Autor Wątek: Klimat Kyonu  (Przeczytany 5246 razy)

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 22, 2020, 19:31:00 »
WAŻNY POST!

Oglądam sobie to https://www.youtube.com/watch?v=LifRswfCxFU
...które sugeruje, że jeżeli planeta obraca się o 1/2 wolniej niż Ziemia, to nasz przypadek, to będzie miała nie trzy, a jedną komórkę na półkulę. Struktura atmosfery przy powierzchni ziemi będzie taka, że przy równiku będzie niż, a przy biegunach wyż. Wiatry będą wiały przy ziemi/wodzie z biegunów do równika, i przy stratosferze z równika na biegun.

No teraz pytanie do was co zrobić. Zakładając, że powyższy wniosek jest wiarygodny (meteonerdy z amerykańskiego Discorda także sugerowały coś podobnego), to trzeba pamiętać, że o ile odwrócenie kierunku obrotu planety przeze mnie nie było wielce znaczące, o tyle zastosowanie jednokomórkowego modelu to jest już kolosalna rewolucja. Poniżej przedstawiam wady i zalety modeli jednokomórkowych i trójkomórkowych.

Model jednokomórkowy (realistyczny)
+ prostszy do modelowania, więc jestem w stanie dla was wyprodukować znacznie więcej danych klimatycznych
+ zdecydowanie ułatwia nam zadanie wędrówek oceanicznych (pod pewnymi względami)
+ well, realistyczny
- totalnie wykoleja klimat, który większość z was założyła

Model trójkomórkowy (ziemski)
+ częściowo do skopiowania z Ziemi, więc niby prostszy, ale przez inny układ lądów wymaga więcej pracy
+ mniej inwazyjny, bo może się mylę, ale wielu z was już wykonała prace klimatyczne i średnio będzie chciała teraz zmieniać charakter kraju pod innym klimatem
- nierealistyczny
- trudny do modelowania, przez co wiele państw zostanie w ogóle bez wiedzy na temat klimatu
 

Offline Pluur

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 22, 2020, 21:05:54 »
A może spróbujmy ten jednokomórkowy? Jak bardzo się klimat zmieni? Można by jakąś poglądową i roboczą mapę tego wykonać?
 

Offline Borlach

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 22, 2020, 22:38:30 »
Cytuj
1. Start całej cyrkulacji. Iskrą dla wszystkiego jest to, że natężenie napromieniowania słonecznego jest oczywiście najsilniejsze na równiku. To rozgrzane powietrze puchnie i, jako lżejsze od zimnego, unosi się, wynosząc się z powierzchni Ziemi. To obniża ciśnienie, oczywiście nie to na wysokościach (w stratosferze), tylko to przy powierzchni ziemi. Dlatego wzdłuż równika wszędzie macie niskie ciśnienie. To powietrze wznosi wilgoć z oceanów, która ze spadkiem temperatury i ciśnienia wynikające z wysokości powoduje opady. Samo powietrze się wtedy osusza, oddając wilgoć pod siebie w okolicach równikowych: Atirai, Tangia, Pinu, Secht, i pięknie tłumacząc wielkie jezioro na środku gigantycznej pustyni.
Masz na myśli Jezioro Dahickie na terytorium Todsmera, o które jakiś czas temu kruszone były kopie?
Byłbym z takiego rozwiązania bardzo zadowolony. Ba, jeśli tam pada, to może jednak byłyby tam warunki nadające się do życia i nie musiałbym moich Dahitów wcale przenosić
Cytuj
No teraz pytanie do was co zrobić. Zakładając, że powyższy wniosek jest wiarygodny (meteonerdy z amerykańskiego Discorda także sugerowały coś podobnego), to trzeba pamiętać, że o ile odwrócenie kierunku obrotu planety przeze mnie nie było wielce znaczące, o tyle zastosowanie jednokomórkowego modelu to jest już kolosalna rewolucja. Poniżej przedstawiam wady i zalety modeli jednokomórkowych i trójkomórkowych.

