Zaraza: Różnice pomiędzy wersjami

Z Conlanger
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
m (Podlasie)
m (Polska)
Linia 124: Linia 124:
  
 
==== Polska ====
 
==== Polska ====
'''Z dziennika ocalałego z okolic Nysy:'''
+
''' Z dziennika ocalałego z okolic Nysy: '''<br/>
  
''_29 dnia Zarazy
+
'' _29 dnia Zarazy<br/>
Biała Nyska.''
+
Biała Nyska. ''<br/>
 
 
  Od momentu pierwszych masowych pogrzebów naszych rodzin, znajomych i przyjaciół, zwykliśmy tą straszliwą katastrofę pisać wielką literą. Zaraza, bo tak na nią mówią wszyscy, zabijała każdego, kto choćby próbował spojrzeć jej w oczy. Mówi się, że przyszła z Chin, albo Francji, prawdę mówiąc nikogo to już dzisiaj nie obchodzi, ważne jest tylko jutro. Od pięciu dni stosujemy leki, które zaczęto zrzucać nam z helikopeterów i samolotów. Pomaga. Od czterech dni nikt nie umarł. Tutaj, w byłym powiecie nyskim jesteśmy już bezpieczni, nawet nasyceni. Zbliża się jednak zima. Mimo nadchodzących mrozów jesteśmy pełni optymizmu. Skończyło się najgorsze, jednak jedzenia wyraźnie zaczyna brakować. Mamy stałą łączność radiową z ocalałymi skrawkami Rzeczpospolitej: północą Opolszczyzną, resztką obszaru GOPu, pojedyńczymi, odciętymi miastami Dolnego Śląska, czasami uda się nam nawet nawiązać kontakt z Kotliną Kłodzką i dalszymi nadajnikami w: Kaliszu, Świebodzinie, czy Zakopanem. Wiemy też (głównie przez radiostacje górnośląskie, które dzięki propagacji fal średnich i próbach nadawania falami długimi) o istnieniu skupisk ludności na Podlasiu, Karelii, części Rosji, prawdopodobnie na Bałkanach, Włochach i Hiszpanii – tylko te tereny przetrwały w Europie. Poza Europą? Wiemy, że Amerykanie, którzy pracowali nad lekiem żyją, nie wiemy za bardzo gdzie.
 
  Gdyby nie lek, zapewne nie pisałbym teraz, jednak poza lekiem był jeszcze jeden czynnik, który uratował nas od najgorszego. Codziennie rzesze ludzi uczestniczyło w mszach odprawianych wedle porządku przedsoborowego. Po mszy (nierzadko requiem) szliśmy procesjami okolicznymi lasami. Dzięki Opatrzności, która dała nam naturę i jej owoce, przetrwaliśmy Zarazę. Wszyscy zastanawiają się co dalej?
 
  
 +
Od momentu pierwszych masowych pogrzebów naszych rodzin, znajomych i przyjaciół, zwykliśmy tą straszliwą katastrofę pisać wielką literą. Zaraza, bo tak na nią mówią wszyscy, zabijała każdego, kto choćby próbował spojrzeć jej w oczy. Mówi się, że przyszła z Chin, albo Francji, prawdę mówiąc nikogo to już dzisiaj nie obchodzi, ważne jest tylko jutro. Od pięciu dni stosujemy leki, które zaczęto zrzucać nam z helikopeterów i samolotów. Pomaga. Od czterech dni nikt nie umarł. Tutaj, w byłym powiecie nyskim jesteśmy już bezpieczni, nawet nasyceni. Zbliża się jednak zima. Mimo nadchodzących mrozów jesteśmy pełni optymizmu. Skończyło się najgorsze, jednak jedzenia wyraźnie zaczyna brakować. Mamy stałą łączność radiową z ocalałymi skrawkami Rzeczpospolitej: północą Opolszczyzną, resztką obszaru GOPu, pojedyńczymi, odciętymi miastami Dolnego Śląska, czasami uda się nam nawet nawiązać kontakt z Kotliną Kłodzką i dalszymi nadajnikami w: Kaliszu, Świebodzinie, czy Zakopanem. Wiemy też (głównie przez radiostacje górnośląskie, które dzięki propagacji fal średnich i próbach nadawania falami długimi) o istnieniu skupisk ludności na Podlasiu, Karelii, części Rosji, prawdopodobnie na Bałkanach, Włochach i Hiszpanii – tylko te tereny przetrwały w Europie. Poza Europą? Wiemy, że Amerykanie, którzy pracowali nad lekiem żyją, nie wiemy za bardzo gdzie.
 +
Gdyby nie lek, zapewne nie pisałbym teraz, jednak poza lekiem był jeszcze jeden czynnik, który uratował nas od najgorszego. Codziennie rzesze ludzi uczestniczyło w mszach odprawianych wedle porządku przedsoborowego. Po mszy (nierzadko requiem) szliśmy procesjami okolicznymi lasami. Dzięki Opatrzności, która dała nam naturę i jej owoce, przetrwaliśmy Zarazę. Wszyscy zastanawiają się co dalej?
 +
<br/>
 
