Polskie Forum Językowe

Językotwórstwo (conlanging) i światy => Inspiracje => Wątek zaczęty przez: Feles w 28 lis 2011, 17:34:26

Tytuł: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 28 lis 2011, 17:34:26
Wątek na szkice konlangowe, nadające się do publikacji, a zbyt małe, by nazwać je językami i umieszczać w osobnym wątku.

Zarówno fonologiczne, morfologiczne, jak i każde inne są mile widziane.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 28 lis 2011, 17:38:50
;] (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?action=collapse;c=2;sa=collapse;b4190872516=5ceab3e77e802943e77b444a0e6588b0#c2)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 7 sty 2012, 10:24:01
Fáj a fejem (فاي أ فيم) to dosłownie "nasz język". Nasz, czyli niczyj. Ot, taki krótki wymysł na odstresowanie się po zajęciach z arabskiego (czy ty jesteś zielonym i łagodnym jajkiem? nie, jestem gorącą i smaczną bransoletką na nogę. a ty, czy ty jesteś zielonym i łagodnym jajkiem?).

Fonetyka
p پ b ب d د t ت gj ض kj ط g گ k ك
c څ cz چ dż خ ʕ ع
s س z ز sz ش ż ژ h ه x خ f ف v ذ
j ي m م n ن r ر l ل

a [a] fatha
á [a:] ا
e [e] kasra
i [i] kasra
í [i:] ي
o [o] damma
u [u] damma
ú [u:] ذ
â [ə] fatha
ô [ɤ] damma

Fáj a fejem to język alternacyjny, ale z alternacją dość zredukowaną (do słowotwórstwa i tworzenia tematów czasownikowych).

Ma 4 klasy
I osoby II zwierzęta III świat nieożywiony IV abstrakta - ten podział jest raczej orientacyjny, bo bywa, że ktoś lub coś zostanie zaliczone do innej klasy (lew w I, gwiazdy w II itp.)

Czasowniki mają 3-spółgłoskowe rdzenie, od których tworzą się trzy tematy - teraźniejszy (tożsamy z rozkazem), przeszły (tożsamy z osobą ja w czasie przeszłym) i imiesłowowy (tożsamy z imiesłowem rzeczownikowym, który znowuż ma łatwość substantywizacji).

ف ي م "mówić"
I mów - fajama - فيم
II mówiłem - fújm - فويم
III język, mowa, mówienie - fejem - فيم

inne derywaty:
mówca - fijáma فيام
powiedziane - ifjúm - إفيذم

Zaimki osobowe:
ja  - ez - أر
my - az - أر
ty, wy (ż, wyżej w hierarchii) - valaki - ذلك
ty, wy (m, wyżej w hierarchii) - valami - ذلم
ty, wy (równo w hierarchii) - hova - هذ
ty, wy (niżej w hierarchii) - hol - هل
on, ona, ono, oni, one I - gá - گا
to, te II - maga - مگ
to, te III - tu - ت
to, te IV - xâ - خ

odmiana przez osoby w czasie teraźniejszym - za pomocą końcówek
ez fajama - أر فيم
az fajamaz - أر فيمر
valaki fajamax - ذلك فيمخ
valami fajamammi - ذلم فيمم
hova fajamaho - هذ فيمه
hol fajamaho - هل فيمه
gá fajamagá - گا فيمگا
maga fajamaż - مگ فيمژ
tu fajamatu - ت فيمت
xâ fajamax - خ فيمخ

Liczba mnoga, dawniej tworzona sufiksem (i)ni bądź alternacjami, dziś zanikła, zaś kilka jej form zachowało się jako osobne rzeczowniki:
słońce - râsut - رست
światłość - irustí - إرستي
wydma - kalevala - كلذل
pustynia - kalevalani - كلذلن
kobieta - márta - مارت
kobiecość - mártani - مارتن
mężczyzna - ôʕk -أعكن
męskość - ôʕkini - أعكن

Zaimki dzierżawcze:
mój - mí - مي
nasz - fáj - فاي
twój, wasz (ż, wyżej w hierarchii) - bilaki - بلك
twój, wasz (m, wyżej w hierarchii) - bilami - بلم
twój, wasz (równo w hierarchii) - szova - شذ
twój, wasz (niżej w hierarchii) - szol - شل
jego, jej, ich I - úl - أول
tego, tych II - mág - ماگ
tego, tych III - bitu - بت
tego, tych IV - bixâ - بخ

Między rzeczownikiem a opisującą go przydawką przymiotnikową domyślnie znajduje się czasownik "być".
nasz jest język - fáj fejem - فاي فيم
Jego brak zaznacza się wygaszaczami predykacji - i إ (dla klas I, II, III) oraz a أ (dla klasy IV).
nasz język - fáj a fejem - فاي أ فيم
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toivo w 23 lut 2012, 21:56:54
Zaimki osobowe:
ja  - ez - أر
my - az - أر
ty, wy (ż, wyżej w hierarchii) - valaki - ذلك
ty, wy (m, wyżej w hierarchii) - valami - ذلم
ty, wy (równo w hierarchii) - hova - هذ
ty, wy (niżej w hierarchii) - hol - هل
on, ona, ono, oni, one I - gá - گا
to, te II - maga - مگ
Tworzone metodą "pierwsze węgierskie słowo, jakie mi przyjdzie do głowy"? ;)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 2 cze 2012, 19:24:37
Ładne. Inspirowane wietnamskim?

Dużo determinerów. :-P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 2 cze 2012, 19:35:48
Cytuj
Ładne. Inspirowane wietnamskim?
Hmm... W zasadzie to na samym początku to miała być mieszanka angielskiego (to jeszcze widać niejako w fonetyce) i jakiegoś azjatyckiego języka, raczej nie wietnamskiego, coś bardziej w stronę Chin.

Cytuj
Dużo determinerów. :-P
Ano dużo, niemniej jednak dużo z nich będzie ulegać redukcji (jak francuska elizja z "le"). W ogóle docelowo chciałem wziąć pewien wzór z angielskiego i wyrazy upraszczać (to chyba jedyna cecha angielskiego, jaka mi się naprawdę podoba, te wszystkie ain't, needn't, 'aight, n', 'bout czy 'cause, właściwie to strasznie często używam takich form podczas pisania po angielsku).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 3 cze 2012, 21:19:45
Język matacki z Remy. Może ktoś wie, skąd niemal żywcem skopiowałem spółgłoski.

Wymowa, zapis

m [m] م
my [mˠ] ط
n [n] ن
ng [ŋ] گ
p [p] پ
py [pˠ] ب
t [t, s, ts]  ت
k [k, ʔ] ك
w [βˠ] د
h [ʕ] ع
r [ɾ] ل

u [u] و
uu [ʉ:] وه
uo [uo] وّ
i [i, ɨ] ى
ii [i:, ɨɪ] ىه
e [ɛ] ي
ei [eɪ] ّي
ee [e:] يه
a [ɑ] ا
aa [ɒ:] آ
ai [ɑɪ] اي
ao [ɒɔ] اۇ
o [ɞ] ۇ
oo [ɞʉ] ۇه

t wymawia się jak [s] w pozycji przed i, ii, jak [ts] przed u, uu, o, oo
k wymawia się jak [ʔ] w wygłosie wyrazu
i w wygłosie po poprzedzonym samogłoską t może być nieme, po h wymawia się [ɨ]
ii po h wymawia się [ɨɪ]
na styku samogłosek pojawiają się czasem niefonemiczne [j] i [w]

nosówki mogą być ośrodkiem sylaby

struktura sylaby: (C)V(C)
akcent: I sylaba z długą samogłoską lub dyftongiem od końca, jeśli takiej nie ma, to II sylaba od końca; w złożeniach na ostatni człon

przykłady słów:
مطآتى mmyaati [m̩mˠɒ:s(i)] 'podnieść'
ايپتى aipti [ɑɪpsi] 'żółty, zielony, niebieski, brązowy; gatunek ptaka'
لۇهعداتىه roohwatii [ɾɞʉʕβˠɑsi:] 'żaba'
گكيه ngkee [ŋ̩ke:] 'ja'
نايع naih [nɑɪʕ] 'kraj, kraina, państwo'

w słowotwórstwie spotykamy prefiksy, sufiksy i cyrkumfiksy, np.
pya- tworzy abstrakty
pyi- -maa
tworzy imiesłowy przymiotnikowe czasu terazniejszego
pyi- -ringe tworzy aczasowe imiesłowy rzeczownikowe
-tak oznacza brak czegoś

przykład słowotwórstwa:
rengwok – pilnować
pyirengwokmaa – pilnujący
ruu – dom
pyirengwokmaaruu – ministerstwo
teingamy – kierownik
pyirengwokmaaruuteingamy – minister
tiihngu – morze, ocean
aamypye – sprawa
kara – ryba
uuwai – łowić
pyikarauuwairinge – rybołówstwo
ngu – i
tiihnguaamypyengupyikarauuwairingepyirengwokmaaruuteingamy [si:ʕŋuwɒ:mˠpˠɛŋupˠikɑɾɑwʉ:βˠɑɪɾiŋɛpˠiɾɛŋβˠɞkmɒ:ɾʉ:teɪŋɑmˠ] – minister spraw morskich i rybołówstwa
تىهعگوآطبيگوطىكالاوهدايلىگيبىليگدۇكمآلوهتيّگاط

Matacznia (طتآتونايع mytaatunaih [m̩ˠtɒ:tsunɑɪʕ]), w skrócie też Matnia (طتآنايع mytaanaih [m̩ˠtɒ:nɑɪʕ]) to państwo w świecie Remy, na kontynencie Geida (گيّتى ngeiti [ŋeɪsi]). Stolicą Mataczni jest Rurej (لوهليّ ruurei [ɾʉ:ɾeɪ]), z innych ważnych miast można wymienić Karang (كاراگ karang [kɑɾɑŋ]), Hatopo (عاتۇهبۇ hatoopyo [ʕɑtɞʉpˠɞ]) i Patorin (پاتۇرىن patorin [pɑtɞɾin]). Symbolem Mataczni, widocznym zarówno na godle, jak i na fladze, są trzy końskie łby.

Matacznia jest monarchią. Co ciekawe, nie ma tam ministerstwa do spraw zagranicznych, ale poszczególne ministerstwa (يبىليگدۇكمآلو pyirengwokmaaruu [pˠiɾɛŋβˠɞkmɒ:ɾʉ:]) mają departamenty odpowiadające za dane sprawy za granicą (np. w ramach Ministerstwa Hulanek istnieje Departament Hulanek Zagranicznych, a w ramach Ministerstwa Roślin i Zwierząt - Departament Roślin i Zwierząt Zagranicznych). Moja alter ego nazywa się Hapana Mtu (عاپانا متو hapana mtu [ʕɑpɑnɑ m̩tsu]), pełni zaszczytną funkcję Ministra Spraw Morskich i Rybołówstwa (تىهعگوآطبيگوطىكالاوهدايلىگيبىليگدۇكمآلوهتيّگاط tiihnguaamypyengupyikarauuwairingepyirengwokmaaruuteingamy [si:ʕŋuwɒ:mˠpˠɛŋupˠikɑɾɑwʉ:βˠɑɪɾiŋɛpˠiɾɛŋβˠɞkmɒ:ɾʉ:teɪŋɑmˠ]) - w skrócie Ministra Morza (تىهعگوآبىليگدۇكمآتيّگاط tiihngupyirengwokmaateingamy [si:ʕŋupˠiɾɛŋβˠɞkmɒ:teɪŋɑmˠ]) - i jest kobietą.

W kraju panuje religia zwana pantalonizmem (بانتآلۇ pyantaaro [pˠɑn̩tɒ:ɾɞ]). Jej głównym założeniem jest oczekiwanie na powrót proroka Ntalo (نتآلۇ ntaaro [n̩tɒ:ɾɞ]), który zmarł przez zadławienie się chwilę przed tym, gdy miał ogłosić wiernym swoje najważniejsze przesłanie.

Ciekawy jest rozkład narodowości w Matni. Wybrzeża zamieszkują głównie ludu mówiące zbliżonymi do siebie językami pratyckimi, zaś im bardziej zagłębiamy się w stepowe wnętrze kontynentu, tym zróżnicowanie jest większe. Władający w państwie Matacze (طتآتو mytaatu [m̩ˠtɒ:tsu]) wywodzą się ze stepowych ludów hamamskich.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 3 cze 2012, 21:32:22
Kiribati? ;-)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 3 cze 2012, 21:32:58
Tak.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 3 cze 2012, 22:01:37
Muszę przyznać, iż większego gwałtu na arabskim abdżadzie jeszcze w życiu nie widziałem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Caulthaeigh w 8 cze 2012, 16:25:56
Można tu wrzucać tylko szkice apriorycznych conlangów czy mogą być też a posteriori?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: kmitko w 8 cze 2012, 17:08:34
Ot, taki szkic, niedokończony, miał wyjść "pacyficznie" :)

samogłoski: a e i o u /a ɛ i ɔ u/
spółgłoski: p t k f s m n r l w j h ' /p t k f s m n r l w j x ʔ/

Struktura sylaby: CV

Akcent: na rdzeń

Rzeczowniki i przymiotniki:

Mianownik:   ø
Dopełniacz:   -'a
Biernik:   -tu
Zrobiony z:   -fula
Miejsce:   -maka
Podobny do:   -me
Wykonawca:   -naha
Pojęcie abstr.:   -tika

Liczbę mnogą tworzy się przez reduplikację lub dodanie liczebnika

Np.:
kana - kamień
kanaʔa - kamienia
kanafula - kamienny
kanamaka - kamieniołom
kaname - jak kamień
kananaha > kanaha - kamieniarz
jawakana - dwa kamienie
kanakana - dużo kamieni
kanakanakana - wszystkie kamienie

Zaimki:

Ja      ma
Ty      wa
On/Ona/Ono   ha

Czasy:

stosuje się konstrukcję: zaimek + odpowiednia forma być + rzeczownik lub
bezokolicznik

Odmiana czasownika być:

czas zaprzeszły      mahi
czas przeszły      ki
czas teraźniejszy   hiki
czas zaprzyszły      maja
czas przyszły      jahe
zdanie ogólne      'o

Np.:

Haha ki mawome ta mahi rana watu.
On-MNOGA być-PRZESZŁY biel-JAK po on-MNOGA być-ZAPRZESZŁY widzieć ty-BIERNIK
Zbledli, gdy ciebie zobaczyli.

Ma hiki tamanaha, pa ta maja falanaha jahe pala watu.
Ja być-TERAŹNIEJSZY zajęcie-WYKONAWCA, ale po być-ZAPRZYSZŁY koniec-WYKONAWCA być-PRZYSZŁY towarzysz ty-BIERNIK
Jestem teraz zajęty, ale dołączę do ciebie, gdy tylko skończę.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 30 lip 2012, 17:41:35
Ot, taki szkic, niedokończony, miał wyjść "pacyficznie" :)

Ten szkic to zarzucony czy coś większego z tego będzie?

Cytuj
Haha ki mawome ta mahi rana watu.

Ma hiki tamanaha, pa ta maja falanaha jahe pala watu.

Brzmi ładnie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 24 sie 2012, 11:57:25
Zamierzam zrobić wersję 2.0 języka jyka. Nie ma to już związku z żadną ideologią, po prostu był to ciekawy projekt i tak z nudów bym porobił.
Ortografia: alfabet łaciński, nieco stylizowany na starszy przez podtrzymane uzycie dlugiego s, poza tym z wygladu przypomina polaczenie finskiego z tureckim przez dlugie slowa i gloski zaokraglone i morfemy w aglutynacji raczej kojarzace sie z tureckim
Przykłady słów: Yüketon ſuvaan aſſara (Drugi mówiony język jyka), Yüketon ſuvaan puara (drugi pisany język jyka), Suvaan nuani jarſãs yüktenmeve ['suvɑːn nʷɒni ʒarsɑ̃ːs ɥyk'tenmeve] (drugi nasz bezpieczny system dźwięków), yüken mava (mój głos) << to wszystko są różne nazwy języka
Gramatyka: język nom-acc, aglutynacyjny. Nie lubi sklejania słów ze sobą, ale potrafi robić długie słowa przez nagromadzenie morfemów. Na razie -n oznacza mianownik, biernika nie oznaczamy. Finalne -j (ż) to tryb rozkazujący. -va/-ve to dopełniacz.
Dodatkowe informacje: to ciekawy eksperyment jezykowy. jego slownictwo bylo podzielone na segmenty, kazdy zawieral porcje leksyki luzno jakos zwiazana tematycznie. dokladnej gramatyki nie mam opisanej, ale nie chcialem by byla jakas wyjatkowo rewolucyjna.

Być może dokończę a( jak mi przejdzie kac b( moze jakis asystent o inwencji gramatycznej sie przyda?  :-)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 24 sie 2012, 14:20:06
A czego ci w gramatyce potrzeba?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 24 sie 2012, 18:44:08
Pomysłów ;)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 25 sie 2012, 20:06:18
Jeśli dziwne zmiany w obrębie rdzenia cie nie przerażają to mam fajny, odjebany pomysł.

Edit: ok, nawet jak nie chcesz majstrowania w rdzeniach, to mam genialny system przypadkow do oddania.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:03:13
Napisałem PW :-)

A do reszty osób, mam takie pytanie. Mam ochotę zamienić w Aswie 5.0 w zapisie system и-ы na system і-и. Zaleta jest taka, że taki system naprawdę jest łatwiejszy do zapisywania (ы to bardzo częsty dźwięk w aswie), a może i wprowadzę wtedy ї, bo to też będzie częsta zbitka (nawet nazwa języka wyglądałaby wtedy: асуа їліл zamiast асуа йилил, jak powinna). Wada tego rozwiązania? Korzystam z typowo tureckiego systemu zapisywania w cyrylicy. A dokładniej z kazachskiego systemu. Tyle że kazachski język też ma і w cyrylicy, choć do czego innego...

Co o tym myślicie? Prosiłbym o radę.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 25 sie 2012, 21:09:15
Olej kazaski.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:17:29
Olej kazaski.
A coś więcej?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 25 sie 2012, 21:20:36
Jak dla mnie "i" w cyrylicy to jest masakra.
Proponuję ci, byś zapisywał "ы" jako "и", a "и" jako... "ɪ"! No bo czemu by nie? Ładna, pochodząca od ioty litera, która bardzo prosto wkomponuje się w resztę liter cyrylicy, w której rzadko cokolwiek wystaje z rzędu (ale takie "l" w cyrylice, właśnie bodajże z kazachskich, jest bardzo ładne).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 25 sie 2012, 21:21:00
Olej kazaski.
A coś więcej?
Olej to niebo
Olej to słońce
Olej to uczucie
Miłosne ukłucie
Olej wysoko
Olej też nisko
Olej Słoneczko
Olej to wszystko
Olej każdego, drogi kolego
Olej bogacza
i Olej kudłacza
Olej prezydenta
i konfinenta
Szczęście już blisko
Olej to wszystko
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:21:57
Jak dla mnie "i" w cyrylicy to jest masakra.
Proponuję ci, byś zapisywał "ы" jako "и", a "и" jako... "ɪ"! No bo czemu by nie? Ładna, pochodząca od ioty litera, która bardzo prosto wkomponuje się w resztę liter cyrylicy, w której rzadko cokolwiek wystaje z rzędu (ale takie "l" w cyrylice, właśnie bodajże z kazachskich, jest bardzo ładne).
Skoro myślisz grafemami, to powiem Ci, że to ciekawe i mądre, ale miałoby sens, gdyby aswa miała ь. Ale nie ma...

EDIT po poście ciupakiewicza: jak się minusuje posty?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 25 sie 2012, 21:24:26
EDIT po poście ciupakiewicza: jak się minusuje posty?
Ja tam chciałem pochwalić, więc uznajmy, że wyszło na zero.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 25 sie 2012, 21:26:04
Nie rozumiem mimo wszystko co jest wciąż problemem - zarówno do "ɪ" jak i do "и" możesz wówczas podłączyć diakrytyki... A poza tym zakładam, że nie masz pałeczki w swojej cyrylicy - swoje "ji" możesz zapisywać zatem jako "l".

Aсуа йилил → Aсуа lлɪл

Może szalony pomysł, ale ciekawy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 25 sie 2012, 21:29:11
EDIT po poście ciupakiewicza: jak się minusuje posty?
A co, chcesz żebym twój zminusował?

Okej.

-1.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:30:47
Ghoster: byłbym nawet skłonny przystać na to "ɪ", dodałoby pikanterii temu nudnemu zapisowi! Pałeczka, jakby etymologiczna nie była, to ssie pałę moim zdaniem :D Można pójść dalej w stronę greki i zrobić ɪ - ї. Albo tureckiego (aswa jest mieszanką azjatyckich języków tureckich oraz substratu a priori) i zrobić ı, co by się ładniej wyświetlało.

Wariant ukraiński mógłby być okej, ale to "и" jako "ы" mi nie pasuje. Może jednak to "ы" zostawię, ale i przyjmę wariant Ghostera ze znakiem "ɪ".

A Miły z Vilenem jak mają dawać takie posty, to może jest jakaś funkcja ignorowania użytkowników?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 25 sie 2012, 21:34:30
A Miły z Vilenem jak mają dawać takie posty, to może jest jakaś funkcja ignorowania użytkowników?
Profil użytkownika » Lista znajomych/ignorowanych.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:35:51
Zrobione.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 25 sie 2012, 21:36:18
Wiesz, ostatecznie możesz użyć wszystkich symboli, to jest "и", "ы", "ɪ", "i" oraz diakrytyków do nich. Ponadto jest jeszcze "ᵻ", które też mogłoby się jakoś ciekawie prezentować. Ogólnie to fajnie, że starasz się coś zrobić z tą cyrylicą ciekawego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:47:49
Wiesz, ostatecznie możesz użyć wszystkich symboli, to jest "и", "ы", "ɪ", "i" oraz diakrytyków do nich. Ponadto jest jeszcze "ᵻ", które też mogłoby się jakoś ciekawie prezentować. Ogólnie to fajnie, że starasz się coś zrobić z tą cyrylicą ciekawego.
Nom. Spróbujmy na razie wariantu, który mi się najbardziej podobał:

Cytat: stary tekst, nowa ortografia i poprawiona fonetyka
Бұ лемчɪңеңсү, асуаһый, анха салзырге.
Ааһайер-ка бұн көшевме, еңйерене сырге.
Як үүсем аюр, ха, мелҗес күнейры!
Отон арай асуасұ бɪлɪс толойрыы.

Cóż, nadal coś mi nie gra w tym zestawie. Może i lepiej jednak nie mieszać w tym?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 25 sie 2012, 21:50:41
Jak dla mnie wygląda ładnie; "бɪлɪс" jest bardzo fajne, ale to "толойрыы" już komiczne - może jakiś nowy diakrytyk dla samogłosek długich (zakłdając, iż to samogłoska długa)?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 25 sie 2012, 21:51:14
Zrobione.
No i olał coś więcej.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 25 sie 2012, 21:55:15
Jak dla mnie wygląda ładnie; "бɪлɪс" jest bardzo fajne, ale to "толойрыы" już komiczne - może jakiś nowy diakrytyk dla samogłosek długich (zakłdając, iż to samogłoska długa)?
Hm... to w takim razie pytanie, czy komicznie wygląda Ci to:
Cytuj
Бу айымньылар анал лицензиялаахтар. Ол лицензиялара «копилефт» эбэтэр «копилефт буолбатах» диҥҥэ арахсаллар. Холобур балар «копилефт» лицензия ахсааныгар киирэллэр: Design Science License (DSL) уонна GNU Free Documentation License (GFDL). Бикипиэдийэ тиэкистэригэр ити иккис ааттаммыт лицензия туһаныллар.
Nikomu nie chciało się zgadywać, więc koniec z zagadkami; to jest główny dawca obcej leksyki do aswy. Podwajanie liter dla długich głosek niespecjalnie mnie rusza, ale słowo "толойрыы" w ogóle i wygląda, i brzmi komicznie. Właśnie to był główny powód, dla którego robię nową wersję: ten język po prostu jest, do diabła, brzydki :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 28 sie 2012, 22:58:57
Próbka oparta na moich obecnych testach prototypu 5.0.

Cytat: Asua
- Мене еһыенерем алма?
- Аң, Ширан иһыене алмау, өв? Салдар сұл аажы ине имелҗесе.
- Имелҗесе атұ?
- Син иһыене алмаусұ...

Cytat: Transkrypcja fonetyczna
- [mɘ'nɘ ɘhɯɛnɘ'ɾɘm ɑɫ'mɑ]?
- [ɑŋ, ʃi'ɾan ihɯɘ'nɘ ɑɫ'mɑw, ɵv]? [sɑɫ'dɑɾ suɫ 'ɑːʒɯ i'ne iməɫd͡ʒæ'sɘ].
- [iməɫd͡ʒæ'sɘ ɑ'tu]?
- [sin ihɯɘ'nɘ ɑɫmɑw'su]...

Cytat: Tłumaczenie
- Że ja jem jabłko?
- Nie, Sziran je zjadł, prawda? Bo ostatnio temu zaprzeczał.
- Zaprzeczał czemu?
- Że zjadł jabłko...

Jakoś krócej, logiczniej, prościej, ładniej... ale też z pazurkiem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 4 wrz 2012, 01:49:21
Czy języki są skłonne rozróżniać [t] i [t̪]? Chodzi mi o to, czy to nie byłoby naciągane. A [tr] i [t̪r] - czy tu ta różnica nie zaniknie całkiem? Może macie jakieś pomysły, co z tym zrobić. Myślałem nad [tl] i [t̪r], ale nie podoba mi się to do końca.
I czy [ʋpʋ], [ʋbʋ] mają sens? Czy jakoś w ogóle brzmią? Albo [kɰ]?
Też proszę o jakieś propozycje - próbuje tu znaleźć coś analogicznego do [tr]/[rtr].
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 4 wrz 2012, 06:03:53
[tr] - No jak nie?

Poza tym angielski ma przecież (w dialektach) rozróżnienie na [t] dziąsłowe i zębowe; zębowe [t] to po prostu "th", więc nie sądzę, by to było takie nierealne, [ʋpʋ] i [ʋbʋ] brzmią jak dla mnie conajmniej komicznie, tak samo [kɰ]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 4 wrz 2012, 10:20:58
Aswy ciąg dalszy:
Cytuj
«- Бұ тұұксұ иһыене так?
- Аң, иһыенерсе.
- Ын ил?»

"- Czy to ten człowiek zjadł psa?
- Nie, nie zjadł.
- A zatem kto?"
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 4 wrz 2012, 15:49:35
‹һ› wygląda okrutnie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 5 wrz 2012, 07:55:54
‹һ› wygląda okrutnie.
Jest normalne dla języków tureckich pisanych w cyrylicy. To nie jest język słowiański. Ten znak posiadają alfabety azerski (do 1991), baszkirski, buriacki, kałmucki, kazachski, jakucki i tatarski. Wszystkie do zapisu /h/ w wypadku, gdy język posiada /x/ i oba fonemy odróżnia. Gdy asua naśladuje częściowo te języki, wprowadzenie Һ һ jest jedynym słusznym wyjściem, i psioczenie na to brzmi jak psioczenie na "y" [j] w łacince.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Silmethúlë w 5 wrz 2012, 10:48:37
„y” na /j/ w łacince wygląda równie chujowo.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 5 wrz 2012, 10:56:36
„y” na /j/ w łacince wygląda równie chujowo.
No to na takie wnioski nie mam riposty. Sorki.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 5 wrz 2012, 12:35:37
Kolejna ciekawostka związana z aswą:

Ludzie posługujący się nią nie znają kalendarza. Do określenia czasu używają wydarzeń, na przykład święto (түй) czy rewolucja (рөвөлүссүе). /btw. oba rdzenie są wydarte z innych języków... ciekawe czy będzie ktoś wiedział z jakich i na jakiej zasadzie/ Tutaj używa się całego szeregu odmiany rzeczownika stanowiącego wydarzenie i tworzy z nim frazę ze słówkiem "а", np.:

Jeśli mielibyśmy np. święto Marii, to można powiedzieć "od czasu święta Marii" а Марианы түйге. Jako okolicznik czasu może być wydzielany przecinkiem lub stosowany jako samodzielny równoważnik zdania, kończący się kropką.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 5 wrz 2012, 16:12:30
Cytuj
а рөвөлүссүеҗе - nie w czasie rewolucji(!)
To jest piękne - naprawdę.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Aureliusz Chmielewski w 5 wrz 2012, 20:48:06
Kurwa Canis, jakie ziółka powinienem pić, by wymyślać takie zajebistości? :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 6 wrz 2012, 07:43:58
Paroksetyna, wystarczy 10 mg dziennie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 8 wrz 2012, 22:30:34
Szkic spółgłosek języka na wdechu; właściwie wszystkie głoski są ingresywne dźwięczne skrzypiące, poza /f/, /s/ oraz /x/, które są po prostu bezdźwięczne (dwie pierwsze mają swoje skrzypiąco-dźwięczne odpowiedniki), ponadto jest jeszcze jakaś kolejna niesamowita spółgłoska, którą zapisuję jako "ř", a nie mam pomysłu jak ją zapisać - brzmi jak te kliknięcia Predatora. xd

Wargowe:Dziąsłowe:Miękkie:Welarne:
Nosowe:[m] m[n] n[ɲ] ň[ŋ] n
Zwarte:[ɓ] p[ɗ] t[ʄ] c[ɠ] k
Szczelinowe:[f̤] f [f̰] v[s̤] s [s̰] š[x] h
Boczne:[l] l
Uderzeniowe:[ɾ] r
Drżące:[ʁ̰] ř
Aproksymanty:[w] w[j] y

Czy ma ktoś pojęcie jak zapisać ingresywność tych spółgłosek w jakiś przystępny sposób?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 10 wrz 2012, 17:34:39
To ja zaprezentuję swoją zapisaną kartkę A4 lariaskiego (wiem, że wygląda to jakby pisało dziecko z podstawówki, ale chciałbym opinii ogólnej. ;P)
Oczywiście, rodzaje to cecha rzeczownika, a nie... no te, czynniki odmiany. ;P
A, i klasy skreśliłem. Nie ma ich. Null. Zero.
Deridys. (http://i47.tinypic.com/29uzj7.png)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 10 wrz 2012, 17:54:06
@Ghoster: Nie wiem, ale takie moje ortografie w związku z tym:

1. Bezdiakrytykowa prawie że

/m n ɲ ŋ/ ‹m n ñ g›
/ɓ ɗ ʄ ɠ/ ‹p t c k›
/f̤ f̰ s̤ s̰ x/ ‹f v s z x›
/l ɾ ʁ̰/ ‹l r h›
/w j/ ‹w j›

2. Brzydka

/m n ɲ ŋ/ ‹m n ny ng›
/ɓ ɗ ʄ ɠ/ ‹b d j g›
/f̤ f̰ s̤ s̰ x/ ‹f v s z x›
/l ɾ ʁ̰/ ‹l r h›
/w j/ ‹w y›

3. Bhrzydhsza

/m n ɲ ŋ/ ‹m n nh ng›
/ɓ ɗ ʄ ɠ/ ‹b d j g›
/f̤ f̰ s̤ s̰ x/ ‹f fh s sh x›
/l ɾ ʁ̰/ ‹l r rh›
/w j/ ‹w y›

--
Also, ten język nie ma samogłosek? :P
Łatwiej byłoby sklecić coś sensownego znając je i strukturę sylaby.
No i, nie bierz tych propozycji zbyt poważnie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 wrz 2012, 18:35:41
Co do ortografii - myślę, że zostanę jednak mimo wszystko przy swojej ortografii (ogólnie to [x] zapisuję jako "h", ponieważ nie jestem po prostu w stanie wymówić [h] na wdechu tak, by nie brzmiało jak samogłoska, a z kolei [ʁ̰] jest wibrujące; właściwie to wibrująco-skrzypiące-ingresywne; właściwie to nie wiem co to jest).

Cytuj
Also, ten język nie ma samogłosek? :P
No właśnie nie wiem jakie mogłyby być tutaj samogłoski - chyba wprowadzę zwykły, pięcio-samogłoskowy system bez żadnych szczególnych cech.

Łatwiej byłoby sklecić coś sensownego znając je i strukturę sylaby. - Ta prawdopodobnie nie będzie skomplikowana; ot, CV(C), przy czym spółgłoska w wygłosie nie może być zwarta.

A może tak... Wdechowy język tonalny? (http://forums.intpcentral.com/images/smilies/devil.gif)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 10 wrz 2012, 18:39:40
O, Feles, ty lubisz się zająć ortografią...
To może cię kiedyś wykorzystam :D Bo w tych kwestiach kompletnie leżą i nierzadko najbardziej męczy mnie właśnie szukanie jakiegoś wygodnego sposobu zapisu.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 10 wrz 2012, 18:53:18
Co do ortografii - myślę, że zostanę jednak mimo wszystko przy swojej ortografii (ogólnie to [x] zapisuję jako "h", ponieważ nie jestem po prostu w stanie wymówić [h] na wdechu tak, by nie brzmiało jak samogłoska, a z kolei [ʁ̰] jest wibrujące; właściwie to wibrująco-skrzypiące-ingresywne; właściwie to nie wiem co to jest).
To może to nie szczelinowe, tylko drżące [ʀ] (tylko wdechowe)? Albo hipotetyczne drżąco-szczelinowe [ʀ̝] (na podobieństwo czeskiego [r̝])?

A może tak... Wdechowy język tonalny? (http://forums.intpcentral.com/images/smilies/devil.gif)
Bëło bëło. (http://pl.conlang.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_amulti) :]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 wrz 2012, 19:02:30
Cytuj
To może to nie szczelinowe, tylko drżące [ʀ] (tylko wdechowe)? Albo hipotetyczne drżąco-szczelinowe [ʀ̝] (na podobieństwo czeskiego [r̝])?
Przy wolnej chwili wstawię nagranie (o ile będzie słychać coś więcej niż mój drewniany język).

Ja pierdolę, aż strach wymyślić cokolwiek, bo się okaże, że Canis już dawno to wymyślił i rozpracował.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 10 wrz 2012, 21:05:59
Cytuj
chciałbym opinii
:<

A według mnie, zgłoskotwórcze [ʀ] brzmi dla mnie zbyt francusko. c:

Cytuj
Ja pierdolę, aż strach wymyślić cokolwiek, bo się okaże, że Canis już dawno to wymyślił i rozpracował.

No wiesz, Canis nie wiedział nic o drżącej nagłośniowej, aa! :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 wrz 2012, 21:32:42
Zaraz ci tu wyskoczy z jakimś dialektem ahtialańskiego, w którym były drżące ejektywy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 10 wrz 2012, 22:36:23
Jakiś już czas myślałem nad typowo "mojém" językiém. Nazywam go językiém wernedskiém, nie pytajcie się dlaczego. Jako, że miałby być głównie pisany, a jak już wymawiany, to na szepcie, posiadałby tylko ozdobniki, a nie spółgłoski bezdźwięczne (choć takowe by istniały, gdybym kiedyś mówił to na głos, ale różniły by się trochę wyraźniéj miejscém artykulacji niż na przykład w polskiém). Miałby on być wzorowany na języku finskiém a estonskiém, aczkolwiék bądą różnice. Będą to głównie tony, choć nie będą jakoś usystematyzowane (a więc niektóre słowa będą posiadały, że tak to ujmę, swoję melodję, a inne będą jak mnie tam się zechce), będzie oczywiście iloczas (zaznaczony przez moje ulubione podwojenié) samogłosek, jak i spółgłosek, pewnie iluś stopniowy, będą pewnie jakieś półkrótkie samogłoski. Będą moje ulubione charki języczkowe, do którech mam po prostu jakoś dziwny sentyment, jakaś mała grupa słów miałaby ejektywy, z jeden, dwa słowa miałyby jakieś mlaski. Często będą występowały głoski, występujące tylko w jedném słowie (naprzykład михи [mʲixʲi̞], to będzie jedyne słowo, gdzie będzie występowało [xʲ] (a nie będzie to po prostu alofon [x] przed [i ], bo będzie téż pewnie jakieś михи2, gdzie będzie [xi])). Będzie pewnie rozróżniał β - v - ʋ - w, choć zgaduję, że w pisowni to będzie ta sama litera (choć w jakiémś słowniku, jeżeli powstanie, będą nad tém znakiém różne djaktryki latały). Język będzie rozróżniał takie cechy, że będzie to balansowało na granicy świadomości mówienia a nie na wysłuchiwaniu tego (czyli, gdyby nie to, że to sobie tak umyśliłem, to drugi natyw spiker, gdyby taki istniał, nie mógłby szczérze mówiąc tego rozróżnić).
Czyli tak w skrócie: fonetyka będzie wyjątkowo skomplikowana.
Co do gramatyki, to lubię, gdy są pewnego rodzaju powtórzenia jednego zjawiska (na przykład podwójne zaprzeczenié), lub gdy jedna rzecz wyraża dużo innech (różnego typu homofonje etc.). Myślę na ten przykład o rozdzieleniu podmiotu w zdaniu przechodniém i nieprzechodniém, i zaraz doszedłem do tego, by podmiot przechodny w zdaniu bez dopełnienia oznaczał zwrotność, ale postanowiłem, że czort z tém, będzie jeszcze jakaś partykuła (pewnie na /s/) ją oznaczająca. Lubię aglutynację, doklejanie kolejnech morfemów, o różnech znaczeniach. Chociaż lepsza jest fleksja. WIęc będzie to język aglutynacyjno-fleksyjny. Myślę nad rozróżnieniém orjentacji deiktycznéj oraz właściwéj za pomocą przypadków/morfemów doklejanech do przypadków. Jakoś bym nie chciał żadnéj z tech orjentacyj wyróżniać, więc pewnie będą dwie oddzielne grupy morfemów (a więc sufixy odpowiedzialne za położenié będą niesamodzielne, co już fajnie samo w sobie brzmi, ale pewnie będą pewne wyjątki, bo sufix innesywu jest w miarę neutralny). Z czasów chciałbym przeszły, i nieprzeszły. Przyszłość jest taka nudna, majnstrimowa. Będzie jakiś sufix oznaczający jednocześnie zaprzeszłość, jak i przedteraźniejszość/przedprzyszłość. Fajnie byłoby mieć czas neutralny, po co powtarzać informację w zdaniu z okolicznikiém czasu czy częstotliwości? Podoba się także mnie traktowanie "nie" jako czasownika. Myślę, że w takiém razie zwykły czasownik byłby jakiémś dziwném imiesłowém, czy chujém mujém, dzikiém wężém.
Gramatyka w skrócie dość prostawa.
Teraz to, co mnie interesuje mię najbardziéj. Czyli słownictwo. Zawsze brakowało mnie określeń na zjawiska, które są przedmiotém codziennech mojech rozważań. Część słów już na niektóre zjawiska wymyśliłem, bądź przyjąłem (ten/ta katasza - facet/kobiéta z neriwcą natręctw; keskese - podejście do śmierci polegające na kurczę... i tu brakuje słów!; mehehe - co to jest, wam lepiéj nie kojarzyć, tak te wszystkie słowa to z piosenek Nosowskiéj... ale to nie dziwne). Słów, które mnie brakuje, to przykładowo: ja (jako obserwator), ja (jako ciało); pustka (bez obserwatora, taka nicość-nicość), podejście do życia (i potém pewnie miljony tego słowa odcieni, nacechowane bardziéj źle, czy dobrze), nazwy emocyj, które są nienazwane (na przykład stan, gdy jest się jak z kimś jak parą bliźniąt syjamskiech - jedna dusza rzucona na dwie twarze), nieporządek (wtedy, gdy ktoś coś przestawi), symetrja oraz symetryczny dla zjawisk abstrakcyjnech, czy inne słowa... Tego jest mnóstwa.
A co do zapisu - będzie to cyrylica wzorowana na téj carskiéj (czyli dużo bukw oznaczającech jedno i to samo), a że lubię gdy coś jest troszkę trudniéj, pisownia będzie małofonetyczna (jedna litera = wiele dźwięków, jeden dźwięk = wiele liter). 
Ależ te języki świata są nieprzystosowane do myślenia niektórech ludzi...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 wrz 2012, 23:05:59
Cytuj
Podoba się także mnie traktowanie "nie" jako czasownika.
Ano; bardzo fajny pomysł, ale już widziałem aż dwa konlangi z tym pomysłem - teraz jeszcze szangryjski i ten twój, w sumie cztery. xd

Cytuj
[...]i zaraz doszedłem do tego, by podmiot przechodny w zdaniu bez dopełnienia oznaczał zwrotność[...]
Geniusz! :Ó

Co do słów, które nie istnieją, a powinny - też mam tak cały czas.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 10 wrz 2012, 23:31:18
Cytuj
Podoba się także mnie traktowanie "nie" jako czasownika.
Ano; bardzo fajny pomysł, ale już widziałem aż dwa konlangi z tym pomysłem - teraz jeszcze szangryjski i ten twój, w sumie cztery. xd
A ja dwa natlangi: fiński i angielski.
(I jeden natlang traktujący "nie" jako przymiotnik i rzeczownik - japoński.)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 wrz 2012, 23:34:34
Fiński to nooblang, w angielskim się nie odmienia, a japoński to nie język.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 10 wrz 2012, 23:48:53
A arabski?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 11 wrz 2012, 05:30:20
Arabski to słowo boże.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 11 wrz 2012, 09:08:31
Fiński to nooblang, w angielskim się nie odmienia, a japoński to nie język.
Aha, ty po prostu trollujesz.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 11 wrz 2012, 14:35:47
Nie; fiński to nooblang i to wie każdy, w angielskim się rzeczywiście nie odmienia (gdyż zakładam, iż chodziło ci o "ain't", "don't" to po prostu zlepka), ale japoński i arabski akurat są spoko.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Aureliusz Chmielewski w 11 wrz 2012, 14:40:18
IMO japoński jest większym nooblangiem niż fiński. Ale jakoś lubię kulturę Japonii (no dobra, po prostu lubię azjatki xD) i wolę to niż Finlandię, gdzie połowa to jakieś metroseksualne dziwadła :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 11 wrz 2012, 14:44:48
Cytuj
(no dobra, po prostu lubię azjatki xD)
To forum jest chore.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 11 wrz 2012, 15:32:41
IMO japoński jest większym nooblangiem niż fiński. Ale jakoś lubię kulturę Japonii (no dobra, po prostu lubię azjatki xD) i wolę to niż Finlandię, gdzie połowa to jakieś metroseksualne dziwadła :P
Zgadzam się.

Cytuj
(no dobra, po prostu lubię azjatki xD)
To forum jest chore.
Ale ja też je lubię... xD
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 12 wrz 2012, 16:11:50
Ghoster, to forum, owszem, jest chore, jednak nie sugeruj się tylko ową preferencją Aureliusza, ponieważ o znanych nam ludziach wiemy jedynie ok. 30% osobowości. :>

A według mnie większym nóblangiem jest francuski (uwaga, dziś moja pani od francuskiego użyła słów "gardłowe r". :>)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 wrz 2012, 16:27:18
Cytuj
A według mnie większym nóblangiem jest francuski
Nie no, z tego co widziałem, to we francuskim jakaś tam rozwinięta (ponoć) gramatyka jest, więc takim okropnym nooblangiem nie jest. Fiński i turecki to stricte nooblangi i nikt temu nie zaprzeczy. xd
Nie wolno po prostu.
Nie.

Cytuj
(uwaga, dziś moja pani od francuskiego użyła słów "gardłowe r". :>)
Mam nadzieję, iż jako profesjonalny konlanger wytknąłeś jej jej nieudolność i niekompetencję?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 12 wrz 2012, 16:29:10
Cytuj
A według mnie większym nóblangiem jest francuski
Nie no, z tego co widziałem, to we francuskim jakaś tam rozwinięta (ponoć) gramatyka jest, więc takim okropnym nooblangiem nie jest.
Jest, jest. Języka, w którym <ent> czyta się jako [] nie można nazwać inaczej :P.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 12 wrz 2012, 16:30:05
Cytuj
Mam nadzieję, iż jako profesjonalny konlanger wytknąłeś jej jej nieudolność i niekompetencję?

Chciałem jej to powiedzieć, ale chyba miała to w nosie. :(
PS: przestraszyłem się słowa "profesjonalny" xd
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 12 wrz 2012, 16:30:26
Cytuj
A według mnie większym nóblangiem jest francuski
Nie no, z tego co widziałem, to we francuskim jakaś tam rozwinięta (ponoć) gramatyka jest, więc takim okropnym nooblangiem nie jest.
Jest, jest. Języka, w którym <ent> czyta się jako [] nie można nazwać inaczej :P.
Brzmi jak twór jasnegosfinksa, c'nie?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 wrz 2012, 16:31:22
Cytuj
Jest, jest. Języka, w którym <ent> czyta się jako [] nie można nazwać inaczej :P.
No dobra, w sumie masz rację.
Chciałem być miły dla ʁéma przez chwilę i wszystko udaremniłeś.

Cytuj
Chciałem jej to powiedzieć, ale chyba miała to w nosie. :(
Wnoszę wniosek o zbanowanie Pingijna, gdyż jest niegodny egzystowania na naszym forum.

EDIT:

Cytuj
Brzmi jak twór jasnegosfinksa, c'nie?
Nie, u jasnegosfinksa byłoby "ent" [gej].

Kurde, przypadkiem pochwaliłem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 12 wrz 2012, 16:43:15
Cytuj
Wnoszę wniosek o zbanowanie Pingijna, gdyż jest niegodny egzystowania na naszym forum.
Ej... ;P
Osobista psychologiczna sprawa - muszę się w końcu nauczyć się sprzeciwiać. Lól. :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 23 wrz 2012, 11:38:23
Jakiś taki szkic prostego fonetycznie języka:

Przednie:Centralne:Tylne:
Przymknięte:
[i] i [iː] ī[ʊ] u [uː] ū
Średnie:
[ɛ] e [ɛː] ē[ɔ] o
Otwarte:
[æ] a [ɶː] ō[aː] ā

Wargowe:Dziąsłowe:Welarne:Krtaniowe:
Nosowe:
[m] m[n] n
Zwarte:
[p] p[t] t[k] k
Szczelinowe:
[ʃ] s[h] h
Aproksymanty:
[w] w
Uderzeniowe:
[ɾ] r

Poniżej trochę tabelek o czasownikach; większa część czasowników jest regularna (odmieniana wedle jednego schematu, więcej po prostu nie ma), a te nieregularne są zazwyczaj niezwykle proste i nie odmieniają się przez liczbę mnogą. Osoba czwarta to oczywiście obwiatyw.

Mātu (jeść)1. Osoba:2. Osoba:3. Osoba:4. Osoba:
L. Pojedyncza:
MāuMāneMāipu
L. Mnoga:
MāeMāpu

Kitu (spać)1. Osoba:2. Osoba:3. Osoba:4. Osoba:
L. Pojedyncza:
KiuKineKiKipu
L. Mnoga:
KieKiKiKipu

Taūtu (słyszeć)1. Osoba:2. Osoba:3. Osoba:4. Osoba:
L. Pojedyncza:
TaūTaūneTaūTaūipu
L. Mnoga:
TaūeTaūTaūTaūpu

Czas przeszły tworzy się za pomocą przedrostka "nō-" w liczbie pojedynczej, oraz "tōi-" w liczbie mnogiej.
Czas przyszły tworzy się czasownikiem "chcieć" (onūru) z czasownikiem właściwym w formie bezokolicznika (z końcówką -tu).

Kē sui paōnu ru kaē mī hāira.

[kɛː ʃʊi pæɶːnʊ ɾʊ kæɛː miː haːiɾæ]

Kē sui paōnu ru kaē mī hāira.

Na wzgórze(miejscownik) owca bez wełna widzieć koń(l. mn.).

Na wzgórzu owca, która nie miała wełny, zobaczyła konie.

Ñióblaŋ.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 23 wrz 2012, 13:44:35
Cytuj
Czas przyszły tworzy się czasownikiem "chcieć" (onūru) z czasownikiem właściwym w formie bezokolicznika (z końcówką -tu).
To ciekawe, swoją drogą, że chcieć jako czasownik pomocniczy czasu przyszłego jest taką powszechną tendencją. Weźmy to ang. will i szt. ćeti.

Cytuj
Kē sui paōnu ru kaē mīne hāira.
Czy tu jest jakiś haczyk, czy czasownik rządzony przez owcę dostał końcówkę 2. os. l.p.? ;)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 23 wrz 2012, 13:49:08
Cytuj
Czy tu jest jakiś haczyk, czy czasownik rządzony przez owcę dostał końcówkę 2. os. l.p.? ;)
Ach, powaliło mi się; tam powinno być "mī".
Te tabelki są mylące, zaraz to poprawię.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 23 wrz 2012, 13:59:45
Nie no, tabelki, jak dla mnie, są w porządku, czasami tylko człowiek może się we własnych notatkach nie połapać; przynajmniej mi to się dosyć często zdarza.

A jak się miewa odmiana rzeczownikowa? Widzę np. że oznaczany jest miejscownik, a podmiot i dopełnienie pozostają nieoznaczone - czy też się mylę?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 23 wrz 2012, 14:18:01
Ogólnie to wiele tego nie ma, tamten szkic to w sumie wszystko co opracowałem, miało być prosto. I tak, w tabelkach można się pogubić.
Rzeczownik wiele odmian nie ma, zaplanowałem w sumie tylko miejscownik, żeby odróżnić od siebie różne konstrukcje:
1. "Kē sui" - Na wzgórzu (już tam będąc)
2. "Kē su" - Na wzgórze (zmierzając w tym kierunku).
Tak się fajnie składa, że akurat ten przykład można łatwo przełożyć na polski.
Stosunki morfo-synktatyczne są raczej oddawane szykiem słów (najbardziej podstawowym dla europejczyka, dlatego to jest nooblang xd).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mônsterior w 7 paź 2012, 12:50:13
Chodzi mi po głowie stworzenie podwalin pod dwa języki, jeden słowiański (może opublikuję, jak będę miał jakiś bardziej konkretny zarys) i jeden na maksa udziwniony, trudny gramatycznie.
Skupię się na razie na tym drugim. Chodzi o to, że miałby non być używany w społeczeństwie, w którym nie mam tajemnic - już po pierwszej wypowiedzi danej osoby rozmówca ma wiedzieć o niej jak najwięcej.
Tzn. taka osoba używałaby zaimków i odmian różnych słów, pasujących do jej sytuacji zawodowej, materialnej, rodzinnej itd. itp.
Np. byłyby takie wersje zaimka "ja" (tylko ten, bo pisanie wszystkich zajęłoby mi wieczność). Byłoby więc "ja":
ar - męskie
ur -żeńskie
or - dziecięce męskie
ik - dziecięce żeńskie
ir - zwierzęce używane w bajkach
vu - nastoletnie (od 11 do 20 roku życia)
vier - jeśli ktoś ma brata bliźniaka (w przypadku bliźniąt jednojajowych)
viar - jeśli ktoś ma siostrę bliźniaczkę ( -"-"-"-)
irm - jeśli ktoś ma brata bliźniaka (w przypadku dwojaczków)
irch - jeśli ktoś ma siostrę bliźniaczkę (-"-"-"-)
I tu by były kolejne w przypadku trojaczków, czworaczków itd.
vie - jeśli ktoś pracuje (kobieta)
vik - jeśli ktoś pracuje (mężczyzna)
Osobne dla tych, którzy się uczą, dla tych, którzy się uczą i pracują. Dla tych w ciele mężczyzn, ale czujących się kobietami i odwrotnie. Dla osób duchownych i świeckich albo nawet całkiem kosmiczne jak: jestem nastolatkiem, ale czuję się strasznie staro. Do tego połączenia najrozmaitszych zaimków, aby zamieścić jak najwięcej informacji.
Prócz tego odmiana czasowników dostosowana do każdego zaimka z możliwością zmiany kocówki, jeśli już za dużo zaimków się połączyło i teraz to czasownik ma dawać nam inną informacje o jakiejś osobie.
Co Wy na to? Jakie jeszcze pomysły byście mieli? Oczywiście tego jest nieskończona ilość, bo mamy jeszcze różne wyznania, to jaki kolor ktoś lubi, ulubione potrawy, choroby, na które cierpi mówiący itd.?
Jakie jeszcze elementy gramatyki można by na maksa udziwnić?


Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: tob ris tob w 7 paź 2012, 13:02:13
Jakie jeszcze elementy gramatyki można by na maksa udziwnić?
Tryby:
- prawdziwy (czyli wiem, że to, co mówię, jest prawdą)
- nieprawdziwy (czyli wiem, że to, co mówię, jest kłamstwem)
- chyba-prawda (czyli myślę, że to, co mówię, jest prawdą)
- chyba-kłamstwo (czyli myślę, że to co mówię, jest kłamstwem)
- nie-mam-pojęcia (czyli nie mam pojęcia, czy to jest prawdą, mogłoby być używane np. w pytaniach)

Czasy można by połączyć z aspektami, żeby powstały anglo-podobne potworki, pewnie jeszcze coś dałoby się zrobić.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 paź 2012, 13:58:16
Cytuj
ir - zwierzęce używane w bajkach
Eee... Języki tak nie działają.
Ogólnie wszystko dalej to jakieś wzięte z kosmosu rzeczy - widzisz, tworzenie oryginalnych konlangów nie opiera się na tym, by jak najbardziej udziwnić język (równie dobrze mógłbyś sprawić, że rzeczownik w liczbie poczwórnej żeńskiej odmienia się przez czas przedprzeszły i kolor skóry rozmówcy, dając także możliwość rzeczenia, iż rozmówca może być różowy z czarno-beżową kratkę), tylko o to, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Naprawdę nie widzę sensu (ani logiki) w języku, w których istniałoby tyle powalonych zaimków. Co innego japoński, który ma bardzo logiczny i rozbudowany system honoryfikatywny z serią rzeczowników osobowych (zastępujących zaimki), może i to jest dziwne, ale nie jakieś kosmiczne - to co opisałeś to po prostu obładowanie konlangu czymś, co nie ma sensu, byle tylko go utrudnić. Może to nie jest odpowiedź na twoje pytanie, ale myślę, że odpowiedź dałaby ci tylko furtkę do kolejnych dziwnych zmian, które, moim zdaniem, po prostu donikąd nie prowadzą.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 7 paź 2012, 14:03:44
Cytuj
ir - zwierzęce używane w bajkach
Eee... Języki tak nie działają.
W jednéj polskiéj bajce Słońce mówiło przez "byłom", więc gdyby była odmiana przez swoje typu rodzaje/klase w trzeciéj osobie, i była by ona równa przymiotnikowéj, to w zaimkach innech osób taka odmiana była by możliwa.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 paź 2012, 14:08:12
Ale języki, powstając i ewoluując, nie zakładają z góry, że ich użytkownicy będą tworzyć bajki, w których zwierzęta rozmawiają. Języki działają tak jak ich rozmówcy - mają przekazywać takie informacje, jakie ich rozmówcy chcą przekazywać, dlatego w arabskim jest podział na płeć nawet w drugiej osobie, a w tureckim nie ma go choćby w trzeciej. Oczywiście można przyjąć, iż jakiś język powstał w społeczeństwie, które wynosi zwierzęta w bajkach na poziom niemal religijny, ale... No posłuchaj sam jak to brzmi...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 7 paź 2012, 14:13:49
Cytuj
Eee... Języki tak nie działają.
Hmm… Navajo ma odrębną osobę gramatyczną używaną m.in. dla głównych bohaterów opowieści.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 7 paź 2012, 14:16:32
Animizm?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 paź 2012, 14:22:15
Dobra, już nigdy się nie wypowiadam na temat realności cech językowych.
Zawsze się znajdzie jakiś natlang, w którym osoba pierwsza jest zarezerwowana tylko dla Boga, a wszyscy inni skromnie używają osoby trzeciej. :C
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 7 paź 2012, 14:36:38
Ale czwarta osoba w Navajo ma całkiem sensowne zastosowania:

Cytuj
The fourth person subject prefix ji- is a kind of obviative third person. It refers primarily to persons or personified animals (unlike the regular third person). It has a number of uses including:
*referring to the main character in narratives
*distinguishing between two third person referents
*referring politely or impersonally to certain socially-distant individuals (e.g. when speaking to opposite-sex siblings and relatives through marriage, giving admonitions, speaking of the dead)

Ma to swój sens, w przeciwieństwie do tego, co Monsterior zaproponował.

Któremu zresztą mogę zaproponwoać jeszcze takie zaimki pierwszosobowe "Lubięjeśćlody", "Mojamatkapracowałakiedyśwszpitalu" oraz "Niewiemjaksięnazywałamojaprababcia" - i wiele innych zaimków generowanych przez leksykę i system gramatyczny.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 7 paź 2012, 14:36:52
Ej, dobry pomysł.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 paź 2012, 14:44:01
Cytuj
Ale czwarta osoba w Navajo ma całkiem sensowne zastosowania
Ale ja nie powiedziałem "czwarta osoba" (czyli obwiatyw) lecz "liczba poczwórna.
Chyba że piłeś do czegoś innego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: tob ris tob w 7 paź 2012, 14:45:49
Cytuj
ir - zwierzęce używane w bajkach
Eee... Języki tak nie działają.
W jednéj polskiéj bajce Słońce mówiło przez "byłom"
Co jest zresztą poprawną, tylko rzadko używaną, formą, analogiczną do "byłem/byłam" i "był/była/było".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 7 paź 2012, 14:55:54
Piłem do Felesa.
To, co jest w Navajo nijak nie przypomina pomysłu Monsteriora. Języki często mają rzeczy, które mogą się wydawać dziwne, ale zwykle mają jakieś zastosowania, które sprawiają, że użytkownikom chce się z nich korzystać, bo to wygodniejsze niż peryfrzowanie słowami. I obwiatyw (nie takie do końca obwiatyw swoją drogą) w Navajo potrafi być bardzo praktyczny. Zaimek mówiący o posiadaniu brata bliźniaku już niespecjalnie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 7 paź 2012, 15:35:56
Cytuj
ir - zwierzęce używane w bajkach
Eee... Języki tak nie działają.
W jednéj polskiéj bajce Słońce mówiło przez "byłom"
Co jest zresztą poprawną, tylko rzadko używaną, formą, analogiczną do "byłem/byłam" i "był/była/było".
Właśnie wiém, więc mówię, że jeżeli Monsterior zastosował by coś jak w Polskiém, tylko trochę szérszém, to miało by to ręce i nogi.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mônsterior w 7 paź 2012, 23:09:13
Ja powiem tylko tyle, że takiego języka nie zamierzam tworzyć, bo nie uważam za słuszne kreowania konlangu, którego samemu nie będzie mi się chciało uczyć; chciałem zobaczyć tylko Wasze reakcje, które są żywe i to mnie cieszy, ale i potwierdzają pewne snobistyczne tendencje komentarzowe, łatwo zauważalne przy czytaniu wypowiedzi niektórych użytkowników.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 8 paź 2012, 21:45:29
Dagdara - ዳግዳራ
Jakiś taki szybki szkic, zostawiam to tutaj na później; język zapisywany tygryńską abugidą.

Przednie:Centralne:Tylne:
Przymknięte:
[i] ኢ[ʊ] ኡ
Średnie:
[e] ኤ[ɜ] አ[ɔ] ኦ
Otwarte:
[a] ኣ

Wargowe:Dziąsłowe:Podniebienne:Welarne:Gardłowe:Krtaniowe:
Nosowe:
[m] ም[n] ን[ɲ] ኝ
Zwarte:
[p] ፕ [b] ብ[t] ት [d] ድ[k] ክ [g] ግ
Szczelinowe:
[f] ፍ[s] ስ [z] ዝ[ɕ] ሥ[ħ] ሕ[h] ህ
Drżące:
[r] ር

ከሳባኞ - Ja jem
[kɜsabaɲɔ]

ሳባኝቱ - Ty jesz
[sabaɲtʊ]

ሳባኚን - On/ona/ono je
[sabaɲin]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w 21 gru 2012, 19:29:10
Hej... Ale zaimek oznaczający brata bliźniaka to naprawdę fajna rzecz.

Dziwne, że nie istniał w conlangach CFH.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 5 sty 2013, 21:10:38
Beztalencie potrzebuje pomocy :O

Zacząłem robić nowy język, by potrenować zmiany fonetyczne, więc wziąłem się za robienie alfabetu. IMO jest może nie okropny, ale razi w oczy, więc się pytam co zmienić (nie tylko w kwestii znaków, może jest jakiś fonetyczny fail z mojej strony)?

A   Á   B   C   D   Đ   E   É   F   G   H   I   Í     J      K    L    M    N    O    Ó    P    R            S            T   Ŧ   U
/a/   /aː/   /b/   /ç/   /d/   /ð/   /ɛ/   /ɛː/   /f/   /g/   /x/   /i/   /iː/ /j/, /ʲ/   /k/   /l/   /m/   /n/   /ɔ/   /ɔː/   /p/   /r/, /ɹ/   /s/, /ʃ /   /t/   /θ/   /ʊ/   
Ú         V       W       Y         Ý      Z        Ä        A̋      Ö       Ő       Ü        Ű   
/ʊː/   /v/   /w/   /ə/   /əː/   /ʝ/   /ɶ/   /ɶː/   /œ/   /œː/   /y/   /yː/    

Oczekuję naprawdę sensownych rozwiązań, bo tego się nie tyle co wstydzę, ale nie pokazałbym go w gotowym conlangu.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 5 sty 2013, 21:25:59
Układ samogłoskowy jest ciut nieprzekonywający. Nie odnotowano żadnego rzeczywistego języka, w którym by /ɶ/ i /œ/ ze sobą współistniały, będąc zresztą wobec /ø/ obie rzadkimi głoskami - ale zwłaszcza ta pierwsza. Długa szwa to dosyć rzadkie zjawisko, ale OK, możliwe.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 5 sty 2013, 22:51:00
by potrenować zmiany fonetyczne - Widzę że mam podstawę pod kolejne - czy jest możliwe przejście ɶ w œ? Długa szwa jest wynikiem obniżenia artykulacji /ɨ/ (a co za tym idzie /ɨː/). Bardziej mnie zastanawiało czy jest sensowne zapisywanie /ʝ/ jako "z" i analogicznie /ç/ jako "c".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 5 sty 2013, 23:02:42
by potrenować zmiany fonetyczne - Widzę że mam podstawę pod kolejne - czy jest możliwe przejście ɶ w œ?

A czemu by nie - nie jest jakimś tam wielkim znawcą, ale już się dowiedziałem, że praktycznie każda zmiana jest możliwa, a czy już prawdopodobna to już nie wiem :-)
/ɶ/ do /œ/ przez podniesienie może być, czyż nie?

(...) Bardziej mnie zastanawiało czy jest sensowne zapisywanie /ʝ/ jako "z" i analogicznie /ç/ jako "c".

Jak dla mnie sensowne
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 7 sty 2013, 13:57:05
Bardziej prawdopodobne jest współistnienie: /ø/ - /œ/ niż: /ɶ/ - /œ/. Tyle ode mnie :-) Poza tym wszystko zdaje się mieć ręce i nogi.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mścisław Bożydar w 8 sty 2013, 10:56:02
Znając życie, to pewnie wryję się teraz w środek jakiejś fascynującej dyskusji i mój post pozostanie niezauważon.
Jednakowoż...
Wpadł mi do głowy niczego sobie pomysł na konlang i chciałbym zapytać was o opinię.
Początek języka, to mniej-więcej rok 43 ne, kiedy to Klaudiusz zaczyna podbój Brytanii. Język wykształca się przez 400 lat rzymskiej okupacji. Jest to język mieszany (nie mylić z nóblangiem!) powstały z łaciny i celtyckiego (tylko jeszcze nie wiem co da podstawę gramatyczną... chyba łacina {oczywiście nie jeden do jednego, wiecie o co chodzi}). Myślę, że w związku z istnieniem grupy italoceltyckiej nie wytworzyłby się pidżyn, tylko coś sensownego. Ogólniej rzecz ujmując ma to być mowa zromanizowanych celtów, zasymilowanych przedstawicieli arystokracji rzymskiej. Byłby to język klasy rządzącej brytanią po opuszczeniu jej przez Rzymian, a przed germanizacją.
Chcę się zająć przede wszem opisem tego języka w okresie "klasycznym", kiedy to był najbardziej rozwinnięty (A.D. 500-600) i zaj mował obszar od obecnego Cardiff po Grimsby.
Potrzebuję tylko jakichś materialów o językach celtyckich (i praceltyckim)
Co o tym myslicie? :-)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 8 sty 2013, 11:17:57
A o Brithenigu (http://en.wikipedia.org/wiki/Brithenig) z Ill Bethisadu (http://en.wikipedia.org/wiki/Ill_Bethisad) słyszałeś? Bo on miał mniej więcej takie właśnie założenia. Mowa zromanizowanych Celtów.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mścisław Bożydar w 8 sty 2013, 19:19:58
Kuuurde :/
Nie słyszałem o tym języku. W ogóle to z tego projektu chyba tylko Wenedyk jakoś bardziej ogarniam ;-)
Ale nic, i tak się może za to zabiorę.

EDIT:
Na pewno się zabiorę, bo pomysły na gramatykę są zupełnie inne niż moje ;-)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mścisław Bożydar w 10 sty 2013, 15:37:14
Ma ktoś może jakieś linki do dobrych stron o praceltyckim i historii celtyckich? (i oczywiście jakieś materiały gramatyczne i leksykalne >.<)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 10 sty 2013, 16:52:19
Gdzieś jest na forum, Widsith pisał (chyba w przydatnych odnośnikach).

W każdym razie poszukaj sobie "Etymological dictionary of Proto-celtic" na chomiku.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mścisław Bożydar w 11 sty 2013, 15:30:00
Ok, dziankę
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jarobor w 12 sty 2013, 14:31:31
Co by nie było, że nic nie mam...

Dźwięki.
Wymowa taka jak w starożytnej łacinie (wiem, że nie lubicie takich wyjaśnień, ale to tylko szkic), przy czym:
q - wymawia się jako głoskę uwularną,
j - to spółgłoska,
i - to samogłoska i rzadko tworzy dyftongi, niczego nie zmiękcza
v - spółgłoska wargowo-zębowa
x- bezdźwięczne "ha", jeszcze nie zdecydowałem o konkretnym miejscu artykulacji
h - jak wyżej, ale dźwięczne
r - [r] (Precyzuję, bo ponoć starożytna łacina miała języczkowe )
Samogłoski
o, e - możliwie jak najbardziej średnie
i, u - bez specjalnych wymagań
a - polskie, czyli centralne
Tak więc, jak widać nie wysiliłem się, gdyż od samego początku nie o to chodziło mi przede wszystkim. Zacząłem od kilku słów i podstawowych znaczeń i od gramatyki.

Podstawowe założenia.
Idea główna to odrzucenie tradycyjnego i sztywnego podziału na części mowy. Jest tylko rzeczownik, który w odpowiednim użyciu wyrazi wszystko inne. Inspiracją do takiego experymentu jest zdanie: "Na początku było słowo". Nie! Nieprawda. Na początku była nazwa!
Rzeczowniki zmieniają swoją funkcję w wypowiedzi dzięki towarzyszącym im wyrazkom, które same też są rzeczownikami. Wyrazki te generalnie są poimkami. Można o nich myśleć jako o określeniach, przydawkach.
Antonimy. Ograniczenie ilości rdzeni. Niektóre nazwy są trójstronne, trójwartościowe. Aspekt pozytywny, neutralny i negatywny wyrażony jest końcówkami -o, -a, -e.
Szyk wypowiedzenia rozumiem inaczej niż tradycyjnie, choć prawdopodobnie do tradycyjnego się sprowadza. Jest tutaj hierarchia, liniowość, zstępujący ciąg kolejnych dopowiedzeń. Z racji braku czasowników wyróżnia się sprawcę (pana) i dopowiedzenie (sługę). Taki schemat sprawdza się niestety tylko w zdaniach najprostszych (SVO). Dla wyrażenia bardziej złożonych treści stosuje się szyk o zmiennym kierunku oraz wyrazki-markery zapowiadające pojawienie się części zdania, będące przedimkami. Qa - wprowadza temat, albo podmiot, qe - przydawkę podmiotu, qo- główną przydawkę podmiotu, czyli jakby orzeczenie, qi - dopełnienie, qu - okolicznik. Markery te stosuje się jedynie wówczas, gdy są konieczne dla przejrzystości i zrozumienia.
Istnieje jeden przypadek zależny i można go nazwać biernikiem. Końcówka -n. Służy do odwracania szyku ze zstępującego na wstępujący. Końcówka dodowana jest do ostatniego wyrazu frazy i podporządkowuje ją frazie następującej. ...hm... muszę to jeszcze przemyśleć....
Ciąg wyrazów można odczytywać w taki sposób. "Istnieje Obiekt A, który jest Obiektem B, który jest Obiektem C...", albo "Obiekt A panuje nad Obiektem B (,który) panuje nad Obiektem C". Przykład: Adam właściciel pies część sierść właściwość kolor czarny. Nie jestem pewien czy należy jakoś odróżnić specjalnie relację tożsamości obiektów od relacji zależności. Na razie załatwia to semantyka.
Lexykon jest tworzony w oparciu o to, co jest mi znane, głównie z języków indoeuropejskich. Czasami są to bezczelne zapożyczenia, czasem przekształcenia na czuja, bez zważania na reguły. Na tym etapie słów jeszcze zupełnie podstawowych mogę sobie z lenistwa na to pozwolić. Potem pomyślę o procesach i uprawnionych przemianach.

Poniżej fragment pacierza w najświeższej wersji. Tylko początek.

Vi-o, qe roge jel, qe dan toro.
Bo qa ta noman vi qo sta svano.
Bo qa ta regan vi qo zon jel.
Bo qa ta xtan vi qo ran,
qu dan toro ko tera.
Vi zeh-bo pita zon jel qi zoven jel svasol, qu svasto.
(...)
Ko vi za-be jel zon qa jel xto ra sta sve,
(...)

Dalej nie umiem. Brakuje mi słów reprezentujących bardziej zaawansowane i złożone znaczenia. System operatorów, zaimków i innych wyrazków ciągle się zmienia i obecnie jest w rozsypce. Ogólnie droga przez bagno, ale zobaczymy dokąd zaprowadzi. Myślę, że mam czas.
Prezentacja niniejsza ma dać jedynie powierzchowny i ogólny obraz. Jak to brzmi? Podobne do czegoś?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sty 2013, 14:51:04
Cytuj
Podstawowe założenia.
Idea główna to odrzucenie tradycyjnego i sztywnego podziału na części mowy. Jest tylko rzeczownik, który w odpowiednim użyciu wyrazi wszystko inne. Inspiracją do takiego experymentu jest zdanie: "Na początku było słowo". Nie! Nieprawda. Na początku była nazwa!
Rzeczowniki zmieniają swoją funkcję w wypowiedzi dzięki towarzyszącym im wyrazkom, które same też są rzeczownikami. Wyrazki te generalnie są poimkami. Można o nich myśleć jako o określeniach, przydawkach.
Widzisz, problem w tym, że konlangerzy, wychodząc z nowymi ideami, często powołują się na takie "rewolucyjne konstrukcje", które, po bliższym przyjrzeniu się im, okazują się być nad wyraz zwyczajne. To, że wyrazy nie będą się odmieniać przez nic, a będą jedynie poprzedzane jakimiś przyimkami li determinerami, świadczy tylko o izolacyjności języka - nie tym, iż nie masz czasowników i przymiotników.

Cytuj
Antonimy. Ograniczenie ilości rdzeni. Niektóre nazwy są trójstronne, trójwartościowe. Aspekt pozytywny, neutralny i negatywny wyrażony jest końcówkami -o, -a, -e.
Szyk wypowiedzenia rozumiem inaczej niż tradycyjnie, choć prawdopodobnie do tradycyjnego się sprowadza. Jest tutaj hierarchia, liniowość, zstępujący ciąg kolejnych dopowiedzeń. Z racji braku czasowników wyróżnia się sprawcę (pana) i dopowiedzenie (sługę). Taki schemat sprawdza się niestety tylko w zdaniach najprostszych (SVO). Dla wyrażenia bardziej złożonych treści stosuje się szyk o zmiennym kierunku oraz wyrazki-markery zapowiadające pojawienie się części zdania, będące przedimkami. Qa - wprowadza temat, albo podmiot, qe - przydawkę podmiotu, qo- główną przydawkę podmiotu, czyli jakby orzeczenie, qi - dopełnienie, qu - okolicznik. Markery te stosuje się jedynie wówczas, gdy są konieczne dla przejrzystości i zrozumienia.
Jakiegoś szyku, mimo wszystko, używać musisz, przynajmniej bazowo (tak jak polski ma standardowo SVO), siłą rzeczy w języku tym musi znajdować się jakiś agens i jakiś pacjens, a najpewniej także jakieś orzeczenie.

Cytuj
Prezentacja niniejsza ma dać jedynie powierzchowny i ogólny obraz. Jak to brzmi? Podobne do czegoś?
Do chińszczyzny - głównie przez izolacyjność. Jak już rzekłem - to nie jest takie innowacyjne, ponieważ niczym tego nie podpierasz, możesz mówić, że ten język ma tylko rzeczownimi i swoiste determinery, ale to nie znaczy, że tak w rzeczywistości jest. Cecha która mi się bardzo podoba to to "schodkowanie" wyrażeń w zdaniach, na dłuższą metę bardzo unikalne, ponieważ języki zazwyczaj przeplatają tego typu konstrukcje.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 12 sty 2013, 15:23:22
Jakie znacie, lub proponujecie zapisy do spółgłosek retrofleksyjnych? Bo osobiście wybrałem przez podwojenie litery, no ale - powiem tak; WYGLĄDA TO TRAGICZNIE! Pomóżcie! Proszę!
Ps.: Za niedługo zobaczycie ten język
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sty 2013, 15:34:33
 - Dwuznaki Cx;
 - Cyrkumfleksy (być może będziesz się musiał wspomóc unikodowymi diakrytykami);
 - Dwuznaki z dźwięcznymi/bezdźwięcznymi odpowiednikami (np. "dt", "td", "zs", "sz");
 - Przecinanie liter (ŧ đ);
 - Daszki (ť ď š ž).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 12 sty 2013, 16:14:58
Jakie znacie, lub proponujecie zapisy do spółgłosek retrofleksyjnych? Bo osobiście wybrałem przez podwojenie litery, no ale - powiem tak; WYGLĄDA TO TRAGICZNIE! Pomóżcie! Proszę!
Ps.: Za niedługo zobaczycie ten język
Może r+spółgłoska? Tak chyba jest w szwedzkim :-P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 12 sty 2013, 16:39:39
Ghoster dzięki na pewno coś wykorzystam (raczej to trzecie) :P
CookieMonster93 raczej nie będzie pasowało bo język odróżnia pary /rs/ i /ɽʂ/~/ɻʂ/~/rʂ/
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 12 sty 2013, 16:52:43
Gdy podasz nam pełną wymowę i pisownię, będzie nam łatwiej znaleźć rozwiązanie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 12 sty 2013, 16:58:08
Co do tych retrofleksyjnych to też zależy od ich pochodzenia. Ja w pewnym moim dawnym konlangu używałem sr, tr, dr, bo też od tych zbitek wyewoluowały. Poza tym polecam cedillę (np. ş, ç, z z cedillą).

Widzisz, problem w tym, że konlangerzy, wychodząc z nowymi ideami, często powołują się na takie "rewolucyjne konstrukcje", które, po bliższym przyjrzeniu się im, okazują się być nad wyraz zwyczajne.

Coś w tym jest, ja np. początkowo przekombinowałem w kiryjskim.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 12 sty 2013, 16:59:41
Cedilla fajna rzecz, ale z "z" wygląda brzydko, więc proponowałbym ʒ.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sty 2013, 17:04:19
Niekoniecznie - tzn. sama idea braku czasowników w języku po prostu nie działa (to nie jest najzwyczajniej możliwe, wątpię, by mógł istnieć język nie rozróżniający przynajmniej najbardziej bazowych elementów morfosynktatycznych: agensa, pacjensa, orzeczenia i jakichś tam jeszcze ich podról dopełnienia bliższego i dalszego, przechodnich czasowników/rzeczowników itd.), ale sama konstrukcja "przesuwająca" nieco konstrukcje rzeczownikowe w miejsce czasownikowych była pomysłem świetnym. Ba, sam to zaaplikowałem do mojego nowego konlangu, tylko wciąż szukam bardziej pewnego zastosowania (np. miast "człowiek niszczy miasto" "to jest niszczenie miasta człowieka", lecz nie wiem jeszcze jak rozróżnić, bez przypadkozy i przyimków, oznaczenie tego, czy to niszczenie jest człowieka czy też miasto do niego należy, bądź też oba).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jarobor w 12 sty 2013, 17:14:26
Odpowiadam Ghosterowi.
A że odpowiadam powoli to nie odnoszę się teraz bezpośrednio do ostatniego posta....

Za brak precyzji swojej wypowiedzi teraz odpowiem i uzupełnię trochę niedomówienia.
Z nierewolucjności mojego pomysłu zdałem sobie sprawę już dawno, kiedy sobie poczytałem na temat.
W trakcie rozmyślań nad tym językiem dochodzę powoli do wniosku, że jednak same rzeczowniki nie dadzą rady. Przez samo pełnienie funkcji w wypowiedziach stają się innymi, odrębnymi częściami mowy, mimo identycznej formy. Poza tym musiałem powołać do istnienia owe wyrazy specjalne, którym trudno przypisać jakieś konkretne realne desygnaty, logicznie albo choćby intuicyjnie związane z ich znaczeniem głównym. Wygląda mi na to, że podstawowy podział musiał pojawić się w historii ludzkiej mowy już na samym początku. Ba, wcale niekoniecznie taki podstawowy. Taka możliwość dziwi mnie coraz mniej. Mój projekt służy mi do zbadania czy rzeczywiście tak było. Potrzebuję na to dowodu, który mnie przekona, a więc najlepiej z doświadczenia przeprowadzonego samodzielnie.
Kilka przykładów na ilustrację trudności z jakimi zmagam się, kiedy usiłuję wszystko wyrazić rzeczownikiem.
Przymiotnik. Moja kombinacja jest taka, że po rzeczowniku następuje podrzędnie zależny rzeczownik sta - 'właściwość', a dalej następny rzeczownik, będący nazwą tej właściwości. Mruna sta suo - 'Kot jest dobry', dosł. 'Kot właściwość dobro.'. Problem w tym, że wyobrażenie sobie dobra samego w sobie, dobra w oderwaniu od obiektu, którego jest cechą, wyobrażenie sobie samej idei dobra jest wysoce abstrakcyjną operacją umysłową, raczej niedostępną człowiekowi pierwotnemu, który ledwo co tworzy zaczątki mowy. Podobnie jest z chyba wszystkimi innymi cechami. Biel nie istnieje odrębnie od czegoś, co jest białe; twardość w oderwaniu od jakiegokolwiek przedmiotu (pomijam znaczenia metaforyczne); itd. Alternatywnie próbowałem dla opisania cechy posiłkować się porównaniem do innego obiektu, który byłby charakterystyczny właśnie ze względu na tę cechę. W tym celu potrzebne jest słowo wyrażające porównanie. Rzeczownik 'podobieństwo (z czymś)' byłby rozwiązaniem, ale po pierwsze - jest to pojęcie abstrakcyjne, po drugie - cierpi ekonomia wypowiedzi...
Przy okazji tej zabawy z przymiotnikiem odkryłem dla siebie, że jedne cechy są stałe, a inne przygodne. Można więc rozróżnić między właściwością a stanem, a wydaje mi się to istotne, czego polski przymiotnik nie czyni. Wesoły po polsku to taki który jest obecnie w stanie wesołości ale też i taki, który ma wesołe usposobienie. Zdaje się, że w japońskim... Nevermind.
Przypuszczam, że moje konstrukcje opisujące cechy potencjalnie mają tendencję do (jak to się nazywa?) leksykalizacji (?). Przedimek sta lub ssa - 'cecha stała, długotrwała' będzie zlewał się z następującym po nim rzeczownikiem. Efekt taki, że wszystkie przymiotniki będą zaczynały się podobnie, choć niekoniecznie, gdyż mamy jeszcze do dyspozycji szyk odwrotny z końcówką -n. Suo stan mruna - 'dobry kot', dosł. 'dobro właściwość (czego?) kot'. W rezultacie lexykalizacji tej drugiej konstrukcji powstanie końcówka właściwa dla przymiotnika.

Czasownik. Hmm... To co teraz napisałeś o czasowniku jest też ciekawe.
Dajcie mi dzień na odpowiedź....
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sty 2013, 17:30:55
Cytuj
Przymiotnik. Moja kombinacja jest taka, że po rzeczowniku następuje podrzędnie zależny rzeczownik sta - 'właściwość', a dalej następny rzeczownik, będący nazwą tej właściwości. Mruna sta suo - 'Kot jest dobry', dosł. 'Kot właściwość dobro.'. Problem w tym, że wyobrażenie sobie dobra samego w sobie, dobra w oderwaniu od obiektu, którego jest cechą, wyobrażenie sobie samej idei dobra jest wysoce abstrakcyjną operacją umysłową, raczej niedostępną człowiekowi pierwotnemu, który ledwo co tworzy zaczątki mowy. Podobnie jest z chyba wszystkimi innymi cechami. Biel nie istnieje odrębnie od czegoś, co jest białe; twardość w oderwaniu od jakiegokolwiek przedmiotu (pomijam znaczenia metaforyczne); itd. Alternatywnie próbowałem dla opisania cechy posiłkować się porównaniem do innego obiektu, który byłby charakterystyczny właśnie ze względu na tę cechę. W tym celu potrzebne jest słowo wyrażające porównanie. Rzeczownik 'podobieństwo (z czymś)' byłby rozwiązaniem, ale po pierwsze - jest to pojęcie abstrakcyjne, po drugie - cierpi ekonomia wypowiedzi...

[...]

Przypuszczam, że moje konstrukcje opisujące cechy potencjalnie mają tendencję do (jak to się nazywa?) leksykalizacji (?). Przedimek sta lub ssa - 'cecha stała, długotrwała' będzie zlewał się z następującym po nim rzeczownikiem. Efekt taki, że wszystkie przymiotniki będą zaczynały się podobnie, choć niekoniecznie, gdyż mamy jeszcze do dyspozycji szyk odwrotny z końcówką -n. Suo stan mruna - 'dobry kot', dosł. 'dobro właściwość (czego?) kot'. W rezultacie lexykalizacji tej drugiej konstrukcji powstanie końcówka właściwa dla przymiotnika.
Tylko co sprawia, że to słowo "sta" jest rzeczownikiem oznaczającym "właściwość", a nie, logicznie biorąc, po prostu aglutynacyjnym/izolacyjnym przedrostkiem przymiotnikowym?

Cytuj
Przy okazji tej zabawy z przymiotnikiem odkryłem dla siebie, że jedne cechy są stałe, a inne przygodne. Można więc rozróżnić między właściwością a stanem, a wydaje mi się to istotne, czego polski przymiotnik nie czyni. Wesoły po polsku to taki który jest obecnie w stanie wesołości ale też i taki, który ma wesołe usposobienie. Zdaje się, że w japońskim... Nevermind.
W arabskim istnieje rozróżnienie czasowników dynamicznych (np. "chodzi") oraz statycznych (np. "jest dobry"), jest też niezdefinowana kategoria pośrednia, przyjmująca czasem te, a czasem tamte znaczenia.
W moim konlangu (Padmáran) rozwiązałem sytuację tak, iż zrobiłem prostoliniowy podział na czasowniki dynamiczne (np. "on robi coś dobrego w pewnym określonym momencie"), dynamiczno-statyczne (np. "jest dobry, bo robi coś dobrego, bo zachowuje się dobrze") oraz czasowniki czysto-statyczne (np. "on jest dobry, bo ogólnie jest dobry, ma dobry charakter"). Zaaplikuj to do swego konlangu, jeśli chcesz, wydaje mi się to dość naturalne, przede wszystkim dlatego, iż występuje (być może trochę nieregularnie) w chociażby arabszczyźnie.

Cytuj
Czasownik. Hmm... To co teraz napisałeś o czasowniku jest też ciekawe.
Dajcie mi dzień na odpowiedź....
Chodzi ci o konstrukcję zastępowania czasownika rzeczownikiem? Czy może raczej dokładniej: zlanie się orzeczenia z podmiotem i dołożenie dwóch dopełnień? Jak już rzucił Jątrzeniot - to jest jego pomysł, niezwykle odkrywczy, oryginalny i egzotyczny (dlatego kradnę pomysły xdd) i wydaje mi się, że taka konstrukcja mogłaby być niezwykle produktywna, gdyby ją odpowiednio skontrastować ze zdaniami czasownikowymi (istnieje wiele języków, które pomijają po prostu niektóre części mowy - vide arabski, który w zdaniach imiennych typu "A jest B" zwyczajnie używa różnicy określoności miast czasownika).

Miałem też pomysł (związany z "Językiem Bogów"), w którym rola pacjensa byłaby maksymalnie zminimalizowana, do tego stopnia, iż zdania przyjmowałyby formę wielokrotnie złożonych zdań z ekstremalnie częstymi formami agensa (lub częściej po prostu strony doświadczającej), przez co zdania typu "morderca zabił matkę Jana" miałyby formę (tłumacząc na polski dość niezgrabnie) "oto morderca i jego czyn by matka była zabita a syn matki (istnieje)".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 12 sty 2013, 17:45:59
Ghoster: no, z tym przekombinowaniem chodziło mi o to wywalenie czasownika właśnie. A te konstrukcje typu "moje kochanie ciebie", które mi się tak spodobały i wydawały mi się oryginalne występują podobno, jak wyszło potem w dyskusji, w językach genitywno-akuzatywnych. I takowym też uczyniłem kiryjski. Swoją drogą coś mi w nim zgrzytało, dlatego teraz robię nowy konlang oparty na podobnych założeniach (tyle że tym razem aglutynacyjny, fińskawy). No, ale dzięki tak czy siak, fajnie, że to wykorzystasz.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 12 sty 2013, 17:59:36
Jarobor, nie problem w trudności wyobrażenie "dobra", co tego, że pierwotnym znaczeniem jest tu "dobry". Każda próba urobienia rzeczownika jest tylko ubraniem go w inny strój. Onton pozostaje tym samym, co nasz przymiotnik.

Cytuj
Miałem też pomysł (związany z "Językiem Bogów"), w którym rola pacjensa byłaby maksymalnie zminimalizowana, do tego stopnia, iż zdania przyjmowałyby formę wielokrotnie złożonych zdań z ekstremalnie częstymi formami agensa, przez co zdania typu "morderca zabił matkę Jana" miałyby formę (tłumacząc na polski dość niezgrabnie) "oto morderca i jego czyn by matka była zabita a syn matki (istnieje)".

Ciekawa rzecz i pewnie warta rozwinięcia.
Tylko, że tak samo: "zabita" to to samo, co "zabił", praktycznie masz tu tylko stronę bierną. A "i jego czyn by" staje się czymś w formie sufiksu ergatywu.
Myślę, że lepiej zacząć od przeciwstawiania sobie konstrukcji takich jak wyżej z standardowym SVO (w obrębie jednego języka), po to, żeby nie można było ich zreanalizować. A potem próbować jakoś to rozwijać.
Ew. zacząć od całego multum takich, komplementarnych konstrukcji (tak, że explicite mamy zdania o budowie S'V'O' albo SbVbOb, gdzie czasem np. ten sam marker może dawać S' albo Ob, więc wszystko się przeplata), a następnie zacząć je jakoś leksykalizować. Taka ogólna idea.

Moim skromnym zdaniem, podstawowym wymaganiem jest stworzyć słownik zupełnie odrębny od słowników natlangów. Tzn. tak, żeby nie dawało się tłumaczyć słów na słowa. Ale to wymaga poważnej pracy i holistyczności pracy, bo dopiero cały słownik będzie pokazywał, że daje się nim opisywać "wszystko" - częścią słów takiego egzotycznego exolangu nie można opisać żadnej podobnej części słów natlangu (dowolnego, skoro zakładamy, że wszystkie natlangi dają się między sobą łatwo przekładać).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toivo w 12 sty 2013, 18:11:01
Jak na razie jeszcze nie bardzo rozumiem pomysł Jarobora, nie miałem czasu się dokładniej wczytać, ale jak najbardziej istnieją języki, które mają tylko rdzenie rzeczownikowe (np. Tagalog) lub tylko czasownikowe (języki irokeskie), więc nie torpedujcie tego pomysłu tak z góry.

Tylko co sprawia, że to słowo "sta" jest rzeczownikiem oznaczającym "właściwość", a nie, logicznie biorąc, po prostu aglutynacyjnym/izolacyjnym przedrostkiem przymiotnikowym?
Np. to, że to samo "sta" też może być agensem albo pacjensem? (w znaczeniu "właściwość") Tak rozumiem stwierdzenie, że to jest rzeczownik.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sty 2013, 18:17:42
Właściwie to zabawy z różnymi kombinacjami rozróżnień ról theta są bardzo ciekawe (wkraczamy tutaj w tematy nie jakichś tam prostych przypadków, lecz nieco "głębszych" funkcji słów w zdaniu, które są inaczej definiowane przez różne języki świata), bardzo mi się podobają języki aktywne i trójdzielne, ergatywne mniej, tak czy inaczej, ciekaw jestem zawsze konlangów, w których autor coś wspomina o głębszych konstrukcjach w języku (każdy może sobie zrobić po dwadzieścia przypadków, ale ciekawe rozwiązania morfosynktatyczne to już rzadkość), w padmarańskim mam zamiar użyć systemu rozróżniającego właściwie każdą z podstawowych form słów Jagodzińskiego (http://grzegorj.w.interia.pl/typpl/wsttyp2.html). Dokładniej rzecz biorąc: padmarański używa różnych konstrukcji - różnych, ponieważ podmiot może mieć trzy formy: absolutyw (forma słownikowa + podmiot zdania nieprzechodniego bierny wobec orzeczenia + dopełnienie zdania imiennego), intransytyw (podmiot zdania nieprzechodniego aktywny wobec orzeczenia), ergatyw (podmiot zdania przechodniego), biernik (dopełnienie zdania przechodniego), w planie chcę jeszcze rozróżnić konstrukcję genetywną, jednak jeszcze tego nie opisałem.

Cytuj
Tylko, że tak samo: "zabita" to to samo, co "zabił", praktycznie masz tu tylko stronę bierną. A "i jego czyn by" staje się czymś w formie sufiksu ergatywu.
Nie do końca: cała rzecz opiera się na ciągu zdarzeń wynikającym jedno z drugiego, konstrukcja "i jego czyn by" ma dokładniej oznaczać "a stukek tego to", możnaby to oczywiście tłumaczyć "aby zostało osiągnięte X", gdzie "X" oznacza już owego pacjensa, ale właśnie dlatego jest to idea jeszcze niegotowa, zastanawiam się jak to rozwiązać.

Cytuj
Moim skromnym zdaniem, podstawowym wymaganiem jest stworzyć słownik zupełnie odrębny od słowników natlangów. Tzn. tak, żeby nie dawało się tłumaczyć słów na słowa. Ale to wymaga poważnej pracy i holistyczności pracy, bo dopiero cały słownik będzie pokazywał, że daje się nim opisywać "wszystko" - częścią słów takiego egzotycznego exolangu nie można opisać żadnej podobnej części słów natlangu (dowolnego, skoro zakładamy, że wszystkie natlangi dają się między sobą łatwo przekładać).
Tylko jaką metodą? Można oczywiście maksymalnie połączyć różne części morfosynktatyczne w pojedyncze słowa i stworzyć czasowniko-dopełnienia w stylu "pije wódkę" albo odmieniane przez czas rzeczowniki "była żona", ale to chyba nie na tym polega. Jakieś propozycje?

Cytuj
Jak na razie jeszcze nie bardzo rozumiem pomysł Jarobora, nie miałem czasu się dokładniej wczytać, ale jak najbardziej istnieją języki, które mają tylko rdzenie rzeczownikowe (np. Tagalog) lub tylko czasownikowe (języki irokeskie), więc nie torpedujcie tego pomysłu tak z góry.
Ale tu nie chodzi o rdzenie - patrząc na to z tej perspektywy, arabski też miałby tylko rdzenie czasownikowe (albo jakieś abstrakcyjno-rzeczownikowe), chodzi o to, czy dany rzeczownik zastępujący czasownik, jaki pojawiłby się np. w językach europejskich, faktycznie owym rzeczownikiem jest, a nie np. uproszczoną formą czasownika.

Cytuj
Np. to, że to samo "sta" też może być agensem albo pacjensem? (w znaczeniu "właściwość") Tak rozumiem stwierdzenie, że to jest rzeczownik.
I wciąż: co szkodzi temu, by to słowo zmieniało znaczenie w zależności od tego co je otacza? Tak w końcu działają języki izolacyjne, prawda?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 12 sty 2013, 18:26:46
Chyba będę musiał napisać wam wątek o moim perkelenie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jarobor w 12 sty 2013, 18:37:47
Jątrzeniot: Konstrukcja typu "moje kochanie ciebie" nie jest tym rozwiązaniem, które zastosowałem w moim konlangu. U mnie wyglądałoby to w sposób następujący: "Ja .nosiciel emocji. miłość. ty", albo: "Ja. sprawca. miłość. cel. ty.", albo: Ty. generator. ja. nosiciel emocji. miłość. ty." itp. w zależności od doprecyzowanego znaczenia. Rzecz z emocjami wymaga jeszcze dopracowania przeze mnie. Najpierw muszę zastanowić się dobrze jak to działa. Zwizualizować sobie, skonstruować schemat jak najwierniej odpowiadający temu, co dzieje się faktycznie. Nie wszystkie, nie każde uczucie wydaje się możliwe do wyrażenia tą samą gramatyczną konstrukcją.

Szybko piszecie. Nie nadążam...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 12 sty 2013, 19:08:10
Ale też nic takiego nie sugerowałem, ja się odnosiłem jedynie do wypowiedzi Ghostera.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jarobor w 12 sty 2013, 19:18:04
Wiem, przepraszam Jątrzeniot. Nie piję do Ciebie.
Twoja wypowiedź była dla mnie pretextem do powiedzenia, że moją ambicją jest dokładne przyjrzenie się wszystkiemu, co oczywistym się wydaje. Taki akurat przykład z kochaniem dałeś i mnie sprowokował.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 12 sty 2013, 19:42:15
Spoko. A odnosząc się do twoich pomysłów, bardzom ciekaw jak ci ten konlang wyjdzie. Trudno mi ocenić czy/na ile to, co przedstawiłeś jest przekombinowane, ale podoba mi się bardzo, że szukasz oryginalnych rozwiązań.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sty 2013, 20:04:39
Mi się podoba co ten temat właśnie płodzi.

Jarobor - Ale dlaczego konstrukcja "Ja .nosiciel emocji. miłość. ty" nie miałaby oznaczać "Ja .podmiot. kochać. ty"? W tym główny problem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jarobor w 13 sty 2013, 11:06:49
Ghoster:
Weźmy inny przykład, bo jak wspomniałem, miłość wymaga namysłu: chciałbym rozróżnić w tym języku to, co po polsku jest nierozróżnione, chciałbym, aby inna konstrukcja wyrażała akt, a inna odczuwaną emocję, czy stan ducha.

Midas rega Frigia - Midas . król . Frygia
Frigia regan Midas - Frygia . królACC . Midas

(Oczywiście ten biernik to w cudzysłowie - na razie nie wiem jak to nazwać.)
Tak. Rzeczownik rega jest wielofunkcyjny. Może być rozumiany jako czasownik rządzić, królować i wtedy mamy: 'Midas rządzi Frygią'. Jednak to zdanie można także odczytać jako 'Midas jest królem Frygii'. Informacje zawarte w obu interpretacjach są na tyle podobne, że uznaję je za identyczne.
Konstrukcja bierna tak się tłumaczy: 'Frigia rządzona przez Midasa', albo 'Frigia jest królestwem Midasa'. Znowu: obie informacje są takie same, niezależnie od tego, czy regan jest pojmowany jako czasownik, rzeczownik, czy nawet imiesłów.

Gordion qo hasala sta rega - Gordion . PRED . miasto . nosiciel właściwośi . król.
Rega stan hasala qo Gordion - Król . właściwość . miasto . PRED . Gordion.

(Oznaczenie orzeczenia dałem w dolnym indeksie, bo odnosi się do słówka qo, które tu poprzedza orzeczenie - nie wiem czy taka jest konwencja...)
W tym przykładzie rzeczownik rega pełni funkcję przymiotnika, ponieważ występuje w towarzystwie sta. Przetłumaczyć należałoby więc: 'Gordion jest miastem królewskim'. Bardziej dosłownie, nie myśląc o przymiotnikach: 'Gordion to miasto [którego] właściwością jest król.'
W konstrukcji biernej: 'Królewskim miastem jest Gordion', albo: 'Król jest właściwością przypisaną miastu Gordion'.

Mógłbym w ten sposób jeszcze utworzyć znaczenie przysłówkowe, a może nawet imiesłowowe, ale nie wymyśliłem jeszcze odpowiednich "podpórek".

We wszystkich tych tłumaczeniach rzeczownikowych posiłkuję się czasownikiem być. W moim konlangu nie ma takiego słowa. Jest ono zawarte domyślnie w składni, wynika z kolejności wyrazów. Problemem jest (jeszcze nie rozwiązanym) rozróżnienie między relacją współrzędną a niewspółrzędną. Rozwiązaniem wydaje się być coś, co nazwałbym wartościowością danego rzeczownika. Są takie, które wymagają po sobie dopowiedzenia podrzędnego, służebnego, są też takie, które wiążą się współrzędnie.

Myślałem jeszcze o kategorii przechodniości rzeczownika. Jest grupa nieprzechodnich. Nie wymagają dopełnienia, dookreślenia, dopowiedzenia. Należą tu na pewno imiona, nazwy własne. Konstrukcja Rega Midas Frigia tłumaczyłaby się 'Król Midas Frigia'. Imię nie ma dopełnienia podrzędnego, imię niczym nie rządzi. Jego dopełnienie może być co najwyżej współrzędne, np. nazwisko. W każdym razie na pewno nie sposób wyobrazić sobie rzeczowników tej grupy w funkcji czasownika. Rzeczowniki przechodnie to takie, które mają sługę i to często obowiązkowo. Na przykład właściciel bez własności byłby czymś mało sensownym. Anna ha sigala - 'Anna ma (jest włascicielem) książkę'. To zdanie jest w porządku. Jeżeli usunę dopełnienie: Anna ha - 'Anna jest włascicielem', 'Anna ma', to wypowiedź jest tak niekompletna, że można uznać ją za niepoprawną. Może zaimek nieokreślony? Anna ha ta - 'Anna ma coś'. Muszę to przemyśleć.

Hmm.. stąd już tylko krok do faktycznego wydzielenia czasownika jako osobnej grupy.

Zakładam, że lud posługujący się tym językiem nie rozróżnia między rzeczownikiem a innymi częściami mowy. Dla tych ludzi istnieją tylko nazwy i to w miarę możliwości nazwy rzeczy konkretnych i namacalnych. Do wyrażenia tych innych używają odpowiednich konstrukcji. Staram się wczuć w taki sposób myślenia. Chyba z powodu braku czasownika musi to być bardzo niedynamiczne pojmowanie świata, przedstawianie go sobie. Różne funkcje tego samego słowa użyteczne są dla tłumaczących na języki, w których ten podział istnieje. Ciekawi mnie na ile mocno jest takie rozróżnienie odczuwalne u rodzimego mówcy tym językiem, jaką ma on tego świadomość.

Nie wiem, czy odpowiedziałem na Twoje pytanie.







Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 13 sty 2013, 13:46:08
Ghoster, też jestem wielkim fanem relacji tematycznych (które pojawiły się trochę w jiwndps, tam deklinacja wyróżniała trzy rodzaje podmiotów) i ról theta. Obecnie staram się to jakoś pożenić z wolitywnością, ale bez wielkich skutków.
Czekam na gramatykę padmarańskiego.

Cytuj
Tylko jaką metodą? Można oczywiście maksymalnie połączyć różne części morfosynktatyczne w pojedyncze słowa i stworzyć czasowniko-dopełnienia w stylu "pije wódkę" albo odmieniane przez czas rzeczowniki "była żona", ale to chyba nie na tym polega. Jakieś propozycje?

Ciężko mi tu sprecyzować, sam nie mam pojęcia jak to powinno wyglądać. Myślałem nad przeplataniem ze sobą znaczeń. Tzn. samo "pije wódkę" nie byłoby jednym wyrażeniem, ale wyrażałoby się przez różne wyrazy/złożenia, mające również znaczenia "aby być radosny", "aby być odważniejszym" albo "bo jest smutny". W ten sposób istnieje wyrażenie znaczące np. "Pił wódkę", "Nie mógł sobie poradzić ze smutkiem" albo "Starał się, zrobić coś, żeby nie myśleć o tym, że Anna z nim zerwała". Nie daje się go przetłumaczyć na żadne konkretne z tych zdań i odwrotnie - "Pił wódkę" nie daje się przetłumaczyć na docelowy język, nie znając szerszego kontekstu.

Trzeba by wyjść od opisywania rzeczywistości na nowy sposób.
A (http://media.knoxnews.com/media/img/photos/2011/08/25/0826_kcsp_catholic01_atb_t607.jpg)
Np. spróbujmy opisać powyższy obrazek. Narzucają nam się słowa "dziewczyna", "kopać", "piłka", "na boisku". Dopiero potem formułują nam się przydawki boisko - zielone, dziewczyna - nosi biały strój, czarnoskóra, ma pomarańczową wristband. I dalej możemy przechodzić do kolejnych szczegółów.
W ten sposób produkujemy język zachowujący się jak natlang. To dość zabawne, gdy o tym pomyśleć, ale pierwsze spojrzenie na zdjęcie i od razu mamy w głowie "dziewczyna kopie piłkę". SVO.
Żeby stworzyć coś egzotycznego, należałoby teraz spróbować znaleźć tu takie ontony, żeby opisujące je słowa nie równoważyły się z "dziewczyna", "kopać", "piłka".

Jarobor, mam wrażenie, że bardziej tworzysz tu coś w rodzaju romańskich konstrukcji "mieć strach". Nazywasz czynność rzeczownikiem, dodajesz dummy czasownik, ale nic to nowego nie tworzy.

Co do nowego przykładu. Tak samo mogę po polsku powiedzieć "Midas królem Frygii" i nie sprawia to, że w polskim nie ma rzeczowników. "Jest królem" = "rządzi". Straciłeś tylko niuanse znaczeniowe. (Jak powiesz "Midas jest królem Frygii, ale tak naprawdę rządzą kapłani"?) Albo inaczej, jak odpowiesz na pytania "Kto to jest król"?

Co do twojego przykładu to chyba błądzisz, bo własność król miała oznaczać rządzenie, więc czemu nie "Gordion jest miastem-królem", "Miasto Gordion rządzi"?

Jak chciałbyś tłumaczyć "Midas powiedział, że jest królem", "Midas biegł", "Midas upadł", "Midas śmiesznie tańczył", "Midas planował otworzyć restaurację". To są zdania, na których faktycznie można sprawdzić, czy coś się staje rzecozwnikiem, a nie tylko przebranym czasownikiem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 13 sty 2013, 14:23:55
Ta teoria z obrazkiem bardzo ciekawa, chociaż... Wydaje mi się, iż mogę być jakimś fenomenem lingwistycznym, bo patrząc na to po raz pierwszy (zanim przeczytałem to cożeś dalej napisał) nie nasunęły mi się absolutnie *żadne* słowa na myśl, żadne określenia, szyki zdań, nawet języka nie wybrałem specjalnie do tego.

Co do usunięć czasownika - zwróciliście uwagę jak konstrukcje bezczasownikowe pokroju "Midas królem Frygii" zdają się mieć jakieś oznaczenie niedaliekiej przyszłości/tryb życzący?  Kolejny przykład: "Mieczysław na prezydenta!", zero jakiegokolwiek czasownika, a jednak zdanie opisuje pewną sytuację, pewną relację między "agensem" a "pacjensem", ale nie tylko; znajduje się tam także pewne uczucie wobec osoby, do której się zdanie odnosi, a osoby, która to zdanie wypowiada. Z gramatycznego punktu widzenia przecież to zdanie nie ma nic wspólnego z mówcą, a mimo to występuje tu jakiś tryb energetyczny/tryb życzący(/tryb emocjonalny?), właściwie także jakieś określenie czasu, a przecież nie ma tutaj żadnego czasownika, jedynie korelacja z przyimkiem (która może być usunięta w zdaniu "Mieczysław prezydentem", chociaż w polskim znaczenie się tutaj już zmienia, jest nieco bardziej neutralne i osadzone w czasie ogólnym).

Moja propozycja: może iść właśnie tym schematem? Nie wydaje mi się, żeby języki całkowicie bez jakiegokolwiek orzeczenia były możliwe (w końcu zasady logiki wydają się być tu proste, muszą być przynajmniej trzy obiekty, żeby język był w stanie funkcjonować i być w stanie opisywać wszelkie istniejące byty: kto, co, komu), ale w opozycji do istniejących czasowników na pewno dałoby się zrobić takie konstrukcje, niekoniecznie neutralne (no bo jednak "Kobieta grze" miast "Kobieta gra" wydaje się niezwykle dziwne, nawet nie patrząc na to przez pryzmat polskiego), ale właśnie prezentujące takie emocje pochodzące od mówcy. Przecież w polskim taki np. wołacz już zaczął tracić formę zwrotu bezpośredniego (nikt nie mówi do nikogo "nauczycielu", "księgowo", chociaż utrzymuje się to jeszcze w kilku słowach takich jak "panie"/"pani" czy nazwach rodzinnych "ojcze"/"matko"), a zaczął przyjmować pewne zabarwienie oficjalne, jeśli wiecie co mam na myśli. Może iść tą drogą? Może sprawić, by język był niesamowicie "osobowy", żeby mówiący nie określał rzeczywistości w sposób obiektywny, "coś się dzieje gdzieś", tylko przez różnorakie emocje, tryby życzące, np. "Ciasto solenizantowi" oznaczałoby, iż ciasta jeszcze nikt nie przyniósł, ale przyniesie, podczas gdy "Już ciasto solenizantowi" miałoby pewną formę przeszłą, dokonaną być może. Albo określenia pejoratywne: "Ażeby ci śmierć", w "czasie dokonanym" "A jemu już śmierć". Wracając do przykładu "dziewczyny kopiącej piłkę": czemu nie wplątać tu idei "Ażeby trafiła!"/"Wygrana jej!"?

Czekam na propozycje rozwinięcia idei.

Ogólnie wydaje mi się, że języki izolacyjne nigdy nie byłyby w stanie tworzyć takich konstrukcji, są po prostu zbyt mało złożone, jakiś morfem zawsze będzie znaczyl to czy tamto, najlepszą alternatywą wydają mi się języki fleksyjne(alternacyjne w tym)/polisyntetyczne.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 13 sty 2013, 14:37:53
To też fajne pomysły, były już języki jakieś kładące nacisk na relacje i starające się operować głównie nimi. (typu staje się, w, od, itp.)

Ja bym się starał operować też celem, przyczyną, a może nawet całym wachlarzem emocji, jak boi się, unika.