Model jednokomórkowy (realistyczny)
+ prostszy do modelowania, więc jestem w stanie dla was wyprodukować znacznie więcej danych klimatycznych
+ zdecydowanie ułatwia nam zadanie wędrówek oceanicznych (pod pewnymi względami)
+ well, realistyczny
- totalnie wykoleja klimat, który większość z was założyła

Model trójkomórkowy (ziemski)
+ częściowo do skopiowania z Ziemi, więc niby prostszy, ale przez inny układ lądów wymaga więcej pracy
+ mniej inwazyjny, bo może się mylę, ale wielu z was już wykonała prace klimatyczne i średnio będzie chciała teraz zmieniać charakter kraju pod innym klimatem
- nierealistyczny
- trudny do modelowania, przez co wiele państw zostanie w ogóle bez wiedzy na temat klimatu
Szczerze mówiąc, ciężko mi stwierdzić, gdy nie mam bladego pojęcia jak wyglądałby klimat w modelu jednokomórkowym. Ale jestem go bardzo ciekaw, zwłaszcza jeśli jest łatwiejszy w modelowaniu. Może moglibyśmy zobaczyć jakaś proponowaną mapę klimatu Kyonu, a potem zdecydować czy zostać przy dotychczasowym nierealistycznym klimacie, czy przy nowym, bardziej realistycznym
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 23, 2020, 07:27:02 »


Nie analizowałem tego zbyt dogłębnie, ale nasuwają się wnioski:
- Wiatr zawsze wieje od biegunów do równika.
- Równikowy pas lasu deszczowego jest znacznie szerszy i okolice całego morza, nad którym są Qin i Ajdynir, będą raczej gorące i wilgotne, raczej spodziewałbym się tam, nie wiem, równin, stepu, lasów, trudno przewidzieć, na pewno nie pustyni, szczególnie że z tych gór w północnej części od równika bankowo muszą spływać kolosalne rzeki. Ajdynir w całości klimatach pustynnych raczej nie będzie możliwy. Raczej będziemy mieli jego południowe krańce spustynnione, środek będzie sawanną, a północ będzie tropikalna z lasami deszczowymi.
- Szlak ognia przestaje być szlakiem ognia, połączenie lądowe Muria-Ajdynir-Jezioro Dachickie-Secht-Tangia nie jest łatwe, ale przestaje być wyzwaniem tysiąclecia.
- Wielka Pustynia nadal istnieje, ale nie jest tak rozległa. Jest przesunięta bardziej na południe. Wiatry północny i południowy powinny być suche, ale takie nie są, bo wieją znad oceanu, natomiast południowy będzie suchy - bo widzimy rozległe pasma górskie, które wyciskają ze strony nawietrznej wilgoć jak cytrynę. Klimat Nuarii (płd. półwysep kontynentu) prawdopodobnie będzie morski, zimny i bardzo deszczowy, natomiast po drugiej stronie gór mamy rozległy cień opadowy, i tu faktycznie będziemy mieli pustynię.
- To co napisałem poniżej nie ma zastosowania do półkuli północnej, zimny wiatr północny zawiewa wilgoć nad rozległe tereny, spodziewam się mnóstwa bagien i rozlewisk, jezior, itd. na północ od gór widocznych na mapie. To będą tereny prawdopodobnie klimatu umiarkowanego, deszczowego w pewnej mierze.
- Nie wiem co z wyprawami morskimi. Te mogą być trudne nie tylko dla Tangii, która teraz walczy z wiatrem z zachodu, ale też czy odbijesz na północ czy na południe wiatr jest przeciwny. To ma pewne zalety, bo z tego co opowiadał ten gość na tym worldbuildingowym kanale na jutube, to Polinezyjczycy właśnie tak robili, że wypływali pod wiatr po to, by w razie czego można było łatwiej wrócić do domu. Wszystkie oceaniczne szlaki prowadzą prosto do Tangii. Pytanie czy wtedy raczej nie mielibyśmy świata, w którym to np. Muria albo Olsenia nie byłyby potęgami morskimi i to one skontaktowałyby się z Tangią na morzu, ale ze względu na wymieniony przeze mnie czynnik (silny strach przed wiatrem/prądami na zawsze uniemożliwiającymi powrót do domu) to raczej Tangia jednak byłaby potęgą morską.
- EDIT: czy mi się zdaje, czy taki układ wiatrów nie powodowałby wstecznego równikowego prądu oceanicznego ze wschodu na zachód, być może aż do Atirai?
EDIT2: i jeszcze model prądów morskich:

