik: Ingliǫdår (-årska) /Ing'ľǫdår/ (???)
**Angielski: Ingelse /in'gelsĕ/ (zaświadczone)
***IRLANDJA PÓŁNOCNA - No-Pèlnuc Irliǫdu /Nopĕl'nüc Irľǫ'dü/, No-Pèlnuc Irska /Nopĕl'nüc Irskă/
***Stolica Irlandji Płn: Belfast (Belfást)
****SZKOCJA - Szotska /'Šockă/
****Stolica Szkocji: Edinburgh (Edinborg)
****Szkot: Szot (-înka) /'Šot/
****Szkocki: szotsķe /'šocťĕ/
*****WALJA - Waliz /Va'liz/ (???)
*****Stolica Walji: Cardiff (Kardif)
*****Walijczyk: Walizår (-årska) /Vali'zår/(???)
*****Walijski: welse /'velsĕ/, walizķe /va'lisťĕ/

WŁOCHY - Italaja /Ita'lajă/
Stolica: Rom /Rom/, Rōm /Röm/ (jako wsteczformacja od röhmisch)
Mieszkaniec: Italionek (-onka) /Ita'ľonĕk/
Przymiotnik: Italensķe /Ita'lensťĕ/
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2020, 09:23:16 wysłana przez Dynozaur »
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 

Offline Siemoród

Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Odpowiedź #242 dnia: Wrzesień 12, 2020, 11:18:02 »
Cudowne!

Ale mam pewne drobne uwagi, czasem na zasadzie adwokata djabła.
Cytuj
ALBANJA - Albanaja /Alba'najă/
Stolica: Tirana /Ti'rană/
Mieszkaniec: Albanår (-årska) /Alba'når/, Albanac (-acka/-îcia?) /Al'banăc/
Przymiotnik: albansķe /al'bansťĕ/
Dobry pomysł z tym przeniesieniem niemieckiego -er na połabskie słowa, zresztą jest to dobrze poświadczone, np. /sauťėr/ - sukierz czyli dziwkarz xD. O ile nie mam żadnych objekcyj do f*minin na -årska oraz -acka, o tyle nie do końca widzę, zkąd te na -îcia. Czy zaświadczono coś podobnego?

Cytuj
ANDORA - Ando(r)ra /An'doră/
Stolica: Andorra la Vella (nie widzę sensu tworzenia egzonimu)
Mieszkaniec: Ando(r)ranår (-årska) /Andoranår/ Ando(r)rionek (-onka) /Ando'ŕonĕk/
Przymiotnik: andoransķe /ando'ransťĕ/
Jestem za pojedynczym -r-.

Cytuj
ARMENJA - Armenaja /Arme'najă/
Stolica: Eriwán /Eri'van/, politpoprawnie: Jerewán /Jere'van/
Mieszkaniec: Armeniēr (-ērska) /Arme'ńėr/ (?), Armenajēr (-ērska) /Armena'jėr/ (???), Armenac (-acka/-îcia?) /Ar'menăc/
Przymiotnik: armensķe /ar'mensťĕ/
Wybór końcówki -år/-ac jest chyba bardzo arbitralny. Może warto zrobić tak, że w przypadku krajów bliższych wybieramy -år, a w przypadku odleglejszych (gdzie i etnonim jest nowszy) wybieramy -ac? Fajnie byłoby mieć obydwie końcówki.

Cytuj
AUSTRJA - Ōst(è)rik /Öst(ĕ)'rik/ (z dolnoniem. - w sumie nie wiem, co z Austrją zrobić...)
Stolica: Win /Vin/, Widån /Vi'dån/ (drugie może jako "literacki" polonobohemizm)
Mieszkaniec: Ōst(è)riķēr (-ērska) /Öst(ĕ)riťėr/
Przymiotnik: ōst(è)ricķe /öst(ĕ)'ricťĕ/ (?), ōst(è)rikse /öst(ĕ)'riksĕ/ (jak ingelse?)
Jestem za końcówką -rika /-rikă/, bo słowo riká /riko/ zdaje się być starsze, to właśnie rik wygląda na nowsze, ad hoc popełnione, zapożyczenie. Może Osterika /Österikă/ tak jak Emerika /Emerikă/ (Królewstwo Niebieskie)?

Co do stolicy — łużyckich jest Wiń, ale chyba miękkość tematu jest wtórna i miała oddać niemieckie /i:/ (łużycka fonologja jest czasami pojebana xD). W zasadzie popieram obydwie formy, odmieniane Win, Winá, Winû… oraz Widån, Widná, Widnû (twardotematowo, tak jak pozostałe słowa na -ån). Połabianie miewali pojebane toponimy, ale chyba tylko w najbliższej okolicy.

Cytuj
AZERBEJDŻAN - Azerbî(d)zán /Azerbai'(d)zan/
Stolica: Baku (Bakū) /Ba'ku/
Mieszkaniec: Azér (-ska/-înka) /A'zer/
Przymiotnik: azerbî(d)zánsķe /azerbai'(d)zansťĕ/, azersķe /a'zersťĕ/
W zasadzie nie mam uwag, jedynie popieram -dz- na miejscu -dż-. Co do przymiotników można wziąć oba, aby działały jak polskie azerski i azerbejdżański xD

Cytuj
BELGJA - Belgaja /Bel'gajă/, Belģaja /Bel'ďajă/
Stolica: Brusél /Brü'sel/, Brusil /Brü'sil/ (???)
Mieszkaniec: Belģēr (-ērska) /Bel'ďėr/
Przymiotnik: belgise /bel'gisĕ/, belģise /bel'ďisĕ/ (???)
Jestem za twardym -g- w nazwie kraju oraz miękkiem -ǵ- przed /i/. Co do przymiotników to w sumie można chyba ustalić, że przymiotniki na -ise (to chyba zrzynka z niem. -isch, co nie? xD) będą w przypadku krajów na -îja, a te na -skie w pozostałych przypadkach.

Cytuj
BIAŁORUŚ - Biolèrûska /B́olĕ'rauskă/, Biolèrûs fem. /B́olĕ'raus/
Stolica: Minsk
Mieszkaniec: Biolèrûs (-înka) /B́olĕ'raus/
Przymiotnik: biolèrûsķe /b́olĕ'rausťĕ/
Jestem za tym warjantem Bialèrûska, podobnie mają łużyckie. Chyba nie ma sensu kopjować do połabskiego tych kolektywnych nazw geograficznych typu Ruś, Saś, Duń, Czudź. Jak rozumiem sufiks -ska jest odmieniany przymiotnikowo, jak w łużyckich? Tak bym to widział.

W przypadku Białorusinki mam pewne objekcje co do końcówki -înka, bo nie wiem czy to nie było -ynka, skoro mamy np. nemkînka oraz kiėnągînia. Pozostaje jeszcze -ska oraz -ka, szczególnie ten pierwszy zdawał się mieć większą produktywność. Ewentualnie można ten sufiks -înka odczytywać jako niemieckie -in z dodanym żeńskim -ka.

Cytuj
BOŚNIA - Bosnaja /Bosnajă/
HERCEGOWINA - Ercegowina /Ercego'vină/, Erceģuwîna /Erceďü'vaină/ (lub Herce-, są w połabskim zapisy świadczące o istnieniu marginalnego H- w tym języku). Druga forma z adaptacją produktywnego sufiksu -owina, choć może za daleko to idzie.
Stolica: Sarajevo (bez egzonimu) al. Sarajewe /Sara'jevĕ/
Mieszkaniec: Bosnak (-ocka) /'Bosnăk/ (???), Bosånac /Bo'sånăc/ (???)
Przymiotnik: bosånsķe /bo'sånsťĕ/ (?), (h)ercegowinsķe /(h)ercego'vinsťĕ/, (h)erceģuwînsķe /(h)erceďü'vainsťĕ/
Łużyckie mają na Bośnię Bosniska — być może warto pomyśleć o jakimś Basånska /Bosånskă/, skoro Chorwacja też kończy się na -ska? Co do Hercegowiny popieram osobiście Hercegowîna. Hercegiuwîna zdaje się być legką przesadą. Wtedy oczywiście przymiotnik to basånsťĕ /bosånsťĕ/.

Co do stolicy to uważam że z racji na pojebaną morfologję połabskiego raczej trzeba tego typu nazwy dostosowywać do fleksji, czyli dodałbym chociaż końcówke -u,-e /-ü, -ĕ/ aby odmieniać to jak zwykłe neutrum. Raczej nie było czterysylabowych neutrów na -u więc popieram Sarajewe.

Cytuj
BUŁGARJA - Būlgåraja /Bulgå'rajă/ (å z powodu skojarzenia z produktywnym sufiksem -år, ale może być też "a")
Stolica: Sofija /So'fijă/
Mieszkaniec: Būlgar (-ska) /'Bulgăr/ (gen. -åria)
Przymiotnik: būlgårsķe /bul'gårsťĕ/
Jedyna uwaga co do rdzenia /bulg-/. Może warto pomyśleć o przejęciu tego rdzenia wraz z oddaniem sonantu? Skoro górnołużycki może mieć Bołharską, to ja nieśmiało zasugeruję w połabskim Bůgȧrska/Bůgȧrîja. Co do reszty bez uwag, poza tem, że popieram -ȧr- /-ar-/.

Cytuj
CHORWACJA - Chorwotaja /Xorvo'tajă/, Chorwotska /Xorvo'ckă/ (kto powiedział, że trzeba w każdym przypadku kalkować niemiecki)
Stolica: Zagréb /Za'greb/
Mieszkaniec: Chorwat (-otska/-otînka?) /'xorvăt/ (gen. -ota)
Przymiotnik: chorwotsķe /xor'vocťĕ/
Bez uwag. Popieram warjant na -ska.

Cytuj
CYPR - Cipår /Ci'pår/ (gen. -pria?)
Stolica: Nikozaja /Niko'zajă/
Mieszkaniec: Ciprår (-årska) /Ci'prår/ (???)
Przymiotnik: cipårsķe /ci'pårsťĕ/
Tu jak raz dobrze by pasował Ciprianek/Ciprianka.

Cytuj
CZARNOGÓRA - Cornèģōra /Cornĕ'ďöră/
Stolica: Podgorica /Podgo'rică/, Podgorîcia /Podgo'raićă/ (to drugie z adaptacją sufiksu - całkowita adaptacja jako Pudģōrîcia to mojem zdaniem przegięcie)
Mieszkaniec: Cornèģōrconek (-onka) /Cornĕ'ďörconĕk/, Cornèģōrac (-acka/-îcia?) /Cornĕ'ďörăc/
Przymiotnik: cornèģōrsķe /cornĕ'ďörsťĕ/ (regularnie byłoby -ģursķe, ale jest toponim Ģōrska)
Jeśli chodzi o /ö/ zamiast /ü/ to już wyjaśniałem, że jest to regularne, po prostu *o także przed r' dawało /ö/. Jestem za formą Podgorîcia, tak samo jak dawna stolica - sch. Cetinje to Cetynia a nie Cecinia czy cokolwiek podobnego. To na tyle odległe strony, że wystarczy adaptacja końcówki.

Czemu Carnègiurcanek a nie Carnègiurianek /Cornĕďör'onĕk/? Kraj to Czarnogóra, a nie Czarnogórka, chyba przypadkowo zbytnio skalkowałeś poświadczone giurcanek.

