Autor Wątek: Narzecze wysokopolskie  (Przeczytany 166627 razy)

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #105 dnia: Luty 22, 2012, 19:34:49 »
Silmethúlë, to co zaprezentowałem nie wymaga żadnej morfologicznej/fonologicznej podbudowy. To mogłoby zachodzić jako zwyczajne przekształcenie nazwy oficjalnej i skomplikowanej w potoczną.
Tak jak radioodbiornik stał się po prostu radiem, a np. komputer funkcjonuje często jako komp. (choć drugi nigdy nie wyszedł ze strefy slangu)

Chodzi mi głównie o to, że wysokopolski nie może zachowywać się tak, jakby ominęło go 300 lat ewolucji. Tak działa świat - stare słowa stają się nie potrzebne (kiedyś cep, młyn, itp. były słowami codziennego użytku, dziś takim będzie komputer, komórka), pojawiają się nowe pojęcia i za tym musi iść jakieś tworzenie nowej tkanki morfologicznej. Chodzi mi głównie o to, że gdy już się taka tkanka pojawi to ma szanse być wykorzystywaną przy nowych słowach - i przez, powiedzmy, 300 lat sporo może się z tego wykształcić.

Wysokopolski stanie się bardzo ubogim, jeśli cała jego morfologia będzie sprowadzać się do tego małego wycinka, który łączy staropolszczyznę i polski współczesny. A pojawi się też pewnie problem homonimów, jeśli rozmównikiem mogłoby być równie dobrze i konwersatorium, i mediator, i telefon.

Inną drogą byłoby kreatywne (wymagające doszukiwania się metafor) wykorzystywanie innych starych polskich rdzeni, np. żęcia, itp. Ale szczerze mówiąc ciężko mi wymyślić, do czego to mogłoby się odnosić i jak miałoby ocalić przed nawałem pochodnych rozmowy, znastwa czy pisania.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Silmethúlë

  • Gość
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #106 dnia: Luty 23, 2012, 02:50:59 »
No właśnie, radio to po prostu pierwszy człon "radioodbiornika" (jak i zbiorowe określenie zjawiska i sposobu przesyłania dźwięku falami radiowymi). "Komp" to pierwsza sylaba słowa "komputer", któras raczej nigdy nie wyjdzie poza użytek potoczny. Podobnie stosowanie słowa "komórka" na "telefon komórkowy" - tutaj również jest samodzielny, pełnoprawny człon - a wręcz całe słowo.

Do tego twoje przykłady to zapożyczenia, które nie składają się ze zrozumiałych członów rodzimych.

Ergo takie skrócenie w polszczyźnie praktycznie nie jest możliwe, szczególnie jeśli zwracamy szczególną uwagę na jej "dbałość", "staranność". Możnaby ew. dopuścić istnienie słowa "dalek" albo coś w tym rodzaju, ale na pewno nie losowej mieszanki sylab wyciętych z każdego morfemu - polszczyzna tak nie robi (nawet z zapożyczeniami!). Zatem nie, to co podałeś jako "symulacja realnych procesów" nie ma nic wspólnego z realnymi procesami.

I ja się z twoim zdaniem nie zgodzę, dopóki nie przytoczysz naprawdę przytłaczających argumentów z rzeczywistej polszczyzny, literackiej, uznanej przez RJP i PWN.
« Ostatnia zmiana: Luty 23, 2012, 02:53:21 wysłana przez Silmethúlë »
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #107 dnia: Luty 23, 2012, 10:32:25 »
Racja, zapędziłem się.
Ale ubogość wysokopolskiego dalej mnie boli. Wiele słów jest genialnych, ale jednak pokaźnik, przyciśnik, rozmownik mnie rażą.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

  • Wiadomości: 702
  • ☾ movoʒ́ei̯ ☙ chronię diachronię
    • varpho.net
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #108 dnia: Luty 23, 2012, 17:39:55 »
ale jest sporo formantów [czy formantopodobnych członów wyrazów złożonych], które można by po prostu ożywić. np. -un czy -dziej do wykonawców czynności. :)
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #109 dnia: Luty 23, 2012, 20:29:27 »
O - i choćby to jest myśl. Zwłaszcza -un brzmi dobrze, bardziej naturalnie.
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline varpho :Ɔ(X)И4M:

