Autor Wątek: Dialekty Natlangów  (Przeczytany 13973 razy)

Offline Ghoster

Dialekty Natlangów
« dnia: Styczeń 10, 2014, 11:50:46 »
Cytat: Noqa
Bardzo lubię szkocki (dialekt), ale nie rozumiem, czemu ci ludzie w tych wideach nie mogą mówić np. o filmie, który ostatnio oglądali czy gdzie jeździli na wakacje, tylko starają się wygłaszać jakieś mądre przemowy, w których ciągle się zacinają, zamyślają i które najczęściej są takim potokiem pozbawionych treści zdań. Co mnie bardzo irytuje, bo zamiast skupić się na brzmieniu, koncentruje się tylko na "O czym ona w ogóle gada?".
Jeśli chodzi o temat takich monologów to wystarczy po prostu włączyć inny filmik, niemniej co do tego "zacinania się"... Już kiedyś o tym pisałem, bodajże w temacie wkurzowym, jak denerwuje mnie ta kwestia; ludzie gubią się we własnych konstrukcjach przez słowotok, mówiąc coś zanim nad tym pomyślą, czego efektem jest to, iż druga część zdania gramatycznie nie pasuje do pierwszej, bo nie przemyśleli jak je połączyć w całość, ufając tym samym swoim natywnym zdolnościom posługiwania się językiem. Jeszcze rozumiem, gdy ktoś się poprawi i zacznie zdanie od początku zważywszy na to, by pasowało gramatycznie do postawionej za cel logiki, niemniej większość ludzi brnie w zaparte nie przejmując się kompletnie tym, że mówią absolutnie niepoprawnie (pod względem *ich własnych* przekonań zawartych w natywnej umiejętności posługiwania się językiem macierzystym).

Tak czy inaczej; szkocki dialekt jest rzeczywiście jednym z najciekawszych, tym samym chyba moim ulubionym (nawet myślałem nad tym, czy nie zacząć mówić z tym akcentem normalnie, ale na chwilę obecną raczej nie mam nawet okazji, bo po angielsku rozmawiam tyle co sporadycznie z dwoma osobami, których też codziennie nie widzę, a niedługo już tylko z jedną). Tutaj można znaleźć taki świetny przykład (chociaż przyznam, że akurat tutaj zalatuje ostro plebejstwem, równie co u pewnego komika o imieniu Frankie Boyle, którego, nawiasem mówiąc, na początku prawie nie rozumiałem). Ale już ta realizacja szkockiego akcentu jest bardzo ciekawa. Kto oglądał serial "Sons of Anarchy" ten pewnie kojarzy także Tommy'ego Flanagana; warto także zwrócić uwagę na wszędobylskie irlandzkie akcenty w trzecim sezonie (niektóre wydają się niesamowicie wręcz udawane, ale i tak uważam irlandzką akcentuację za najładniejszą wśród natlangów).
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2014, 18:41:50 wysłana przez Ghoster »
 

Offline CookieMonster93

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 10, 2014, 12:01:49 »
Fajnie, że został poruszony temat dialektów angielskiego. Swego czasu naprawdę mnóstwo o nich czytałem i obejrzałem mnóstwo Accent Tagów na YT. Mnie osobiście najbardziej podoba się Canadian English charakterystyczny dla niemal całej Kanady, głównie okolic Vancouver i Ontario, choć nie tylko. Jak będę miał odrobinę czasu, obejrzę Twoje filmiki, Ghosterze. Opiszę też dialekt, o którym mówię w oparciu o filmik z YT, który bardzo lubię i nie ma w nim, przynajmniej moim zdaniem, aż tyle zacinania się. Poza tym, jest nagrany w bardzo dobrej jakości. Słychać w nim ładnie procesy, jakie zachodzą w kanadyjskim angielskim np. Canadian rising. Zajmę się tym wieczorem, jak wrócę z zajęć. :-)

EDIT: Jestem chory, zajmę się tym kiedy indziej :-(
« Ostatnia zmiana: Styczeń 10, 2014, 17:22:30 wysłana przez CookieMonster93 »
 