Cytuj
CZECHY - Cechie plur. masc. /'Cex́ĕ/
Stolica: Praga /'Pragă/
Mieszkaniec: Cech (Ceska) /Cex/
Przymiotnik: cesķe /'cesťĕ/
Mianownik mnożyny to Cese /Cesĕ/ jak już albo Cesî. Jakkolwiek to rozróżnienie mianownika i biernika liczby mnogiej nie wynika jasno z zabytków, to jednak chyba zgadzamy się, że warto je uporządkować (no i nie ma wirylności jak w łużyckich, polskim i czeskim).

Cytuj
DANJA - Dionèmorka /Ďonĕ'morkă/ (druga część z PS *morka, znane w łuż. jako mroka - wczesne zapożyczenie niem. Mark)
Stolica: Kopènagén /Kopĕna'gen/, Kopènaģēn /Kopĕna'ďėn/ (czasem połabski zachowywał niem. -en i tutaj wydało mi się to na miejscu, ale nie jestem pewien co do brzmienia)
Mieszkaniec: Dionsķe (-ska) /'Ďonsťĕ/ (analogicznie do Siosķe = Niemiec)
Przymiotnik: dionsķe /'ďonsťĕ/
Podoba mi się Dianèmarka! Podobnie Marki byłyby też na pewno w Niemczech.

Co do stolicy postulowałbym po prostu Kopenhagen, nawet bez zmiękczania do /ďė/, bo tak też się często zdarzało, ewentualnie traktujemy to jako liczbę mnogą. Mimo wszystko przełożenie tego brzmienia na jakikolwiek język jest trudne.

Cytuj
ESTONJA - Estniska /Est'niskă/, Estånska /E'stånskă/, Estliǫdu /Estľǫ'dü/
Stolica: Rewál /Re'val/, politpoprawnie: Tallinn (Talin)
Mieszkaniec: Est (-înka)
Przymiotnik: estnise /est'nisĕ/, estnisķe /est'nisťĕ/, estånsķe /e'stånsťĕ/

FINLANDJA - Finska /'Finskă/, Finliǫdu /Finľǫ'dü/
Stolica: Helsinki
Mieszkaniec: Fin (-ka/-înka)
Przymiotnik: finsķe /'finsťĕ/
Jestem za -liǫdu w obydwu przypadkach, podobnie chyba węgierski tłumaczy każde -land na -föld. Ewentualnie wziąłbym Estliǫdu oraz Finska.

Cytuj
FRANCJA - Franķèrik /Franťĕ'rik/, Frankrik /Frank'rik/ (możliwe też: Frąķèrik, Frąkrik - człon rik jako znany w połabskim pozostawiam)
Stolica: Paris /Pa'ris/, Pariz /Pa'riz/
Mieszkaniec: Francōz (-înka) /Fran'cöz/, Frącōz /Frą'cöz/
Przymiotnik: francōse /fran'cösĕ/ (dolnoniem. franzöösch), francōzķe /fran'cösťĕ/ (i analogicznie Frąc-)
Podobnie w analogji do Emerika widziałbym Frąkrika. Swoją drogą dobre pytanie co do adaptacji nosówek. Ja zawsze kiedy Polański waha się pomiędzy um/ǫ przyjmuję ǫ i myślę, że warto tak robić w przypadku starych zapożyczeń, być może też tutaj warto mieć frą-.

Jako stolicę widzę Pȧriz /Pariz/, a jako mieszkańca też chyba sugerowałem wcześniej Francoz /Francöz/, po namyśle jestem za Frącozem /Frącöz/ i przymiotnikiem frącözkie.

Cytuj
GRECJA - Grecka /'Greckă/
Stolica: Atena /A'tenă/
Mieszkaniec: Grek (-ķînka) (dolnoniem. Greke)
Przymiotnik: grecķe /grecťĕ/
Czemu stolica to nie Atene /Atenĕ/ w liczbie mnogiej? Niemiecki ma tutaj neutrum, ale tutaj chyba lepiej brać z języka oryginału.

Cytuj
GRUZJA - Grūzaja /Gru'zajă/
Stolica: Tiflis, politpoprawnie: Tbilisi (chociaż Niemcy nie mają problemu z egzonimem)
Mieszkaniec: Grūzionek (-onka) /Gru'źonĕk/
Przymiotnik: grūzķe /'grusťĕ/
Przymiotnik mi się nie podoba. Może -zîskie?

Cytuj
HISZPANJA - Szpanaja /Špa'najă/
Stolica: Madrid
Mieszakniec: Szpaniēr (-ērska) /Špa'ńėr/ (???), Szpanajēr /Špa'najėr/ (???), Szpanionek (-onka) /Špa'ńonĕk/
Przymiotnik: szpansķe /'špansťĕ/
Trudny wybór. Może po prostu Španiėr?

Cytuj
HOLANDJA (NIDERLANDY) - Nederliǫdo /Nederľǫ'do/, Nîzka Liǫdo /'Naiskă ľǫ'do/ (nie jestem pewien, co do brzmienia l.mn. rzeczownika liǫdu - kiepsko znam się na akcencie)
Stolica: Amsterdám /Amster'dam/
Mieszkaniec: Nederliǫdår (-årska) /Nederľǫ'dår/, Oliǫdår (-årska) /Oľǫ'dår/ (????, tutaj zupełnie nie wiem, co robić)
Przymiotnik: nederliǫdsķe /neder'ľǫcťĕ/, nîzķèliǫdsķe /naisťĕ'ľǫcťĕ/, oliǫdsķe /o'ľǫcťĕ/, oliǫdårsķe /oľǫ'dårsťĕ/ (tu tym bardziej...)
Jestem za Nîzka Liǫda (neutra w pluralu miały zawsze, z dokładnością do literówek, końcówkę zredukowaną) na Niderlandy oraz Aliǫdîja /Ol'ǫdajă/ na Holandję. Skoro Fryzowie mieli nieco zasymilowany etnonim, to może Holendrzy też?

Na mieszkańca proponowałbym Nîzkièlądînek (przegłos nosówek!) oraz Oliǫdår, a ztąd przymiotniki nîzkièlądskie oraz oliǫdårskie.

Cytuj
IRLANDJA - Irliǫdu /Irľǫ'dü/, Irska /Irskă/
Stolica: Dublin (Dūblin)
Mieszkaniec: Ir (-înka)
Przymiotnik: irsķe /'irsťĕ/, irise /i'risĕ/, irse /'irsĕ/
Irliǫdu mi się podoba i przymiotnik irskie.

Cytuj
ISLANDJA - Isliǫdu /Isľǫ'dü/
Stolica: Reykjavík (Rejķawik)
Mieszkaniec: Isliǫdår (-årska) /Isľǫ'dår/
Przymiotnik: isliǫdsķe /is'ľǫcťĕ/
Sugerowałbym jedynie przymiotnik islądskie, bo przegłos nosówek.

Cytuj
KAZACHSTAN - Kazachstán /Kazax'stan/
Stolica: Akmolinsk, politpoprawnie: Nur-Sultan (Nūr-Sūltán)
Mieszkaniec: Kazách (-áska/-áchiînka?) /Ka'zax/
Przymiotnik: kazasķe /ka'zasťĕ/, kazachstansķe /kazax'stansťĕ/
Bez uwag.

Cytuj
LICHTENSZTAJN - Lichtensztîn /Lixten'štain/, Lichtenstén /Lixten'sten/ (bardziej "po dolnemu")
Stolica: Vaduz (Fadūc)
Mieszkaniec: jedna z powyższych nazw kraju + -år (-årska)
Przymiotnik: jedna z powyższych nazw kraju + -sķe (względnie -se)
Chyba niestety trzeba przyjąć pierwszą wersję, bo takie "mędrsze" słowa docierały do połabskiego przez górnoniemiecki.

Cytuj
LITWA - Litwa /'Litvă/, Lîtwa /'Laitvă/
Stolica (de facto): Wilna /'Vilnă/, politpoprawnie: Vilnius (lub zasym. Wilnius /Vil'ńüs/ -üs jak w Plotus "Piłat")
Stolica (legalna): Kûna /'Kaună/ (z niem. Kauen), politpoprawnie: Kaunas (Kûnás)
Mieszkaniec: Litwionek (-onka) /Lit'v́onĕk/, Lîtwionek (-onka) /Lait'v́onĕk/ (uznałem, że tutaj kalkowanie niemieckiego nie ma sensu i poszedłem w słowotwórstwo)
Przymiotnik: litåwsķe /li'tåvsťĕ/
Wybrałbym wersję z dyftongiem - Lîtwa. Toponimy Wilna i Kûna mi się też podobają. Wtedy nazwa mieszkańca to Lîtwianek, a przymiotnik to lîtåwskie.

Można jeszcze myśleć o jakimś ū-temacie Lîty /Laitåi/, ale to chyba zbytnie udziwnianie xD.

Cytuj
LUKSEMBURG - Luksemborg /Luksem'borg/ (możliwa też pisownia przez "x")
Stolica: Luksemborg /Luksem'borg/
Mieszkaniec: Luksemborģēr /Luksembor'ďėr/
Przymiotnik: luksemborgse /luksem'borksĕ/ (?)
To /-borg/ mnie nie zadowala. Mieszczanin, z śdn. borger, to bȧrgiėr /barďėr/ (dopełniacz -grá /-gro/). Może warto do tego nawiązać?

Co do pisowni przez "x" to od razu tu byłaby lepsza dyskusja na temat kształtu nowopołabskiego alfabetu. Czy chcemy aby wszędzie w zachodnich słowach pisać "x" jak Czesi, czy może olać to? Podobne pytanie może dotyczyć "v". W łużyckich jest <v> w zapożyczeniach, szczególnie z łaciny, ale wymawiane jest /v/ w odróżnieniu od <w>, które literacko wymawiane jest /w/.

Cytuj
ŁOTWA - Letska /'Leckă/, Letliǫdu /Letľǫ'dü/
Stolica: Riga /'Rigă/
Mieszkaniec: Let (-înka)
Przymiotnik: letsķe /'lecťĕ/
Podoba mi się i Letska i Letliǫdu, ale tu chyba lepiej pasuje to pierwsze, bo jest bardziej słowiańskie, zresztą pasuje do łużyckiej Letiskiej.

Cytuj
MACEDONJA (PÓŁNOCNA) - Macedonaja /Macedo'najă/, politpoprawnie: No-Pèlnuc Macedonaja /Nopĕl'nüc Macedo'najă/ (złożenie jak no-pèlni wioter "wiatr południowy")
Stolica: Skopje (Skopie) /'Skoṕĕ/
Mieszkaniec: Macedonac (-acka/-îcia?) /Mace'donăc/, Macedonsķe (-ska) /Mace'donsťĕ/
Przymiotnik: Macedonsķe /Mace'donsťĕ/
Nie wiem czy przymiotnikowa nazwa mieszkańca nie jest pomyłką, ale ja bym wolał Mȧcedanac /Macedonăc/.

Cytuj
MALTA - Malta /Maltă/
Stolica: Valetta (Waleta)
Mieszkaniec: Maltezår (-årska) (-ér; -erska?) /malte'zår/ (/malte'zer/???)
Przymiotnik: maltezķe /mal'tesťĕ/ (???)
Jak rozumiem naśladujesz tu niemieckie Malteser i maltesisch. Może Mȧltezår i Mȧltezise?

Cytuj
MOŁDAWJA - Moldowa /Moldovă/ (niem. Moldau), Moldowaja /Moldovajă/
(BESARABJA - Besarabaja /Besarabajă/)
Stolica: Kiszinéw /Kiši'nev/
Mieszkaniec: Moldowionek /Moldo'v́onĕk/
Przymiotnik: moldowsķe /mol'dovsťĕ/
Wybór pomiędzy Mołdową i Mołdawją znowu jest dość polityczny, dlatego póki co pozostawiam obie formy. Co do reszty zastrzeżeń brak.

