Pytania różne a rozmaite

Zaczęty przez Mścisław Bożydar, Sierpień 16, 2011, 23:29:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

dziablonk

Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 14:07:28Nie wiem, co ma na celu twoje dociekanie, kiedy znane są dokładne akty prawne wprowadzające w Imperjum Rosyjskim wymóg posiadania nazwiska.
;D
Wiem, że to może u niektórych wzbudzić szok i niedowierzanie, ale przed paszportyzacją nasielstwa, przed ukazami carskimi z wymogiem nazwiska, nawet przed Jego Wszechwielikim Imperjum Rosyjskim istniało coś takiego jak Wielkie Księstwo Litewskie z ludnością ruską, w którym, o dziwo, gdzieś na jakimś tam zapadłym Podlasiu, w jakiejś tam zapyziałej mieścinie-folwarku na B., działały sobie kancelarie, które co najmniej od XVIII w. (tak naprawdę od poł. XVII w.) notowały nazwiska chłopów w rodzaju: Panasiuk, Hawryluk czy Waszczuk.

Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

#2086
Cytat: Siemoród w Luty 27, 2023, 16:51:18zupełnie inaczej niż ogólnosłowiański *-[ov]iťь, który raczej od początku tworzył imiona odojcowskie (zdrobnieniotwórczy charakter - w serbskim jest raczej wtórny),
Jeśli chodzi o sufiks *-itj- to przyjmuje się, że miał pierwotnie właśnie charakter zdrobnieniotwórczy, np. polski księżyc można tłumaczyć jako 'syn księdza', ale także jako 'mały ksiądz', tak np. w Kazaniach Świętokrzyskich na 'dziecię Jezus'; Sławski podaje, że oznaczał też  'księżyc na nowiu', czyli taki całkiem mały, por. też lit. sufiks -ytis: sūnýtis 'synek': sūnùs 'syn'.
Co, ciekawe, już na samej Litwie wyżej wspomniany deminutyw -aitis służy do patronimii:  sūnáitis 'wnuk' por. też łot.  mazdēls (dosł. 'mały-syn') /  dēladēls ('syna-syn')
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

Siemoród

#2087
Cytat: dziablonk w Marzec 01, 2023, 14:55:34
Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 14:07:28Nie wiem, co ma na celu twoje dociekanie, kiedy znane są dokładne akty prawne wprowadzające w Imperjum Rosyjskim wymóg posiadania nazwiska.
;D
Wiem, że to może u niektórych wzbudzić szok i niedowierzanie, ale przed paszportyzacją nasielstwa, przed ukazami carskimi z wymogiem nazwiska, nawet przed Jego Wszechwielikim Imperjum Rosyjskim istniało coś takiego jak Wielkie Księstwo Litewskie z ludnością ruską, w którym, o dziwo, gdzieś na jakimś tam zapadłym Podlasiu, w jakiejś tam zapyziałej mieścinie-folwarku na B., działały sobie kancelarie, które co najmniej od XVIII w. (tak naprawdę od poł. XVII w.) notowały nazwiska chłopów w rodzaju: Panasiuk, Hawryluk czy Waszczuk.
Przeczytałeś to co pisałem? Bo ja wcale nie wątpię, że ktoś w XVII czy może nawet w XVI wieku notował chłopów z imienia i nazwiska (aczkolwiek na szybko wygóglowawszy takie spisy, zauważyłem, że chłopi to może procent list, reszta to mieszczaństwo). Są jednak co najmniej dwa problemy:
1. Większość chłopów wciąż nie miała nazwiska, bo wystarczyło do ich wzkazania podanie imienia i wsi, ewentualnie przezwiska lub imienia ojca. Nawet dzisiaj na wsi (ale takiej prawdziwej wsi, nie podwarszawskiej sypialni) ludzie znają się nawzajem głównie po imionach, a nazwisk sąsiadów często nie znają, bo nigdy nie musieli używać.
2. Nawet jeśli kogoś wymieniono z imienia i nazwy rodziny, którą dzisiaj skojarzylibyśmy z nazwiskiem, to nie miało ono cech dzisiaj znanego nazwiska, bo syn Panasiuka po śmierci ojca mógł być znany jako Paszkiewicz (i jego rodzina również) a we wsi obok jako Szewczenko. Nie było wtedy paszportów czy innych dowodów tożsamości, więc zmiana "nazwiska" nic nie zmieniała w życiu codziennym. A dlaczego u arystokracji nazwiska były stabilne? Bo tam było o wiele ważniejsze udowodnić swoją przynależność do danego rodu, co często było wykorzystywane w drugą stronę – w XIX wieku często potomków szlachty żeniących się na chłopkach zmuszano do odrzucenia sufiksu -ski z nazwiska, aby ukarać pana młodego za mezaljans.