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2020, 07:55:05 wysłana przez Canis »
 
Pochwalili: Borlach

Offline Borlach

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 23, 2020, 10:20:18 »
Nie wiem jak reszta, ale mnie się się taki układ klimatyczny całkiem podoba!

Pewnie, muszę w Ajdynirze wprowadzić pewne zmiany, ale ten mowy model klimatu wydaje się przyjemniejszy i bardziej sprzyjający życiu oraz rozwojowi cywilizacji na moim terenie, wciąż mam w nim pustynie (na południu), Jezioro Dahickie ma powód swojego istnienia, Talonbat wciąż pewnie byłby na pustyni, ale znacznie przyjemniejszej i łatwiejszej do przebycia.
Z mojej perspektywy to jak mieć ciastko i zjeść ciastko.

A skoro jest to model bardziej realistyczny, cóż. Ja bym brał
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2020, 10:21:54 wysłana przez Borlach »
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Pluur

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 23, 2020, 16:39:00 »
Z mojej perspektywy dowiedziałem się tylko, że Olsenia mogłaby być potęgą morską, ale o klimacie niezbyt  :(
 

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 23, 2020, 18:22:30 »
Z mojej perspektywy dowiedziałem się tylko, że Olsenia mogłaby być potęgą morską, ale o klimacie niezbyt  :(
Moja analiza nie była skupiona na Olsenii, wybacz. Olsenia nie jest wyspą odizolowaną od reszty Kyonu. Najpierw podjąłem się prób modelowania klimatu całego globu, dopiero potem można cokolwiek mówić o Olsenii. Na podstawie poprzedniego modelu można wnioskować, że będzie to kraina deszczowa i chłodna. Zresztą, południowe krańce Olsenii chyba leżą w ogóle za kołem polarnym i z uwagi na znaczne nachylenie osi obrotu Kyonu pewnie część regionów ma regularne noce i dnie polarne? Sugeruje to nawet ta mapa. Nie spodziewam się mega trzaskających mrozów w modelu jednokomórkowym, bo na Olsenię wieje wiatr oceaniczny, antarktyczny, wilgotny.

Nie wiem jak reszta, ale mnie się się taki układ klimatyczny całkiem podoba!

Pewnie, muszę w Ajdynirze wprowadzić pewne zmiany, ale ten mowy model klimatu wydaje się przyjemniejszy i bardziej sprzyjający życiu oraz rozwojowi cywilizacji na moim terenie, wciąż mam w nim pustynie (na południu), Jezioro Dahickie ma powód swojego istnienia, Talonbat wciąż pewnie byłby na pustyni, ale znacznie przyjemniejszej i łatwiejszej do przebycia.
Z mojej perspektywy to jak mieć ciastko i zjeść ciastko.

A skoro jest to model bardziej realistyczny, cóż. Ja bym brał
Not so fast. Model jednokomórkowy oparłem tylko na wnioskach jednego YouTubera. Wniosek zdaje się być logiczny, a gość ma pewną wiarygodność (na polach, na których się bardziej znam, takich jak mechanika orbitalna, gość wyciąga prawidłowe wnioski), ale fajnie, gdybyśmy znaleźli jeszcze jedno źródło.