Cytuj
MONAKO - Monaco (Monako) /Mona'ko/
Stolica: jak powyżej
Mieszkaniec: Monegás (-ka?) /Mone'gas/ (???)
Przymiotnik: monegase /monegasĕ/, monegasķe /monegasťĕ/
Zgadzam się, chyba można pozostawić nieodmienne Monaco, ewentualnie zmasakrowane Manȧku xD

Cytuj
NIEMCY - Sioska /'Śoskă/
Stolica: Borlen /'Borlĕn/
Mieszkaniec: Siosķe /'Śosťĕ/ (zaświadczone)
Przymiotnik: siosķe /'śosťĕ/
W sumie chyba nie ma co wydziwiać i zostawić coś takiego.

Cytuj
NORWEGJA - Norweģe neut.? /Nor'veďĕ/
Stolica: Oslo
Mieszkaniec: Norweģēr (-ērska) /Norve'ďėr/
Przymiotnik: norwegse /nor'vegsĕ/, norwezķe /nor'vesťĕ/ (??)
Chyba wszystkie słowa niemieckie rodzaju nijakiego były zapożyczane do rodzaju męzkiego, dlatego ja bym sugerował Narwég /Norveg/, co do nazwy mieszkańca i przymiotników się zgadzam, może jedynie preferowałbym narwegse /norveksĕ/.

Rozumiem, że Oslo jest nieodmienne? Ewentualnie można by je wstawić do rodzaju żeńskiego.

Cytuj
POLSKA - Pulska /'Pülskă/
Stolica: Warszawa /Var'šavă/, Warsowa /Var'sovă/
Mieszkaniec: Puliak (-ocka) /'Püľăk/
Przymiotnik: pulsķe /'pülsťĕ/
Co do nazwy kraju i przymiotnika się zgadzam, jeśli chodzi o stolicę preferowałbym tę postać bardziej połabską, też zgadzam się tu co do brzmienia.

Przy okazji warto wzpomnieć, że poświadczono staropołabskie nazwisko rodowe Polack, będące morfologicznym odpowiednikiem Polaka, dlatego tego typu złożenie jest uzasadnione.

Przy okazji, jak odmieniamy żeńskie formy na -ska? Przymiotnikowo czy rzeczownikowo?

Cytuj
PORTUGALJA - Portūgál /Portu'gal/
Stolica: Lisabon /Lisa'bon/
Mieszkaniec: Portūģéz (-ka?) /Portu'ďez/ (???)
Przymiotnik: portūģézke /portu'ďesťĕ/, portūgalske /portu'galsťĕ/
Wydaje mi się, że tutaj nieco przegiąłeś i lepsza byłaby nazwa kraju na -îja oraz nazwa mieszkańca na -lac i przymiotnik na -lskie. Ale w sumie jest to coś, na co mógłbym przystać, jedynie trzymałbym się drugiego warjantu przymiotnika.

Cytuj
ROSJA - Rûska /'Rauskă/
Stolica: Moskwa /'Moskvă/, Moskwo /Mosk'vo/
Mieszkaniec: Rûsķe (-ska) /'Rausťĕ/ (jak Siosķe, przy okazji kalkuje ros. русскій, w kwestję Ruski vs Rosjanin nie widzę sensu się tu zagłębiać)
Przymiotnik: rûsķe /'rausťĕ/
Rozumiem, że naśladuje to dawne niemieckie Reuße? Jeśli tak to uzasadniamy, to jestem w stanie na to przystać. Chyba Rusini byli na tyle kojarzonym ludem, że Wendowie mogli o nich wcześnie usłyszeć.

Co do nazwy stolicy wolałbym Maskwá /Moskvo/, normalnie odmieniane jako zwykłe f*mininum. W tego typu przypadkach bym powielał akcent z zapożyczenia, bo raczej nie jest to zesłowiańszczenie niem. Moskau.

Przy okazji Piotrogród można nazwać Petrègard /Petrĕgord/, zresztą w wielu językach słowiańskich jest to powszechnie używana nazwa, do tego Petersburg dla każdego Wenda byłoby na tyle czytelne, żeby ukuć takie złożenie.

Cytuj
RUMUNJA - Rūmenaja /Rume'najă/
Stolica: Būkarést /Buka'rest/
Mieszkaniec: Rūmén (-înka?) /Ru'men/, Rūmenek (-enînka?) /Ru'menĕk/ (gen -enîka) (???)
Przymiotnik: rūmensķe /ru'mensťĕ/
Jak rozumiem wzorowane na niem. Rumän-, pozostawiłbym ten pierwszy warjant nazwy mieszkańca.

Cytuj
SAN MARINO - San Marino
Stolica: San Marino
Mieszkaniec: San-Marinår (-årska) /Sanmari'når/ (???)
Przymiotnik: san-marinsķe /sanma'rinsťĕ/
Może nazwę mieszkańca utworzyć przez -ianek? Swoją drogą znów, jak rozumiem, nazwa państwa i stolicy jest nieodmienna?

Cytuj
SERBJA - Serbaja /Serbajă/
Stolica: Belgrád /Bel'grad/, Biolègord /B́olĕ'gord/ (przesada?)
Mieszkaniec: Serb (-înka) /Serb/ (podczas gdy Serb Łużycki to Sarb)
Przymiotnik: serbsķe /'serbsťĕ/
**KOSOWO - Kosovo (Kosowo) fem., Kosowe /Ko'sovĕ/, Kosuwe /Ko'süvĕ/
**Stolica Kosowa: Priština (Prisztina) /Pri'štină/
Serbîja, Bialègard, Serb (-înka), serbskie, Kosowe i Priština jak najbaardziej na miejscu moim zdaniem, ewentualnie Prištîna mogłaby być, bo skoro -ica adaptujemy do -îcia, to można tak zrobić też z -îna. Nie wiem jednak czy to na tyle znaczące miasto, aby to robić.

Cytuj
SŁOWACJA - Slowokaja /Slovo'kajă/, Sluwokaja /Slüvo'kajă/ (końcówka naśladuje niem. Slowakei
Stolica: Presborg /Prez'borg/, politpoprawnie: Bratislawa /Brati'slavă/
Mieszkaniec: Slowak (-ocka) /'Slovăk/, Sluwak (-ocka) /'Slüvăk/
Przymiotnik: slowocķe /Slo'vocťĕ/, sluwocķe /slü'vocťĕ/

SŁOWENJA - Slowenaja /Slove'najă/, Sluwenaja /Slüve'najă/
Stolica: Ljubljana (Liūbliana) /Ľu'bľană/
Mieszkaniec: Slowenac (-acka/-îcia?) /Slo'venăc/, Sluwenac (-acka/-îcia?) /Slü'venăc/
Przymiotnik: slowensķe /slo'vensťĕ/, sluwensķe /slü'vensťĕ/
W obydwu krajach preferowałbym początek na Sluw- /Slüv-/, bo szybki rzut oka na łużyckie pokazuje, że mają tam Słow- w obydwu przypadkach, (tak samo ze 'Słowińcami'), a w łużyckich 'ł' w zasadzie nie pojawia się w zapożyczeniach późniejszych niż ostatnie dwa-trzy wieki, nawet rosyjskie 'л' transliterują na 'l'. Ewentualnie bym zrobil Brȧtèslawa /Bratĕslovă/, skoro mimo młodości tej nazwy polski ma Bratysławę a nie Bratislawę, ale może przesadzam.

Cytuj
SZWAJCARJA - Swicia /'Svićă/, Szwicia /'Švićă/
Stolica: Bern
Mieszkaniec: Swiciår (-årska) /Svi'ćår/, Szwiciår (-årska) /Švi'ćår/
Przymiotnik: swiciårsķe /svi'ćårsťĕ/, szwiciårsķe /švi'ćårsťĕ/
Zgadzam się, poza tem, że bym widział pierwszą sylabę jako Šwîc- /Švaic-/. Czeskie Švýc- to pewnie wzteczna formacja od Švejc-, a co do łużyckiego Švic- nie wiem. Na pewno takie słowo powinno być zapożyczone z górnoniemieckiego Schweiz, pytanie jak bardzo je masakrujemy.

Cytuj
SZWECJA - Swede /'Svedĕ/, Szwede /'Švedĕ/ pl. masc. (wiem, że niemieckie Schweden to neut., ale łatwo to reinterpretować jako pluralne -en)
Stolica: Stockholm (Sztokolm?)
Mieszkaniec: Swed (-înka), Szwed (-înka)
Przymiotnik: swedsķe /'svecťĕ/, szwedsķe /'švecťĕ/
Podobnie jak wyżej, tak też tutaj widziałbym raczej Šw-, nazwę kraju jako "Szwedy" czyli Šwed/Šwede (zależnie od akcentu, tu jeszcze nieśm pewien).

Cytuj
TURCJA - Torkaja /Tor'kajă/
Stolica: Angora /An'goră/, politpoprawnie: Ankara /An'kară/
Mieszkaniec: Tork (-ķînka) /Tork/ (zaświadczone)
Przymiotnik: torcķe /'torcťĕ/
W zasadzie bez uwag. Swoją drogą poświadczony jest przymiotnik "Turkowy" ale to chyba po prostu przymiotnik dzierżawczy i bym się tym specjalnie nie sugerował.

Cytuj
UKRAINA - Ūkrajina /Ukra'jină/, Ūkrajîna /Ukra'jaină/, Îkrojîna /Aikro'jaină/ (ta całkowita adaptacja to chyba grube przegięcie xDDD)
(MAŁA RUŚ - Molèrûska /Molĕ'rauskă/, Molèrûs fem. /Molĕ'raus/)
Stolica: Ķējéw /Ťė'jev/, Ķējuw /Ťė'jüv/ (?)
Mieszkaniec: Ūkrajinac (-acka/-îcia?) /Ukra'jinăc/ (i analogicznie do innych warjant)
Przymiotnik: Ūkrajinsķe /Ukra'jinsťĕ/ (i analogicznie do innych warjant)
Îkrojîna to grube przegięcie niestety xD Skoro łużyckie mają Ukrainę (a nie Wukrainę) to bym zaadaptował tylko końcówkę -ina. Czyli U̇krȧjîna /Ukrajaină/, dla bardziej buntowniczych Malèrûska (wyjaśniłem wyżej, dlaczego nie -rûs), Kiėjéw (-éw nawet bardziej pasuje do połabskiej morfologji niż -uw), U̇krȧjînac, a co do formy żeńskiej nieśm pewien.

Cytuj
WATYKAN - Watikán /Vati'kan/
Stolica: Watikán
Mieszkaniec: Mamy ustalone słowo na papieża?
Przymiotnik: watikansķe /vati'kansťĕ/
Co do Watykanu i pochodnych się zgadzam. Papież czy łużycki bamž pochodzą od starogórnoniemieckiego pabes, -t w niemieckim Papst jest wtórne. W związku z tym można zaproponować pȧps /paps/, chyba że ktoś ma lepszy pomysł.

Cytuj
WĘGRY - Wǫgre /'Vǫgrĕ/ pl. masc. (jako "mądre" zapożyczenie niem. Ungarn lub literacki slawizm)
Stolica: Budapest (Būdapészt)
Mieszkaniec: Wǫgår (-gårska/-grînka) /'Vǫgår/ (gen. Wǫgra)
Przymiotnik: wǫgårsķe /vǫgårsťĕ/
W sumie dobrze jest, alternatywnie sztuczne mȧgiȧr /maďar/ i pochodne, ale nie wiem czy jest sens. Łużyczanie mają eleganckie Wuherska.

