Autor Wątek: Dialekty Natlangów  (Przeczytany 14117 razy)

Offline spitygniew

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #15 dnia: Styczeń 25, 2014, 19:23:27 »
Prasłowiański to praindoeuropejski zepsuty przez rolników-pantoflarzy.
P.S. To prawda.
 

Offline Ghoster

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #16 dnia: Styczeń 25, 2014, 19:27:47 »
Ludzie to zepsute pierwsze ssaki naczelne.
 

Offline Noqa

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #17 dnia: Styczeń 25, 2014, 22:12:42 »
Saksoński brzmi trochę turkijsko.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 145
  • Thanked: 34 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #18 dnia: Styczeń 25, 2014, 23:17:42 »
Ja wiem że preskryptywizm i w ogóle, ale przymiotnik ten nie powinien raczej brzmieć saski?
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #19 dnia: Styczeń 25, 2014, 23:49:46 »
Teoretycznie tak, ale w sumie saksoński to lepsza nazwa, bo to nie dialekt Sasów, tylko Saksonii.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 534
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #20 dnia: Styczeń 26, 2014, 10:39:42 »
Śląski to nie jest dialekt. Śląski to polski zepsuty przez niewykształconych ludzi. Na miano dialektu trzeba zasłużyć.
Przyjedź na Śląsk.  Z chęcią założę Ci szalik z sosnowca i puszczę na noc na Chorzów.

Offline Widsið

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #21 dnia: Styczeń 26, 2014, 15:07:03 »
Śląski to nie jest dialekt. Śląski to polski zepsuty przez niewykształconych ludzi. Na miano dialektu trzeba zasłużyć.
Przyjedź na Śląsk.  Z chęcią założę Ci szalik z sosnowca i puszczę na noc na Chorzów.
Brzmi to jak próba udowodnienia owego niewykształcenia. Lepiej zabierz go na pasjonującą wycieczkę po miejscach, które ukształtowały ten wasz lokalny koloryt. O ile bardziej pouczające i ciekawe!

Swoją drogą, czy w Sosnowcu, Jaworznie i innych częściach GOP-u w historycznej Małopolsce też ktoś mówi po śląsku, czy granica jest ostra i wyraźna, jak administracyjna?
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #22 dnia: Styczeń 26, 2014, 15:21:27 »
Cytuj
Swoją drogą, czy w Sosnowcu, Jaworznie i innych częściach GOP-u w historycznej Małopolsce też ktoś mówi po śląsku, czy granica jest ostra i wyraźna, jak administracyjna?

Szczerze to nie wiem, jedyne co o języku w sosnowcu wiem to to że: http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwara_zag%C5%82%C4%99biowska
 

Offline Wedyowisz

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #23 dnia: Styczeń 26, 2014, 15:24:16 »
Że gwarą potrafią mówić tylko ludzie z tytułami naukowymi? Dafuq?

Przypomina mi to motyw „normatywności/standaryzacji języka potocznego”

(a opary absurdu biją w niebiosa)
стань — обернися, глянь — задивися
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #24 dnia: Styczeń 26, 2014, 15:30:48 »
Cytuj
Swoją drogą, czy w Sosnowcu, Jaworznie i innych częściach GOP-u w historycznej Małopolsce też ktoś mówi po śląsku, czy granica jest ostra i wyraźna, jak administracyjna?
A co to znaczy po śląsku? Trzeba by zerknąć na MAGP, ale wydaje mi się, że - nie wiem, jak na granicy z Zagłębiem, ale z pewnością na granicy z Pogórzem - gwary płynnie w siebie przechodzą, izofona -x : -k, izoleksa ciepać, itd. Wiele cech, uznawanych za śląskie, jest powszechnych na Pogórzu. Brak jest oczywiście typowej leksyki kulturowej, związanej z gospodarką Śląska i wpływem niemieckim (choć ogólnie germanizmów wcale nie brak w całej pd. Małopolsce). Ale na Zagłębiu mogło być jeszcze inaczej.
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Борівой

  • Форумовъйь Гноітель Фраеровъ
  • Administrator
  • Wiadomości: 3 145
  • Thanked: 34 times
  • Konlangi: Szybski, truski, brocki
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #25 dnia: Styczeń 26, 2014, 15:31:30 »
Swoją drogą, czy w Sosnowcu, Jaworznie i innych częściach GOP-u w historycznej Małopolsce też ktoś mówi po śląsku, czy granica jest ostra i wyraźna, jak administracyjna?
Najwyżej jacyś śląscy emigranci :)

Swoją drogą to dosyć dziwne, bo powinien istnieć jakiś dialekt przejściowy. Chociaż z drugiej strony przygraniczne śląskie dialekty (zwłaszcza te z okolic Bierunia, Imielina itp) mają ZTCP małopolskie cechy, więc może po prostu po drugiej stronie granicy dialekt szybciej wymarł.
 