Offline CookieMonster93

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 16, 2014, 20:29:33 »
http://youtu.be/rKkwzVKrRbY – jeśli ktoś chce zobaczyć bardziej naturalną wymowę, to może zerknąć na inne filmiki :-)
Mój ulubiony dialekt <3 Tak właściwie mówi nim większość Kanadyjczyków, akcenty spotyka się raczej dalej na północ i w okolicach Nowej Szkocji i Nowej Fundlandii.
Omówię każdy dźwięk na podstawie fonemów stąd: http://en.wikipedia.org/wiki/IPA_chart_for_English_dialects
/æ/: [a] (przykład: accent), z wyjątkiem pozycji przed nosowymi [n], [ŋ], [m] oraz [g], gdzie /æ/ = [æ̝ˑ] (wsłuchajcie się w słowo tag)
/ɑ/ (pozwoliłem sobie tak zapisać fonemy /ɑː/ + /ɒ/ + /ɔː/, które są wymawiane tak samo): zależnie od użytkownika [ɑ] lub [ɒ] przy czym zaokrąglone bardziej przed nosowymi oraz L (u niej [ɑ], a przed nosowymi i L [ɒ] jako allofon)
/ə/: schwa wydaje mi się odrobinę obniżona w kierunku [ɐ] lub być może [ʌ], zwłaszcza na końcu słowa np. soda, albo na samym początku np. Alabama brzmi mi jak [ˌɐləˈbæ̝ˑmɐ]
/eɪ/: Wielu Kanadyjczyków ma tendencję do monoftongizowania go do [eˑ], u niej jest dość niekonsekwentnie raz [eɪ] raz [eˑ] przy czym to drugie słychać w mayonnaise
/uː/: wydaje się być bardziej przednie, zapisałbym to chyba jako [ʉu̯] np. gym shoes [d͡ʒʲɪm ʃʲʉu̯z]
i na koniec Canadian Rising, czyli /aʊ/ i /aɪ/ zamieniają się w [ʌu̯], [ʌi̯] przed bezdźwięcznymi spółgłoskami np. (That'd be called the(?) rainbow), right? [ɹʌi̯], house [hʌus], out [ʌut]
Poza tym wymawiają niemal wszystkie dźwięki <3 np. drink called – słychać oba [k], może się wydawać odrobinę nienaturalne ze względu na filmik, ale w rzeczywistości też tak często mówią.
Długość, podobnie jak w General American nie jest cechą fonemiczną, pojawia się tylko przed dźwięcznymi spółgłoskami w wersji półdługiej np. pick, pig [pʰɪk], [pʰɪˑg]. Reszta nie odbiega od normy, więc nie będę tego opisywać, można sobie zerknąć na tabelkę w drugim linku w tym poście.

EDIT: /æg/ i /ɛg/ mogą być wymawiane u niektórych jako [eˑg]
« Ostatnia zmiana: Styczeń 16, 2014, 20:33:21 wysłana przez CookieMonster93 »
 

Offline Noqa

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 16, 2014, 21:07:45 »
Cytuj
Długość, podobnie jak w General American nie jest cechą fonemiczną, pojawia się tylko przed dźwięcznymi spółgłoskami w wersji półdługiej np. pick, pig [pʰɪk], [pʰɪˑg].

Tak jest we wszystkich akcentach. Wspomina o tym nawet Brązowa Krowa opisująca RP.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline CookieMonster93

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 16, 2014, 21:12:43 »
Nie znam się aż tak bardzo na RP, ale postaram się zapamiętać.
 

Offline Ghoster

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 16, 2014, 22:43:16 »
Jak dla mnie to nie ma nic unikalnego w akcencie kanadyjskim; mówiąc zupełnie szczerze, zapewne bym nie rozróżnił go od angielskiego z północno-wschodniego wybrzeża Stanów, gdyby dane mi go było usłyszeć zupełnie spontanicznie. Do najgorszych akcentów Ameryki mógłbym chyba bez dłuższego namysłu zaliczyć Kentucky - ohyda, mówiąc krótko.

Akcent jamajski, jakkolwiek nazywając go "akcentem" li już "językiem", pomimo mojego lekkiego obycia z nim, wciąż pozostaje dla mnie niemalże kompletnie niezrozumiały. Na początku wydawało mi się, że wszystkie te słowa to żywcem jamajski dialekt z masą słów stworzonych już wewnątrz-językowo, ale z tego co widzę, to naprawdę tak kaleczą angielszczyznę.