Stolicę zapisałbym według połabskiej ortografji, nie w ortografji oryginału. Lepiej unikać tego typu zapisów, z powodu tego, jak bardzo odległe są połabskie ortografje od innych xD

Cytuj
WIELKA BRYTANJA - Wilķèbritanaja /Vilťĕbrita'najă/, Wilka Britanaja /'Vilkă Brita'najă/ (jak jest "Zjednoczone Królewstwo" nie mam póki co sił ustalać)
Stolica: London /Lon'don/
Mieszkaniec: Brit (-înka)
Przymiotnik: britsķe /'bricťĕ/
**ANGLJA - Ingelska /In'gelskă/, Ingliǫdu /Ingľǫ'dü/
**Anglik: Ingliǫdår (-årska) /Ing'ľǫdår/ (???)
**Angielski: Ingelse /in'gelsĕ/ (zaświadczone)
***IRLANDJA PÓŁNOCNA - No-Pèlnuc Irliǫdu /Nopĕl'nüc Irľǫ'dü/, No-Pèlnuc Irska /Nopĕl'nüc Irskă/
***Stolica Irlandji Płn: Belfast (Belfást)
****SZKOCJA - Szotska /'Šockă/
****Stolica Szkocji: Edinburgh (Edinborg)
****Szkot: Szot (-înka) /'Šot/
****Szkocki: szotsķe /'šocťĕ/
*****WALJA - Waliz /Va'liz/ (???)
*****Stolica Walji: Cardiff (Kardif)
*****Walijczyk: Walizår (-årska) /Vali'zår/(???)
*****Walijski: welse /'velsĕ/, walizķe /va'lisťĕ/
Zjednoczone Królewstwo to może być Såjȧ(d)nacena Riká /Såja(d)nocenă Riko/. Co do reszty w zasadzie się zgadzam, jedynie na Walję proponowałbym coś na -ska. Anglander jakkolwiek dziwnie może brzmieć, byłby sensowny no i niewiele się to różni od polskiego Holendra.  Jedynie -borg mnie uwiera, ale już o tem pisałem.

Cytuj
WŁOCHY - Italaja /Ita'lajă/
Stolica: Rom /Rom/, Rōm /Röm/ (jako wsteczformacja od röhmisch)
Mieszkaniec: Italionek (-onka) /Ita'ľonĕk/
Przymiotnik: Italensķe /Ita'lensťĕ/
Co do nazwy kraju i pochodnych się zgadzam, co do Rzymu to na pewno nie ma co kombinować z jakimś Rîm /Raim/, bo i Łużyczanie nie znają takiego określenia (chyba że jakoś się pojawiło w języku literackim sztucznie w XIX wieku), wolałbym jakąś pochodną niemieckiego Rom, może po prostu Rum /Rüm/? Po pierwsze czasem dolnoniemieckie -ö- było oddawane jako -ü- (szczególnie w pozycji nie przed zębowymi, co sugeruje, że to były długo alofony), po drugie można to uznać za naturalny rozwój wcześniej zapożyczonego Rom.

Dyno pewnie z pośpiechu nie dodał kilku innych krajów, więc ja uczynię tę powinność.

ABCHAZJA - Ȧbchȧzîja /Apxazajă/
Stolica: Su̇chu̇mi /Suxumi/
Mieszkaniec: Ȧbchȧz /Apxaz/ (-înka? -ynka?)
Przymiotnik: ȧbchȧzkie /apxasťĕ/

ŁUŻYCE - Lûzîcia /Lauzaićă/ - nie ma sensu brać liczby mnogiej, bo istnieje ona tylko w polskim, gdzie wzięła się chyba z błędnego odczytania czeskiego Lužice, wcale nie pluralnego. Ewentualnie Sȧrbî:Sȧrbe /Sarbai:Sarbĕ/, tak jak po łużycku Serby.
Stolica: Bûdîsèn /Baudaisĕn/? Chiutèbǫdz /x́ütĕbǫʒ/? - pełne rekonstrukcje, nie wiem czy nie przesadzone. Z drugiej strony to są jednak dość blizkie okolice, więc czemu nie? Pytanie, jak dobrymi slawistami byliby Połabianie, ale skoro mieszkali w Niemczech, to chyba raczej dobrymi xDDDDD
Mieszkaniec: Sȧrb (-înka? -ynka?)
Przymiotnik: sȧrbskie /sarbsťĕ/, lûzîckie /lauzaicťĕ/

OSETJA POŁUDNIOWA - Na-Pèlni Asetîja /No-Pĕlni Osetajă/
Stolica: Cchinwȧli /Cxinvali/
Mieszkaniec: Asét /Oset/ (-înka? -ynka?)
Przymiotnik: asetskie /asecťĕ/?

PRUSY - Prûsî /Prausai/ - z założenia kalka niem. Preußen, /au/ z <eu> tak jak Rûs z Reuße, zresztą często /au/ w zabytkach połabskich było zapisywane <äu>, a ztąd już dalej łatwo.
Stolica: Kiėnązègard /Ťėnązĕgord/? Kraluwac /Krolüvăc/? Kråluwac? Chcę skalkować niemieckie Königsberg i pierwszy rdzeń mogę oddać zaświadczonym kiėnądz /ťėnąʒ/ (król, książę) albo kral:krål /krol:krål/. To drugie słowo nie jest poświadczone bezpośrednio, ale Muka pisał o nazwisku rodowym Kral, przy czym to słowo musiało zawędrować aż z czeskiego, bo w łużyckich kral jest bohemizmem.
Mieszkaniec: Prûs (-înka? -ynka?) - chyba nie muszę wyjaśniać
Przymiotnik: prûskie /prausťĕ/

WENDLANDJA - Wendliǫdu /Wendľǫdü/? Wen(d)ska /Wenskă/? Po niemiecku na bank Wendland
Stolica: Glîne /Glainĕ/? (Lüneburg?) Ciężko wybrać stolicę, bo niestety Wędląd to strasznie zadupie Niemiec xD
Mieszkaniec: Wend (-înka? -ynka?) (poświadczone, tak samo po niemiecku)
Przymiotnik: wen(d)skie /wensťĕ/ (poświadczone, jako przysłówek 'po wendzku')
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2020, 15:22:27 wysłana przez Siemoród »
Ej Sluwioni jist ją nasa
sluwenska rec zîwa,
pukie nás truwe zîwåtak
za nás narod bėje!
 
Pochwalili: Dynozaur

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 742
  • Pochwalisze: 276 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Odpowiedź #243 dnia: Wrzesień 13, 2020, 15:44:59 »
Dobry pomysł z tym przeniesieniem niemieckiego -er na połabskie słowa, zresztą jest to dobrze poświadczone, np. /sauťėr/ - sukierz czyli dziwkarz xD.

Też mi się tak wydaje - że Wendowie po prostu tak by zrobili. Nie jestem pewien tylko, co do poprawności niektórych brzmień - kiedy -er, kiedy -ėr, kiedy -år. Myślę, że trzeba całościowo przeanalizować pod tym względem dostępny materjał (zebrać wszystkie twory z tym sufiksem "do kupy") i poszukać prawidłowości. Być może czyni to owa monografja o morfologji jermanizmów, ale jako że jej nie posiadam, to pozostało mi tylko szperać w słowniku Polańskiego, co przed sporządzeniem listy pobieżnie uczyniłem, ale i tak w gruncie rzeczy tworzyłem te słowa "na czuja".

O ile nie mam żadnych objekcyj do f*minin na -årska oraz -acka, o tyle nie do końca widzę, zkąd te na -îcia. Czy zaświadczono coś podobnego?

Ztąd, że generalnie w językach słowianskich tworom na -ьcь odpowiadają transrodzajowo twory na -ica. Ale rzeczywiście, w połabskim nie widać tej prawidłowości - zaświadczone twory na -îcia nie tworzą feminativum w tym języku, więc można domniemać, że sufiks ten po prostu tej funkcji w płb. nie spełniał.

Niemniej, feminativa na -acka wywołują u mnie drobną objekcję, gdyż sprowadzają się do właściwie nieistniejącego sufiksu -ьčьka (czy n.p. kobieta-podlec to *podleczka? Czy kobieta-fachowiec to *fachowieczka?), który mógłby zaistnieć jedynie na zasadzie nowotworu. Stąd ta altenatywa w postaci -icy, którą zaproponowałem na ostatnią chwilę, zdając sobie sprawę, że to mało trafiona propozycja.

Z drugiej strony, skoro wiemy, że twory zakończone na -ăc/-oc (z PS -ačь) miały feminativa na -ockă (n.p. toblac - toblocka), to możliwe, że per analogiam powstała też końcówka -acka, zwłaszcza że w wyniku mazurzenia i pomieszania/redukcji samogłosek, te sufiksa bardzo zbliżyły się do siebie fonetycznie.

Jestem za pojedynczym -r-.

Zaraz się wytłumaczę z tych wszystkich nieprzyswojonych nazw.

Po prostu, próbowałem w tych formach jak najbardziej zasymulować "naturalny" rozwój języka połabskiego, opierając się na tym, jak z danymi rzeczami poradziły sobie inne języki słowiańskie (przede wszystkim łużyckie, mające podobny status języka mniejszościowego i raczej nie będące "językami kultury"). Doszedłem do wniosku, że taki język nie posiadałby zbyt wielu "dalekich" egzonimów (podobnie jak łużyckie, gdzie egzonimów dla dalszych krajów jest naprawdę mało). Z drugiej strony, takie formy bardzo kłócą się ze specyficzną fonetyką (i potencjalnie ortografią, bez względu na to, jaki warjant zostanie finalnie uzgodniony), więc rzeczywiście pełna asymilacja nazw ma uzasadnienie (tylko gdzie postawić przysłowiową "kreskę"? Czy będziemy wendyzować każdą wioskę w Rodezji czy Wenezueli?)

Wybór końcówki -år/-ac jest chyba bardzo arbitralny. Może warto zrobić tak, że w przypadku krajów bliższych wybieramy -år, a w przypadku odleglejszych (gdzie i etnonim jest nowszy) wybieramy -ac? Fajnie byłoby mieć obydwie końcówki.

Ma to sens, podeźrzewam że nazwy tych dalszych krajów weszłyby do języka w czasach, kiedy już tendencje "przebudzeniowe" byłyby już widoczne i bardziej czerpanoby wzorce z innych języków słowiańskich (jak polski, czeski, rosyjski), a nie wszystko z niemieckiego.

Jestem za końcówką -rika /-rikă/, bo słowo riká /riko/ zdaje się być starsze, to właśnie rik wygląda na nowsze, ad hoc popełnione, zapożyczenie. Może Osterika /Österikă/ tak jak Emerika /Emerikă/ (Królewstwo Niebieskie)?

Dzięki za poprawkę - o to mi właśnie chodziło.

Jestem za twardym -g- w nazwie kraju oraz miękkiem -ǵ- przed /i/. Co do przymiotników to w sumie można chyba ustalić, że przymiotniki na -ise (to chyba zrzynka z niem. -isch, co nie? xD) będą w przypadku krajów na -îja, a te na -skie w pozostałych przypadkach.