Problem w modelu jednokomórkowym polega na tym, że nie wiem jak zachowają się do końca prądy morskie. Mam dwie opcje. Jedna jest taka jak proponowałem, prądy morskie wieją z biegunów w stronę równika i z zachodu na wschód, czyli wszystkie w stronę idealnie Tangii, a te, które omywają kontynent, zawijają się wokół niego, wpompowując w Tangię masy już ogrzanej (22h nasłonecznienie na Kyonie) wody i wywiewając ją w kierunku wstecznym. Z drugiej strony, u wybrzeży Murii/Ajdyniru, żar tworzy się w tych terenach sam i wypływa daleko wzdłuż równika, a więc zderzy się w pewnym momencie z masami wstecznymi płynącymi z Tangii.

Tylko gdzie? Pół oceanu dalej? Na wysokości Atirai? Na wysokości Akeiry/Hiranei? Na wysokości Tangii jako głównej wyspy? Tego nie wiem, bo dochodzą dwa czynniki, których nie uwzględnialiśmy w tym modelu jeszcze:
1. Lykaon. Pływy w zatokach prowadzących do Tangii mogą być zintensyfikowane przez potężne (o wiele silniejsze od księżycowego) oddziaływanie pływowe.
Wpływ Lykaona i jego pływów na Tangię pamiętam, że olaliśmy. W przeszłości Kyon był projektem młodym, nad którym zawsze było ryzyko znudzenia się nim, mieliśmy ciekawsze rzeczy do roboty, i klimatem nie zajmowaliśmy się poważnie. Teraz skoro widzę, że jest całkiem podatny grunt na totalną rewizję klimatu kyońskiego, to Lykaona weźmy już serio.
2. Sezony. Tangia ma znaczne nachylenie osi, więc z tego, co się orientuję to
a) sezony będą wszędzie silniej zaznaczone
b) zasięg dnia i nocy polarnej będzie sięgał dalej
c) siła ogrzewania równikowego będzie większa (??? do potwierdzenia)
Jeżeli ten model jest prawdziwy, to Borlach, jest ryzyko, że jednak wrócimy do pierwotnego modelu wielkiej pustyni. Zwróć uwagę na samą mapę, którą ostatnio przygotowałem - tam powietrze nie wpada jednak na kontynent, ono wylatuje z kontynentu na ocean ze strony wschodniej (mursko-ajdynirskiej) z powodu ruchu obrotowego planety, i ze strony zachodniej (sechtońsko-pinusko-buańsko-tangijskiej) także wylatuje na ocean z uwagi tak na zakręcanie prądów morskich płynących z południa, jak i wiatrów rozbijających się o góry. Henrykowski półksiężyc neszyjski także blokuje wwiew wilgotnego powietrza od strony zachodniej. To może oznaczać, że sam kontynent ma pecha i w ogóle jest średnio zdatny do życia, bo będzie skrajnie suchy po całości.

Druga opcja to porażka prądów wstecznych i wwiewanie wilgotnego wiatru równikowego na kontynent.

Czy coś jeszcze może być czynnikami?
Ano być może ten punkt konfliktu pomiędzy prądem równikowym wschodnim a prądem równikowym zachodnim się przesuwa na zasadzie podobnej do oscylacji północnoatlantyckiej czy przede wszystkim El Niño/La Niña. Być może czasami front przesuwa się na Tangię i wtedy powietrze wilgotne wpada na kontynent, być może z uwagi na powolny obrót planety utrzymując się tak latami, a czasami być może cofa się w ocean aż na Atirai, przynosząc całemu Ajdynirowi lata skrajnie suche.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2020, 18:30:40 wysłana przez Canis »
 