''Marek''
 
''Marek''
  
'''Wycinki kaliskich gazet codziennych:'''
+
'''Wycinki kaliskich gazet codziennych:'''<br/>
'''''Kalisz i okolice wracają do zdrowia!'''''
+
'''''Kalisz i okolice wracają do zdrowia!'''''<br/>
Parę dni minęło, kiedy Amerykanie i Rosjanie zrzucili nam cudowne lekarstwa! Od trzech dni nikt nie umarł. W Katedrze św. Mikołaja (Biskupa) biskup JE Stanisław Napierała odprawił uroczystą Mszę Świętą w dziękczynieniu za koniec zarazy. W homilii JE mówił o potrzebie wspólnoty, nawiązując do swego motta Ut vitam habeant – Aby mieli życie. We Mszy Świetej uczestniczył prezydent miasta, wraz z partnerem. To wielka radość dla Kalisza i ocalałej Polski powiedział po mszy prezydent  JE Robert Biedroń. Według wstępnych szacunków władz miasta i kościoła na obszarach dawnych powiatów: wrzesieńskiego, jarocińskiego, gostyńskiego, krotoszyńskiego, pleszewskiego, ostrowskiego, tureckiego, ostrzeszowskiego, kępińskiego oraz kaliskiego, wraz z miastem przeżyło około 80.000 ludzi.
+
Parę dni minęło, kiedy Amerykanie i Rosjanie zrzucili nam cudowne lekarstwa! Od trzech dni nikt nie umarł. W Katedrze św. Mikołaja (Biskupa) biskup JE Stanisław Napierała odprawił uroczystą Mszę Świętą w dziękczynieniu za koniec zarazy. W homilii JE mówił o potrzebie wspólnoty, nawiązując do swego motta Ut vitam habeant – Aby mieli życie. We Mszy Świetej uczestniczył prezydent miasta, wraz z partnerem. To wielka radość dla Kalisza i ocalałej Polski powiedział po mszy prezydent  JE Robert Biedroń. Według wstępnych szacunków władz miasta i kościoła na obszarach dawnych powiatów: wrzesieńskiego, jarocińskiego, gostyńskiego, krotoszyńskiego, pleszewskiego, ostrowskiego, tureckiego, ostrzeszowskiego, kępińskiego oraz kaliskiego, wraz z miastem przeżyło około 80.000 ludzi.<br/>
  
'''''Prezydent Miasta Kalisza zachęca do zasiewu zbóż ozimych!'''''
+
'''''Prezydent Miasta Kalisza zachęca do zasiewu zbóż ozimych!'''''<br/>
JE Robert Biedroń zachęca mieszkańców do wysiewu zbóż ozimych poza strefami zamkniętymi. Część mieszkańców Kalisza wyruszyło na południe i wschód w celu znalezienia odpowiednich pól na zasiew. Czeka nas trudny okres. Ponownie musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Nie możemy dopuścić, by głód dyktował nam warunki. - powiedział prezydent Kalisza.
+
JE Robert Biedroń zachęca mieszkańców do wysiewu zbóż ozimych poza strefami zamkniętymi. Część mieszkańców Kalisza wyruszyło na południe i wschód w celu znalezienia odpowiednich pól na zasiew. Czeka nas trudny okres. Ponownie musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Nie możemy dopuścić, by głód dyktował nam warunki. - powiedział prezydent Kalisza.<br/>
  
'''''Radio Kalisz odbiera sygnały pozostałych polskich radiostacji:'''''
+
'''''Radio Kalisz odbiera sygnały pozostałych polskich radiostacji:'''''<br/>
Dzięki współpracy techników, mechaników, dziennikarzy i elektryków Kalisz odebrał sygnały wszystkich obecnych stacji polskich w: Świebodzinie, Nowej Soli Lubuskiej, Bełchatowie, Zakopanem, Żywcu, Mikołowie-Katowicach, Janowie (Śląskim), Lublińcu, Nysie, Kluczborku, Kotlinie Kłodzkie, Legnicy, Wałbrzychu, Głogowie, Bolesławcu oraz Wrocławiu.
+
Dzięki współpracy techników, mechaników, dziennikarzy i elektryków Kalisz odebrał sygnały wszystkich obecnych stacji polskich w: Świebodzinie, Nowej Soli Lubuskiej, Bełchatowie, Zakopanem, Żywcu, Mikołowie-Katowicach, Janowie (Śląskim), Lublińcu, Nysie, Kluczborku, Kotlinie Kłodzkie, Legnicy, Wałbrzychu, Głogowie, Bolesławcu oraz Wrocławiu.<br/>
  
 
==== Półwysep Apeniński ====
 
==== Półwysep Apeniński ====

Wersja z 00:05, 26 wrz 2017

Zaraza - wspólna historia alternatywna Świata, w której większość ludzkości poniosła śmierć w wyniku tajemniczej Zarazy. W ostatniej chwili doszło jednak do wynalezienia lekarstwa, które uratowało resztę ludzkości, a ocaleńcy zamieszkują nieliczne refugia rozsiane po świecie. W rezultacie, doszło do powszechnego upadku cywilizacji na świecie, niektóre regiony cofnęły się do poziomu podobnego do wczesnego średniowiecza (z pewnymi jednak elementami współczesnymi, które nie uległy zatraceniu), w innych regionach zapaść poszła jeszcze dalej.

