Autor Wątek: Luki słownikowe  (Przeczytany 52228 razy)

Offline Wedyowisz

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #195 dnia: Czerwiec 01, 2018, 18:45:18 »
@up@up: Dziwne, biorąc pod uwagę oczojebność i pewną kontrowersyjność.

@up: Dzisiaj tak najczęściej jest, ale wydaje mi się, że jest to trend powstały za mojego życia.

No i są określenia bermudy, rybaczki, więc czemu nie ma na ultrakrótkie spodnie?.

Na allegro występują spodenki mini / szorty mini/ mini szorty — więc jakoś da się to określić (chociaż nigdy nie słyszałem chyba tego w języku mówionym).
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline SchwarzVogel

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #196 dnia: Wrzesień 17, 2018, 19:19:11 »
Brak w polskim rozróżnienia między skin a leather, Haut/Leder itd. to coś dość osobliwego.

Nie bardzo da się po polsku powiedzieć "someone's leathery skin"

Nawet jeśli polskie skórnictwo/garbarstwo było w całości skopiowane z Niemiec, to przecież i tak stało na wysokim poziomie przez kilka wieków, no i było ważną dziedziną przed wynalezieniem syntetyków z których można robić wszystkie sprzączki i pasy...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 17, 2018, 19:20:47 wysłana przez SchwarzVogel »
 

Offline spitygniew

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #197 dnia: Listopad 20, 2018, 18:02:35 »
Brakuje strasznie prostej, powszechnej nazwy dla chińskiej religii ludowej (to z tego co wiem problem nawet w samym chińskim) oraz dla jednego terminu na 漢字, zamiast osobnych dla adaptacji tego pisma do poszczególnych języków (hanzi, kanji itd.), mimo że to przecież jeden system, którego wersje kto wie czy nie różnią się mniej od siebie niż lokalne wersje łacinki.
« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2018, 18:13:27 wysłana przez spitygniew »
P.S. To prawda.
 

Offline 커래얟쓰

  • Keoraeyaetsseu
  • Wiadomości: 282
  • Thanked: 45 times
  • 어둠 속에
  • Konlangi: Ański, Rodański
Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #198 dnia: Listopad 20, 2018, 19:02:26 »
W gruncie rzeczy przecież kanji tak naprawdę to po prostu sposób odczytu 漢字. Chińczyk po mandaryńsku przeczytasz hanzi po kantońsku hon zi po koreańsku hanja czy po wietnamsku hán tự. Choć oni mają jeszcze swoje chữ nôm. Także ja przeciw temu nic nie mam. Zresztą system japoński jest mocno porąbany w porównaniu z chińskim. O tyle na ile ten drugi "znam"
IMPERIUM WIETNAMU
黑翅膀
 

Offline spitygniew

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #199 dnia: Listopad 22, 2018, 16:20:53 »
W gruncie rzeczy przecież kanji tak naprawdę to po prostu sposób odczytu 漢字. Chińczyk po mandaryńsku przeczytasz hanzi po kantońsku hon zi po koreańsku hanja czy po wietnamsku hán tự.
No przez to jest to jeszcze bardziej debilne, bo pokazuje (o ile ktoś zauważy podobieństwo tych nazw, ale to chyba nawet normiki widzą), że to jedno i to samo.

Z innych rzeczy, to brakuje normalnego polskiego określenia na gender studies, ta dziedzina badań jest już u nas całkiem zadomowiona, więc określanie tego nazwą angielską (i to bez konkretnej przyczyny, bo w końcu nie jest to nieprzetłumaczalne) zamiast zgodnej z analogicznymi terminami nazwy na -istyka, wygląda dziwnie. (inb4 Angole tego nie maja - to my możemy być mądrzejsi)
P.S. To prawda.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 549
  • Thanked: 135 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #200 dnia: Listopad 22, 2018, 16:25:43 »
Xd.

Offline 커래얟쓰

  • Keoraeyaetsseu
  • Wiadomości: 282
  • Thanked: 45 times
  • 어둠 속에
  • Konlangi: Ański, Rodański
Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #201 dnia: Listopad 22, 2018, 19:18:44 »
No przez to jest to jeszcze bardziej debilne, bo pokazuje (o ile ktoś zauważy podobieństwo tych nazw, ale to chyba nawet normiki widzą), że to jedno i to samo.

Nie mogę się niestety zgodzić. Przede wszystkim 漢字 to nie jest poprostu hanzi. To znaki hanów. System znaków chińskich niesie ze sobą przede wszystkim znaczenie dopiero w drugiej kolejności konkretną "wartość fonetyczną" czyli odczyt. Pomijamy tu japońską man'yoganę czy ateji, czy chiński zapis fonetyczny zapożyczeń, choć to kwestia chyba bardziej złożona i nie chcę tu drążyć (ghoster! przydałbyś się tu by skorygować. Ja nie znam chińskiego :( ). To że kantończyk przeczyta 香港 jako hoeng gong bo taki jest odczyt kantoński kolejno tych 2 znaków tak dla mandaryńczyka (xDDD) normalnym odczytem będzie Xiānggǎng bo tak te znaki czyta się po mandaryńsku. A oba znaczą dokładnie to samo- pachnący port. Analogicznie 漢字 w każdym języku w jakim stosuje się chiński zapis będzie przyjmowało różne wymowy, nawet w hipotetycznym polskim zapisywanym znakami chińskimi. Moim zdaniem wymaganie by kantończyk albo japończyk czytał hanzi to tak trochę jakbyś wymagał od polaka by nie mówił "alfabet łaciński" tylko użył oryginalnej łacińskiej nazwy. Do dupy to porównanie ale nie wpadłem na nic lepszego, wybacz. Zresztą dlaczegóż mandaryński odczyt miałby być tym właściwym  :P
Takie jest tutaj moje wrażenie i zdanie.