Offline spitygniew

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #26 dnia: Styczeń 26, 2014, 16:29:01 »
Teoretycznie tak, ale w sumie saksoński to lepsza nazwa, bo to nie dialekt Sasów, tylko Saksonii.
Górnosaksoński!
A co to znaczy po śląsku? Trzeba by zerknąć na MAGP, ale wydaje mi się, że - nie wiem, jak na granicy z Zagłębiem, ale z pewnością na granicy z Pogórzem - gwary płynnie w siebie przechodzą, izofona -x : -k, izoleksa ciepać, itd. Wiele cech, uznawanych za śląskie, jest powszechnych na Pogórzu. Brak jest oczywiście typowej leksyki kulturowej, związanej z gospodarką Śląska i wpływem niemieckim (choć ogólnie germanizmów wcale nie brak w całej pd. Małopolsce). Ale na Zagłębiu mogło być jeszcze inaczej.
Ostra granica jest - między koegzystencja standardu i gwary a standardem. Nie słyszałem nigdy w miastach Zagłębia (ani w Prutheniowskiej wsi nb.) tamtejszego rzekomego dialektu .
P.S. To prawda.
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 534
  • Thanked: 128 times
  • Pieśń Arjów!
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #27 dnia: Styczeń 26, 2014, 21:07:29 »
Śląski to nie jest dialekt. Śląski to polski zepsuty przez niewykształconych ludzi. Na miano dialektu trzeba zasłużyć.
Przyjedź na Śląsk.  Z chęcią założę Ci szalik z sosnowca i puszczę na noc na Chorzów.
Brzmi to jak próba udowodnienia owego niewykształcenia. Lepiej zabierz go na pasjonującą wycieczkę po miejscach, które ukształtowały ten wasz lokalny koloryt. O ile bardziej pouczające i ciekawe!

Swoją drogą, czy w Sosnowcu, Jaworznie i innych częściach GOP-u w historycznej Małopolsce też ktoś mówi po śląsku, czy granica jest ostra i wyraźna, jak administracyjna?
Nie,  serjo za rzeką mówią po ślónsku, a u nas po polsku. Gwara nasza prawie całkowicie wymarła, ja znam trzy osoby, które jej używają.  Istnieją jednak pewne tutejsze dziwactwa, typu "okąpać się". Też nadproduktywność -am, dawam, upiekam. A po ślónsku godojo ino przyjezdni Hanysy,  ale nie powiem że godonie nie jest niepopularne. Takie osoby od nas są wtedy bardziej światowe,  też każdy zna jakieś podstawowe słówka.  "Ja" też często używane jeet pod wpływem śląskim, wraz z całym zestawem melodii tego wyrazu (polskie "tak" jest jakieś takie puste,  niemelodyjne. U nas też jest dużo wstawek z rosyjskiego,  znam osoby mówiące "da", z mojej trzydziestoosobowej klasie trzy osoby tak mówiły.

A tak,  to u nas śląski jest modny.
Wsio.

Offline Drukarz

  • Wiadomości: 228
  • ślōnski gorol
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #28 dnia: Styczeń 26, 2014, 23:07:29 »
Cytuj
godojo ... godonie
jak już to godajóm i godaniy

Co do wyżej wspomnianej przejściowości to mój kolega z Lędzin (jedyny w klasie, który zna śląski jako natywny, chociaż teraz już dosyć słabo) -ch regularnie zamienia na -k w 1. os. l.p. czasu przeszłego - robiyłech -> robiyłek. Innych cech małopolskich u niego nie wysłyszałem. W Tychach nie słyszałem jeszcze nikogo z młodych ludzi na ulicy, żeby godali. Parę razy w marketach słyszałem, ale już trochę starszych - tak 30 - 40 lat. Pamiętam, że nie tak dawno w autobusie jakieś dwie babcie ze sobą rozmawiały po śląsku, zwracając się przez „wy” do siebie. Brzmiało to cudownie, aż szkoda, że ja nie mam okazji z nikim tak pogadać na żywo :/ No ale Tychy to miast ludzi napływowych, zwykle już urodzonych tutaj, takich jak ja.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 27, 2014, 19:18:12 wysłana przez Drukarz »
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #29 dnia: Styczeń 26, 2014, 23:33:46 »
Cytuj
godaniy
Cytuj
robiyłech (BTW: czy tu nie winno być robiłech?)

Czy też niy, itd. z ty 'iy' czy tylko ja to czytam zawsze jako [’jɪ̈~’jɘ] gdzie apostrof oznacza zmiękczenie poprzedzającej spółgłoski i tak (odruchowo, bez zastanowienia) czytam tak:
[gɔdaɲjɘ] w miejscu [godaɲë]*/**
[rɔbjɪ̈wɛx] w miejscu [rɔbiwɛx]
[ɲjɘ] w miejscu [ɲë]

* - śpieszę wyjaśnić iż w moim dialekcie (tj.: to co słyszę jak mówi babcia, czy inni, w tym ja) owe 'y' jest bardziej uprzednione w przeciwieństwie do czyście centralnego [ɘ], chyba że jestem głuchy. Gdy ja mówię bardzo często owe [ë] zamieniam w czyste [e]
** - nie powinno tam być [godaɲë]?, w mojej nowej ortografii: gōdańē

A tak przy drodze: czy trochę nie zboczyliśmy z tematu, to jednak miało być o natlangach innych niż polszczyzna, czyż nie?
A tak przy drodze 2: chyba zacznę tworzyć moją śląską mowę (dialekty południowych Katowic ;O) tzn.: jak bym chciał aby wyglądała, ale realnie ;O przydała by mi się ta książka 'rychtig gryfno godka' - natrafił się ktoś na pdf? A jeśli już, jaki polecacie najlepszy w sieci internetowy słownik śląskiej godki? a ńē provda bo: ślōńsko gōdka ale zastanawiam się też nad takim zapisem: a n̗ē provda bo: s̗lōn̗sko gōdka (bo mi się gryzą te ń,ć,ś z ē, ō (a tych nie zastąpię é, ó! XD)