Autor Wątek: Świat z mojej powieści  (Przeczytany 3798 razy)

Offline Lukas

Świat z mojej powieści
« dnia: Styczeń 17, 2014, 22:58:08 »
Moja powieść dzieje się na planecie X. 4 od gwiazdy. posiada dwa księżyce. Lodowy i zamieszkały Diunę, oraz Gazowy Lunę.

Planeta posiada tylko 3 kontynenty.

Główny to Rhinalia, jego centralna część to miejsce narodzin pierwszych ssaków z gatunku Mus sapiens(rozumne gryzonie).

Głównym Państwem gdzie dzieje się akcja powieści jest Aroja.

AROJA

Ustrój: Monarcia konstytucyjna
Typ: Unitarny z regionem autonomicznym
Głowa państwa: Olert IV Temoron
Szef rządu: Janete Bose
 Stolica: Myth 1. mln. mieszk.
Największe miasto: Pene 5. mln. mieszk.
Hymn Narodowy: Jak tu u nas
Ukształtowanie powierzchni: Kraj wyżynno-górski z wybrzeżem dalmatyńskim na północy
Gospodarka: Kraj głownie rolniczy, 2x zbiory, na wschodzie kontrolowane przez państwo kopalnie rud srebra i węgla kamiennego. Turystyka prawie zerowa od wojny z silnym sąsiadem.
Kuchnia: tłusta i ostra
System szkolny: 6(elementarna) +6(gimnazjum, realna lub, zawodowa)
Narodowy sport: Piłka arojska (6 graczy w drużynie, czas: 3x30)
Kara śmierci: powieszenie na podwórcu więzienny na oczach wszystkich tam osadzonych
Sytuacja społeczna: Wysokie bezrobocie w górach powoduje tworzenie się band zbójeckich, które werbują nawet młodych chłopców.
Inflacja: Konstytucyjny zakaz zadłużania się kraju
Analfabetyzm: 0,1%, tylko bezrolni chłopi i patologiczne rodziny miejskie nie posyłają synów i córek do szkół
Religie:

Kościół Toriański 75%
Kościół Ewangelicznych Chrześcijan w RP 10%
Kościół ewangelicko-Reformowany w Rzeczypospolitej Polskiej 5%
Rzymscy Katolicy 3%
Maronici 1%
Inni protestanci 2%
Prawosławie: 0,2%
Mariawici felicjanowscy: 1%
Ateiści i inne wyznania: reszta
 

Offline Ghoster

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 17, 2014, 23:12:53 »
No nie ma to jak stworzyć planetę (satelitę) spowitą lodem i nazwać ją "Diuna"...
 

Offline Hapana Mtu

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 17, 2014, 23:22:50 »
Może występują tam czerwie lodowca.
º 'ʔ(1)|z(0) + -(y(2))| = º 'ʔ(1)|z(2)|
 

Offline Ghoster

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 17, 2014, 23:34:44 »
I jak tu zbierać rosę z kwiatów w takim klimacie?
 

Offline Henryk Pruthenia

  • Der Untermenschenbändiger
  • Moderatór
  • Wiadomości: 5 229
  • Thanked: 33 times
  • Pieśń Arjów!
    • Zobacz profil
    • Mój konlangerski dorobek
  • Konlangi: Ziemskie, Kyońskie, Adnackie; autor neszszszczyzny
Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 17, 2014, 23:53:00 »
No,  tam słabo musi być z melanżem. A anglosaski czytelnik by też nie zrozumiał skąd nazwa,  sądzę. ..

Offline Ghoster

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 17, 2014, 23:54:55 »
"Czymże jest konlang, jeśli nie przedłużeniem konlangera?"
 - Myśli zebranych Muad'Diba pióra księżniczki Irulany.
 

Offline ShookTea

  • Wiadomości: 159
    • Zobacz profil
Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 18, 2014, 20:28:52 »
Księżyc gazowy? Hmmm...

Może i nie jestem mistrzem z astronomii, ale z tego, co pamiętam, księżyce to najczęściej byłe meteoryty (meteory? po prostu kamienie), które zostały przechwycone przez pole grawitacyjne planety, ale zachowały wystarczającą prędkość, by nie spaść, zaś planety gazowe tworzą się dzięki gęstemu jądru, dookoła którego krąży gaz. Całość działa tak, że gdyby istniał meteor(yt) gazowy i został on przechwycony przez jakąś planetę na naturalnego satelitę (bo słowo "Księżyc" oficjalnie odnosi się tylko do największego naturalnego satelity Ziemi), to gaz, jako znacznie lżejszy, w zależności od prędkości oraz apo- i perygeum satelity zostałby albo wyrzucony w kosmos, albo przejęty przez planetę i wymieszany z atmosferą, co sprawiłoby, że gaz ten stałby się śladową częścią powietrza, którym oddychają mieszkańcy tej planety.

No i warto wspomnieć na jeszcze inny szczegół - gdyby Luna był faktycznie księżycem gazowym, a obiekty "gazowe" mają swoje skaliste jądro ~20 razy mniejszego od całości, to:

a) całość wielkości mniej-więcej naszego księżyca - skaliste jądro ~10 razy mniejsze, czyli... 300 kilometrów. Już nawet Pluton jest o wiele, wiele większy, a mógłby z pewnością pełnić rolę naszego Księżyca. Tak mały obiekt jest pod silnym wpływem grawitacji - bo mała masa, więc prędkość bardzo zmienna - a to oznacza, że już dawno temu obiekt by spadł.
b) skaliste jądro wielkości mniej-więcej naszego księżyca - całość o średnicy ok. 34 tys. kilometrów. Taki z kolei obiekt z powodzeniem mógłby pełnić rolę planety karłowatej.