I co najważniejsze – ani WKL, ani Korona, ani Rosja nie odstawały pod tym względem od innych krajów europejskich w danej epoce – w większości krajów Europy chłopstwo (podobnie jak np. Żydzi) do XVIII lub nawet do XIX wieku, co do zasady, nazwiska, w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, nie miało, bo nie było ono nikomu potrzebne. Gdyby w dawnych czasach przywiązywano taką wagę do danych identyfikacyjnych jak dzisiaj, to poszukiwanie przodków żyjących przed XIX wiekiem byłoby conajmniej równie łatwe, co tych z XIX wieku, a każdy pasjonat własnych korzeni powie ci, że to trudna do przekroczenia barjera :P

Cytat: dziablonk w Marzec 01, 2023, 15:34:53
Cytat: Siemoród w Luty 27, 2023, 16:51:18zupełnie inaczej niż ogólnosłowiański *-[ov]iťь, który raczej od początku tworzył imiona odojcowskie (zdrobnieniotwórczy charakter - w serbskim jest raczej wtórny),
Jeśli chodzi o sufiks *-itj- to przyjmuje się, że miał pierwotnie właśnie charakter zdrobnieniotwórczy, np. polski księżyc można tłumaczyć jako 'syn księdza', ale także jako 'mały ksiądz', tak np. w Kazaniach Świętokrzyskich na 'dziecię Jezus'; Sławski podaje, że oznaczał też  'księżyc na nowiu', czyli taki całkiem mały, por. też lit. sufiks -ytis: sūnýtis 'synek': sūnùs 'syn'.
Co, ciekawe, już na samej Litwie wyżej wspomniany deminutyw -aitis służy do patronimii:  sūnáitis 'wnuk' por. też łot.  mazdēls (dosł. 'mały-syn') /  dēladēls ('syna-syn')
Jeśli już mówimy o wyrazach pospolitych, to lit. -aitis jest raczej porównywalny z polskim -ę, bo tworzy głównie nazwy istot młodych – brolaitis 'bratanek', arelaitis 'orlę', jaunikaitis 'kawaler' (od jaunas 'młody'), ėraitis 'jagnię' (od [j]ėras, też 'jagnię', a przecież jagnię nie jest potomkiem jagnięcia  :P ), karvelaitis 'gołąbiątko' (od karvelė 'gołębica, co samo gramatycznie jest zdrobnieniem od karvė 'krowa' xD), kalėdaitis 'opłatek wigilijny' (od Kalėdos 'Boże Narodzenie') i wiele innych. Warto też dodać, że żeńska odmiana tego sufiksu, czyli -aitė tworzy nazwiska panieńskie (jak pol. -ówna, -anka).

A co do sufiksu słowiańskiego to moje wątpliwości budzi fakt, że swoją rolę tworzenia patronimików, nazwisk lub podobną (osobliwą funkcję ma w czeskim, np. Novákovic to nie oddzielne nazwisko, lecz określenie na całą rodzinę Nowaków, coś jak polskie Nowakowie, a przy tym zachowuje składnię liczby mnogiej – byli zde Novákovic 'byli tutaj Nowakowie') zachował chyba na całej Słowiańszczyźnie (choć często tracił produktywność), a tworzenie zdrobnień na dobrą sprawę znane jest tylko w serbsko-chorwackim, już popularniejsze jest znane słoweńskiemu i rosyjskiemu (por. ros. Москвич) użycie tego sufiksu dla tworzenia nazw mieszkańców. Z tego powodu bardziej skłaniałbym się ku temu, że mniej rozpowszechnione użycia są wtórne, zresztą najłatwiej znaczeniowo wszystkie trzy wyprowadzić z funkcji tworzącej nazwy potomków.
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