Co do dziewczyny - można jeszcze mniej czasownikowo: cel jej: piłka w bramce - albo - cel jej: piłka w powietrzu - albo cel jej: piłka u innego członka jej drużyny. Zwracam uwagę, że tutaj cel jest elementem gramatycznym, nie leksykalnym. I zachodzi to o czym mówiłem - nie istnieje w takim języku wyrażenie "kopnęła piłkę", są różne sposoby opisania tego, zależne od kontekstu, zależne od tego, co tak naprawdę rozumiemy przez "kopnęła".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 13 sty 2013, 14:47:10
Cytuj
Co do usunięć czasownika - zwróciliście uwagę jak konstrukcje bezczasownikowe pokroju "Midas królem Frygii" zdają się mieć jakieś oznaczenie niedaliekiej przyszłości/tryb życzący?  Kolejny przykład: "Mieczysław na prezydenta!", zero jakiegokolwiek czasownika, a jednak zdanie opisuje pewną sytuację, pewną relację między "agensem" a "pacjensem", ale nie tylko; znajduje się tam także pewne uczucie wobec osoby, do której się zdanie odnosi, a osoby, która to zdanie wypowiada. Z gramatycznego punktu widzenia przecież to zdanie nie ma nic wspólnego z mówcą, a mimo to występuje tu jakiś tryb energetyczny/tryb życzący(/tryb emocjonalny?), właściwie także jakieś określenie czasu, a przecież nie ma tutaj żadnego czasownika, jedynie korelacja z przyimkiem (która może być usunięta w zdaniu "Mieczysław prezydentem", chociaż w polskim znaczenie się tutaj już zmienia, jest nieco bardziej neutralne i osadzone w czasie ogólnym).

Moja propozycja: może iść właśnie tym schematem? Nie wydaje mi się, żeby języki całkowicie bez jakiegokolwiek orzeczenia były możliwe (w końcu zasady logiki wydają się być tu proste, muszą być przynajmniej trzy obiekty, żeby język był w stanie funkcjonować i być w stanie opisywać wszelkie istniejące byty: kto, co, komu), ale w opozycji do istniejących czasowników na pewno dałoby się zrobić takie konstrukcje, niekoniecznie neutralne (no bo jednak "Kobieta grze" miast "Kobieta gra" wydaje się niezwykle dziwne, nawet nie patrząc na to przez pryzmat polskiego), ale właśnie prezentujące takie emocje pochodzące od mówcy. Przecież w polskim taki np. wołacz już zaczął tracić formę zwrotu bezpośredniego (nikt nie mówi do nikogo "nauczycielu", "księgowo", chociaż utrzymuje się to jeszcze w kilku słowach takich jak "panie"/"pani" czy nazwach rodzinnych "ojcze"/"matko"), a zaczął przyjmować pewne zabarwienie oficjalne, jeśli wiecie co mam na myśli. Może iść tą drogą? Może sprawić, by język był niesamowicie "osobowy", żeby mówiący nie określał rzeczywistości w sposób obiektywny, "coś się dzieje gdzieś", tylko przez różnorakie emocje, tryby życzące, np. "Ciasto solenizantowi" oznaczałoby, iż ciasta jeszcze nikt nie przyniósł, ale przyniesie, podczas gdy "Już ciasto solenizantowi" miałoby pewną formę przeszłą, dokonaną być może. Albo określenia pejoratywne: "Ażeby ci śmierć", w "czasie dokonanym" "A jemu już śmierć". Wracając do przykładu "dziewczyny kopiącej piłkę": czemu nie wplątać tu idei "Ażeby trafiła!"/"Wygrana jej!"?

Czekam na propozycje rozwinięcia idei.
Szczerze mówiąc, to powstał już jeden język (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=923.0) na tej zasadzie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 13 sty 2013, 14:56:25
Zatem zdanie opisujące ten obrazek w połączeniu naszych pomysłów:

"DziewczynaPOS piłkaERG bramkaDAT" - Ażeby piłka dziewczyny w bramkę/Żeby trafiła do bramki (Dziewczny piłka-podmiot bramka-cel)/Celem piłki dziewczyny jest bramka.

Tylko w takich językach pojawiałby się wciąż problem z określaniem rzeczywistości - oczywiście konstrukcję "mam coś" można zastąpić z ruskiego "u mnie", ale co z "Jestem"? Nie żadne "jestem tutaj", "Jestem kimś" czy "Ja", po prostu "Jestem", "Istnieję". Można to obejść poprzez "Oto ja", "Oto moje istnienie", ale czy to przekazuje dokładnie znaczenie tego? Chociaż z drugiej strony wcale nie musi, na polski też nie przetłumaczymy różnicy między "bad" oraz "evil" (musielibyśmy użyć "niedobry", ale to już zaprzeczenie, a nie osobne słowo na te dwa pojęcia).

Ale teraz zaczynam już tak gdybać i trochę gadać od rzeczy. Na pewno konstrukcje życzliwości i energetyczności zastosuję w padmarańskim, ale robimy coś z tych wszystkich pomysłów?

Cytuj
Szczerze mówiąc, to powstał już jeden język na tej zasadzie.
Eee... Nie, tobie się tak wydaje. To co tam stworzyłeś to tylko język izolacyjny, w którym "chęć" to to samo co "chcę" czy "chcecie".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 13 sty 2013, 15:18:55
Cytuj
"DziewczynaPOS piłkaERG bramkaDAT" - Ażeby piłka dziewczyny w bramkę/Żeby trafiła do bramki (Dziewczny piłka-podmiot bramka-cel)/Celem piłki dziewczyny jest bramka.
W pierońskim:

Salısin hesecña gañoñdi.
silıs-in hesec-ña gañoñ-di
dziewczyna-G piłka-T bramka-D

Cytuj
Eee... Nie, tobie się tak wydaje. To co tam stworzyłeś to tylko język izolacyjny, w którym "chęć" to to samo co "chcę" czy "chcecie".
A powyższe to nie język izolacyjny, w którym "śmierć" to to samo, co "umierać", "wygrana" to to samo, co "wygrać", "istnienie" to to samo, co "być", a "w bramkę" to to samo, co "kopnąć do bramki" czy "umieścić w bramce"?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 13 sty 2013, 15:20:50
Powyższe to po pierwsze nie język, a idea, a po drugie idea, w której takie zdania stałyby w opozycji do czasowników. Tak więc wciąż - twój język to zwykły język izolacyjny.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 13 sty 2013, 15:22:51
Jak wspominałem, nie można obrać drogi tłumaczenia zdań, takich jak "istnieje", bo to nas skieruje na stare tory.
Nowy język wymaga dokładnej informacji - co rozuiesz przez istnienie i czemu, chcesz to powiedzieć.
Jeśli chodzi, co o życie, cechy życia - wtedy operujesz nimi, np. moje ciało "gdy chce ruch, jest ruch"*. Mój umysł świadomy.
Z drugiej strony może ci chodzić o to, że coś istnieje, więc można to zdobyć, więc wynka z tego jakaś możliwości. I właśnie kategorią potencjału tu operujesz. "Istnieje klucz do tych drzwi" - Zamek tych drzwi ma potencjał stania się otwartym z użyciem klucza. Albo po prostu: gdzieś klucz, że dzięki niemu te drzwi mogą stać się otwarte. "Istnieć" jest tu po troszę zawarte w okoliczniku miejsca. "gdzieś się znajduje".
I tak dalej - w zależności od właściwego znaczenia.

* Narzuca się wręcz w tym języku kategoria możności zrealizowania chęci/celu, oraz zrealizowania celu. Po to, żeby np. odróżniać poprzez tą drugą (i tylko oprzez nią) "strzeliła piłkę do bramki" oraz "kopnęła piłkę w stronę bramki".

Myślę, że możemy spróbować skleić z tego jakiś język i zobaczyć, jak daleko dojdziemy. Choć w najbliższym czasie kiepsko u mnei z czasem, żeby zająć się tym poważnie.

Cytuj
Dziewczny piłka-podmiot bramka-cel

A to mi się podoba dodatkowo, bo sam myślałem, o bardziej łopatologicznym "Celem dziewczyny: piłka w bramce". A tu zastosowałeś skrót, że nie ma tu zdania "podrzędnego".
Co bardzo mi przypomina: Chcę mieć ciasto/chcę ciasto. Zawsze mnie fascynowało, że słowo "chcieć" ma taki oboczny charakter. Samo przyjmuje podrzędne wypowiedzenia, ale można zastosować skrót i dać mu dopełnienie, które nabiera znaczenia "mieć to coś". Mam zresztą gdzieś conlang, gdzie się tym zabawiłem i "Chcę lekarza" oznacza "Chcę zostać lekarzem". (Tym zabawniejsze, że kobieta, która chce mieć męża powie w tym języku "chcę żonę").

EDIT: Feles, ale zauważ, że u nas rzeczywiście nie ma nic, co tłumaczy się na czasownik. Śmierć i umarł to jedno znaczenie, choćby martwota czy uśmiercić to przykład, że idealnie się pokrywają. A "w bramkę" nie ma się nijak do "kopnąć". Nie masz u nas żadnego słowa czy złożenia, które oznaczałoby "kopać".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 13 sty 2013, 15:29:46
Cytuj
EDIT: Feles, ale zauważ, że u nas rzeczywiście nie ma nic, co tłumaczy się na czasownik. Śmierć i umarł to jedno znaczenie, choćby martwota czy uśmiercić to przykład, że idealnie się pokrywają. A "w bramkę" nie ma się nijak do "kopnąć". Nie masz u nas żadnego słowa czy złożenia, które oznaczałoby "kopać".
Dokładnie tak, jak w perkelenie. (P. wyżej.)

Może spytam inaczej: dlaczego nie można by zanalizować "Wygrana jej" jako "wygrać(optatyw) ona(agens)"?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 13 sty 2013, 15:32:52
Cytuj
EDIT: Feles, ale zauważ, że u nas rzeczywiście nie ma nic, co tłumaczy się na czasownik. Śmierć i umarł to jedno znaczenie, choćby martwota czy uśmiercić to przykład, że idealnie się pokrywają. A "w bramkę" nie ma się nijak do "kopnąć". Nie masz u nas żadnego słowa czy złożenia, które oznaczałoby "kopać".
Nie do końca; "w bramkę" możnaby rozumieć jako czasownik "coś do czegoś", mogący oznaczać "rzucać piłkę do kosza", "kopać piłkę do bramki", dlatego język bez faktycznych, odróżniających się od takich konstrukcji czasowników byłby, jak u Felesa, zwykłym językiem izolacyjnym. Naprawdę nie sądzę, by takie konstrukcje mogłyby istnieć samoczynnie, ale w opozycji do czasowników już tak, ale w bardzo silnej i rozbudowanej opozycji.

Co do skrótowca "chcę" ciasto to nie oznacza to raczej "chcę mieć ciasto", to zwykły czasownik pokroju "pragnąć", to nie jest "chcę coś z tym ciastem zrobić", "chcę je zjeść" czy "chcę je mieć" - po prostu je chcę.

Cytuj
Może spytam inaczej: dlaczego nie można by zanalizować "Wygrana jej" jako "wygrać(optatyw) ona(agens)"?
Ponieważ zdanie o takiej konstrukcji już by w tym języku istniało, z prawdziwym czasownikiem, powstałaby więc opozycja, w której miałoby to znaczenie o wiele inne. W języku izolacyjnym te dwa zdania byłyby po prostu takie same, równoznaczne. I oba miałyby czasownik.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 13 sty 2013, 15:54:59
Nie wiem już o czym teraz mówimy - czy o idei języka, w którym nie daje się w zdaniach wskazać czasownika czy o języku, w którym analiza każe uznawać niektóre zdania za pozbawione czasownika (na zasadzie opozycji).

Ale co to w takim razie oznacza, że chcesz ciasto? (ok, pragnąć działa tak samo, ale ono wyraża bardziej emocję)
Zwróć uwagę na ten kontrast, o którym wspomniałem. Nie da się zaprzeczyć, że "chcę ciasto" to bardziej "chcę mieć ciasto" lub "chcę zjeść ciasto" niż np. "chcę być ciastem" czy "chcę zrobić ciasto".

Cytuj
Nie do końca; "w bramkę" możnaby rozumieć jako czasownik "coś do czegoś", mogący oznaczać "rzucać piłkę do kosza", "kopać piłkę do bramki", dlatego język bez faktycznych, odróżniających się od takich konstrukcji czasowników byłby, jak u Felesa, zwykłym językiem izolacyjnym. Naprawdę nie sądzę, by takie konstrukcje mogłyby istnieć samoczynnie, ale w opozycji do czasowników już tak, ale w bardzo silnej i rozbudowanej opozycji.

Też nie wiem, czy da się zrobić język opisujący rzeczywistość i faktyczie pozbawiony czasowników, ale to akurat's not the case. Leksemem jest tu bramka, sama w sobie nie niesie znaczenia "rzucić", ono powstaje dopiero na styku znaczeń.

Liczy się tylko leksyka, w składni/morfologii można dopatrzeć się wszystkiego - choćby twierdzić, że angielski ma trzy różne części mowy - czasowniki przeszłe, teraźniejsze i przyszłe, i te peirwsze wyglądają np. sent, went. Albo argumentować, że genityw nie istnieje, a tak naprawdę oznacza on, że "Kot, który należy do mnie" i jest tam czasownik, klausa podrzędna i jeszcze biernik. I na tej podstawie twierdzić, że nie da się wyrazić zależności genitywnej inaczej niż przez te trzy.


EDIT: Zrobiłęm wcześniej błąd. Ten język nie może zawierać słowa "ruch", bo każdy "czasownik" wymaga nierozdzielalności od podmiotu. Zatem nie istnieje żadne słowo na ruch, jest za to słowo na "właściciel kończyn rusza kończynami".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: tob ris tob w 22 sty 2013, 22:57:31
Z moją niesamowicie niską znajomością fonetyki wyskrobałem cuś takiego:

spółgłoski:
zwarte: p [p] b [b] t [t] d [d] k [k] g [g] q [q] ' [ʔ]
nosowe: m [m] n [n] ng [ŋ]
drżące: p̛ [ʙ̥] b̛ [ʙ] r̗ [r̥] r [r] r̛ [ʀ]
szczelinowe: f̗ [ɸ] w [β] f [f] v [v] t̗ [θ] d̗ [ð] s [s] z [z] s̗ [ʃ] z̗ [ʒ] x [x] x̗ [ɣ] x̛ [χ] h [h] h̗ [ɦ]
aproksymanty: j [j]
boczne aproksymanty: l [l] l̗ [ʎ]
jakieś dziwne podwójnoartykulacyjne cusie: rw [r͡β] rf [r̥͡ɸ] r̛w [ʀ͡β]~[ʀ͡ʙ]

wersje zgłoskotwórcze mają dodatkowo: m, n, p̛, b̛, r̗, r, r̛, f̗, w, s, z, s̗, z̗, x, x̗, x̛, rw, rf, r̛w (oczywiście jeszcze na to idzie iloczas)

samogłoski:
przymknięte: i [i] y [y] ï [ɨ] ÿ [ʉ] u [u]
półprzymknięte: e [e] e̗ [ø] o [o]
średnie: ĕ [ə]
półotwarte: é [ɛ] é̗ [œ] o̗ [ʌ] ó [ɔ]
otwarte: a [a] a̗ [ɑ]

plus, oczywiście, iloczas

dyftongi (już bez iloczasu):
wstępujące: i + wszystkie nie-przymknięte
zstępujące: wszystkie nie-przymknięte + i>ɪ; wszystkie nie-przymknięte + u>ʊ


Hmm... czy jak się liczy fonemy? Czy sonanty i długie samogłoski się liczą? A dyftongi? W każdym razie, bez tego wszystkiego wychodzą 53 fonemy. ʎoʎ

EDIT: Jednak 151 fonemów. :O
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 22 sty 2013, 23:20:07
Cytuj
[ʀ͡β]~[ʀ͡ʙ]

Łooo, rozpierniczyłeś system. :P

Troszkę wchodzi pod kiczensinkizm, jednak nie jestem profesorem, zatem powiem tylko, że mi się podoba szkic.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 23 sty 2013, 00:10:53
NAWAN ['nawan]

1. Dźwięki:

spółgłoski-
       [m] - m                      [n] - n
       [p] - p                        [t] - t                                [k] - k
                     [tθ] - d        [ts] - c        [tɬ] - q                                         
                     [θ] - þ         {s} - s        [ɬ] - z                                           [h] - h           
                                                                     [j] - j                [w] - w



samogłoski-
[a] - a
[ɘ]* - y
[ɵ]* - u
* - tutaj przez [ɘ] oznaczyłem polskie y, a przez [ɵ] jego zaokrąglony wariant

2. Główne założenia
- ma być to język analityczno-fleksyjny, z uwagą na to pierwsze
- szykiem głównym, podstawowym ma być OSV
- RZECZOWNIK ma odmieniać się przez 3 przypadki (mianownik, dopełnienie - w roli biernika i dopełniacza, i prepositionalis 'przyimkowiec' ), 2 liczby (poj. i mnoga), a także ma wyróżniać klasy (osoby [+rodzaje], zwierzęta [+rodzaje], natura, rzeczy, pojęcia)
- CZASOWNIK ma odmieniać się przez osoby, liczby, klasy/rodzaje, a także przez TAB-y:
      teraźniejszy oznajmujący, teraźniejszy przypuszczająco-rozkazujący, przyszły dokonany, przyszły niedokonany, przeszły dokonany, przeszły niedokonany, nieokreślony, przyszło-przeszły przypuszczająco-rozkazujący 
- PRZYMIOTNIK ma odmieniać się przez 6 stopni, może przez przypadki, liczby, rodzaje, klasy MOŻE :-P
- myślę też o iloczasie, i poważnie nad jakimiś fantazjami w akcencie (na razie na pierwszą sylabę i je dynamiczny)

3. Parę słów o języku i ogólnie
Jak widać (może) po spółgłoskach język ten jest inspirowany językami Pacyfiku, jednak jednocześnie ma być 100% a posteriori. Jednakże są to na razie plany, i co z nich wyniknie nie wiem. Mam małe pytanko; jak myślicie - kontynuować NAWAN czy nie? Może jakieś spostrzeżenia odnośnie realizmu fonetyki? Wiem, że mało tego napisałem, alem ciekaw czy robić to dalej, czy porzucić.

Jutro zmienię to coś przy spółgłoskach na tabelę, ale jutro :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: tob ris tob w 23 sty 2013, 00:14:08
[tɬ] - q
Uohoho.
język ten jest inspirowany językami Pacyfiku, jednak jednocześnie ma być 100% a posteriori.
A posteriori na podstawie czego?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 23 sty 2013, 00:18:20
Cytuj
Uohoho.
Co? XD

Cytuj
A posteriori na podstawie czego?
Sorki pomyłka miało być - a priori - PRZEPRASZAM BARDZO  :-(
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 23 sty 2013, 08:58:44
Ciekawy zestaw samogłosek, to musze przyznać, ale już podobne widziałem. Dlaczego [tθ] - d? Etymologja, etc.? Ciekawy jestem nagrania tego dźwięku, czy są to dwie głoski, czy afrykata.

PS: Gdzie podział sie mój post?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 23 sty 2013, 16:18:40
Dlaczego d? Po prostu przyszło mi tak do głowy, po za tym to jest yno transliteracja, bowiem język ma swoje pismo (już prawie stworzone)
Nie są to dwa dźwięki, je to afrykata - t θ  (z daszkiem, kery tu nie działa) - spółgłoska zwarto-szczelinowa zębowa bezdźwięczna , jeśli się nie mylę :P
Dzięki za
Cytuj
''Ciekawy zestaw samogłosek''
   :-P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 23 sty 2013, 16:26:39
Cytuj
t θ  (z daszkiem, kery tu nie działa)
[t͡θ]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 23 sty 2013, 16:29:59
Wiem, ale kwadracik :P

EDIT 25.01 : JUŻ BEZ KWADRACIKÓW! <3
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 26 sty 2013, 01:53:42
Dobra, taka fonemijka:

C's:

/m n/
/p t k~tʃ/
/b d ɡ~ʒ/
/s x~ʃ/
/v z/
/l r (j)/

V's:

/i iː ɨ ɨː y yː u uː/
/e eː ə əː ø øː o oː/
/æ æː a aː/
/æ̃ æ̃ː ã ãː/

Kto zgadnie, z czego zrzynałem czym się inspirowałem? :]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 31 sty 2013, 18:17:02
Francuski.

Czym oznaczać długość samogłoski? Chcę czegoś, co stawia się po samogłosce, bo podwajanie wydaje mi się strasznie brzydkie i zaciemniające (zwłaszcza, że samogłoski długie mają być zwykle na końcu wyrazu), a wolałbym też uniknąć diakrytykozy.
Myślałem nad czymś takim ┐, ale źle to leży, no i nie jest jakoś najlepsze. A może coś takiego: a▫? Albo tak: a•?
Wolałbym coś mającego powiązanie z czymś faktycznie używanym, ale jakoś nic nie przychodzi mi do głowy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 31 sty 2013, 18:25:40
Długość można zaznaczać np.
Stawiając 2 razy spółgłoskę po krótkiej, raz po długiej np. at, att :-)
Można dodać h po samogłosce na wzór niemiecki.

Nic ciekawego mi do głowy nie przychodzi...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 31 sty 2013, 18:56:22
Jak mówiłem, długa samogłoska jest najczęściej na końcu wyrazu i nic po niej nie ma.
To -h wydaje mi się jednak dosyć germanonubowe.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: varpho :Ɔ(X)И4M: w 31 sty 2013, 19:19:13
może po prostu dwukropki? ;) skoro w Afrykach wstawiają ipy do alfabetów...
z tym że wiązałoby się to z wprowadzeniem obowiązkowej obustronnej spacji przy dwukropku interpunkcyjnym, tak z francuska.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 31 sty 2013, 19:46:47
Francuski.
Mimo wszystko, nie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 1 lut 2013, 11:17:12
Język skrzatów domowych - szybki szkic
głoski: s, š, t, p, k, h, x, v, n, i, a, o, u
sylaba: (C)V(C)
n oraz v nie pojawiają się w nagłosie

szyk zdania to OVS, przy czym obiekt jest wyrażony w przypadku równym tematowi (powiedzmy, że w mianowniku), wykonawca dostaje końcówkę narzędnika -ta, zaś sam czasownik jest zawsze przechodni (!).
np. ova xihpiš ušta - skrzat musi upiec ciasto (ova - ciasto, xihpiš - musieć upiec, uš - skrzat)
astivux itut ušta - skrzat musi pójść do kuchni (astivux - kuchnia, itut - musieć pójść, uš - skrzat)

w języku skrzatów nie ma zaimka "ja", skrzaty mówią o samych sobie albo używając słowa , albo wymieniając swoje imię.
stąd np. astivux itut ušta "skrzat musi pójść do kuchni " w ustach skrzata należy interpretować jako "muszę pójść do kuchni"

dodatkowo domyślnym wykonawcą czynności jest skrzat (tzn. "ja"), może on więc zostać pominięty na powierzchni zdania. (por. w japońskim zdania bez nazwanej osoby zwykle odnosi się do autora wypowiedzi)
ova xihpiš - skrzat musi upiec ciasto (muszę upiec ciasto)

najkrótsza forma czasownika ma znaczenie "musieć coś zrobić", przy pomocy sufiksów można utworzyć od niej też inne formy: ponagleniową, oznajmującą i przyzwoleniową. istnieje też prefiks negacji.
ova xihpiš (ušta) - musi upiec ciasto
ova xihpišu (ušta) - musi natychmiast upiec ciasto
ova xihpišti (ušta) - piecze ciasto
ova xihpiška (ušta) - może upiec ciasto
ova tatxihpiš (ušta) - nie wolno piec ciasta
ova tatxihpišu (ušta) - musi natychmiast przestać piec ciasto / absolutnie nie wolno piec ciasta
ova tatxihpišti (ušta) - nie piecze ciasta
ova tatxihpiška (ušta) - może nie piec ciasta
czasownik nie odmienia się przez czas ani osobę. nie ma też form pytajnych.

narzędnik nazywa zarówno wykonawcę czynności jak i narzędzie
unsos otix itinta (ušta) - skrzat musi umyć okno ścierką (unsos - okno, otix - musieć umyć, itin - ścierka)

forma podstawowa słowa nie wskazuje na liczbę. w przypadku istot żywych można ją jednak doprecyzować końcówką
uš - skrzat(y)
on - człowiek/ludzie
ušo - skrzat
ono - człowiek
ušša - skrzaty
onša - ludzie

okolicznik odnoszący się do kilku czynności stawia się po ostatniej z nich, obiekt kilku czynności - przed nimi
astivux itut ivosxat sapta unsos otix ov ihtiš itinta (ušta) - skrzat musi pójść do kuchni, posprzątać ją miotłą, umyć tam okna ścierką i wytrzeć nią stół (ivosxat  - musieć sprzątać, sap - miotła)

uš - skrzat(y)
on - człowiek/ludzie
ušo - skrzat
ono - człowiek
ušša - skrzaty
onša - ludzie
kaiš - kot
poiš - koń
hasok - pies
ova - ciasto
xihpiš - piec
avpat - praca
unsos - okno
ov - stół
otix - myć
itin - ścierka
sap - miotła
itut - pójść
astivux - kuchnia
ivosxat - sprzątać
ihtiš - wytrzeć
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 1 lut 2013, 13:21:16
Uwielbiam to!
Fantastyczny pomysł z taką budową leksyki i związanej z nią morfologii. (tj. indicativus wywodzony z powinności)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: varpho :Ɔ(X)И4M: w 1 lut 2013, 19:08:10
w dodatku dobrze to koresponduje z obrazem krasnoludka / skrzata jako istoty, która robi za ludzi różne rzeczy. :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 3 lut 2013, 18:27:24
Polszczyzna NF 2.0, jestem ciekawy co myślicie :D "~" oznacza różnice między dialektami. Jeszcze nie ma ostatecznej wersji, ale będzie coś podobnego.

á   [ɑː]~[ɒː]~[ɔː]
é   [iː] – po i, j, l, rz
 [ɘː] – w pozostałych przypadkach
ó   [oː]~[uː]
u   [u]~[ɯ]
y   [ɘ]
ą   [õ]~[ũ]~[ɯ̃]
ę    [ĩ], allofon po [j]: [ɪ̃] – po i, j, l, rz
 [ɘ̃] – w pozostałych przypadkach
h   [ɣ] – wygłos, [ɦ]~[ɣ]~[ʁ]* – między samogłoskami i nagłos
ch   [x] – wygłos, [h]~[x]~[χ]* – między samogłoskami i nagłos
rz   [r̝]; [r̝̊] – ubezdźwięczniony allofon; polskie „rzy” = nowof. „rzi”
drz   [ɖ]~[dr̝]~[d͡ʒ.ʒ]
trz   [ʈ]~[tr̝̊]~[t͡ʃ.ʃ]
strz   [sʈ]~[str̝̊]~[st͡ʃ.ʃ]
zdrz   [zɖ]~[zdr̝]~[zd͡ʒ.ʒ]

Czeski w N.F 2.0:
a, á   [ä], [äː]
o, ó   [ɔ], [ɔː]
e, é   [ɛ], [ɛː]
ě   [ɛ], [jɛ]
i, í   [ɪ], [iː] – zmiękczają
y, ý   [ɪ], [iː] – nie zmiękczają
u, ú   [u]~[ɯ], [uː]
ů   [oː]~[wo]~[uː]
h   [ɣ]
š   [ʃ]
ž   [ʒ]
č   [t͡ʃ]
dž   [d͡ʒ]
ř   [r̝]; [r̝̊] – ubezdźwięczniony allofon
šť   [ʃt͡ʃ], [ɕt͡ɕ] – przed i, í, ě
žď   [ʒd͡ʒ], [ʑd͡ʑ] – przed i, í, ě
ť   [t͡ɕ]
ď   [d͡ʑ]

EDIT: * ostatnie jakoś mi nie pasują do polszczyzny :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 lut 2013, 22:05:29
Szkic angielskiego przyszłości.

Angielski:
All human beings are born free and equal in dignity and rights.They are endowed with reason and conscience and should act towards one another in a spirit of brotherhood.

Mekalo:
Aol emaen exises fvern are lebere am parelle im suprebia am eura. Thee afvecte are qume reason am consence am oblexes aecte conseede one anautre immaem aenima ofv seblengtion.
[ɑːɫ ɪmæn egzɪsɪs fɚn ɚɻ lɪbɪɻ æm pɑɻl ɪm sɒpɻbʲɑ‿m jʊːɻɑ] [ðiː əfɛkʔ‿ɚɻ kʊm ɻiːzn‿æm kɒnsɛ̃s æm ɔblɪksɪs ækʔ kɒnsiːd wʌn ənʌʊʧɻ ɪmæm‿ænɪmæ əf sɪblɪŋʃn] - Czy jakoś tak.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 15 lut 2013, 22:37:07
Ciekawe nie powiem, na pierwszy rzut oka takie troszkę łacinowate (ale yno z pisma); ''anautre immaem aenima'' czy ''parelle im suprebia'' - i tutaj pytanko: jak wytłumaczysz takie zmiany? Język angielski w przyszłości - jakiej? Bo zgaduję, że raczej dość odległej.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 lut 2013, 23:17:58
Cytuj
Ciekawe nie powiem, na pierwszy rzut oka takie troszkę łacinowate (ale yno z pisma)
Ano chyba trochę z tym przesadziłem, ale to głównie przez zapożyczenia z łaciny, naprawdę nie miałem pomysłu jak przetransmutować angielskie słowa w coś innego.

Cytuj
''anautre immaem aenima'' czy ''parelle im suprebia'' - i tutaj pytanko: jak wytłumaczysz takie zmiany?
"Anautre" - "Another", jakieś przesunięcie języka do tyłu sprawiające, iż pojawia się tam dyftong, "th" przechodzi w "t", a przy zaniku samogłoski w fonetyczne "ch";
"Immaem" - "In an", po prostu pozmieniałem wszelkie "n" w tych krótkich słowach na "m", pisownia trochę inspirowana jamajskim "Inna";
"Aenima" - Z łaciny, lubię to słowo ogólnie;
"Parelle" - "Parallel" miast "Equal";
"Im" - "In";
"Suprebia" - Znów łacina.

Cytuj
Język angielski w przyszłości - jakiej? Bo zgaduję, że raczej dość odległej.
Nie wiem, nie mam ani czasu ani ochoty na tworzenie jakichś alternatywnych historii, gdybań SF-politycznych li podobnych rzeczy, zostawmy to po prostu "angielskim przyszłości"; pomysł w sumie zrodził się stąd (http://www.youtube.com/watch?v=Pyc3fBNoZyw) (w sumie co by nie było to fonetycznie angielski jest dość unikalny i ciekawy).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 16 lut 2013, 00:09:16
(...)w sumie co by nie było to fonetycznie angielski jest dość unikalny i ciekawy

Owszem, ale tylko samogłoski i dyftongi, reszta - Europa i tyle
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 16 lut 2013, 14:21:24
Zwarcia krtaniowe, welarne l, fonemiczna welarna nosowa, duża przydechowość bezdźwięcznych plozywów, szczelinowa zębowo-dziąsłowa, sylabiczne płynne, ciężkie kody (hanged, strenght, sixth) - nie zgodziłbym się z powyższym.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 16 lut 2013, 15:47:43
Zwarcia krtaniowe (to jest ich więcej?), zwarcia welarne - jakie to są? Szczelinowa zębowo-dziąsłowa -  a islandzki, a hiszpański, a grecki to co? Fonemiczna welarna nosowa -  tutej się zgodzę, ale chyba jeszcze gdzieś występuje w europejskich? Nie rozumiem tego: duża przydechowość bezdźwięcznych plozywów i tego sylabiczne płynne i tego ciężkie kody No może masz racje :-P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 16 lut 2013, 16:15:43
Cytuj
Zwarcia krtaniowe (to jest ich więcej?)
Zazwyczaj występują więcej niż raz na całe życie w mowie jakiegoś użytkownika języka.

Cytuj
zwarcia welarne - jakie to są?
Chodziło mu o welarną boczną - ale nie mam pojęcia skądżeś to wziął Noqa, angielski nie ma welarnej bocznej, to jest maksymalnie unikalny dźwięk w natlangach, chyba chodzi ci o welaryzowane "l".

Cytuj
Fonemiczna welarna nosowa -  tutej się zgodzę, ale chyba jeszcze gdzieś występuje w europejskich?
Holenderski, z tego co wiem to niemiecki także.

Cytuj
duża przydechowość bezdźwięcznych plozywów
Dużo głosek zwartych jest przydechowych.

Cytuj
sylabiczne płynne
"Rumble", "Feeder".

Cytuj
ciężkie kody
Duża ilość mor, ciężkość sylab dyktowana spółgłoskami w wygłosie; "Strength", "Sixth".

Poza tym brzmienia języka nie określa się tym jakie dźwięki w nim występują tylko tym jak się ze sobą łączą; w przeciwnym wypadku mongolski brzmiałby jak słowiańskie a francuski jak niemiecki.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 23 lut 2013, 05:55:53
Język himera*. Zainspirowane arbastyjskim.

Głoski
f [f]
v [v]
z [θ]
ż [z~dz]- tylko w wyr. obcych
s [s], interwokalicznie [z~dz]
ç [ɕ]
x [ts]
j [ʁ]
b [b], interwokalicznie [β]
d [d], interwokalicznie [δ]
g [g], interwokalicznie [ɣ], przed i, í [ɟ]
p [p] - tylko w wyr. obcych
t [t]
c [k], przed i, í [c]
q [q]
m [m]
n [n]
ñ [ɲ]
l [l]
ll [ʎ]
r [ɾ]
rr [r]
h - nieme

a [a]
o [ɔ]
u [ɯ], w sąsiedztwie innej samogłoski [w], po m, b, v, p [u]
i [i], w sąsiedztwie innej samogłoski [j]
á [a:]
ó [o:]
ú [uy]
í [ei]

Janko
0 cífir
1 cara
2 cun
3 abar
4 ián
5 vóx
6 iura
7 nava
8 firra
9 múd
10 god

Kolory
lozco - kolor
ajdar - zielony
uhañ - czerwony
arnac - niebieski
gúball - zółty
mallac - czarny
fóqtic - biały

Paulo Rábanopicanti

Paulo io qamu xo árva a tisúfis. Onda xo sinista, mada xo dissa a qóñzasqi, jogat cusan io farrufí a ripíto ámis, çagad a votis qud oñqi io dailó cimarú. Maqi laqi io dufa dailó cimo qamu xo nudaz a safara ámis. Maqi oparasiqa olda finita Paulo io rófujaqi bigosi xaci au buvós, oqi xoqi la múdar onda a guttús. Içi zabaviqi comcombi - içi bumioq raio ámat içi itrumaqi io zabavi anóví voiac gúlbi ci - folqi rófuja añgilaf, banqa físaq banditof ravis. Áña, úm color fóqtic gudif iobur ravis, cuqi la asmarraq çabli a fabis qud difiranti rabó, vimi cófinqi la obligasi dimivairif. Lugaiqiqa, lugai añgilaf, amilif follavó, uariqós arnac, banxidudila qi banidisiqi fau fatuaqi içi cara ravis. Maqi içi iscula lójudif io lójudaq bábur, oqi táraç lugai añgilaf bana zuhola iodillas. "Go ihilat ravida, Paulizor, faqad?" "Go io Júllita ban vorrifida" - mulauoq a bómas laiban xo jattír gabilif uariqós arnac ruña xo faxiqqi a daugas. Damiá içi basitiscula torcimai lójudaqif bábur la módo írrót bana zuhola iodillas. "Qi ipsicopat ri" iabai lójudaqif bábur a túdaqis. "Forgó lihau qud bóda ill? Qi lójud ri cossalám" uduraq a ripíto ámis. Dó ipsicopat múdarqós añgilaf a lihauis qud xa daiaqqi ciran. Içi iscula maqtáf faxiq a bida qud dainí. Ormonaq, cigarrillaq, indug irit lundivai qúflauaq bidu sócaq qulla io prociso atukulbai dóngizorif raça xo producto didirulaibos a lindás. Vannaqi múdar luglugó io fídanqi a vóuas, Paulo uodiqa quvato qinda a nídos ban zuhola iodilla. Maqi xo opla iurca xo mallai sai io mallai miscóda bana vírgis oqi Paulo xo fóqaq zanga a ruñas, gorbat iscolaf banbastaqi çat. Bigidó to talvimociqi io dicisi vámó içi níduqi uílva au aqbas: "com uvasta, com io qixqa xo aumariha igníbta". Qodam muamuaníra to rírígísqa çat markaża níduqi a ravis - to olvudai içi piblu, to ualcodai paviamantaqif xo qunza libiúrra, to corricsi ámai xo balló díno xaguó dimlaq fulqaq sai latirnaq sai bancaq parcif, to ludraqai palaqif dóda filosofíaf ordaqqi qillaq didiruf içi natura isotarico ("ia prostituta, dí com canafa, dí com ill zibarra cuday qiçtada" "dí com ioqqa isildi") sai trascindanti ("múll io mat prostituta xívorio?! prostituta fuaqi! didiruq ban imvaqid, to fuaqi búca capoçid! la-la-la-prostituta!"). Jogat didiruqa au iviullis iasqó, banilqaqi au obragas cuq xo Paulizor iñó xo johiria rablaca ritórno ámi, gilli dó - Paulizor súr içi mucamat a icsplica ámis ill -  la módo dingusu, to dirbasó, to tuvó io itrumaqi uad Paulizor ioñaqa autodifansa ámra nilvarróga a girdovis, toqimilla la qimlaqi problimaq xo liganda onisto vómbida. La ñastoqilo içi prisi suabta ill ban raba. Paulo io didiru judaraf xo grupoq cun a divido ámis. Toqulbi cara folqi illugodaq ravis, illugodaqqa banditoq ballaiqiñaqa ravis, içi compañaqi ballai ordaqqi içi fóguio a sigunas. Qíviqi turocaq a ravis, uadú ondrigaq la zojdama vagó to sababaq duiqó, cullaqóli, dirbáz, dau ca dó to inocincia. Paulo iduaturqi, vannaqi içi uadnirraçuda la prisanciaqi ulbaug a ravis, to sabab a lihauis qud  xoqi io furiaqi, io frustrasiqi óbiat. Buhat prisi má Paulo ballaigóbai xo basitiscula a ravis, to difiransia cara judara obla - aiiiiz - xo újvitai bana auziqi tá. Paulo la cara la gardaq a júllas, loxona xo passa la "buincomportamianto" dadígarid. "Go dungariahida, aidóq Pibluf" içiqi a báqias - xo agrisia ñoitá instinctif voiac dáhi ci - Paulizor iñó, múdarqós añgilaf foicu...

Pablo Rábano Picante
Pablo włożył paluch do nosa. Przekręcił go w lewo, potem w prawo, czynność powtórzył parę razy, aż w końcu udało mu się wydostać stamtąd gila. Wtedy palec powędrował do ucha, by wyciągnąć z niego wosk. Skończywszy tę operację Pablo podrapał się po swoim gęsto owłosionym tyłku, wcierając w niego to wszystko, co wcześniej zebrał z twarzy. W swoim największym mniemaniu - jeśli w pustce, jaka panowała w jego głowie, można dopatrzyć się jakiegokolwiek mniemania - miał wciąż buźkę aniołka, a nie gębę złoczyńcy. Ba, był dumny z białego koloru skóry, który pozwał mu odróżnić się od murzyńskich brudasów i jako taki zwalniał go z obowiązku mycia się. Ta jego uroda, uroda aniołka, maluśkiego, błękitnookiego, niewinniutkiego blondynka była jego błogosławieństwem i przekleństwem w jednym. Gdy w przedszkolu dokuczał innym dzieciom, to dzięki urodzie aniołka zawsze uchodziło mu to na sucho. "Poprawisz się, Pablino, prawda? Nie będziesz już szturchał Juliety"  pytały przedszkolanki i nie czekając na odpowiedź błękitnookiego malca wracały do swoich zajęć. Również w podstawówce dręczenie innych dzieci jakoś tak dziwnie uchodziło mu na sucho. "To psychopata!" krzyczeli rodzice innych dzieci. "Jak można tak mówić?! Przecież to jeszcze dziecko!" odpowiadali nauczyciele. A psychopata o buźce aniołka mógł dalej znęcać się nad swoimi ofiarami. W gimnazjum sprawy zaczęły się psuć. Hormony, papierosy, odżywki na porost mięśni wspólnymi siłami rozpoczęły proces przekształcania ślicznego kaczątka w wyjątkowo odrażający wyrób człowiekopodobny. Ale choć śliczna buźka straciła swoją moc, Pablo wciąż żył w przekonaniu, że wszystko i zawsze ujdzie mu na sucho. Nie zdawszy do następnej klasy kilkakroć z rzędu albo pod rząd Pablo doczekał pięknych dni, gdy przestał uciskać go obowiązek szkolny. Zachwycony swoją pełnoletnością podjął pierwszą w swoim życiu dorosłą, męską decyzję: "pierdolę, rzucam tą budę w cholerę". Od tamtego czasu zajmował się już tylko i wyłącznie tym, co już wcześniej stanowiło sedno jego życia - przechadzaniem się po mieście, przyozdabianiem chodników plamami ze śliny, poprawianiem zbyt prosto stojących znaków drogowych, latarni czy ławek parkowych, odbywaniem z kolegami głębokich, filozoficznych rozmów poświęconych człowieczym potrzebom natury ezoterycznej ("o kurwa, o ja pitolę, ale mi się chce lać", "ale bym se zajarał", "a tą to bym wyruchał normalnie") i transcendentnej ("kto wygra kurwa mecz?! kurwa my! ludzie, nie spać po nocach, tylko kibicować z nami! la-la-lalala-kurwa!"). Aż w końcu na rutynowym włamie przyplątał się ten stary człowiek, który nie dość, że w nieuprzejmy i agresywny sposób kazał małemu Pabliniowi o twarzy aniołka oddać zrabowane kosztowności i opuścić jego dom, to jeszcze - jak tłumaczył potem Pablino w sądzie - bezczelnie, celowo i złośliwie podłożył głowę pod łom, którym Pablo wymachiwał w obronie własnej, by móc przysporzyć uczciwemu złodziejowi kłopotów swoją śmiercią. Na szczęście w więzieniu okazało się nie być tak źle. Ludzi tutaj Pablo podzielił na dwie grupy. Z jednej strony miał tu równiachów, którzy byli równie obleśnymi bandziorami jak on sam, czuł się więc w ich towarzystwie tak samo dobrze, jak ze swoimi kumplami na wolności. Obok nich były jeszcze patałachy, czyli przypadkowi więźniowie powsadzani za najróżniejsze błahostki, jakieś długi, wypadki, a czasem nawet za niewinność. Pablo gardził nimi, ale podświadomie cieszył się z ich obecności, gdyż na nich mógł spokojnie wyładowywać swój gniew i swoją frustrację. Poniekąd więzienie było dla Pabla jak powrót do podstawówki, tyle że tutaj nikt nie zmuszał go już do - brrr! - nauki. Od jednego ze strażników Pablo wiedział, że niedługo dostanie warunkową przepustkę za "dobre sprawowanie". "Drżyjcie mieszkańcy Pueblo" myślał w duchu - jeśli czystą, instynktowną agresję można nazwać myśleniem - mały Pablino, chłopiec o twarzy aniołka...

*tzn. hiszpańskoidalna mera.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 23 lut 2013, 23:03:09
Możliwe, że z tego powstanie mój pierwszy romlang.
Na razie sam zarys fonologii/fonetyki/wymowy

Samogłoski:
Łacina ludowa
Samogłoska "zwykła"
Samogłoska - po wydłużeniu zastępczym
[a]
a [ɑ]
æ [æ]
[ɛ]
ie, je [ʲɛ]~[jɛ]
ie, je [ʲɛ]~[jɛ]
[e]
e [ɛ]
ê [e]
[i]
i [i]
i [i]
[ɔ]
œ [œ]*
œ [œ]*
[o]
o [ɔ]
ô [o]
[u]
u [u]
û [y]

* powstało z [wɛ]

Spółgłoski:

B / V - [b] pojawia się w nagłosie oraz między samogłoskami, jeśli powstało z "bb"; w pozostałych przypadkach jest V
B oznacza zawsze [b] zaś V [v], a w pozycji wygłosowej: [u̯]

C oznacza [k], ale przed i, e, ê, y - oznacza [ʧʲ]
Ç - [ʧʲ]
K - [k] przed i, e, ê, y w wyrazach obcego pochodzenia

D - [d] lub interwokalicznie: [ɾ]

F - [f]

G - oznacza [g] w nagłosie oraz po /n/, [ʝ] - interwokalicznie, [ i̯ ] - w wygłosie; przed i, e, ê, y - oznacza [ʤʲ]
GU- - oznacza [gw] (także przed [i]), ale GUI- + samogłoska = [gj]
GH - oznacza [g] w wyrazach obcego pochodzenia, gdzie G oznaczałoby inny dźwięk niż [g]
- [ʤʲ]

H - [h], przed /i/ = [j] np. hia- = [jɑ]

J - [j], używane zamiast i = [j] na początku wyrazu

L - [l], przed i wymawiane jest [ʎ], w wygłosie może być, ale nie musi, wymawiane jako [ɫ]

N - [n], przed [k], [g] - [ŋ]
NI, NI- - [ȵi], [ȵ]
Ŋ - [ȵ]

P - [p]

QU - [kw], także przed [i], ale QUI- + samogłoska = [kj]

R - [ʁ] w każdej pozycji poza wygłosową, w wygłosie: [ɹ]

S - [s]

SC - [sk], przed: i, e, ê, y = [ʃʲ]
Ş - [ʃʲ]

T - [t]

X - [z], przed: i, e, ê, y = [ʒʲ]
Ʒ - [ʒʲ]

Z - [z]; powstało z interwokalicznego "s"
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 29 mar 2013, 02:54:50
Takie tam, bez nazwy.
Aa [a]
Cc [ɣ]
Ee [e]
Gg [ʤ]
Hh [ʔ]
Iı [ɯ]
İi [i]
Jj [j]
Kk [k]
Ll [l, ʎ] - [ʎ] przed i i j
Mm [m]
Nn [n, ɲ] - [ɲ] przed i i j
Pp [h, p] - [p] po nosówkach i w geminacie (tak, zżynka z japońskiego)
Qq [q]
Rr [r]
Ss [s]
Sc sc [ʃ]
Tt [t]
Uu [u]
Ww [v]
Xx [ts]
Zz [θ]
Żż [z]

kucul [kuɣul] 'al-kohol'
caranxa [ɣarantsa] 'gwarancja'
uniwerscite [uɲiverʃite] 'uniwersytet'
kunxituxa [kuntsitutsa] 'konstytucja'
Rusca [ruʃa] 'Rosja'
Almanja [almaɲja] 'Niemcy'
Wranxa [vrantsa] 'Francja'
Pariż [hariz] 'Paryż'
Pelscinki [helʃinki] 'Helsinki'
kalascnikuw [kalaʃɲikuv] 'kałach'
scampun [ʃampun] 'szampon'
Pulsca [hulʃa] 'Polska'
xıta [tsɯta] 'smutek'
qappı [qappɯ] 'radość'
zuta [θuta] 'ojciec'
qıwi [qɯvi] 'matka'
kuscur [kuʃur] 'pies'
tumag [tumaʤ] 'kot'
pihag [hiʔaʤ] 'mysz'
majqa [majqa] 'koza'
galık [ʤalɯʔ] 'krowa'
arpat [arhat] 'koń'
liwah [ʎivaʔ] 'pszczoła'
nalip [naʎih] 'motyl'
zaztı [θaθtɯ] 'smok'
scunca [ʃunɣa] 'słońce'
qaznı [qaθnɯ] 'księżyc'
utım [utɯm] 'gwiazda'
wascta [vaʃta] 'ogień'
xerja [tserja] 'woda'
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 6 kwi 2013, 15:17:53
Z nudnów - polski przyszłości
IPA:
[vʃt͡ʃɜ t͡ʃwɞkɜ ɾɔd͡ʑ ɜɕ vɤlnɜ ji rɤvnɜ pɔ vɜθɪ̈m ɕvə ɣɔdnɔɕi ji ɕvə pɾɶ wɞ sɯ ɤbdaʒɪ̈n ɾɔzɯmɜ ji sɯmɲɛnɜ ji viŋgɜ pɤstipaɕ vɛt͡s jinɜ θɜ duɣə brɶtɜsfa]

I jakiś pseudozapis; stosowany tylko w xiąƶkach
Vszczë czôkë rodź ś võlnë ji rõvnë po vëþym śvę godnośi ji śvę prå ô sù õbdaƶyn rozùnë ji sùmńenë ji vingë põstipaś vec jinë þë dugę bråtësfa

I wersja używana powszechnie, z racji wszechobecnej anglikanizacji i amerykanizacji społeczeństaw (tak zwany fastpis w terenach przy niemeckich: fastszrajbbis)
wersja pierwsza (uƶywana przez 80% społeczeństwa):
Vshche chwocke rodh sh vylne ji/ind ryvne po vethym shve godnoshi ji/ind shve pro wo sw ybdazhyn rozwne ji/ind swmnhene ji/ind vinge pystipash vets jine/inde the duge brotesfa
wersja druga (uƶywana przez pozostałą część):
Vszcze' czwoke' rodź ś voolne' ji roovne' po v'ethym śve. godnośi ji śve. prao wo suu oobdazzyn rozuune' ji suumńene' ji vinge' poostipaś vec jine' the' duge. braote'sfa
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 1 maj 2013, 19:24:55
Język wroński ­­— wczorajsza inwencja, na nie całkiem poważnie, matką naturą inspirowana.


Fonologia

/ʔæ ʔæa ʔæɑ/ ‹ce ca co
/ʔa ʔaæ ʔaɑ/ ‹ka ke ko
/ʔɑ ʔɑæ ʔɑa/ ‹qo qe qa

r› przed samogłoską oznacza fonację skrzypiącą, np. ‹qra› /ʔɑ̰a̰/.

Dodatkowo każda samogłoska lub dyftong może mieć jeden z trzech tonów rejestrowych lub sześciu konturowych, oznaczanych:
ka (nieoznaczany) – średni [ʔa˧]
ka₁ – niski [ʔa˩]
ka₂ – wysoki [ʔa˥]
ka₃ – rosnący [ʔa˩˥]
ka₃₁ – niski rosnący [ʔa˩˧]
ka₃₂ – wysoki rosnący [ʔa˧˥]
ka₄ – opadający [ʔa˥˩]
ka₄₁ – niski opadający [ʔa˧˩]
ka₄₂ – wysoki opadający [ʔa˥˧]

Dodatkowo wyróżnia się iloczas:
ka – krótki [ʔa]
– długi [ʔaː]
kaa – bardzo długi [ʔaːː]


Gramatyka

Jedną z ciekawszych rzeczy odnośnie gramatyki jest brak zaimków osobowych przy obecności osobowo-dystalnych określników:
qoo₄₂ (tu, przy mnie), np. qoo₄₂ krá₄₂ "ja"
cé₃₂ (tam, przy tobie), np. cé₃₂ krá₄₂ "ty"
kaa₄ (ówdzie, ni przy mnie, ni przy tobie), np. kaa₄ krá₄₂ "on(a/o)"

Nie mogą one występować samodzielnie, tak więc, aby stworzyć przysłówki, należy użyć choćby słowa cro₂ "w miejscu", np. qoo₄₂ cro₂ "tutaj, w tym miejscu".


Szyk zdania to VOPS, przy czym P oznacza partykułę aspektu-polarności, o której niżej.

Cechą specyficzną jest połączenie polarności (tj. kategorii "tak" - "nie") z aspektem. Możliwe są cztery opcje:
(ciągle) tak – pozytyw, nieoznaczany lub (dla wzmocnienia) oznaczany słówkiem qroo₃₁
(ciągle) nie – negatyw, oznaczany słówkiem cé₄₁
już tak – inchoatyw, oznaczany słówkiem qó₁
już nie – cesatyw, oznaczany słówkiem ka₄

Taka partykuła może być również stosowana jako czasownik o znaczeniu "być", występuje wtedy w zdaniu podwójnie (i w miejscu czasownika, i partykuły):
Qroo₃₁ qoo₄₂ cro₂ qroo₃₁ kaa₄ krá₄₂.On(a/o) ciągle tutaj jest.
Ka₄ cé₃₂ cro₂ ka₄ qoo₄₂ krá₄₂.Już mnie tu nie ma.
Cé₄₁ qoo₄₂ krá₄₂ cé₄₁ cé₃₂ krá₄₂.Nie jesteś mną.

A to przykład trochę bardziej złożonego zdania; mamy tu zdanie nadrzędne (kraa₃ X ka₄ qoo₄₂ krá₄₂nie wiem już X) oraz podrzędne (qroo₃₁ kaa₄ cro₂ [qroo₃₁] kaa₄ qo₄₁ cra₄₁to pyszne jabłko tam jest):
Qroo₃₁ kaa₄ cro₂ kraa₃ kaa₄ qo₄₁ cra₄₁ ka₄ qoo₄₂ krá₄₂.Zgubiłem/am to pyszne jabłko. ~ Zapomniałem/am, gdzie to pyszne jabłko jest.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 17 maj 2013, 18:54:59
Język lęgieski/logierski - Løgesky øzyk [lœgeskɪ̈ œzɪ̈k]

Język słowiański, nie do końca zachodnio-, nie do końca południowosłowiański, póki co daję krótki tekst, jak się wam spodoba mogę upublicznić owy język.

A teraz Chwała ojcu i synowi (...) po lęgiersku/logiersku

Slava ocicu i saunu i zvøcku duhu joka bysc na čøtokøm vovočas i vcalčas i na vjoki vjoku amen~ømen

Pogrubione samogłoski to nietypowy akcent (normalnie pada na pierwszą sylabę)

i tradycyjnie IPA;

[slawa ɔt͡sɪt͡su ji sawnu ji zvœt͡sku duɣu jɔka bɪ̈st͡s na t͡ʃœtɔkœm vɔwɔt͡ʃas i vt͡salt͡ʃas i na vʲɔki vʲɔku amen~œmen]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 18 maj 2013, 15:55:14
Ciekawy pomysł, ale dlaczego [o] i [ɔ] zapisuje się tak samo...?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 18 maj 2013, 16:15:16
W polskim [o] i [ɔ] też się zapisuje tak samo.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 18 maj 2013, 16:22:13
Ciekawy pomysł, ale dlaczego [o] i [ɔ] zapisuje się tak samo...?