"Oto nasz księżyc. Jest pokryty lodem. Nazwaliśmy go Diuna. Niech się angole wkurzają."

Możesz napisać więcej o całym układzie planetarnym? Bo zainteresował mnie dość. I co oznacza "2x zbiory"? "Dwa razy zbiory"? Na początku myślałem, że literówka i powinno być "dwa razy rozbiory", ale nie pasuje zbytnio do gospodarki.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2014, 20:31:53 wysłana przez ShookTea »
 

Offline Noqa

  • Wiadomości: 2 461
    • Zobacz profil
Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 18, 2014, 20:51:32 »
Cytuj
to gaz, jako znacznie lżejszy, w zależności od prędkości oraz apo- i perygeum satelity zostałby albo wyrzucony w kosmos, albo przejęty przez planetę i wymieszany z atmosferą, co sprawiłoby, że gaz ten stałby się śladową częścią powietrza, którym oddychają mieszkańcy tej planety.

Być może. Ale wcale nie jest to oczywiste i bez porządnych wyliczeń fizycznych wcale nie jest wiarygodne.
Prędkość nie ma żadnego wpływu na sytuację fizyczną, może być dowolna w zależności od przyjętego układu odniesienia. Liczy się przyspieszenie, ale ono (tzn. to pochodzące od ruchu satelity wokół planety) znowu jest zaniedbywalne przy takich rzeczach, jak fizyka gazu na planecie.

Cytuj
a) całość wielkości mniej-więcej naszego księżyca - skaliste jądro ~10 razy mniejsze, czyli... 300 kilometrów. Już nawet Pluton jest o wiele, wiele większy, a mógłby z pewnością pełnić rolę naszego Księżyca. Tak mały obiekt jest pod silnym wpływem grawitacji - bo mała masa, więc prędkość bardzo zmienna - a to oznacza, że już dawno temu obiekt by spadł.

Stacja MIR jest ponad miliardy razy mniejsza, a jakoś nie spada.
Nie wiem skąd wnioski, że miałby spaść. Wszystko zależy od orbity i prędkości. F = ma. F = GmM/r^2. a=GM/r^2. Masa nie ma znaczenia.

Faktycznym fizycznym problemem jest to, czy tak mały obiekt, a więc obdarzony niewielką grawitacją, może utrzymać gazową atmosferę. Nawet Mars jest za słaby, więc ten satelita musiałby mieć niezwykle gęste jądro, a nawet i to mogłoby niespecjalnie wystarczać.

Twoje przeświadczenie, że stosunek jądra skalistego do gazu się skaluje jest głęboko nieprawdziwe. Im większa masa i gęstość jądra, tym większy ten stosunek.
Naprawdę, co każe ci myśleć, że masz dobre podstawy, by wypowiadać się tak autorytarnie na powyższe zagadnienia? Fizyka to nie jest zgadywanka.

2xzbiory, czyli zbiory (zboża? Czego? Każda roślina ma inną charakterystykę. Łubin można zbierać i 4 razy w roku, jabłka tylko raz) dwa razy w roku. (Tak się domyślam)
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Vilène

  • Wiadomości: 2 231
    • Zobacz profil
Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 18, 2014, 23:07:28 »
Ale wiecie, że właśnie dyskutujecie na poważnie nad światem kolejnego wcielenia Jasnego Gwinta?
 

Offline Hapana Mtu

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 18, 2014, 23:23:22 »
Tak, domyślamy się.
Jak to? Przecież jasny ubolewa, że nie może zaprezentować konlangu, bo ma bana.
Nawet dostał ode mnie radę, żeby spróbował na conworlderze albo u Bandziola.
º 'ʔ(1)|z(0) + -(y(2))| = º 'ʔ(1)|z(2)|
 

Offline Ghoster

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #10 dnia: Styczeń 18, 2014, 23:50:54 »
Ja mu poradziłem, by zmienił IP. xd
 

Offline Feles

  • 오야폘도래
  • Wiadomości: 229
    • Zobacz profil
Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #11 dnia: Styczeń 19, 2014, 00:16:34 »
Tu lejt.

 

Offline Canis

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #12 dnia: Styczeń 19, 2014, 09:28:34 »
Świat lipnie zaprezentowany i z nieudolnymi pożyczkami z realnej rzeczywistości do świata, który na niej nie bazuje.

A mówiłem, nie banować, przynajmniej będzie żywy przykład, jak nie być conlangerem/conworlderem...
To jeszcze tylko czekamy na Hawkmana, choć ten zazwyczaj kamuflował się znacznie lepiej.
@Feles: co zrobisz z Lukasem? Zostawisz go, zbanujesz?
 

Offline spitygniew

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 19, 2014, 12:37:24 »
Trwam w nadziei, że jednak zostawisz, bo utrzymywanie bana jeno za prezentowanie przez użytkownika słabych projektów (sic!!!!!!!!!!) to jeden z blamaży obecnej modoadministracji.
P.S. To prawda.
 

Offline Ghoster

Odp: Świat z mojej powieści
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 19, 2014, 13:21:18 »
Nie chcę się wtrącać, ale ban za wielokrotne łamanie pierwszej i jedynej reguły tego forum to już chyba nie forumofaszyzm? xd