dziablonk

#2088
Fajny matrix  8) , ale dobra, grajmy w to:
Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 19:09:13Jeśli już mówimy o wyrazach pospolitych, to lit. -aitis jest raczej porównywalny z polskim -ę, bo tworzy głównie nazwy istot młodych – brolaitis 'bratanek',
A to nie powinien być 'młody brat'? chyba jakiś patronimik się wkradł!  >:(
Cytatarelaitis 'orlę',
Uwaga, ostrożnie, to może być 'dziecko orła'!
Cytat(od [j]ėras, też 'jagnię', a przecież jagnię nie jest potomkiem jagnięcia  :P ),
Słuszna uwaga, mnie też od jakiegoś czasu brakuje zgrabnego określenia na 'potomka jagnięcia' :P
CytatWarto też dodać, że żeńska odmiana tego sufiksu, czyli -aitė tworzy nazwiska panieńskie (jak pol. -ówna, -anka).
Czy Zającówna to nie jest przypadkiem córka Zająca?
:)
EDIT:
Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 19:09:13a tworzenie zdrobnień na dobrą sprawę znane jest tylko w serbsko-chorwackim, już popularniejsze jest znane słoweńskiemu i rosyjskiemu (por. ros. Москвич) użycie tego sufiksu dla tworzenia nazw mieszkańców.
W słoweńskim - oznacza: 1) wykonawcę czynności, gonič 2) nosiciela cechy, mladič, belič 3) niedojrzałą istotę, kozlič 4) małą istotę, črvič  5) obiekt afektacji, hlebčič :P
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

A wracając do tematu
Cytat: Siemoród w Luty 27, 2023, 13:33:20Swoją drogą Wondrak przywołuje kilka innych przykładów (aksl.=altkirchenslawisch,
Czy ktoś kojarzy może jakieś słowa z scs. na -uk? I co oznacza piljukъ?
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

Siemoród

Widzę, że zaczynasz trolować, więc kończę ten temat, bo już dochodzimy do absurdu, że nazwisko samo w sobie też jest patronimikiem, bo nadawane jest po ojcu.

Czy w polskich słowach jagnię, cielę, foczę też się czai sufiks patronimiczny? A w czeskich bratranec 'kuzyn' albo synovec 'bratanek, siostrzeniec'? Każda istota żywa jest czyimś dzieckiem, więc naprawdę wiele sufiksów można uznać za patronimiki xD

Patronimikiem nie jest też Zającówna, bo jak tylko wyjdzie ona zamąż za Nowaka, to stanie się Nowakową. Podobnie w litewskim panna Kazlauskaitė, której ojcem jest pan Kazlauskas, a matką pani Kazlauskienė, gdy tylko wyjdzie zamąż, może mieć np. nazwisko Paulauskienė. Końcówki -aitė i -ienė są z synchronicznego punktu widzenia tworzą warianty rodzajowe tego samego nazwiska, a nie nowe, bardziej jest to część fleksji niż słowotwórstwa (zresztą w Republice Litewskiej uregulowana prawnie). No i nie jest to żaden hehe patronimik, bo jest on tracony wraz z zamążpójściem. Przynajmniej w normalnych małżeństwach tak jest. Ciekawe w sumie, czy gdy panna nie chce wziąć nazwiska kawalera, to jej nazwisko panieńskie zmienia końcówkę czy nie, choć i tak oba wyjścia z tej sytuacji brzmią żenująco xDDDD