W wyniki Zarazy śmierć poniosła większość mieszkańców Afryki, Azji, obu Ameryk i Australii, a na całym globie liczba ocalałych wynosi około 31 790 500 osób. Ogromne obszary Ziemi zostały doszczętnie wyludnione, praktycznie wszystkie większe miasta świata stoją puste.

Na czerwono kraje, w których zmarli wszyscy mieszkańcy.

Zaraza.png

Zarazę przetrwali mieszkańcy następujących Państw:


  • Grenlandia - 55 000 (niezarażona)
  • Islandia - 300 000 (niezarażona)
  • Hiszpania i Portugalia - 2 100 000
  • Maroko i Sahara Zachodnia - 150 000
  • Indie i Sri Lanka - 7 500 000
  • Kanada i Alaska - 70 000
  • USA - 950 000
  • Ameryka Środkowa (bez Karaibów) - 2 500 000
  • Brazylia - 150 000
  • Argentyna, Czile i Urugwaj - 750 000
  • Włochy - 450 000
  • Półwysep Arabski (bez Lewantu i Iraku) - 75 000
  • Persja - 205 000
  • Filipiny - 4 500 000
  • Nowa Gwinea - 5 500 500 (niezarażona)
  • Nowa Zelandia - 200 000
  • Polska - 700 000
  • Finlandia - 250 000
  • RPA - 75 000
  • Madagaskar - 10 000
  • Bałkany - 950 000
  • Rosja i Kaukaz - 4 350 000

Uczestnicy

Henryk Pruthenia

  • Rosja
  • Kaukaz
  • RPA

マシオ

  • Finlandia i Karelia
  • Pół Polski i Litwa historyczna (Białoruś + Lietuwa)
  • Japonia, Sachalin, Kuryle i pół Kamczatki

Kazimierz

  • Bałkany

Borlach

  • Iran
  • Północne Indie i Bhutan

Todsmer

  • Nowa Zelandia
  • Grecja

Pluur

  • Pół Polski
  • USA
  • Kanada

Widsið

  • Hiszpania i Portugalia
  • Maroko i Sahara Zachodnia
  • Włochy

Etapy

Historia Świata Zarazy dzielona jest na etapy:

  • Etap 0 - świat tuż po Zarazie
  • Etap I - pierwsze 50 lat po Zarazie
  • Etap II - pierwsze 150 lat po Zarazie
  • Etap III - ?

Etap 0

W etapie 0 opisywany jest świat zaraz po Zarazie, oraz przebieg samej Zarazy w określonych regionach świata.

Refugia

Ludzkość przetrwała na pewnych szczególnych obszarach zwanych refugiami. Są to obszary, gdzie przetrwała większa liczba osób.

Bhutan

Iran

Iran był jednym z pierwszych państw na Bliskim Wschodzie w które uderzyła Zaraza. Zaczęło się niewinnie, od spotkania z przedstawicielami Chin na temat rozwoju irańskiego programu rakietowego i atomowego. Następnego ranka jednego z chińskich delegatów znaleziono martwego w jego pokoju hotelowym, leżącego w zastygłej kałuży krwi, pozbawionego jednak żadnych widocznych ran. Natychmiast wszczęto śledztwo, a sprawę zatuszowano by nie wyciekła do opinii publicznej. W nocy tego samego dnia przedstawiciele Chin opuścili teren kraju.

Życie toczyło się dalej, aż kilka tygodni później chore osoby zaczęły masowo zgłaszać się do teherańskich szpitali, szybko pojawiły się również pierwsze ofiary śmiertelne. Diagnoza - ta sama tajemnicza choroba która pustoszyła już w tym momencie Chiny. Rząd natychmiast ogłosił kwarantannę w poszczególnych dzielnicach, a wkrótce potem w całej stolicy. Było już jednak za późno, doniesienia o pojawieniu się Zarazy zaczęto odbierać z sąsiednich ostanów Qom, Alborz i Semnan. Wprowadzono stan wyjątkowy na terenie całego kraju.

Początkowo wysiłki mające powstrzymać rozprzestrzenianie się plagi przynosiły rezultaty, akcja była skoordynowana a główne ogniska Zarazy zostały odcięte. Szybko jednak przypadki zachorowań pojawiły się również pośród najwyższych oficerów i urzędników państwowych, przebywających w odciętych dzielnicach stolicy. Kilka bogatych rodzin teherańskiej elity spanikowało i wbrew zakazom władzy spróbowało wydostać się z odciętego miasta, za pomocą łapówek i swoich koneksji. Wielu uciekło na północ, do położonej na wybrzeżu Morza Kaspijskiego i odciętej od reszty kraju Górami Elbruz prowincji Mazandaran, gdzie liczyli na przeczekanie najgorszego. Okazało się jednak, że jedynie przywlekli Zarazę ze sobą.

