Autor Wątek: Etymologijni szujodruhowie, czyli fałszywe kognaty  (Przeczytany 114610 razy)

Offline Ghoster

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #90 dnia: Wrzesień 18, 2012, 09:24:58 »
[...........]
« Ostatnia zmiana: Listopad 01, 2020, 14:09:40 wysłana przez Ghoster »
 

Offline Jarobor

  • Wiadomości: 31
Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #91 dnia: Wrzesień 18, 2012, 10:40:07 »
Przykro mi, że dostałem niezasłużoną pochwałę. Nie możesz tego cofnąć? W każdym razie dzięki.

Jeśli chodzi o słonia to muszę drążyć dalej. Zgoda - w tych formach brzmią niepodobnie. Wyobraźmy sobie jednak hipotetyczny rozwój tego praindoeuropejskiego rdzenia ḱwṓn. Czy są możliwe takie przemiany, które doprowadziłyby do powstania polskiego słowa brzmiącego jak "słoń" lub podobnie? Czy nie tak właśnie by to zaszło? Wydaje mi się, że mogłoby.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #92 dnia: Wrzesień 18, 2012, 12:21:12 »
Nie, ponieważ /w/ nie ma szans dać /ł/ w polskim.
 

Offline spitygniew

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #93 dnia: Wrzesień 18, 2012, 12:38:42 »
"Zwierzę" to bardzo szeroki termin - to się nijak nie klasyfikuje jako szujodruh; poprawna para winna brzmieć podobnie i oznaczać coś podobnego - jak dla mnie jest kilka dość elementarnych różnic między psem a słoniem...
"Słoń" ma tę samą etymologię co węgieskie słowo na lwa, a angielskie słowo na słonia - tę samą co "wielbłąd" ;p
P.S. To prawda.
 

Offline Noqa

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #94 dnia: Wrzesień 18, 2012, 13:03:58 »
Mówisz o tej hipotezie o pochodzeniu od starotureckiego "aslan"?

Może to się już wyjaśniło, ale była kiedyś tez propozycja, że od "słonienia" w średniowiecznej opowieści. Bajkowa trochę ta etymologia, ale wcale nie taka nieprawdopodobna.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #95 dnia: Wrzesień 18, 2012, 13:42:25 »
Nie, ponieważ /w/ nie ma szans dać /ł/ w polskim.

Słoboda jest blisko, ale to raczej wschodniosł. słowo. U nas co najwyżej śleboda.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 747
  • Pochwalisze: 289 razy
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #96 dnia: Wrzesień 18, 2012, 13:48:02 »
Właściwie jak to jest z tym "elefantem"? Co on pierwotnie oznaczał?

Bo wiem, że już u Gotów znaczył on wielbłąda, a Słowianie to znaczenie przejęli. Ale czy gockie znaczenie jest pierwotne, czy zmienione?
ZÎWE WENSKA!
Joz jis råd, cu wå Wilķaj Wida ni sǫ al murste pasî.

Polaku, poślub Rusinkę! P0lki zostawmy Murzynom.
 

Offline Jarobor

  • Wiadomości: 31
Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #97 dnia: Wrzesień 18, 2012, 14:11:35 »
Nie, ponieważ /w/ nie ma szans dać /ł/ w polskim.
Masz rację.
Sugerowałem się "słońcem" jako analogią, ale widzę już, że to /ł/ ma inne pochodzenie.
w-el- / sūl- > *sъln > słońce
Ależ ignorant ze mnie...
A tak drążąc dalej, to jaką postać miałoby polskie słowo nazywające psa, gdyby jego etymonem było "ḱwṓn"?
 

Offline spitygniew

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #98 dnia: Wrzesień 18, 2012, 14:16:09 »
A tak drążąc dalej, to jaką postać miałoby polskie słowo nazywające psa, gdyby jego etymonem było "ḱwṓn"?
Suka.
P.S. To prawda.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #99 dnia: Wrzesień 18, 2012, 14:59:21 »
A tak drążąc dalej, to jaką postać miałoby polskie słowo nazywające psa, gdyby jego etymonem było "ḱwṓn"?
Suka.

Boryś nie jest przekonany; ale może była tu jedna z tych losowych prasł. denasalizacji *ǫ > *u.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline spitygniew

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #100 dnia: Wrzesień 18, 2012, 15:08:33 »
W sumie dziwne, bo za tą etymologią był Brueckner, który uważał owe denazalizacje za zaszłe na gruncie polskim...
P.S. To prawda.
 

Offline Wedyowisz

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #101 dnia: Wrzesień 18, 2012, 15:56:59 »
W połabskim też nie masz tu nosówki (sau̯ko/sai̯ko "kobieta lekkich obyczajów" - hm, a jak na psicę mówili wiadomo?). Zmniejsza to przy okazji prawdopodobieństwo zapożyczenia ze wschodniosłowiańskich a. czeskiego.
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Ainigmos

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #102 dnia: Wrzesień 18, 2012, 16:34:22 »
pl. kwapić [się] (porywać się na coś)  -  papuaskie kvapatu (z Malinowskiego: porywać się na łup)


                 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2012, 16:36:38 wysłana przez Ainigmos »
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #103 dnia: Wrzesień 18, 2012, 23:01:15 »
Słoboda jest blisko, ale to raczej wschodniosł. słowo. U nas co najwyżej śleboda.

Właśnie, a jest ktoś w stanie wytłumaczyć te oboczności w/ł i o/e w formach swoboda, świeboda, słoboda, śleboda? Zawsze mnie to ciekawiło.
 

Offline spitygniew

Odp: Etymologijni szujodruhowie, czyli false friends
« Odpowiedź #104 dnia: Wrzesień 19, 2012, 16:05:11 »
Słoboda jest blisko, ale to raczej wschodniosł. słowo. U nas co najwyżej śleboda.

Właśnie, a jest ktoś w stanie wytłumaczyć te oboczności w/ł i o/e w formach swoboda, świeboda, słoboda, śleboda? Zawsze mnie to ciekawiło.
Ja się ze słobodą spotkałem w piosence ludowej ze Spisza czy też Orawy, więc myślałem, że to hiperpoprawność wywołana świadomością tego, że w niektórych gwarach środkowosłowackich polskiemu /v/ odpowiada czasem /w/ (a dokładnie na końcu sylaby, jak w białoruskim i ukraińskim). Tylko jaki dokładnie jest zasięg tej formy?
P.S. To prawda.