Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez poloniok dnia 25 lip 2017, 17:59:51 »
Poloniok godosz jak translator.

Dziynki za uwaga, ale kaj genau jo tak godom? Dej przikład

Jeszcze zapomniałem mianować że mówię (...).
Pierwsza zasada by była nie używać biernika (...).
I tak dalej.

Ale co w tym złego? "Mianować" znaczy takie coś jak "wspomnieć", nie? A drugie zdanie jest chyba nie poprawne, bo musiałbym napisać "Pierwsza zasada by była ta, żeby nie używać..."? Jeżeli tak, to wybacz mi, to akurat mam z angielskiego "The first rule would be not using the accusative case...", a nie z niemieckiego "Die erste Regel wäre, dass man den Akkusativ nicht benutzt"

Cytuj
Ee tam, czepiacie się. Od tego waszego pisania mu się magicznie nie poprawi.

Jak ludzie kaleczą angielski to jakoś rzadko to komu przeszkadza :).

Dzięki, ale wiem że muszę poprawić polski, zacząłem czytać książki po polsku, żeby się wprawić w struktury zdań itd

2
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Spiritus dnia 25 lip 2017, 17:49:48 »
Ee tam, czepiacie się. Od tego waszego pisania mu się magicznie nie poprawi.

Jak ludzie kaleczą angielski to jakoś rzadko to komu przeszkadza :).
3
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Pluur dnia 25 lip 2017, 17:43:15 »
Poloniok godosz jak translator.

Dziynki za uwaga, ale kaj genau jo tak godom? Dej przikład

Jeszcze zapomniałem mianować że mówię (...).
Pierwsza zasada by była nie używać biernika (...).
I tak dalej.
4
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Henryk Pruthenia dnia 25 lip 2017, 17:37:50 »
Stosujesz niemiecki szyk, konstrukcje gramatyczne etc, czyli to, czego translatory nie potrafią przeskoczyć :)
5
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez poloniok dnia 25 lip 2017, 17:35:26 »
Poloniok godosz jak translator.

Dziynki za uwaga, ale kaj genau jo tak godom? Dej przikład
6
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Henryk Pruthenia dnia 25 lip 2017, 17:35:10 »
Hjeh, kurczę, poloniok mówi całkowicie inaczej niż powinien :)
7
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Pluur dnia 25 lip 2017, 17:33:17 »
Poloniok godosz jak translator.
8
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez poloniok dnia 25 lip 2017, 16:51:47 »
Cytuj
A wszystko jedno, mało kto używa dopełniacza w "ulicznym" niemieckim.

Jest nawet książka "Der Dativ ist dem Genitiv sein Tod", jest między innymi o tym że właśnie celownik zamiast dopełniacza zaczyna być używany. Np. "Das Auto von dem Vater" się raczej w potocznym języku mówi, niż "Des Vaters Auto", ale zaś w pisemnym języku jest używanie dopełniacza ładniej, niektórzy nauczyciele mogą używanie celownika w tym przypadku jako błąd oznaczyć, bo to "potoczny język"

Cytuj
To chyba raczej kaszubszczyzna, a nie śląszczyzna powinna pomijać żech, jem, jestem czy co tam.

A co z wpływami gwary z Moraw lub z Czech? Wiem że odległość ale nie mogli w jakimś stopniu te swoje dać?
9
Polszczyzna / Odp: Co mówicie, a mówić nie powinniście, czyli zmutowany polski
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Obcy dnia 25 lip 2017, 16:38:31 »
EDIT: Pomyliłem przypadki, ma być biernik, a nie dopełniacz

A wszystko jedno, mało kto używa dopełniacza w "ulicznym" niemieckim.
Dużo Ślązaków jakich ja spotkałem i tych co mieszkali przez dłuższy czas na Śląsku mówią "jo boł/był", bez "żech". Nie wiem skąd się to wzięło

To chyba raczej kaszubszczyzna, a nie śląszczyzna powinna pomijać żech, jem, jestem czy co tam.
10
Lingwistyka ogólna / Odp: Co was wkurza w kwestiach językowych [s/z/wi/]
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mahtlactli Omome Tochtli dnia 25 lip 2017, 16:05:47 »
Wzięli się za nią ludzie mający blade pojęcie o pisowni i po prostu zaczęli zapisywać nawatlańskie słowa na sposób ówcześnie hiszpański. A że można było zrobić to lepiej pokazuje przykład eleganckiej ortografii dla języka tupi z tego samego mniej więcej okresu.

Ale właśnie poza nieszczęsną pisownią /s/ i /k/ to klasyczna pisownia nahuatl jest bardzo elegancka   :-o w zasadzie nie potrzeba by więcej zmian niż ujednolicenie pisowni tych głosek, żeby była niemal doskonała. Ok, większość autorów nie zapisywała długości samogłosek i saltillo, ale Carochi i Rincón robili jedno i drugie, więc można powiedzieć, że to należy do klasycznej tradycji ortograficznej  ;-)

Cytuj
cu i uc jako /kw/
hu i uh jako /w/
Przecież można było po prostu użyć pojedynczych liter (ewentualnie qu dla /kw/), a nie wydziwiać.

Użycie pojedynczych liter dla /kw/ spoko chyba faktycznie się nie zdarzało, ale w XVI w. przynajmniej postulowany przez Ciebie zapis /w/ jedną literą był właściwie normą ;-) tą literą było <v>/<u> (wtedy allografy).

Porównaj to sobie z rewolucją, jaka musiała przejść ortografia quechua!  :-D W tej klasycznej c/qu mogło oznaczać jeden z sześciu fonemów /k/, /kh/, /k'/, /q/, /qh/, /q'/.


Strony: [1] 2 3 ... 10