Walka trwała, w akcie desperacji Iran nawiązał nawet współpracę z USA nad wynalezieniem leku. Osoby próbujące wydostać się z odseparowanych stref były eliminowane, a uwięzionym zsyłano zapasy i zaopatrzenie. Było to jednak na nic, w ciągu kilku kolejnych dni ogłoszono śmierć Ajatollaha Alego Chamenejego, wkrótce potem zmarł Prezydent Hasan Rouhani. Tamtego dnia upadła Islamska Republika Iranu. Struktury państwowe załamały się, a kraj pozbawiony przywództwa popadł w chaos. Wielu ludzi wydostało się z odciętych stref, uciekając przed Zarazą, przenosząc ją razem ze sobą.

W dzień po ogłoszeni śmierci Prezydenta, stary pasterz z Mazandaranu oznajmił, iż przyśnił mu się Bóg i nakazał mu poprowadzić ludzi w góry, gdyż tylko w ten sposób zdołają się ocalić przed końcem świata. Zebrał około 3 tysiące osób z kilku okolicznych wiosek i poprowadził ich do trudno dostępnych górskich jaskiń. Zaraza szalała już w tym czasie w większości kurortów i miast na wybrzeżu, gdy jednak dotarła do wiosek u podnóża gór, wiele z nich okazało się pustych.

O ile większość Iranu pogrążyła się w całkowitej anarchii po śmierci przedstawicieli rządu i wojskowych, miasta Jazd i Kerman były wyjątkami. Pomimo szalejącej paniki i pierwszych przypadków zgonów na obrzeżach, regionalnej władzy udało się zachować zimną krew i utrzymać względny porządek i kwarantannę, co było po części spowodowane również położeniem miast w jednych z najbardziej niedostępnych i odizolowanych regionach kraju. Oba miasta utrzymywały także łączność radiową z wieloma innymi ocalałymi, zarówno w Iranie jak i za granicą, jednak wraz z upływem czasu coraz więcej odbiorników milkło, aż do momentu gdy nie odbierał nikt prócz nich samych.

Sytuacja stawała się coraz bardziej beznadziejna, o wiele gorzej było jednak w Kermanie, gdzie wielu ludzi zachorowało i zmarło z powodu zatrucia źródeł wody martwymi ciałami. W Jazdzie wybuchł natomiast konflikt na tle religijnym, gdy kapłani zoroastryjskiej świątyni ognia zaczęli zapraszać do siebie i udzielać schronienia mieszkańcom miasta, w większości muzułmanom, co nie spodobało się mułłom. Kapłan zoroastryjski i mułła wdali się w publiczną dyskusję, która wkrótce przerodziła się w otwartą kłótnię. Mułła poprowadził część ludzi ze sobą przez odcięte Stare Miasto, na drugą stronę, do Meczetu Jameh, podczas gdy reszta została w Świątyni Ognia. Gdy przez kilka kolejnych dni nie było żadnego kontaktu ze strony ludzi którzy poszli do Meczetu Jameh, wysłano tam kilku śmiałków by sprawdzić co się stało. Wszyscy leżeli martwi na posadzce Meczetu. Podkopało to opinie wielu ludzi o mułłach, wzmacniając tym samym pozycje zoroastrian. Wieść o tym wydarzeniu dotarła również przez radio do Kermanu, gdzie wielu ludzi w przypływie desperackiej nadziei również udało się do świątyń ognia, licząc że może to starożytna wiara przodków cali im życie.

Pomoc nadeszła kilka dni po tym wydarzeniu. Operatorzy radia w Jazdzie odebrali komunikat od naukowców, twierdzących że udało się wynaleźć lek. Następnego wieczoru samoloty zrzuciły lekarstwa a kilkanaście minut później dotarły nad Kerman.

Zarazę w Jazdzie przeżyło 185 tyś osób, w Kermanie 17 tyś a w Mazandaranie 3 tyś.

Indie

Islandia i Grenlandia

Islandia i Grenlandia są miejscami szczególnymi: Zaraza całkowicie ominęła te obszary. Niestety, w wyniku problemów z infrastrukturą (przede wszystkim brakiem paliwa dla kutrów rybackich) i ten obszar spotkał się z wielkimi wyzwaniami cywilizacyjnymi, znanymi z innych regionów świata.

Karelia

W Finlandii większość ludzi przetrwała w Karelii. Byli to głównie prawosławni Karelowie oraz Finowie i Rosjanie, którzy przez owych Karelów zostaną zasymilowani, choć wpłyną też trochę na przyszły język karelski.

