Autor Wątek: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða  (Przeczytany 13585 razy)

Offline spitygniew

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #30 dnia: Maj 24, 2012, 12:10:45 »
Myślałem, że gorszego podziału polityczego Europy niż obecny nikt nie wymyślił i nie wymyśli.

Myliłem się. To jest po prostu ODRAŻAJĄCE. Rzygłę, normalnie.

(...)
Dobiłeś martwego konia, człowiecze. Myślę, że lepiej dla tej althistorji byłoby przyjąć, że Brytanja jest ostatnim bastjonem ludzkości, a całą resztę świata opanowały smoki. Naprawdę! Tak będzie lepiej, a o tej mapie zapomnijmy.
Czyt. "Polska ma takie granice, jakie powinna mieć".
P.S. To prawda.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 681
  • Thanked: 72 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #31 dnia: Maj 24, 2012, 12:20:00 »
Czyt. "Polska ma takie granice, jakie powinna mieć".

Nie no, co ty. A ukraińskie "zakerzonnie", a białoruski Białystok, a litewska Suwalszczyzna, a niemieckie Pomorze i Posenland?
HONK HONK!
Można się już śmiać z Felesa? Minął miesiąc.
 

Offline Vilène

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #32 dnia: Maj 24, 2012, 12:29:28 »
Całe szczęście, że Dynozaur nie widział mojego althista. By pewnie dostał zawału, bo tam Polski nie ma.
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #33 dnia: Maj 24, 2012, 12:38:38 »
Cytuj
Nie no, co ty. A ukraińskie "zakerzonnie", a białoruski Białystok, a litewska Suwalszczyzna, a niemieckie Pomorze i Posenland?
No nie, albo przyjmuje się paradygmat nacjonalistyczny (a więc w swoim czasie demokratyczny i generalnie ludowy) - i celuje w Mazury, Łebę, Opolszczyznę, albo paradygmat konserwatywny - i zrzeka się Górnego Śląska, a prawdopodobnie i Mazur na rzecz Kresów. Myśląc "poloniocentrycznie" i spójnie nie da się mieć i Katowic, i Lwowa.

Jest jeszcze możliwość jugosłowiańskiego socjalistycznego braterstwo narodów (kompromis na rzecz wspólnego interesu i walki o postęp dla narodów Wschodu, itd.), które jednak historycznie nie mogło się w XX-wiecznej Polsce pojawić, a i na Bałkanach brakło po temu dojrzałości (albo czegoś innego, rzecz sporna).
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Widsið

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 24, 2012, 13:08:05 »
Liwonia nie jest zgermanizowana, między poszczególnymi częściami Łotwy nie wytworzyła się jednak wspólnota narodowa w rodzaju tej współczesnej. Niemiecki jest tam językiem komunikacji i stolicy, Kurlandia mówi sobie po swojemu, Semigalia po swojemu, północne Inflanty po swojemu.

Komentarz nt. komentarza nt. granic Polski i generalnego podziału politycznego sobie podaruję, bo wykracza poza normy merytorycznej dyskusji.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 681
  • Thanked: 72 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #35 dnia: Maj 24, 2012, 17:31:06 »
Komentarz nt. komentarza nt. granic Polski i generalnego podziału politycznego sobie podaruję, bo wykracza poza normy merytorycznej dyskusji.

No, też uważam, że spitygniew przesadził.
HONK HONK!
Można się już śmiać z Felesa? Minął miesiąc.
 

Offline spitygniew

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #36 dnia: Maj 24, 2012, 20:23:05 »
No, też uważam, że spitygniew przesadził.
To nie chodziło ci o to? Zwracam honor...
Nie no, co ty. A ukraińskie "zakerzonnie", a białoruski Białystok, a litewska Suwalszczyzna, a niemieckie Pomorze i Posenland?
Nie no, te tereny były w większości polskojęzyczne przez II WŚ. Dla mnie "granice jakie powinna mieć" = "tereny polskojęzyczne przed sztucznymi przesiedleniami".
P.S. To prawda.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 681
  • Thanked: 72 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #37 dnia: Maj 24, 2012, 20:42:02 »
Nie no, te tereny były w większości polskojęzyczne przez II WŚ. Dla mnie "granice jakie powinna mieć" = "tereny polskojęzyczne przed sztucznymi przesiedleniami".

A więc Lwów i Wilno (zwłaszcza to drugie) również.

Pozdro.
HONK HONK!
Można się już śmiać z Felesa? Minął miesiąc.
 

Offline Vilène

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #38 dnia: Maj 24, 2012, 20:51:10 »
Nie no, te tereny były w większości polskojęzyczne przez II WŚ. Dla mnie "granice jakie powinna mieć" = "tereny polskojęzyczne przed sztucznymi przesiedleniami".

A więc Lwów i Wilno (zwłaszcza to drugie) również.

Pozdro.
Ale to pierwsze tylko jako eksklawa :D.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 681
  • Thanked: 72 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #39 dnia: Maj 24, 2012, 21:02:51 »
Ale to pierwsze tylko jako eksklawa :D.

Niekoniecznie, na tych obszarach nie było jakiejś bezwzględnej większości, była ostra mozaika.

Nawet jeżeli przyjąć, że 51% Rusinów wystarczy, by dany obszar przydzielić do Małorusi, to i tak jakiś pokręcony korytarz do Lwowa by się znalazł.

Sprawa nie jest tak prosta jak się wydaje. Ale gadanie, że linja Curzona jest granicą etniczną jest łgarstwem (teraz jest, ale to tylko dzięki przesiedleniom).
HONK HONK!
Można się już śmiać z Felesa? Minął miesiąc.
 

Offline Widsið

Odp: Wyspy Brytyjskie i reszta świata w alternatywnej historii Widsiða
« Odpowiedź #40 dnia: Maj 24, 2012, 21:32:28 »
A ja tylko przypomnę, że ten temat nie jest o tym, jakie granice powinna mieć Polska. W tej alternatywnej historii ma okrojone i nie jest to manifest polityczny, przejaw "antypolskości", "niemcofilii", czy czegokolwiek innego, tylko po prostu zabawa.