Problem jest tu jeszcze większy bo do kanji zaliczają się znaki stworzone w Japonii, zatem nie należące do chińskiego systemu i prawdopodobnie dla chińczyka niezrozumiałe. Co więcej w japońskim funkcjonuje wasei-kango czyli słowa złożone z chińskich zapożyczeń których jednak nie ma w chińskim. Do tego dochodzi kwestia różnic w gramatyce i tego że często dane słowo zapisywane jest w japońskim nie tylko kanji ale i hiraganą (美しい - utsuku-shi-i  -  być pięknym). Na temat tego co jest odrębne w hanzi od kanji i reszty niestety ci nie powiem bo nie chcę walnąć jakiejś głupoty. O koreańskiej hanja (jak to odmienić? hanjy?) albo wietnamskim hán tự ci za wiele nie powiem bo to margines.

Mogę tylko jeszcze dodać że wietnamski system zbudowany na podstawie znaków chińskich (chữ nôm)  akurat ma już inną nazwę- 𡦂喃
IMPERIUM WIETNAMU
黑翅膀
 

Offline Kazimierz

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #202 dnia: Listopad 22, 2018, 19:48:14 »
Cytuj
O koreańskiej hanja (jak to odmienić? hanjy?)
Hanczy  :)
 

Offline spitygniew

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #203 dnia: Listopad 22, 2018, 19:50:00 »
Moim zdaniem wymaganie by kantończyk albo japończyk czytał hanzi to tak trochę jakbyś wymagał od polaka by nie mówił "alfabet łaciński" tylko użył oryginalnej łacińskiej nazwy. Do dupy to porównanie ale nie wpadłem na nic lepszego, wybacz.
Tyle że ja nie mówię o językach używających tego pisma, bo one mają wszak po jednej nazwie na nie, a o np. polskim.
Hanczy  :)
Chyba hanji, jak Władzi.
P.S. To prawda.
 

Offline Kazimierz

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #204 dnia: Listopad 22, 2018, 19:57:13 »
Ale tam jest mocne "cz" w wymowie (albo "c" w północnokoreańskim).
 

Offline Caraig

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #205 dnia: Listopad 22, 2018, 23:13:52 »
 

Offline Kazimierz

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #206 dnia: Listopad 22, 2018, 23:27:26 »
A wspólna nazwa na to przecież istnieje - chińskie znaki  :P
 

Offline spitygniew

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #207 dnia: Listopad 26, 2018, 17:49:55 »
hińskie*

Strasznie brakuje odpowiednika human jako rzeczownika.
P.S. To prawda.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 549
  • Thanked: 135 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #208 dnia: Listopad 26, 2018, 17:55:10 »
Strasznie brakuje odpowiednika human jako rzeczownika.
UWAGA UWAGA:
>>>>> CZŁOWIEK <<<<<
Wiem, że chodzi nie do końca o to, ale czasami memiczność spitygniewa mię rozbraja. Bycie ludzkim chociażby.

Offline Ghoster

Odp: Luki słownikowe
« Odpowiedź #209 dnia: Listopad 26, 2018, 18:00:04 »
Chińskie hanzi to w dużej mierze złożenie <1 znak = 1 morfem = 1 "słowo" = jedna sylaba>, czasem znaki mają wiele znaczeń (w zależności od funkcji w zdaniu) albo wiele odczytów (w tych wypadkach oznaczają różne morfemy o często odmiennych znaczeniach).

Japońskie kanji to próba adaptacji pisma chińskiego do języka japońskiego, przez co czasami jedno słowo równa się jednemu znaku, czasami dwóm, czasami fonetycznie skalkowane z chińskiego, czasem użyte kompletnie nieadekwatnie do etymologii tylko ze względu na wymowę chińską. Większość znaków ma przynajmniej dwie wymowy (do szesnastu chyba) w zależności od tego z jakimi innymi znakami się składają (nie tylko kanji, ale też hiragany), a ponadto różne znaki można czytać na różne sposoby (np. dwa odmienne nazwiska zapisywane dokładnie tak samo albo dwa możliwe odczyty danego słowa w zależności od widzimisia czytelnika).

Tak czy inaczej te dwa systemy pisma są odmienne. Znaki potrafią mieć inną formę w tradycyjnych chińskich, uproszczonych chińskich i uproszczonych japońskich, potrafią znaczyć coś kompletnie innego i niezrozumiałego, a znaków wzajemnie zrozumiałych jest naprawdę mało - ani Japończyk nie zrozumie nic z tekstu chińskiego ani Chińczyk z japońskiego. Znajomość jednego pomaga (wydaje mi się, że szczególnie chińskiego przy nauce japońskiego, mniej na odwrót), ale i tak trzeba spędzić nad tymi pismami długie miesiące lub lata.

Koreańskie hanja to są prawie tylko i wyłącznie znaki fonetyczne wyrażające słowa chińskie i mają tylko jedną realizację. Jeśli słowo jest koreańskie, będzie zapisywane hangylem (a dzisiaj wszystko jest zapisywane hangylem).