W trakcie zarazy Karelowie modlili się w cerkwiach o przeżycie wiedząc, że pogrążony w chaosie rząd rosyjski dawno już ich opuścił. Prawie cały naród karelski jak i ocalali Rosjanie z okolicy zebrali się w cerkwi w Kiży za radą pewnego samozwańczego proroka. Większość Finów modliła się za to w kościołach luterańskich. Na nic to jednak się zdało i praktycznie wszyscy Finowie umarli. Ocalali słysząc o cudzie w Kiży szybko tam pośpieszyli konwertując się na prawosławie. Cała społeczność Finlandii i Karelii skupiła się w Kiży i przetrwała zarazę aż do dotarcia leków.

W przyszłości to właśnie Kiży stanie się centrum nowego państwa, świętym miastem i stolicą. Przyszłe społeczeństwo będzie opierać się głównie na wierze prawosławnej, zabobonnie wręcz wierząc, że jeśli przestaną się modlić i być przykładnymi chrześcijanami zaraza powróci. Wytworzy to w przyszłości silnie uzależnione od religii państwo.

Papua-Nowa Gwinea

Papua-Nowa Gwinea jako jedna z niewielu miejsc została przez Zarazę oszczędzona.

Podlasie

Na Podlasiu ostało się ok 300 tysięcy osób. W większości byli to Białorusini zarówno z Podlasia jak i uciekinierzy z Grodzieńszczyzny i Wileńszczyzny. W nieco mniejszej acz będącej trochę mniej niż połową całości liczbie ostali się też okoliczni Polacy jak i kresowi uciekinierzy. Wymieszają się oni w jeden naród zwany Lićwinami.

Z czasem w wyniku różnorodności etnicznej powstanie nowy język zwany lićwińskim będący mieszaniną gwar białoruskich z Podlasia, Grodzieńszczyzny i Wileńszczyzny oraz gwar polskich z Podlasia, Mazowsza i Wileńszczyzny z przewagą białoruską. Będzie więc to język wschodniosłowiański z dużymi wpływami polskimi.

Wszyscy ludzie z Podlasia, którzy przeżyli znajdowali się w Puszczy Białowieskiej. Poszli tam za radą tamtejszych rodzimowierców. Widząc jak wszyscy inni którzy im nie uwierzyli i nic sobie z tego nie robili lub zamknęli się w kościołach czy cerkwiach umarli, wszyscy ocalali przeszli na wiarę rodzimą. Puszcza Białowieska stanie się świętym lasem, za niszczenie którego każdego spotka kara śmierci.

Jakiś czas po tym powstanie państwo zwane Nową Litwą ze stolicą w Hajnówce. Będzie ono nawiązywać do Wielkiego Księstwa Litewskiego jak i wiary słowiańskiej z silnym poszanowaniem przyrody. Ludzie będą starali się współżyć z naturą wierząc, że to ona ocaliła ich przed śmiercią. Jakiekolwiek cerkwie czy kościoły zastąpią święte gaje. Powstanie wiecowe społeczeństwo odradzające się dzięki współpracy z przyrodą.

Polska

Z dziennika ocalałego z okolic Nysy:

_29 dnia Zarazy
Biała Nyska.

Od momentu pierwszych masowych pogrzebów naszych rodzin, znajomych i przyjaciół, zwykliśmy tą straszliwą katastrofę pisać wielką literą. Zaraza, bo tak na nią mówią wszyscy, zabijała każdego, kto choćby próbował spojrzeć jej w oczy. Mówi się, że przyszła z Chin, albo Francji, prawdę mówiąc nikogo to już dzisiaj nie obchodzi, ważne jest tylko jutro. Od pięciu dni stosujemy leki, które zaczęto zrzucać nam z helikopeterów i samolotów. Pomaga. Od czterech dni nikt nie umarł. Tutaj, w byłym powiecie nyskim jesteśmy już bezpieczni, nawet nasyceni. Zbliża się jednak zima. Mimo nadchodzących mrozów jesteśmy pełni optymizmu. Skończyło się najgorsze, jednak jedzenia wyraźnie zaczyna brakować. Mamy stałą łączność radiową z ocalałymi skrawkami Rzeczpospolitej: północą Opolszczyzną, resztką obszaru GOPu, pojedyńczymi, odciętymi miastami Dolnego Śląska, czasami uda się nam nawet nawiązać kontakt z Kotliną Kłodzką i dalszymi nadajnikami w: Kaliszu, Świebodzinie, czy Zakopanem. Wiemy też (głównie przez radiostacje górnośląskie, które dzięki propagacji fal średnich i próbach nadawania falami długimi) o istnieniu skupisk ludności na Podlasiu, Karelii, części Rosji, prawdopodobnie na Bałkanach, Włochach i Hiszpanii – tylko te tereny przetrwały w Europie. Poza Europą? Wiemy, że Amerykanie, którzy pracowali nad lekiem żyją, nie wiemy za bardzo gdzie. Gdyby nie lek, zapewne nie pisałbym teraz, jednak poza lekiem był jeszcze jeden czynnik, który uratował nas od najgorszego. Codziennie rzesze ludzi uczestniczyło w mszach odprawianych wedle porządku przedsoborowego. Po mszy (nierzadko requiem) szliśmy procesjami okolicznymi lasami. Dzięki Opatrzności, która dała nam naturę i jej owoce, przetrwaliśmy Zarazę. Wszyscy zastanawiają się co dalej?
Marek