Generalnie byłbym za tym, żeby tej końcówki -(i)se (gdyby nie była zaświadczona w ingelse, to w ogóle byłbym jej nie użył - aż się zastanawiałem, czy nie odrzucić jej jako barbaryzmu, ale uznałem, że nie będę bawił się w Palmajcia [Letas Palmaitis - autor rekonstrukcji j. pruskiego - przyp. Dyn.] i udawał, że znam połabski lepiej niż sami Wendowie [choć niewątpliwie znali oni już ten język coraz słabiej]) używać w odniesieniu do krajów w "germańskiej strefie wpływów", tam gdzie mocno bazujemy na wzorcach z niemieckiego.

Jestem za tym warjantem Bialèrûska, podobnie mają łużyckie. Chyba nie ma sensu kopjować do połabskiego tych kolektywnych nazw geograficznych typu Ruś, Saś, Duń, Czudź. Jak rozumiem sufiks -ska jest odmieniany przymiotnikowo, jak w łużyckich? Tak bym to widział.

Pełna zgoda co do pierwszego. Co do drugiego - kwestja raczej arbitralna, ale chyba byłbym za odmianą przymiotnikową - wydaje się naturalniejsza.

W przypadku Białorusinki mam pewne objekcje co do końcówki -înka, bo nie wiem czy to nie było -ynka, skoro mamy np. nemkînka oraz kiėnągînia. Pozostaje jeszcze -ska oraz -ka, szczególnie ten pierwszy zdawał się mieć większą produktywność. Ewentualnie można ten sufiks -înka odczytywać jako niemieckie -in z dodanym żeńskim -ka.

No tak - naiwnie uznałem, że to ten sam sufiks, co w brūderînka. Rzeczywiście, rekonstrukcja jako -ynъka ma chyba więcej sensu, biorąc pod uwagę istnienie tej zaświadczonej knięgini, a także fakt, że tej "Niemkince" rzeczywiście odpowiada w innych językach Niemkini.

Trochę więc nie wiem, co tu robić. Może uznać, że ta -ynъka jest uniwersalnym sufiksem, skoro jest rozwinięciem dość uniwersalnej -yni (nie zapominajmy, że w SCSie nawet "sąsiadka" to była "sąsiadyni", a nazwom narodów na -janin odpowiadała -janyni). Z drugiej strony, intuicja mi podpowiada, że ta "Niemkinka" mogła być reliktem/idjosynkrazją.


Łużyckie mają na Bośnię Bosniska — być może warto pomyśleć o jakimś Basånska /Bosånskă/, skoro Chorwacja też kończy się na -ska? Co do Hercegowiny popieram osobiście Hercegowîna. Hercegiuwîna zdaje się być legką przesadą. Wtedy oczywiście przymiotnik to basånsťĕ /bosånsťĕ/.

Chorwacja ma -ska dlatego, że endonim ma -ska (Hrvatska) - tylko i wyłącznie. Jak zaznaczyłem, w przypadku państw i narodów słowiańskich, byłem bardziej skłonny opierać się na endonimach i rodzimym słowotwórstwie.

W przypadku Bośni tak nie jest - endonim brzmi Bosna, a na łużyckiej formie Bosniska bym się nie opierał, bo u Łużyczan generalnie wszystko kończy się na -iska (jest i Belgiska, Albańska, Grichiska it.p.), więc jeśli nie chcemy iść tą drogą i używać tego sufiksu -ska jako (niemal) uniwersalnego (co moim zdaniem jest legkim przegięciem i zajeżdża jakimś ultrapuryzmem), to raczej nie powoływałbym do istnienia żadnej "Bosieńskiej", nie istniejącej nigdzie poza łużyckimi.

Niezłą alternatywą za to może być oparta bezpośrednio na endonimie Bosna (oczywiście z -ă na końcu), bez tego zbędnego -aja.

Jedyna uwaga co do rdzenia /bulg-/. Może warto pomyśleć o przejęciu tego rdzenia wraz z oddaniem sonantu? Skoro górnołużycki może mieć Bołharską, to ja nieśmiało zasugeruję w połabskim Bůgȧrska/Bůgȧrîja. Co do reszty bez uwag, poza tem, że popieram -ȧr- /-ar-/.

Słusznie. Tego /u/ nie ma co nadużywać, chociaż nie wiem czy to "ů" to już nie za daleko posunięte przyswojenie, niemożliwe do utworzenia bez wiedzy etymologicznej. Zastanawiam się, jaka jest geneza tej Bołharskej w górnołużyckim - może to rusycyzm? Wówczas Bolgaraja mogłaby mieć sens. Na pewno brzmi mniej "agresywnie" niż Būlg-.

Czemu Carnègiurcanek a nie Carnègiurianek /Cornĕďör'onĕk/? Kraj to Czarnogóra, a nie Czarnogórka, chyba przypadkowo zbytnio skalkowałeś poświadczone giurcanek.

Tak, oparłem się na tym - wychodząc z założenia, że Górczanin żyje w górach, a nie "górkach", więc może to zdrobnienie jest jakąś stalszą częścią słowotwórstwa związanego z "górami"... ale może rzeczywiście nie ma to zbytniego sensu.


Mianownik mnożyny to Cese /Cesĕ/ jak już albo Cesî. Jakkolwiek to rozróżnienie mianownika i biernika liczby mnogiej nie wynika jasno z zabytków, to jednak chyba zgadzamy się, że warto je uporządkować (no i nie ma wirylności jak w łużyckich, polskim i czeskim).

Wyszedłem z założenia, że zasada, że toponimy pluralne są "w rodzaju żeńskim" jest ogólnozachodniosłowiańska. Z drugiej strony - najstarsze zapisy niektórych nazw pokazują, że przynajmniej w polskim nie zawsze tak było, więc w sumie kij wie.


Podoba mi się Dianèmarka! Podobnie Marki byłyby też na pewno w Niemczech.

Nie ukrywam, że z tej nazwy jestem najbardziej zadowolon. Choć oczywiście kwestja, czy Dionsķe to dobra adaptacja (zwłaszcza ten etnonim na -sķe, może po prostu Dion od Däne - choć osobiście mam pewien problem z tymi "bezsufiksowymi" etnonimami) jest nieco dyskusyjna, ale -morka to z pewnością dobra rzecz - brzmi jak coś, co Wendowie mogliby stworzyć.

Podobnie w analogji do Emerika widziałbym Frąkrika. Swoją drogą dobre pytanie co do adaptacji nosówek. Ja zawsze kiedy Polański waha się pomiędzy um/ǫ przyjmuję ǫ i myślę, że warto tak robić w przypadku starych zapożyczeń, być może też tutaj warto mieć frą-.

Też mi się wydaje, że "Frank" mógł należeć do tej starszej warstwy zapożyczeń, stąd zaproponowałem alternatywną formę z nosówką (oczywiście, jeśli zapożyczenie byłoby "odpowiednio" stare, to język połabski pewnie też przetworzyłby jakoś obcą zbitkę Fr- w nagłosie, ale uznałem, że to już przesadne gdybanie).

Czemu stolica to nie Atene /Atenĕ/ w liczbie mnogiej? Niemiecki ma tutaj neutrum, ale tutaj chyba lepiej brać z języka oryginału.

Femininum wybrałem dlatego, że tak jest we spółczesnym języku nowopseudogreckim (oczywiście tam wymawiane Athina). My mówimy Ateny w liczbie mnogiej, bo dzięki literaturze (tłumaczenia antycznych dramat i mitów) zapożyczyliśmy formę starogrecką (w odniesieniu do miasta starożytnego, co później zostało odniesione i do spółczesnej stolicy). W połabskim oczywiście takiej tradycji literackiej nie ma. Z drugiej strony - w łużyckich też są Atheny, więc mogła zadziałać analogja do innych języków.

Przymiotnik mi się nie podoba. Może -zîskie?

Tylko zkąd ten infiks -î-? Z tym miałem problem - ale również jestem nieusatysfakcjonowany z tej formy.

Jestem za Nîzka Liǫda (neutra w pluralu miały zawsze, z dokładnością do literówek, końcówkę zredukowaną) na Niderlandy oraz Aliǫdîja /Ol'ǫdajă/ na Holandję. Skoro Fryzowie mieli nieco zasymilowany etnonim, to może Holendrzy też?

Z Aliǫdîją mam taki problem, że to -îja zalatuje latynizmem (w końcu w niemieckim nie ma tam żadnego -ien ani nic takiego). Nie sądzę, że Wendowie zapożyczyliby ten toponim przez łacinę, więc jednak bardziej prawdopodobne /Ol'ǫdü/.

Na mieszkańca proponowałbym Nîzkièlądînek (przegłos nosówek!) oraz Oliǫdår, a ztąd przymiotniki nîzkièlądskie oraz oliǫdårskie.

Trochę nie wiem, zkąd to -înek. Nie ma w połabskim zaświadczonych etnonimów na -in. To oczywiście nie oznacza, że nie istniały/nie można tego sufiksu zaaplikować, ale może mimo wszystko bezpieczniejszy byłby Nîzķèlądionek?


Sugerowałbym jedynie przymiotnik islądskie, bo przegłos nosówek.

100% racji. Moje gapiowstwo.

To /-borg/ mnie nie zadowala. Mieszczanin, z śdn. borger, to bȧrgiėr /barďėr/ (dopełniacz -grá /-gro/). Może warto do tego nawiązać?

Słusznie. Moje niedopatrzenie.

Co do pisowni przez "x" to od razu tu byłaby lepsza dyskusja na temat kształtu nowopołabskiego alfabetu. Czy chcemy aby wszędzie w zachodnich słowach pisać "x" jak Czesi, czy może olać to? Podobne pytanie może dotyczyć "v". W łużyckich jest <v> w zapożyczeniach, szczególnie z łaciny, ale wymawiane jest /v/ w odróżnieniu od <w>, które literacko wymawiane jest /w/.

Tak, kwestja godna pochylenia się. Dla /v/ raczej zbytniej potrzeby nie widzę, ale niektóre słowa zdecydowanie tracą na braku "iksa" (choćby ten Luksemburg), więc może byłby uzasadniony w tych mniej zasymilowanych (lub niezasymilowanych) słowach i nazwach własnych. Trzeba uzgodnić warjant ortografji i zobaczyć, jak to się będzie wpisywało w ogólny wygląd słów.

Nie wiem czy przymiotnikowa nazwa mieszkańca nie jest pomyłką, ale ja bym wolał Mȧcedanac /Macedonăc/.

Szczerze? W sumie nie wiem, co miałem w owym momencie w głowie xDDDD Może już wybiegłem myślami "w przyszłość", do kolejnej rubryki.

Jak rozumiem naśladujesz tu niemieckie Malteser i maltesisch. Może Mȧltezår i Mȧltezise?

Tak, bo przymiotnik "maltsķe" mi nie brzmiał.
To "maltezise" brzmi mi średnio (jakoś za daleko Niemiec, by tworzyć taki "germański" przymiotnik) - może "maltezårsķe" (chociaż... czy to nie zbytnia sufiksoza)?

Zgadzam się, chyba można pozostawić nieodmienne Monaco, ewentualnie zmasakrowane Manȧku xD

Nawet rozważałbym opcję "Monako" jako rodzaj żeński.

Cytuj
NIEMCY - Sioska /'Śoskă/
Stolica: Borlen /'Borlĕn/
Mieszkaniec: Siosķe /'Śosťĕ/ (zaświadczone)
Przymiotnik: siosķe /'śosťĕ/
W sumie chyba nie ma co wydziwiać i zostawić coś takiego.