Bo w sumie to przez pomyłkę. Ma tam być [ɔ]  ;-D (zaraz poprawię)
Za niedługo publikacyjo języka owego (o tak biernika ni ma, to mogę powiedzieć) :>


PS.:
--->ByeAlex - Kedvesem :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 18 maj 2013, 16:51:44
@Ghoster

W sumie chyba jest to [o̞], ale mniejsza z tym. Chciałem po prostu wiedzieć, czy w jego języku "jedno i drugie o" są jakoś odróżniane, czy to [o] występuje tak jak w polskim, tylko w określonych pozycjach.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 18 maj 2013, 17:09:54
Jestem skłonny twierdzić, że w żadnym języku nie można idealnie opracować fonetyki języka potocznego, bo to jak ktoś wymówi samogłoskę zależy od a) tolerancji języka na zmiany samogłoski (nikogo nie będzie obchodzić jeśli w polskim zamienisz [æ] na [a], w takim angielskim już by mogło); b) tego jak bardzo ktoś mówi "pod nosem". Tym samym w sumie nie zgadzam się z tym, że powinno się takie niuanse zapisywać fonetycznie, jeśli faktycznie ktoś o owych niuansach nie rozmawia. Tak tylko pisałem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 25 maj 2013, 04:26:12
Taki tam germański szkic.

Blídi bid et dan sumar wörid
mid demu fuglasange
Biútan welaga nahid datdas windes skúr
end wedar dat frákne
Ei, ei, hwat dit naht bid só lang
end ik mid wól mychil wamm
hriuwu end myrnu end fastu.

[ ˈbliːdiˈbɪdɛtdanˈsʊmarˈwœrɪd
mɪdɛmʊˈfʊglaˌsaŋe
ˈbjuːtanˈwɛlaɣaˈnahɪdadasˈwɪndɛsˈskuːr
ɛndˈwɛdardatˈfrɑːknɛ
ˈejˈejˈʍatˈdɪtˈnahtˈbɪdˌsoːˈlaŋ
ɛndɪkmɪdˈwoːlˌmʏʧɪlˈwam
ˈʀjʊvʊɛndˈmʏrnʊɛndˈfastʊ ]

Język z XIII-XIV wieku, stąd poglądowy tekst również z tej epoki, w oryginale po średnioangielsku (http://www.luminarium.org/medlit/medlyric/merryitis.php). Wyprowadzany ze starosaskiego, a powstały przy okazji czytania o hanzeatyckim wpływie na kształt języków skandynawskich. Kto wie, może pójdę z tym dalej.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 18 cze 2013, 16:44:00
Lubię zmiany fonetyczne. Dzięki nim z prostej aglutynacji powstał mi potworek. Dwa różne rzeczowniki, różniące się tylko typem odmiany:
(http://s23.postimg.org/pkp996o9n/two_nouns.png)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 19 cze 2013, 23:22:59
Ładne.
Dwie zmiany?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 20 cze 2013, 15:03:56
Opracowywanie wymowy dialektów dla nowofundlandzkiej polszczyzny dobiegło końca (dla Nowej Fundlandii wersja 2.0.)
Tutaj wszystkie różnice między dialektami i gwarami:
(Gdy nie ma dla jakiegoś dźwięku napisane, jak się go zapisuje, tzn. że jest zapisywany tak jak w kolumnie po lewej stronie)
KLIK (http://img822.imageshack.us/img822/4585/oqu.png)
Tutaj samogłoski (w tabelkach) dla dialektów i gwar:
(W dialekcie północnym: czerwony - gwary południowe, niebieski - północne.)
KLIK (http://img845.imageshack.us/img845/5531/8tuc.png)

EDIT: Jest niestety mały błąd w pierwszym obrazku, bo samogłoski nosowe w dialekcie północnym i opcjonalnie w d. centralnym zamiast [~] mają [ɰ̃], jak "polski polski".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 20 cze 2013, 16:03:02
Dwie zmiany?
W zależności od tego, jak liczyć, to:
232 zmiany (w formacie SCA²) w sumie;
56 zmian, po podzieleniu tego pierwszego na grupy, w których się dzieje z grubsza jedna rzecz;
Po ~10 zmian, które faktycznie zaszły w każdej z form.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 20 cze 2013, 16:15:12
Miałem na myśli takie bardziej ogólne ujęcie zmian, typu "plozywy po akcentowanych tracą dźwięczność".
Jeśli 232 to dużo, myślałem, że właśnie jakimiś małymi środkami :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 20 cze 2013, 16:55:12
Miałem na myśli takie bardziej ogólne ujęcie zmian, typu "plozywy po akcentowanych tracą dźwięczność".
To takich jest 56.
Jeśli 232 to dużo, myślałem, że właśnie jakimiś małymi środkami :P
Ten język powstaje byle jak, jak mi się jakaś zmiana spodoba, to ją dodaję. Pewnie gdybym miał od początku jakiś zamysł, to wystaczyłaby jedna trzecia tego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 21 cze 2013, 00:46:09
A nie no, jeśli to wyszło ci zupełnie przypadkiem, to rzeczywiście, bardzo ciekawy wynik :)

A ja dzisiaj pobawiłem się i wyszło mi takie coś

øt͡ʃɔ naʒ kryrih yt v ɲib,
ɕveɲt ɕi ĩm tfy,
pʃedʲ krulɔrf tfy,
bøɲd vala tfaj,
ɔkɔ v ɲib, tɔk i na ʑĩ,
hlab niʃeg pøfʃyrɲeg daj na d͡ʑi
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 7 lip 2013, 13:39:13
Utworzyłem sobie taki system samogłoskowy i chyba wprowadzę go do nowego konlangu.
Najpierw zaszedł przegłos, potem pod wpływem wydłużenia zastępczego powstał iloczas, a potem zachodziły różne shifty. Podoba się?
a > a kr. [ä]>[a]>[a] ~ dł. [äː]>[ɑː]>[ɔː]
a > æ kr. [æ]>[æ̝]>[ɛ] ~ dł. [æː]>[ɛɪ]>[eɪ] (i,e-przegłos)
a > å kr. [ɑ]>[ɒ]>[ɔ] ~ dł. [ɑː]>[ɔʊ]>[oʊ] (u-przegłos)
o > o kr. [ɔ]>[o̞]>[o] ~ dł. [ɔː]>[oː]>[uː]
o > œ kr. [œ]>[œ]>[œ] ~ dł. [œː]>[ø̞ː]>[øː] (i,e-przegłos)
u > u kr. [u]>[u]>[u] ~ dł. [uː]>[əʊ]>[aʊ]
u > y kr. [y]>[y]>[y] ~ dł. [yː]>[ʉɪ]>[oɪ] (i,e-przegłos)
e > e kr. [ɛ]>[e̞]>[e] ~ dł. [ɛː]>[eː]>[iː] (krótkie nieakc. = schwa)
e > ø kr. [ø]>[ø]>[ø] ~ dł. [øː]>[ɵʉ]>[œy] (u-przegłos)
i > i kr. [i]>[i]>[i] ~ dł. [iː]>[əɪ]>[aɪ]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 7 lip 2013, 14:11:41
Wrzuć te procesy do jakiegoś norslanga i będzie ładnie :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 7 lip 2013, 17:43:53
Myślałem o języku a priori, chociaż może i warto się zastanowić nad norslangiem. W sumie ortografia bardzo norweskawo-duńskawa.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 14 lip 2013, 19:39:03
Umieszczam szkic wymowy mojego aprioryka, może wtedy będę miał chęć rozwinąć w nim cokolwiek innego prócz wymowy.

Samogłoski:
ZapisKrótka - rozwójDługa rozwój
a[ä][äː]>[ɑː]>[ɔː]
æ (= a + i-, e-przegłos)[æ]>[æ̝]>[ɛ][æː]>[ɛɪ]>[eɪ]
å (= a + u-przegłos)[ɑ]>[ɒ]>[ɔ][ɑː]>[ɔʊ]>[oʊ]
o[ɔ]>[o̞]>[o]>[u̯ɔ][ɔː]>[oː]>[uː]
œ (= o + i-, e-przegłos)[œ][œː]>[ø̞ː]>[øː]
e[ɛ]>[e̞]>[e]>[i̯ɛ],
nieakc.: [ə]
[ɛː]>[eː]>[iː]
ø (= e + u-przegłos)[ø][øː]>[øʏ]>[œy̆]
u[u][uː]>[ʊu̯]>[ɞʊ]>[ɑʊ]
y (= u + i-, e-przegłos)[y][yː]>[ʉɪ]>[oɪ]
i[i][iː]>[ɪi̯]>[ɜɪ]>[aɪ]

Fazy rozwoju:
I – i,e-przegłos (XI w.)
II – u-przegłos (przełom: XII/XIII w.)
III – pierwsze zmiany spółgłoskowe (XIII w.)
IV – wytworzenie się długich samogłosek i spółgłosek, zanikanie nieakcentowanych samogłosek w pewnych środowiskach (wygłos po przegłosie lub długiej samogłosce) (XIVw.)
V – palatalizacje (przełom: XIV i XV w.)
VI –Przesunięcia samogłosek (przełom: XVI i XVII w.)
VII – kolejna fala przesunięć samogłosek (XVIII w.)
VIII – kolejna fala przesunięć samogłosek (XIX w.)
IX – ostatnie przesunięcia samogłosek (koniec XIX w. i początek XXw.)

Spółgłoski:
B [b]
D [d]:
     V.     [di(ː)], [dʲ] > [ʣi(ː)], [ʣ] > [zi(ː)], [z] zapis: [z] Zz
F [f]:     tylko w wyrazach zapożyczonych
G [g]:
III.     V[g]V oraz –V[g]C > V[ɣ]V i –V[ɣ]C zapis: [ɣ] Hh
V.     [gʲ], [gi(ː)], [gɛ(ː)] > [ʤʲ], [ʤʲi(ː)], [ʤʲɛ(ː)] zapis: [ʤʲ] DƷʤ
V.     [ɣʲ], [ɣi(ː)], [ɣɛ(ː)] > [ʒʲ], [ʒʲi(ː)], [ʒʲɛ(ː)] zapis: [ʒʲ] Ʒʒ
J [j]
K [k]:
     III.    –V[k] > –V[kː] zapis: kk
     III.     V[k]V oraz –V[k]C > V[x]V i –V[x]C zapis: [x] Xx
     V.     [kʲ], [ki(ː)], [kɛ(ː)] > [ʧʲ], [ʧʲi(ː)], [ʧʲɛ(ː)] zapis: [ʧʲ] Çç
     V.     [xʲ], [xi(ː)], [xɛ(ː)] > [ʃʲ], [ʃʲi(ː)], [ʃʲɛ(ː)] zapis: [ʃʲ] Şş
L [l]:     allofon R; występuje w wygłosie oraz przed spłgł. i r+r = ll [lː]
Występuje również w zapożyczeniach, zgodnie z wymową zapożyczonego słowa.
M [m]:     wymawiane jest [ɱ] przed [f] i [v].
N [n]:     wymawiane jest [ȵ] przed <i> (krótkie i: [i], długie: [aɪ])
     [ŋ] przed [k], [g], [x] oraz [ɣ]
P [p]:
     III.     –V[p] > –V[pː] zapis: pp
R [r]:     występuje w nagłosie i interwokalicznie, w innych przypadkach wymawiane i pisane: l [l]; w zapożyczeniach wymawiane zgodnie z oryginałem
S [s]
T [t]:
     III.     –V[t] > –V[tː] zapis: tt
     V.     [ti(ː)], [tʲ] > [ʦi(ː)], [ʦ] zapis: [ʦ] Cc
V [v]
W [w]
Podsumowanie:   
b [b], c [ʦ], ç [ʧʲ], d [d], ʤ [ʤʲ], f [f], g [g], h [ɣ], j [j], k [k], l [l], m [m], n [n], p [p], r [r], s [s], ş [ʃʲ], t [t], v [v], w [w], x [x], z [z], ʒ [ʒʲ]
Gdy samogłoska z jakichś powodów pozostaje krótka, wydłuża się spółgłoska za nią.
Otwarte sylaby zawsze mają długą samogłoskę.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 17 paź 2013, 18:03:39
O tak.

Nie pamiętam już kiedy ostatni raz wchodziłem na to forum. Jedyne co pamiętam to to, że nikt nikogo nie lubił i przez bardzo długi czas nie było tutaj żadnego dobrego nowego conlanga. Nie wiem czemu sobie przypomniałem o tworzeniu języków, być może jestem już tak znudzony... No cóż, prezentuję wam mój nowy nooblang, zwany jak na razie geriańskim. Nie czuję się jeszcze na siłach ani język nie jest jeszcze na tyle opracowany, żeby umieszczać go w osobnym temacie, ale mam zamiar zaprowadzić go przynajmniej do poziomu wargerskiego.

Geriański jest używany jako język urzędowy w jednym z państw mojego niezaprezentowanego conworldu, Gerii. Geria jest typowym państwem handlowym, przez którą przewija się większość światowych towarów. Ponieważ język musi być w miarę prosty do nauki, zrezygnowano z jakiejkolwiek deklinacji i koniugacji (czyli zaawansowanie gramatyczne angielskiego i szwedzkiego). Na początek fonetyka:

Samogłoski
/a/ /ɐ/ - a
/e/ – e
/ɛ/ - é
/i/ /ɪ/ - i
/o/ - o
/ɔ/ - ó
/u/ - u

/ɐ/ i /ɪ/ pojawiają się wtedy, gdy "a" bądź "i" jest ostatnią literą minimum dwusylabowego rzeczownika (z czasownikami bywa różnie)

Spółgłoski
/m/ - m
/n/ - n
/b/ - b
/p/ - p
/k/ - k
/g/ - g
/t/ - t
/d/ - d
/θ/ - ĉ (serio, nie wpadłem na lepszy pomysł)
/ð/ - z
/s/ /ʃ/ - s
/v/ /f/ - v
/j/ - j
/h/ - niezapisywane (występuje pomiędzy dwoma samogłoskami – wyjątek „voi”)
/l/ - l
/ʎ/ - ll 
/ɲ/ - nn
Fonemy zapisywane za pomocą liter r i c różnią się znacznie od siebie i nie ma jednej definicji ich wymowy. Historycznie są spółgłoskami słabymi i ich wymowa zależy od pozycji w wyrazie i otaczających liter. (w skrócie: nie opisałem jeszcze zasad ich wymowy)

Liczby:

pojedyncza – określa jeden obiekt. Nie posiada końcówki
mnoga – określa zazwyczaj określoną liczbę obiektów. Jeżeli wyraz kończy się na samogłoskę dodaje się końcówkę -n, jeżeli na spółgłoskę -u
syngulatywna (zbiorowa) – określa obiekty niepoliczalne bądź całą istniejącą grupę obiektów (np. wszystkie konie na świecie/kraju). Końcówki -ll, -éz.

Zaimki osobowe

ja – en /en/
ty – ta /ta/
on – voi /voj/
ona – ves /veʃ/
to – par /pa/
my – sendé /sendɛ/
wy – orca /oɾsa/
oni/one – escó /eʃɔ/

Formy czasownika – przykład: tonna (być)

bezokolicznik: aĉ tonna /aθ toɲɐ/
forma czasu teraźniejszego: tonna /toɲɐ/
forma czasu przeszłego bliskiego: tonnata /toɲatɐ/
forma czasu przeszłego dalekiego: vos tonna /foʃ toɲɐ/
forma czasu przyszłego bliskiego: létonna /lɛtoɲɐ/
forma czasu przyszłego dalekiego: létte tonna /lɛtːe toɲɐ/
forma czasu uniwersalnego: tonnazi /toŋaðɪ/
imiesłów strony biernej: etonna /etoɲɐ/

Czasy:

Czas teraźniejszy – określa czynności robione w tej chwili bądź czynności długotrwałe zaczęte w przeszłości i nie zakończone do teraz.

En tonna carra solli. /en toɲɐ karɐ soʎɪ/
(Mieszkam w stolicy)

Określa również osobiste przyzwyczajenia.

Moité en suĉa jérb. /mohitɛ en suθɐ jɛːb/
(Chętnie pijam kawę)

Czas przeszły bliski – określa czynność w przeszłości, która wydarzyła się w obecności mówcy  w czasach, których żył, których był osobistym świadkiem bądź dotyczą jego/jego bliskiego otoczenia.

Voi earéta za en né. /voj ehaɾɛtɐ ða en nɛ/
(On urodził się po mnie)

Czas przeszły daleki – określa czynność w przeszłości, która wydarzyła się w czasach, których mówca jeszcze się nie urodził, nie pamięta osobiście bądź nie był świadkiem.

Juliu Cecar vos tonna romesce tón. /julju sesɐ foʃ toɲɐ romeʃe tɔn/
(Juliusz Cezar był rzymskim władcą)

Czas przyszły bliski – określa zaplanowane bądź przypuszczane czynności które wydarzą się w przyszłości na tyle bliskiej, że mówca może być teoretycznym świadkiem tej czynności.

En létalle gé jorga. /en lɛtaʎe gɛ joːgɐ/
(Zrobię to na jutro)

Ólasce, Bronisław Komorowski létonna eesca tónaze or 2015. /ɔlaʃe bɾonɪslav komoɾoskɪ lɛtoɲɐ eheʃɐ tɔnaðe oː/
(Być może Bronisław Komorowski zostanie wybrany na prezydenta w 2015.)

Czas przyszły daleki – służy do przypuszczania bądź opisywania czynności które wydarzą się w dalekiej przyszłości, gdzie mówca nie będzie mógł być już ich świadkiem. Zdarzenia nie muszą być prawdopodobne

Ĉalle escé létte cagana voz untredanté. /θalle eʃɛ lɛtːe kaganɐ voð untjedantɛ/
(W dalekiej przyszłości ziemię opanują kosmici)

Czas uniwersalny – bardzo rzadko stosowany czas, który określa ponadczasowe i niezmienne prawdy – rzeczy, które nigdy wcześniej się nie zmieniły i według przypuszczeń mówcy nie zmienią się przez długi czas albo w ogóle.

Góndó tónzi escé. /gɔndɔ tɔnðɪ eʃɛ/
(Bóg włada Ziemią)

Czyli jak widać język nieskomplikowany, zakrawający o nooblang, ale po tak długiej przerwie nie jestem w stanie wpaść na nic lepszego bądź bardzo wymagającego dla mnie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 17 paź 2013, 18:11:56
Dostrzegam potencjał w fonetyce, ale prócz tego to nooblang.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 17 paź 2013, 18:32:23
Cytuj
syngulatywna (zbiorowa)
A to to dwie zupełnie przeciwne rzeczy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 paź 2013, 20:21:16
Efekt dzisiejszej i wczorajszej pracy:

E djan teb im o krun. Tu nö dänš ten ane djumo. Don!

Mam dla Was zagadkę - spróbujcie sklasyfikujcie ten język ;P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 27 paź 2013, 20:23:48
Efekt dzisiejszej i wczorajszej pracy:

E djun teb im o krun. Tu nö dänš ten ane djumo. Don!

Mam dla Was zagadkę - spróbujcie sklasyfikujcie ten język ;P

Indoeuropejski?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spodnie w 27 paź 2013, 20:44:22
spróbujcie sklasyfikujcie ten język ;P

To jakiś tryb zarozkazujący?

Moïm zdaniem, ta próbka jest ugrofińska, choć równie dobrze może być indoeuropejska.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 paź 2013, 20:46:13
Tak, ale dokładniej proszę. Nie mówiłem że indoeuropejski bo wydawało mi się to być oczywiste :P

Dodam tylko, że język nazywa się Hvitolmišk izu :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spodnie w 27 paź 2013, 20:47:28
Słowiański (izu - język, -šk - -ski).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 paź 2013, 20:57:44
Nie, nie jest to słowiański.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 27 paź 2013, 21:28:55
Strzelam, że północnogermański.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 paź 2013, 21:58:48
Już bliżej, ale też nie :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 27 paź 2013, 22:38:54
Wschodniogermański, kontynuator, albo krewny gockiego?

edźit: czy djumo jest pokrewne pragermańskiemu *nemō?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 paź 2013, 23:04:29
Wschodniogermański, kontynuator, albo krewny gockiego?
Nie.

Cytuj
edźit: czy djumo jest pokrewne pragermańskiemu *nemō?
Chodzi Ci o *namô? Nie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 27 paź 2013, 23:35:22
Będę strzelał.

Zachodniogermański? :PPP
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 paź 2013, 23:45:33
Też nie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 28 paź 2013, 17:15:33
Heh, toż to jaki twór celtycki będzie, język: praceltyckie: *jaxtī- (?), albo *eni-sekʷjā, zgadłę?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 28 paź 2013, 20:18:40
Nie. Widzę, że Hvitolmišk izu nie pomógł z identyfikacją :)

Tekst w prajęzyku, teraz myślę, że już nie będzie problemu:

Eź dānomi tebe imen ō kruwun. Tū ne dānīši tene anai duwamō. Danum!
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 28 paź 2013, 20:32:01
Tekst w prajęzyku, teraz myślę, że już nie będzie problemu:

Eź dānomi tebe imen ō kruwun. Tū ne dānīši tene anai duwamō. Danum!
Czy to jest prajęzyk mangiskājā?

Właściwie ten fragment nadal mi nic nie mówi, ale może – bałtycki?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 28 paź 2013, 20:38:37
Wiesz, większą podpowiedzią byłoby chociaż tłumaczenie. :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 28 paź 2013, 20:54:03
Czy to jest prajęzyk mangiskājā?
mangiškas :)

Cytuj
Właściwie ten fragment nadal mi nic nie mówi, ale może – bałtycki?
Tak. Tak dokładniej to pochodzi z bałtosłowiańskiego, ale jak już mamy dwie bałtyckie rodziny wywodzące się z tego prajęzyka, nie widzę powodu, aby nie mogła być trzecia.

To z jednej strony. Z drugiej, mniej zarysowanej, i mało tutaj widocznej - język ten ma wiele wspólnego z germańskimi. Zasadniczo wywodzę go z dialektów przejściowych między prabałtosłowiańskim a pragermańskim, przy czym wpływy germańskie są widoczne są głównie w morfologii.

Tutaj z przykładów widać tylko danum - dawać :)

Ot, taki satemowy germlang albo bałtycki z germańskawą gramatyką :P

Wiesz, większą podpowiedzią byłoby chociaż tłumaczenie. :)
Nie dawałem tłumaczenia, bo byłoby za proste wtedy. Zresztą to taki bełkot trochę, bo brakowało mi słów :P

Teraz mogę (dosłownie słowo w słowo):
Eź dānomi tebe imen ō kruwun. Tū ne dānīši tene anai duwamō. Danum!
Ja daję tobie imię a krew. Ty nie dajesz tego onym dwóm. Dawać!
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 5 gru 2013, 01:14:12
Trudzę się nad tym od ponad roku, ale chyba wreszcie dokonałem przełomu.
Szykujcie się na język z czasownikami nadprzechodnimi, tzn. z czterema podstawowymi jednostkami syntaktycznymi, w miejsce starego S, V i O.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 5 gru 2013, 01:31:44
Wierzę w ciebie, nie spierdol tego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 5 gru 2013, 02:03:42
I ja chętnie to zobaczę, bo akurat mnie naszedł okres składniowego zainspirowania ;).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 5 gru 2013, 15:51:08
Znalazłem coś takiego na moim laptopie:

(http://i43.tinypic.com/6qiq9w.png) [nahutun tɔkɛθaʔiɽa]

Wargowe:Zębowe:Welarne:Uwularne:Krtaniowe:
Nosowe:[m] (http://i43.tinypic.com/2d9tto1.png)[n] (http://i44.tinypic.com/t8oqpl.png)
Zwarte:[p] (http://i44.tinypic.com/mmegdc.png)[t] (http://i39.tinypic.com/rubdzt.png) [d] (http://i39.tinypic.com/2vns105.png)[k] (http://i40.tinypic.com/35i3lex.png) [g] (http://i39.tinypic.com/2z4k4ex.png)[q] (http://i41.tinypic.com/30w8dtx.png)[ʔ] (http://i42.tinypic.com/2wowqjp.png)
Afrykaty:[ʦ] (http://i40.tinypic.com/8vp18x.png)
Szczelinowe:[f] (http://i41.tinypic.com/4l5ac7.png)[θ] (http://i40.tinypic.com/f4kara.png) [s] (http://i42.tinypic.com/21o9x2.png)[h] (http://i40.tinypic.com/2i1owoi.png)
Sonoranty:[w] (http://i41.tinypic.com/2wd5zk5.png)[l] (http://i43.tinypic.com/4igdcl.png)[j] (http://i42.tinypic.com/b8r2g3.png)
Drżące:[ɽ] (http://i41.tinypic.com/30j5px3.png)


Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
(http://i42.tinypic.com/w6xp4p.png)
Therawariman, inaru nimiqawithen,

Święć się imię twoje,
(http://i42.tinypic.com/wahuud.png)
Yamosuthen tsometsukunen,

Przyjdź królestwo twoje,
(http://i41.tinypic.com/30tkygk.png)
Taheren Tsomeqomora,

Bądź wola twoja,
(http://i40.tinypic.com/2mfhjb.png)
Gotsumen tsomeatete,

Jako w niebie tak i na ziemii,
(http://i40.tinypic.com/2wq52xx.png)
Emata nimiqawithen teama sanethirake,
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 5 gru 2013, 18:53:26
To pismo, jak dla mnie, jest kompletnie nieczytelne.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 5 gru 2013, 19:05:49
Ano ano, przydałoby się mu dać jednolity jasny kolor i odstępy między znakami. Za to fonetyka fajna, bogatsza w głoski "gardłowe" niż europejska średnia, a jednak wymawialna dla przeciętnego śmiertelnika.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 5 gru 2013, 19:09:30
Za to fonetyka fajna, bogatsza w głoski "gardłowe" niż europejska średnia, a jednak wymawialna dla przeciętnego śmiertelnika.
Czy ja wiem. Jedno /q/ wiosny nie czyni. A /ʔ h/ takie egzotyczne msz. nie są.

Chociaż i tak trzeba docenić stosunkowo małe podobieństwo do arabszczyzny jak na tego autora. :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 5 gru 2013, 20:32:23
To pismo, jak dla mnie, jest kompletnie nieczytelne.
Bo to nie miało być czytelne; robiłem to chyba przy okazji, gdy robiłem emotki na inne forum. xd

(http://i44.tinypic.com/2n65d0z.gif) (http://i43.tinypic.com/68ece0.gif) (http://i44.tinypic.com/bgemap.gif)

Chociaż i tak trzeba docenić stosunkowo małe podobieństwo do arabszczyzny jak na tego autora. :)
Dużo odmiennych konlangów robię (a przynajmniej zaczynam robić), po prostu ich nie publikuję.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 5 gru 2013, 20:55:20
To pismo mi trochę przypomina azteckie. Ale głównie tym, że widzę je jako kwadrotwe obrazki z zawijasami, na których nic nie widzę.

Cieszę się, że mój projekt wzbudza entuzjazm. Postaram się opublikować coś do końca roku. Najpierw chcę mieć jednak jakąś podstawową bazę czasowników - a to nie jest łatwe, bo z oczywistych względów nie mogę po prostu tłumaczyć polskich czasowników i trzeba ab initio nazywać abstrakcyjne czynności.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 5 gru 2013, 21:14:04
To pismo mi trochę przypomina azteckie.

W sensie tym, że nie istnieje?  :-P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 5 gru 2013, 21:31:14
!majańskie!
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 gru 2013, 02:23:59
Nikt nawet nie zauważył, że to abugida. :c
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 7 gru 2013, 17:22:59
nikt nie zauważył że to hangył
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 9 gru 2013, 17:16:19
Ale to nie hangyl.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 15 gru 2013, 21:55:58
Taki tam projekt języka, który w założeniu miał być podobny do japońskiego. Nie chciało mi się przypominać hiragan i katakan, toteż język jest zapisywany alfabetem łacińskim z dodatkiem około 250 znaków chińskich, ot, kuriozum. Załączam to, co jest opracowane - nie jest tego dużo, ale może kogoś zainteresuje. Czujni etymologowie znajdą kalkę z języków germańskich w pierwszych dwudziestu znakach :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 gru 2013, 21:59:19
"Nāru"?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 15 gru 2013, 21:59:46
Nie, to akurat był przypadek. Kalka jest w złożeniach ;)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 gru 2013, 22:03:01
"Ronā" zatem, miesiąc i księżyc?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 15 gru 2013, 22:04:25
Nadal nie ;) Chodzi o "okno", złożone z elementów "wiatr" i "oko", czyli tak jak w pngerm. vindauga > nor. nn vindauge, nor. bm. vindu, ang. window :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 17 gru 2013, 03:42:06
Fonetyka~fonologia~ortografia do konlangu, który sobię szkicuję.

ALFABET:

Aa Bb Cc Dd Ee Gg Ii Kk Ll Mm Nn Oo Pp Qq Rr Tt Uu Xx Yy

+ znaki dodatkowe:
Ââ Êê Îî Ôô Ûû

MONOFTONGI:

[i.] — <i>
[ə] — <e>
[ɯ] — <u>
[o̞] — <o>
[ɑ] — <a>
[ĩ]* — <in>
[ə̃]* — <en>
[ɯ̃]* — <un>
[õ̞]* — <on>
[ɑ̃]* — <an>

* Rozłożona nosowość przed p, t, k, q, m, n, g.

DYFTONGI:

[iw] — <ib>
[əw] — <eb>
[o̞w] — <ob>
[ɑw] — <ab>
[əj] — <ey>
[ɯj] — <uy>
[o̞j] — <oy>
[ɑj] — <ay>

SPÓŁGŁOSKI:

[p] — <p>
[t] — <t>   
[k/c*] — <k>
[q/h*] — <q>
[ʃ]** — <x>
[β] — <b>
[ð] — <d>
[m] — <m>
[n] — <n>
[ŋ/ɲ*] — <g>
[ɫ/l*] — <l>
[ʀ/j*] — <r>
[j] — <y/r*>
[ʔ]*** — <c>

* Przed i.
** Bez palatalizacji, jak polskie sz.
*** Zwarcie krtaniowe zanika przed p, t, k, q wzdłużając następującą spółgłoskę; w swobodnej wymowie niepodwojone nieakcentowane zwarcie krtaniowe zanika także w pozycji interwokalicznej, natomiast podwojone ulega skróceniu.

UWAGI:

– Sylaba ma zawsze budowę CV(C). Jedyną spółgłoską (nie licząc wygłosów dyftongów), która może zamknąć sylabę jest [ʔ].
– Zwarcie krtaniowe ma status fonemu i jest zawsze zapisywane (także w nagłosie).
– Akcent wyrazowy swobodny.
– Akcent inny niż paroksytoniczny zaznacza się przez dodanie cyrkumfleksu nad akcentowaną samogłoską.

PRZYKŁAD:

Qabaxôc luyki rêqirin ga dimen cogî yacpintay cu licconib.
[qɑβɑˈʃo̞ʔˌɫɯjciˈʀəhijiŋːɑˈðimə̃.o̞ˌɲijɑˈpːintɑjɯliˈʔːo̞niw]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w 17 gru 2013, 10:20:50
Qabaxôc luyki rêqirin ga dimen cogî yacpintay cu licconib.
[qɑβɑˈʃo̞ʔˌɫɯjciˈʀəhijiŋːɑˈðimə̃.o̞ˌɲijɑˈpːintɑjɯliˈʔːo̞niw]

Brzmi ghostersko. :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 17 gru 2013, 16:05:17
Qabaxôc luyki rêqirin ga dimen cogî yacpintay cu licconib.
[qɑβɑˈʃo̞ʔˌɫɯjciˈʀəhijiŋːɑˈðimə̃.o̞ˌɲijɑˈpːintɑjɯliˈʔːo̞niw]

Brzmi ghostersko. :P
Fake, nie ma gardłowych ani rozróżnienia pięciu rodzajów płynnych bocznych.

Ale fonetyka i ortografia bardzo fajne.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 18 gru 2013, 19:36:57
Zrobiłem dla zabawy taki tam zestaw fonemów (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Ndalasu). Spodobało mi się to na tyle, że chyba zrobię z tego język.

Kto zgadnie, na jakim natlangu (luźno) wzorowane?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 18 gru 2013, 19:45:55
Dostajesz dyplom technika-masażysty.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 18 gru 2013, 19:49:57
Ewangelia według świętego Kwadrata:
1 1 Na początku nie było niczego, 2 tylko Fanael pisywał na forum Conlanger. 3 I rzekł Fanael: 4 „niech się stanie zbiór fonemów!". 5 I stał się zbiór fonemów. 6 A Fanael zobaczył, że to było dobre. 7 Tak minął Fanaelowi dzień pierwszy. 8 Więc uznał Fanael 9 iż stworzy z tego język.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 18 gru 2013, 20:21:45
Dostajesz dyplom technika-masażysty.
Jakby to miał być masarz, to miałby pięć razy tyle spółgłosek, z czego 90% byłoby mlaskami :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spodnie w 18 gru 2013, 21:11:15
Koreański?

(Z powodu licznych afrykatów).

Co to jest ów "masarz"?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 18 gru 2013, 21:23:38
Koreański?
Nie. Nawet nie ten kontynent.

Co to jest ów "masarz"?
Opis na wiki (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Masarz_językowy).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 19 gru 2013, 16:50:14
Taki tam szkic germlangu, który mi się dzisiaj wymyślił.

/m n/ ‹m n
/p t k/ ‹p t c
/f s h/ ‹v s h
/w l r j/ ‹w l r y

 · /w/ staje się [ʋ] przed /i u/
 · /f/ jest w dowolnej wariacji z [v] — [v] pojawia się najczęściej między samogłoskami

/i u/ ‹i u
/eː oː/ ‹ē ō
/ɛ ɐ o/ ‹e a o
/aː/ ‹ā

/ʊ̯eː ʊ̯aː ɪ̯oː ɪ̯aː/ ‹oē oā eō eā

 · /uw ij/ są zazwyczaj realizowane jako [uː iː]
 · ponadto ‹-ui› jest wymawiane jako [u̯i] w 3. osobie l. pojedynczej czasowników III koniugacji

--

Odmiana przykładowego rzeczownika:
(sg // pl)

ōw "pies"

forma określona:
 N. ōwi // ōwis
 G. ōwe // ōwes
 D. ōw // ōweōs
 A. ōw // ōweās

forma nieokreślona:
 N. ōwā // ōwās
 G. ōwana // ōwanes
 D. ōwanō // ōwanōs
 A. ōwanā // ōwanās

forma posesywna 1sg:
 N. ōwmeā // ōwmeās
 G. ōwmena // ōwmenes
 D. ōwmenō // ōwmenōs
 A. ōwmenā // ōwmenās

forma posesywna 2sg:
 N. ōweā // ōweās
 G. ōwena // ōwenes
 D. ōwenō // ōwenōs
 A. ōwenā // ōwenās

forma posesywna 1pl:
 N. ōwōs // ōwōsis
 G. ōwōsa // ōwōses
 D. ōwōsō // ōwōsōs
 A. ōwōsā // ōwōsās

forma posesywna 2pl:
 N. ōwiv // ōwivis
 G. ōwiva // ōwives
 D. ōwivō // ōwivōs
 A. ōwivā // ōwivās

forma posesywna 3sg/pl:
 N. ōwes // ōwesis
 G. ōwese // ōweses
 D. ōweseō // ōweseōs
 A. ōweseā // ōweseās

forma posesywna zwrotna:
 N. ōwseā // ōwseās
 G. ōwsena // ōwsenes
 D. ōwsenō // ōwsenōs
 A. ōwsenā // ōwsenās

--

Odmiana przykładowego czasownika:
(formą słownikową jest 3. osoba l. mnogiej)

ocā "zwiększać"
haryā "wieźć, wieść"
riyoā "lubić, kochać"

formy bez obiektu:
 1sg. ocu, haryu, riyu
 2sg. ocis, haris, riyus
 3sg. oci, hari, riyui
 1pl. ocō, har, riyō
 2pl. ociw, hariw, riyuw
 3pl. ocā, har, riy

formy z obiektem w 1sg:
 1sg. —
 2sg. ocismi, harismi, riyusmi
 3sg. ocimi, harimi, riyuimi
 1pl. ocōmi, haryōmi, riyōmi
 2pl. ociwmi, hariwmi, riyuwmi
 3pl. ocāmi, haryāmi, riyoāmi

formy z obiektem w 2sg:
 1sg. ocuwi, haryuwi, riyuwi
 2sg. —
 3sg. ociwi, hariwi, riyuiwi
 1pl. ocōwi, haryōwi, riyōwi
 2pl. —
 3pl. ocāwi, haryāwi, riyoāwi

formy z obiektem w 1pl:
 1sg. ocuō, haryuō, riyuō
 2sg. ocisō, harisō, riyusō
 3sg. ociō, hariō, riyuiō
 1pl. —
 2pl. ociwō, hariwō, riyuwō
 3pl. ocā, haryā, riyoā

formy z obiektem w 2pl:
 1sg. ocuvi, haryuvi, riyuvi
 2sg. —
 3sg. ocivi, harivi, riyuivi
 1pl. ocōvi, haryōvi, riyōvi
 2pl. —
 3pl. ocāvi, haryāvi, riyoāvi

formy z obiektem w 3sg/pl:
 1sg. ocuy, haryuy, riyuy
 2sg. ocisiy, harisiy, riyusiy
 3sg. ociy, hariy, riyuiy
 1pl. ocōy, haryōy, riyōy
 2pl. ociwiy, hariwiy, riyuwiy
 3pl. ocāy, haryāy, riyoāy

formy zwrotne:
 1sg. ocusi, haryusi, riyusi
 2sg. ocisi, harisi, riyusi
 3sg. ocisi, harisi, riyuisi
 1pl. ocōsi, haryōsi, riyōsi
 2pl. ociwsi, hariwsi, riyuwsi
 3pl. ocāsi, haryāsi, riyoāsi
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 19 gru 2013, 20:19:18
Poproszę te formy w formacie morfologii generatywnej.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toivo w 20 gru 2013, 00:31:32
Germlangu? Skąd wziąłeś te rdzenie?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 20 gru 2013, 01:11:31
Odpowiednio: *hundaz, *aukaną, *farjaną, *frijōną.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 21 gru 2013, 01:40:25
ཏེཾགེ མཏ དུཿམེསཽཾ ཏཻརཀཾབྲྀ ཛྷུཾ སྲྀམཾཀུཾ ཧཏུཾ
Teŋge mata duhmesauŋg tairakambar jum sarmaŋkum hatum.

ཀཻ རཏཐིམཾ ཡཾརུཏེ ཧཻཔཻ སུཾགཏཏུཾ མཏ
Kai ratathimam yanrute haipai suŋgatatum mata.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 21 gru 2013, 23:52:45
Smorcki~smorski 3.1 (język na razie za bardzo stabilny nie jest, w poniższym tekście mogą być błędy):

fragment tego (http://www.tekstowo.pl/piosenka,avril_lavigne,falling_fast.html) tekstu:

Cytuj
I woke up and saw the sun today
You came by without a warning
You put a smile on my face
I want that for every morning

Döugur ég vakza én sjé rozuhl
Þå kemt be* varnans
Þå görzir hjejön** nai andlitini
Hverer mórgins ég vili

['dœu̯ɣʲy:ɾʲ 'eg vagza: 'en ʃʲe: ɾɔzuçˡ]
['θɒ kʲʌ:mt 'bɛ va:ɾnans]
['θɒ gɔ:rzɯr 'çjɛjœ:n 'nai̯ a:ndlʲit͡sʲinʲi]
['ɦwɛɾɛ:ɾ møɾɣʲinsʲ 'eg vi:lʲi]


Döugur ég vakza én sjé rozuhl
Þå kemt be varnans
Þå görzir hjejön nai andlitini
Hverer mórgins ég vili

dzisiaj ja (M.)wstać (1.os, l.p, ter.) i patrzeć/zobaczyć (1.os, l.p, ter.) słońce (B, l.p.)
ty (M.) przyjść (2.os, l.p, prze.dk.) bez twarz (D, l.m.)
ty (M.) robić (2.os, l.p, prze.dk.) śmiech (B.) na (Ine.) twarz (Ine.)
każdy (M.) poranek (D.) ja (M.) chcieć (1.os, l.p, ter.)



I jak? Sugestie, propozycje (do ważne dla mnie, jakieś oceny etc.)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 22 gru 2013, 00:06:58
Widzę, że Ghoster zapoczątkował modę na wstawianie [ʲ], gdzie tylko się da.

No spoko, spoko. Na germlangach się nie znam, dla mnie język jak język.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 22 gru 2013, 00:19:05
Cytuj
Widzę, że Ghoster zapoczątkował modę na wstawianie [ʲ], gdzie tylko się da.

Hm, tym się nie sugerowałem, po prostu przed [i] i [y] niektóre spółgłoski są palatyzowane, niektóre też przed [ɛ], inne zaś przed dyftongami, oraz przed samogłoskami *harmonijnymi* - np, w Þå kemt ['θɒ kʲʌ:mt], gdzie akcentowana samogłoska wymusza harmonię co do przedniości, badź tylności więcej w artykule o tymże języku, który powstanie kiedyś

Widzi ktoś, jakieś pożyczki, li kalki? Przypomnę, iż jest to kolang powstały w otoczeniu języków bałtyckich i słowiańskich.  ;-)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 22 gru 2013, 00:30:00
Podoba mi się w twoich konlangach to, że może nie zawsze są tak dokładne, jak bardziej doświadczonych konlangerów, ale zawsze mają w sobie dużo oryginalności. Wymowa ich jednak mnie przerasta, ale pewnie brzmią ciekawie, jak się to wymówi. :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 22 gru 2013, 00:36:52
Podoba mi się w twoich konlangach to, że może nie zawsze są tak dokładne, jak bardziej doświadczonych konlangerów, ale zawsze mają w sobie dużo oryginalności. Wymowa ich jednak mnie przerasta, ale pewnie brzmią ciekawie, jak się to wymówi. :D

Dziękuję, mnie jedyne co przerasta to akcent (tak jakoś mi nigdy nie wychodzi on) no i szybkie mówienie, kiedyś dam nagranie = P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 22 gru 2013, 00:51:47
Fonetyka bardzo fajna, ale przyznam, że akurat ortografia mi sie nie do końca podoba (o ile minuskuła thornu jest bardzo fajna, o tyle to nieszczęsne "Þ" jest okropne). No i spierałbym się czy [çˡ] to dobry zapis (poprzez [ˡ] oznacza się plozję boczną, której z definicji nie ma w głoskach szczelinowych. Chodzi ci może o coś w stylu [ç͡ʎ̝̊]? A może to po prostu jakaś bardziej popularna szczelinówka boczna typu [ʪ]?).

Cytat: Noqa
Widzę, że Ghoster zapoczątkował modę na wstawianie [ʲ], gdzie tylko się da.
No co, język zawsze brzmi ładniej z takimi patalizacjami. xd
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 22 gru 2013, 01:05:53
Cytuj
Fonetyka bardzo fajna, ale przyznam, (...)

Z ust fonetycznego hipstera to wielkie słowa! Dzieki.

Cytuj
że akurat ortografia mi sie nie do końca podoba (o ile minuskuła thornu jest bardzo fajna, o tyle to nieszczęsne "Þ" jest okropne).

Þ mi też się zbyt nie podoba, no ale, na niesmaczenie? dodam, że w tym języku są jeszcze kwiatki typu: zs [ʒ], rc [t͡ʃ] xoxo; miało też być ė dla [ɛ~ʌ], ale jak będzie ostatecznie nie wiem, bo jest jeszcze ó dla [o~ø]

Cytuj
No i spierałbym się czy [çˡ] to dobry zapis (poprzez [ˡ] oznacza się plozję boczną, której z definicji nie ma w głoskach szczelinowych. Chodzi ci może o coś w stylu [ç͡ʎ̝̊]? A może to po prostu jakaś bardziej popularna szczelinówka boczna typu [ʪ]?).

Mi też od jakiegoś czasu to trochę nie pasowało, tu postanowiłem to jeszcze tak zapisać, a ostatecznie to może będzie [ʎ̝̊]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 22 gru 2013, 01:30:56
"Be" to pewnie pożyczka od słowiańskiego "~bez", tak samo jak "nai" od "~na", skąd te "rozuhl" li "andlitini" nie wiem, bo i w sumie etymologią języków słowiańskich się nie interesuję (bo i po co, jak i tak nie osiągnę tego poziomu co niektórzy tutaj, mogąc z pamięci podać etymologię połowy polskich słów wraz z każdym ich znanym stopniem ewolucji od Prainu).

Cytat: Pluur
Þ mi też się zbyt nie podoba, no ale, na niesmaczenie? dodam, że w tym języku są jeszcze kwiatki typu: zs [ʒ], rc [t͡ʃ] xoxo; miało też być ė dla [ɛ~ʌ], ale jak będzie ostatecznie nie wiem, bo jest jeszcze ó dla [o~ø]
Akurat reszta taka dziwna nie jest (może to "rc", skoro afrykata nie jest retrofleksyjna, ale i to ujdzie), ja sam w Aburielu na poprzednim forum zapisywałem [ʃ ʒ ʧ] jako "sf zf cf".
Ja bym jako alternatywę dla "Þ" polecił choćby cyryliczne "Ф", albo, jak ja w padmarańskim mam, "Θþ", ale ja jestem dziwny. A co do samogłosek, skoro to germlang, możesz wrzucić "å ů ẙ", kółka zawsze w nich dobrze wyglądają (ja w mojej germmarze zapisuję nimi [ɔ u œ] respectively).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 22 gru 2013, 01:46:20
Cytuj
"Be" to pewnie pożyczka od słowiańskiego "~bez",

Nie, to akurat z pruskiego 'be' ;P

Cytuj
tak samo jak "nai" od "~na"

Tak, ze polskiego, ale tylko w określeniu 'na' (czymś pionowym, ściana, czy właśnie twarz), odpowiednik niemieckiego an, albo auf? XD

Cytuj
skąd te "rozuhl" li "andlitini" nie wiem, bo i w sumie etymologią języków słowiańskich się nie interesuję

To nie ze słowiańskich, li to bałtyckich, to wprost ze staronordyjskich: rǫðull (słońce), i andlit (twarz), -ini końcówka inesywu, który wyewoluował jako kalka z ugrofińskich (historia Celtosławji :D, ale można by i inaczej wytłuaczyć), razem z ilatywem i elatywem
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 22 gru 2013, 01:52:04
Tak, ze polskiego, ale tylko w określeniu 'na' (czymś pionowym, ściana, czy właśnie twarz), odpowiednik niemieckiego an, albo auf? XD
Raczéj 'an', bo w niderlandzkim jest 'aan' np. aan de wand [aːn də βɑnt] (VL) / [-ʋɑnt] (NL) / -[vɑnt] (Polder Dutch) / [wɑnt] (Surinam) (na ścianie) :-)
Tak, niderlandzki ma sporo wariantów 'w' :-)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 23 gru 2013, 09:40:10
Ostatnio dużo pracuję z ayu. To taki typowy conlang conlang, czyli język w zamyśle tworzony jako sztuczny i niekoniecznie należy do niego odnosić reguły naturalnego rozwoju języka.

Ayu to jeden z moich płynnych języków, co znaczy tylko tyle, że wiele tendencji w nim się dość szybko rozjeżdża i nie bardzo da się go opisać na dłużej. Ale jest kilka jego ciekawych cech:
Kilka cytatów w języku ayu (nowoczesnym w grudniu 2013):
Cytuj
Εόν ραμι, φαυ αγιανεό αι, χο ιλ χορό λι υναμα υ τιχιγια.
"Oto dzień, w którym powiedziałem, że pragnę historii o spokoju."
/e'on 'ɾami/, /fau̯ ajane'o 'ai/, /ho il ho'ɾo li 'unama i 'tihija/
Z tym, że ja zawsze wymawiam fonem /u/ jako [ʉ] (for the hell of it, w końcu słowo "ινγιυμευρατοα" ['injumøʉɾaˌtoa] brzmi tak zaʝebiście!)

Cytuj
Ρα νιμι καλ ταμοα, τυν έο γιυμυε ρα χαρα τα κομο.
"Nie smuć się, jeśli w tej akurat rzece nie było ryb."
/ɾa 'nimi kal 'tamoa/, /tun eo 'jumue ɾa 'haɾa ta 'komo/
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 23 gru 2013, 11:46:47
Fonetycznie przypomina maoryski, co jest zdecydowanie na plus, bo to ładny język.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 23 gru 2013, 12:59:10
Fonetycznie przypomina maoryski, co jest zdecydowanie na plus, bo to ładny język.
No właśnie na tym trochę też się wzorowałem (albo raczej na fiji).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 27 gru 2013, 19:10:20
A taki szkic log-języka stworzony szybko, niedokładnie i z nudów.

UWAGA! Prawdą der POLILOK alert den ja włącza!

LOGASKE JEZIK

Ta, używam polskiego słownictwa, acz z pewnymi zmianami:

spółgłoski zwarto-szczelinowe > spółgłoski szczelinowe > s/z
rz, ż, sz, > r, z, s
ch, h > k, g
y > i
ą, ę, on, en, om, em > o, e
w > v
ś, ź, ń > s, z, n
ł > l
CCC > CaCC
CCCC > CaCaCC
CCCCC > CaCaCaCC
V w nagłosie >jV w nagłsie
iV, Vi > jV, Vj

Czasowniki:
Z końcówką -as (od -ać I koniugacji) od całej reszty; lubić > lubas, pływać > plas

Czas teraźniejszy:
ja ti jon luba
mi vi joni lubo
Czas przeszły niedokonany:
ja ti jon byla luba
mi vi joni byla lubo
Czas przeszły dokonany:
ja ti jon zbyla luba
mi vi joni zbyla lubo
Czas przyszły niedokonany:
ja ti jon beda luba
mi vi oni beda lubo
Czas przyszły dokonany:
ja ti jon zbeda luba
mi vi joni zbeda lubo

bez podmiotu czasownik nabiera sensu ogólnego - "coś się robi"

Przypszczający: by
Rozkazujący: niech

Kauzatyw: pr(a)-

Rzeczownik:

Funkcję rzeczownika w zdaniu określa partykuła:

Dopełnienie bliższe: go
Dopełnienie dalsze: mu
Narzędzie: nim
Posesyw: -(o)ve

Luczba mnoga: -i
slovjek > slovjeki
krova > krovi
mjano > mjani

Przymiotniki:

Zwykłe: -(a)ne
Własne -(a)ske

Luczba mnoga: -i
fransja > fransjake > fransjaski
dupa > dupane > dupani
mleko > mlekone > mlekoni

Imiesłów:
czynny: -(a)se
bierny: -(a)ne

Luczba mnoga: -i
robas > robase > robasi
movas > movase > movasi
tulas > tulane > tulani


Po tym chaotycznym opisie czas na język w użyciu:

Wsisatko oda slovjeki rozo volni jo rovni, kej pasa do godnos jo pravi onovi. Joni mo go mozg jo go sumjene jo oni povinno robas dla go jinni va duk jod braterasatvo.

Prawdą nieistniejący Boże, prawdą der co den ja ze swoje der życie den ja robi...





Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 30 gru 2013, 16:03:53
http://jezykotw.webd.pl/wiki/J%C4%99zyk_ayu

Poprawiłem artykuł. Jest aktualny na nasz obecny koniec 2013 roku. Nie zawiera tylko informacji o innych językach tej grupy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 30 gru 2013, 17:14:43
؞ ثلا يابݝ نسوناىـ؍ ٱٕتـ؍ ؞
[θælæː jabɰi nasːuːnæː jit]
؞ أدلتاں سݥتڪـ؍ ماىـ؍ ؞
[ʔadlɪtæːn sʊmˠɑʦɪk mæː]
؞ إؔں ڧ دلاڠ ؞
[hɪnːæ fʊ ʣɪlæːh]
؞ أنجو اؑتاٮ تميط؍ ؞
[ʔanʒuː ʔataːb tæmʲæːtˠ]
؞ ثرمـ؍ يلاتيئ ماݦمڪـ؍ ؞
[θæɾ͡ɹʊm jalaːʦʲæʔ mæːvmɪk]

Do tych, którzy znają arabski abdżad: co uważacie o tej ortografii? Rozumiecie użyte przeze mnie konwencje?
A do tych co nie znają: ładnie brzmi, wygląda? xd
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 30 gru 2013, 18:15:53
No skoro pytanie idzie o subiektywną ocenę: nie bardzo lubię dźwięcznych zwartych na końcu słowa. Ale poza tym całkiem całkiem :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 30 gru 2013, 18:17:56
Tamto [b] to w sumie /b/-[p], chciałem tylko zwrócić uwagę na to, iż fonemicznie jest to /b/, jako iż odnosi się to właśnie do jednej z konwecji ortograficznych.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 30 gru 2013, 18:26:51
A, no to jeśli mamy [p], to mamy ideał.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 2 sty 2014, 21:50:10
Ma ktoś ochotę na zrobienie jakiegoś współlangu ze mną?
Celuję w coś fleksyjnego, co nie boi się zbitek spółgłoskowych.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 2 sty 2014, 22:29:12
Gdyby nie mój jobany telefon,  z którego musza korzystać by wejść na neta - to ja z chęcią bym się zgłaszał.  Eksperymentuję sobie ostatnio z składnią i mam parę pomysłów,  to bym mógł je jakoś wykorzystać.  Ale nieeee,  na fonie tylko się da...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 2 sty 2014, 22:41:25
Ma ktoś ochotę na zrobienie jakiegoś współlangu ze mną?
Celuję w coś fleksyjnego, co nie boi się zbitek spółgłoskowych.

