Autor Wątek: Relacje wzajemne zdań  (Przeczytany 2380 razy)

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
    • Zobacz profil
Relacje wzajemne zdań
« dnia: Luty 24, 2015, 22:00:16 »
Czy ktoś z Was robiąc konlagi wymyślił kiedyś jakieś ciekawe relacje między zdaniami? Przeglądałem wiele wątków, ale nie natknąłem się na żadną szerzej omówioną kwestię składni wychodzącą poza jedno zdanie (lub jeszcze nie znalazłem).

Tak pytam, bo ogarniam ten większy tekst w tjevango i dopracowuję teraz system wzajemnej relacji zdań, co okazuje się zadaniem dosyć trudnym, aby uzyskać sytem róznorodny i kompletny.
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
    • Zobacz profil
Odp: Relacje wzajemne zdań
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 14, 2015, 21:21:29 »
Widzę, że nikt się chyba o relacje zdań nie troszczy jakoś specjalnie :P
 

Offline Widsið

Odp: Relacje wzajemne zdań
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 15, 2015, 12:47:01 »
Albo zadałeś za mało precyzyjne pytanie i nie poparłeś go przykładem, i nikt nie zrozumiał, co ty rozumiesz jako ciekawą relację między zdaniami ;P
 

Offline ArturJD

  • Piewca tabel
  • Wiadomości: 434
  • Baroque
    • Zobacz profil
Odp: Relacje wzajemne zdań
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 15, 2015, 16:10:34 »
Eh... np. w tjevango, jako że nie mam ani kategorii czasu ani aspektu (wogóle się dopiero skapłem, że po reformie mi się one same usunęły, ale to dobrze), mam specjalny spójnik "ītl", który łączy się z odpowiednio odmienionym przez deklinację czasownikiem, co nadaje różnorodny kontekst wypowiedzi.
Każdy czasownik domyślnie wyraża teraźniejszość i niedokonanie
Mamy na przykład taką wypowiedź:
Kàn Ārtūr gvantotl e drìanāvūvī. À Gūlvàn rīdōv ēm - Artur idzie do miasta. Gulvan pełni tam straż.
{ArturNOM.AC iść3.SGdo miastaALL.PAS. GulvanNOM.AC pełnić straż3.SG tamLOC.AC}

Spójnik "ītl" łączy się z rzeczownikiem odmienionym przez:
- allativus (A)
- locativus (L)
- vocativus (V)
Tym rzeczownikiem może być również gerundium, a gerundium w każdym przypadku może zacząć się zachowywać jak czasownik. Mamy przykładowo nasz czasownik "rīdō" - pełnić straż, strzec. Forma gerundium jest tożsama: "rīdō" - strzeżenie, pełnienie straży. Odmienia się ona przez przypadki:
N. rīdō - strzeżenie
L rīdōm - w strzeżeniu (w opiece/pod opieką)
A. rīdī - aby strzec, ku strzeżeniu
P. rīdōr - strzeżenie (kogoś) (-to ten mój "ujemny genetivus)
V. rīdorn - strzeżenie!

Odmiana przez osoby tego czasownika wygląda następująco:
1. rīdōtl (-tl) - strzegę
2. rīdōv (-v) - strzeżesz
1. rīdōjitl (-jitl) - strzeżemy
2. rīdōf (-f) - strzeżecie

Przez osoby możemy jednak odmienić również gerundium odmienione przez dany przypadek. Zaczynają się wtedy wyrażać inne znaczenia (których tu nie opiszę, bo to offtopic). Taka specyficzna deklinacjo-koniugacja pojawia się w trzech miejscach i wyraża wtedy trzy różne rzeczy:
1) jako zdanie podrzędne względne od któreś części zdania, wtedy czasownik przybiera taki przypadek, w jakim jest to słowo:
Tlyllirę̄ vîllirę̄j vŷtūvī à gantīnę̄v ę̂tl dranāvēm - hoduję rosliny przyjacielowi, który spotyka się ze mną w mieście.
{hodować1.SG roślinaNOM.PAS  przyjacielALL.PAS spotykaćALL.AC.3.SG mnieNOM.PAS miastoLOC.AC}
2) jako zdanie podrzędne wyrażające w zależności od przypadku okoliczności, cel, przyczynę itp.
3) ze spójnikami wymagającymi takiej transformacji - omówię spójnik "ītl"\

Odmiana wygląda tak:
odmiana gerundium aktywna
[close]

Do tego dochodzi jeszcze kategoria aktywności. Powyżej odmieniono gerundium aktywne, poniżej pasywne:
odmiana gerundium pasywna
[close]

Ok, teoria już została mniej więcej nakreślona. Podane tłumaczenia są jedynie orientacyjne i nie wyczerpują w pełni wartości semantycznej wyrazu.