Wycinki kaliskich gazet codziennych:
Kalisz i okolice wracają do zdrowia!
Parę dni minęło, kiedy Amerykanie i Rosjanie zrzucili nam cudowne lekarstwa! Od trzech dni nikt nie umarł. W Katedrze św. Mikołaja (Biskupa) biskup JE Stanisław Napierała odprawił uroczystą Mszę Świętą w dziękczynieniu za koniec zarazy. W homilii JE mówił o potrzebie wspólnoty, nawiązując do swego motta Ut vitam habeant – Aby mieli życie. We Mszy Świetej uczestniczył prezydent miasta, wraz z partnerem. To wielka radość dla Kalisza i ocalałej Polski powiedział po mszy prezydent JE Robert Biedroń. Według wstępnych szacunków władz miasta i kościoła na obszarach dawnych powiatów: wrzesieńskiego, jarocińskiego, gostyńskiego, krotoszyńskiego, pleszewskiego, ostrowskiego, tureckiego, ostrzeszowskiego, kępińskiego oraz kaliskiego, wraz z miastem przeżyło około 80.000 ludzi.

Prezydent Miasta Kalisza zachęca do zasiewu zbóż ozimych!
JE Robert Biedroń zachęca mieszkańców do wysiewu zbóż ozimych poza strefami zamkniętymi. Część mieszkańców Kalisza wyruszyło na południe i wschód w celu znalezienia odpowiednich pól na zasiew. Czeka nas trudny okres. Ponownie musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Nie możemy dopuścić, by głód dyktował nam warunki. - powiedział prezydent Kalisza.

Radio Kalisz odbiera sygnały pozostałych polskich radiostacji:
Dzięki współpracy techników, mechaników, dziennikarzy i elektryków Kalisz odebrał sygnały wszystkich obecnych stacji polskich w: Świebodzinie, Nowej Soli Lubuskiej, Bełchatowie, Zakopanem, Żywcu, Mikołowie-Katowicach, Janowie (Śląskim), Lublińcu, Nysie, Kluczborku, Kotlinie Kłodzkie, Legnicy, Wałbrzychu, Głogowie, Bolesławcu oraz Wrocławiu.

Półwysep Apeniński

Zaraza dotarła do Włoch od północy i szybko przetrzebiła większość populacji gęsto zaludnionej północy. Dzięki polityce zamykania weneckiej laguny celem odpierania najazdów hord turystów udało się ochronić przed zagładą gminy weneckie położone na wyspach: stare miasto i Lido. Lekarstwo dotarło do kraju stosunkowo późno i było dystrubuowane drogą lądową, a nie lotniczą – z tego powodu do wielu społeczności po prostu nie dotarło. Uratowali się przede wszystkim mieszkańcy wsi na obszarach nadmorskich, rozciągających się od Rzymu na północy do Reggio di Calabria na południu, a także część populacji wysp: Sycylii (tam w dużym rozproszeniu), Sardynii i Korsyki. Ciekawy przypadek stanowi wyspa Elba, z której w obawie przed chorobą zbiegli wszyscy mieszkańcy poza lokalną społecznością rumuńskich imigrantów, którzy szybko zaczęli zawracać łodzie płynące w kierunku archipelagu, unikając tym samym całkowicie zarażenia i organizując tam ostatni na świecie przyczółek swojego narodu.

Półwysep Iberyjski

Zaraza dotknęła Hiszpanię i Portugalię, kiedy oba te kraje były pogrążone w poważnym kryzysie politycznym. Paradoksalnie, to właśnie chaotyczna, nieskoordynowana odpowiedź władz centralnych pozwoliła na uratowanie ok. 2,1 mln. z blisko 57 milionów mieszkańców regionu – relatywnie do łącznej populacji najwięcej na świecie. Największe skupiska ludności koncentrują się wzdłuż wybrzeża Oceanu Atlantyckiego, od Galicji na północy do Cieśniny Gibraltarskiej na południu. Udało się także odratować część populacji nadbrzeżnej Katalonii, doliny Ebro, Vall d'Aran, Andory i północnej Aragonii. Wszystkie te obszary utrzymują ze sobą łączność radiową – przynajmniej na tyle długo, na ile pozwoli stan infrastruktury, której na obszarach opuszczonych nie ma komu utrzymywać ani naprawiać. Kataklizm na obszarze Iberii nie doprowadził do masowego solidaryzowania się ludności w obliczu zagrożenia dla jej istnienia; przeciwnie, gdy rozprzestrzenianie się plagi udało się zahamować, do głosu doszły ruchy irredentystyczne, gotowe utworzyć nowe struktury na gruzach kolosa na glinianych nogach, jakim okazała się obecnie w zasadzie wyludniona i pustynniejąca Hiszpania.