Offline Pluur

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 23, 2020, 19:52:38 »
Cytat: Canis
Moja analiza nie była skupiona na Olsenii, wybacz. Olsenia nie jest wyspą odizolowaną od reszty Kyonu. Najpierw podjąłem się prób modelowania klimatu całego globu, dopiero potem można cokolwiek mówić o Olsenii. Na podstawie poprzedniego modelu można wnioskować, że będzie to kraina deszczowa i chłodna. Zresztą, południowe krańce Olsenii chyba leżą w ogóle za kołem polarnym i z uwagi na znaczne nachylenie osi obrotu Kyonu pewnie część regionów ma regularne noce i dnie polarne? Sugeruje to nawet ta mapa. Nie spodziewam się mega trzaskających mrozów w modelu jednokomórkowym, bo na Olsenię wieje wiatr oceaniczny, antarktyczny, wilgotny.
Ano rozumiem. Myślałem, że opiszesz w takim przypadku choć po krótce sytuację Rubanii, która jest wyspą i to sporą. Z tą zimnością to zakładałem już wcześniej. Ostatnie zdanie sugeruje, że Olsenia klimatem będzie zbliżona do Wysp Brytyjskich, tak?

Cytat: Canis
1. Lykaon. Pływy w zatokach prowadzących do Tangii mogą być zintensyfikowane przez potężne (o wiele silniejsze od księżycowego) oddziaływanie pływowe.
Wpływ Lykaona i jego pływów na Tangię pamiętam, że olaliśmy. W przeszłości Kyon był projektem młodym, nad którym zawsze było ryzyko znudzenia się nim, mieliśmy ciekawsze rzeczy do roboty, i klimatem nie zajmowaliśmy się poważnie. Teraz skoro widzę, że jest całkiem podatny grunt na totalną rewizję klimatu kyońskiego, to Lykaona weźmy już serio.
Z tego co pamiętam pominęliśmy nasz księżyc, gdyż jego uwzględnienie wiązałoby się z bardzo wysokimi falami. Zda się, że miały uniemożliwiać nawet i żeglugę. Czym są sezony?

Cytat: Canis
Być może czasami front przesuwa się na Tangię i wtedy powietrze wilgotne wpada na kontynent, być może z uwagi na powolny obrót planety utrzymując się tak latami, a czasami być może cofa się w ocean aż na Atirai, przynosząc całemu Ajdynirowi lata skrajnie suche.
Byłoby to ciekawe, ale i trudne dla miejscowych cywilizacji i kultur :(
 

Offline Borlach

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 23, 2020, 20:08:24 »
Cytuj
Jeżeli ten model jest prawdziwy, to Borlach, jest ryzyko, że jednak wrócimy do pierwotnego modelu wielkiej pustyni.
Tak naprawdę już teraz znaczną większość moich terenów stanowią obszary buszowo-półpustynno-pustynno-fhuipustynne. Zielono i żyźnie jest praktycznie jedynie w Sercu Imperium, nad rzeką Area, w dolnym biegu Eqarosi i na Wybrzeżu (tam dżungle). Z tego co widzę, model jednokomórkowy niesie ze sobą niewielkie szanse pogorszenie mojej sytuacji, za to większe jej polepszenia.
Cytuj
Ano być może ten punkt konfliktu pomiędzy prądem równikowym wschodnim a prądem równikowym zachodnim się przesuwa na zasadzie podobnej do oscylacji północnoatlantyckiej czy przede wszystkim El Niño/La Niña. Być może czasami front przesuwa się na Tangię i wtedy powietrze wilgotne wpada na kontynent, być może z uwagi na powolny obrót planety utrzymując się tak latami, a czasami być może cofa się w ocean aż na Atirai, przynosząc całemu Ajdynirowi lata skrajnie suche.
To by w sumie było bardzo ciekawe, kilkuletni "czas deszczowy" i kilkuletni "czas suchy". Dawałoby to podstawy do rozwinięcia bardzo zaawansowanych technik irygacji i magazynowania wody, które już wcześniej miały na Ajdynirianie występować. Dawałoby to też mnóstwo ciekawych możliwości do rozwinięcia miejscowych kultur, występowanie takich Mokrych i Suchych Lat musiałyby mieć w końcu na nie bardzo duży wpływ.