Ja kcem, kcem = D
edit: pod warunkiem, że fonetyka nie będzie arabopodobna

<okee już wiem co to było, jakieś rozszerzenie w przeglądarce>
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 4 sty 2014, 18:16:10
Ma ktoś ochotę na zrobienie jakiegoś współlangu ze mną?
Celuję w coś fleksyjnego, co nie boi się zbitek spółgłoskowych.

Ja kcem, kcem = D
edit: pod warunkiem, że fonetyka nie będzie arabopodobna
W takim razie wydaje mi się, że to w praktyce niewykonalne… ;p
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 4 sty 2014, 18:25:38
Nie (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Kirkamaga) pierdol (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Norror) mi (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Asrigali) tu (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Kadramavan), cholera (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Muntaera), Feles (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Ombeiri), bo (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Semaɩlle_Tevrétɩş) akurat (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Curgun) ja (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Cajrachański) tworzę (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Cröeni) dużo (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Eyli) różnych (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Eldzyński) konlangów (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Coghmůr), po (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Atamha_1.0_Phonology) prostu (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Armongusski) ich (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Eszeszyjski) nigdy (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Aleamicri) nie (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Jundu_Dimbaji) kończę (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Chabarei).

Nawet franclang robiłem (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Auresz), szach mat.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 7 sty 2014, 00:41:41
Dałem ayu jakiś conworld wcześniej, ale mi trochę nie wyszedł: zbyt zaawansowana kultura dla zbyt prostego języka.

Pomyślałem o czymś mniej wymagającym. Archipelag à la Vanuatu i kilka kultur wyspiarskich, na których można by umieścić grupę języków, do których należą te moje proste conlangi typu ayu, mahan i inne.
Zaletą tego rozwiązania jest fakt, że kultury wyspiarskie są ultraproste (i ultranudne) - ich życie ograniczone jest plażami, miejsca i narodu nie ma za dużo, cywilizacja nie rozwija się zasadniczo powyżej pewnego poziomu. I tak się sprawy mają nawet wtedy, gdy istnieje na wyspach pewna państwowość. Flaga, hymn i duża chata wodza potrafią tam wystarczyć.

Poczytam więcej o kulturach wyspiarskich i zobaczymy, co z tego wyniknie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 7 sty 2014, 22:07:56
Ma ktoś ochotę na zrobienie jakiegoś współlangu ze mną?
Celuję w coś fleksyjnego, co nie boi się zbitek spółgłoskowych.

W sumie mógłbym spróbować. Na pewno wiele bym się nauczył. Tylko uprzedzam jestem naprawdę początkującym i preferuję proste języki.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 sty 2014, 22:17:59
Pluur już zaklepał, zresztą idzie to jak krew z nosa, bo nie mam teraz i tak zbyt dużo czasu.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 7 sty 2014, 22:48:46
To może ktoś mógłby wziąć mnie pod swoje "skrzydła", albo wymyślę jakiegoś noobconlanga, a Wy ocenicie mój poziom.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 20:17:14
Mam tu taki szkic/projekt conlangu. Zamiast obijać w bawełnę zamieszczę tutaj modlitwę "Ojcze Nasz" z tłumaczeniem.

spółgłoski:
k-g
h-ɦ
t-d
θ-ð
r-ʁ (zastanawiam się nad innym "r")
ɬ-ɮ
ɸ-β
s-z
p-b

samogłoski:
http://en.wikipedia.org/wiki/IPA_vowel_chart_with_audio
a
E
i (ja)
Ø (te z tyłu8)
u.

Ok a tu obiecany "ojcze Nasz"
aɦak øta
nasz Ojcze
ɬaβEm Eɸ nasap (ŋasap)
jesteś w niebie
ɬaβar Emak min ɦala
być Twoje imię święte
ɬaβarE Emak øn(øŋ) gøtar
będzie twój kraj iść (tryb dokonany)
ɬaβarE Emak βaɮ
będzie twoja wola
Eɸ nasap(ŋasap), a Eɸ ønap(øŋap)
w niebie i w ziemi(kraju)
møɬ gatEm aɦat høɬaɬ, βø ataɦ Eɸ øl EmnE
daj nam chleba, który jemy we wszystkie dni
møɬ limEn aɦat
wybacz nam
ɦi limaɦ aɦak En ɸarE
jak my wybaczamy naszym nie przyjaciołom
møɬ En gatEm aɦat En kiða aɬtar
nie daj nam nie dobrze robić
lE møɬ gatEm aɦat nas
ale daj nam niebo

Treść troch zmieniona (trocha fest xD) ale sens zachowany.

Conlang posiada pięć przypadków:

Mianownik-kto, co (jest)
Dzierżawnik-kogo , czego (jest mienie) (np moje, książki, klawiatury itp.)
Celownik-komu, czemu (się przyglądam)
Narzędno-Miejscownik-kim, czym (jestem) (oba przypadki odpowiadają na to pytanie i nie wiem jak nazwać)
Biernik-kogo, co (zepsułem)


Jakieś pytania, nie jasności?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 8 sty 2014, 20:35:51
A jak wygląda morfologia odmiany przez przypadki?

Cytuj
Narzędno-Miejscownik-kim, czym (jestem) (oba przypadki odpowiadają na to pytanie i nie wiem jak nazwać)
To zależy. Opis nie jest do końca jasny.
Przypadek (1) - narzędzie. Jeśli rzeczywiście odpowiada tylko na pytanie kim? czym? = za pomocą kogo? / czego?, to nazwać można to po prostu narzędnikiem.

Przypadek (2) - predykacja. Jeżeli przypadek ten opisuje czasownik pomocniczy jestem (kim / czym), to warto zwrócić uwagę na to, że w większości języków funkcję tę pełni mianownik. Jeżeli byłaby to jego jedyna funkcja (a więc bez f. (1)), to można by go nazwać essivusem, tak jak to jest mniej-więcej w fińskim.

Przypadek (3) - przypadek stojący po przyimkach, a w polskim odpowiadający na pytania przed, pod, nad, z, itd. kim? czym?, to trzeba zwrócić uwagę, że połączenie funkcji przypadka wyrażającego (1), (2) i (3) jest mało typowe/typologiczne, raczej przypadkowe, będące skutkiem specyficznego rozwoju historycznego języków słowiańskich.

Połączenie (1) i (3) byłoby całkiem realistyczne, gdyby funkcja narzędzia była również wyrażana przez połączenie z przyimkiem. Wtedy nazwać by go można prepositionalis.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 20:45:06
Cytuj
Narzędno-Miejscownik-kim, czym (jestem) (oba przypadki odpowiadają na to pytanie i nie wiem jak nazwać)
To zależy. Opis nie jest do końca jasny.
Przypadek (1) - narzędzie. Jeśli rzeczywiście odpowiada tylko na pytanie kim? czym? = za pomocą kogo? / czego?, to nazwać można to po prostu narzędnikiem.

Przypadek (2) - predykacja. Jeżeli przypadek ten opisuje czasownik pomocniczy jestem (kim / czym), to warto zwrócić uwagę na to, że w większości języków funkcję tę pełni mianownik. Jeżeli byłaby to jego jedyna funkcja (a więc bez f. (1)), to można by go nazwać essivusem, tak jak to jest mniej-więcej w fińskim.

Przypadek (3) - przypadek stojący po przyimkach, a w polskim odpowiadający na pytania przed, pod, nad, z, itd. kim? czym?, to trzeba zwrócić uwagę, że połączenie funkcji przypadka wyrażającego (1), (2) i (3) jest mało typowe/typologiczne, raczej przypadkowe, będące skutkiem specyficznego rozwoju historycznego języków słowiańskich.

Połączenie (1) i (3) byłoby całkiem realistyczne, gdyby funkcja narzędzia była również wyrażana przez połączenie z przyimkiem. Wtedy nazwać by go można prepositionalis.

Przypadek ten najbardziej odpowiada (1)i(3). Chyba że źle rozumie. Chodzi o to "jestem ELFEM", "Kładę książkę na STOLE".

PS: odmiana rzeczownika powiedzmy "høɬ" (chleb)

M-høɬ
D-høɬak
C-høɬat
NM-høɬap
B-høɬaɬ

Gdyby rzeczownik kończył się na samogłoskę (chociaż planuję by rzeczowniki kończyły się na spółgłoski. Nie wiem czy to jest realne), ucinamy "a" i dodajemy do rzeczownika samą spółgłoskę.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spodnie w 8 sty 2014, 20:56:21
Ja też przymierzam się do nowego, apriorycznego językotworu. Ma być w nim dużo [ɫ] i [χ] oraz nosówek. W ortografii będą występować ogonki. Gramatyka nie będzie błaha. Zakaz zbitek spółgłoskowych w wymowie. Mam już próbkę nic nie znaczącego tekstu.

Hat llį go hurt solle, sak gll komy rųtert.

[χat̪ ɫɪŋ gʌ χʊɽɛt̪ sʌɫɛ sak goɫ kʌmʏ rʊŋtɛɽɛt̪]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 20:59:33
Ja zaś pragnę by językotwórstwo opierało się na "zbitkach" (światło+żecz=lampa, świeca itd) albo (dobro+istota=Bóg)

PS: Mój conlang może być? Brać się dalej do pracy, czy widzicie jakieś błędy?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 8 sty 2014, 21:10:06
Cytuj
Przypadek ten najbardziej odpowiada (1)i(3). Chyba że źle rozumiem. Chodzi o to "jestem ELFEM", "Kładę książkę na STOLE".
To akurat funkcje (2) i (3), przykładem (1) byłoby np. "Robię chleb KSIĄŻKĄ (przy użyciu książki; lepszy przykład: RĘKAMI)".
A przetłumaczyłbyś te zdania:
- Jestem elfem.
- Kładę książkę na stole.
- Robię chleb książką / Robię chleb rękami.

Ogólnie, połączenie funkcji wyrażania bycia jakimś / bycia kimś (np. elfem) i funkcji stania po przyimkach nie jest czymś, co zarzucam, tylko jest to bardzo słowiańska/polska cecha i gdybyś chciał uegzotycznić swój język, mógłbyś rzecz rodzielić inaczej.

Cytuj
Gdyby rzeczownik kończył się na samogłoskę (chociaż planuję by rzeczowniki kończyły się na spółgłoski. Nie wiem czy to jest realne)
Jasne, że jest!
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Aureliusz Chmielewski w 8 sty 2014, 21:16:20
Ja zaś pragnę by językotwórstwo opierało się na "zbitkach" (światło+żecz=lampa, świeca itd) albo (dobro+istota=Bóg)

PS: Mój conlang może być? Brać się dalej do pracy, czy widzicie jakieś błędy?
W sumie przyznam, do końca nie czytałem twojego tworu, ale jedyne co bym proponował to walnięcie jakiejś fleksji. No i brzydko wygląda zapis IPA-ą, walnij jakąś ortografię. Chyba, że miałeś to w planach tylko zapodałeś na szybko szkic :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 21:17:21
Skoro jest realne to:

kið-dobro
kiða-dobre
kiðar-dobrować? (czynić dobro)

kiðes-czynię dobro

Teoretycznie w ten sposób można wymyślać niestworzone słowa xP

np. niem. reiten pl. jeździć konno (brak odpowiednika)

høɬar- chlebować (robić chleb czy coś takiego)

WSZYSTKO WYJDZIE W PRANIU
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 21:21:28
Ja zaś pragnę by językotwórstwo opierało się na "zbitkach" (światło+żecz=lampa, świeca itd) albo (dobro+istota=Bóg)

PS: Mój conlang może być? Brać się dalej do pracy, czy widzicie jakieś błędy?
W sumie przyznam, do końca nie czytałem twojego tworu, ale jedyne co bym proponował to walnięcie jakiejś fleksji. No i brzydko wygląda zapis IPA-ą, walnij jakąś ortografię. Chyba, że miałeś to w planach tylko zapodałeś na szybko szkic :)

Planuję wymyślić alfabet pismo do tego conlanga (ma to być język elfów). Przykłady będą pisane ręcznie na kartce, będę wysyłał zdjęcia. Co do ortografii to może MOŻE będą jakieś dziwne regułki pisania (tak jak w Tolkienowskim Tengwarze np: kiedy óre, a kiery rómen jak ktoś wie o co chodzi).

Może transkrypcja na "łaciński"?


PS: Sorki za post pod postem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 8 sty 2014, 21:22:51
Cytuj
Ja zaś pragnę by językotwórstwo opierało się na "zbitkach" (światło+rzecz=lampa, świeca itd) albo (dobro+istota=Bóg)

Bywa tak w językach (trochę w chińskim i pewnie japońskim, odrobinkę w hiszpańskim), ale to zwykle ślepa uliczka.
Część wyrazów daje się tak stworzyć, często jednak trudno o naturalne połączenie albo utworzone słowa są niewygodne. Taka lampa może jeszcze przejść. Bóg nie, bo bóg jest znacznie bardziej podstawowym słowem niż istota, a może i nawet dobro.

Języki wolą jednak derywację końcówkami (i tak np. światło -> świetlik, światły, oświecić; dobro -> wydobrzeć) czy przez zmianę starego znaczenia, też często z jakąś końcówką. Tak jest po prostu naturalniej i efektywniej.
Polecam lekturę słowników etymologicznych, to trochę rozjaśnia, jak to zachodzi. (Etymonline.com jest świetnym źródłem, po prostu wrzucasz dowolny angielski wyraz i możesz prześledzić jego historię często aż do PIE)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 21:26:00
Ojojoj jestem słaby z angola, ale chyba rozumie o co chodzi.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 8 sty 2014, 23:38:03
Ciacho23, czy nie chodzi Ci czasem o coś takiego: http://en.wikipedia.org/wiki/Oligosynthetic_language (http://en.wikipedia.org/wiki/Oligosynthetic_language)?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 8 sty 2014, 23:43:40
Z tego co zrozumiałem (z moim kochanym angielskim) to właśnie chodzi o to. Nie miałem pojęcia, że coś takiego nie ma prawa bytu w "natlangu?" (czy natlang to naturalny język? Takie małe niedopowiedzenie w slangu conlangerskim.). Pomysł ten został stworzony przy zasypianiu, z resztą jak większość moich "twórczości" xD.

PS: Byłbym wdzięczny za krytyczne opinie i dopier***anie się do każdego szczegółu, ponieważ chcę wiedzieć czy coś jest nie tak. Jak jest podane za mało materiału to pisać czego brakuje.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 8 sty 2014, 23:45:43
Cytuj
Ja zaś pragnę by językotwórstwo opierało się na "zbitkach" (światło+rzecz=lampa, świeca itd) albo (dobro+istota=Bóg)
(Etymonline.com jest świetnym źródłem, po prostu wrzucasz dowolny angielski wyraz i możesz prześledzić jego historię często aż do PIE)
Podziękowania za link, myślałem przez jakiś czas o czymś takim.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 9 sty 2014, 00:39:26
Cytuj
Nie miałem pojęcia, że coś takiego nie ma prawa bytu w "natlangu?"

Raczej nie ma w stanie czystym, ale jedne języki są do tego bliżej, inne dalej. Nahuatl np. nie jest oligosyntetyczny, jak chciałby Whorf (nie jest też polisyntetyczny, jak chciałby ten artykuł; jest inkorporującym językiem aglutynacyjnym), ale całkiem sporo wyrazów, które w wielu językach są nieanalizowalne, w nahuatl są złożeniami morfemów, które same coś znaczą, np. "łódź" to "wodny dom" a "Słońce" to "ten, który grzeje idąc". I nie są to jakiejś pojedyncze przypadki, tylko wyraźny trend.
Nie musisz więc tworzyć języka w pełni oligosyntetycznego, a i tak możesz przyjąć kompozycję jako podstawowy sposób tworzenia nowych wyrazów w Twoim języku. Cokolwiek wybierzesz - ciekaw jestem wyników.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 9 sty 2014, 01:24:36
Cytat: Ciacho23
Mianownik-kto, co (jest)
Dzierżawnik-kogo , czego (jest mienie) (np moje, książki, klawiatury itp.)
Celownik-komu, czemu (się przyglądam)
Narzędno-Miejscownik-kim, czym (jestem) (oba przypadki odpowiadają na to pytanie i nie wiem jak nazwać)
Biernik-kogo, co (zepsułem)
Zapomnij o tych debilnych pytaniach stawianych przy przypadkach po to, by durni gimnazjaliści zrozumieli które przypadki odpowiadają którym formom rzeczowników; zamiast tego ogarnij ten artykuł (http://pl.wikipedia.org/wiki/Stosunki_morfosyntaktyczne), wyjdzie ci to tylko na dobre.
Ten twój "dzierżawnik" to possesyw.

Cytuj
samogłoski:
http://en.wikipedia.org/wiki/IPA_vowel_chart_with_audio
a
E
i (ja)
Ø (te z tyłu8)
u.
Nie rozumiem w ogóle co tu się dzieje. To jest IPA, X-Sampa czy co? No i trochę mało prawdopodobny wydaje mi się ten system mając (jak zakładam) [ø], ale praktycznie tylko jedną samogłoskę tylną i to w dodatku jedynie przymkniętą.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 9 sty 2014, 01:32:34
Cytuj
Zapomnij o tych debilnych pytaniach stawianych przy przypadkach po to, by durni gimnazjaliści zrozumieli które przypadki odpowiadają którym formom rzeczowników; zamiast tego ogarnij ten artykuł, wyjdzie ci to tylko na dobre.
I jeszcze ten (https://en.wikipedia.org/wiki/Thematic_relations), bo oprócz podstawowych relacji morfosyntaktycznych skupionych wokół predykatu (nie taki diabeł straszny, w gruncie rzeczy idzie o to, żeby uważać na to, czy czasownik jest przechodni czy nie, a potem patrzeć, co się wokół niego dzieje), oprócz tego mamy jeszcze relacje bardziej nacechowane semantycznie, np. relacja bycia narzędziem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 9 sty 2014, 01:40:07
No i w sumie jeszcze to (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Ergatywność) na naszej wiki, a jakbyś miał problemy ze zrozumieniem, zacznij od tego (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=15.msg47537#msg47537), bardziej łopatologicznie się nie da.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 9 sty 2014, 01:56:12
Chcecie stworzyć nową falę ergatolangów?
Zdecydowanie wolę ergotopodobne na bibułkach niż na stronach.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 9 sty 2014, 23:01:41
Taki mały szkic (http://picosong.com/kHaE/), kto wymieni najwięcej cech języka, pochodzenie etc. (nie gramatyka, chodzi mi o to czym się inspirowałem, skąd pochodzi twór). A może nawet ktoś odgadnie co to za tekst? Podpowiem: jest to luźne tłumaczenie
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 9 sty 2014, 23:36:21
Éighournn mo̊r ys sóidh eit aigh feighor gyne̊dweán eillóinn.
[ɛjøːnː mɔɽ ɪs sɔjd̪ et ɛj fʲjʊːɽ gɨnɑdʷiːn el̪oːnː]

Yeigh suearnn aigh llẙdh neím nwéinn to̊k eifhelt.
[jɪːj sɨœːnː ɛj l̪ød̪ nʲɪm nʷɛinː tʰɔːk eːfl̪̩t]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 9 sty 2014, 23:37:40
Cytuj
éighournn [ɛjøːnː]
Celtyckość do bólu.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 9 sty 2014, 23:40:50
Cytuj

Ortografia mi się nie podoba, w szczególności w/w znak, ale za to brzmienie fajne ;>
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 9 sty 2014, 23:50:14
Éighournn mo̊r ys sóidh eit aigh feighor gyne̊dweán eillóinn.
[ɛjøːnː mɔɽ ɪs sɔjd̪ et ɛj fʲjʊːɽ gɨnɑdʷiːn el̪oːnː]

Yeigh suearnn aigh llẙdh neím nwéinn to̊k eifhelt.
[jɪːj sɨœːnː ɛj l̪ød̪ nʲɪm nʷɛinː tʰɔːk eːfl̪̩t]
Wow, supcio. Poza tym nieme „gh” = <3.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 sty 2014, 00:31:19
Chyba będę to kontynuował. Aż mnie zainspirował pewien naturalny sekslang (http://www.youtube.com/watch?v=MfO8F6Uz_qM).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 10 sty 2014, 01:34:24
Bardzo lubię szkocki (dialekt), ale nie rozumiem, czemu ci ludzie w tych wideach nie mogą mówić np. o filmie, który ostatnio oglądali czy gdzie jeździli na wakacje, tylko starają się wygłaszać jakieś mądre przemowy, w których ciągle się zacinają, zamyślają i które najczęściej są takim potokiem pozbawionych treści zdań. Co mnie bardzo irytuje, bo zamiast skupić się na brzmieniu, koncentruje się tylko na "O czym ona w ogóle gada?".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 10 sty 2014, 20:26:53
Cytuj
Nie rozumiem w ogóle co tu się dzieje. To jest IPA, X-Sampa czy co? No i trochę mało prawdopodobny wydaje mi się ten system mając (jak zakładam) [ø], ale praktycznie tylko jedną samogłoskę tylną i to w dodatku jedynie przymkniętą.

Któryś z użytkowników wysłał mi tego linka, bym pouczył się IPA-y ze słuchu, tylko że moim zdaniem tam są jakieś ruskie znaki. Mam prośbę. Mógłby ktoś podać normalne znaki tych samogłosek? Oto ta strona jeszcze raz http://en.wikipedia.org/wiki/IPA_vowel_chart_with_audio (http://en.wikipedia.org/wiki/IPA_vowel_chart_with_audio)

PS: Skoro samogłoski nie pasują, to może dodać "o" (nasze polskie "o"), albo zamienić to ø na "o"?

A co do przypadków to dzięki za lekturę xP.

Błąd!: miałem złą czcionkę na chromie zaraz dam prawdziwe znaki xP.
a

i

u

Teraz lepiej?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 10 sty 2014, 20:30:14
Nie wiem, o co chodzi. Prawdziwe znaki wyglądają tak: http://dialectblog.com/wp-content/uploads/2011/01/Ipa-chart-vowels.png
+ »ä« między »ɶ« i »ɑ«
oraz »ʊ̈, ɪ̈« między »ɨ, ʉ« oraz »ɘ, ɵ«.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 sty 2014, 20:33:27
Cytuj
Błąd!: miałem złą czcionkę na chromie zaraz dam prawdziwe znaki xP.
a

i

u

Teraz lepiej?
Taki zestaw jest podstawowy i sprawdza się świetnie w wielu, wielu językach. Choć wydaje mi się, iż system /a e ø o i u/ też by przeszedł.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 10 sty 2014, 20:37:53
Jeszcze się zastanowię. Mam również w planach zmienić ʁ na r̟  (jeśli źle napisałem chodzi o bezdźwięczne r "walijskie rh"). A teraz zabieram się do lektury xP. Jeśli chodzi o nazwy przypadków, czy ważna jest nazwa, czy można "przetłumaczyć" nazwę na swój język i mieć spokój?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 sty 2014, 20:44:25
Bezdźwięczne [r] to:

[r̟] oznaczałoby spółgłoskę drżącą alweo-palatalną.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Fanael w 10 sty 2014, 21:01:03
[r̟] oznaczałoby spółgłoskę drżącą alweo-palatalną.
Przed dziąsłami są zęby, a nie podniebienie, n'est-ce pas?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 sty 2014, 21:15:04
[r̟] oznaczałoby spółgłoskę drżącą alweo-palatalną.
Przed dziąsłami są zęby, a nie podniebienie, n'est-ce pas?
Fakt, pierdolnąłem się, wybacz.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 10 sty 2014, 21:16:40
Co do tych przypadków to NIBY rozumie, ale nie poradził bym opisać ich bez tych durnych pytań. ;(
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 12 sty 2014, 18:20:57
Pomysł języka z minimalną liczbą fonemów.

/t~n~ɪ k~ŋ~ʌ/

Alofonia:
1. /t k/ przed kolejnym pojedynczym /t k/ stają się [n ŋ];
2. /t k/ doświadczają wokalizacji:
2—a. najpierw przed fonetycznymi nosowymi;
2—b. następnie po fonetycznej spółgłosce, z wyjątkiem sytuacji przed samogłoską z pierwszego podpunktu;
2—c. ostatecznie również przed pozostałymi fonetycznymi spółgłoskami;
3. /t k/ spirantyzują w [s h], chyba że są poprzedzone nosową;
4. Nosowe znikają przed fonetycznymi spółgłoskami;
5. [ɪ] staje się [ʊ] po welarnej/krtaniowej;
6. [ʌ] staje się [ɛ] po dziąsłowej;
7. Fonetyczne samogłoski znikają przed innymi fonetycznymi samogłoskami;
8. [ɪ ʊ] znikają w kontekście VC_CV, o ile kolejna sylaba zawiera [ɪ ʊ]
9. [ɛ ʌ] znikają w kontekście VC_CV, o ile kolejna sylaba zawiera [ɛ ʌ]

Ortografia:
[n ŋ] ‹n g/n¹
[t k] ‹t k
[s h] ‹s h

[ɪ ʊ] ‹i u
[ɛ ʌ] ‹e a

¹) przed [k h]

Przykłady:
/ttkkkkkk/ ‹tahak
/ttkkkkkkkkt/ ‹tehhaku
/kktktkkk/ ‹kasek
/kktktkkkkkt/ ‹kuhhaku
/ktkttkkk/ ‹astek
/ktkttkkt/ ‹asenku

 :-P :-P :-P

(sca² (http://wklej.org/id/1233705/))
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 12 sty 2014, 18:26:46
Strasznie długie morfemy musiałby mieć ten język, żeby cokolwiek dało się nim wyrazić.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 12 sty 2014, 19:14:25
Czy ja wiem?
Fonologicznie jedna głoska daje jeden bit entropii. Fonetycznie natomiast jest możliwych ok. 100 różnych sylab*, co daje ok. 6,5 bita na sylabę.

Dla porównania, jedna sylaba w japońskim ma ok. 8 bitów entropii, przy założeniu, że możliwych sylab jest tam 200-300. Można by więc przypuszczać, że słowa w tym języku fonetycznie byłyby nieco (gdzieś z 20%) tylko dłuższe od odpowiednich słów po japońsku.

Dla jeszcze innego porównania, w bazie programu Pomocnik Szaradzisty znajduje się 119 560 haseł, z czego 109 297 słów zaczyna się małą literą (aby wykluczyć nazwy i skrótowce). Ich średnia długość to 10,5 litery po polsku, co — pomnożone przez logarytm binarny z liczby liter w alfabecie polskim — daje 52,5 bitów entropii.
Zakładając podobny poziom redundacji, ten sam zestaw słów przetłumaczony na powyższy język miałby średnio 15,8 litery długości na słowo.
No i zakładając, że robiąc te wszystkie obliczenia, nic mi się nie pokiełbasiło.

*) Wbrew pozorom dokładne policzenie tego nie jest proste z powodu pewnych ograniczeń obejmujących sylaby, np. tego, że [ɛ ʊ] nie występują na początku sylaby, [n ŋ] są nierozróżniane przed spółgłoską, zbitki /Nn Nŋ tn tk kŋ kt sk ht/ są wykluczone oraz nosówki nie pojawiają się na końcu wyrazu.
Z podobnych względów analogiczne wyliczenie jest równie trudne w japońskim, dużo bardziej trudne w angielskim i cholernie trudne w polskim.

* * *

Co innego długość tych morfemów w wersji „fonologicznej”.

Ale przy okazji można się spodziewać masy nieprzewidzianych alternacji, np.

/tktk/ + /ktkttk/ + /ttkkt/ → /tktkktkttkttkkt/
sese› + ‹aste› + ‹niku› → ‹ihunsetenku
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 17 sty 2014, 22:54:52
Fajne wyliczenia. Ale:
Cytuj
No i zakładając, że robiąc te wszystkie obliczenia, nic mi się nie pokiełbasiło.
Tobie nie. Ale jeśli cały język jest tak fonetycznie ograniczony, to cały staje się jednym wielkim łamańcem językowym. I potencjalnym użytkownikom by się kiełbasił. Z tym, że to chyba dość oczywiste, bo właśnie dlatego natlangi mają więcej fonemów...

Ale to nie umniejsza wartości conlangu jako takiego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 25 sty 2014, 23:48:57
Postanowiłem zrobić nooblang, który (dla mnie) ma ładne brzmienie ^^

na chwiłę obecną tylko dwa zdania :D

ZIIDLUNLGAAC [zi:dˠənˠga:t͡ʃʲ]

zdanie pierwsze:

þeloon yga mitaat øør ['θɛlɔ́:n ʉ̞̀g̊a 'mitá:t ə̹̀:ɹ] [dom (Erg.,l.mn.) jeść (bezok.) lubić (3os.,cz.ter.) ja (Aku.)]

zdanie drugie:

þvertoon hyyktaat rendaydøør ['ðɛɾt'ɔ́:n hʉ̀:kta:t ɾɛn'dàjdə̹́:ɹ]* [droga-na (Erg.,l.p.) stać (3os.,cz.ter.) bałwan (Aku.,l.mn.)

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 29 sty 2014, 21:30:53
Shjodgósh [ ʃjɔdgo:ʃ ] - mroczny szkic fonologii i ortografii wymyślony przeze mnie wczoraj przed zaśnięciem. Inspirowany był różnymi potworami, między innymi albańską ortografią.

a e i o u [a ɛ i ɔ u]
á é í ó ú [a: e: i: o: u:]

b p d t g q [b p d t g k]
x dx xh dxh [ʦ ʣ ʧ ʤ]
f w s z sh zh ch c h [f v s z ʃ ʒ x ɣ h]
m n ny~yn gn~ng [m n ɲ ŋ]
j wh [j w]

Zapis yn pojawia się tylko w kodzie sylaby, ng w kodzie i między samogłoskami - w innych pozycjach odpowiednio ny i gn.
whayn [waɲ]
whanya [waɲa]
nyút [ɲu:t]
gnom [ŋɔm]
angom [aŋɔm]
awhgnom [awŋɔm]
ang [aŋ]

Najbardziej rozbudowana możliwa sylaba to CjVC, od czego odstępstwem są dopuszczalne przez dialekt "północny" nagłosowe zbitki sT (gdzie T = p, t, q, x lub xh), którym w dialekcie "południowym" odpowiada sekwencja esT.

N spóx [spo:ʦ] - S espóx [ɛspo:ʦ]
N sqayn [skaɲ] - S esqayn [ɛskaɲ]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 29 sty 2014, 21:38:02
Bardzo ładne. Lubię takie ascetyczne języki. Może jestem zboczony, ale nawet ta ortografia ma dla mnie sporo uroku - za wyjątkiem afrykat. Z tym, że podoba mi się, że są właśnie brzydkie.

Dialekt południowy miewa też sT w środku zdania? Tzn. czy dopuszcza wyrazy postaci CVCsTVC.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 29 sty 2014, 21:43:47
Dialekt południowy miewa też sT w środku zdania? Tzn. czy dopuszcza wyrazy postaci CVCsTVC.
(Północny.) Nie, ta zbitka pojawia się tylko w nagłosie. Chyba, że wyskoczy jakieś złożenie, wtedy oczywiście CsT jest możliwe.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 29 sty 2014, 22:19:07
Chyba mamy odmienne definicje nagłosu ;-)
OK, rozumiem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 31 sty 2014, 18:13:58
Mān weikhe tā haēru sangoē iratawa ūsuā iva oēki phu hūru.
[maːn ʍejkʰe taː hə̯eːɾʉ səŋʊɪː jɾataʍa wːsʉ̯aː jvə ʊeːki pʰʉ huːɾʉ]

Czy tego typu unikanie rozziewu jest wiarygodne?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toivo w 1 lut 2014, 12:59:02
Ta zamiana długiego /u/ na długie /w/ jest trochę podejrzana. To by była sylaba z jednomorowym jądrem i dwumorową kodą. Nie powiem pochopnie, że to niemożliwe, bo sam się zawsze wkurzam na baranów, którzy piszą "to niemożliwe mieć /o/ i nie mieć /u/" itp., ale trzeba by coś fachowego na ten temat poczytać.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 20 lut 2014, 23:16:54
Coś takiego odkopałem:

"CꞋē lōlhi hā hirꞋis ma itzic al, cahtzaba ma nē huī çihtzutl hā."
[kʼe̞ː lo̞ːɬi hæː hiɾ͡t̺̚iʃ ma ʔiʦik al – kɐʔʦaɓa ma ne̞ː wiː χɪʔʦuƛ hæː]
{oraz mężczyzna ACC samotny on siedzieć Cz.Prze. - pogrążony on ABS w smutek ACC}
"And a Man sat alone, drenched deep in sadness."

"CꞋē rāha rꞋara sih nē qanga cꞋē mahlē: "Txiyā dah bēyō panana cī izco tꞋiya hirꞋis. Quhuaxe peca txiyā hā tlꞋemēnēhe izco tsꞋingce cꞋē izco teya ih.""
[kʼe̞ː ɾæːha ɾ͡t̺̚aɾa sɪʔ ne̞ː ʗaŋa  kʼe̞ː mɐʔle̞ː – ʨijæː ɗɐʔ ɓe̞ːjo̞ː panana kiː ʔiskɔ tʼija hiɾ͡t̺̚iʃ – ʗuwaɕɜ pɜka ʨijæː hæː ƛʼɜme̞ːne̞ːhɜ ʔiskɔ ʧʼiŋkɜ kʼe̞ː ʔiskɔ tɜja ʔɪʔ]
{oraz wszystkie zwierzę PL ABS bliżej i powiedzieć – my nie lubić patrzeć INF ty tak smutny – pytać IMP my ACC cokolwiek ty chcieć i ty mieć Cz.Przy.}
'And all the animals drew near to him and said, "We do not like to see you so sad. Ask us for whatever you wish and you shall have it."'
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ArturJD w 28 lut 2014, 21:45:08
Co sądzilibyście o takim tworze? Wyrazy będą brzmieć mniej więcej "kritkyttyrkit"

Fonetyka

D, d – [ð]
F, f – [f]
G, g – [g]
Ǵ, ǵ - [ɢ]
H, h – [ħ]
K, k – [k]
M, m – [m]
N, n – [n]
Ni, ni – [ŋ]
P, p – [ɸ]
Q, q – [q]
R, r – [ɾ]
Ŕ, ŕ – [ɹ]
Rr, rr – [r]
S, s – [θ]
T, t – [t]
Ts, ts – [ʦ]
Tz, tz – [ʣ]
V, v – [v]
X, x – [ʃ]
Z, z -[z]

A, a – [ɑ]
E, e – [ɶ]
I, i – [i]
U, u – [ʊ]
Æ, æ – [ɑː]
Ie, ie – [ɨ]
Ii, ii – [iː]
Uu, uu – [u]
Ui, ui – [y]
Uui, uui – [yː]

Ai, ai –  [ɑj]
Ei, ei – [ɶj]
Æi, æi – [æj]


Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 12 mar 2014, 17:57:45
Ech, w ayu muszę wyraźnie oddzielić fonem [ŋ] od innych. Problem jest taki, że czym innym w ayu jest [ŋ], a czym innym [ŋk] oraz [n]. Te dwa ostatnie wydzielilem za pomocą νκ oraz ν, ale jak w greckim alfabecie zapisać [ŋ], nie robiąc mylącego "νγ" (gamma przed samogłoskami ma inne funkcje)?

Ktoś ma pomysł na to?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 12 mar 2014, 18:02:38
γγ, jak w Ἄγγελος?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 15 mar 2014, 09:25:56
Przyznam, że to niegłupie... chyba skuszę się na wariant z podwójną gammą, bo  γν jest szpetne, a diakrytyki odpadaja...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 19 mar 2014, 21:12:21
Co sądzilibyście o takim tworze? Wyrazy będą brzmieć mniej więcej "kritkyttyrkit"

Fonetyka

D, d – [ð]
F, f – [f]
G, g – [g]
Ǵ, ǵ - [ɢ]
H, h – [ħ]
K, k – [k]
M, m – [m]
N, n – [n]
Ni, ni – [ŋ]
P, p – [ɸ]
Q, q – [q]
R, r – [ɾ]
Ŕ, ŕ – [ɹ]
Rr, rr – [r]
S, s – [θ]
T, t – [t]
Ts, ts – [ʦ]
Tz, tz – [ʣ]
V, v – [v]
X, x – [ʃ]
Z, z -[z]

A, a – [ɑ]
E, e – [ɶ]
I, i – [i]
U, u – [ʊ]
Æ, æ – [ɑː]
Ie, ie – [ɨ]
Ii, ii – [iː]
Uu, uu – [u]
Ui, ui – [y]
Uui, uui – [yː]

Ai, ai –  [ɑj]
Ei, ei – [ɶj]
Æi, æi – [æj]

Nie wiem, co powiedzieć, więc dodam parę moich zastrzeżeń:

1°, szkice fonologiczne wyglądają znacznie profesjonalniej, czytelniej i generalnie lepiej, jeśli fonemy są uporządkowane według miejsc / sposobów artykulacji, a nie alfabetycznie. (Nawet jeśli sam szkic jest jedynie propozycją ortografii, vide ten wątek na zjełczałym zachodnim zompistowskim forum (http://www.incatena.org/viewtopic.php?f=4&t=40725).)

Twój szkic tak przedstawiony prezentowałby się np. tak: (biorąc formę listy)


… albo w formie tabelki:

mnŋ
tʦkq
ʣgɢ
ɸfθʃħ
vðz
ɾ
ɹ
r

i iːy yːɨu
ʊ
ɶɑ ɑː
æjɶjɑj

2°, takie przedstawienie zbioru fonemów od razu uwidacznia jego główne cechy — jak również ważniejsze niedociągnięcia.

̣· Kontrastowanie /ɸ/ i /f/;
· brak /d/ przy obecności /dz/, /ɡ/ i /ɢ/;
· obecność /ʃ/ jako jedynej głoski zadziąsłowej oraz dziąsłowych /ts/, /dz/, /z/ przy braku /s/;
· obecność trzech głosek rotycznych dziąsłowych: /r/, /ɾ/, /ɹ/;
· system samogłoskowy pozbawiony jakichkolwiek głosek o średnim przymknięciu lub podobnych przy obecności licznych samogłosek przymkniętych i otwartych;
 — to są rzeczy, z których każda na osobności byłaby do przełknięcia (w końcu ANADEW to nie takie rzadkie zjawisko), lecz w nagromadzeniu wywołują one dość negatywne wrażenie (chyba, że takie było zamierzenie — turpizm lingwistyczny?).

3°, jak w tym języku (tj. w ortografii tego języka) odróżnia się sekwencje /ni/ i /ŋ/, a także /niː/ i /ŋi/ oraz /nɨ/ i /ŋɶ/? Według twojego postu każda z tych par jest zapisywana jako, odpowiednio, ‹ni›, ‹nii›, ‹nie›.

4°, fonologia języka składa się nie tylko ze zbioru jego spółgłosek i samogłosek. Jakie w tym języku występują typy budowy sylab? Czy pewne kombinacje fonemów są niedozwolone? Czy występują wariacje alofoniczne? Czy występują cechy suprasegmentalne, jak tony lub fonacja? Co odnośnie akcentu wyrazowego? — Nawet w samych szkicach przydaje się podać więcej informacji, niż lista spółgłosek i samogłosek.

Aby powiedzieć coś więcej na temat ogólnego wrażenia, nierzadko przydaje się podać jakiś przykładowy tekst wykorzystujący daną fonologię — nawet, jeśli jest to tylko przekształcona wynikowa lista z generatora słów.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 kwi 2014, 20:21:16
Ma ktoś jakiś pomysł jak zapisać fonemy [tɰ] i [kɰ] bez żadnych diakrytyków nad "t" i "c"?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 15 kwi 2014, 20:26:40
Dwuznaki, w guście <tw>, <cw>, nie wchodzą w grę?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 kwi 2014, 20:32:32
Powiedzmy, że "w" bardzo mi nie pasuje do ortografii inspirowanej nahuatlem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 16 kwi 2014, 08:35:11
Powiedzmy, że "w" bardzo mi nie pasuje do ortografii inspirowanej nahuatlem.

tuh i cuh? :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 25 kwi 2014, 16:35:32
Zastanawiam się, jakim alfabetem lepiej zapisywać mój nowy slawlang. Jak myślicie, lepsza tu będzie łacinka, czy cyrylica, bo nie umiem się zdecydować.

Siſci luzie raziaſia valij a ravij y jgodnaſcie a jpravaſcie. Sų vobdareni z rozuma a caį vi raviẛ dla ij u ziſie brataja.

Шишчи лyже ражѧшѧ валий а равий у йгоднашче а йправашче. Сѫ вобдарѣни з розума а саѩ ви равиш дла ий у жише братаѣ.

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spodnie w 25 kwi 2014, 20:23:21
Oczywiście, że cyrylica.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 30 kwi 2014, 13:28:07
Zastanawiam się, jakim alfabetem lepiej zapisywać mój nowy slawlang. Jak myślicie, lepsza tu będzie łacinka, czy cyrylica, bo nie umiem się zdecydować.
Hiragana. Zdecydowanie hiragana.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 30 kwi 2014, 15:07:25
Zastanawiam się, jakim alfabetem lepiej zapisywać mój nowy slawlang. Jak myślicie, lepsza tu będzie łacinka, czy cyrylica, bo nie umiem się zdecydować.
Hiragana. Zdecydowanie hiragana.
Nie chcę rozpoczynać jakiejś głupiej serii postowania nazw pism, ale powyższy tekst wygląda, jakby dobrze się go zapisywało hangylem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 30 kwi 2014, 15:14:51
Zastanawiam się, jakim alfabetem lepiej zapisywać mój nowy slawlang. Jak myślicie, lepsza tu będzie łacinka, czy cyrylica, bo nie umiem się zdecydować.

Siſci luzie raziaſia valij a ravij y jgodnaſcie a jpravaſcie. Sų vobdareni z rozuma a caį vi raviẛ dla ij u ziſie brataja.

Шишчи лyже ражѧшѧ валий а равий у йгоднашче а йправашче. Сѫ вобдарѣни з розума а саѩ ви равиш дла ий у жише братаѣ.
Jeden i drugi tak zgwałcony, że ciężko patrzeć, ale optuję osobiście za łacinką.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 30 kwi 2014, 18:18:19
Zastanawiam się, jakim alfabetem lepiej zapisywać mój nowy slawlang. Jak myślicie, lepsza tu będzie łacinka, czy cyrylica, bo nie umiem się zdecydować.

Siſci luzie raziaſia valij a ravij y jgodnaſcie a jpravaſcie. Sų vobdareni z rozuma a caį vi raviẛ dla ij u ziſie brataja.

Шишчи лyже ражѧшѧ валий а равий у йгоднашче а йправашче. Сѫ вобдарѣни з розума а саѩ ви равиш дла ий у жише братаѣ.
Hangyl będzie najładniejszy i najwygodniejszy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 1 maj 2014, 22:37:07
Samogłoski:
Przednie:
Centralne:
Tylne:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Przymknięte:
[ɪ] [i͂][iː][ʊ]
Półprzymknięte:
[ɘ̟ː][ə] [ə͂][ɵː][o͂][ʊ̞ː]
Półotwarte:
[ɛ][ɜː][ɔ̟]
Otwarte:
[æ][a][ɑ] [ɑ͂]
Dyftongi:
[æɪ̯][ɛe̯][əɪ̯][ɑʊ̯]

Spółgłoski:
Wargowe:
Zębowe:
Dziąsłowe:
Zadziąsłowe:
Welarne:
Nosowe:
[m][n][ŋ]
Zwarte/
Bezdźwięczne:
[p][t̪͡ɬ~t̪ˡ][t][k]
Afrykaty:
Dźwięczne:
[b][d̪͡ɮ~d̪ˡ][d]
Szczelinowe:
Bezdźwięczne:
[f][θ][s][ʆ̺]
Dźwięczne:
[ð][z][ʓ̺]
Aproksymanty:
[l][ɫ̞][ɰᶨ]
Uderzeniowe:
[ɾ̝]

[ŋʊ̞ːʆ̺ɪ f‿kɘ̟ːnɾ̝æɪ̯ θɪmnɑ͂ ɰᶨəʓ̺ɫ̞ɑʊ̯ nɑɾ̝iːn æfsi͂‿ɫ̞ɾ̝n]

Kto mi opracuje do tego potwora ortografię (w łacince, mało diakrytyków, najlepiej wcale) i będzie mi chociaż trochę odpowiadać, może sobie wybrać nagrodę (materialną, jeśli będzie na kolejnym Woodstocku), w granicach rozsądku, oczywiście.

W ogóle to: jakieś opinie?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 2 maj 2014, 00:10:19
Może coś takiego? Może nie jest to przepiękne, ale w sumie nie było to takie trudne.

Samogłoski:
Przednie:
Centralne:
Tylne:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Przymknięte:
[ɪ] i [i͂] į[iː] ii[ʊ] u
Półprzymknięte:
[ɘ̟ː] əə[ə] ə [ə͂] ę [ɵː] oo[o͂] ǫ[ʊ̞ː] uu
Półotwarte:
[ɛ] e[ɜː] ee[ɔ̟] o
Otwarte:
[æ] æ[a] a[ɑ] aa [ɑ͂] ą
Dyftongi:
[æɪ̯] ai[ɛe̯] ei[əɪ̯] əi[ɑʊ̯] au

Spółgłoski:
Wargowe:
Zębowe:
Dziąsłowe:
Zadziąsłowe:
Welarne:
Nosowe:
[m] m[n] n[ŋ] g
Zwarte/
Bezdźwięczne:
[p][t̪͡ɬ~t̪ˡ] tl[t] t[k] k
Afrykaty:
Dźwięczne:
[b][d̪͡ɮ~d̪ˡ] dl[d] d
Szczelinowe:
Bezdźwięczne:
[f] f[θ] ŧ[s][ʆ̺] x
Dźwięczne:
[ð] đ[z] z[ʓ̺] xz
Aproksymanty:
[l] l[ɫ̞] ł[ɰᶨ] w
Uderzeniowe:
[ɾ̝] r

[ŋʊ̞ːʆ̺ɪ f‿kɘ̟ːnɾ̝æɪ̯ θɪmnɑ͂ ɰᶨəʓ̺ɫ̞ɑʊ̯ nɑɾ̝iːn æfsi͂‿ɫ̞ɾ̝n]

guuxi f-kəənrai ŧimną wəxzłau naariin æfsį-łrn.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 2 maj 2014, 00:38:43
Cytat: Spiritus
Może nie jest to przepiękne, ale w sumie nie było to takie trudne.
W tym właśnie rzecz; ortografię można stworzyć bezproblemowo do wszystkiego, niemniej sprawienie, by wyglądała przynajmniej tak ładnie jak niemiecka, irlandzka li francuska, to już wyczyn. A i dodam, że bardzo lubię takie niekonwencjonalne rozwiązania w ortografii jak niemieckie oznaczanie samogłosek krótkich poprzez podwójne spółgłoski. Podwójne samogłoski wyglądają dobrze tylko w mongolskiej cyrylicy, a ogonki nigdy nigdzie.
Być może powinienem podać trochę więcej informacji odnośnie fonetyki:
[æɪ̯] ← [æː];
[ɛe̯] ← [ɛː];
[əɪ̯] ← [eː];
[ɑʊ̯] ← [ɑː]
[ɵː] ← [ɔ̟ː];
[ɜː] ← [œː];
[ɰᶨ] ← [g];
[v] poprzechodziło albo w iloczas w wygłosie, albo skończyło jak /w/ w greckim ("auto" → "afto").
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Jątrzeniot w 2 maj 2014, 00:54:47
Hm, w sumie niezłe wyzwanie. Ja wykombinowałem coś takiego:

Samogłoski:
Przednie:
Centralne:
Tylne:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Przymknięte:
[ɪ] i [i͂] iŋ[iː] ih[ʊ] u
Półprzymknięte:
[ɘ̟ː] əh[ə] ə [ə͂] əŋ[ɵː] oh[o͂] oŋ[ʊ̞ː] uh
Półotwarte:
[ɛ] e[ɜː] eh[ɔ̟] o
Otwarte:
[æ] æ[a] â[ɑ] a [ɑ͂] aŋ
Dyftongi:
[æɪ̯] æi[ɛe̯] ei[əɪ̯] əi[ɑʊ̯] au

Spółgłoski:
Wargowe:
Zębowe:
Dziąsłowe:
Zadziąsłowe:
Welarne:
Nosowe:
[m] m[n] n[ŋ] g
Zwarte/
Bezdźwięczne:
[p] p[t̪͡ɬ~t̪ˡ] tl[t] t[k] k
Afrykaty:
Dźwięczne:
[b] b[d̪͡ɮ~d̪ˡ] dl[d] d
Szczelinowe:
Bezdźwięczne:
[f] f[θ] th[s] s[ʆ̺] x
Dźwięczne:
[ð] dh[z] z[ʓ̺] j
Aproksymanty:
[l] l[ɫ̞] ł[ɰᶨ] y
Uderzeniowe:
[ɾ̝] r

[ŋʊ̞ːʆ̺ɪ f‿kɘ̟ːnɾ̝æɪ̯ θɪmnɑ͂ ɰᶨəʓ̺ɫ̞ɑʊ̯ nɑɾ̝iːn æfsi͂‿ɫ̞ɾ̝n]
Guhxi f kəhnræi thimnaŋ yəjłau narihn æfsiŋ łrn.

Zapewne jest to niezbyt etymologiczne, no ale wg mnie wygląda ok. A trzeba przyznać, że bardzo trudno do tego zestawu wymyślić coś zarazem w miarę estetycznego i mało diakrytykowego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 2 maj 2014, 10:24:23
Tak swoją drogą, czy nie wydaje ci się, że współistnienie w języku /a/ i /ɑ/ jest trochę mało prawdopodobne? I mam jeszcze inną wersję:

Samogłoski:
Przednie:
Centralne:
Tylne:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Przymknięte:
[ɪ] i [i͂] iŋ[iː] iv[ʊ] u
Półprzymknięte:
[ɘ̟ː] y[ə] ə [ə͂] əŋ[ɵː][o͂] oŋ[ʊ̞ː] uv
Półotwarte:
[ɛ] e[ɜː] əv/œ/œv[ɔ̟] o
Otwarte:
[æ] æ[a] ȧ[ɑ] a [ɑ͂] aŋ
Dyftongi:
[æɪ̯] æv[ɛe̯] ev[əɪ̯] yv[ɑʊ̯] av

'ŋ' przed 'p', 'b', 'f' i w wygłosie > 'ɱ'                                             

Spółgłoski:
Wargowe:
Zębowe:
Dziąsłowe:
Zadziąsłowe:
Welarne:
Nosowe:
[m] m[n] n[ŋ] gg (jak w grece)
Zwarte/
Bezdźwięczne:
[p][t̪͡ɬ~t̪ˡ] tl[t] t[k]
Afrykaty:
Dźwięczne:
[b][d̪͡ɮ~d̪ˡ] dl[d] d
Szczelinowe:
Bezdźwięczne:
[f] f [θ] ŧ[s] s[ʆ̺] x
Dźwięczne:
[ð] đ[z] z[ʓ̺] j
Aproksymanty:
[l] l[ɫ̞] ł[ɰᶨ] g
Uderzeniowe:
[ɾ̝]

[ŋʊ̞ːʆ̺ɪ f‿kɘ̟ːnɾ̝æɪ̯ θɪmnɑ͂ ɰᶨəʓ̺ɫ̞ɑʊ̯ nɑɾ̝iːn æfsi͂‿ɫ̞ɾ̝n]

gguvxi f kynræv ŧimnaɱ gəjłav narivn æfsiɱ łrn.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 2 maj 2014, 11:20:04
Cytat: Spiritus
Tak swoją drogą, czy nie wydaje ci się, że współistnienie w języku /a/ i /ɑ/ jest trochę mało prawdopodobne?
Patrząc na fonetykę duńskiego (http://en.wikipedia.org/wiki/Danish_language) dochodzę do wniosku, iż nic nie jest mało prawdopodobne.
Poza tym nie powiedziałem, że iloczas zawsze pochodzi od /v/.

Zdaje się, że zrobię z tego coś bardzo francuskiego:

Samogłoski:
Przednie:
Centralne:
Tylne:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Krótkie:
Długie:
Przymknięte:
[ɪ] i [i͂] ine[iː] ie, oie[ʊ] u
Półprzymknięte:
[ɘ̟ː] ehe[ə] eh, e [ə͂] ehne[ɵː] oe[o͂] one[ʊ̞ː] ue
Półotwarte:
[ɛ] e, é[ɜː] oae[ɔ̟] o
Otwarte:
[æ] ae[a~ɐ̞] a, à[ɑ] ao [ɑ͂] aone
Dyftongi:
[æɪ̯] aei[ɛe̯] eae [əɪ̯] ei[ɑʊ̯] aou
                                       

Spółgłoski:
Wargowe:
Zębowe:
Dziąsłowe:
Zadziąsłowe:
Welarne:
Nosowe:
[m] m[n] n[ŋ] ng
Zwarte/
Bezdźwięczne:
[p] p[t̪͡ɬ~t̪ˡ] tl[t] t, tt[k] c, k
Afrykaty:
Dźwięczne:
[b] b[d̪͡ɮ~d̪ˡ] dl[d] d
Szczelinowe:
Bezdźwięczne:
[f] f, fv[θ] th[s] s[ʆ̺] sh
Dźwięczne:
[ð] z[z] x[ʓ̺] j
Aproksymanty:
[l] ll[ɫ̞~ɑ̯] l[ɰᶨ] gh
Uderzeniowe:
[ɾ̝] r

[ŋʊ̞ːʆ̺ɪ‿f kɘ̟ːnɾ̝æɪ̯ θɪmnɑ͂ ɰᶨəʓ̺ɫ̞ɑʊ̯ nɑɾ̝iːn æfsi͂‿ɑ̯ɾ̝n]
Ngueshi ‘fv cehenraei thimnaone ghehjlaou naorien aefvsine ‘lrn.