Co do sufiksu - przyznam rację w tym zakresie, że znaczeniowo (2.-5.) pokrywa się on z serbsko-chorwackim (któżby się spodziewał?), jednak pierwsze podane przez ciebie znaczenie to inny sufiks, który się zlał z tym rozpatrywanym przez nas sufiksem fonetycznie (sch. č / ć to w słoweńskim stale č) – odpowiada on czeskiemu - jak w wyrazach řidič 'kierowca' czy čistič 'czyściciel' i jest po prostu odmianą bardzo produktywnego w polskim -acz, stosowanym przy czasownikach o temacie na -i-.
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

dziablonk

#2091
Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 23:39:28Czy w polskich słowach jagnię, cielę, foczę też się czai sufiks patronimiczny?
Współcześnie nie są to już patronimiki, tylko "młodzienniki", chociaż z historycznej perspektywy - zasadniczo tak, w sensie: w każdym sufiksie deminutywnym "czai się" potencjał  patronimiczny  (np. książę 'syn księdza', czyli władcy). Kwestia późniejszej specjalizacji w ramach rozwoju języka.

CytatPatronimikiem nie jest też Zającówna, bo jak tylko wyjdzie ona zamąż za Nowaka, to stanie się Nowakową. [...] No i nie jest to żaden hehe patronimik, bo jest on tracony wraz z zamążpójściem
Nie wiem, jaką definicję "patronimika" stosujesz, dla mnie to wyraz, który w swojej budowie wskazuje na 'ojca', a nawet szerzej 'przodka' (pol. dziedzic : dziad), w wyjątkowych przypadkach, np. braku ojca - na 'matkę'.
Cytatnazwisko samo w sobie też jest patronimikiem, bo nadawane jest po ojcu.
Aby stać się patronimikiem, nazwisko 'syna' powinno posiadać jakiś element odróżniający (np. sufiks deminutywny) od nazwiska 'ojca', np. Kowalszczyk (syn) : Kowalski (ojciec)

CytatCo do sufiksu - przyznam rację w tym zakresie, że znaczeniowo (2.-5.) pokrywa się on z serbsko-chorwackim (któżby się spodziewał?),
No okej, po prostu miałem wątpliwości, czy wszystko jasne.
Cytatto inny sufiks, który się zlał z tym rozpatrywanym przez nas sufiksem fonetycznie (sch. č / ć to w słoweńskim stale č) – odpowiada on czeskiemu - jak w wyrazach řidič 'kierowca' czy čistič 'czyściciel' i jest po prostu odmianą bardzo produktywnego w polskim -acz, stosowanym przy czasownikach o temacie na -i-.
Tego nie wiedziałem, więc dzięki za info, ale to chyba mamy jasność w takim razie. BTW, czy polski -acz nie jest bliżej frekwentywów pochodnych od tych na -i-? Mam na myśli, np. zrosić -> zraszać -> zraszacz.

Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 19:09:13(osobliwą funkcję ma w czeskim, np. Novákovic to nie oddzielne nazwisko, lecz określenie na całą rodzinę Nowaków, coś jak polskie Nowakowie, a przy tym zachowuje składnię liczby mnogiej – byli zde Novákovic 'byli tutaj Nowakowie')
Czy to czasem nie będzie Nieregularny Rozwój Spowodowany Frekwencją, tj. od plur. *Novákovici?
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

Siemoród

#2092
Cytat: dziablonk w Marzec 02, 2023, 09:23:53Nie wiem, jaką definicję "patronimika" stosujesz, dla mnie to wyraz, który w swojej budowie wskazuje na 'ojca', a nawet szerzej 'przodka' (pol. dziedzic : dziad), w wyjątkowych przypadkach, np. braku ojca - na 'matkę'.
No i tu rozwadniasz to pojęcie znaczeniowo, bo patronimik to nazwa własna tworzona od imienia ojca (rzadziej matki, gdzieniegdzie jest to powszechne zjawisko i wtedy nazywa się to matronimikiem) występująca w wielu językach (np. rosyjski, islandzki, arabski, ten ostatni nawet ma powszechne teknonimiki, czyli imiona odsynowskie xD) wraz z imieniem lub rzadziej w jego zastępstwie, często przy braku nazwiska (w mniejszym lub większym zakresie tak jest w trzech wymienionych językach) i równie trwała, co pierwsze imię (więc nie jest tracona np. przy ślubie). Imię odojcowskie może stać się nazwiskiem (szczególnie, gdy w danej społeczności patronimja zanika), ale wcale nie musi.