Ów spójnik "ītl" może się łączyć z lokatywem, allatywem i vocatywem. W zalezności od przypadku i aktywności wyrazu, z jakim się łączy, zmienia on sens orzeczenia w zdaniu głównym, które charakteryzuje pod względem relacji czasowej.
Mimo iż powiedziałem, że domyślnie czasownik wyraża akcję teraźniejszą, będę poniższe zdania tłumaczył przez czas przeszły.
Spoiler
[close]

Ogólne reguły są takie:

1) locativus wyraża czynność równoległą do czynności zdania głownego. Zasadniczo nie wpływa ona znaczenie czasownika w zdaniu głównym
-locativus aktywny określa czynnośc, która trwa
Ītl Gūlvàn à rīdōmę̄v dranāvēm, kàn Artur gvantōtl 'evīnūr - Kiedy Gulvan pełnił straż w mieście, Artur tam szedł

-locativus pasywny określa czynność, która zmierza do końca, ale jeszcze się nie kończy:
Ītl gūlvàn à rîdōmę̄v, kàn Artur gvantōtl 'evīnūr -Kiedy Gulvan kończył pełnić straż w mieście, Artur tam szedł.
Zamieńmy może teraz zdania:
Ītl Ārtūr kàn gvìantōmę̄v drìanāvūvī, à Gūlvàn rīdōv ēm - Kiedy Artur dochodził do miasta, Gulvan pełnił tam straż.

2) allativus wyraża czynność punktową, do której odnosi się wydarzenie w zdaniu głównym.
-allativus aktywny wyraża czynność, od której rozpoczęła się czynnośc w zdaniu głównym:
Ītl Ārtūr kàn gvantīnōtl e drìanāvūvī, à Gūlvàn rīdov ēm - Kiedy Artur poszedł do miasta, Gulvan zaczął pełnić tam straż.

-allativus pasywny wyraża czynność, przez którą (lub w okolicznościach której) zakończyła się czynność w zdaniu głównym:
Ītl Ārtūr kàn  gvìantīnōtl e drìanāvūvī, à Gūlvàn rīdov ēm - Kiedy Artur doszedł do miasta, Gulvan kończył pełnić tam straż

Zatrzymajmy się na chwilę. Pewnie zauważyliście różnicę w tłumaczeniu zdania podrzędnego w konsturkcji z allativem aktywnym i pasywnym. Wynika ona tylko i wyłącznie z kontekstu i jakieś estetyki języka polskiego. Otóż w tym wypadku nie ważne jest, czy nasz Artur doszedł już do miasta, czy wogóle zaczął dopiero do niego iść - ważny jest sam fakt, że jak już tam dotarł, to Gulvan zaczął pełnić/już nie pełnił straży w mieście.

3) vocativus wyraża czynność, która przerywa czynność w zdaniu głównym, która przerywa
-vocativus aktywny wyraża czynność, która bezpośrednio przerywa czynność zdania głównego:
Ītl Ārtūr kàn gvanternōtl drìanāvūvī, à Gūlvàn rīdōv ēm - Kiedy Artur doszedł do miasta, Gulvan przestał pełnić tam straż - w przeciwieństwie do zastosowania allatywu pasywnego, to "zakończenie pełnienia straży" przez Gulvana wynika bezpośrednio z tego, że Artur przybył do miasta (np. byli umówieni na piwo w gospodzie).

-vocativus pasywny wyraża czynność, która zakłóciła czynność w zdaniu głównym
Ītl Ārtūr kàn gvìanternōtl drìanāvūvī, à Gūlvàn rīdōv ēm - Kiedy Artur doszedł do miasta, Gulvan przerwał pełnienie straży (ale potem być może ją wznowił)

(Jeszcze taka małą uwaga: zastosowałem tu przecinki, aby oddzielić od siebie zdanie nadrzędne i podrzędne, ale w oryginalnych tekstach tjevango takie rozróżnienie. Jest to widoczne zwłaszcza w relacjach i opisach, gdzie zdanie poznaje się po położeniu zaimka klauzuli osoby trzeciej - "kàn" lub "à" - w zdaniu nadrzędnym na początku zdania, w zdaniu podrzędnym przed czasownikiem)



Chciałbym się dowiedzieć, jak tworzycie u siebie w conlangach takie relacje między zdaniami. Tutaj zdania wpływając na siebie dookreślają relacje między sobą w czasie, pewnie mi jeszcze dojdą jakieś relacje logiczne ("ponieważ", "przez to", "z powodu tego" itp.). Macie u siebie podział na zdanie główne i poboczne, czy jakoś to inaczej organizujecie? Jak wyrażacie, że jedno zdanie wynika z drugiego? Macie na to jakieś ciekawe konstrukcje?