Chociaż wygląda na to, że będę musiał iść drogą angielskiego i nie tworzyć dużo niejednosylabowych słów.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 30 maj 2014, 22:47:24
Planuję sobie powoli stworzenie fonosemantycznego języka.

Wszechświat ciągle się zmienia.
[su:tfo jar wewŋi]

[su:] - morfem rozległości
[wewŋ] - morfem obrotu, zmienności
[ja] - być
[jar] - być zawsze (bycie zawsze jest wzmocnieniem bycia)

Samochody są szybsze niż konie.
[ʒiʒbo ja ʑi:dzum ma karra]

[ʒiʒ] - mofem maszyn
[bo] - morfem obłych, grubych rzeczy - udo
[ʑi:] - morfem szybkości
[karr] - morfem tupotu

Wymienione morfemy nie są jedynymi. Istnieje wiele takich morfemów, o tym samym znaczeniu ogólnym i różnym w złożeniach, o podobnych własnościach fonologicznych. Np. [ɖʐu] też będzie morfemem maszyn, a [ble] też morfem obłości.
Mowa to [lalla].
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 12 sie 2014, 14:56:44
Polewutku tworzę język agparski(a w zasadzie jego fonetykę) i choć wykracza on już poza sferę drobnego szkicu, nie nadaje się do niczego(stworzenie sensownego tekstu bez kręgosłupa gramatycznego i leksykalnego jest, jak mniemam, niemożliwe), toteż chciałbym w paru sprawach się z wami, o drodzy forumowicze, skonsultować.
Język jest aglutacyjny/polisyntetyczny, ale nie to sprawia mi problem. Umyśliłem sobie bowiem, że język ten ma brzmieć barbażyńsko, stepowo, prymitywnie - z tym kojarzą mi się głównie ubogie w fonemy systemy samogłoskowe, z róźnego rodzaju "dziwnymi" harmoniami. Toteż system samogłosek jest w agparskim dosyć ubogi:

+ATR   -ATR
/i/ /ʉ/     /ɨ/ /u/
/æ/          /ɑ

Z moich obserwacji wynika, że jeżeli mało jest samogłosek to mają one zazwyczaj dużo allofonów. Również jeżeli jest stosunkowo mało spółgłosek to mają one wpływ na następujące po nich samogłoski

System spółgłoskowy przedstawia się następująco:
/ m n ŋ /
/ p~b pʰ t~d tʰ c~ɟ cʰ k~g kʰ q~ɢ qʰ(?) /
/ ʦ~ʣ ʦʰ ʧ~ʤ ʧʰ /
/ s~z ʃ~ʒ h /
/ j w ʁ /
/ l~ɾ /
Ogółem 24 spółgłoski - czyli w sumie biednie

Niebagatelny wpływ na brzmienie samogłoski ma również akcent, który przeszedł całkiem sporo(od braku akcentu - wd. skojarzenia barbarzyńskich koreańczyków[których wpływ jednak pozostał - brak rozróżnienia fonemicznego r/l], przez akcent iloczasowy[co w sumie zostało - akcentowana samogłoska jest wymawiana dłużej - mongołowie kojarzyli mi się od zawsze dosyć barbarzyńsko], a ostatecznie silny, niedystynktywny akcent podobny nieco do radzieckiegorosyjskiego[ruscy z tą swoją mogolską przeszłością, agresywnym akaniem kojarzą się dosyć barbarzyńsko - gdyby nie te palatalizacje brzmieliby bardziej męsko])
Właśnie te redukcje samogłosek sprawiają mi, jeśli o allofonie chodzi, najwięcej problemu. Z doświadczenia wiem, że:
I właśnie problem polega na tym jak ustawić allofony po tychże spółgłoskach?
Wymyśliłem coś takiego:
No i moim głównym i naczelnym pytaniem(po za przedstawieniem tego małego szczątka fonetyki) jest - czy tyle allofonów jest możliwe? Czy istnieje lepszy ich dobór? Kwestia allofonów sam. nieakcentowanych jest jeszcze bardzo otwarta i wygląda na razie tak:
Przy czym w nagłosie sam. miałyby być bardziej "wyraźne"...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 sie 2014, 15:10:27
Główny problem chyba w tym, że, podążając tym co wypisałeś, większość z tych samogłosek nie jest nigdy wymawiana tak, jak sugeruje fonem; twoje /i/ to nigdy nie jest [i], bo chyba zapomniałeś, że tego typu allofonia nie zawsze musi mieć miejsce. O ile dobrze zrozumiałem, to jest. Tak czy inaczej jakichś nieprostych przesówek tam nie zastosowałeś, więc nie wiem w czym problem. Ba, powiedziałbym nawet, że te przegłosy są nawet aż zbyt proste; popatrz na to co z samogłoskami zrobił, na przykład, angielski.

Mi nie podoba się zlewanie spółgłosek bezdźwięcznych z dźwięcznymi w allofoni; zdecydowanie nie pasuje mi do języków "barbarzyńskich", ale to już takie moje marudzenie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 12 sie 2014, 15:13:49
No właśnie chodzi mi o ustalenie w miarę rozsądnej allofonii, co jak widać, niezbyt mi wychodzi...
A nierozróżnianie dźwięcznych wydaje mi się dosyć barbarzyńskie, może przez to że za barbarzyński uznałem koreański.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ArturJD w 12 sie 2014, 15:55:12
No właśnie chodzi mi o ustalenie w miarę rozsądnej allofonii, co jak widać, niezbyt mi wychodzi...
A nierozróżnianie dźwięcznych wydaje mi się dosyć barbarzyńskie, może przez to że za barbarzyński uznałem koreański.


Ale może to przez brak akcentu? Jak to ładnie wikipedia encyklopedycznie ujęła - "słowa jak wystrzelane z karabinu".

Nie napisane
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 13 sie 2014, 04:06:48
Huński (https://en.wikipedia.org/wiki/Chuvash_language#Consonants) nie rozróżnia dźwięczności. To chyba zamyka kwestię barbarzyńskości.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 22 sie 2014, 18:31:35
Ek'ú anbaz zorriđ egɵ́t? : Egɵ́x oŋik ɵja ek'ú anbaz epe:abwáđ elleđ ek'ún tonta:dan.
[əkʰu anbʌʃ ʃoʁiʣ əʝɜt     əʝɜʧ oŋik ɜjʌ əkʰu anbʌʃ epəʔʌbwaʣ eɬəʣ ək'un tontʌdʌn]
(Czy ktokolwiek z was upolował kiedyś byka tak wielkiego, że nie mógł go sam zanieść do domu?)

Pseudo-indiański język aglutynacyjny nad którym pracuje od kilku dni. Jakieś uwagi na temat pisowni lub fonetyki?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 1 wrz 2014, 20:28:46
Co sądzicie o takim systemie?
Samogłoski
po jednej z szeregów wysokiego, średniego i niskiego - VERTICAL VOWEL SYSTEM
+ szwa
/WYSOKA/    - i
/ŚREDNIA/   - e
/NISKA/     - a
+ szwa, jako redukcja w sylabie bez tonu
Gdzie, w zależności od otoczenia, mogą być:
jako:
    /H/:
        przednia bądź tylna:
        /F/-/B/
            labializowana bądź nie-:
            [y]-[i] - [u]-[M]
    /M/:
        /F/-/B/
            [9]-[E] - [O]-[V]
    /L/:
        /F/-/B/
            [a]     - [Q]-[A]
Dyftongi:
    /LH/ -  F:[ai]
            B:[Qu]
    /MH/ -  F:
                O:  [9y]
                0:  [Ei]
            B:
                O:  [Ou]
                0:  [VM] - hipotet.?
Spółgłoski:
/m n J N/
/p p_> t t_> k k_> c/
/f f_> s s_> x (?)/
/ts ts_>/
/r l L/
/w j H M//
Procesa wpływające na samogłoski następujące po
/P/ - utylnienie,   labializacja - /m p p_> f f_>/
/w/ - utylnienie,   labializacja - /w/
/L/ - utylnienie,   labializacja - /l L/
/K/ - utylnienie                 - /k k_> c x J N M//
/Z/ - utylnienie                 - /?/
/H/ - uprzednienie, labializacja - /H/
/T/ - uprzednienie               - /n t t_> ts ts_> s s_>/
/R/ - uprzednienie               - /r/
/j/ - uprzednienie               - /j/
Sylaba
(Z)V - niefonem. zwarcie przed samogłoskami w nagłosie
C(G)V(Z)(N)
gdzie N={n/ng/t/s}, G={j/w/H/M/}

Wybaczcie za X-SAMPe i brzydotę prezentacji, ale to roboczy szkic.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 11 paź 2014, 21:38:53
Nie ukrywam, że wzorowałem się na irlandzkim

Czy według was taka fonetyka jest sensowna? Co trzeba w niej zmienić? I czy coś trzeba zmienić w pseudo-irlandzkiej ortografii?

Spółgłoski słabe:
b [bʲ]
c [c]
d [dʲ]
f [f]
g [ɟ]
h [h] - tylko w pozycji interwokalicznej
j [j]
k [kʲ]
l [lʲ]
m [mʲ]
n [nʲ]
p [pʲ]
r [ɾʲ]
s [sʲ]
t [tʲ]
v [v]
w [w]

Spółgłoski mocne
bh [bˠ]
ch [tˢ]~[t͡s]~[s ]
dh [dˠ]
fh [ʋ]
gh [g]
hh [h]~[x]
kh [k]
lh [lˠ]
mh [mˠ]
nh [nˠ]
ph [pˠ]
rh [ɾˠ]~[r]~[ɹ]
sh [s ]
th [tˠ]
vh [ʋ]

Sandhi:
CˠCʲ -> CˠCˠ / CˠC
CʲCˠ -> CʲCʲ / CʲC

Samogłoski:
Wymowa samogłosek różni się w zależności od otaczających spółgłosek. Jeżeli samogłoska stoi w pozycji początkowej/końcowej wyrazu lub obok niej stoi inna samogłoska z która nie tworzy dyftongu, uznaje się, że stoi przed/za normalnym wariantem fonemu (czyli C)

a:
CˠaCˠ [ɑ]
CˠaCʲ [a]
CˠaC [a]
CaCˠ [ɑ]
CʲaCʲ [æ]
CʲaCˠ [a]
CʲaC [æ]
CaCʲ [æ]
CaC [ɑ]

e:
CˠeCˠ [ɛ]
CˠeCʲ [e]
CˠeC [ɛ]
CeCˠ [ɛ]
CʲeCʲ [e]
CʲeCˠ [e]
CʲeC [e]
CeCʲ [e]
CeC [ɛ]

i:
CˠiCˠ [ɪ]
CˠiCʲ [ɪ]
CˠiC [ɪ]
CiCˠ [i ]
CʲiCʲ [ɨ]
CʲiCˠ [ɪ]
CʲiC [i ]
CiCʲ [i ]
CiC [ɪ]

o:
CˠoCˠ [ʊ̞]
CˠoCʲ [o]
CˠoC [o]
CoCˠ [ɔ]
CʲoCʲ [o]
CʲoCˠ [ɔ]
CʲoC [o]
CoCʲ [ɔ]
CoC [ɔ]

u:
CˠuCˠ [u ]
CˠuCʲ [ʊ]
CˠuC [ʊ]
CuCˠ [u ]
CʲuCʲ [ʉ]
CʲuCˠ [ʊ]
CʲuC [ʊ]
CuCʲ [u ]
CuC [u ]

Dyftongi:
Dyftongi mają niezmienną wymowę niezależnie od otaczających spółgłosek.
ae [æɛ]
ai [aj]
au [aw]
ei [ej]
eo [ɛɔ]~[eo]
eu [ew]
oi [oj]
ou [ow]
ui [ʊj]

Rozdzielenie dyftongów polega na dodaniu cyrkumfleksu nad drugą samogłoską.
mhadinh [mˠadʲinˠ]
mhaidinh [mˠajdʲinˠ]
mhaîdinh [mˠa.idʲinˠ]


Najbardziej zależy mi na likwidacji "h" oznaczającego mocne spółgłoski, chociaż nie mam pojęcia, czym je zastąpić. No i samogłoski - czy ktoś znający się dobrze na fonetyce może mi powiedzieć, czy podane fonemy są sensowne (czyli najwygodniejsze do wymówienia w danej pozycji)?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 8 sty 2015, 19:44:44
Całkiem sensowne i bardziej celtyckoidalne, byłoby zaznaczanie miękkości poprzez 'e' po spółgłosce, i masa innych, dziwnych mnogografów.
Sry za odkop, ale to chyba nikomu nie przeszkadza?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 13 sty 2015, 15:50:24
(http://i59.tinypic.com/209nf5j.png)
Deaccêir Isebairei Zarteimuni
[ðʲak͈ʲːiɾ ʔisʲbarʲi zaɾθʲimʊ̝ni]
{krągSg.-ABS przerwanyNl.-ACC ZerthimonSg.-ACC}
Nieprzerwany Krąg Zerthimona

To chyba będzie ostateczna wersja Makabry.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 13 sty 2015, 17:57:56
Wygląda ślicznie. Dosłownie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 18 sty 2015, 15:38:58
"Brytyjskim jeńcom wojennym przetrzymywanym w (...) obozach jenieckich nie wolno było ze sobą rozmawiać. Żeby ominąć ten zakaz, opracowali nowy język, który nie zawierał spółgłosek B, M, P, V i W. Dzięki temu mogli szeptać bez poruszania ustami (...)" z najnowszej książki Jeremy'ego Clarksona.

Może kogoś natchnie na stworzenie pełnego, rozbudowanego języka w którym nie trzeba ruszać ustami?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 18 sty 2015, 16:12:10
Do tego by musiała dojść chyba jeszcze harmonia samogłoskowa przednie-tylnie i brak samogłosek zaokrąglonych.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 25 sty 2015, 22:39:26
Jak byście odszyfrowali uicouj [ɥicoʊ]?
Otóż tak, to slawlęg, i jakaś moja stara notatka, i szczerze mówiąc trochę czasu musiał ogarnąć, zanim zrozumiałem, z jakiej prasłowiańskiej formy toto jest...

EDIT: I jeszcze co znaczyłoby mildej [milʝ]? Jakieś skojarzenia, bo nie wiem, co to w ogóle może być. Zapożyczenie na pewno żadne, a nie rozumiem skąd to...No i ma to męski artikel et, ale z niego zrezygnuję w ostatecznej formie języka.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 25 sty 2015, 23:00:33
O, artefakty fascynacji palatalnymi, która przetaczała się przez forum jakieś 2 lata temu.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 25 sty 2015, 23:05:15
OT: Czy tylko ja nie jestem w stanie wymówić zbitki [lʝ] i robię z niej jajkieś [ɬʲcjᵊ]?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 25 sty 2015, 23:12:03
Heh, noqa. Coś takowego było? Język rzeczywiście ma być miękkawy*, ale to nie to było celem jego stworzenia, a wąsy. xD

*czy tylko ja wymówiłbym to przez jedno k?

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 25 sty 2015, 23:45:23
Wracając do mojego poprzedniego postu o języku jeńców, którzy nie mogli poruszać ustami, przygotowałem sobie taką oto fonetykę:

Nosowe: /n/
Zwarte: /t k ʔ/
Szczelinowe: /s~ç h/
Aproksymanty: /j/
Drżące: /r/
Boczne: /l/

Przednie: /a e i/
Tylne: /ɑ ɤ ɯ/

Ponieważ język ma być <prawie> wyłącznie szeptany (ach, ten ahtialański), czy ktokolwiek znający fonetykę lepiej ode mnie wypowie na temat zbioru fonemów? Założenie fonetyki jest takie, że każdy, pojedynczy fonem musi być łatwo rozróżnialny i wymagający najmniejszego wysiłku do wypowiedzenia, żeby język ten można byłoby wypowiadać jak najciszej a jednocześnie jak najwyraźniej. Ponieważ usta mają pozostawać nieruchome podczas wymowy, samogłoski zaokrąglone oraz spółgłoski wargowe odpadają.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 26 sty 2015, 00:01:06
Było, kiedy się zadamawiałem na tym forum, to każdy nowy konlang musiał mieć obowiązkowe [ʝ].
A co do [lʝ] to też mam pewien problem i albo frykatyzuje [l], albo palatalizuje.

elslovako, daj jakiś tekst. Szczerze mówiąc wyobrażam sobie problemy z /h/ i /ʔ/. No i dla mnie szeptanie to jednak zupełnie co innego, niż mówienie bez ruchu warg.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 26 sty 2015, 00:18:06
Zakładając, że językiem posługiwali się jeńcy, musieli oni (poza nieporuszaniem ustami) szeptać. Nie znam całej historii, którą przytoczył Clarkson, więc ciężko jest mi się odnieść. Chociaż gdybym porzucił ideę języka szeptanego, mógłbym pobawić się np. tonami lub iloczasem. Co do tekstu postaram się coś zmajstrować.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 28 sty 2015, 20:56:34
Wáw xykawáxà nihuah gń.
/wə́w χɨqəwə́χə̀ ŋɪhʊəh xŋ̩/
Rzecz/abs–pełny/trans–pióro/instr–ja/erg
„Piszę piórem”

Zgadnijcie kto może używać tego języka.
EDIT: Nie, dobra. Stwierdzam, że język nie podoba mi się. Robimy od nowa xD.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 28 sty 2015, 22:00:33
Jeszcze raz wracając do języka bez spółgłosek wargowych - postanowiłem nieco zmienić koncept. Nadal w języku nie pojawi się żadna spółgłoska wargowa, jednak samogłoski zaokrąglone wygrały. Porzucam także pomysł języka jenieckiego (xD), by stworzyć conlang pseudo-polinezyjski. Alternacyjny conlang pseudo-polinezyjski.

/n t s ɾ l ŋ k h ʔ/ - n t s r l g k h '
/ä ɛ i ɔ ʊ/ - a e i o u

W conlangu występują także trzy tony, których wystrzegałem się jak ognia w moich poprzednich konceptach: wysoki (oznaczany cyrkumfleksem), średni (niezaznaczany) i niski (zaznaczany grawisem).

Język opierać się będzie na rdzeniach trójspółgłoskowych (tak w ramach jakiejś innowacji), jednak będzie istniała grupa słów powstałych z rdzeni czterospółgłoskowych.

Na początku dwa proste rdzenie: L - ' - G związany z powietrzem i lataniem oraz T - T - T związany z życiem i istnieniem.

la'aga - powietrze
lâ'ega - wiatr
le'èga - latać, unosić się

tatata - życie
tâteta - stworzenie
tetèta - żyć

A teraz wyraz wywodzący się z rdzenia czterospółgłoskowego:
la'atata - ptak (z dwóch pierwszych liter elementów rdzenia L - ' - G i dwóch pierwszych liter rdzenia T - T - T)

Tak samo można tworzyć inne części mowy:
le'ètata - rozsiewać pyłki

Pytania, wątpliwości?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 29 sty 2015, 10:02:16
Z tego jak musiałem przebudować od nowa padmarański ostrzegam: rdzenie spółgłoskowe nie do końca działają tak, że "można z trzech spółgłosek urobić dowolne słowo". Naprawdę, warto przyjrzeć się w tej kwestii temu jak arabski urabia sobie słowa z tych rdzeni - przeważająca ich ilość to po prostu fleksyjnie (alternacyjnie) urobione imiesłowy od czasowników. W zasadzie języki "rdzeniowe" opierają się raczej na rozbudowanej morfologii czasowniku, a nie na samych rdzeniach. To nie tak, że w języku na początku istniały rdzenie, a potem zaczęto tworzyć od nich losowe słowa. Radzę zacząć od urobienia sobie solidnej podstawy na czasownikach przy językach alternacyjnych, bo jeśli przesiedzisz mnóstwo godzin nad słownikiem takiego języku, to możesz w końcu dojść do wniosku, że znaczna większość tego, co tam sobie powypisywałeś, jest po prostu bez sensu biorąc pod uwagę to jak języki alternacyjne powinny być skonstruowane. Wiem, bo właśnie rozpisuję od nowa słownik padmarańskiego z bólem, że nie przemyślałem tego na samym początku (podwójny ból, ponieważ abdżad absolutny, którym go zapisuję, nie był aż do teraz przystosowany tak naprawdę do niego).

Tym bardziej rdzenie, w których wszystkie spółgłoski są takie same wydają się conajmniej głupie, a ze względu na niegdyś wspominaną tu "ekonomiczność językową", trochę słabo, by w twoim konlangu każde słowo urobione ze rdzeni miało trzy sylaby i dodatkowo tony.

Wáw xykawáxà nihuah gń.
/wə́w χɨqəwə́χə̀ ŋɪhʊəh xŋ̩/
Rzecz/abs–pełny/trans–pióro/instr–ja/erg
„Piszę piórem”

Zgadnijcie kto może używać tego języka.
EDIT: Nie, dobra. Stwierdzam, że język nie podoba mi się. Robimy od nowa xD.
Nie wiem, ale to [xŋ̩] mi się podoba. Coraz częściej myślę o tym, by do któregoś języku wepchnąć takie kwiatki typu chińskiego [ŋ] oznaczającego nie mniej nie więcej jak "tak nie".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 29 sty 2015, 10:26:48
[xŋ̩] to fajna rzecz. Ogólnie podobają mi się zbitki [x] z innymi spółgłoskami, zwłaszcza [xs]. (i tylko po to piszę tego posta)

Cytuj
Coraz częściej myślę o tym, by do któregoś języku wepchnąć takie kwiatki typu chińskiego [ŋ] oznaczającego nie mniej nie więcej jak "tak".
Kojarzy mi się to z tagalogiem, albo którymś z okolicznych języków, które właśnie często miały jakieś funkcyjne słowo w formie tylko "ng".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 30 sty 2015, 10:54:33
Cytuj
typu chińskiego [ŋ] oznaczającego nie mniej nie więcej jak "tak".

Jeśli chodzi ci o kantoński, gdzie ono faktycznie występuje jako słowo, to znaczy ono akurat nie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 lut 2015, 03:10:36
Po raz pierwszy odkąd tworzę konlangi jestem iście zagubiony.
Otóż rozpocząłem wypisywać wszelkiego rodzaju procesy fonetyczne zachodzące w gramatyce języku szangryjskiego (dość rzec, że jego fonetyka maluje się tak (http://jezykotw.webd.pl/wiki/Język_szangryjski)) i chcę zawrzeć w tym konlangu szereg cech, które, cóż, same w sobie są bardzo logiczne i występują w naprawdę wielu językach, ale połączone tworzą nieprzewidywalny chaos, którego naprawdę nie potrafię kontrolować. W języku co prawda będą jakieś szczątkowe przypadki, ale weźmy chociaż w swych założeniach proste określanie rzeczowników. Każdy rzeczownik może mieć trzy formy określoności (nieokreśloną, określoną i nieoznaczaną, używaną między innymi w formach słownikowych, wtrąceniach, odpowiedziach bądź z markerami posesywnymi), ale gdy tak zacząłem rozpisywać sobie ile różnych "rodzajów" rzeczowników jest w tym języku (tzn. jak różne mogą występować w nim pod względem swej unikalności fonetycznej), to idzie się postrzelić z ich ilością.
Cv, Cv̄, CvC, Cv̄C, vC, v̄C, CvCv, Cv̄Cv, CvCv̄, vCC, vCvC, v̄CvC, vCv̄C oraz kilka dłuższych. To by nie było nic szczególnie problematycznego gdyby nie kilka cech, które mam zamiar docelowo zawrzeć w szangryjskim:
 - 20 fonemów samogłoskowych/samogłoskowo-podobnych;
 - Harmonia samogłoskowa (w której takie dźwięki jak [ŋ̩] czy [r̩ː] uznawane są za osobne samogłoski, ba, nawet mają swoje własne miejsce w harmonii samogłoskowej, więc jeśli w jakimś słowie znajdzie się sufiks z sonantem "-ng", to harmonia samogłoskowa może tę głoskę zmienić na grupę "-Vng", jeśli podstawowa forma napotyka na słowo z odmienną harmonią);
 - Określanie rzeczowników zarówno przez sufiksy, dodatkowy iloczas bądź zmianę akcentu;
 - Dodatkowo szczątkowe istnienie rzeczowników, które odmieniają się poprzez zmiany fonetyczne na początku wyrazu.

Naprawdę, te wszystkie cechy w połączeniu ze sobą sprawiają, że nawet nie mam pojęcia gdzie zacząć. Tak szacując z góry wydaje mi się, że będzie istnieć z dobre dwadzieścia schematów określania rzeczowników/może nawet drugie tyle wzorców deklinacji.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 10 lut 2015, 10:41:37
Ghoster, prośba, połapiesz się w tym w ogóle?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 lut 2015, 13:18:45
Chech, naprawdę nie wiem (http://i61.tinypic.com/2itsrrc.png).

A tak na poważnie: może ma ktoś jakieś uwagi/pomocne rady?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 10 lut 2015, 13:22:59
Chech, naprawdę nie wiem (http://i61.tinypic.com/2itsrrc.png).

A tak na poważnie: może ma ktoś jakieś uwagi/pomocne rady?
Nie rób conlangów, w których się nie połapiesz. Ech, tabelkolangi...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ArturJD w 10 lut 2015, 14:56:57
Tabelki są super! Nie ma nic piękniejszego od widoku tabelek <3, które pomagają po prostu usystematyzować informacje. A jak mają jeszcze komentarz to już wogóle super.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 10 lut 2015, 19:26:40
Ja w takich momentach po prostu pozwalam umysłowi swobodnie wędrować i czekam na jakąś fajną, prostą regułę, która sama się rozwinie w nieoczywiste rozwiązanie. Zainspiruj się np. Wielką Przesuwką - niby lista przemian jest skomplikowana i nieintuicyjna, ale jeśli zobaczy się to na trójkącie samogłoskowym, to nagle się staje jasnym, jak jedne samogłoski przesuwają następne i nagle to wszystko staje się bardzo sensowne.
Nie mogę się dopatrzeć, z czym konkretnie masz problem, ale jeśli np. chodzi o takie unikania rozziewu to weź sobie napisz jakieś dwie proste zasady regulujące, co się dzieje na styku sylab - uwzględniające ich długości/nosowość/otwartość/zatłoczenie tego rejonu trójkąta, itp. i zobacz, co ci się z nich rozwija. Może się okazać, że otrzymasz bardzo nieoczywisty system, a jednocześnie każde pole tabelki możesz bez trudu wyprowadzić.
Ja mam np. w moim języku jak dotąd tylko jeden paradygmat rzeczownika, a i tak różnorodności form jest od cholery, bo postać przypadku zależy od ilości sylab rdzenia, typu spółgłosek, ich zdolności do tworzenia złożeń spółgłoskowych, odległości samogłoski od centrum, ukrytych spółgłosek...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 lut 2015, 20:50:53
No dobra, być może nieco przesadziłem: pomysł fonetyki tego języku kłębił mi się gdzieś tam już od bardzo długiego czasu (ba, chyba od kiedy zaczynałem pracować nad padmarańskim, to planowałem już stworzenie takiego maorysko-angielskawego fonetycznie konlangu), tym samym te zmiany fonetyczne, które zacząłem rozpisywać, naprawdę były sensowne i oparte na jednej konwencji (pomysł tłoczył mi się w głowie od dłuższego czasu i naprawdę zagnieździł tak, że mógłbym tworzyć go bez takich tabelek fonetycznych)... Ale rzecz w tym, że gdy to począłem rozpisywać, to, cóż, tego jest po prostu za dużo. Powiedzmy sobie szczerze: język ma więcej samogłosek niż spółgłosek, a tabelka, którą zacząłem robić, byłaby o wiele za wielka by można ją było nazwać w miarę realistyczną - taki system bardzo prędko by się uprościł/samogłoski by się zlały tak bardzo, że właściwie nie wiadomo by było w co one poprzechodziły i, cóż, w efekcie także by się uprościł język, tym razem gramatycznie.

Tu nie do końca chodzi o to, że bym się w tym nie połapał - bo ideę unikania rozziewu mam po prostu jako skończony koncept i jedyne co robiłem, to ją wypisywałem, ale pytam bardziej o radę na temat ograniczenia tych tabelek do czegoś mniejszego i przede wszystkim bardziej realistycznego, zachowując przy tym obraną konwencję (czyli rozziewy typu typu "æ+uː=æwː" - dodajmy jeszcze, że takie rozziewy mogą się różnić w zależności od tego, czy akcentowana jest sylaba pierwsza, druga, czy też obie na styku morfemów - nie bardzo chce mi się robić czterech tabelek 20x20 i nie wydaje mi się też, by taki system mógł się w ogóle utrzymać).

Przede wszystkim przemyślę jeszcze kwestię samogłosek (ale raczej przybędzie ich niż ubędzie); chyba najbardziej w powyżej wytłumaczonym systemie przeszkadza mi tak naprawdę ortografia. Jako że rozziewy mogą wystąpić w środku słów, gdzie będą znajdować się samogłoski zarówno długie jak i akcentowane (np. "Tāèt") to obrałem konwencję, w której "h" oddziela dwuznaki samogłoskowe (np. "Maeohr" [mæɔ̟ɾ] zamiast dwuznacznego "Maeor" [mæɔ̟ɾ]/[mɑøɾ]), ale prowadzi to czasami do potworków typu "ae" [æ] x2 = "aehae" [æːj]. Naprawdę, zacząłem doceniać to, jak angielski radzi sobie w łacince, i to bez żadnych diakrytyków.

Tak czy inaczej w obecnej wersji szangryjski jest bardzo kitchen-sink-vowels-langiem, może po prostu muszę pewne z planowanych cech nieco umniejszyć.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 10 lut 2015, 21:47:01
Cytuj
nie bardzo chce mi się robić czterech tabelek 20x20 i nie wydaje mi się też, by taki system mógł się w ogóle utrzymać

Toteż mówię - prosta zasada, według której ten system działa zamiast wielkiej tabelki.

Samogłoski możesz też określać ortograficznie przez kombinację samogłoska+spółgłoska (a dokładniej grafemy, którym tradycyjnie odpowiadają). Mam na myśli rzeczy typu <kowto> /kotɔ/, <lajbe> /lebɛ/, itp. Nie znam dokładnej fonetyki, więc ciężko mi o dostosowane przykłady.
Poza tym ja często w takich sytuacjach oszukuję i układam fonotaktykę pod ortografię - co daje zresztą zwykle fajną fonotaktykę w miejsce nudnej, orgiastycznej "każdy z każdym".
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 4 kwi 2015, 10:57:49
Szkic pisma imfursyjskiego.
(http://i61.tinypic.com/317a8uf.png)

Jak myślicie, można w jakiś w miarę przystępny sposób stworzyć czcionkę komputerową, która tworzy ligatury łączące znak pierwszy z trzecim, a nie ruszający tego pośrodku?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 4 kwi 2015, 14:53:16
Czy to jest to pismo to jyzżyńskiego, tylko w wersji 2.0 xd?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 4 kwi 2015, 15:31:13
No, powiedzmy. Jyżzyńskiego dawno temu przestałem używać, bo, chech, po co tak gadać do samego siebie? To pismo traktuję jednak jako coś trochę nowego, bo wydaje mi się, że jak na alfabet będzie bardzo ciekawie działało (już pomijając kwestię ligatur); przedstawię je kiedyś jak skończę imfursyjski.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 4 kwi 2015, 15:46:30
Przecież to jest pismo Wojnicza oO.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 4 kwi 2015, 16:54:43
Kurf, wydało się...

EDIT: Pomyliłem konto ;<
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 4 kwi 2015, 17:04:13
Jest tu żywcem *jeden* symbol, który jest jednaki z jakimś znakiem z Wojnicza. No, i może jeszcze pomysł, który w sumie faktycznie zwaliłem z manuskryptu, czyli wstawianie pewnych liter w środek innych, ale w praktyce to Wojnicza przypominać raczej nie będzie, bo po pierwsze ta "dolna" litera w żadnym wypadku nie pokrywa się z tymi z manuskryptu, a po drugie tych "górnych" też jest sporo. Po prostu starałem się w to pismo wdrożyć jak najwięcej pomysłów ligaturowania liter.

(http://i60.tinypic.com/2dwchuq.png)

Tak będzie wyglądać, jeśli uda mi się dostosować trochę fonetykę języku, żeby odpowiednio rozmieszczały się spółgłoski (te duże i obszerne) z samogłoskami (te małe pośrodku, nie robią ligatur).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 4 kwi 2015, 21:06:16
To może potraktuj je jako djakrytyki?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Towarzysz Mauzer w 4 kwi 2015, 21:31:17
Ale litera też może druga na drugą zachodzić, tylko problem w tym, jak rozpoznać sekwencje, gdzie powinna wystąpić ligatura.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 4 kwi 2015, 21:52:04
(http://i59.tinypic.com/120kyoh.png)

Ekwilibrystyczne ligatury!

Nie no, żartuję, aż takich nie będzie, ale Mauzer dobrze to ujął. To pismo jest bardzo intuicyjne dla człowieka, w komputerze wymagałoby bardzo wielu warunków; nie przez same ligatury, a właśnie przez fakt, że mogą one występować "wokół" innych liter, co na czcionce komputerowej chyba jednak wymagałoby uważania tych samogłosek za część ligatury. Myślę, że takich normalnych ligatur w piśmie byłoby dobre 200 (takich zwykłych, intuicyjnych ligatur), a samogłosek jest 7, co daje nam tak na oko 1400 potencjalnych "znaków zastępczych" by te ligatury zaprezentować - nie mam zamiaru się tego podejmować i na pewno nigdy w życiu go mieć nie będę, więc pytam o rozwiązanie zastępcze.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w 6 kwi 2015, 21:44:19
Pomysł na konlag.
Język z minimalną liczbą fonemów:
1) a - samogłoska
2) i u r m n s - mogą być zgłoskotwórcze lub niezgłoskotwórcze
3) p t k - spółgłoski

Rdzenie 4-spółgłoskowe, 3-spółgłoskowe i 2-spółgłoskowe (w tym fonemy z poz. 2), alternacja - alternacji podlegają "a" i wszystkie fonemy z poz. 2.
Spółgłoski rdzenia mogą tworzyć syllabę np. rdzeń k-t-r-k może mieć formę "katrk" (r - zgłoskotwórcze), k-t-r-k z układem samogłosek a-r miałby postać "katrrk" z długim "r"; rdzeń p-s-p-m mógłby być realizowany w jednej z form jako "pspm" - wyraz dwusyllabowy z akcentem na "ps".
Morfologia preferująca prefiksy, z 30 przypadków, 3 liczby (pojedyncza, podwójna, mnogo-zbiorcza), rzeczowniki podzielone na klasy.
Czasownik w formie gerundu, brak biernika - zdanie jako wyrażenie nominalne z dopełniaczem jako patiensem.
Liczebniki 1, 2, 2+1, 2+2, dłoń, dłoń+1, dłoń+2, dłoń+2+1, dłoń+2+2, 2 dłonie, ... 20=człowiek, 40=2 ludzi, ... dużo, bardzo dużo.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Canis w 7 kwi 2015, 08:24:46
Pomysł na konlag.
Język z minimalną liczbą fonemów:
1) a - samogłoska
2) i u r m n s - mogą być zgłoskotwórcze lub niezgłoskotwórcze
3) p t k - spółgłoski

Rdzenie 4-spółgłoskowe, 3-spółgłoskowe i 2-spółgłoskowe (w tym fonemy z poz. 2), alternacja - alternacji podlegają "a" i wszystkie fonemy z poz. 2.
Spółgłoski rdzenia mogą tworzyć syllabę np. rdzeń k-t-r-k może mieć formę "katrk" (r - zgłoskotwórcze), k-t-r-k z układem samogłosek a-r miałby postać "katrrk" z długim "r"; rdzeń p-s-p-m mógłby być realizowany w jednej z form jako "pspm" - wyraz dwusyllabowy z akcentem na "ps".
Morfologia preferująca prefiksy, z 30 przypadków, 3 liczby (pojedyncza, podwójna, mnogo-zbiorcza), rzeczowniki podzielone na klasy.
Czasownik w formie gerundu, brak biernika - zdanie jako wyrażenie nominalne z dopełniaczem jako patiensem.
Liczebniki 1, 2, 2+1, 2+2, dłoń, dłoń+1, dłoń+2, dłoń+2+1, dłoń+2+2, 2 dłonie, ... 20=człowiek, 40=2 ludzi, ... dużo, bardzo dużo.

Próbowałem taki zrobić. Wyszedł brzydki, a słowa zbyt podobne do siebie. To jest możliwe, ale jest dość nudne, a zdania są szpetne.

Zdecydowanie fajniejsze jest tworzenie języka z kosmiczną liczbą fonemów niż ich niedoborem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 7 kwi 2015, 09:47:16
To. Bardzo często początkowy, zdawałoby się fajny pomysł ograniczenia fonemów spółgłoskowych (tu jeszcze jakoś to idzie) oraz samogłoskowych (w to plątać się raczej nie chcesz) prowadzi do tego, że język jest po prostu nudny - nudny jest proces jego tworzenia, nudne są wyniki tego procesu. Zazwyczaj ograniczenie spółgłosek w języku prowadzi albo do maksymalizacji roli samogłosek w morfemach (co jest raczej zgubne - trudno naprawdę mieć w języku wszelkie połączenia "Ca", "Ce", "Ci", "Co" li "Cu" o pełnych znaczeniach, coś takiego się po prostu raczej w konlangach nie zdarza, jeśli chcielibyśmy skopiować to do każdej spółgłoski), a czasami prowadzi to też do tworzenia bardzo pokręconych konstrukcji/słów o zdawałoby się zbyt długiej ilości sylab.
Doszedłem do wniosku, że i nawet języki, które, zdawałoby się, są bardzo nieekonomiczne pod względem ilości informacji przekazywanej w stosunku do ilości sylab (włoski, fiński, japoński) mają tendencje do wyrównywania "długości mowy" poprzez mówienie szybko. Myślę, że nie warto się za to zabierać, jeśli sam nie potrafiłbyś swojego konlangu tak szybko wymawiać.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 8 kwi 2015, 00:00:36
Taki szkic fantazyjnej romanizacji arabskiego:

ء - e [ʔ]
ا - a
ب - b
ت - t
ث - ś [θ]
ج - j [d͡ʒ]
ح - o [ħ]
خ - x [x]
د - d
ذ - ź [ð]
ر - r
ز - z
س - s
ش - š
ص - s'
ض - d'
ط - t'
ظ - z' [ðˤ~zˤ]
ع - y [ʕ]
غ - w [ɣ]
ف - f
ق - q
ك - k
ل - l
م - m
ن - n
ه - h
و - u, ǔ
ي - i, ǐ


Że totalny ze mnie ignorant to nie umiem nawet specjalnie przedstawić przykładu tekstu, tutaj taki z wikipedii:
أمجد كان له قصر
eamjd kan lah qs'r
إلى المملكة المغربية
ela lmmlk lmwrbiǐa

Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś bardziej zorientowany przetransliterował tym jakiś tekst, gdzie jest większa różnorodność spółgłosek; mile widziane optymalizacje.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 27 kwi 2015, 03:19:10
(http://i57.tinypic.com/30hyeqt.png)

(http://i61.tinypic.com/1znr81y.png)

Starałem się stworzyć pismo dla szangryjskiego - wyszła mi mieszanka hebrajskiego z tybetańskim.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 28 kwi 2015, 02:16:31
(http://i61.tinypic.com/2mwa3j5.png)
Eah sotēp hum o gleahmas ishpe.
[ɛ̝ˈɑ sɔ̟ˈte̞ːp hũ ɔ̟ glɛ̝ˈɑmɑs ˈɪʃpɛ̝]
{1SGNOM pewny co 3SGNOM powiedziećPAST.PERF NEG}
Jestem pewien, że tego nie powiedział

Nie, ale serio, co myślicie? Chyba nie przypomina aż tak okropnie hebrajskiego?
Dodatkowe sto punktów dla osoby, która rozgryzie na czym polega pisanie w tym systemie.
Podpowiedź: "a" jest zaznaczane na dwa sposoby.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 28 kwi 2015, 03:17:44
Pismo jest abugidą z domyślną samogłoską "a" i kierunkiem od lewej do prawej.  Samogłoska "a" zapisywana jest osobną literą po innych samogłoskach (i pewnie w nagłosie słowa); jest wtedy transkrybowana jako <ah>. Pozostałe samogłoski mają swoje litery. "Ptaszki" nad samogłoskami sygnalizują miejsce akcentu, podwojone oznaczają też iloczas. Kółka pod spółgłoskami to "sukuny", sygnalizują brak samogłoski "a". Spółgłoska "m" w kodzie sylaby realizuje się jako nosowość na samogłosce (choć to już kwestia fonetyki, nie pisma). Najwyraźniej nie ma też wyznaczników początku i końca zdania (jak wielka litera i kropka).

Bardzo zgrabne pismo. I rzeczywiście, kształt liter przywodzi na myśl zarówno hebrajski jak i tybetański.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 29 kwi 2015, 20:04:13
Jedyne co gryzie w tym piśmie to te kółeczka. Zastąp je jakimiś kropkami/ptaszkami etc.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 30 kwi 2015, 16:35:07
Pismo jest abugidą z domyślną samogłoską "a" i kierunkiem od lewej do prawej.  Samogłoska "a" zapisywana jest osobną literą po innych samogłoskach (i pewnie w nagłosie słowa); jest wtedy transkrybowana jako <ah>. Pozostałe samogłoski mają swoje litery. "Ptaszki" nad samogłoskami sygnalizują miejsce akcentu, podwojone oznaczają też iloczas. Kółka pod spółgłoskami to "sukuny", sygnalizują brak samogłoski "a". Spółgłoska "m" w kodzie sylaby realizuje się jako nosowość na samogłosce (choć to już kwestia fonetyki, nie pisma). Najwyraźniej nie ma też wyznaczników początku i końca zdania (jak wielka litera i kropka).
Bardzo zgrabne pismo. I rzeczywiście, kształt liter przywodzi na myśl zarówno hebrajski jak i tybetański.
Dobrze, choć co do "ah" to wynika to z tego, iż w łacince występuje digraf "ea" [ə], zatem "h" na końcu sylaby po prostu rozdziela dwuznak (gdyby było w środku, to by oznaczało [h]). Co do "sukunów" to właśnie zdałem sobie sprawę, że w arabszczyźnie też się to zapisuje kółkiem, a jako że...

Jedyne co gryzie w tym piśmie to te kółeczka. Zastąp je jakimiś kropkami/ptaszkami etc.
Masz jakiś ciekawy pomysł na zastąpienie tego? Nie chcę dodawać zwykłych kresek, bo wtedy już w ogóle by to wyglądało jak hebrajski, a z kolei mam małe pole do popisu w tej czcionce, choć chciałbym ją zachować, bo dość ładnie prezentuje grubość liter, jaką chciałbym mieć w skończonej wersji pisma.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Noqa w 30 kwi 2015, 20:19:59
A może zamień kółeczka na ogonki? Poziome odjazdy na dole litery mogłyby być fajne. Podłączam szkic tego, co sobie wyobrażam (bardzo nieestetyczny).
(http://s28.postimg.org/dm39qwlbx/2mwa3j5.png)

Albo może jakieś odwrócone ptaszki?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 16 cze 2015, 00:47:35
Dresh” (http://i58.tinypic.com/153w3dj.png) [drɛ̝ʃ] ‘Wrzosowisko
Aetem” (http://i60.tinypic.com/24w53ic.png) [ˈæ.təm] ‘Klif
Oalm” (http://i60.tinypic.com/2z9h9xf.png) [ʌlm] ‘Trawa
Tār” (http://i62.tinypic.com/5b7ll4.png) [tɑːr] ‘Zorza polarna
Ōahngra” (http://i62.tinypic.com/2ql7l1x.png) [oːˈɑ̃ʁrə] ‘Zalew

Dadrésh” (http://i60.tinypic.com/10i9li8.png) [dəˈdrɛ̝ʃ] ‘Wrzosowiska
Áetemam” (http://i60.tinypic.com/34q9yrl.png) [ˈæ.təməm] ‘Klify
Oalmam” (http://i61.tinypic.com/6olz4x.png) [ˈʌlməm] ‘Trawy
Tatâr” (http://i61.tinypic.com/2gud4hx.png) [təˈtɑːr] ‘Zorze polarne
Ōáhngrara” (http://i61.tinypic.com/4l4pxd.png) [oːˈɑ̃ʁrərə] ‘Zalewy

Tylko szczerze, ludzie: jak to wygląda i brzmi?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 16 cze 2015, 07:10:42
Składnie. Akurat nie moje ulubione głoski, ale składnie. Zapis trochę hebrajskawy, dlatego masz u mnie -10000000000000000000000 ale trzeba Ci przyznać, że wygląda to bardzo dobrze i właśnie składnie, widać, że zapis jest przemyślany.

I chciałbym tak jak Ty umieć robić takie znaczki na kompjutrze :<
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 16 cze 2015, 09:34:34
Spodziewałem się jakiegoś bardziej wyrafinowanego sposobu tworzenia liczby mnogiej niż reduplikacja. Natomiast pismo jest jak dla mnie piękne, chciałbym jeszcze zobaczyć jego wariant pisany.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 16 cze 2015, 14:58:39
Cytat: Henryk Pruthenia
Zapis trochę hebrajskawy, dlatego masz u mnie -10000000000000000000000
Właśnie mam z tym spory problem, bo taki zapis wygląda ładnie do abdżadu, a nie chcę robić w tym uniwersum kolejnego abdżadu (już mam skończony abdżad do padmarańskiego), więc będę musiał trochę pooszukiwać tworząc fonetykę tak, by zapisując ją tym pismem ładnie wyglądała (to jest: żeby słowa nie były za długie chociażby). Poza tym chyba powrócę do tych kółeczek pod literami, bo jednak takie kropki za bardzo mi przypominają hebrajskie diakrytyki.
A co do stylu to, cóż, też za bardzo nie lubię pisma hebrajskiego, ale tybetańskie jest już bardzo miłe dla oka, a nie chcę, żeby pisma w tym uniwersum wszystkie wyglądały tak samo. Wręcz przeciwnie, czym odmienniejsze, tym lepiej się z tym będę czuć.

Cytat: Henryk Pruthenia
I chciałbym tak jak Ty umieć robić takie znaczki na kompjutrze :<
To w sumie nie jest takie trudne - to pismo to wynik kilku pikseli (dokładniej kwadratu i dłuższej kreski poza linię, które aranżuję w różnych sekwencjach by wychodziły z tego różne litery), na które potem po prostu nakładam filtr w Gimpie (opcja "wygładź") i wychodzi co wychodzi. Trudniejsze jest, prawdę mówiąc, wymyślanie tych symboli, a nie samo ich rysowanie. Zobacz zresztą sam jak taka moja paleta wygląda i ile jest na niej potencjalnych symboli, których też nie używam koniecznie.
(http://i60.tinypic.com/scqsqq.png)

Cytat: elslovako
Spodziewałem się jakiegoś bardziej wyrafinowanego sposobu tworzenia liczby mnogiej niż reduplikacja.
A kto powiedział, że sufiksy są bardziej wyrafinowane od reduplikacji? xd
W szangryjskim są cztery klasy rzeczowników - jedna z nich to obiekty naturalne/związane z naturą/pogodą, te tworzą liczbę mnogą przez reduplikację. Pozostałe trzy klasy robią to na swoje sposoby.

A warianty pisane padmarańskiego, szangryjskiego i imfursyjskiego opracuję jak już skończę te języki i nauczę się kaligrafować chociaż trochę. ;-;
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: zabojad w 16 cze 2015, 16:59:52
Cytuj
„Áetemam” (http://i60.tinypic.com/34q9yrl.png) [ˈæ.təməm] ‘Klify’
Jeżeli tu nie ma żadnej literówki, to obrzydliwość - chodzi ofc o to podwojenie na końcu(czytane od lewej do prawej?)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 24 cze 2015, 18:05:19
Szkic początku pieśni w planowym przeze mnie romlangu, w mocno archaicznej wersji, rzecz jasna.

Takie pytanko do bardziej rozgarniętych: na mniej więcej który wiek ocenialibyście ten język?

Aszier, eiuanti mi, puose’na stier abiou!
Usiądźcie, dzieci moje, bo mam historię!

Anta uiueiba’ns uis en una cæz træ pou.
Żył kiedyś w małej chatce pewien chłopiec.

Cand iam cæs ædĺt ua, cmintiæba-t-a somær
Gdy był już prawie mężczyzną, zaczął marzyć

A iesuædir æmat, A træ cuortæl iestær,
O byciu pokochanym, o byciu odważnym,

A iestær uns mascĺs, uns mascĺs reaial.
O byciu mężczyzną, prawdziwym mężczyzną.

Itoci sus puopĺs lui douna un cousal:
Wówczas starszyzna dała mu radę:

« En la uorest uet uiui una grand best
„W starym lesie mieszka wielka bestia,

Ci haba los uocli nŕ cuomo la nuot.
O oczach czarnych niczym noc.

Iesse ie uns mostŕ, iesse ie uns dræco! »
To jest potwór, to jest smok!”


Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 25 cze 2015, 02:32:34
Co to w ogóle za pytanie. Może być którykolwiek, V, XV, XXV. Sam tekst to za mało; nie wiemy, gdzie i przez kogo język miałby być używany, nie wiemy, czy jest izolowany, czy nie do końca, nie wiemy, kiedy oderwał się od łacińskiego pnia, nie wiemy, ile z tych słów jest wynikiem regularnych zmian fonetycznych, ile analogicznych wyrównań czy rozpodobnień, ile powstało pod wpływem (sąsiednich?) pokrewnych języków... Przypomina romański islandzki.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: matriksoft w 28 cze 2015, 13:17:52
Nazwy sołectw w Gminie Tczew w mojej uproszczonej transkrypcji pomocniczej języka polskiego
GMEE-nah TCHEFF
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: matriksoft w 5 lip 2015, 03:05:31
Stworzony przeze mnie programik transkrybujący angielskie nazwy własne na wenedyk w drugim wariancie ortografii romańskiej: http://bellatrix.matriksoft.tczew.pl/_rdata/eq2ia.html (http://bellatrix.matriksoft.tczew.pl/_rdata/eq2ia.html)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 5 lip 2015, 19:54:53
(http://i59.tinypic.com/m9ncpc.png) (http://i62.tinypic.com/25s2a85.png)

(http://i58.tinypic.com/dlgewl.png) (http://i62.tinypic.com/ets089.png)

(http://i57.tinypic.com/106ezyc.png) (http://i61.tinypic.com/2w20t2b.png)

(http://i62.tinypic.com/6900uw.png) (http://i60.tinypic.com/24cfrww.png)

(http://i57.tinypic.com/2viib9e.png) (http://i57.tinypic.com/v5lmh5.png)

(http://i60.tinypic.com/2wpms8p.png) (http://i62.tinypic.com/18f8lk.png)

Flagi w uniwersum Nieuklękłego. Żółte to flagi padmarańskie, niebieskie to szangryjskie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 5 lip 2015, 20:06:57
3 rząd, druga flaga - dodać jeszcze gwiazdkę i będzie ta wasza multi-kulti Belgia, he he he.

No i w moim osobistym odczuciu ten wieniec powinien być w innym kolorze niż środkowy pasek flagi (też w trzecim rzędzie), ale jakimś wybitnym weksykologiem nie jestem, więc nie mówię, że to jakiś błąd.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 5 lip 2015, 20:35:53
Cytat: elslovako
3 rząd, druga flaga - dodać jeszcze gwiazdkę i będzie ta wasza multi-kulti Belgia, he he he.
No tak, nie pomyślałem o Belgii. Tak to jest jak już się wybierze jakieś kolory i stara się z nich zrobić coś prostego na fladze. Chyba to usunę.

Cytat: elslovako
[...]weksykologiem nie jestem, więc nie mówię, że to jakiś błąd.
Akurat jeśli chodzi o symbolikę, to miej na uwadze, że ten świat jest czysto fikcyjny i kolory oraz ich układ mogą mieć kompletnie inne znaczenie niż te w "naszym świecie". Jak choćby żółty symbolizuje po prostu wiarę w jednego boga/religię narodów padmarańskich, podczas gdy na flagach szangryjskich często pojawiać się będą zwierzęta ze względu na niegdysiejszy animizm, który silnie ostał się w symbolice kulturowej. Tak czy inaczej te flagi to test, pewnie niektóre wkrótce wyrzucę (sam jeszcze nie wiem ile państw chcę mieć w tym uniwersum, bo stricte "grup etniczych" jest ledwie trzy.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 6 lip 2015, 09:01:12
Ja też dorzucę swoje flagi  ;-D wraz z podziałem grup językowych.
Uwagi:
(http://i62.tinypic.com/2u97txg.jpg)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ShookTea w 12 lip 2015, 09:37:57
Już od dawna korci mnie, żeby zadać to pytanie.

Czy Astral ma coś wspólnego z niejakim Buzzem?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 12 lip 2015, 09:44:53
NIE.

Etymologia: Wyraz ma najprawdopodobniej pochodzenie senderoskie, od: âs tràchtann > astràtan > (już germański rozwój) astralten > astralt > astral.
âs tràchtann to po starosenderosku rzeka bogactwa. Astral leży nad Santorą. W kotlinie tej rzeki znajduje się wiele surowców mineralnych. "L" wstawiono zapewne w wyniku analogii do Sartenu, wyżyny astralskiej i wymiany r na l.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ArturJD w 12 lip 2015, 18:50:53
Mam pytanie. Jeśli mam język "tjewango", jaka będzie forma przymiotnikowa po polsku? "Tjewański", "tjewangoński"? (-o to sufiks) czy jakoś inaczej?