Rosja

Wiadomości o tajemniczej chorobie w Chinach początkowo nie spowodowały żadnych niepokojów w Moskwie. Z Chin miała przecież pochodzić ptasia grypa - pic na wodę fotomontaż - i inne dziwne choroby, które co rusz wybuchają i co rusz zanikają zabierając ze sobą garstkę osób. Włodarze Kremla szybko zaczęli rozumieć, że tym razem jest trochę inaczej. Choć pierwsze stadia choroby mijały bezobjawowo, to choroba zaczęła bezlitośnie zabijać. Atakowała nagle, i człowiek plując krwią umierał. Rząd Chińskiej Republiki Ludowej zdecydował się początkowo na wprowadzenie kwarantanny prowincji Hebej, okazało się jednak, że względu na długi okres bezobjawowego rozwoju choroby, wiele osób chorych jest nie tylko już w większości chińskich miast, ale także we Francji i nawet Meksyku. Ludzie zaczęli uciekać na wieś. Rząd ChRL zdecydował się zawiesić ruch wszystkich pociągów i samolotów, aby móc zatrzymać chorobę. Okazało się jednak, że było już za późno.

W tym czasie w Rosji pojawiły się pierwsze doniesienia o zakażonych. Rząd zdecydował się na kwarantannę zakażonych. Jednocześnie zaczęły się pilne wspólne prace nad lekarstwem w współpracy z Ameryką i UE. Niestety, przez granicę z ChRL zaczęli przenikać zarażeni Chińczycy, w związku z tym doszło do mobilizacji sił i przerzucenie je na granicę i siłowe odsyłanie (a nawet strzelanie i spalanie na miejscu zwłok). Rząd Chin wyraził sprzeciw, ale zajęty był chowaniem zmarłych, walką z Zarazą, a także z falą grabieży, przestępstw i buntów przerażonych ludzi.

Zaraza zaczęła w dalszym ciągu obejmować coraz większe obszary. Zdecydowano, że tam, gdzie można, kobiety i najmłodsi mają być podzieleni na mniejsze podgrupy, poddani kwarantannie, a potem wysyłani do schronu. Choć naraziło to na zakażenie wielu ludzi, pozwoliło też całkiem sporej grupie osób przetrwać to, co miało się wydarzyć. Wprowadzono też zakaz ruchu pomiędzy obszarami, które były oparte o okręgi federalne. Zaraza jednak dalej zbierała swoje żniwo. Dochodziły wiadomości o śmierci milionów ludzi na całym świecie. Pokazywane były zdjęcia wykonywane przez śmiałków z pustych płonących chińskich miast.

Duże odległości w Rosji dawały szansę na przetrwanie, ale zdecydowana większość ludzi żyła w miastach. Ludzie też zaczęli uciekać na wieś. Zdecydowano się zawiesić ruch kolejowy, i wszystko przeznaczyć na wojsko. W współpracy z Ameryką (z UE już nie, bo w większych miastach doszło do zamieszek, niektóre kraje jednostronnie ogłosiły opuszczenie wspólnoty ze względu na nieudolne odgórne próby opanowania sytuacji w kraj członkowskich) zaczęto budować potężnie zautomatyzowane hale, które miałyby posłużyć za wytwórnie lekarstwa, którego wciąż nie było...

Moskwa, Sankt-Petersburg, Wołgograd, Ufa, Perm, Irkuck, Władywostok, Ochock - wszystkie te miasta opustoszały. Część mieszkańców skryła się pod ziemią, ale nie wszędzie to przyniosło dobre efekty... Sytuację pogarszał napływ uchodźców, głównie z Ukrainy i Białorusi. Od strony Chin już dawno nikt nie nadchodził.

Gdy sytuacja stała się beznadziejna, i zmarł także ukochany przez lud Wołodia, nastała radosna wiadomość! Stało się! Rosyjsko-Amerykańsko-Fracnuska grupa uczonych wynalazła działający lek, dodatkowo bardzo łatwy w produkcji. Ruszyła produkcja na masową skalę, niestety, z lekarstwem nie udało się dotrzeć wszędzie na czas... W państwie, rządzonym teraz przez Dymitra Miedwiediewa, Zaraza zaczęła się cofać. Niestety, nie można było o tym powiedzieć o reszcie świata - ludzie umiera dalej. I zmarł też, niestety Miedwiediew. Władzę po nim przejął Wiaczesław Wołodin - nie został on mianowany jako samodzielny polityk, ale zaczął szybko się uniezależniać. Najbardziej Rosjanom zapadło zdanie z przemówienia transmitowanego przez radio w czasie inauguracji na stanowiska Naczelnika Państwa: "Przejdziemy przez te piekło w zwartym szeregu!"

Wzrosły też wpływy Cerkwi, która w ostatnich latach i tak się umacniała. W niektórych ośrodkach, do których zbiegła okoliczna ludność, doszło do pogromów.