Rozumiem, że Oslo jest nieodmienne? Ewentualnie można by je wstawić do rodzaju żeńskiego.

Jak przy Monaku - nie mam nic przeciwko.

Przy okazji, jak odmieniamy żeńskie formy na -ska? Przymiotnikowo czy rzeczownikowo?

Tutaj chyba byłbym bardziej za odmianą rzeczownikową, chociaż... cholera wie.

Wydaje mi się, że tutaj nieco przegiąłeś i lepsza byłaby nazwa kraju na -îja oraz nazwa mieszkańca na -lac i przymiotnik na -lskie. Ale w sumie jest to coś, na co mógłbym przystać, jedynie trzymałbym się drugiego warjantu przymiotnika.

No może czasami zbyt przeginałem w tym kalkowaniu niemczyzny.

Rozumiem, że naśladuje to dawne niemieckie Reuße? Jeśli tak to uzasadniamy, to jestem w stanie na to przystać. Chyba Rusini byli na tyle kojarzonym ludem, że Wendowie mogli o nich wcześnie usłyszeć.

Ta forma celowo miała być dwuznaczna - albo z niemieckiego albo stary slawizm przechowany jakimś cudem (ustna tradycja czy coś).

Przy okazji Piotrogród można nazwać Petrègard /Petrĕgord/, zresztą w wielu językach słowiańskich jest to powszechnie używana nazwa, do tego Petersburg dla każdego Wenda byłoby na tyle czytelne, żeby ukuć takie złożenie.

Pełna zgoda. W historyczne stolice i inne miasta poza stolicą się na tym etapie jeszcze nie bawiłem (poza Wielkorzmódzią, bo hehe Rybentrup-Matołow xD), ale oczywiście przyjdzie i do tego.

Może nazwę mieszkańca utworzyć przez -ianek? Swoją drogą znów, jak rozumiem, nazwa państwa i stolicy jest nieodmienna?

Nieodmienna lub femininum.

W obydwu krajach preferowałbym początek na Sluw- /Slüv-/, bo szybki rzut oka na łużyckie pokazuje, że mają tam Słow- w obydwu przypadkach, (tak samo ze 'Słowińcami'), a w łużyckich 'ł' w zasadzie nie pojawia się w zapożyczeniach późniejszych niż ostatnie dwa-trzy wieki, nawet rosyjskie 'л' transliterują na 'l'.

Jedyny problem jaki z tym widzę to możliwość pomyłki z zaświadczonym przymiotnikiem sluwensķe ("słowiański", "połabski"), zwłaszcza w przypadku "słoweńskiego", ale może to nie taki problem.

Podobnie jak wyżej, tak też tutaj widziałbym raczej Šw-, nazwę kraju jako "Szwedy" czyli Šwed/Šwede (zależnie od akcentu, tu jeszcze nieśm pewien).

Z drugiej strony, wydaje mi się, że Wendowie mogli mieć jakiś wczesny kontakt ze Szwedami i zapożyczyć tę nazwę z dolnoniemieckiego (skoro znali przymiotnik "angielski" [chociaż mogło to znaczyć "holenderski" u nich], to o Szwedach może też słyszeli).

Îkrojîna to grube przegięcie niestety xD Skoro łużyckie mają Ukrainę (a nie Wukrainę) to bym zaadaptował tylko końcówkę -ina. Czyli U̇krȧjîna /Ukrajaină/, dla bardziej buntowniczych Malèrûska (wyjaśniłem wyżej, dlaczego nie -rûs), Kiėjéw (-éw nawet bardziej pasuje do połabskiej morfologji niż -uw), U̇krȧjînac, a co do formy żeńskiej nieśm pewien.

Tak, mnie też ta forma z adaptacją samego sufiksu wydaje się najrozsądniejsza.

Zjednoczone Królewstwo to może być Såjȧ(d)nacena Riká /Såja(d)nocenă Riko/. Co do reszty w zasadzie się zgadzam, jedynie na Walję proponowałbym coś na -ska. Anglander jakkolwiek dziwnie może brzmieć, byłby sensowny no i niewiele się to różni od polskiego Holendra.  Jedynie -borg mnie uwiera, ale już o tem pisałem.

W pierwszej chwili pomyślałem, że to Såjȧ(d)nacena to zbytnia kalka z polskiego. Ale z drugiej strony, przecież istnieje zaświadczone janoce jako "jednaki", więc w sumie... Chociaż zastanowiłbym się nad budową słowotwórczą czasownika "zjednoczyć", bo Wendowie mieli te swoje dziwne germanopochodne morfemy czasownikowe (typu del it.p.).

Co do nazwy kraju i pochodnych się zgadzam, co do Rzymu to na pewno nie ma co kombinować z jakimś Rîm /Raim/, bo i Łużyczanie nie znają takiego określenia (chyba że jakoś się pojawiło w języku literackim sztucznie w XIX wieku), wolałbym jakąś pochodną niemieckiego Rom, może po prostu Rum /Rüm/? Po pierwsze czasem dolnoniemieckie -ö- było oddawane jako -ü- (szczególnie w pozycji nie przed zębowymi, co sugeruje, że to były długo alofony), po drugie można to uznać za naturalny rozwój wcześniej zapożyczonego Rom.

Rum mi odpowiada.

ABCHAZJA - Ȧbchȧzîja /Apxazajă/
Stolica: Su̇chu̇mi /Suxumi/
Mieszkaniec: Ȧbchȧz /Apxaz/ (-înka? -ynka?)
Przymiotnik: ȧbchȧzkie /apxasťĕ/

Politniepoprawnie - Suchum (zresztą, sama Abchazja używa tej "carskiej" formy).  ;)

Stolica: Bûdîsèn /Baudaisĕn/? Chiutèbǫdz /x́ütĕbǫʒ/? - pełne rekonstrukcje, nie wiem czy nie przesadzone. Z drugiej strony to są jednak dość blizkie okolice, więc czemu nie? Pytanie, jak dobrymi slawistami byliby Połabianie, ale skoro mieszkali w Niemczech, to chyba raczej dobrymi xDDDDD

Przy toponimach z tak bratnich języków chyba można kombinować z rekonstrukcjami (ewentualnie może pomijając pewne idące w zbytnią archaiczność detale), zresztą zapożyczanie ich fonetycznie moim zdaniem dałoby dziwne, niezbyt naturalnie brzmiące efekty.

Swoją drogą, "Budziszyn" nie miałby nosówki w pierwszej sylabie? Chociaż z drugiej strony - "Budzich" też w pełni możliwy.

Stolica: Kiėnązègard /Ťėnązĕgord/? Kraluwac /Krolüvăc/? Kråluwac? Chcę skalkować niemieckie Königsberg i pierwszy rdzeń mogę oddać zaświadczonym kiėnądz /ťėnąʒ/ (król, książę) albo kral:krål /krol:krål/. To drugie słowo nie jest poświadczone bezpośrednio, ale Muka pisał o nazwisku rodowym Kral, przy czym to słowo musiało zawędrować aż z czeskiego, bo w łużyckich kral jest bohemizmem.

Myślę, że "Królewiec" mógłby zostać zapożyczony przez filologów jako słowiańska nazwa tego miasta nawet bez "króla" jako rzeczownika pospolitego. W sumie czemu nie?

Dzięki za te dodatkowe kraje oczywiście. Naddniestrze przeoczone czy celowo nieuwzględnione? xD
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Jestem Wendem, więc mam obowiązki połabskie. Są one tym większe, im więcej morskich piesów panoszy się we Wielkiej Wodzie.
 
Pochwalili: Siemoród

Offline Siemoród

Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Odpowiedź #244 dnia: Wrzesień 14, 2020, 00:57:49 »
Cytuj
Też mi się tak wydaje - że Wendowie po prostu tak by zrobili. Nie jestem pewien tylko, co do poprawności niektórych brzmień - kiedy -er, kiedy -ėr, kiedy -år. Myślę, że trzeba całościowo przeanalizować pod tym względem dostępny materjał (zebrać wszystkie twory z tym sufiksem "do kupy") i poszukać prawidłowości. Być może czyni to owa monografja o morfologji jermanizmów, ale jako że jej nie posiadam, to pozostało mi tylko szperać w słowniku Polańskiego, co przed sporządzeniem listy pobieżnie uczyniłem, ale i tak w gruncie rzeczy tworzyłem te słowa "na czuja".
Na pewno -ėr było warjantem -år po spółgłoskach k, g, ch, natomiast -er zawsze brałem za niezasymilowane niemieckie -er, innej reguły nie znalazłem, ale z chęcią poczytam, co o tem sądzi Polański. Swoją drogą o ile dobrze widzę, to w gramatyce Polański w wielu miejscach zamiast /ė/ pisze /i/, jak gdyby zmienił nieco pogląd na rekonstrukcję tego fonemu, w szczególności zamiast /-ėr/ widzę /-ir/.

Cytuj
Ztąd, że generalnie w językach słowianskich tworom na -ьcь odpowiadają transrodzajowo twory na -ica. Ale rzeczywiście, w połabskim nie widać tej prawidłowości - zaświadczone twory na -îcia nie tworzą feminativum w tym języku, więc można domniemać, że sufiks ten po prostu tej funkcji w płb. nie spełniał.

Niemniej, feminativa na -acka wywołują u mnie drobną objekcję, gdyż sprowadzają się do właściwie nieistniejącego sufiksu -ьčьka (czy n.p. kobieta-podlec to *podleczka? Czy kobieta-fachowiec to *fachowieczka?), który mógłby zaistnieć jedynie na zasadzie nowotworu. Stąd ta altenatywa w postaci -icy, którą zaproponowałem na ostatnią chwilę, zdając sobie sprawę, że to mało trafiona propozycja.

Z drugiej strony, skoro wiemy, że twory zakończone na -ăc/-oc (z PS -ačь) miały feminativa na -ockă (n.p. toblac - toblocka), to możliwe, że per analogiam powstała też końcówka -acka, zwłaszcza że w wyniku mazurzenia i pomieszania/redukcji samogłosek, te sufiksa bardzo zbliżyły się do siebie fonetycznie.
Przemawia do mnie i chyba możemy ustalić, że twory na -ac/-ác mają formy żeńskie na -acka, a te na -ac/-ȧc mają formę żeńską na -îcia. Warto oczywiście jeszcze przeanalizować dokładnie sposób tworzenia feminatyw, ale chyba dla tej końcówki nic nie poświadczono.

Jeszcze te na -[]r mają feminatyw na -[]rska, niech będzie odmieniany rzeczownikowo.

Cytuj
Zaraz się wytłumaczę z tych wszystkich nieprzyswojonych nazw.

Po prostu, próbowałem w tych formach jak najbardziej zasymulować "naturalny" rozwój języka połabskiego, opierając się na tym, jak z danymi rzeczami poradziły sobie inne języki słowiańskie (przede wszystkim łużyckie, mające podobny status języka mniejszościowego i raczej nie będące "językami kultury"). Doszedłem do wniosku, że taki język nie posiadałby zbyt wielu "dalekich" egzonimów (podobnie jak łużyckie, gdzie egzonimów dla dalszych krajów jest naprawdę mało). Z drugiej strony, takie formy bardzo kłócą się ze specyficzną fonetyką (i potencjalnie ortografią, bez względu na to, jaki warjant zostanie finalnie uzgodniony), więc rzeczywiście pełna asymilacja nazw ma uzasadnienie (tylko gdzie postawić przysłowiową "kreskę"? Czy będziemy wendyzować każdą wioskę w Rodezji czy Wenezueli?)
Słusznie, w łużyckich faktycznie jest dość dużo nieprzyswojonych nazw, szczególnie jeśli chodzi o dość młode lub małe kraje. W przypadku Monaka czy Andory można po prostu pozostawić w użyciu obydwie formy - zasymilowaną oraz nieodmienną w oryginalnej ortografji, ale w przypadku dalszych krain chyba lepiej pozostawić warjant zbliżony do niemieckiego.