Za "tjewańskim" przemawiałby fakt, że w późnym dialekcie południowym "tjewango" było wymawiane jako /dɣevaːŋɔː/. W sumie wolałbym tę formę, bo "tjewangoński" brzmi jakoś topornie. Natomiast oficjalna wymowa to jednak /dɣevaːŋgɔː/

Ktoś coś by doradził?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 12 lip 2015, 19:25:00
Ja osobiście zawsze staram się po polsku unikać używania ortografii wewnątrz-konlangowej, dlatego nie piszę choćby "shangrijski", tylko "szangryjski". "Tiewański" wygląda bardzo spoko, choć fonetycznie chyba się nie zbiega z wymową.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ArturJD w 12 lip 2015, 19:53:00
Fakt, to <j> bardziej odpowiadałoby polskiemu /x/, czyli byłoby "thewango"... ale to mi się jakoś wyjątkowo nie podoba ze względu na <th>, które kojarzy mi się z angielskim. "Tchewango" też w sumie nie wygląda zachęcająco. Może "dhewango", "dchewango"? Dla mnie wygląda to niestety nieciekawe.

EDIT: Poprawiłem v > w w tym i poprzednim moim poście.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 12 lip 2015, 20:14:23
Dewański.
Jeszcze fajna konotacja z dewa
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 12 lip 2015, 20:51:11
Mam problem z kilkoma formami gramatycznymi.
Lepsza jest jaka nazwa mieszkańców Marnesy: Marnesi (oficjalne na razie), czy Marnesczycy, Marnesowie czy może inaczej?
A dla Harbentii: Harbenci, (oficjalne na razie) Harbentczycy, Harbentowie czy może inaczej?
Największy problem jest z Istanbu: ja sięgam do korzeni i mówię Istanbudczycy, z "d" (podobnie jak nowosądecki, nie *nowosącki).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w 27 lip 2015, 13:17:51
Mam problem z kilkoma formami gramatycznymi.
Lepsza jest jaka nazwa mieszkańców Marnesy: Marnesi (oficjalne na razie), czy Marnesczycy, Marnesowie czy może inaczej?

Jeszcze może być Marnesanin (jak Mołdawianin, Afrykanin), Marnesańczyk (jak Maltańczyk). Dla mnie ładnie brzmi to drugie.

Cytuj
A dla Harbentii: Harbenci, (oficjalne na razie) Harbentczycy, Harbentowie czy może inaczej?

Moim zdaniem: jakby stricte derywować od nazwy państwa, to Harbentyjczyk, jeżeli zaś prymarna była grupa etniczna, a nie państwo, to pewnie byliby Harbentowie/Harbenci. Natomiast Harbentyjczyk nawet nie musi odnosić się do żadnej konkretnej grupy etnicznej, żadnego narodu (albo może ona być wtórna wobec państwa, tak jak ludzie określający się wyłącznie jako „Jugosłowianie”).  (Podobnie z Marnesami/Marnesańczykami).

Cytuj
Największy problem jest z Istanbu: ja sięgam do korzeni i mówię Istanbudczycy, z "d" (podobnie jak nowosądecki, nie *nowosącki).

nowosądecki, bo był kiedyś Nowy Sądecz — Nowego Sądcza...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: ArturJD w 29 lip 2015, 22:08:27
Ja osobiście zawsze staram się po polsku unikać używania ortografii wewnątrz-konlangowej, dlatego nie piszę choćby "shangrijski", tylko "szangryjski". "Tiewański" wygląda bardzo spoko, choć fonetycznie chyba się nie zbiega z wymową.

Poszedłem na kompromis i ustaliłem taką konwencję: możemy mówić o języku tjevango oraz o thewańskiej fonologii.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 30 lip 2015, 13:48:53
Od teraz mieszkaniec Harbentii nazywa się Harbentyjczyk...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: CookieMonster93 w 24 lis 2015, 21:30:38
Taki sobie projekcik apriorycznego języka, będącego pod lekkimi wpływami chińskimi. Bardzo dużo partykuł, pismo mieszane: hanzi - tradycyjne (rdzenie słów) + hangyl (końcówki/partykuły) :-) Na razie mam samą fonetykę i wiem, że osoby wyglądają następująco:
1. 俄 / 娥 (wymowa prawdopodobnie hë 흐 [(h)ə]/ hü 희 [(j)y])
2. 你 / 妳
3. osoby: 他 / 她
    inne rzeczowniki: 這

Szare pola dotyczą zapożyczonych dźwięków:
(http://vlep.pl/img/jvm2es.png)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Silmethúlë w 8 gru 2015, 01:28:30
Taki mały szkic – proof of concept, czy bardziej właściwie sam concept…, który mi od paru dni chodzi po głowie. Nie wiem, czy ktoś już czegoś podobnego nie tworzył, bo szczerze mówiąc przez większość czasu olewam zupełnie działy konlangowe i ich nie czytam. :P

Na razie próbka, która może być wewnętrznie sprzeczna i być bardzo nooblangowa, ale jest jakiś cień szansy, że spróbuję później na jej podstawie zrobić coś bardziej spójnego i dopracowanego.

Oth mo peas, i mo ciot, i mo chromh – damhai on mleach mhi. A oth Pabhl i í bpeas, í gcot, ail ni mai Pabhl croimh. A ísts oth Ain, mai on coth, peash i croimh. Í ciot gluip iac but.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 8 gru 2015, 14:14:08
Taki mały szkic – proof of concept, czy bardziej właściwie sam concept…, który mi od paru dni chodzi po głowie. Nie wiem, czy ktoś już czegoś podobnego nie tworzył, bo szczerze mówiąc przez większość czasu olewam zupełnie działy konlangowe i ich nie czytam. :P
Jak jakieś 75% forum :P.

Cytuj
Oth mo peas, i mo ciot, i mo chromh – damhai on mleach mhi. A oth Pabhl i í bpeas, í gcot, ail ni mai Pabhl croimh. A ísts oth Ain, mai on coth, peash i croimh. Í ciot gluip iac but.
Słowiański udający irlandzki?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Silmethúlë w 8 gru 2015, 16:07:26
Yhym, z irlandzkawym szykiem zdania, i większością słowiańskiej fleksji przekształconej w mutacje spółgłosek.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 8 gru 2015, 18:39:43
Ja też przedstawię coś udającego coś innego, ale na innych zasadach :-)

Fise liúdha orduí seá fóline í róbhone poíd bhas-gleádhamh sbhohéa goídnosthí í sbhúich phraibh. Suít óne oibadárene oirsúmamh í somáinamh óiras poibhínoní poi-steápóibhathí fa sthóisunocú doí sebéi bhasá-ímone fa dúsaí bráthristhbha.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Mahtlactli Omome Tochtli w 13 gru 2015, 01:08:29
kseroboje, kseroboje...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w 13 gru 2015, 01:16:31
Dlaczego, gdy patrzę na oba te "szkice", mam wrażenie, że to po prostu polski zapisany w irlandzkopodobnej ortografji?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 13 gru 2015, 01:32:25
Drugi na pewno :) Pierwszego nie rozumiem, może dlatego, że nie znam irlandzkiej ortografii?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Silmethúlë w 13 gru 2015, 01:35:06
Bo to moje było proste (i owszem, polskawe): oto mój kot, oto moja krowa, głupi jak but, oto jego kot, jej kot, on nie ma krowy itd. Gdybym zmienił TroT w TraT wyglądałoby jak czeski zapisany irlandzkawo.

Drugie z kolei ewidentnie jest parodią, będącą polskim zapisanym irlandzkawo.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 13 gru 2015, 09:58:25
Drugie z kolei ewidentnie jest parodią, będącą polskim zapisanym irlandzkawo.

Nie do końca polski, bo utrzymuję jery i brak metatezy. No to druga wersja, ze zredukowaną fleksją i nieco zmienioną ortografią i składnią:
Orduíseá fisa liúdha fólin í róbhon poíd gleádh-fase sabhaí goídnus í sabha phráibha. Suít ón oibe-dárn oirsúme í somáine óiras poi-bhínon ón fa sthóisun doí sebaí poi-steápúit ímone-fasá fa dúsaí brátrith.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 3 sty 2016, 02:13:09
Ote uzer i jemne, vikne nomu di. Ceme djudnese din, vrde velje din, svje i jemne jo na rede. Hlijeb uzerne, done sidine jib uz jeme doge, jo hablijet uz, doti skolen sijeme, svosvlje jo vi hablijete dije skole uzerje. Jo ne breje uz i prjestebnije, jok lusi uz ab dome uble. Udije dine hest djudegrdje jo moc jo vude i jeven.

Powyższy tekst jest przefiltrowaniem przez zmiany fonetyczne mojego najnowszego aposteriorycznego konlangu tekstu w języku z którego go wywodzę – nie jest dopasowane na razie nic gramatycznie, zrobiłam to tylko żeby tylko przetestować look&feel języka. Zgadniecie może założenie tego konlangu?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 4 sty 2016, 20:26:07
Germ. zgwałcony przez Słowian, taki połabski w drugą stronę.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Vilène w 5 sty 2016, 00:12:03
Germ. zgwałcony przez Słowian, taki połabski w drugą stronę.
No, dokładnie ma być to potomek gockiego używany na terenie rozciągającym się pomiędzy Drawą, Driną i Adriatykiem. Takie spełnienie marzeń Ustaszy.

Nazywać się będzie językie chrodwackim (hrudvoteska rozda), od jednej z ludowych gockich etymologii nazwy Chorwatów.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pingǐno w 22 sty 2016, 16:41:45
Ostatnio sobie nabazgrałem jakiś odłam z polskiego czy coś w tym rodzaju.

Oparłem na przykładzie wyrażenia: "Święta z Krainą Grzybów"
(https://www.youtube.com/watch?v=-2g3Ht30gbM)
ɕf → xfʲ
skr → sə kɾ
jen → ĩ̞:
(t)a → (t)ɑ
äji → äi̯ → ɑi̯
nɔɰ̃ → nw̩̃
gz̠ɪ̈→ gʐə

['xfʲĩ̞:tɑ sə͜ 'kɾɑi̯nw̩̃ gʐəbuf]
Chwįta së krainǫ grzëbów

I inne słowa:

przyszłość → przëszǫč [pʂəʂʷoɕ͡c]
tygrys → tegrë [tɘgɾə]
wgryzać → wegrëzać [və'gɾɘzɑc̥͡ɕ]
brzemię → brzemį [bʐɛmɲ̩ ; bʐɛmɲĩ]
sg Gen. brzemienia → brzemįni[bʐɛmĩ̞ɲi]
drzewo → dërzewo [də'ʐɛvo]
sg Instr. drzewem →dërzewym [də'ʐɛvɪm]
pl. Instr. drzewami → dërzewamë [də'ʐɛvɑmə]
pl. Gen. drzew → dërzaw [də'ʐɑv(ə)]
pl. Nom. drzewa → derzewë [də'ʐɛvə]
wilk →wjk [vijc]
nóż → też [tɘʐ]
papier → papjr [pɑpr̩ʲ]
dziurkacz → ziurkats ['ʑuɾkɑʈ͡ʂ]

widać coś → widacj soś ['vidɑc soɕ]

Ze zmian semantycznych mam tylko to :P

okno →

[ʂɘbə] szebë

[ʂɘbɘ] szebe(bier.)
[ʂɘbij] szebj (cel.)

czerwony znaczy, że nie jestem pewien
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w 1 mar 2016, 11:59:25
Austryjacki slawista Georg Holzer zaproponował ongiś, że prasłowiański wchłonął grupę zapożyczeń z wymarłego języka indoeuropejskiego, który charakteryzował się m.in. takimi zmianami fonetycznymi:

pie. *bʱ, dʱ, gʱ  → p, t, k
*p, t, k → b, d, g

Nazwał go „Temematisch”, bo tenues (bezdźwięczne) → mediae (dźwięczne), mediae aspiratae (dźw. z przydechem) → tenues. Po angielsku widziałem określenie Temematian lub Temematic. Dowodem mają być rzekome dublety prasł. jak *proso ale *boršьno (ros. борошно), *děža ale *těsto, *dětę ale *telę, *zemja ale *sębrъ (błr. сябр), *po-kojь ale *gojь (ros. arch. гой еси! „bądź zdrów”), *svobodь ale sanskr. svapati-. Większość tych słów posiada ztcw inną etymologię (chociaż np. *proso jest ciemne), tym niemniej może to być fajny pomysł na indoeuropejski somięz.

(Ów hipotetyczny język miał się również charakteryzować rozwojem zgłoskotwórczych r, l w sekwencje ro, lo oraz skróceniem długich samogłosek przed sp. sonornymi).

edit: „pożyczki”
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 1 mar 2016, 13:06:51
Ciekawe czym tłumaczył jednoczesne przejście bezdźwięcznych w dźwięczne i dźwięcznych w bezdźwięczne. Próbowałem to sobie na szybko rozbić na jakieś etapy, ale nie rozwiązuje to problemu.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w 1 mar 2016, 20:50:54
Ciekawe czym tłumaczył jednoczesne przejście bezdźwięcznych w dźwięczne i dźwięcznych w bezdźwięczne. Próbowałem to sobie na szybko rozbić na jakieś etapy, ale nie rozwiązuje to problemu.

That's a toughie. Można założyć bʱ → pʰ jak w greckim, ale p → b (chyba ze zmieszaniem serii bezdźwięcznej i dźwięcznej bezprzydechowej) trudno uzasadnić. IMO mogłoby takie coś zajść pod wpływem substratu z wyłączną opozycją przydechu (Tʰ – T), z późniejszym dryfem w kierunku opozycji dźwięczności (T – D), ale to z kolei chyba problematyczne czasowo.

Tak czy owak niewyjaśnione dyskrepancje dźwięczności między prasł. a resztą IE oraz wewnątrz bałtosłow. rzeczywiście się zdarzają (głowa i łac. calvus, gołąb i łac. columba, gospodarz i odgr. despota, trochę wyrazów tak jakby z pie. s → z; H. łączy dość ciemną gwiazdę i kwiat), więc pokusę odwołania się do jakichś Temematów (H. podobno domniemywał, że chodzi o Kimeryjczyków) można zrozumieć.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 1 mar 2016, 21:09:47
Chyba prościej po prostu przyjąć nieregularny rozwój, tych wyrazów chyba nie jest aż tak dużo.

Chyba że to pożyczki z *dwóch* różnych języków, jednego który ubezdźwięczniał (może spokrewniony z greckim? jak wyglądał rozwój przydechowych w trackim?), drugi udźwięczniał.

Sęk w tym, że języków IE które mają dowolną z tych zmian jest bardzo mało. Ubezdźwięcznienie przydechowych mają tylko hetycki, tocharski i grecki, z czego tylko grecki nie ubezdźwięczył przy okazji nieprzydechowych. Natomiast proponowane udźwięcznienie występuje chyba tylko w germańskich, i to w rzadkich przypadkach (prawo Vernera).

Więc nawet sama statystyka przeczy :)

EDIT: Po drugie, może tam był czasem jakiś przedrostek, który wymagał udźwięcznienia/ubezdźwięcznienia? Który potem zanikł, na przykład kiedy wszystkie sylaby stały się otwarte?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Wedyowisz w 1 mar 2016, 22:08:56
EDIT: Po drugie, może tam był czasem jakiś przedrostek, który wymagał udźwięcznienia/ubezdźwięcznienia? Który potem zanikł, na przykład kiedy wszystkie sylaby stały się otwarte?

S-mobile ubezdźwięczniało (reguła Siebsa), co mogło rzutować na pewne rozchwianie dźwięczności inicjalnej spółgłoski.

Cytuj
jak wyglądał rozwój przydechowych w trackim

Wg Duridanowa, dały zwykłe dźwięczne. Takoż w dackim.

(Ale zawsze jest możliwość, że były np. implozywne, ale Grecy nie umieli ich zapisać).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 1 mar 2016, 22:25:03
W sumie macedoński też miał dźwięczne, więc chyba tracka hipoteza odpada.
Tytuł: Język sanderski
Wiadomość wysłana przez: Feles w 16 mar 2016, 06:36:45
Język sanderski sändə da īlek

Fonologia

/i iə u/ «i ī u»
/ɛ eə ə ɔ oə/ «e ē ə o ō»
/æ ɑ aː~aə/ «ä a ā»

/m n ŋ/ «m n ŋ»
/p t c k/ «p t c k»
/b d/ «b d»
/f s ç (x)/ «f s ç»
/ɹ l~o̯/ «r l~ł»

· [x] jest alofonem /ç/ w otoczeniu /ɑ o oə u/
· [o̯] jest alofonem /l/ w wygłosie sylaby

Morfologia

Charakterystyczną cechą języka sanderskiego jest podział rzeczowników na dwie klasy leksykalne: zazwyczaj nazywane wyższą i niższą. Rzeczowniki wyższe stanowią ok. 1%, a niższe — 99%.
· przykład rzeczownika wyższego: lintə „biznesmen”, beiläł „przedsiębiorstwo”
· przykład rzeczownika niższego: sändə „człowiek”, ōkə „pracownik”

Przynależność do klasy wiąże się z kolejną cechą: łącznością czasowników. Czasowniki również dzielą się na dwie grupy: wysokołączne oraz niskołączne.
( jest tu końcówką fleksyjną)
· przykład czasownika wysokołączneɡoː carē „leczyć się”
· przykład czasownika niskołącznego: dolē „zarabiać”, hilē „kłamać”, bānī (←bāni-ē) „być wybieranym”

Problemu nie ma, gdy chcemy użyć rzeczownika wyższego z czasownikiem wysokołącznym lub niższego z niskołącznym:
· carē linte „biznesmen leczy się”
· bānīk sänden „ludzie są wybierani”

Jeśli chcemy połączyć rzeczownik wyższy z czasownikiem niskołącznym bądź vice versa, to możemy zastosować derywację. Czasowniki wysokołączne tworzy się zazwyczaj sufiksem -ar-, a niskołączne prefiksem bamə-.
· hilarēk lintən „biznesmeni kłamią”
· baməcarē sändə „człowiek leczy się”
Nie zawsze jednak tę metodę da się zastosować (sprawa ma się podobnie jak ze zmianą aspektu w języku polskim). Czasami wynikiem jest formacja niepoprawna lub mająca już inne znaczenie.
· **bāniarē niepoprawne (nie: „być wybieranym”)
· dolarē „otrzymywać pomoc od rządu” (nie: „zarabiać”)

W takich przypadkach konieczne jest użycie konstrukcji redystrybucyjnej … pe taç …. Jest to również alternatywna metoda, gdy da się zastosować derywację.
· dolē pe taç beiläł „przedsiębiorstwo zarabia”
· carē pe taç sändə „człowiek leczy się”
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Siemoród w 9 lip 2016, 00:25:39
Wybaczcie, jeśli nie ten temat. Jak się rozwinie to można wydzielić.

Czy ktoś się kiedykolwiek zajmował czymś w rodzaju nowosłowiańskiego? Nie mówię tu o żadnem kolejnem medżusłowiańskiem tylko wskrzeszeniu prasłowiańskiego, coby nim się gadać dało. Bo co z tego, że wiemy jak powiedzieć "radło" czy "świekra" jak nie wiemy jak jest "dziękuję" (xvaljǫ jak w SCSie?). No i w ogóle można nad słownictwem pomyśleć, bo na komputer nie trzeba mówić komъputъrъ, tylko jak ktoś powiedział przy wysokopolskiem - ličьmo

Bo zdaje się, że problemów tak dużo z tym nie ma - ogarnąć wymowę jerów, *tj/*dj, różnice w wymowie akutu i neoakutu (bo choć oba uznaje się za rosnące, to chyba nie były jednakowe), może *l ([l] czy [ɫ]?). Czy prasłowiańskie *ć, *dź (< *k/*g z III palatalizacyi) się zlały jeszcze przed rozpadem czy zostały na dłużej jak *ś? A mityczne y nosowe i parę innych różnic między wczesnymi djalektami typu *dobryję/*dobryje? I zasadniczo - jaki okres wybrać (na bank przed metatezą olów i orów). Bo tu nie chodzi o dokładne rozeznanie (a prasłowiański jednorodzien nie był) a o przyjęcie pewnych zasad, nawet jeśli były by one nieco różne od prawdy.

Ktoś coś?

Bo w ogólności by to się sprowadzało to pewnego przyjęcia co używać w jakich znaczeniach, jak mówić, którą rekonstrukcyę (*človekъ/*čьlovekъ/*čеlovekъ?) używać. I ogarnięcie akcentu z którym, nie kryję, mam problemy.

Tъgъda iz gory xvala vьśemь, kъji pomotji mьně zaxotętь. Nadějǫ sę, jьže najьdetь sę kto-něbǫdь takъjь.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 9 lip 2016, 23:04:28
Cytuj
Czy ktoś się kiedykolwiek zajmował czymś w rodzaju nowosłowiańskiego?
Ja akurat kiedyś myślałem o projekcie, ale zesłowiańszczonego języka bałtyckiego podobnego do pruskiego, jako że bałtyckie od zawsze mnie wciągały. Mój istanbudzki powstał z kolei na całkiem innej koncepcji – harmonijnego połączenia innowacyjności (zanik kategorii aspektu w wielu dialektach – nie ma np. kontynuanta *vъzęti, usunięcie w koniugacji dwutematowości) z konserwatywnością (istotna rola gramatyczna i fonologiczna samogłosek miękczących, bardziej archaiczne słownictwo, brak kategorii żywotności w wielu dialektach). Kwestię tę więc traktuję jako niedotyczącą mnie.

Cytuj
bo na komputer nie trzeba mówić komъputъrъ, tylko jak ktoś powiedział przy wysokopolskiem - ličьmo
Sufiks -ьmo mi tu nie pasuje, bo -ьmo zazwyczaj ma znaczenie bierne lub skutkowe, a nie czynne czy narzędziowe: widmo – coś, co jest widziane; pismo – skutek pisania; bielmo – coś, co przybrało kolor biały.

Cytuj
[l] czy [ɫ]
Co do [l] czy [ɫ], to nie ma zgody wśród slawistów co do ekspansji każdej z dwóch głosek, ale na wzór polskiego i rosyjskiego przed samogłoskami tylnymi zdaje się przeważać opcja [ɫ].

Cytuj
jak nie wiemy jak jest "dziękuję"
"Dziękować" to nawet bardziej mogło być od "błogodarzyć", bo "chwalić" w sensie dziękowania to raczej cecha południowosłowiańskich, i to wtórna, bo inaczej powinny być jakieś ślady takiego znaczenia chociażby w rosyjskim (choć Jagodzianka lubił mówić, że nieobecność danej cechy o niczym nie świadczy i że stąd tylko obecność cechy ma wartość dowodową).

Cytuj
I zasadniczo - jaki okres wybrać (na bank przed metatezą olów i orów).
I ja też polecam okres przed "olami" i "orami" – ukochana węgierska "szerda" (środa) się domaga szacunku :)

Cytuj
różnice w wymowie akutu i neoakutu (bo choć oba uznaje się za rosnące, to chyba nie były jednakowe),
O dziwo to właśnie dla akutu i krótkiego neoakutu jest podobny późniejszy rozwój, mimo że stary akut się tradycyjnie rekonstruuje zawsze jako długi. Serbochorwacki i słowacki sobie skracają stary akut, a Słoweńcy i Czesi z kolei wydłużają stary akut (porównaj czeskie kráva – krav i słowackie krava – kráv, co jest fascynujące). Dlatego też niektórzy nawet śmią się posunąć do takiej tezy, że stary akut przypominał duński stød.

Cytuj
Czy prasłowiańskie *ć, *dź (< *k/*g z III palatalizacyi) się zlały jeszcze przed rozpadem czy zostały na dłużej jak *ś?
Złały się z *c, *dz? Jak tak, to owszem, nawet w wielu publikacjach już "od razu" się pisze, że trzecia palatalizacja zmieniała k > c i g > dz.

BTW w przykładzie "iz" i "jьže" są historycznie niekompatybilne no i w "kto" raczej był jer, i w "čelovekъ" była jać :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Hapana Mtu w 10 lip 2016, 01:15:11
Cytuj
Cytuj
I zasadniczo - jaki okres wybrać (na bank przed metatezą olów i orów).
I ja też polecam okres przed "olami" i "orami" – ukochana węgierska "szerda" (środa) się domaga szacunku :)
Też kiedyś myślałem, że takie wyrazy jak szerda 'środa' czy szarka 'sroka' to archaizmy sprzed metatezy, ale po sprawdzeniu w słowniku etymologicznym okazało się, że to wtórna metateza na gruncie węgierskim celem uniknięcia zbitki w nagłosie, nb. pośredni etap tego procesu wyglądał jak pełnogłos.

Słowiańskie sreda -> dawne węg. *szereda -> dzisiejsze szerda.

Na marginesie - byłem kiedyś w klasie z chłopakiem o nazwisku Sereda.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Siemoród w 10 lip 2016, 01:23:42
Cytuj
Sufiks -ьmo mi tu nie pasuje, bo -ьmo zazwyczaj ma znaczenie bierne lub skutkowe, a nie czynne czy narzędziowe: widmo – coś, co jest widziane; pismo – skutek pisania; bielmo – coś, co przybrało kolor biały.
Słowotwórstwo też można lepiej zorganizować, to jedynie przykład, żeby nie zapożyczać wszystkiego, a konstruować ze względnie słowiańskich rdzeni. W sumie złym nie byłoby ličidlo, jak teraz myślę.

Cytuj
"Dziękować" to nawet bardziej mogło być od "błogodarzyć", bo "chwalić" w sensie dziękowania to raczej cecha południowosłowiańskich, i to wtórna, bo inaczej powinny być jakieś ślady takiego znaczenia chociażby w rosyjskim (choć Jagodzianka lubił mówić, że nieobecność danej cechy o niczym nie świadczy i że stąd tylko obecność cechy ma wartość dowodową).
I to jest właśnie coś, co trzeba byłoby dobrze ustalić, a ustalić to można wyłącznie przez używanie języka w większej grupie. Bo to że po polsku mówimy mam 20 lat a nie jestem stary na 20 lat czy mi jest 20 lat to kwestya tego, że innego sposoby wyrażenia wieku się średnio przyjęły, choć z gramatycznego punktu widzenia mogą być absolutnie poprawne.

Cytuj
Złały się z *c, *dz? Jak tak, to owszem, nawet w wielu publikacjach już "od razu" się pisze, że trzecia palatalizacja zmieniała k > c i g > dz.
Tak, niejasno się wyraziłem. A zasugerowałem się tym, co pisze Derksen w objaśnieniach do słownika:
Cytuj
The results of the second and third palatalizations of velars (*k, *g, *x) are
written *c, *dz and . This may seem inconsistent, but I considered that there
was nothing to gain by using and *dź or *ʒ́. The introduction of *ś, on the
other hand, could not be avoided, cf. *vьśь ‘all’ vs. *vьsь ‘village’.
Chyba, że go źle zrozumiałem i wcale nie sugeruje tu niezlania się *ć i *c w epoce prasłowiańskiej.

Cytuj
Cytuj
I zasadniczo - jaki okres wybrać (na bank przed metatezą olów i orów).
I ja też polecam okres przed "olami" i "orami" – ukochana węgierska "szerda" (środa) się domaga szacunku :)
Też kiedyś myślałem, że takie wyrazy jak szerda 'środa' czy szarka 'sroka' to archaizmy sprzed metatezy, ale po sprawdzeniu w słowniku etymologicznym okazało się, że to wtórna metateza na gruncie węgierskim celem uniknięcia zbitki w nagłosie, nb. pośredni etap tego procesu wyglądał jak pełnogłos.

Słowiańskie sreda -> dawne węg. *szereda -> dzisiejsze szerda.

Na marginesie - byłem kiedyś w klasie z chłopakiem o nazwisku Sereda.
Chciałem napisać jeszcze o środzie, ale Hapana Mtu mię uprzedził. Węgierski niezbyt lubi zbitkę Cr w nagłosie. Przykładowo król - király, szczęście - szerenca (srb. sreća). Chociaż z drugiej strony drogi to drága. Być może to późniejsze zapożyczenie.

Cytuj
BTW w przykładzie "iz" i "jьže" są historycznie niekompatybilne no i w "kto" raczej był jer, i w "čelovekъ" była jać :)
Zawsze muszę coś spierdzielić.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 10 lip 2016, 08:30:00
I jeszcze szalma – słoma. Poza tym, skoro mamy też szolga – sługa, to wniosek o metatezie wydaje się oczywisty, bo nie było nigdy w słowiańskich żadnego *sulga, tylko *sluga.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 13 sie 2016, 15:55:27
Czy załączone to realistyczne zmiany zachodniosłowiańskie?

Czemu nikt nie powiedział, że plik uszkodzony? Jak dorwę się kiedyś do komputera w domu, wrzucę jeszcze raz.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w 23 sie 2016, 23:29:23
Język bez spółgłosek.
Samogłoski krótkie: i u e o a;
Samogłoski długie: ii uu ee oo aa;
Dyftongi: iu ie io ia ui ue uo ua ei eu eo ea oi ou oe oa ai au ae ao;
Tryftongi: iui iei ieu ioi iou iai iau uiu ueu uei uou uoi uau uai
Język izolacyjny, morfemy jedno-, dwu- lub trzymorowe (samogłoska krótka liczy jedną morę, samogłoska długa i dyftong liczą dwie mory, tryftong liczy trzy mory). Akcent ruchomy. Szyk SOV.

Przykład:
io - ja;
ée-ia - być, istnieć;
ui - oznacza aspekt niedokonany, ciągły;
oa - jak, jako;
ói-eu - szaman, czarownik.
Io oa ói-eu ee-ìa ui. - Jestem szamanem.
Ai ua-áu ii. - Oni zasnęli.
Io e ae-ae-í oo a-éi i-uo-éo ii. - Znalazłem gniazdo szerszeni.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Otok w 23 sie 2016, 23:56:38
Zaciekawiło mnie. Tym bardziej, że od kilku dni eksperymentuję z własnym pseudo-polinezylangiem. :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 24 sie 2016, 11:44:07
Język bez spółgłosek.
Na bank masz tam gdzieś zwarcie krtaniowe :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w 24 sie 2016, 12:03:41
Język bez spółgłosek.
Na bank masz tam gdzieś zwarcie krtaniowe :)
Ale niefonemiczne. Może być też [h].
Poza tym przykłady takie z dojpy wzięte, bo morfemy miały być góra trzymorowe, a pisząc półśpiąc-półjawiąc wcisnąłem nawet pięciomorowe i-uo-éo.
To tylko szkic.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 24 sie 2016, 12:39:19
Język bez spółgłosek.
Na bank masz tam gdzieś zwarcie krtaniowe :)
Ale niefonemiczne. Może być też [h].
OK, zatem czym się różni w wymowie przykładowo u-iui od ui-ui? :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w 24 sie 2016, 13:27:00
Cytuj
OK, zatem czym się różni w wymowie przykładowo u-iui od ui-ui? :)
Właściwie niczym, jeśli między fonemy nie wstawimy jakiejś przerwy (czyt. spółgłoski laryngalnej). Ale to da się ominąć akcentem, zakazem np. występowania samogłoski krótkiej przy tryftongu, krótkich wysokich przy określonych dyftongach. W tym języku byłoby 44 fonemów. 14 tryftongów, z których każy mógłby być morfemem, z pozostałych 30 da się uformować 3×25+25×3=150 trójmorowych morfemów (3× bo wyjąłem z krótkich i, u). Plus 5 morfemów jednomorowych, plus 25 morfemów dwumorowych daje razem 194 morfemy. Po odjęciu pewnych połączeń fonemów zostaje nam ok. 180 morfemów, więcej niż potrzeba czasowników (https://en.m.wikipedia.org/wiki/Kobon_language) do swobodnego porozumiewania się. Łącząc je można uformować sporą liczbę wyrazów, ale wtedy język staje się mniej izolujący a bardziej agglutynacyjny. Gdyby posiedzieć nad tym i pomyśleć, dałoby się z tego piachu bicz ukręcić. Nawet jeśli nie, można dołożyć parę samogłosek do zestawu.  ;-D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 27 sie 2016, 11:45:55
No to ponawiam próbę. Projekt ma być realistycznie zachodniosłowiański. Mam jeszcze odmiany w grupie rzeczownikowej.

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 27 sie 2016, 21:34:09
Tam, gdzie jest przegłos lechicki, czym się różni „e” od „'e”?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 28 sie 2016, 01:29:26
Tam jest je - miękczące e z przestawki.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Feles w 28 sie 2016, 04:21:22
Czyli tylko to z przestawki uległo przegłosowi?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 28 sie 2016, 10:27:31
Tak, chciałem to niejako zatrzymać "w pół drogi" i ograniczyć do tego e przestawkowego i jaci.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: elslovako w 5 wrz 2016, 20:42:06
ʻŌʻe aba ʻa la maʻi.
[ʔɔːʔɛ‿aʬa ʔa la maʔi]
czas teraz.-3 os. lp. spać ABS l.poj mężczyzna
Mężczyzna teraz śpi.

ʻI banaga ke mamaʻi ʻū nagē.
[ʔi ʬanaŋga kɛ mamaʔi ʔuː naŋgɛː]
czas ogól. łowić ERG lm.-mężczyzna ACC ryba
Mężczyźni łowią rybę/ryby.

Co sądzicie o tym /ʬ/ (bilabial smack)? Zostawić, wywalić, zamienić na /ʘ/?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 23 wrz 2016, 14:20:43
Wędrując po starych notatkach…

Mój mały projekt zachodniosłowiański, lekko inspirowany połabszczyzną. Na razie bez pisma, tylko fonetyka. Historię fonetyczną sami rozszyfrujcie.

Mogę żyć, jak mi się podoba, i chcę być wolnym człowiekiem, bo mną rządzi tylko woda, ogień, ziemia i wiatr.

[ˌmwœʣaw̃ ˈʒaɪ̯ʦʲ | ˌɑχə məɪ̯ səw̃ ˈjɑwbəɪ̯ | ʔəɪ̯ ˌxɯʦaw̃ ˈbwyʦʲ ˈsʋəbwadʱnəm ʂɪˌləfjekəm | bwœ ˈmɪnajuw̃ ˈflɑðəɛ ˌtajkə ˈʋœðɑ | ˈfəʣaɪ̯ | ˈzɛmja | ʔəɪ̯ ˌfjadɯ ]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Torkan w 11 lut 2017, 20:02:53
Od jakiegoś czasu tworzę sobie jakiś gównojęzyk. Podrzucam kilka przykładów:

Cytuj
Ja – upqum
Ty – upqux
Ona/Ona/ono – upqut

My – upquq
Wy – upqun
Oni/one – upqup

axutl – człowiek
ingap – ryba
yapax – starość
utipiq – smród

Qaxutl yapax – Starzy ludzie
Ingap yapax – Stara ryba
Axutl ingaput – Człowiek i ryba.
Axutl qingaput – Człowiek i ryby.
Axutl yapax – Stary człowiek.
Qingap yapax – Stare ryby
Axutl qingapupqutut. – Człowiek i jego ryby. 

Upquq qaxutl – My, ludzie.
Axutlupquq – Nasz człowiek
Axutlupqum – Mój człowiek.
Ingapupquq – Nasza ryba.
Qingapupquq. – Nasze ryby.


Tingupaqap – Ryba śmierdzi.
Tiqingupaqap – Ryby śmierdzą.
Tingupaqapupqum  – Moja ryba śmierdzi.
Tiqingupqapupqum – Moje ryby śmierdzą.
Taxapuqatl – Człowiek śmierdzi.
Tiqaxapuqatl – Ludzie śmierdzą.
Naxagupatl – Człowiek łowi ryby.

Ingapaxutl – Rybak.
Qingapaxutl – Rybacy.
Qingapaxutlinaq – Ziemia rybaków


Co o tym myślicie? Jakieś pytania, sugestie? Bardzo nublangowe?
 
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w 12 lut 2017, 11:16:37
Inspiracja lojbanem (o morfologję mi się rozchodzi, bo dźwiękowo widać, że kombinacja inuktituta i nahuatla)?

Lojban to smrut.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 16 cze 2017, 19:41:51
(http://i66.tinypic.com/51on6f.png)
Protokoncept imfursyjskiego
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 16 cze 2017, 19:42:34
Ładne pismo ;)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 17 cze 2017, 00:16:13
Qa’õna̓natẽe̓xr̄îm̓iuebiyē’ētz̓aloⱡra̓.
Qa’õna̓–natẽe̓xr̄î–m̓iuebiyē’ē–tz̓a–loⱡra̓.
[qaʔũnʔa–natœ̃ʔeɰ̊ᶿrːʝ–ʔmiwebijeːʔeː–ʦ’a–loɮə̥ɾ̥ʔa]
Nie łowię dzisiaj ryb nad rzeką.

qa⟨’õn⟩a̓
na
tẽe̓xr̄
î
m̓i⟨ue⟩bi
yē’ē
tz̓a
lo⟨ⱡr⟩a̓
NEG⟨EV-DIR⟩1SG
ryba
OBJzabić⟨CONT⟩
REP
nad rzekądzień⟨dzisiaj⟩
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Torkan w 17 cze 2017, 10:24:02
Całkiem ładne, ale dlaczego tz̓a został tu podany jako jeden morfem? Zamiast, przykładowo, rzekaLOC masz osobne słowo oznaczające "nad rzeką" niezwiązane ze słowem "rzeka"?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 17 cze 2017, 10:29:21
Nootqa (https://en.wikipedia.org/wiki/Nuu-chah-nulth_language) posiada pojedyncze sufiksy typu "na plaży", "z powierzchni kamienia". Tego typu struktury gramatyczne mogą się wykształcić w języku, jeśli jest on używany przez hermetyczną społeczność w niezmiennym otoczeniu ważnym dla kultury (tutaj: rzeka może być ważnym miejscem dla kultury, o którym często się mówi).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 17 cze 2017, 11:39:47
Nootqa (https://en.wikipedia.org/wiki/Nuu-chah-nulth_language) posiada pojedyncze sufiksy typu "na plaży", "z powierzchni kamienia". Tego typu struktury gramatyczne mogą się wykształcić w języku, jeśli jest on używany przez hermetyczną społeczność w niezmiennym otoczeniu ważnym dla kultury (tutaj: rzeka może być ważnym miejscem dla kultury, o którym często się mówi).
Lubię to i myślę, że w jakimś stopniu dodam to do olseskiego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 17 cze 2017, 14:06:36
Nootqa (https://en.wikipedia.org/wiki/Nuu-chah-nulth_language) posiada pojedyncze sufiksy typu "na plaży", "z powierzchni kamienia". Tego typu struktury gramatyczne mogą się wykształcić w języku, jeśli jest on używany przez hermetyczną społeczność w niezmiennym otoczeniu ważnym dla kultury (tutaj: rzeka może być ważnym miejscem dla kultury, o którym często się mówi).
Nawet nie wydaje mi się, żeby ta społeczność musiała być jakoś hermetyczna. Wystarczy, żeby jakieś miejsce było wystarczająco często odwiedzane. Przecież nie trzeba daleko szukać! Śląskie (i nie tylko) "doma" (czyli "w domu") i "do dom" (czyli "do domu"). Chociaż ewidentnie zawierają oryginalny morfem, zachowują się w sposób synchronicznie całkiem bezsensowny - jeden nie potrzebuje żadnego przyimka i jeszcze przyjmuje dopełniaczowatą końcówkę -a, drugi ma przyimek, ale przyjmuje formę mianownika.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 17 cze 2017, 15:10:33
Ależ w tym rzecz, że język, żeby utrzymać morfem "na plaży" musi, cóż, mieć odwiedzaną przez wioskę plażę. Na Śląsku każdy ma dom, nie każdy chodzi regularnie na plażę. To rozumiem przez ową hermetyczność.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 17 cze 2017, 16:13:38
Nie no, po prostu chciałem pokazać, że istnienie specjalnego morfemu o znaczeniu "na plaży", "w domu" czy "nad rzeką" nie jest jakąś kompletną egzotyką z kosmosu :).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 26 cze 2017, 13:35:55
Trochę jednak jest, słyszałem do tej pory tylko o jednej rodzinie językowej, która to ma. Jest to bardzo logiczne i analogiczne do naszych języków, ale wciąż egzotyczne.

Porównanie graficzne pism z uniwersum Nieuklękłego:

Imfursyjski (język imfursytów, ludów głównie średniej klasy, język religii monoteistycznej, pisarzy i poetów aglutynacyjno-fleksyjny):
(http://i65.tinypic.com/iwhs91.png)

Padmarański (język padmarańczyków oraz Imperium Padmarańskiego, szlachty, nauki oraz suprakorporacji Nieuklękłego - alternacyjno-fleksyjny):
(http://i65.tinypic.com/15xkd50.png)

Szangryjski (język szangrytów, wielu różnorodnych ludów, Kombinatu Szangryjskiego, nauki i sztuki - izolująco-aglutynacyjno-polisyntetyczny):
(http://i68.tinypic.com/21d0kfk.png)

W najbliższym czasie (czyli pewnie w kolejne lata...) mam zamiar dokończyć te języki, zaprezentować także język Aqarat (bardzo egzotyczny język mniejszości tubylczej na Nieuklękłym) oraz wziąć się za dialekty i kreole. Imfursyjski na razie nie może wyjść z fazy beta, to jest zaplanowania fonotaktyk tak, by ładnie wyglądały zapisywane tym hiperligaturowym pismem.

I odpowiadając na pytanie (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=1946.msg76758#msg76758) odnośnie tego jak tworzę te pisma: robię to po prostu w gimpie, piksel za pikselem składając litery w kupę we w miarę równomierne kształty (wciąż do dzisiaj nie jestem zadowolony z diakrytyków w padmarańskim), przecierając je antialiasem by wyglądały dobrze (co sprawdzało się w padmarańskim i szangryjskim, niestety w imfursyjskim musiałem już się wziąć za cieniowanie liter piksel po pikselu jeszcze przed wygładzeniem ich automatycznie, bo inaczej strasznie wyglądały). Jeśli pytanie jest także o historię, to padmarański miał być abdżadem zainspirowanym arabskim (oddaje informacje o formie gramatycznej słowa na ogonach, o czym pisałem kiedyś w temacie poświęconym Maqabrze), szangryjski zainspirowany był z kolei hebrajskim i tybetańskim, natomiast imfursyjski jest oparty o pomysł z forum Aveneca, to jest konlang "amjati", który pełny był takich ekwilibrystycznych ligatur; pomysł pociągnąłem dalej i zaczęrpnąłem jeden pomysł na ligatury z manuskryptu Wojnicza i ot, powstał.

Wszystkie pisma są czytane od lewej do prawej w rzędach z góry na dół - uważam jednak mimo wszystko, że niekoniecznie każde pismo trzeba zapisywać jakimś super-unikalnym bustrofedonem. Może dialekty będą zapisywane inaczej.

Any thoughts?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 30 cze 2017, 19:07:48
Zalążek murskiego (wiem, jak ktoś obserwował artykuł na wiki, to wie, że bezustannie zmieniam koncepcję xD):

ʔòn-sha-nan-lin mpáw-nan li tkó-zo zìn-sa xwáw thòmpa-nan-sa.
[ʔṹ.sha.nʌ̃.lẽ ᵐbáw.nʌ̃ li tkó.ðo θẽ̀.sa χwáw thũ̀.pa.nʌ̃.sa]
na-wzgórze-IDF-LOC owca-IDF-ACT REL mieć(NEG)-PAST wełna-PAS widzieć(PAST) koń-IDF-PAS
Na wzgórzu owca, która nie miała wełny, zobaczyła konie.

Skupiłem się na razie na fonologii, gramatyka jest póki co dosyć płaska.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Kazimierz w 7 sie 2017, 16:41:55
Język wiszczobałtyjski
Język wiszczobałtyjski (kv. vomum vissybaltisy) to mój nowy szkic związany z Żibą. W zasadzie powstał głównie w celu wytłumaczenia lekko bałtosłowiańskiego charakteru języka kotsowiszczyjskiego. W swoich założeniach język ma być tworzony jako już wymarły, znany jedynie ze starożytnych inskrypcji i zapożyczeń obecnych we współczesnych językach Kotsowiszczji. Wbrew tymczasowej nazwie nie jest to język bałtyjski, ale należy on do innej, wymarłej gałęzi języków bałtosłowiańskich, której był prawdopodobnie jedynym przedstawicielem.

Historia
Około XV w. p.n.e., kiedy na wszyscy na Żibie myśleli, że portal łączący tę planetę z Ziemią zamknął się już na amen, nagle otworzył się on ponownie i w środku Wiszczji ląduje jakieś 5000 prabałtosłowian. Niszczyli oni wszystko na swojej drodze, aż dotarli do głównego grodu Wiszczów, który oczywiście spalili. Po tym wydarzeniu Wiszczowie poddali się i uznali najeźdźców za swoich władców. Prabałtosłowianie, nazywani odtąd Wiszczobałtami zbudowali swój gród na miejscu spalonego i rozpoczęli podbój niezorganizowanych plemion południa Kotsowiszczji. W ciągu następnych wieków ulegali stopniowej kotsowiscyzacji (?) i ostatecznie ich język zanikł w XII w. p.n.e.

Alfabet i wymowa
Wiszczobałtyjski używał archaicznej wersji pisma kotsowiszczyjskiego, która nie różnicowała wielkich i małych liter, co uwzględniono w transkrypcji. Kolejność oryginalna.
A /a/
O /o/
E /e/
I /i/
U /u/
P /p/
B /b/
T /t/
D /d/
S /s/
K /k/, /c~t͡ʃ/
G /g/, /ɟ~d͡ʒ/
H /ʃ/
Q /ʒ/
M /m/
N /n/
L /l/
R /r/

Jeśli podano dwie wersje wymowy, to druga występuje po I i E.
I i E zmiękczają poprzedzającą spółgłoskę.

Przykładowe słowa
QEMBAS — ząb
UISKE — Wiszczja
UADIS — król, władca
TOQETAS — Tożet, imię kotsowiskie

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 12 sie 2017, 20:43:44
Macie chęć zobaczyć nowy romlang, który stworzyłem przez przypadek, grając w Europę Universalis?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Caraig w 12 sie 2017, 21:03:53
Macie chęć zobaczyć nowy romlang, który stworzyłem przez przypadek, grając w Europę Universalis?

Dawaj :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 12 sie 2017, 21:17:22
Macie chęć zobaczyć nowy romlang, który stworzyłem przez przypadek, grając w Europę Universalis?
Kim grając?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 18 sie 2017, 21:38:17
Pozwolę sobie zrobić mały test języka z odmianą czasownika przez szyk zdania. :D
Powiedzcie, co o tym sądzicie. System fonologiczny jest raczej przypadkowy (chociaż może taki zły nie jest). Bardziej skupiłem się na tym, co mnie strasznie korciło - koniugacja przez zamienianie szyku zdania. Nie wiem, czy ktoś już na to wpadł.

Aa - [ɑ]
Aa aa - [ɑː]
Ee - [e]
Ee ee - [eː]
Ff - [ɸ]
Hh - [x]
Kk - [k]
Ll - [ʟ]
Mm - [m]
Nn - [n]
Oo - [ɞ~ɔ]
Oo oo - [ɞː~ɔː]
Pp - [p]
Rr - [r]
Ss - [ s ]
Tt - [t]
Uu - [ u ]
Uu uu - [uː]

Umlaut nad spółgłoską oznacza przydech.
System fonologiczny jest specjalnie tak szczątkowy (być może nawet nierealny), na potrzeby testu.

Przykładowe wyrazy:
k̈eroo aaf - jeść
pura - ser
eer aaf - widzieć
ber̈ - dziecko
oop̈a aaf - zabierać
otaol - zabawka
loome aaf - pić
nopaa - mleko
so - podmiot domyślny; nie istnieją zaimki osobowe [nad tym jeszcze będę myślał]
m̈o - dopełnienie domyśle (w zdaniach bez dopełnienia)

Końcówka aaf odmienia się przez czasy i przypadki (decyduje o tym, czy zdanie jest w bierniku, mianowniku, narzędniku czy celowniku - to jest kolejność przypadków)
Na potrzeby testu przyda się tylko odmiana przez dwa czasy i dwa przypadki. Zawsze jest na końcu zdania.

Odmiana zdania w bierniku
cz. ter. - aaf
cz. prze. - a

W celowniku:
cz. ter. - o
cz. prze. - u

Przykładowa odmiana - pić mleko:
Czas teraźniejszy
1. os. l.p. - SOV - So nopaa loome aaf.
2. os. l.p. - OSV - Nopaa so loome aaf.
3. os. l.p. - SVO - So loome nopaa aaf.
1. os. l.mn. - OVS - Nopaa loome so aaf.
2. os. l.mn. - VOS - Loome nopaa so aaf.
3. os. l.mn. - VSO - Loome so nopaa aaf.

Czas przeszły
1. os. l.p. - SOV - So nopaa loome a.
2. os. l.p. - OSV - Nopaa so loome a.
3. os. l.p. - SVO - So loome nopaa a.
1. os. l.mn. - OVS - Nopaa loome so a.
2. os. l.mn. - VOS - Loome nopaa so a.
3. os. l.mn. - VSO - Loome so nopaa a.

Przykładowa odmiana z celownikiem - zabierać dziecku zabawkę:
Czas teraźniejszy
1. os. l.p. - SOV - So ber̈ otaol oop̈a o.
2. os. l.p. - OSV - Ber̈ otaol so oop̈a o.
3. os. l.p. - SVO - So oop̈a ber̈ otaol o.
1. os. l.mn. - OVS - Ber̈ otaol oop̈a so o.
2. os. l.mn. - VOS - Oop̈a ber̈ otaol so o.
3. os. l.mn. - VSO - Oop̈a so ber̈ otaol o.

Czas przeszły
1. os. l.p. - SOV - So ber̈ otaol oop̈a u.
2. os. l.p. - OSV - Ber̈ otaol so oop̈a u.
3. os. l.p. - SVO - So oop̈a ber̈ otaol u.
1. os. l.mn. - OVS - Ber̈ oop̈a oop̈a so u.
2. os. l.mn. - VOS - Oop̈a ber̈ otaol so u.
3. os. l.mn. - VSO - Oop̈a so ber̈ otaol u.

Przykładowa odmiana bez dopełnienia - jeść:
Czas teraźniejszy
1. os. l.p. - SOV - So m̈o k̈eroo aaf.
2. os. l.p. - OSV - M̈o so k̈eroo aaf.
3. os. l.p. - SVO - So k̈eroo m̈o aaf.
1. os. l.mn. - OVS - M̈o k̈eroo so aaf.
2. os. l.mn. - VOS - K̈eroo m̈o so aaf.
3. os. l.mn. - VSO - K̈eroo so m̈o aaf.

Czas przeszły
1. os. l.p. - SOV - So m̈o k̈eroo a.
2. os. l.p. - OSV - M̈o so k̈eroo a.
3. os. l.p. - SVO - So k̈eroo m̈o a.
1. os. l.mn. - OVS - M̈o k̈eroo so a.
2. os. l.mn. - VOS - K̈eroo m̈o so a.
3. os. l.mn. - VSO - K̈eroo so m̈o a.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 18 sie 2017, 21:45:33
Awłaśnieżediakrytycznymi!
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 18 sie 2017, 21:49:11
Dzięki za poprawkę. xd
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 18 sie 2017, 23:09:54
Jeszcze jakieś opinie?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 20 sie 2017, 12:40:58
Hmm, aż jestem ciekaw czy są jakieś naturalistyczne języki które działają w ten sposób. W każdym razie taki język wydaje mi się ciekawy, ale jakiś taki prymitywny, właśnie przez odmianę przez szyk zdania.
Tak sobie myślę, że gdyby nasz Fuhrer go uznał za wystarczająco realistyczny to całkiem dobrze by się nadawał do jakiejś kyońskiego plemienia dżungli   
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 20 sie 2017, 13:33:10
Początkowo tę odmianę wymyśliłem z ciekawości, dopiero potem doszedłem do tego, że dałoby się wpleść ten twór do Kyonu. Jeszcze jest jeden projekt z taką pokręconą gramatyką, ale posiadającą już niektóre elementy występujące w natlangach. Język ten z kolei bardzo pasowałby do prymitywnych kultur z koła podbiegunowego.

A wracając do tego, to nie dopisałem, że ten conlang miałby bardzo rozbudowany system czasów, dzięki odmianie „aaf” (nawet nie wiem, jaką częścią mowy to jest).
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 20 sie 2017, 14:02:50
Ja się nie znam za dobrze - ale obecność zaimków 1 i 2 osoby jest chyba bezwzględnie powszechna - o ile za pomocą szyku da się wyrazić wiele - to nie spotkałem się, by to była kategoria osoby.
Musiałbym zobaczyć dłuższy tekst z glosami :P
Jako projekt - ciekawe. 
Próbowałem kiedyś w języku ikanajeskim zrobić coś podobnego - tam zaimek ja i ty mają tę samę formę - co jest co zależy od tego, czy stoją po, czy przed czasownikiem - ale mam zamiar tego jednak tak nie zostawić.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w 20 sie 2017, 14:48:48
Ja kiedyś zrobiłem szkic konlangu, który w ogóle nie posiadał zaimków osobowych. Czasowniki odmianiały się przez osoby i zawierały w sobie dopełnienia. Żeby odpowiedzieć na pytanie o podmiot (np. "kto to zrobił?") ), trzeba było odmienić zaimek wskazujący przez osobę, co znaczyło mniej więcej "to ja", "to ona", zależnie od odmiany.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Spiritus w 20 sie 2017, 14:52:06
Taki tam projekcik, do którego zainspirowała mnie wizyta na Słowacji:

Na gůrze uowce kerå wleni nemieła uobåcziła kunie.
[na ˈguːʒe ˈwoftse keroː ˈvleni ˈnemjewa woˈboːtʃiwa ˈkuɲe]

Je żech rzejmskej uobczan.
[ˈje ʒeɣ ˈʒe(j)mskej ˈwoptʃan]

Co ti do me gådåß?
[ˈtso ti do me ˈgoːdoːʃ]

Wråcůme z Uopola, tůż hnet badame duma.
[ˈvroːtsuːme z ˈwopola | tuːʃ ˈxned ˈbadame ˈduma]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 20 sie 2017, 16:25:14
Ja się nie znam za dobrze - ale obecność zaimków 1 i 2 osoby jest chyba bezwzględnie powszechna - o ile za pomocą szyku da się wyrazić wiele - to nie spotkałem się, by to była kategoria osoby.
Musiałbym zobaczyć dłuższy tekst z glosami :P
Jako projekt - ciekawe. 
Próbowałem kiedyś w języku ikanajeskim zrobić coś podobnego - tam zaimek ja i ty mają tę samę formę - co jest co zależy od tego, czy stoją po, czy przed czasownikiem - ale mam zamiar tego jednak tak nie zostawić.