Nigdy nie widziałem, żeby ktoś definjował patronimik jako 'wyraz wzkazujący na ojca lub innego przodka', bo najwidoczniej doszedłby do równie absurdalnych wniosków, że Kowalska, bratanek, kurczątko czy kotek to też imiona odojcowskie xD W języku polskim imion odojcowskich (od dobrych paru wieków) nie ma, więc nie ma i żadnych "sufiksów patronimicznych" (tak jak nie ma sufiksów nazwiskowych, bo w polskich nazwiskach znajdziesz chyba każdy sufiks tworzący rzeczowniki w polskim i ościennych językach) czy "młodzienników". Nawet polskie XV-wieczne formy typu Parkoszowic czy Włodkowic są dzisiaj rozumiane jako nazwiska, a system zwrotów rosyjskich (typu Анна Ивановна!, co odpowiada pol. Pani [Anno] Kowalska!) albo arabskich jak yā 'abū ʕabd-allāh bin ʕumar (dosł. 'ojcze Abdullaha, synu Umara!') jest dla Polaków jedną z większych trudności do pokonania przed opanowaniem podstaw komunikacji.

Do przemyślenia zostawiam: czy frankowicz to syn franka szwajcarskiego, a działkowicz to syn działki? Czy może po prostu to upowszechnienie sufiksu -owicz (który sam w sobie nie jest nawet rodzimy!) obecnego w nazwiskach, będących skostniałymi patronimikami? Bo niewykluczone, że w podobnym procesie powstał dziedzic, panic, a może i księżyc. ;)

Cytat: dziablonk w Marzec 02, 2023, 09:23:53Czy to czasem nie będzie Nieregularny Rozwój Spowodowany Frekwencją, tj. od plur. *Novákovic?
Do mańczakowania mam wielki uraz. Istniejące od XIV wieku, dziś nieodmienne formy typu Novákovic (swoją drogą mające paralele w górnołużyckim) to skostniały dop. l. mn. (z archaiczną zerową końcówką), podobnie jak synonimiczne cz. nieodm. Nováků (funguje toto też jako samodzielne nazwisko, jak rosyjskie nieodmienne nazwiska typu Czernych, Błagorodnych i t.d.). [http://nase-rec.ujc.cas.cz/archiv.php?art=863]
Niech żyje Wolny Syjam!
  •  

dziablonk

Cytat: Siemoród w Marzec 02, 2023, 23:55:40No i tu rozwadniasz to pojęcie znaczeniowo, bo patronimik to nazwa własna tworzona od imienia ojca (rzadziej matki, gdzieniegdzie jest to powszechne zjawisko i wtedy nazywa się to matronimikiem) występująca w wielu językach (np. rosyjski, islandzki, arabski, ten ostatni nawet ma powszechne teknonimiki, czyli imiona odsynowskie xD) wraz z imieniem lub rzadziej w jego zastępstwie, często przy braku nazwiska (w mniejszym lub większym zakresie tak jest w trzech wymienionych językach) i równie trwała, co pierwsze imię (więc nie jest tracona np. przy ślubie).
Bardzo zgrabna definicja, tylko wyklucza ona imiona pospolite właśnie w rodzaju panica, królewica i księżyca (pożyczka z Czech, ale i w staroruskim bodajże kněžic)

CytatNigdy nie widziałem, żeby ktoś definjował patronimik jako 'wyraz wzkazujący na ojca lub innego przodka',
Pierwszy! :D
A może jednak nie...  :'(
SJP: «nazwisko, nazwa lub przydomek utworzone od imienia, nazwiska albo nazwy urzędu ojca albo przodków»
Cytatbo najwidoczniej doszedłby do równie absurdalnych wniosków, że Kowalska, bratanek, kurczątko czy kotek to też imiona odojcowskie xD
Ok, dla dobra dyskusji nie będę się upierał przy zwierzątkach, natomiast nie rozumiem dlaczego na dobrą sprawę bratanek nie jest patronimikiem? (Kowalska powinna być Kowalszczanka jak starościanka 'córka starosty') Np. litewski brolynas 'bratanek' stał się podstawą do takich nazwisk jak Adomynas : Adomas, Jozynas: Jozas.