W każdym razie, jestem bardzo ciekaw jak rozwinie się ten temat i jak się może wyglądać ostateczny klimat w opcji jednokomórkowej. Póki co jestem do tej opcji optymistycznie nastawiony i czekam na więcej info
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 23, 2020, 20:22:04 »
Cytat: Canis
Moja analiza nie była skupiona na Olsenii, wybacz. Olsenia nie jest wyspą odizolowaną od reszty Kyonu. Najpierw podjąłem się prób modelowania klimatu całego globu, dopiero potem można cokolwiek mówić o Olsenii. Na podstawie poprzedniego modelu można wnioskować, że będzie to kraina deszczowa i chłodna. Zresztą, południowe krańce Olsenii chyba leżą w ogóle za kołem polarnym i z uwagi na znaczne nachylenie osi obrotu Kyonu pewnie część regionów ma regularne noce i dnie polarne? Sugeruje to nawet ta mapa. Nie spodziewam się mega trzaskających mrozów w modelu jednokomórkowym, bo na Olsenię wieje wiatr oceaniczny, antarktyczny, wilgotny.
Ano rozumiem. Myślałem, że opiszesz w takim przypadku choć po krótce sytuację Rubanii, która jest wyspą i to sporą. Z tą zimnością to zakładałem już wcześniej. Ostatnie zdanie sugeruje, że Olsenia klimatem będzie zbliżona do Wysp Brytyjskich, tak?

Cytat: Canis
1. Lykaon. Pływy w zatokach prowadzących do Tangii mogą być zintensyfikowane przez potężne (o wiele silniejsze od księżycowego) oddziaływanie pływowe.
Wpływ Lykaona i jego pływów na Tangię pamiętam, że olaliśmy. W przeszłości Kyon był projektem młodym, nad którym zawsze było ryzyko znudzenia się nim, mieliśmy ciekawsze rzeczy do roboty, i klimatem nie zajmowaliśmy się poważnie. Teraz skoro widzę, że jest całkiem podatny grunt na totalną rewizję klimatu kyońskiego, to Lykaona weźmy już serio.
Z tego co pamiętam pominęliśmy nasz księżyc, gdyż jego uwzględnienie wiązałoby się z bardzo wysokimi falami. Zda się, że miały uniemożliwiać nawet i żeglugę. Czym są sezony?
1. Tak, do wysp brytyjskich, lub Skandynawii.
2. ...manifestacją mojego przesadnego pogrążenia w języku angielskim, oczywiście miałem na myśli pory roku.

W każdym razie, jestem bardzo ciekaw jak rozwinie się ten temat i jak się może wyglądać ostateczny klimat w opcji jednokomórkowej. Póki co jestem do tej opcji optymistycznie nastawiony i czekam na więcej info
A jak pozostałe osoby? Henryk Pruthenia, Todsmer, Spiritus, Kazimierz, inni?

EDIT: PS. zajebista ironia xDD odwróciłem kierunek obrotu globu po to, by wytłumaczyć cienie opadowe na Tangii i występujące tam pustynie, a symulacja przewiduje teraz i tak wiatr wsteczny ze strony morza xDD
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 23, 2020, 20:23:38 wysłana przez Canis »
 

Offline Pluur

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #25 dnia: Czerwiec 23, 2020, 22:36:51 »
Cytat: Canis
1. Tak, do wysp brytyjskich, lub Skandynawii.
2. ...manifestacją mojego przesadnego pogrążenia w języku angielskim, oczywiście miałem na myśli pory roku.
1. No i gitara. Zimno, ale ogrzewane jakimś prądem/wiatrem.
2. Tak też myślałem, ale też mi do głowy napatoczyło się, że może chodzić jednak o co innego. Co do gwałtowności ich zmian, to kiedyś już to było ustalane zda się.