Istnieją języki nieposiadające zaimków osobowych. :v
Znalazłem jeden.
Trochę bardziej rozwinę ten język, bo jako mowa pewnej mniejszości do Kyonu by się przydał. Wieczorem dam jakiś tekst.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 20 sie 2017, 16:40:08
O, jaki?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 20 sie 2017, 16:42:57
https://en.wikipedia.org/wiki/Nuxalk_language#Pronouns (https://en.wikipedia.org/wiki/Nuxalk_language#Pronouns)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 20 sie 2017, 16:57:21
Przejrzałem artykuł, i widzę, że to tylko takie szumne stwierdzenie. Sam język posiada zaimki, ale w postaci sufiksów. Jest to zresztą język polisyntetyczny, więc pojęcie słowa i sufiksu się mieszają i przeplatają.
Przykro mi :<
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 20 sie 2017, 17:05:37
Aha.  xd
A wracając do zaimków w moim szkicu, to można je wyrazić za pomocą słowa osoba i zaimków dzierżawczych.
Za godzinę wstawię jakiś tekst, abyś ocenił, czy może to pójść do Kyonu.

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 22 sie 2017, 15:58:48
Owca i konie ,bo oryginalniej się nie dało.

Na wzgórzu owca, która nie miała wełny, zobaczyła konie; jeden ciągnął ciężki wóz, drugi dźwigał wielki ładunek, a trzeci wiózł szybko człowieka. Owca rzekła do koni: „Serce mnie boli, widząc, co człowiek nakazuje robić koniom”. Konie odpowiedziały: „Słuchaj, owco, serca nas bolą, kiedy widzimy, jak człowiek, pan, zabiera twoją wełnę na płaszcz dla samego siebie. I owca nie ma wełny”. Usłyszawszy to, owca pobiegła przez równinę.

P̈e-toos iboo, so-netr̈ep puupse mo reta, eer p̈atilo a; ae potanuu niikoe teker a, patoe n̈attaa r̈uupoe iiluk a ius kopikoe toofe miip̈okuo naas̈ a. Iboo plef̈ p̈atilo u: "Koor̈l n̈aspee mo o, sad so mo eer aaf, al̈a, naas̈ aaf-m̈oot foohe p̈atilo o". R̈osii p̈atilo mo a: "Mo iboo teeẗu ase, n̈aspee koor̈llo mo o, sad mo eer so aff, s̈uo naas̈, so-iel, uum naotros ip̈ pes̈otao posalaat netr̈epkoi aaf. Ius netr̈ep puupse iboo roef." Iboo teeẗu al̈a fo ius so soopre eef̈rel-n̈anloo a.

na-wzgórze owca, odnośnik do podmiotu-wełna należeć dopełnienie domyślne neg.czas.prz.bier., zobaczyć koń-l.mn. cz.prze.bier.; jeden ciągnąć ciężki wóz cz.prze.bier., dwa-przym. dźwigać wielki ładunek cz.prze.bier. i trzy-przym. wieźć szybko człowiek cz.prze.bier. owca powiedzieć koń-l.mn. cz.prze.cel.: serce sprawiać ból dopełnienie domyślne cz.ter.cel., kiedy podmiot domyślny dopełnienie domyślne widzieć cz.ter.bier, to, człowiek bezok.-robić nakazywać koń-l.mn. cz.ter.cel. Odpowiedzieć koń-l.mn. dopełnienie domyślne cz.prze.bier.: dopełnienie domyślne owca słuchać cz.roz.ter, sprawiać ból serce-l.mn. podmiot domyślny cz.ter.cel, kiedy podmiot domyślny widzieć dopełnienie domyślne cz.ter.bier., jak człowiek, odnośnik do podmiotu-pan, ku płaszcz dla osoba-jego odbierać wełna-twój cz.ter.bier. I wełna należeć owca neg.cz.ter.bier. Owca słyszeć to cz.zaprze.bier. i podmiot domyślny biec przez-równina czas.ter.prze.

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 22 sie 2017, 16:00:25
Glosy :(
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 22 sie 2017, 16:35:34
Miałem nadzieję, że uniknę glos, bo nie wiedziałem, jak je zrobić do tego języka.
Niestety, lepiej nie umiem. ;-;
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 22 sie 2017, 18:14:12
:(
Tak to w ogóle nie widać zjawisk gramatycznych :(
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 22 sie 2017, 18:18:38
W ogóle jest jakaś instrukcja do glosów? "Glosy dla opornych"?
Bo ja też glosów zbytnio nie ogarniam
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 22 sie 2017, 21:03:27
:(
Tak to w ogóle nie widać zjawisk gramatycznych :(

W tym języku-projekcie po prostu nie da się przedstawić zdania glosami. Dlatego zrobiłem je tak niestarannie (poniekąd). Mogę jedynie dać tłumaczenie najbliższe dosłownemu znaczeniu.
Jeśli ten projekt nie ma sensu (do Kyonu), to wracam do robienia pozostałych moich conlangów.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 22 sie 2017, 23:16:38
Takie eksperymenty zawsze lepiej traktować jako eksperymenty - ale i tak wrzuć "dosłowne" tłumaczenie - chyba każdy jest ciekaw. :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Úlfurinn w 23 sie 2017, 00:47:07
P̈e-toos iboo, so-netr̈ep puupse mo reta, eer p̈atilo a; ae potanuu niikoe teker a, patoe n̈attaa r̈uupoe iiluk a ius kopikoe toofe miip̈okuo naas̈ a. Iboo plef̈ p̈atilo u: "Koor̈l n̈aspee mo o, sad so mo eer aaf, al̈a, naas̈ aaf-m̈oot foohe p̈atilo o". R̈osii p̈atilo mo a: "Mo iboo teeẗu ase, n̈aspee koor̈llo mo o, sad mo eer so aff, s̈uo naas̈, so-iel, uum naotros ip̈ pes̈otao posalaat netr̈epkoi aaf. Ius netr̈ep puupse iboo roef." Iboo teeẗu al̈a fo ius so soopre eef̈rel-n̈anloo a.

Na-wzgórzu owca, do której nie należała wełna, zobaczyła konie; jeden ciągnął ciężki wóz, drugi dźwigał ciężki ładunek i trzeci wiózł szybko człowieka. Owca powiedziała koniom: „Serce sprawia mi ból, kiedy ja widzę, to (co), człowiek robić nakazuje koniom”.Odpowiedziały konie jej: „(tego) owco słuchaj, sprawiają ból serca nam, kiedy (to) widzimy my, w jaki sposób człowiek, pan, ku płaszczowi dla swojej osoby odbiera twoją wełnę. I wełny nie należy do owcy”. Owca usłyszała (była) to i ona przebiegła przez-równinę.

[ˈpʰe‿tɔ̽ːs ˈib̥ɔ̽ː ˈsɔ̽‿netrʰep ˈpuːpse mɔ̽ ˈreta eːr ˈpʰatiʟɔ̽ a ae̯ ˈpɔ̽tanuː ˈniːkɔ̽e̯ ˈteker a ˈpatɔ̽e̯ ˈnʰatːaː ˈrʰuːpɔ̽e̯ ˈiːʟuk a ˈiu̯s ˈkɔ̽pikɔ̽e̯ ˈtɔ̽ːfe ˈmiːpʰɔ̽kuɔ̯̽ naːsʰ a ˈib̥ɔ̽ː pʟefʰ ˈpʰatiʟɔ̽ u kɔ̽ːrʰʟ ˈnʰaspeː mɔ̽ ɔ̽ sad̥ sɔ̽ mɔ̽ aːf ˈaʟʰa nʰaːs ˈaːf‿mʰɔ̽ːt ˈfɔ̽ːhe ˈpʰatiʟɔ̽ː ˈrʰɔ̽siː ˈpʰatilɔ̽ mɔ̽ a mɔ̽ ˈib̥ɔ̽ː ˈtʰeːtu ˈase ˈnʰaspe ˈkɔ̽ːriʟːɔ̽ː ˈsad̥ mɔ̽ eːr sɔ̽ afː ˈsʰuɔ̯̽ naːsʰ sˈɔ̽‿ie̯ʟ uːm ˈnaɔ̯̽trɔ̽s ipʰ ˈpesʰɔ̽taɔ̯̽ ˈpɔ̽saʟaːt ˈnetrʰepkɔ̽i̯ aːf ˈiu̯s ˈnetrʰep ˈpuːpse ˈibɔ̽ː ˈrɔ̽e̯f ˈibɔ̽ː ˈteːtʰu ˈaʟʰa fɔ̽ ˈiu̯s sɔ̽ ˈsɔ̽ːpre ˈeːfʰreʟ‿nʰanʟɔ̽ː a]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 24 sie 2017, 14:55:14
W ogóle jest jakaś instrukcja do glosów? "Glosy dla opornych"?
Bo ja też glosów zbytnio nie ogarniam
*Glos. Ten system jest bardzo popularny w opracowaniach naukowych. (https://www.eva.mpg.de/lingua/pdf/Glossing-Rules.pdf)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Caraig w 24 sie 2017, 15:46:45
Tu jest jeszcze dłuższa lista glos. (https://en.m.wikipedia.org/wiki/List_of_glossing_abbreviations)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Widsið w 24 sie 2017, 17:12:38
To są tylko skróty nazw - to, co ja podałem, wyjaśnia też, kiedy np. oddzielać te skróty kropką, kiedy kreską, a kiedy tyldą :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Toyatl w 4 wrz 2017, 23:22:27
Pomysł na oznaczanie rodzaju gramatycznego, a ściślej pisząc płci obiektu, oparty na wyczytanych pogłoskach, jakoby na drugim końcu świata istniały języki, w których pewną część głosek kobiety wymawiają w inny sposób niż mężczyźni.

Słowo carang oznacza niezdefiniowanego z płci kuraka.
Fonemy c r ng w ustach kobiety realizowane są jako [t͡s ʀ ɲ], a mężczyzny jako [t͡ʃ r ŋ].
Kobieta mówi [t͡saʀaɲ] na kuraka bez info o płci lub na kurę. Mężczyzna na kuraka bez info o płci powie [t͡ʃaraŋ], co też znaczy koguta. Kobieta nazwie koguta wymawiając słowo po męsku, a mężczyzna nazwie kurę wymawiając słowo po żeńsku.
A więc [t͡saʀaɲ] w ustach kobiety znaczy zarówno kuraka jak i kurę, a mężczyzny tylko kurę. [t͡ʃaraŋ] u kobiety znaczy tylko koguta, a u mężczyzny i kuraka obojętnie jakiej płci, i koguta.
Jeśli kobieta chce sprecyzować, że chodzi jej o kurę i tylko kurę, a nie płciowe niewiadomoco, powie męskie [t͡ʃaraŋ] z przeczeniem, nie-kogut. Analogicznie, mężczyzna chcąc zaznaczyć, że chodzi mu o koguta rozpłodowego powie po żeńsku [t͡saʀaɲ] z przeczeniem, nie-kura.

W piśmie oznaczałoby się płeć jakimś znakiem, np. trójkącikiem dla ż., a strzałeczką dla m., żeby wiedzieć, jak dane słowo należy przeczytać. Osoby o płci trudnej do określenia lub transwestyci definiowaliby swoją płeć recytacyjno-językową odpowiednio i konsekwentnie wymawiając głoski, aby słuchacze z kontekstu mogli wywnioskować, cy chop goŭdoŭ, cy baba.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 7 wrz 2017, 23:54:29
Nowy slawlang: póki co bez nazwy i zapisu (zastanawiam się nawet nad arabskim):

uci: naħi
iri ji: na ɲe:sixu
da fi:tu si imi fi:
da prje:tu t͡sisarifi: fi:
da be:tu wuɬa fa:
jaku na ɲe:si i na zimi
xɬju: naħi nasuħci:
de: namu ɟi:si
i u:pusci namu ɬe: naħi
jaku i mi u:puħte:mu
ɬuri:kumu naħimu
i ɲi wuwje: nasu wu iskuħiɲi:
nu ispa:wi ɲi u: ɲipra:ɲi
amin
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Kazimierz w 8 wrz 2017, 08:03:16
To jakaś nowa moda? Ja też chcę zrobić taki slavlang!
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 8 wrz 2017, 08:21:53
Nikt Ci nie broni :P
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 8 wrz 2017, 11:00:11
To jakaś nowa moda? Ja też chcę zrobić taki slavlang!
Gdzieś na forum była cała tabela z najważniejszymi zmianami fonetycznymi - Henryk miałeś tam porównywać wszystkie forumowe slawlangi! :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 8 wrz 2017, 11:09:37
Ciiii!!!
Jest jednak to trochę trudniejsze niż myślałem. Nie da się tak łatwo porównać - jeden dźwięk może się rozejść na wiele różnych w zależności od wielu czynników :)
I chyba jak coś takiego zrobię, to w bardziej okrojonej formie :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 8 wrz 2017, 12:25:26
Nowy slawlang: póki co bez nazwy i zapisu (zastanawiam się nawet nad arabskim)

Coś mi to przypomina ;)
Cytuj
Oti nas, ti na žanásu sós,
da imă sas barkósu bódi,
da susnusfu sas dojsósu bódi,
da isjehu sas na zeji ahu na žanásu bódi.
Uebu isjadinu nas disì nam dadi,
a goniă nas nam isavi,
aho ni gonihumi nas isavòs.
A ni i iblisvì né ibiedi,
li ni osu šaré sfari.
Amin.

To anatolski, a w staroanatolskim:
Otī āsï, tü sōt'ï ā cannāt'a,
da tē imē bāraknï bōdi,
da sult'anïswï tē doisnï bōdi,
da isek'ï tē bōdi ā zemü ak'ï ā cannāt'a.
Hlebï āsï üsidina dadē āmï dīsi,
i üsawē āmï gone āsi,
ak'o nü üsawōt'ï gonnik'ĭ āsĭ,
i ē üvedite nü ü ibliswi,
lē sbawē nü otï şaro.
Amin.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 8 wrz 2017, 14:52:34
Nowy slawlang: póki co bez nazwy i zapisu (zastanawiam się nawet nad arabskim)

Coś mi to przypomina ;)
Cytuj
Oti nas, ti na žanásu sós,
da imă sas barkósu bódi,
da susnusfu sas dojsósu bódi,
da isjehu sas na zeji ahu na žanásu bódi.
Uebu isjadinu nas disì nam dadi,
a goniă nas nam isavi,
aho ni gonihumi nas isavòs.
A ni i iblisvì né ibiedi,
li ni osu šaré sfari.
Amin.

To anatolski, a w staroanatolskim:
Otī āsï, tü sōt'ï ā cannāt'a,
da tē imē bāraknï bōdi,
da sult'anïswï tē doisnï bōdi,
da isek'ï tē bōdi ā zemü ak'ï ā cannāt'a.
Hlebï āsï üsidina dadē āmï dīsi,
i üsawē āmï gone āsi,
ak'o nü üsawōt'ï gonnik'ĭ āsĭ,
i ē üvedite nü ü ibliswi,
lē sbawē nü otï şaro.
Amin.
Zachowaliśmy jery bodajże. Niezbyt rozumiem gdzie widzisz tu podobieństwo, po za tym, że jest to język słowiański.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 8 wrz 2017, 15:15:20
No, bo obydwa to orientalne słowiańskie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 8 wrz 2017, 18:05:32
Aa, że tak. W sumie racja, aczkolwiek nie mam najmniejszego pojęcia gdzie mógłby być ów mój twór umieszczony.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 27 wrz 2017, 19:26:15
Obcy zagląda do starych zapisków i odkrywa... pismo hydranckie. Połączenie arabskopodobnego wyglądu z ideogramami.

Historyczna ewolucja radykałów:
(http://i66.tinypic.com/k12rf4.jpg)

Współczesne radykały i zdanie Myślę o tym ulubionym koniu:
(http://i68.tinypic.com/10e4o3s.jpg)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Kazimierz w 27 wrz 2017, 19:41:09
Masz talent do wymyślania nazw xD
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 27 wrz 2017, 21:41:18
Ogólnie fajnie, choć dziwi mię, że znaki są takie szerokie i pustawe.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Caraig w 27 wrz 2017, 22:41:25
No wszystko fajnie z tym pismem, tylko jak jego użytkownicy w ogóle są w stanie to zapisać???
(http://mrsc.org/getmedia/ab8b3d54-57e1-4032-9150-aab01d5225c0/bigstock-fire-hydrant-14084267.jpg.aspx?width=600&height=900&ext=.jpg)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 27 wrz 2017, 22:50:48
Ogólnie fajnie, choć dziwi mię, że znaki są takie szerokie i pustawe.

Tak, wiadomo, że odręcznie i w druku to trochę inaczej wygląda. A nazwa Hydranci bierze się od naciągnięcia w językach Kontynentu (wszak Hydrant nie należy do niego) nazwy Adrenci, zresztą w astralogermańskim właśnie taka wymowa jest oficjalna.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 27 wrz 2017, 22:50:54
Masz talent do wymyślania nazw xD
Ciekawe jak nazywałby się (i zwłaszcza jak by wyglądał) mieszaniec hydrancko-rydwański xD
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 27 wrz 2017, 23:14:12
Zraszacz?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ciacho23 w 18 paź 2017, 14:29:02
Witam po dłuższej przerwie. Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł na conlang. Nie wiem jak u was, ale ja Śląsku istnieją takie słowa Jockery, takie odpowiedniki niemieckiego słowa "dings", tylko, że niektóre mają szersze zastosowanie.
Jako że Ślązak zrozumie o co chodzi w zdaniu "złonacz tym łonym ta łona", pomyślałem nad stworzeniem conlangu opartego na takich słowach Jockerach. Mam już szkic, który jest w fazie testów, ale muszę zapomnieć o co mi chodziło w napisanych testowych zdaniach, by było obiektywnie.

Dokładniej chodzi o to, by język posiał ok 100 słów Jockerów, każdy z nich odpowiadałby za jakiś kontekst. Nie chcę jakiejś rozbudowanej gramatyki, bo lang ma być z założenia prosty. Co wy o tym sądzicie? Przyjdę z pracy, to może się bardziej rozpiszę...
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 18 paź 2017, 16:18:48
Ciekawe, przenoszenie ciężaru gramatyki na kontekst kest powszechne, ale takiej zabawy z leksyką chyba jeszcze nie widziałem.
Czekam na przykłady.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 10 lis 2017, 23:14:51
Mały szkic tego jak wyobrażam sobie azjatycki konlang oparty na ideografach chińskich jako rdzeniach słów oraz zapisywanej fleksji/aglutynacji poprzez alfabet arabski. Coś jak japoński, tylko zamiast sylaberiuszy abdżad.

(http://i65.tinypic.com/34eqqgk.png)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 10 lis 2017, 23:25:55
Heh, chód pijanego.

Fajnie by to wyglądało, gdybyś to zapisał na piśmie, i abdżad połączył z cegłami w jakiś sensowny sposób :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Dynozaur w 11 lis 2017, 00:38:04
Mały szkic tego jak wyobrażam sobie azjatycki konlang oparty na ideografach chińskich jako rdzeniach słów oraz zapisywanej fleksji/aglutynacji poprzez alfabet arabski. Coś jak japoński, tylko zamiast sylaberiuszy abdżad.

(http://i65.tinypic.com/34eqqgk.png)

Pokurwione. Podoba mi się.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 11 lis 2017, 09:56:17
Lepiej by było, gdyby to było zapisywane od góry do dołu.

A pochodną pisma arabskiego zapisywaną od góry do dołu już mamy, to pismo mongolskie na przykład :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 11 lis 2017, 11:51:15
Heh, chód pijanego.

Fajnie by to wyglądało, gdybyś to zapisał na piśmie, i abdżad połączył z cegłami w jakiś sensowny sposób :)
Moja równowaga i stanowczość kresek zarówno po chińsku jak i arabsku jest jeszcze stanowczo za mała, bym mógł się za coś takiego pełnym sercem wziąć. Natomiast jeśli chodzi o dominację stylu, to myślałem o odwróceniu sytuacji z japońskiego, w którym tradycyjne znaki chińskie są kanciaste, podczas gdy sylaberiusze są już dość obłe. Za bazową czcionkę elementu arabskiego obrałem perskie (diwani?) porozciągane kształty liter, które ciężko by było przekonwertować w coś kanciastego. Z drugiej strony ów hipotetyczny lud musiałby mieć mocną tradycję chińskich znaków, które także ciężko czasem ufalować. Poniekąd dlatego obrałem właśnie te czcionki. Z pismem odręcznym sprawa by była prostsza, bo pismo trawiaste mogłoby już się z arabskim bardzo ładnie zlewać eksponując tym samym falistość, jednak tak czy tak wymagałoby to dominacji jednego z pism (albo porzucenia chińskiej tradycji kolejności stawiania kresek, albo odwrócenia kierunku pisma arabskiego. Oba te przypadki są dość ekstremalne. No, możnaby jeszcze dosłownie odwrócić chińskie znaki na drugą stronę, ale to już absurd kompletny).

Lepiej by było, gdyby to było zapisywane od góry do dołu.

A pochodną pisma arabskiego zapisywaną od góry do dołu już mamy, to pismo mongolskie na przykład :)
To jest rozwiązanie, które wyobrażam sobie tylko i wyłącznie jako pismo trawiaste, z którego wyrastają arabskie litery. W gruncie rzeczy ten pomysł byłby chyba najlepszy, bowiem znaki chińskie były przecież pisane z góry na dół (co więcej, bardzo conviniently kolumnami od lewej do prawej!), a arabski styl diwani bazuje właśnie na tym, że słowa nie są pisane po linii prostej od prawej do lewej, a pochyłymi rzędami przypominającymi położone sitowie. W tym wypadku żadne z pism nie musiałoby nawet zmieniać kierunku zapisu, bo pisząc to z góry na dół elementy arabskie mogłyby się zaczynać na dolnej-prawej stronie chińskich znaków i kończyć nieco niżej po ich lewej. Ale do wyegzekwowania czegoś takiego muszę podszkolić swoją kaligrafię już.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 11 lis 2017, 12:37:21
Hmmm, szkoda, fajnie byłoby nacieszyć oko czymś takim :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 lis 2017, 02:28:49
Za to skończyłem ostatecznie Makabrę.

(http://i64.tinypic.com/16jq3xv.png)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 15 lis 2017, 08:22:07
Chciałoby się zobaczyć szczegóły :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 15 lis 2017, 21:11:10
Szczegóły na razie takie, że staram się opracować parę pism do uniwersum i jak dotąd z dwóch jestem zadowolony. Imfursyjskie nawet nie wiem jak poprawić wizualnie, natomiast kolejny koncept to logograficzne potworki:
(http://i64.tinypic.com/2akuh0.png)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 15 lis 2017, 22:08:54
Troszkę krzywe, i za bardzo artystyczne. Z mojego doświadczenia z neszyjskimi logografami wiem, że piękne znaki dla takiego systemu pisma to za dużo roboty. No chyba, że chcesz zrobić tylko parę przykładów, coby oczy cieszyły :)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: daka sili w 22 lis 2017, 11:10:56
Ja mam wstępny szkic "arabsko-tureckiego" mutanta. Założenie jest takie, że czasowniki opierają się na spółgłoskowych rdzeniach jak w językach semickich (i odmiana poprzez wymianę samogłosek), natomiast rzeczownik odmienia się aglutynacyjnie i ma złożony system przypadków. Fonologii nie wrzucam, bo nawet jej jeszcze kompleksowo nie opracowałem, na pewno nie będzie ubóstwa samogłoskowego jak w arabskim.

Przykładowe zdania:

p-r-m - rdzeń oznaczający gonienie
waş - pies
sür - kot, sürken - koty
(Et) sürge paramiş - (ja) gonię kota
(Hay) sürge paramil - (ty) gonisz kota
Waş sürge parami - pies goni kota
Waş sürkenge parami - pies goni koty
Waş sürkenge aprimi - pies gonił koty
Waş sürkenge purumi - pies będzie gonił koty
(Et) sürkenge purumiş - będę gonił koty

Mutant arabsko-turecki to może dziwna koncepcja, ale tak mnie naszło i nie ma na to rady :)

Język ma być w założeniu w miarę prosty i regularny, ale nieregularności będą dopuszczalne, np. celem łatwiejszej wymowy.

----

Cztery pierwsze linijki "Ojcze nasz" brzmią tak:

Apaykin, kul tacimsan atabil
Görtäm nuwatabi yansatun
Çamgiram nusabaşi
Sabnukam nuwatabi yaktalun


Apa-ykin, kul tacim-san atabi-l
Gört-äm nuw-atabi ya-nsat-un
Çamgir-am nu-sabaşi
Sabnuk-am nuw-atabi ya-ktal-un

(Ojciec-nasz, co-to niebo-w jest-eś
Imię-twoje niech-jest poświęcone
Królestwo-twoje niech-przychodzi
Wola-twoja niech-jest realizowana)

Ale powtarzam, to taki wstępny szkic, a nie dopracowany język :)

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 23 lis 2017, 22:12:33
Daka sili!
Kontynuuj! Dobre tot jest, jedyne czego brakuje Twoim językom to przedstawienie ich. Na początkach moich Ghoster dał mi radę bym poprzeglądał sztandarowe konlangi forumowe i spróbował to ładniej przedstawić :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 28 lis 2017, 22:22:56
Owca i konie w języku wzgórza Zatunj (II):
Jest to wersja testowa, tj.: bez zmian gramatycznych, ino ścisłe zmiany fonetyczne tego tłumaczenia:
Cytuj
Ovьca i konji

Ovьca kъja bez vьlny estь,
konję vidě,
edinъ tęžьkъ vozъ tęglъ,
i edinъ veliko bermę,
i ešče edinъ čolvěka nosilъ bъrzo.
Ovьca kǫnjemъ reče:
"Sьrdьce mę bolitь,
viděti konję že vozitь čolvěkъ".
Konji rekošę: "Slušaji, ovьce!
sьrdьca nasъ bolętь kogъda vidimъ:
možъ, gospodь, ovьčьjejǫ vьlnojǫ
sebě teplъ drabъ tvoritь.
A ovьca bez vьlny estь."
To slyšavъ, ovьca vъ dolъ poběže.

źródło: https://www.slavorum.org/forum/discussion/8234/schleichers-fable-in-proto-slavic-language
Pierw wyjaśnienie używanego sposobu zapisu (bardzo kulawego, przerysowanego, jednak oddającego to co chciałem przekazać):
1. Prasłowiańskie spółgłoski *n, *t, *d, *l dały trzy nowe rzędy spółgłosek w języku wzgórza zatuń
   a) przed: *i, *j, *ь: [n, t, d, l] (zapis: n̜, t̜, d̜, l̜)
   b) przed: *ě, *e, *ę: [ɲ, c, ɟ, ʎ] (zapis: ň, t´, d´, l´)
   c) pozostałe pozycje: [nˠ, tˠ, dˠ, lˠ] (zapis: n, t, d, l)
2. Prasłowiańskie *ě dało œ [ʲɔi̯~ʲɔ], zaś *e dało æ [ʲai̯~ʲa]
3. Prasłowiańskie *ę dało į [i], zaś *ǫ dało ą [a]
4. Reszta czytana jest jak w prawilnych językach słowiańskich (np.: czeskim)
5. Spółgłoski w nawiasach w najnowszej formie są opuszczane.

Uvňica ie konie

Uvňica kja bæy vňelny byla æst̜
kon̜į vňid´œ
ie æd̜in t´įžk vuz t´įgl
ie æd̜in vňæl̜ieko breimi
ie æššæ æd̜in klouvňœka nohil ba(r)zo
uvňica kon̜æ(m) rækæ:
sird̜cæ mňį bolit̜
vied´œtie konį že vozit klouvňœk
kon̜ie rækosį "slousaje, uvňice,
sird̜ca nes bol´it̜ kugda vňiedi(m)
"mąž, gospud̜, uvňičæją vňelnoją
hæbæ t´æpl deb tvorit̜
a uvňica bæz vňelny æst̜"
to slysev, uvňca vo dul pobœžæ

Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 1 gru 2017, 02:33:55
(http://i63.tinypic.com/14ae7ie.png)

Przebudowałem trochę szangryjską abugidę, teraz wspomaga różne zbitki spółgłoskowe i jest trochę dorodniejsza na wysokość.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 1 gru 2017, 07:45:27
Hebrajskie dewanagari.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Torkan w 1 gru 2017, 18:07:02
(http://i63.tinypic.com/14ae7ie.png)

Przebudowałem trochę szangryjską abugidę, teraz wspomaga różne zbitki spółgłoskowe i jest trochę dorodniejsza na wysokość.
W jakim programie projektujesz swoje pisma?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 1 gru 2017, 21:51:41
W gimpie, wykrwawiam oczy w komputer składając każdą literę piksel po pikselu, a potem to przejeżdżam rozmyciem gaussa by ukryć tę pikselozę.

I w sumie nie dewanagari, a zamysłowo tybetański. Wręcz przesadziłem, bo porównując je teraz wygląda to jakbym ostro rżnął z tybetańskiego. Moje konlangi nie mogą mieć znaków interpunkcyjnych, nigdy mi nie wychodzą tak jakby  chciał.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 6 gru 2017, 01:04:39
Uvňica ie konie

Uvňica kja bæy vňelny byla æst̜
kon̜į vňid´œ
ie æd̜in t´įžk vuz t´įgl
ie æd̜in vňæl̜ieko breimi
ie æššæ æd̜in klouvňœka nohil ba(r)zo
uvňica kon̜æ(m) rækæ:
sird̜cæ mňį bolit̜
vied´œtie konį že vozit klouvňœk
kon̜ie rækosį "slousaje, uvňice,
sird̜ca nes bol´it̜ kugda vňiedi(m)
"mąž, gospud̜, uvňičæją vňelnoją
hæbæ t´æpl deb tvorit̜
a uvňica bæz vňelny æst̜"
to slysev, uvňca vo dul pobœžæ
Wersja z gramatyką, języka wzgórza Zatuń (II):

Uvnică kia biaz vnielny jas
konie vniedioša
iadin tizik vuz tignaš,
iadin vnialieko breimni,
a iaša iadin klouvniakă niasaš bazĕ
Uvnică koniu raca:
"Zdice mni bolia, iek
vniedia konia ža vozat klouvniakă".
Konie rakaša: "Slusej uvnivă!
zdică nes bolat da vidediavnio da
muz, gospud, uvnica vnielna
hiabio tiapl dreb tvorat
a uvnică biaz vnielny jas."
To slušaš, uvnică v dul pojiša.

I jak Henryk?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 6 gru 2017, 01:48:37
Widzę stare czasy, na plus. Nje rozumiem tignaš, vozat, oraz zasady kierującej redukcją samogłosek w wygłosie.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 7 gru 2017, 21:15:52
Widzę stare czasy, na plus. Nje rozumiem tignaš, vozat, oraz zasady kierującej redukcją samogłosek w wygłosie.
Oj to dobrze, że widzisz - tyle ostało z przeszłych czasów.
tignaš to ciągnął, owe -aš to końcówka z imperfektu prasłowiańskiego, inspirowana łużyckiem.
vozat to wozi, jebłem się, powinno być vozie
Co do redukcji samogłosek wygłosowych to ogólnie redukcji podlega a (nie pochodzące jednak z prasłowiańskiego nosowego o), e i o, wyłączając dyftongi (w tekście jak widzę pominąłem to w niektórych wyrazach.
hiabio tiapl dreb tvorat tu też jest błąd, winno być:
hiabio tiapl dreb tvorie
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 7 gru 2017, 21:20:56
Okkk.
Teraz widzę. Czy te -t od -tь się zachowało w takim razie gdziekolwiek?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 7 gru 2017, 21:32:42
Okkk.
Teraz widzę. Czy te -t od -tь się zachowało w takim razie gdziekolwiek?
W 3.os.l.p. nie, w 3.os.l.mn. owszem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 7 gru 2017, 21:37:20
A, trochę jak w ukraińskim. Dzięki.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 7 gru 2017, 21:44:43
A, trochę jak w ukraińskim. Dzięki.
A szczerze nie wiem, chciałem jakoś odróżnić poszczególne osoby.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 24 gru 2017, 00:46:22
(http://i67.tinypic.com/30uzuqt.png)

Co by było gdyby Chińczycy skolonizowali Persję, a Konfucjusz byłby muzułmaninem.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Torkan w 24 gru 2017, 15:28:59
Hmmmm. Czy te znaki sinoarabskie (?) spełniają taką rolę jak kanji w japońskim, a litery z abdżadu jak hiragana/katakana?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 26 gru 2017, 18:36:41
Dokładnie. Jest to zatem pismo mieszające logografy z abdżadem, połowę fonetyki musisz zgadywać.

Hohoho, konlangomikołaj przyszedł w święta.

Wyrobiłem się z nauką hanzi zaplanowaną do sylwestra, więc pomyślałem, że popracuję nad jednym z moich dość nowych konlangów. Efekt jest dość zadowalający, choć nie sądzę, by miał to być jeden z tych sztandarowych konlangów (w zamierzeniu tak miało być, ale fonotaktyki wyszły dość toporne - często zamysł wygląda lepiej niż efekt końcowy, ale z drugiej strony padmarański i szangryjski też przerabiałem po siedem razy zanim mnie zadowoliły w pełni, a i z tym drugim to i tak nie ostatecznie), takoż nie ma nazwy i pozostanie raczej w sferze ciekawostek/wersji alfa. Ale się podzielę mimo tego. Język nie ma nazwy ani zapisu (zrobiłem tylko szybką transkrypcję), tym samym wybaczcie także niechlujność w prezentacji, bo nie będę tego kontynuować.

[i] i    [ʉ] u
[ɛ] e      [o] o
   [a] a

[m] m      [n] n         [ŋ] ng
[p] p         [t] t         [k] k         [q] q         [ʔ]
[pʰ] ph      [tʰ] th      [kʰ] kh      [qʰ] qh      [ʔʰ] ‘h
[b] b         [d] d      [g] g         [ɢ] q̩̓
[ɓ] bh      [ɗ] dh      [ɠ] gh      [ʛ] q̩̓h

[f] f   [ʋ̥ᶿ] fh   [s] s   [ʃ] sh   [ɬ] lh            [h] h

[w] w      [ɾ] r   [l] l   [j~ɥ] y

Maksymalna sylaba to (N₁)(C₁)(C₂)V(N₂)(C₃), gdzie:
N₁ = Dowolna spółgłoska nosowa, przy czym musi być ona różna miejscem artykulacji od następującej samogłoski, to jest zbitki /mb/, /nt/ czy nawet /ŋq/ są niedozwolone, ale /md/, /nk/ lub /ŋb/ już tak.
C₁ = Dowolna spółgłoska.
C₂ = Aproksymanty, /ɾ/, /l/ oraz /ʋ̥ᶿ/ (wszystkie pochodzą od aproksymantów), wtedy i tylko wtedy gdy w poprzedniej sylabie nie znajduje się implozyw.
V = Dowolna samogłoska lub dyftong.
N₂ = Dowolna spółgłoska nosowa.
C₃ = Bezdźwięczny, nieaspirowany plozyw, przy czym jeśli następuje po nosowej, upodabnia się miejscem artykulacji (nie na odwrót).

Posiada trzy tony poziome:
Wysoki:      ā   [a˥]
Neutralny:   a   [a˧]
Niski:          â   [a˩]
Występowanie tonów jest jednak ograniczone. O ile ton neutralny może wystąpić praktycznie w każdej możliwej sylabie, o tyle plozywy ograniczają mocno występowanie reszty. Jeśli sylaba nosi bezdźwięczny plozyw, nie może wystąpić w niej ton niski, jeśli natomiast nosi plozyw dźwięczny, nie może w niej występować ton wysoki. Kwestia komplikuje się gdy samogłoski pochodzą od długich/nadal są długie (ponieważ, na przykład, dwie sylaby z proto-języku zlały się w jedną), wtedy na podstawie przemian fonetycznych możemy stwierdzić, że wykształciły się jakościowe tony dla takich sylab:
Wchodzący:   á   [a˩˧˥]
Schodzący:   à   [a˥˩˨]

Jako że w jednym z wcześniejszych stadiów był to język izolujący, wygląd niektórych czasowników przypomina o tym stanie bardzo dokładnie, jako że składają się one zazwyczaj z trzech elementów. Pierwszym z nich jest to, czym w izolującym proto-języku był czasownik sam w sobie, to jest rdzeń znaczeniowy słowa. Drugi element to zazwyczaj partykuła stanu (lub jego zmiany) bądź dokonalności (z rzadka takich historycznych partykuł mogło występować więcej). Trzeci element był wówczas dopełnieniem wymaganym przez przeważającą większość czasowników, dzisiaj jednak jest on nierozłączną jego częścią nie postrzeganą w ogóle jako rzeczownik, a bardziej coś na wzór sufiksu przechodności. Spójrzmy zatem na parę przykładów:

Czasownik:         Proto-język:
                              tê-ē-ah
deéh ‘jeść’         tê   ē      ah
[dɛːh˩˧˥]            Jeść   PERF-CONT   jedzenie

                              t’ûŋ-ye-tâ
dhûŋida ‘rozumieć’      t’ûŋ   ye   tâ
[ɗʉ̀ŋida]         Znać   PERF   umysł

                                          me-tō-‘ô
mdò ‘znać, wiedzieć’      me      tō         ‘ô
[mdo˥˩˨]         widzieć   Niezmienny stan   prawda

mneè’   ‘starać się’         mu-nē -ye-ê’
[mnɛːʔ˥˩˨]                     mu   nē      ye   e’
                     krew   szarpać   PERF   serce (szarpać serce do krwi)

                                                ŋi-tū-yî-te’
ŋdùi te’ ‘potrzebować’               ŋi   tū            yî   te’
[ŋdʉj˥˩˨ tɛʔ]                  mieć   Długotrwała zmiana stanu   zapas   NEG

Ostatni jest dość interesujący, ponieważ konstrukcja oznaczająca kiedyś „długo nie mieć zapasu” przeszła w dzisiejsze „potrzebować”, które jest teraz czasownikiem bazowo zaprzeczonym. By powiedzieć „nie potrzebować” lub „mieć zapas” wystarczy usunąć zaprzeczenie i wyjdzie nam „ŋdùi”.

(1) Hodene rù Dhûnabli Ha Nbei ka itū hi mkedai.
(2) Mdihè te’ kahe ma blâing tū toa thānduâi no hide’.
(3) Hara te’ fhánmdao ma blâing shaá no hide’ tan hide’mdhi, raphe toa ma khāong tū yāghetahàroi méhahe no.
(4) Toa hirahea méhahe ma yāghetahàroi no, dhaya qeé’ hide’ ghìngahefhú pea te’ blâingtma, pea qeé’tma.
(5) Támgieo pea toa qeé’tma qōrogûyo ma waá’hame tene, khāong te’ toa ma duha reohīmdèi no qhapau ma fhêoi hide’tma no.
(1) [hodɛnɛ ɾʉ˥˩˨ ɗʉ˩nabli ha nbɛj ka itʉ˥ hi mkɛdaj]
(2) [mdihɛ˥˩˨ tɛʔ kahɛ ma blajŋ tʉ˥ toa tʰan˥dwaj˩ no hidɛʔ]
(3) [haɾa tɛʔ ʋ̥ᶿan˩˧˥mdao̯ ma blajŋ˩ ʃaː˩˧˥ no hidɛʔ tan dɛʔmɗi ɾapʰɛ toa ma kʰao̯ŋ˥ tʉ˥ ja˥ɠɛtaha˥˩˨ɾoj mɛ˩˧˥hahɛ no]
(4) [toa hiɾahɛa mɛ˩˧˥hahɛ ma ja˥ɠɛtaha˥˩˨ɾoj no ɗaja qɛːʔv hidɛʔ ɠi˥˩˨ŋahɛʋ̥ᶿʉ˩˧˥ pɛa tɛʔ blajŋ˩tma pɛa qɛːʔ˩˧˥tma]
(5) [tam˩˧˥gjɛo̯ pɛa toa qɛːʔ˩˧˥tma qo˥rogʉ˩jo ma waː˩˧˥ʔʰamɛ tɛnɛ kʰao̯ŋ˥ tɛʔ toa ma dʉha rɛohi˥mdɛj no qʰapaʉ ma ʋ̥ᶿɛ˩oj hidɛʔtma no]

No i nagranie.
I tak nikt z was nie przeczytał nic z tego co otacza ten link. ( ͡º ͜ʖ ͡º) (https://vocaroo.com/i/s1UKWUtQQszY)


No i glossy, jak ktoś lubi się katować czytając niechlujne, morfosyntaktycznne fiubździu:
(1)   Dhûnabli Ha Nbei  rzekł do swoich uczniów:
Hodene rù Dhûnabli Ha Nbei ka itū hi mkedai.
{speak HON Dhûnabli Ha Nbei to POSSself HON student}
(2)   Nie ufajcie tym, którzy sami siebie ogłaszają mesjaszami.
Mdihè te’ kahe ma blâing tū toa thānduâi no hide’.
{trust NEG youPL ACC say self are messiah ACC people}
(3)   Nie można bowiem oczekiwać od człowieka, że mówi prawdę pośród ludu, jeśli musi powoływać się na transcendentną misję.
Hara te’ fhánmdao ma blâing shaá no hide’ tan hide’mdhi, raphe toa ma khāong tū yāghetahàroi méhahe no.
{can NEG await [ACC speak truth ACC] man between man-many, time is [ACC promise self transcendent mission ACC]}
(4)   Każda misja jest transcendentna i człowiek ryje przeznaczenie poprzez czyny, nie słowa.
Toa hirahea méhahe ma yāghetahàroi no, dhaya qeé’ hide’ ghìngahefhú pea te’ blâing-tma, pea qeé’-tma.
{is every mission [ACC transcendent ACC], thus make man destiny with NEG speakNOUN, with doNOUN}
(5)   Tak jak silni polegają na własnej sprawczości, a nie powołują się na wzbudzający strach autorytet ich powiązań społecznych.
Támgieo pea toa qeé’-tma qōrogûyo ma waá’hame tene, khāong te’ toa ma duha reohīmdèi no qhapau ma fhêoi hide’-tma no.
{live with self doNOUN ability [ACC strong ACC] as, promise NEG self [ACC cause fear ACC] authority [ACC link peopleNOUN ACC]}
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 26 gru 2017, 19:24:19
Ładnie się prezentuje dwuznak 'h, naprawdę, urzekł mię. Co do tonu wysokiego i niskiego i tego, że nie występują w niektórych otoczeniach - czy nie sądzisz, że mogłoby to doprowadzić do zmian fonetycznych i rozhuśtać system tonów?
Fajne są te inkorpowane rzeczowniki, fajny pomysł. Czy język będzie zachowywał się jak język aglutynacyjny w ogóle?
Przez ortografię trochę przypomina mi navaho (ale pewnie przez to, że dziś o nim troszkę czytałem).
No i co do nagrania - powiem, że brzmi z lekka jak japoński, czasem przechodzący w "płaski" chiński.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 26 gru 2017, 19:36:39
Cytuj
Ładnie się prezentuje dwuznak 'h, naprawdę, urzekł mię.
No, jest to najprawdopodobniej jedna z nielicznych rzeczy, które przejdą kwalifikacje do kolejnej wersji języku.

Cytuj
Co do tonu wysokiego i niskiego i tego, że nie występują w niektórych otoczeniach - czy nie sądzisz, że mogłoby to doprowadzić do zmian fonetycznych i rozhuśtać system tonów?
W przyszłości na pewno tak, jednak na tym etapie można to analizować po prostu jako język lekko polisyntetyzujący, w którym tylko akcentowane sylaby mają tony (a akcentowanie może występować wiele razy na przestrzeni wyrazu - coś takiego występuje w natlangach typu chiński czy arabski, być może też koreański, ale za mało go słyszałem by stwierdzić). A tony tylko na akcentowanych sylabach zdarzają się w natlangach, choć teraz nie pomnę przykładu.

Cytuj
Fajne są te inkorpowane rzeczowniki, fajny pomysł. Czy język będzie zachowywał się jak język aglutynacyjny w ogóle?
Jest to właśnie eksperyment tego jak język izolujący mógłby przejść w inkorporujący jak najmniej zahaczając o typową aglutynację. Jak wyjdzie w kolejnych konceptach - zobaczymy. Jak na razie jest dość udanym eksperymentem pod tym względem - mam wrażenie.

Cytuj
Przez ortografię trochę przypomina mi navaho (ale pewnie przez to, że dziś o nim troszkę czytałem).
Cóż, ma dużo "h" oraz zdarzają się podwójne "ee", stąd pewnie skojarzenia z navajo. Zresztą dość słuszne, bo te dwie cechy były prosto stamtąd.

Cytuj
No i co do nagrania - powiem, że brzmi z lekka jak japoński, czasem przechodzący w "płaski" chiński.
Estetycznie kierowałem się w tej kolejności: maoryskim, japońskim, navajo oraz tybetańskim, zatem można powiedzieć, że trafiłeś.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 26 gru 2017, 20:48:19
No właśnie, też wyczułem tutaj nutkę Polinezji, głównie przez te piękne dyftongi typu ea czy oa, chociaż momentami ten polinezyjski feel był przyćmiewany przez chińskość/coś dalekowschodniego
Generalnie wygląda ciekawie, nagrania bardzo miło się słuchało xD

Masz już jakiś konłorld aby ten język umieścić?
+ właśnie, język ma już jakąś nazwę 
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Kazimierz w 26 gru 2017, 20:56:36
Na moje ucho brzmi jak połączenie arabskiego, koreańskiego i czegoś polinezyjskiego.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 26 gru 2017, 22:30:26
Słuchało się miło, fakt - ale zawiodłeś mnie dwukrotnie:
1. Nie podoba mi się brzmienie, jakieś takie trochę jakby Chińczycy kolonizowali Afrykę. Plus jednak za w mniarę oryginalność.
2.
Cytuj
[i] i    [ʉ] u
[ɛ] e      [o] o
   [a] a
Ghosterze jesteś od robienia języków z rzędami samogłosek /a i u/! :D
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 26 gru 2017, 22:50:27
Tożto samogłoski zerżnięte z maoryskiego. Do tej pory zrobiłem tylko jeden konlang z systemem /a i u/ i to kilka lat temu go zacząłem na dobrą sprawę. Większość moich konlangów ma raczej te 5-10 fonemów.

Cytuj
Masz już jakiś konłorld aby ten język umieścić?
Ano. Mój taki jeden, do którego robię wszystkie konlangi.

Cytuj
+ właśnie, język ma już jakąś nazwę
?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Borlach w 26 gru 2017, 23:27:18
A, dobra - umknęła mi ta informacja że język nazwy nie ma. Myślałem że nic na ten temat nie napisałeś, mea culpa
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 26 gru 2017, 23:57:14
Tożto samogłoski zerżnięte z maoryskiego. Do tej pory zrobiłem tylko jeden konlang z systemem /a i u/ i to kilka lat temu go zacząłem na dobrą sprawę. Większość moich konlangów ma raczej te 5-10 fonemów.
Ale raczej opartych na /a i u/, tj.: dodając iloczas i/lub nosowość i/lub dyftongi - zawsze mi się z tym kojarzyły twe języki, ale cieszę się, że nie porzuciłeś ich tworzenia na wik wików <3
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 14 sty 2018, 21:03:08
Język Wschodu (taki eksperyment bałto-słowiańsko-nowogrecki):

οτικέ νώσιο, κοτορός εσί υν νεβεσισύ,
/o̞.ti.ce̞ no̞.sjo̞ | ko̞.to̞.ro̞s e̞.si in ne̞.ve̞.si.si/
σεντί σεν ίμεν τοιέ,
/se̞n.di se̞n i.me̞n ti.e̞/
πρειειδί κορλιέυιστον τοιέ,
/pri.i.ði ko̞r.li.e̞.vi.sto̞n ti.e̞/
βόνδι ολιά τοιά
/vo̞n.ði o̞l.ja ti.a/
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 14 sty 2018, 21:16:05
 Było  (http://jezykotw.webd.pl/f/index.php?topic=2014.0)
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Obcy w 14 sty 2018, 21:25:27
No nie do końca, cały eksperyment ma nieco inne założenia.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Todsmer w 14 sty 2018, 21:44:18
/o̞/, /e̞/
No chyba przesadziłeś, albo zapis fonetyczny, albo fonologiczny.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 18 sty 2018, 20:17:04
℧ѵԑιλιᴪα ѡԑι γϱɜσƍα - τοξԑι ιѵ Τԑϱια ιƖʋϛԑζιω τշ Μιʋѡѡԑι ѵαᴪ’ιδω ƍωχι ιѵ Σιϰϰοι ѡαƖιββɜλ· Πɷϛιλιω ϑολλԑι τշ Αͷɷѵϱԑα ϰαγμα τԑια· Ωδԑ ιѵ Ɣʋμѵԑι λι Ψιϱιω ʋβι ασɷбɜϑιϱιω ѡԑι ιѵ Δɜμας ʋτα ʋбԑατϱι τշ Πωσσշγι λαι· Πԑϑιϱα τοξԑι δɜμαƖα - τϱιᴪω τԑѡԑ δλιбԑ ιѵ Xoⱷι τωƍ Τշѵշτ ͷιδιω ʋβι· Wɜѵιω Ɩιλιω ξɷϱια λι Ϭʋτλιϱιω ѡԑι ϰαμμω ζαƍ ιѵ Ɣԑλιϗ τԑϱα Ԑοι ιͷιτϱշᴪω τԑια·
‘Θԑπԑ ϛιω δαγια ιξι· ⸮Τԑμι γϱԑι ιѵ Σɷλιω?’
‘Υβι  μշ δαγια ιξι αι· Δԑϰϱοδԑι ϑολλԑι τշ ℧γλιζιѡια ϰαι·’
‘Δɜ  ϛιδι αⱷωϱιω ιѵ Фɷσμι ͷʋγϱι τԑϱα λι Απԑϰιᴪι - λι ↊βιχαι - ιѵ Ιϰιͷɜ τοξԑι τշ Ǝδοϰϱοᴪαι· ⸮Νɷζԑς ωξιϗ γολλԑι τԑѡԑ’δι Ωϱƍι?’
‘Νωι·’

[unεjlipsa ɕεj greswa toksεi in tεrja ihʏstezjɔ tɜ mjʏɕːεj napsidɔ wɔkʰi in sikːoj ɕahibːel] [pustiljɔ tʰolːεj tɜ aʨunrεa kaɣma tεja] [ɔdε in gʏmnεj li psirjɔ ʏbi asuʥetʰirjɔ ɕεj in demas ʏta ʏʥεatri tɜ pɔsːɜgi laj] [pεtʰira toksεj demaha tripsɔ tεɕε ðliʥε in kʰopʰi tɔw tɜnɜt ʨidjɔ ʏbi] [ɕenjɔ hiljɔ ksurja li ʥʏtlirjɔ ɕεj kamːɔ zaw in gεlik tεra stoj iʨitrɜpsɔ tεja]
[tʰεpε stjɔ damja iksi] [tεmi grεj in suljɔ]
[ʏbi mɜ dalja iksi aj] [dekrodεj tʰolːεj tɜ uɣliziɕja kaj]
[de stidi apʰɔrjɔ in pʰusmi ʨʏɣri tεra li apεkipsi li ɜbikʰaj in ikiʨe toksԑj tɜ edokropsaj] [nuzεs ɔksik golːεj tεɕεdi ɔrwi]

Ιι [i]      Υʋ [ʏ]      ℧ɷ [u]
Ǝɜ [e]               Οο [o]
Εԑ [ε]      ↊շ [ɜ]      Ωω [ɔ]
Αα [a]

Μμ [m]   Νѵ [n]
Ππ [p]      Ττ [t]      Κϰϗ [k]
Ββ [b~β~v]   Δδ [d~ð]      Ɣγ [g~ɣ]
Фⱷφ [pʰ]      Θϑ [tʰ]      Χχ [kʰ]
            Иͷ [ʨ]
            Ϭб [ʥ]
Fƍ [w]      Σσς [s]      Wѡ [ɕ]      HƖ [h]
Ζζ [z]      Ɀɔ [ʑ]
Ρϱ [r]      Λλ [l]
Ψᴪ [ps]    Ԑϛ [st]      Ξξ [ks]
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Henryk Pruthenia w 18 sty 2018, 21:11:57
Co zrobiłeś tym biednym literkom? I co to za tekst?
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Pluur w 18 sty 2018, 21:23:09
Cytuj
Wѡ [ɕ] 
???

I coś więcej o języku? bo chyba mało chiński.
Tytuł: Odp: Różne szkice...
Wiadomość wysłana przez: Ghoster w 18 sty 2018, 22:00:51
"↊շ" to po prostu przemiany graficzne, η->շ i na podstawie minuskuły utworzona majuskuła, natomiast forma majuskuły "H" przeszła w "HƖ" do oznaczania przydechu.
"Иͷ" od fenickiego tsade.
"Ϭб" od przeciągniętej minuskuły "σ".
"Ԑϛ" majuskuła stigmy utworzona na podstawie minuskuły.
"Wѡ" od fenickiego shinu.
"Fƍ" to po prostu digamma, minuskuła zamknęła zwyczajnie kółko.
"℧ɷ" w majuskule się odwróciło, w minuskule zamknęło.
"Ɀɔ" od majuskuły dzety, w minuskule zaokrąglone.
Kappa i phi zyskały wersje końcowe (w przypadku phi środkowa straciła dolną część, która została zachowana w końcowej).
Reszta to albo jakieś delikatne zmiany kosmetyczne, albo pochodzenie zbyt logiczne, by wyjaśniać.