  • Wiadomości: 702
  • ☾ movoʒ́ei̯ ☙ chronię diachronię
    • varpho.net
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #110 dnia: Luty 23, 2012, 20:41:13 »
O - i choćby to jest myśl. Zwłaszcza -un brzmi dobrze, bardziej naturalnie.

tylko że -un jest chyba tylko dla osób...
ale "telefun" is fun. ;)
K̥elHä wet̥ei ʕaK̥un kähla k̥aλai palhʌ-k̥ʌ na wetä
śa da ʔa-k̥ʌ ʔeja ʔälä ja-k̥o pele t̥uba wete
Ѫ=♥ | Я←Ѧ
 

Offline Towarzysz Mauzer

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #111 dnia: Luty 26, 2012, 14:06:53 »
To odnośnie urozmaicania słownictwa wysokopolskiego o nowe tworzajki:

dzwonidło - telefon (tak, wiem, że było 100 innych propozycji, ale ta ma tą zaletę, że jest blisko istniejącej mowy* i jakoś mniej mi trąci sztucznością)

...oraz o twory wyzyskujące dotychczas obyczno upotrzebiane:

dalziernik - telewizor
dalziorać - oglądać telewizję**

Tak czy siak, narzędziom polecam tworzajki -dło i -ba, a może nawet -ajło i -ica! :)


* EDIT: W użyciu! :)
** EDIT2: Tak, wiem, że 100 razy było, ale urzekło mnie uczniackie zioranie, jako starożytny częstotliwnik od źrzeć!
« Ostatnia zmiana: Luty 26, 2012, 14:15:24 wysłana przez Towarzysz Mauzer »
Skrzydła miłości, mocy, o wielki, Twardy Jerze,
Rozpostrzyj ponad nami, ogrzej i przyjmij nas. -Mrkalj, Palinodia o twardym jerze
***
VIVAT CAROLVS GVSTAVVS REX POLONIÆ
 

Offline Vilène

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #112 dnia: Luty 26, 2012, 15:00:29 »
dzwonidło - telefon (tak, wiem, że było 100 innych propozycji, ale ta ma tą zaletę, że jest blisko istniejącej mowy* i jakoś mniej mi trąci sztucznością)
E, mńe ten nowotfur raźi potocznośćou. Varphowy rozmównik mi śe bardźej podoba.
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #113 dnia: Luty 28, 2012, 01:00:19 »
Być może już było:
native speaker - rodzimomówca
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Ainigmos

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #114 dnia: Marzec 01, 2012, 22:31:02 »
Być może już było:
native speaker - rodzimomówca
Znaczeniowo nawet dorównane, ale czy nie zgrabniej dla polskiego ucha brzmiałoby: gwarca (jak w chorwackim govornik), skoro każdy mówi, ale w swojej gwarze ;-)
Słownictwo nie może upodobnić się do poharatanego wykorzeniającymi wtrętami drzewa bez korzeni - oto hasło czyścielskiego słowodzieja
 

Offline Vilène

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #115 dnia: Marzec 01, 2012, 22:36:31 »
nie zgrabniej dla polskiego ucha brzmiałoby: gwarca
Nie.

Akurat "gwarca" brzmi dla mnie pokracznie, zaś "rodzimomówca" - naturalnie.
 

Offline Canis

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #116 dnia: Marzec 02, 2012, 06:51:30 »
Ale "gwarca" ma jeden rdzeń, "rodzimomówca" jest wyrazem złożonym. Nie lepiej przyjąć obydwu?
 

Offline Noqa

Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #117 dnia: Marzec 04, 2012, 10:22:39 »
Jakbyście spolszczyli "hejtować"?
At him he yelled and yelped, tackling with taunting and dauntings; he tied and tacked him tightly and tautly, and killed him and quelled him and quenched him.
 

Offline Dynozaur

  • Audytor w: Komisja Ustalania Nazw Miejscowości
  • Wiadomości: 3 695
  • Thanked: 99 times
  • Wiecznie obserwowany
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #118 dnia: Marzec 04, 2012, 10:45:44 »
Pluć na coś.

Po co wymyślać nowotwory?
 

Offline Mścisław Bożydar

  • Πατριάρχης Γλώσσοποιίας
  • Wiadomości: 1 269
Odp: Narzecze wysokopolskie
« Odpowiedź #119 dnia: Marzec 04, 2012, 12:46:30 »
Szkalować? Lżyć?
Hvernig á að þjálfa Dragon þín?