Ergo: też jestem pozytywnie nastawiony do tej ideji.
 

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #26 dnia: Czerwiec 24, 2020, 21:03:38 »
Wspomniany przeze mnie na początku tej strony wątku forumowego YouTuber nie do końca miał rację.
Znalazłem dwa opracowania naukowe:
1. Yohai Kaspiego i Adama P. Showmana zatytułowane "Dynamika atmosferyczna egzoplanet typu ziemskiego w ujęciu szerokiego zakresu orbitalnych i atmosferycznych parametrów" ("Atmospheric dynamics of terrestrial exoplanets over a wide range of orbital and atmospheric parameters") z uniwersytetu Cornella (Ithaca, New York), oraz
2. pracę wspólną Adama P. Showmana (Uniwersytet Arizony), Jamesa Y-K. Cho (Queen Mary, Uniwersytet Londynu) oraz Kristena Menou (Uniwersytet Kolumbii) zatytułowanym "Cyrkulacja atmosferyczna egzoplanet".

Choć nie wszystko jeszcze przestudiowałem, to oba opracowania przyznają - tak, model jednokomórkowy faktycznie wystąpi na planetach o powolnym okresie obrotu wokół własnej osi, ale to nastąpi na planetach obracających się naprawdę powoli, tak jak Wenus z jej okresem 2802 godzin. Kyon się obraca w 43,5 godziny, co powoduje całą kaskadę efektów: znaczne wydłużenie komórki Hadleya (równikowej) z ok. 28° do 38°, co oznacza, że strefa równikowa-deszczowa jest poważnie rozciągnięta tak na północ, jak i na południe, względem tego, co oczekiwalibyśmy po Ziemi, ale raczej nie spowoduje powstania układu jednokomórkowego, jak sugerował tamten Youtuber od worldbuildingu.

Widać to szczególnie dobrze po:
https://www.lpl.arizona.edu/~showman/publications/showman-etal-exoplanets-review-revised.pdf
str. 38, widać, że koniec komórki Hadleya dla planet o Ωe/2 (obrocie 2x wolniejszym niż na Ziemi) jest gdzieś na 40°. Aby wystąpił model jednokomórkowy, Kyon musiałby obracać się wolniej, np. przy okresie obrotu 8 dni ziemskich, kres komórki Hadleya znajdowałby się na wysokości 65°.

Epopeja klimatyczna trwa...
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2020, 21:08:06 wysłana przez Canis »
 

Offline Borlach

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 24, 2020, 21:51:33 »
Czytam sobie nowy artykuł o Klimacie Kyonu - świetna robota! Mam co prawda pewną uwagę:
"Życie na Kyonie zostało zasiane 1 milion lat temu za pośrednictwem mechanizmu zwanego panspermią. Przywiezione tam gatunki są zbieżne z ziemskimi, w tym w dużej mierze tak zwana wymarła na Ziemi megafauna, co oznacza brak w znaczącej ilości paliw kopalnych takich jak węgiel kamienny czy ropa naftowa."

Nie ustaliliśmy w końcu, że powstanie na Kyonie życia wcale nie było czymś neutralnym, lecz celowym działaniem ludzi przybyłych z Ziemi? Coś ciężko mi uwierzyć w powstanie na Kyonie życia poprzez naturalną panspermię, życia identycznego do ziemskiego i wyewoluowanie go w dokładnie te same formy co na Ziemi. Już bardziej przekonuje mnie teoria Pradawnych i celowego zasiania życia/terraformowania planety - z nią na uwadze tworzyłem tez niektóre detale swoich kultur.