Zarazę w Rosji przetrwało 3 950 000 ludzi. Są to przede wszystkim mieszkańcy rosyjskiej глубинки, także wiele osób, które przetrwało zarazę w miejskich bunkrach i kwarantannach. Przetrwała też część osób mieszkająca daleko od cywilizacji. Podsumowując, Zarazę w jakoś przetrwali

  • mieszkańcy Europejskie części Rosji, w tym części rosyjskich miast
  • Czeczeni i Osteńczycy
  • Jakuci
  • trochę Udmurtów, Tatarów, okolicznych Rosjan
  • Buriaci i okoliczni Rosjanie
  • mieszkańcy Syberii
  • mieszkańcy rosyjskiego Dalekiego Wschodu
  • parę Ajnuskich wsi
  • część mieszkańców Kamczatki i Aleutów
  • Nieńcy
  • mniejsze grupki, które nie mają większego znaczenia

Sachalin

Na Sachalinie jak w prawie całej dalekiej Azji umarli prawie wszyscy. Ostały się ino 3 wioseczki Ajnuskie. U lokalnych Ajnów nadchodząca zaraza była już znana 100 lat wcześniej. Lokalna szamanka wywróżyła zbliżającą się zgubę od Kamui wieszcząc, że o to nadszedł nareszcie czas odwetu za Japonię. Paradoksalnie mimo wielkiej tragedii, ocalałych Ajnów zamiast rozpaczy ogarnęła radość rozmarzając się o powrocie na rodzinną Mosziri. Dzięki temu, że przepowiednia się sprawdziła umierający do niedawna język ajnuski zdołał się odrodzić będąc symbolem przyszłej złotej ery Ajnów.

Ludy

Większość ludów wyginęła w wyniku Zarazy. Nieliczne, które przetrwały, w przyszłości skolonizują całą planetę. Obszary, na których przetrwała ludzkość zaznaczone są na mapie:

Ludy Zarazy.PNG

Lista języków, używanych w tym strasznie świecie w czasach tuż po Zarazie:

J. albański

  • J. albański

J. indoirańskie

  • J. indyjskie
    • Sanskryt
      • Grupa centralna
        • J. hindi
        • J. gudźarati
        • J. radżastani
      • Grupa północna
        • J. nepali
      • Grupa południowa
        • J. marathi
  • J. irańskie
    • J. wschodnio-irańskie
      • J. awestyjski † (używany jako język liturgiczny zoroastryzmu)
      • J. alański (osetyjski)
      • J. jagnobijski
    • J. zachodnio-irańskie
      • J. mazanderański
      • J. farsi
        • dari zoroastryjskie
  • J. dardyjskie
    • J. kaszmirski

J. germańskie

  • J. afrykanerski
  • J. angielski (na pograniczu Kanady i USA)
  • J. islandzki
  • J. wilamowski

J. mongolskie

  • J. buriacki

J. romańskie

  • języki ibero-romańskie
    • język aragoński
    • język galisyjski
    • język kastylijski
      • dialekt andaluzyjski
    • język portugalski
  • języki italo-dalmackie
    • język włoski
      • dialekt rzymski
      • dialekt wenecki
  • języki oksytano-romańskie
    • język kataloński
    • język oksytański
      • dialekt aranejski
  • języki wschodnioromańskie
    • język rumuński

J. samojedzie

  • J. nieniecki

J. słowiańskie

  • J. południowosłowiańskie
    • J. bułgarski
    • J. macedoński
    • J. serbsko-chorwacki
  • J. wschodniosłowiańskie
    • J. rosyjski
    • J. białoruski
  • Języki zachodniosłowiańskie
    • J. polski
      • Etnolekt śląski

J. tureckie

  • J. jakucki
  • J. tatarski

J. tybeto-birmańskie

  • J. tybetański
  • J. dzongkha
  • J. tshangla

J. ugrofińskie

  • J. fiński
  • J. karelski
  • J. maryjski
  • J. udmurcki

Izolaty

  • J. ajnuski

Etap I

W Etapie I opisywany jest świat 50 lat po Zarazie. Większość ludzi nie pamięta już Świata sprzed Zarazy, choć przypominają im o tym ruiny spalonych miast...

Historia

Choć większa część ludzkości zmarła w wyniku Zarazy, życie toczy się dalej. Na ruinach starego świata tworzą się nowe byty, które starają się oswoić ten nowy świat. Jednocześnie, na obszarze

Historia Rosji

Tu przykładowo będzie opisana historia Rosji. ble ble ble.

Etap II

W Etapie II jest opisywany świat 1050 lat po Zarazie. Świat uległ potężnych przeobrażeniom, większość śladów starego świata uległo już zatarciu. Ludzie zaczęli zasiedlać olbrzymie połacie nowych lądów.

Lista Państw

Tu dajemy krótką listę państw wraz z mapą. Można je też jakoś opisać :)

Języki i Ludy

Tu wstawiamy opisy ludów i języków. A także ich ogólną historię. Też takowa mapa.

Historia

Tu opisujemy historię Świata przez ten długi czas. Podzieli się na rejony, zapewne :)