CytatW języku polskim imion odojcowskich (od dobrych paru wieków) nie ma,
Aha, ale znaczy się były?
Cytatwięc nie ma i żadnych "sufiksów patronimicznych" (tak jak nie ma sufiksów nazwiskowych, bo w polskich nazwiskach znajdziesz chyba każdy sufiks tworzący rzeczowniki w polskim i ościennych językach)
A czy musisz mieć "sufiks patronimiczny" typu stpol. -owic, żeby utworzyć patronimik? np. Pawlak : Paweł?
Cytatczy "młodzienników".
Jak można zostawić na lodzie biedne, małe foczę:-* 

CytatNawet polskie XV-wieczne formy typu Parkoszowic czy Włodkowic są dzisiaj rozumiane jako nazwiska,
Na szczęście w XV wieku ludzie nie rozumieli co to nazwisko.  ;) 
Cytata system zwrotów rosyjskich (typu Анна Ивановна! [...] jest dla Polaków jedną z większych trudności do pokonania przed opanowaniem podstaw komunikacji.
O, łolaboga  :'(
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

dziablonk

Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 19:09:13Bo ja wcale nie wątpię, że ktoś w XVII czy może nawet w XVI wieku notował chłopów z imienia i nazwiska
Dobre i to, jest nadzieja! :D

CytatSą jednak co najmniej dwa problemy:
1. Większość chłopów wciąż nie miała nazwiska, bo wystarczyło do ich wzkazania podanie imienia i wsi, ewentualnie przezwiska lub imienia ojca.
No właśnie przezwiska się pojawiły, bo nazwisk "w dzisiejszym rozumieniu tego słowa" jeszcze nie dowieźli, a imiona nie wystarczały :)

CytatNie było wtedy paszportów czy innych dowodów tożsamości, więc zmiana "nazwiska" nic nie zmieniała w życiu codziennym.
;D Rozczula mnie to zamiłowanie do carskiej biurokracji, posiadania paszportu i dowodu tożsamości, o odciskach palców nie wspominając.
CytatI co najważniejsze – ani WKL, ani Korona, ani Rosja nie odstawały pod tym względem od innych krajów europejskich w danej epoce,
No właśnie WKL od Rosji pod tym względem (tj. nazwisk chłopów) znacznie odbiegało :P


Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

Siemoród

Niech żyje Wolny Syjam!

dziablonk

Cytat: Siemoród w Luty 27, 2023, 21:05:03W antroponomastyce kojarzę jedynie nazwiska na -ajło / -iełło, których bałtyckość jest zresztą przedmiotem dyskusji.
Są jeszcze na -ojć {lit. -aitis}, - {lit. -utis}.

Cytat: Siemoród w Marzec 01, 2023, 00:00:31Swoją drogą rozkład pary Захарук~Захарюк, gdzie pierwsza forma koncentruje się na okolicach Kołomyi, a druga dosłownie za miedzą na Bukowinie. Rzucająca się w oczy dawna granica II RP pokazuje, że przyczyna tej dwoistości nazwisk jest niewątpliwie pozajęzykowa. Polecam przekonać się samemu: https://ridni.org/karta/захарюк Polecam porównać też rozkład innych par, jak choćby Петрук~Петрюк – tam też wyraźnie widać, to zjawisko.
Wielkie dzięki za mapę, jest super, sprawdziłem, co podałeś, chyba faktycznie mogło dojść do depalatalizacji, btw, check out postacie z -чук :)

Cytata formy na -ukas typu Petrukas, Jonukas to najpospolitsze zdrobnienia pokrywające się w zakresie użycia z polskimi Piotrek, Janek (i chyba kognacą!).
A może te najpospolitsze zdrobnienia są oboczne do pol. -'ak? Zobacz pol. Pietrzak, Janiak, maślak, prosiak?

Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

Todsmer

Wtf, ale srogie piguły widzę xD

Cytat: dziablonk w Marzec 03, 2023, 17:09:40Bardzo zgrabna definicja, tylko wyklucza ona imiona pospolite właśnie w rodzaju panica, królewica i księżyca (pożyczka z Czech, ale i w staroruskim bodajże kněžic)

Bo to nie są patronimiki! Patronimik pochodzi od imienia, przezwiska albo urzędu ojca, jak zresztą sama nazwa wskazuje ("imię odojcowskie"). Tworzysz sobie własną wydumaną definicję a potem się denerwujesz, że ktoś tej Twojej definicji nie uznaje.