Cytuj
Generalnie byłbym za tym, żeby tej końcówki -(i)se (gdyby nie była zaświadczona w ingelse, to w ogóle byłbym jej nie użył - aż się zastanawiałem, czy nie odrzucić jej jako barbaryzmu, ale uznałem, że nie będę bawił się w Palmajcia [Letas Palmaitis - autor rekonstrukcji j. pruskiego - przyp. Dyn.] i udawał, że znam połabski lepiej niż sami Wendowie [choć niewątpliwie znali oni już ten język coraz słabiej]) używać w odniesieniu do krajów w "germańskiej strefie wpływów", tam gdzie mocno bazujemy na wzorcach z niemieckiego.
Też miałem takie objekcje na początku i w sumie chyba masz rację, że najlepiej tę końcówkę zostawić dla kilku najbliższych krajów jermańskich.

Cytuj
Pełna zgoda co do pierwszego. Co do drugiego - kwestja raczej arbitralna, ale chyba byłbym za odmianą przymiotnikową - wydaje się naturalniejsza.
Ja również. Do tego obawiam się, że w połabskim wszystkie krótkie przymiotniki miały akcent na końcówkę (tak naprawdę być może istniały krótkie przymiotniki z akcentem na rdzeń, ale wtedy by się siłą rzeczy chyba zlały z długimi przymiotnikami), więc się wszystko zgadza, popieram takie wyjście. Do tego zgadza to się z tym, że państwa na -ska mają być elipsą od -ska zimia.

Cytuj
No tak - naiwnie uznałem, że to ten sam sufiks, co w brūderînka. Rzeczywiście, rekonstrukcja jako -ynъka ma chyba więcej sensu, biorąc pod uwagę istnienie tej zaświadczonej knięgini, a także fakt, że tej "Niemkince" rzeczywiście odpowiada w innych językach Niemkini.

Trochę więc nie wiem, co tu robić. Może uznać, że ta -ynъka jest uniwersalnym sufiksem, skoro jest rozwinięciem dość uniwersalnej -yni (nie zapominajmy, że w SCSie nawet "sąsiadka" to była "sąsiadyni", a nazwom narodów na -janin odpowiadała -janyni). Z drugiej strony, intuicja mi podpowiada, że ta "Niemkinka" mogła być reliktem/idjosynkrazją.
Trzeba się nad tym sufiksem na pewno jeszcze zastanowić, bo jest on słabo zaświadczony. Nawet jeśli Niemkinka miałaby być jakimś archaizmem, to i tak bym rozważył rozszerzenie produktywności.

Cytuj
Chorwacja ma -ska dlatego, że endonim ma -ska (Hrvatska) - tylko i wyłącznie. Jak zaznaczyłem, w przypadku państw i narodów słowiańskich, byłem bardziej skłonny opierać się na endonimach i rodzimym słowotwórstwie.

W przypadku Bośni tak nie jest - endonim brzmi Bosna, a na łużyckiej formie Bosniska bym się nie opierał, bo u Łużyczan generalnie wszystko kończy się na -iska (jest i Belgiska, Albańska, Grichiska it.p.), więc jeśli nie chcemy iść tą drogą i używać tego sufiksu -ska jako (niemal) uniwersalnego (co moim zdaniem jest legkim przegięciem i zajeżdża jakimś ultrapuryzmem), to raczej nie powoływałbym do istnienia żadnej "Bosieńskiej", nie istniejącej nigdzie poza łużyckimi.

Niezłą alternatywą za to może być oparta bezpośrednio na endonimie Bosna (oczywiście z -ă na końcu), bez tego zbędnego -aja.
Tak, przekonałeś mnie tym. Też chciałbym unikać przesadzania ze -ska, tak jak czeski przesadza czasem ze -sko, a ukraiński ze -szczyną.

W takim razie jestem za Bosną albo Bosnją, nawet nie wiem, które lepsze.

Cytuj
Słusznie. Tego /u/ nie ma co nadużywać, chociaż nie wiem czy to "ů" to już nie za daleko posunięte przyswojenie, niemożliwe do utworzenia bez wiedzy etymologicznej. Zastanawiam się, jaka jest geneza tej Bołharskej w górnołużyckim - może to rusycyzm? Wówczas Bolgaraja mogłaby mieć sens. Na pewno brzmi mniej "agresywnie" niż Būlg-.
Bołharska w górnołużyckim to chyba zaadoptowany rusycyzm albo jakieś odrodzeniowe słowotwórstwo, bo dolnołużycki ma zwykłe "Bulgarska", przynajmniej na Wikipedji. Słoweński ma "Bolgarija", co też nie jest z łacińska, w każdym razie optuję za zmianą samogłoski, być może i sonantu, może niech się kto inny wypowie.

Cytuj
Tak, oparłem się na tym - wychodząc z założenia, że Górczanin żyje w górach, a nie "górkach", więc może to zdrobnienie jest jakąś stalszą częścią słowotwórstwa związanego z "górami"... ale może rzeczywiście nie ma to zbytniego sensu.
Podobnie jak wyżej, ciekaw jestem innych opinij.

Cytuj
Wyszedłem z założenia, że zasada, że toponimy pluralne są "w rodzaju żeńskim" jest ogólnozachodniosłowiańska. Z drugiej strony - najstarsze zapisy niektórych nazw pokazują, że przynajmniej w polskim nie zawsze tak było, więc w sumie kij wie.
Nie wiem jak się do tego mają utrwalone archaizmy typu we Włoszech, Niemczech, Węgrzech, z ewidentnie męzką końcówką, choć może to być już średniopolskie. W każdym razie obawiam się, że może tutaj wygrał podział męzkoosobowy-niemięzkoosobowy, ale faktycznie warto byłoby sprawdzić, na ile stare są tego typu twory i jak brzmiały pierwotnie.

Cytuj
Nie ukrywam, że z tej nazwy jestem najbardziej zadowolon. Choć oczywiście kwestja, czy Dionsķe to dobra adaptacja (zwłaszcza ten etnonim na -sķe, może po prostu Dion od Däne - choć osobiście mam pewien problem z tymi "bezsufiksowymi" etnonimami) jest nieco dyskusyjna, ale -morka to z pewnością dobra rzecz - brzmi jak coś, co Wendowie mogliby stworzyć.
Tak, można by tu jeszcze rozważyć -ise w przymiotniku, natomiast wydaje mi się, że nie ma nic złego w kopjowaniu Sasa.

Cytuj
Też mi się wydaje, że "Frank" mógł należeć do tej starszej warstwy zapożyczeń, stąd zaproponowałem alternatywną formę z nosówką (oczywiście, jeśli zapożyczenie byłoby "odpowiednio" stare, to język połabski pewnie też przetworzyłby jakoś obcą zbitkę Fr- w nagłosie, ale uznałem, że to już przesadne gdybanie).
Zgadzam się całkowicie i popieram frą-. Zresztą jako przykład, że takie etnonimy mogą się dostać wcześnie do języka ludowego, niech służy górnołużyckie jendźelski 'angielski'.

Cytuj
Femininum wybrałem dlatego, że tak jest we spółczesnym języku nowopseudogreckim (oczywiście tam wymawiane Athina). My mówimy Ateny w liczbie mnogiej, bo dzięki literaturze (tłumaczenia antycznych dramat i mitów) zapożyczyliśmy formę starogrecką (w odniesieniu do miasta starożytnego, co później zostało odniesione i do spółczesnej stolicy). W połabskim oczywiście takiej tradycji literackiej nie ma. Z drugiej strony - w łużyckich też są Atheny, więc mogła zadziałać analogja do innych języków.
Można zawsze użyć tego dla odróżnienia bogini Ateny od nazwy miasta, bo to rozróżnia niemiecki (Athene/Athen). Albo do odróżnienia starożytnych Aten od Nowych Aten xD

Cytuj
Tylko zkąd ten infiks -î-? Z tym miałem problem - ale również jestem nieusatysfakcjonowany z tej formy.
Miało to się przekładać na "gruzyjski", ale może przesadzam. Chciałem coś wsadzić pomiędzy -z oraz -skie.

Cytuj
Z Aliǫdîją mam taki problem, że to -îja zalatuje latynizmem (w końcu w niemieckim nie ma tam żadnego -ien ani nic takiego). Nie sądzę, że Wendowie zapożyczyliby ten toponim przez łacinę, więc jednak bardziej prawdopodobne /Ol'ǫdü/.
Zgadzam się, zapomniałem, że po niemiecku jest to po prostu Holland.

Z jednej strony /Ol'ǫdü/ brzmi jakoś strasznie prosto, człon nazwy własnej to tylko nagłosowe o- xD Z drugiej jednak strony mam problem z lepszą adaptacją a chcielibyśmy chyba zostawić rozróżnienie Holandji i Niderlandów.

Cytuj
Trochę nie wiem, zkąd to -înek. Nie ma w połabskim zaświadczonych etnonimów na -in. To oczywiście nie oznacza, że nie istniały/nie można tego sufiksu zaaplikować, ale może mimo wszystko bezpieczniejszy byłby Nîzķèlądionek?
Chyba literówkę popełniłem, oczywiście popieram tę ostatnią nazwę.

Cytuj
Tak, bo przymiotnik "maltsķe" mi nie brzmiał.
To "maltezise" brzmi mi średnio (jakoś za daleko Niemiec, by tworzyć taki "germański" przymiotnik) - może "maltezårsķe" (chociaż... czy to nie zbytnia sufiksoza)?
Może mȧltezkie?

Cytuj
Nawet rozważałbym opcję "Monako" jako rodzaj żeński.
Też zacząłem się k temu skłaniać.

Cytuj
W sumie chyba nie ma co wydziwiać i zostawić coś takiego.
Tu chyba chciałeś odpowiedzieć, a tylko przepisałeś moje zdanie co słowa na Niemcy.

Cytuj
Tutaj chyba byłbym bardziej za odmianą rzeczownikową, chociaż... cholera wie.
Polański sugeruje, że dolnoniemieckie -ke miało być oddawane jako -ka przez skojarzenie z rodzimym z *-ъka, a dolnoniemieckie -ske przez skojarzenie z rodzimym -ska ze *-ьskaja, co by sugerowało odmianą przymiotnikową. Mimo wszystko ja bym sugerował rzeczownikową, aby uniknąć homofonji.

Cytuj
Jedyny problem jaki z tym widzę to możliwość pomyłki z zaświadczonym przymiotnikiem sluwensķe ("słowiański", "połabski"), zwłaszcza w przypadku "słoweńskiego", ale może to nie taki problem.
Racja, przeoczyłem. Homofonja 'słowiański'/'słoweński' byłaby na pewno niepożądana dlatego w sumie lepiej na 'słoweński' wybrać np. sluwenȧckie 'słoweński', sluwenskie 'słowiański' oraz sluwinskie 'słowiński'? To *-ьcь w przymiotniku może nie satysfakcjonować, ale można to uznać za kalkę serbskiego slovenački.