W ogóle to ma ktoś jakieś doświadczenie/wymierne wyniki nauki jakiegoś określonego akcentu w obcym języku? W tej chwili staram się faktycznie używać szkockiego akcentu i zdaje się, iż nawet mi to wychodzi (może wrzucę nagranie za jakiś czas, jak tylko go dobrze opanuję).
 

Offline Pluur

  • Uciekinier
  • Wiadomości: 1 974
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 16, 2014, 23:53:21 »
Cytuj
W ogóle to ma ktoś jakieś doświadczenie/wymierne wyniki nauki jakiegoś określonego akcentu w obcym języku? W tej chwili staram się faktycznie używać szkockiego akcentu i zdaje się, iż nawet mi to wychodzi (może wrzucę nagranie za jakiś czas, jak tylko go dobrze opanuję).

Bawarski, ale na razie jeno [r] i ik (ig) xD
 

Offline Widsið

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 24, 2014, 20:51:09 »
W ogóle to ma ktoś jakieś doświadczenie/wymierne wyniki nauki jakiegoś określonego akcentu w obcym języku? W tej chwili staram się faktycznie używać szkockiego akcentu i zdaje się, iż nawet mi to wychodzi (może wrzucę nagranie za jakiś czas, jak tylko go dobrze opanuję).
Norweski może nie jest tu wymierny, bo nie ma żadnego standardu, ale moja wymowa została zgwałcona przez stavangersk i często słyszę, że muszę być z Rogalandu, więc chyba się udało. Niemniej, akcent najłatwiej w sumie nabyć mieszkając w danym rejonie, więc mogę mieć problem z utrzymaniem tej wymowy, jeśli jeszcze trochę posiedzę w Oslo.
 

Offline Toivo

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 24, 2014, 23:46:30 »
Z angielskich akcentów, oprócz brytyjskiego, chyba najbardziej lubię indyjski.

Jeśli chodzi o mnie, to z racji miejsca zamieszkania jestem trochę obeznany z lipskim saksońskim, który brzmi mniej więcej tak:

/aɪ̯/ -> [æe̯]
/aʊ̯/ -> [æʉ̯] (najbardziej charakterystyczna cecha)
/a/ -> [ɐ]
/ɑː/ -> [ɒː]
/oː/ -> [ɵː], oprócz przed /ʁ/
/uː/ -> [ʉː], oprócz przed /ʁ/
/ç/ -> [ʃ], nie u wszystkich mówiących
 

Offline zabojad

  • Ostatni wyznawca feleszyzmu
  • Wiadomości: 334
  • 吾生也有涯,而知也無涯
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 25, 2014, 14:35:56 »
Podobno saksoński dialekt jest uważany przez rodowitych niemców za najbrzydszy :P
Feles [*]
Requiem aeternam dona eis, Domine, et lux perpetua luceat eis. Requiescant in pace. Amen.
 

Offline Toivo

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 25, 2014, 18:19:50 »
Możliwe, nie jest lubiany. Być może z uwagi na swoje zamiłowanie do centralizowania samogłosek ma opinię brzmiącego niechlujnie.

Tutaj mała próbka. To nie jest dokładnie to co ja opisałem (np. /aɪ̯/ jest wymawiane inaczej, odokrąglenia ö i ü też u mnie nie ma), ale słychać piękne [ɵː] i [æʉ]. Aha, w saksońskim nie ma też zwartych przydechowych.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 25, 2014, 18:37:46 wysłana przez Toivo »
 

Offline spitygniew

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 25, 2014, 18:26:33 »
Ech, chciałbym takiej sytuacji, gdzie każdy mieszkaniec rozróżnia w miarę wszystkie dialekty, w Polsce - zamiast takiej, gdzie dla przeciętnego Cebulaka istnieją trzy (lub cztery, w zależności od tego, czy słyszał o separatyzmie kaszubskiego): śląski, góralski, (kaszubski) i wiejski...
P.S. To prawda.
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 329
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 25, 2014, 19:05:14 »
Śląski to nie jest dialekt. Śląski to polski zepsuty przez niewykształconych ludzi. Na miano dialektu trzeba zasłużyć.
ChWDChRL
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 25, 2014, 19:14:49 »
Nieprawda, bo polski to zepsuty polski przez niewykształconą ruską szlachtę. Ty tak na poważne?
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Spodnie

  • Kapitan Szwecja
  • Wiadomości: 329
Odp: Dialekty Natlangów
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 25, 2014, 19:22:52 »
ChWDChRL