Pozwolę sobie zacytować HP:
Tak, kiedy powstawał Kyon to zwierzęta też zostały rozlokowane po świecie, w tym, też po wyspach. Za to, gdzie jakie zwierzęta są, odpowiadamy de facto my, i ja - jako osoba, która to stara się jakoś do kupy zbierać.
Ustaliliśmy (a dokładnie ja dla siebie ustaliłem, bo to chyba tylko mnie obchodzi, bo tylko ja się zajmuję prehistorią), że to, skąd się ludzie wzięli nie ustalamy tak do końca - jedni twierdzą, że "terraformowali planetę", drudzy, że "ewoluowali na miejscu" i oba twierdzenia są tak samo prawdziwe. Logiczne jest rzeczywiście tylko pierwsze stwierdzenie, bo gdyby doszło do ewolucji konwergentnej, to rzeczywiście, powinno być na Dewii tak jak mówisz. Ja traktuję Kyon, jakby to ludzie przylecieli, zrobili co chcieli i jak chcieli, i robiąc to mieli zamysł od razu dla świata bez maszyn - ot, bo tak. Nikt nie pływał donikąd.
A kiedy to nastąpiło? Data jest nieważna, ale na pewno cały ekosystem był całkowicie i powszechnie zasiedlony w stopniu podobnym do teraz w momencie pojawienia się ludzi.
Zresztą, niedługo będę opisywał pokrótce prehistorię Kyonu - i będą już na stałe ustalone wszystkie daty etc.

Wcześniej źle zrozumiałem Twój post :P
Chyba, że źle zrozxumiałem, i poprzez panspermię nie miałeś w cale na myśli "biologicznej panspermii" a właśnie to celowe zasianie życia. Ale w takim razie powinno to moim zdaniem zostać jakoś zaznaczone

Co do artykułu o Kyonie jako planecie mam tylko drobną uwagę estetyczną - te wszystkie obrazy lepiej byłoby umieścić na końcu artykułu w ramach galerii imo

Cytuj
Choć nie wszystko jeszcze przestudiowałem, to oba opracowania przyznają - tak, model jednokomórkowy faktycznie wystąpi na planetach o powolnym okresie obrotu wokół własnej osi, ale to nastąpi na planetach obracających się naprawdę powoli, tak jak Wenus z jej okresem 2802 godzin. Kyon się obraca w 43,5 godziny, co powoduje całą kaskadę efektów: znaczne wydłużenie komórki Hadleya (równikowej) z ok. 28° do 38°, co oznacza, że strefa równikowa-deszczowa jest poważnie rozciągnięta tak na północ, jak i na południe, względem tego, co oczekiwalibyśmy po Ziemi, ale raczej nie spowoduje powstania układu jednokomórkowego, jak sugerował tamten Youtuber od worldbuildingu.

Epopeja klimatyczna trwa...
Z niecierpliwością czekam na dalsze losy epopei!
 
Jak na razie opcja rozszerzenia się komórki Hadleya wciąż wydaje mi się korzystną dla mnie (dla Ajdyniru i dla Jeziora Dahickiego) opcją. Ale czy oznacza to, że prócz szerszego pasa równikowych opadów klimat Kyonu będzie raczej trójkomórkowy, podobnie jak we wcześniejszych prognozach? 
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2020, 21:53:34 wysłana przez Borlach »
Oto ja, Adwokat Diabłów
 

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 24, 2020, 21:59:45 »
Trochę bez sensu napisałem tamten artykuł, bo teraz sporo będę musiał wycofać, przebudować. Za szybko chłonę wiedzę meteorologiczną na tworzenie dzieł pisanych, za szybko zmieniają się poglądy.

Wygląda na to, że tak, pas pogody równikowej się rozszerzy, ale bez ekstremów. Szkice, które sobie budowałem zanim się zmęczyłem, wyglądają jak model trójkomórkowy ze znacznie szerszą komórką Hadleya, mniejszą komórką Ferrela, i bardzo małą komórką polarną.
 

Offline Canis

Odp: Klimat Kyonu
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 25, 2020, 07:45:21 »
Kolejny szkic