Cytuj
W pierwszej chwili pomyślałem, że to Såjȧ(d)nacena to zbytnia kalka z polskiego. Ale z drugiej strony, przecież istnieje zaświadczone janoce jako "jednaki", więc w sumie... Chociaż zastanowiłbym się nad budową słowotwórczą czasownika "zjednoczyć", bo Wendowie mieli te swoje dziwne germanopochodne morfemy czasownikowe (typu del it.p.).
No, te złożenia z del były chore czasem xD

Oprócz jȧnakie /janoťĕ/ (ja to tak rekonstruuje, zresztą o czemś podobnem myśli Polański w SEJDP), mamy jeszcze jȧnác /janoc/ czyli jedynak.

Cytuj
Z drugiej strony, wydaje mi się, że Wendowie mogli mieć jakiś wczesny kontakt ze Szwedami i zapożyczyć tę nazwę z dolnoniemieckiego (skoro znali przymiotnik "angielski" [chociaż mogło to znaczyć "holenderski" u nich], to o Szwedach może też słyszeli).
Co do Szwedów to przekonałeś mnie — o Szwedach Wendowie mogli usłyszeć już w czasie wojny trzydziestoletniej, więc Swed (ze śdn. Swêde) nie jest przesadą.

Swoją drogą "ingelse" w znaczeniu 'holenderski' możnaby zostawić, choć jest to trochę kontrowersyjne. Tak samo jednak jest przecież z nazwą "Włochy" w polskim (i dawniej łużyckich, choć może to była kalka polskiego). Nie agituję za taką możliwością, ale byłbym ją w stanie zaakceptować.

Cytuj
Politniepoprawnie - Suchum (zresztą, sama Abchazja używa tej "carskiej" formy).  ;)
Zgadza się, zapomniałem o tem. Zresztą w Rosji też się używa nazwy Сухумъ, a przynajmniej kojarzę pociąg Moskwa-Suchum.

Cytuj
Przy toponimach z tak bratnich języków chyba można kombinować z rekonstrukcjami (ewentualnie może pomijając pewne idące w zbytnią archaiczność detale), zresztą zapożyczanie ich fonetycznie moim zdaniem dałoby dziwne, niezbyt naturalnie brzmiące efekty.

Swoją drogą, "Budziszyn" nie miałby nosówki w pierwszej sylabie? Chociaż z drugiej strony - "Budzich" też w pełni możliwy.
Tak, absolutnie popieram takie rekonstrukcje, także dla miejscowości o czysto niemieckim rodowodzie, te rekonstrukcje nie zawsze muszą być poprawne. Zawsze sobie łużycką egzonimję wyobrażałem w taki sposób:
1. Łużyczanie widzą zależności jak ich miejscowości są zapisywane po niemiecku, czyli np. Kalau - Kalawa, Forst - Boršć, Buckow - Bukow i t.p.
2. Łużyczanie widzą podobne nazwy miejscowości o nazwach pochodzenia słowiańskiego i je przekładają według tych samych analogij na swoje języki, np. Glauchau - Hłuchow, Chemnitz - Kamjenica
3. Łużyczanie stosują identyczne reguły do nazw o niejasnym pochodzeniu lub pochodzeniu ewidentnie niemieckim, np. Erfurt - Jarobród, Bremen - Brjemjo i t.d.
Z tego powodu nie widzę przeciwwzkazań, żeby np. Brema albo Oldenburg miały takie odjechane egzonimy jak Brimą i Starègard (nie postuluję konkretnych egzonimów, bardziej mam na myśli kierunek). Oczywiście czym dalej od Wendlandu, tym bardziej powinniśmy trzymać się oryginalnej formy.

Co do Budziszyna nie wiem, zawsze odbierałem to jako nazwę miejscową od jakiegoś Budzicha. Mimo wszystko zgodzisz się pewnie, że nie trzeba się kurczowo trzymać naukowej etymologji (w końcu Chociebuż to też nie jest prawidłowa rekonstrukcja).

Cytuj
Myślę, że "Królewiec" mógłby zostać zapożyczony przez filologów jako słowiańska nazwa tego miasta nawet bez "króla" jako rzeczownika pospolitego. W sumie czemu nie?
To prawda, dlatego najbardziej podoba mi się wersja Kråluwac, tym bardziej, że zdaje się, że "król" jest poświadczony. Mimo wszystko, można to też widzieć jako odrodzeniowe zapożyczenie z polskiego/czeskiego/rosyjskiego.

Cytuj
Dzięki za te dodatkowe kraje oczywiście. Naddniestrze przeoczone czy celowo nieuwzględnione? xD
Przeoczone, wiedziałem, że o czemś zapomniałem.

NADDNIESTRZE - Pudnestre /püdnestrĕ/ - trochę tutaj naśladuję nazwę "Połabie" i "połabski", którą wcześniej uważałem za XIX wieczne martwe terminy naukowe, ale przecież łacińskie Polabi czy średnio-dolno-niemieckie Polaber Wende są dużo starsze i nawet jeśli zostały zapożyczone za króla Ćwieczka, to i tak świadczą o użyciu "po-" w nazwach terenów nadrzecznych.
Stolica: Tiraspol/Tirȧspál /Tiraspol/ - swoją drogą niezależnie od przyjętej ortografji należałoby przyjąć zasady transkrypcji z rosyjskiego i innych języków zapisywanych cyrylicą. Łużyckie mają własne zasady, nie kopjują transkrypcji niemieckiej.
Mieszkaniec: pudnestrianek
Przymiotnik: pudnestruwskie /püdnestrüvsťĕ/

WYSPY OWCZE - Wice Wåstruwe? - chyba słowem na wyspę powinien być wåstruw, poświadczony tylko w nazwie miejscowej, ale z drugiej strony w dolnołużyckim podobno wotšow to wyspa rzeczna, podobnie w kaszubskim. Można też ukuć na wyspę morską kǫpa/kǫpá wzorem głuż. kupa, ale nie wiem czy nie przesadzam. Kaszubski na wyspę morską ma osëch oraz grądo. Trochę problematyczne to. Słowiński ma pochodne vostruovjica (miejsce tarła ryb), kąpa (kępa), innych słów nie znalazłem.
Stolica: Thorshavn/Tórshavn /Torshavn/, nie widzę sensu tworzyć egzonimu
Mieszkaniec: fȧrercanek? fȧrerianek? - myślę czy tego -ianek nie aplikować razem z -c-, wzorem Górczanina, trudna decyzja
Przymiotnik: fȧrerskie - chyba nie ma tu co wydziwiać i bawić się w jakich Owczanków xD

jeszcze co prawda nie Europa, ale niby terytorjum zależne Danji
GRENLANDJA - Gronliǫdu /Grönl'ǫdü/ - kalka Grönland, z poświadczone grone 'zielony' oraz liǫdu.
Stolica: Nuuk /Nuk/, znów nie widzę sensu tworzyć egzonimu. Gdyby Wendowie żyli w Danji, to można by rozważyć coś z duń. Godthåb, ale tak to chyba by to było przegięcie.
Mieszkaniec: Gronlądianek
Przymiotnik: Gronlądskie

Ode mnie tyle. Czekam na uwagi Mauzera i innych osób.

Przy okazji po naradzie na dyskordzie czas na kontynenty:
AFRYKA -  Ȧfrika /afrikă/
AMERYKA POŁUDNIOWA - Na-Pèlni  Ȧmerika /no-pĕlni amerikă/
AMERYKA PÓŁNOCNA - Na-Pèlnuc  Ȧmerika /no-pĕlnüc amerikă/
ANTARKTYDA -  Ȧntȧrktida /antarktidă/
AUSTRALJA - Ûstrȧlîja/australajă/
AZJA -  Ȧzîja /azajă/
EUROPA - Ewrapa /evropă/? Yrapa /oiropă/?XDDDDD
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 14, 2020, 16:04:25 wysłana przez Siemoród »
Ej Sluwioni jist ją nasa
sluwenska rec zîwa,
pukie nás truwe zîwåtak
za nás narod bėje!
 

Odp: Połabskie wyzwania akcentuacyjne (i nie tylko)
« Odpowiedź #245 dnia: Październik 15, 2020, 13:37:42 »
Cytuj
większość mniej niż trzysylabowych pożyczek niemieckich miała paradygmat akcentuacyjny kontynuujący A, oprócz femininów z krótką samogłoską w rdzeniu. Te miały paradygmat kontynuujący C, ale bez charakterystycznych wahań akcentu w wyrażeniach przyimkowych. Postaram się to udowodnić wkrótce.
OK, wkrótce nadeszło.

Wszystkie zapożyczone masculina były kontynuantami paradygmatu A. Po pierwsze, nie mamy formy pluralis, które nosiłyby zredukowaną końcówkę: brot’ai, stid’ai, snocai, torcai, grödlindzai, stidzai, böri, fründi, kransi, kravdi, rovni, varti, svengli, fagli, bargri, krigri, mosketri, knöpe, pole, pate, stinte, krangle, platere, baudai, klacai, knöpai, potai, rodai, lǫpai, börai. Wyjątkiem są formy, które podciągnięto pod słow. sufiks -ĕk: inglaicĕ, ladaicĕ, modaicĕ, polait’ĕ, a także dewiacyjna forma od stig 'sztyga' - stid'ĕ obok stidzai.
Po drugie, w przypadkach zależnych zredukowane końcówki mamy niemalże wyłącznie w zestrojach akcentowych z przyimkami: [ai] smad’ă (smad || [ai] smad’o), [ai] snidr’ă (snider), [vit] strid’ă, no decă, vå tornă, no asl’ĕ, vå velt’ĕ, no banĕ. Odmiennie zachowują się tylko dwa rzeczowniki, które dają się opisać jako paradygmat A+C: vå krăme, vå kridze. W gen. sg. bez przyimka mamy końcówki pełne: [nemă] lüko, [pöl] güld’o, mejėr’o, [pöl] pauno, [vit tüg] taido, gen. part.: friso, vorst’o, dancko, oso, rümo, šümo, šelp’o, podobnie dat. sg. t'arlau.

To chyba forma nominativu determinowała paradygmat zasymilowany. Dlatego też w femininach, które miały w dolnoniemieckim rdzeń długi i otrzymały pełną końcówkę -o mamy kontynuant paradygmatu A, a tych z dn. rdzeniem krótkim i zredukowaną końcówką - kontynuant par. C.
Stąd w pluralis znowu brak końcówek zredukowanych: büse (büse), gale (galo), krauce (krauco), kroge (krogo), šole (šol’o), folne, saide, šance, šobe, klije, plamoze, t’irbe, kortvoi (korto), klütvoi (klüto), sokvoi (soko), jostråi, trepoi, vait’ai.
Zestroje z przyimkami w singularis mają, zgodnie z przewidywaniami, redukcję ostatniej sylaby: ai kokvĕ, kå maisă (maiso), kå traivă, kå daistă (daisko), no grensă (grensă), no daistă (daiskă), vå maurĕ (maur’o), no giglĕ (gigl’ă), vå st’ainĕ (stain’o), no varĕ (varo).
Zredukowane końcówki mają też syntagmy z pöl 'pół', inaczej niż w przypadku masculinów: pöl mailĕ (mail’o), pöl tånĕ / tånă (tånă). Czyżby zestrój akcentowy powstawał tu opcjonalnie? Forma kå büzĕ daiste (daisko) wydaje się być analogiczna do [vit tüg] taido - gdzie przyimek rozdzielany był atrybutem redukcji przeważnie nie było. Forma dat. pl. kå vaikăm jest z uproszczenia analogicznego, wg paradygmatu C końcówka powinna być pełna.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 
Pochwalili: Siemoród