CytatSJP: «nazwisko, nazwa lub przydomek utworzone od imienia, nazwiska albo nazwy urzędu ojca albo przodków»
A to ciekawe, mój słownik języka polskiego ma bardzo podobną definicję, ale nie wspomina nic o przodkach. Skąd ta definicja?

Cytat(...) natomiast nie rozumiem dlaczego na dobrą sprawę bratanek nie jest patronimikiem?
Bo bratanek jest nazwą krewnego w rodzaju "kuzyn", a nie nazwiskiem ani przezwiskiem? xD Patronimik to dookreślenie imienia (bądź zastąpienie imienia, zazwyczaj w przypadku urzędników) w znaczeniu "syn X", gdzie X to konkretna osoba, sąsiad Janusz, Zbyszek z sąsiedniej wioski, albo konkretny urzędnik.

dziablonk

#2098
Cytat: Todsmer w Marzec 04, 2023, 00:39:48Bo to nie są patronimiki! Patronimik pochodzi od imienia, przezwiska albo urzędu ojca, jak zresztą sama nazwa wskazuje ("imię odojcowskie").
No dobra, to jak określić formacje typu bożyc ('dei filius' z Bogurodzicy), królewicz / królewna (stpol. ! królewica)?

CytatA to ciekawe, mój słownik języka polskiego ma bardzo podobną definicję, ale nie wspomina nic o przodkach. Skąd ta definicja?
Mogę dać inną ze "Słownika terminologii językoznawczej" (Gołąb, Heinz, Milewski):
Patronimikon - ang. patronymic , fr. patronymique , niem. Patronymikon, ros. патронимик. Imię, nazwisko lub przydomek utworzony od imienia ojca albo przodków i w ten sposób oznaczający pochodzenie noszącego je osobnika, np. Parkoszowic - nazwisko (przydomek) syna Parkosza, Szymonowic - nazwisko syna Szymona. Również wśród nazw miejscowych wyróżniamy grupę patronimicznych, oznaczających pierwotnie potomków lub poddanych człowieka, którego imię, przezwisko lub nazwa zawodu (godności) tkwi w nazwie miejscowej, np. Racławice, Michałowice, Dziekanowice.

EDIT: Ups! Wygląda na to, że niektórzy Polacy mieli jednak nazwiska już w XV w.:
HISTORIA NAZWISK POLSKICH na tle społecznym i obyczajowym (XII - XV wiek)
Słuch fonologiczny współczesnego Słowianina kształtuje pisownia, w przeszłości granice między poszczególnymi fonemami były bardziej płynne.
◇ ъŭ ◊ ō ů ŭ † å ° ъ ь ľ ŕ ô ď ť ſ ß á ŕ ê é ṷ
  •  

miguelhombre

Hej, mam nadzieję że w dobrym wątku piszę. Mam pytanie pod mój conlang. Czy poniższa ewolucja fonetyczna jest normalna i mogłaby zajść w języku naturalnym?

kanā > kannə > kan

Ten przykład to losowy rzeczownik w mianowniku. Wygłosowe długie ā oddaje iloczas poprzedzającej spółgłosce, podwajając ją, a sama zostaje zredukowana do schwa. Później wygłosowe schwa zanika (w całym języku), a podwójna spółgłoska ulega skróceniu do pojedynczej.

Moje pytanie przede wszystkim dotyczy tej pierwszej części, czyli "oddania" długości spółgłosce przez jej podwojenie, zdarza się coś takiego? Mogłoby to mieć miejsce tylko w przypadku wygłosowych długich samogłosek (w przeciwieństwie do długich samogłosek w innych pozycjach, np. w środku wyrazu)?

Jeśli tak, to czy w sytuacji gdy mamy więcej spółgłosek, np. w "kartā", czy podwojeniu mogłaby ulec dowolna z nich? karrtə / karttə
  •